jaagatka

Kobieta, 34 lata, Zielona Góra

Ostatnie posty użytkownika
jaagatka

Re: Lutóweczki 2014

My też chyba znowu przełożymy szczepienie, bo 2 tygodnie temu ze względu na ospę męża, a dzisiaj widzę że pojawiły jej się 2 krostki jedna na głowie, jedna na buzi, gorączki nie ma, apetyt normalny, tylko więcej mi niunia śpi, czy to możliwe że to ospa?? dzisiaj dzwoniłam do lekarza to mówili że już na dziś nie da rady zarejestrować a na jutro i tak mamy wyznaczone szczepienie, to chyba po prostu tam pójdę i niech od razu lekarz mi powie, czy to ospa czy co i czy można zaszczepić...

jaagatka

Re: Lutóweczki 2014

Witajcie dziewczyny po świętach! Stokrotka to rzeczywiście super, że Ali udało się tak ładnie przespać całą nockę :)) u mnie karmię małą o 21, około 22 zasypia no i budzi się o 3 a potem o 6 i później znowu koło 9, więc nie jest źle...
Loli moja mała też puszcza dużo bąków, a kupki jeszcze do niedawna robiła nawet 7 razy dziennie, tzn. takie malutkie po trochu, ale od jakiegoś tygodnia czy dwóch robi już 2-3 dziennie więc może u twojej malutkiej też się to niedługo zmieni :)

jaagatka

Re: Lutóweczki 2014

Anna moja córeczka tez tak miała 2 razy jakby czarna kropka w kupie bałam się ze to krew ale później się to nie powtarzała.
Pasia - ja zakładam pod pajacyki zawsze body z krótkim rękawem. A jak pozostałe dziewczyny bo sama jestem ciekawa??

jaagatka

Re: Lutóweczki 2014

A co do naszych facetów, to oni chyba juz tacy są, najlepiej mieć dzieci tylko pózniej obowiązki to nasze bo oni chodzą do pracy. Ja zawsze mówię ze skoro on chodzi do pracy a ja zajmuje sie dzieckiem to to jest właśnie moja praca więc obowiązki domowe powinny iść na pól ... No ale w praktyce niestety różnie z tym bywa

jaagatka

Re: Lutóweczki 2014

BAgi co do karmienia to moja zjada 6 razy na dobę 120, i raz 90 ml , mam taka książkę i to jest norma, ale powiedz tobie chodzi o mleko modyfikowane czy twoje, bo jeśli twoje to może jeść duuuuzo wiecej, bo podobno mm jest bardziej tresciwe niż mleko matki.

jaagatka

Re: Lutóweczki 2014

Bagi, majka z moim mężem podobnie jak u was. Muszę go o wszystko prosić bo sam nie wpadnie na to żeby mi pomoc. Teraz ma ospe i leży i umiera a ja muszę wszystko robić sama, dziecka nawet nie dotyka bo boimy sie ze ja zarazi, to sie w wkurzylam i kazałam mu wczoraj chociaż posprzątać skoro gorączki nie ma, bo ja oprócz dziecka mam na głowie prasowanie pranie gotowanie robienie zakupów, wyniszeńie śmieci i jeszcze pomagam mu w pracy, tez czasami mam dosyć, sorry musiałam sie wyzalic ...

jaagatka

Re: Lutóweczki 2014

podpowiem wam jeszcze mój suszarkowy patent :) wlaczam prawdziwa suszarkę i kieruje ja na brzuszek oczywiście nie najgoretszym strumieniem tylko tym mniejszym, kiedy dziecko sie uspokoi wlaczam filmie z youtube na tablecie lub laptopie - nagranie kilkugodzinne suszarki :) można zaoszczędzić na pradzie no i mieć wolne ręce :)))

jaagatka

Re: Lutóweczki 2014

MalaMi a próbowałaś okłady ciepłe na brzuszek?? Ja kładę termoforek albo lekko nastawiam suszarkę w kierunku brzuszka, mi niunia wtedy usypia... położna mi mówiła że można nawet brać dziecko pod prysznic i też polewać brzuszek ciepłą wodą... aczkolwiek są podobno takie dzieci, na które nic nie pomaga na kolki, pocieszę cię, że one trwają najczęściej tylko do 3-4 miesiąca życia, choć wiem że to marne pocieszenie...

jaagatka

Re: Lutóweczki 2014

o kurcze jak widzę jak wasze dzieciątka podnoszą wysoko główki, to chyba rzeczywiście moja tak nie robi też :/ ona uwielbia leżeć na brzuszku a nawet spać, ale głowę z reguły kładzie na bok i koniec, jest raczej leniwa, chyba też muszę z nią poćwiczyć

jaagatka

Re: Lutóweczki 2014

Hej dziewczyny dawno nie wchodziła, na forum, u mnie masakra mój mąż złapał gdzieś ospe wietrzna, boje sie żeby nie zaraził dziecka, aczkolwiek lekarz mówił ze im wcześniej dziecko ja przejdzie tym lepiej, za to martwię sie o męża bo ospa dla dorosłych jest bardzo niebezpieczna można mieć powikłania m.in zapalenie opon mózgowych a nawet mięśnia sercowego :(( teraz nie dość ze mam dom na główie, dziecko, to jeszcze będę musiała mu pomoc w pracy... Dodam ze jutro mieliśmy mieć szczepienia które trzeba odłożyć na okres mińimum 2 tygodni bo tyle wynosi okres inkubacji choroby :((((

jaagatka

Re: Lutóweczki 2014

No oczywiście pod pajacyka tego też mam pod spodem normalnie body i śpiochy lub półśpiochy i sweterek, plus czapeczka, coś takiego jak na zdjęciu i jak trzeba to kocyk. Była lekarka, na szczęście oskrzela są czyste i to tylko katarek, poleciła mi maść majerankową, krople nasivin plus sól morską. Chyba trochę bym się bała wyciągać odkurzaczem, to na pewno nie stanowi za dużej ingerencji w tak malutki nosek??

jaagatka

Re: Lutóweczki 2014

:) wasze dzieciaczki tez są urocze, z dnia na dzień jak juz sie zaczynaja uśmiechać to coraz piękniejsze.
Mam do was pytanie co ubieracie dzieciom na spacery jak jest taka pogoda 17- 20 stopni. Ja juz nie zakładam kombinezonow tych ortalionowych bo za ciepło, doradcze czy taki ocieplany pajac bawelńiany z kapturem i czapeczka są ok?
Moja niunia chyba sie rozchorowala , cała noc tak cieżko oddychala i ma chyba zawalony nos, psikam sprayem i próbowałam odciagnac gile z noska ale nic nie leci. Umówiliśmy juz wizytę domowa, mam nadzieje ze nie rozwinie sie z tego nic poważnego :((

jaagatka

Re: Lutóweczki 2014

Pasia cudowne to ubranko na chrzciny. !!! Ja też już znalazłam sukienkę ale zamówię dopiero za jakiś czas bo do chrzcin 2 miesiące, więc nie wiem jaki rozmiar będzie nosić Lila :)
My zrobiliśmy małej sesję zdjęciową jak miała 2,5 tygodnia, a oto efekt :))

jaagatka

Re: Lutóweczki 2014

MalaMi Moja tez jest na mm i położna mówiła ze dopajanie jest absolutnie wskazane, bo inaczej dziecko właśnie może mieć zaparcia. Moja wypija dziennie około 50-90 ml różnie z tym bywa bo tez nie lubi zwykłej wody, ale daje jej na zmianę z herbata, najlepiej podawać przed kamieniem jak dziecko jest głodne bo wtedy zawsze troszkę wypije.

jaagatka

Re: Lutóweczki 2014

Witajcie, moja
Lila skończyła 6 tygodni i waży juz 5100, rozmiar nosi 62. My chrzciny robimy 31.05 w sobotę i powoli szykujemy sie do tego święta.
Co do suszarki rownież potwierdzam , super patent dziecko usypia w kilka chwil :)

jaagatka

Re: Lutóweczki 2014

u mnie dopiero od paru dni brak krwawienia, tak to ciągle plamiłam ale tak mało, innych dziwnych objawów nie mam, a na kontrolę do ginekologa muszę się właśnie zapisać.
co do odparzeń uzywamy bepanhenu, jest świetny.
szczepionek też bardzo się boję, mamy 9 kwietnia, poczatkowo chciałam brać te zwykłe, ale chyba zdecydujemy się na 5 w 1 + pneumokoki i rotawirusy.

jaagatka

Re: Lutóweczki 2014

Smoczki moja Lila uwielbia niezależnie od firmy póki co nie martwię sie jak to będzie z oduczaniem.

jaagatka

Re: Lutóweczki 2014

Dziewczyny cały czas was czytam ale nie zawsze mam jak odpisać.
Aldonka super te jeansy ma maja sama chce takie kupić mojej, póki co raz była ubrana w sukienkę a tak to królują spiochy :)
Róża jeśli twój mały nie umie pić z butelki to jest taka co polecala moja położna nazywa sie Medela calma jest droga bo kosztuje coś 60 Zł on ale może w Twojej sytuacji w razie awarii warto. Ta butelka podobno naśladuje pierś matki i nie leci z niej normalnie tylko dziecko musi zassac tak jak pierś

jaagatka

Re: Lutóweczki 2014

Witajcie dziewczyny. Mam taka fajna książkę i tam piszą ze koło 6 tygodnia możecie mieć kryzys laktacyjny bo dziecko wtedy bardzo rośnie i jest ciagle głodne ale to chwilowe. A poza tym tez możecie mieć wrażenie ze wam brakuje pokarmu i ze go tracicie ale to tez podobno nieprawda po prostu laktacja dostosowuje sie do potrzeb malucha. Ja juz nie karmie piersią jesteśmy tylko na mm i to była najlepsza decyzja. Dziecko w końcu zaczęło prawidłowo przebierać na wadze. Nie miałam pokarmu więc trzeba było sie z tym pogodzić. Pozdrawiam wszystkie mamuski.

jaagatka

Re: Lutóweczki 2014

U mojej też się 2 razy pojawiły takie chrostki czerwone, ale sudocrem pomógł

jaagatka

Re: Lutóweczki 2014

hej dziewczyny powiedzcie ile wasze dzieci przybierają na wadze tygodniowo???? bo moja w 6 dni 200 gram i polożna powiedziała mi że to za mało :((

jaagatka

Re: Lutóweczki 2014

witajcie dziewczyny :) ja zmieniam pieluszkę zawsze po jedzeniu, bo praktycznie tylko zje i idzie kupka a karmię ją co 2 godziny więc chyba jest ok.
Pasia a Ty ile razy karmisz swoją malutką mlekiem modyfikowanym jeśli można wiedzieć?? Jak idzie Ci takie karmienie mieszane?? Bo ja musiałam moją zacząć dokarmiać mm a w tej chwili to głównie już niestety je z butelki, ja ściągam 4 razy dziennie swój pokarm i też jej podaję ( mam go bardzo mało - łącznie z całego dnia 100 ml) , ale już się tym nie martwię, najważniejsze, żeby mała przybierała na wadze...
U nas też był dylemat co do chrzcin- bo gdybyśmy zaprosili kuzynostwo to też by wyszło 50 osób. Ja przekonałam męża żeby zrobić tylko dla naszego rodzeństwa, dziadków i pradziadków i będzie 18 osób, też chcemy zrobić w restauracji. :)
Wasze skarby są cudne, pięknie rosną, ja też się pochwalę moją malutką :)

jaagatka

Re: Lutóweczki 2014

MalaMi no jeśli to się powtarza z tą kupką to chyba warto skonsultować to z pediatrą.
Stokrotka- brzuch boli jak się robi twardy jak pomacasz albo dziecko kurczy nóżki.

jaagatka

Re: Lutóweczki 2014

A co do bólu brzuszka, u nas też się zdarzają wieczorem, ale mam taki termoforek z pestek wiśni, jak go podgrzeję i położę na brzuszku od razu pomaga.

jaagatka

Re: Lutóweczki 2014

Hej dziewczyny, moja też kicha, to podobno normalne. Co do spania, to w dzień potrafi ładnie spać, za to tak jak u Rozy - budzi mi się po kąpieli tak o 19-20 i zasypia dopiero o 24. To już jej stały rytm, więc się przyzwyczailiśmy że ona po prostu wcześniej nie uśnie a jak uśnie to tak na sekundę, płytkim snem. Potem śpi z reguły do 5, 5.30, czasem do 4, więc tragedii nie ma , bo po jedzonku znowu idzie spać do 7-8 rano.
Jeśli chodzi o śluz w kupie, to podobno jeśli zdarzy się epizodycznie albo malutko to to nic ni pokojącego, gorzej jakby ciągle tak miał.
Gdzieś znalazłam i piszą tak: "Kupka niemowlaka może mieć odrobinę śluzu i jest to całkowicie normalne, śluz jest specjalnie wytwarzany aby chronić jelita, zwrócić naszą uwagę powinien nadmiar śluzu w pieluszce, czyli widoczne białe skupiska śluzu. Jeżeli zauważacie taką sytuację przy kilku zmianach pieluszki to należy skonsultować się z pediatrą. Powodem może być alergia pokarmowa albo zakażenie bakteryjne."

jaagatka

Re: Lutóweczki 2014

Loli no to faktycznie poród miałaś nieciekawy, ale dałaś radę, super, jeszcze raz gratuluję !
Halborg pociesz się że już naprawdę za momencik dołączysz do naszego mamusiowego grona, trzymaj się !
Pasia - widzisz moja mała pewnie robiłaby to samo co twoja, tyle że ja chcę pospać, więc zabieram ją do łóżeczka i wtedy jakoś zasypia, tak to też co chwilkę się budzi, aczkolwiek wieczorami po kąpieli, też jest bardziej pobudzona i aktywna, niż w dzień

jaagatka

Re: Lutóweczki 2014

stokrotka moja ma to samo, ma po prostu alergię na swoje łóżeczko, jak śpi w naszym łóżku a w dzień koło mnie na tapczanie to jest okej :/ też nie bardzo wiem co z tym zrobić...

jaagatka

Re: Lutóweczki 2014

Gratuluję majka !!! super że taki miałaś poród !!
Ja też jestem w dość dobrej formie, brzuch się ładnie wciągnął tylko nie jest już taki umięśniony, trzeba będzie nad nim popracować , ale po cc to muszę odczekać. Przybrałam na wadze w ciąży z 16 kg, dziś na wadze sprawdzałam i zostały 4 kg, więc tragedii nie ma :)
Pozdrawiam wszystkie mamusie, odzywajcie się częściej, bo brakuje mi waszych wpisów na forum. Przez te kilka miesięcy się jednak przyzwyczaiłam do tego miejsca :D

jaagatka

Re: Lutóweczki 2014

MalaMi, Loli gratuluję wam !!! ale fajnie, już niedługo wszystkie w komplecie rozpakowane :D

jaagatka

Re: Lutóweczki 2014

Flaflusiowa gratuluję!
Mój krwiak nie wiadomo czemu się zrobił lekarze mówią ze takie powikłania się zdarzają.
MAJKA HALBORG jeszcze chyba tylko wy i będziemy rozmawiać o maluszkach:-)

jaagatka

Re: Lutóweczki 2014

witajcie dziewczyny, ja również nie bardzo mam teraz czasu na forum, mimo że mała jest fajniutkim dzieciątkiem i mało płacze ( odpukać). Niestety u mnie zrobiło się niewesoło - krwiak w miejscu rany po cc, dziś po ewakuacji krwiaka zszyli mi na nowo kawałeczek rany, biorę antybiotyk. Do tego mam mało pokarmu, mała schudła po wyjściu ze szpitala 100 gram, położna zaleciła dokarmianie 4 razy na dobę, plus dostawianie do piersi co 1,5 h. Zazdroszczę tym z was, które sobie radzą z karmieniem, ja mam strasznego doła przez to, że muszę dawać jej butelkę, ciągle ryczę.

jaagatka

Re: Lutóweczki 2014

ja również mogę opowiedzieć moje przeżycia zzwiązane z cc. A więc sprawa wyglądała tak: dali mi rano jakąś kroplówkę, założyli cewnik, wywieźli na salę operacyjną. Wkucie w kręgosłup znieczulenia troszkę bolało ale tylko trochę, trzeba po prostu zacisnąć pięści i po sprawie. Ja bardzo długo mówiłam, że wszystko czuję i błagałam żeby mnie nie cięli na żywca. Ale podali mi taką maseczkę z tlenem, żebym sobie tym pooddychała i co się stało? zasnęłam!! Po jakiś 5 minutach się obudziłam i mówię do nich, że mnie strasznie dziecko kopie po brzuchu a oni, że to nie dziecko, bo dziecka już w brzuchu nie ma i rzeczywiście słyszę obok z pomieszczenia płacz. Ja całą cesarkę "czułam" tzn. że nic nie bolało, ale że czujesz jak ci coś tam ruszają w brzuchu, troszkę nieprzyjemne. Podobno nie każdy to czuje. Moja cesarka trwała tylko jakieś 20 minut. Potem mnie przenieśli na łóżko i do pokoju mojego ( miałam jednoosobowy). Cały czas lecisz na środkach przeciwbólowych więc jest ok. Jak tylko zacznie cię puszczać znieczulenie to wołaj żeby ci coś dali. Ja 2 razy dostałam dolargan to jest mocny środek -trochę podobnie działa jak morfina, miałam taki odlot że czułam się jak w niebie :D u nas kazali wstać po 24 h, dziecko przynosili mi przez 2 pierwsze doby tylko do karmienia, potem tylko na dzień, a na noc mi ją zabierali. Dopiero w 5 dobie dali mi ją na noc, więc luksus. Ja leżałam aż 6 dni ale to ze względu na to, że chciałam i miałam taką możliwość, a nie że musieli. Ogólnie trzeba dużo wstawać, i dużo chodzić, spacerować po oddziale i się prostować, wówczas dojdziesz do siebie w tydzień tak jak pisała Pasia, będziesz śmigać po sklepach i bez problemu zajmiesz się dzieckiem, najgorsze to się "zależeć."

jaagatka

Re: Lutóweczki 2014

Cześć dziewczyny ja dziś pierwszy dzień w domku, byłam od wtorku do dziś, tak jak wam wspominałam rodziłam 400 km od domu, miałam wielkie obawy co do podróży, myślałam że to będzie horror, tymczasem zrobiliśmy tylko jedną przerwę na karmienie i przewijanie a tak to mała cały czas spała jak zabita, chyba bardzo lubi jazdę autem, bo normalnie w łóżeczku to w życiu by tyle nie wyleżała bez ruchu ani marudzenia. Cesarka też bez żadnych komplikacji, przynajmniiej narazie, dzidziuś też ok. Ja również mam problemy z karmieniem, mała się nie najada cyckiem bo mam mało pokarmu, więc w nocy i czasem w dzień ją trzeba dokarmiać. Też potrafi mi wisieć na cycku cały dzień. Póki byłam w szpitalu to nie stanowiło to problemu, ale teraz w domu, kiedy dojdą nowe obowiązki, to mam poważne obawy! ogólnie już w szpitalu zaczęłam łapać doła, mam wahania nastrojów od euforii po rozpacz, że jak to będzie, czy jestem i będę dobrą matką...
To tyle, ponadrabiam wasze wpisy również, gratuluję pozostałym rozpakowanym lutóweczkom i cierpliwości życzę tym nierozpakowanym :)

jaagatka

Re: Lutóweczki 2014

Hej dziewczyny ja urodziłam córeczkę Lilianę dzisiaj o 8.50 drogą cc- godz 8.50 waga 4ooog i 58 cm. Mimo cesarki karmiłam. 2 razy piersią. Ból po masakryczny, jestem na lekach przeciwbólowych, położne tutaj wspaniałe. Pozdrawiam was

jaagatka

Re: Lutóweczki 2014

czekam dziewczynki na wieści od Was, może coś rzeczywiście się ruszyło, dajcie koniecznie znać te które urodziły ;)
Annaanna współczuję sytuacji z babcią.
Ja dzis wyjeżdżam, jutro do szpitala, cesarka chyba w środę. Mam lekkiego stresa. Dzisiaj w nocy takie głupoty mi się śniły, że od razu po porodzie miałam idealnie płaski brzuch jak jakaś sportsmenka i ... poszłam na imprezę ! ;)
Będę was oczywiście czytać i też się odezwę oczywiście..

jaagatka

Re: Lutóweczki 2014

nasza lista
1. Aldonka ---------CÓRECZKA Maja 15.01.2014 2420g, 49cm
2. Malinka86-----23.01.2014 (30.01.2014) - SYNEK :)
3. Bagi ------------01.02.2014 - SYNUŚ MICHAŁEK, 26.01.2014r. 15.20, 2950g, 55cm
4. Marlonek ------ 03.02.2013r. - CÓRKA
5. Stokrotka90 ----05.02.2014 (27.01.2014)- CÓRECZKA Alicja, 1.02.2014r. godz. 8.15. , 53 cm, 3200g.
6. Nati235 ----------05.02.2014 SYNUS Oliwierek 23.01.2014 - 3570g, 59cm

7. Pasia -------------06.02.2014 (01.02.2014) Zuzieńka 28.01.2014, godz. 9:43, 3580g, 58cm
8. Roza82 ------------09.02.2014 - SYNUŚ :)
9. Gwiazdeczka123 - 09.02.2014 (17.02.2014) - CÓRECZKA :)
10. Saraa1994-----------10.02.2014 CÓRECZKA Małgosia
11. Sylwita ------------11.02.2014 (09.02.2014) -CÓRCIA:)
12. Loli86 -------------14.02.2014 CÓRECZKA :)
13. Justine86---------15.02.2014 (14.02.2014) CÓRCIA:)
14. Monisop---------16.02.2014 SYNUŚ, 8.02.2014r. godz. 5.10, 4300r, 57cm
15. Halborg -----------17.02.2014 Synuś
16. Beata122 ---------18.02.2014 (13.02.2014) Synek
17. MałaMi2408 -----18.02.2014 SYNEK :)
18. Camilla-------20.02.2014 (09.02.2014, 14.02.2014) CÓRCIA
19. Gosiaa21 ----------20.02.2014 CÓRCIA:)
20. Annaanna84 -----23.02.2014 (18.02.2014) SYNUŚ :)
21. Jaagatka ---------24.02.2014 (18.02.20214) CÓRECZKA:)
22. Majka0209 ------ 27.02.2014 CÓRCIA
23. Flaflusiowa86 ---- 28.02.2014 SYNUŚ

jaagatka

Re: Lutóweczki 2014

monisop współczuję ci bardzo tego co przeszłaś, horror dosłownie, to co się wyprawia u nas to jakiś koszmar !!!! dlatego ja się nie waham pojechać 400 km żeby rodzić w szpitalu gdzie ordynator to ktoś z bliskiej rodziny, żeby mnie właśnie tak nie potraktowano !! taki kraj niestety ;(

pasia, aldonka super maluszki, no i wy widzę też takie kwitnące, mam nadzieję że ja też wrócę do formy sprzed ciąży szybko////

jaagatka

Re: Lutóweczki 2014

monisop gratuluję syneczka !!! na pewno łatwo nie było, ale już jesteś po !!! śliczny, duży chłopczyk;)