iwiane

Kobieta, 33 lata, Białystok

Ostatnie posty użytkownika
iwiane

Re: Konkurs "LEGO DUPLO na Dzień Dziecka"

Ojej lekka przesada chyba. Przecież to tylko drobne konkursy. Mi na miejscu Redakcji odechciałoby się w ogóle ich organizowania, bo już nie pierwszy raz tylko narzekania potem :/ Osobiście gratuluję zwycięzcom i wszystkim życzę nieco więcej dystansu :)

iwiane

Re: Konkurs "Grzeczne dzieci"

Moja córka ma dwa latka. Kiedy dopada ją nagły napad złości, zawsze staram się dać jej do zrozumienia, że AKCEPTUJĘ to że jest zła. Często jej powtarzam: "Rozumiem, że jesteś zła bo cośtam", "Rozumiem, że chciałabyś to i tamto...". Czasem nawet, gdy zauważam, że w tym ataku gniewu córka już sama czuje się zagubiona, przychodzę i przytulam ją, wciąż powtarzając, że wszystko jest ok i że bardzo dobrze ją rozumiem.

I - być może wbrew pozorom - to świetnie działa. Ja jej nie ustępuję, ale ona ma poczucie, że została wysłuchana, zrozumiana.

Małe dzieci zupełnie nie pojmują czasem same swoich zachowań i emocji. A przecież mają do nich prawo. Nie są w stanie opanować swoich reakcji na pewne sytuacje i wszelkie próby negowania ich płaczu, gniewu, czy żalu jedynie stawiają rodzica "po drugiej stronie barykady". Zamiast przyjacielem, mama czy tata stają się wrogami dziecka.

Naszym zadaniem jest więc pomóc maluchom akceptować swoje emocje, rozróżniać i stopniowo uczyć się spokojnie sobie z nimi radzić. I do tego zawsze staram się dążyć, gdy nagle moją córkę znów dopada atak złości.

iwiane

Re: Konkurs "Leczenie dziecięcych ran"

Nasz niezawodny sposób na rany i siniaki to... kostka lodu. Jeśli córce zdarzy się mocno stuknąć, czy przewrócić i pojawia się rana, przyłożenie zimnej kostki łagodzi ból, hamuje sączenie krwi, a także przeciwdziała powstawaniu siniaków i guzów. Oczywiście kostki nie przykładamy bezpośrednio do skóry. Rankę najpierw delikatnie przemywamy, a następnie przykładamy owinięty w czystą gazę lód.
Na drobniejsze stłuczenia natomiast wystarcza dmuchanie i buziak mamy. Działa jak zaklęcie ;)

iwiane

Re: Konkurs "Bo mama jest najważniejsza"

Bycie mamą jest dla mnie... przede wszystkim największym życiowym wyzwaniem, w którym nagroda jest bardzo wysoka i co najlepsze - przyznawana mi stale, codziennie - uśmiech mojej córki.
Dodatkowo jednak bycie mamą stało się w moim życiu wielką inspiracją i motywacją do zmian. Zmieniam się ja, moje życie i marzenia. Cele. Mam siłę i chęć by w końcu dążyć do tego, co dla mnie ważne. Codziennie dziękuję za tą fascynującą rolę. Rolę mamy :)

iwiane

Re: Konkurs: "Moje dziecko..."

Moje dziecko nauczyło mnie przede wszystkim dwóch rzeczy:

Pierwsza to kreatywność. W każdej dziedzinie. Kiedy na świecie pojawia się maluszek, człowiek odkrywa w sobie nowe niezmierzone pokłady pomysłów, sposobów i idei na wszystko. Od zabawy i spędzania wspólnie czasu, przez usypianie, karmienie, po organizację prostych z pozoru czynności, jak np. zakupy z dzieckiem. Przy córce stale rozwijam się intelektualnie i kreatywnie.

Druga to... myślenie o sobie. Nie, nie egoizm, powodujący przedłożenie swoich potrzeb nad rodzinę, ale dostrzeganie czego więcej potrzebuję do pełni szczęścia. Po narodzinach dziecka odkryłam pasję do fotografii i grafiki, uczestniczyłam w kilku kursach i warsztatach, zrobiłam (w końcu!) wymarzone prawo jazdy, porzuciłam pracę na etacie, którego nie znosiłam. I choć mąż i córka to 99% mojego szczęścia, dzięki tej malutkiej osóbce odkryłam, że o ten jeden niewielki procent też muszę dbać. By być w pełni szczęśliwa i szczęście to dawać mojej rodzinie.

iwiane

Re: Konkurs "Mały odkrywca"

Ulubiona zabawa Majki to sięgać, gdzie wzrok nie sięga ;) Majka ma półtorej roku i od niedawna wszędzie jej pełno. Wszystko jest ciekawe. A kiedy coś stoi za wysoko lub za daleko, ma już na tyle dużo sprytu, żeby podstawić sobie stołeczek, stoliczek lub (!) paletę słoików z dżemem, wleźć na nie i wziąć co tylko jej się spodoba z biurka, stołu, czy z wyższych półek :)

iwiane

Re: Konkurs "Zaradny Maluch"

Majka się usamodzielnia - pierwszy raz sama zjadła całego porzeczkowego muffinka :)

iwiane

Ekologiczne warzywa i owoce

Witam,
Mam pytanie odnośnie stosowania ekologicznych warzyw i owoców.

Moja córka ma 4,5 miesiąca, niedługo zaczniemy rozszerzanie diety. Przygotowałam w zamrażarce zapas ekologicznych owoców i warzyw, choć nie jestem w stanie ocenić, czy wastarczy na miesiąc, czy trzy... Zastanawia mnie tylko, czy jeżeli ten mój zapas na pierwsze tygodnie się skończy to mogę już podawać córce zwykłe owoce i warzywa, czy nadal mam szukać ekologicznych?

Bo z jednej strony już teraz ciężko było mi cokolwiek znaleźć, a co dopiero w zimie, no a dodatkowo ekologiczne są dość kosztowne...