inka30i

Kobieta, 35 lat, Warszawa/Füldabruck

O SOBIE:

Z wykształcenia jestem prawnikiem, ale także znam się na grafice komputerowej i reklamie. Udzielam się społecznie np.jestem sekretsrzem w zarządzie ogrodu rodzinnego.

Uwielbiam przyrodę, lubię zwierzęta. Kocham podróże połączone ze zwiedzaniem oraz czytanie książek w wolnym czasie.

Jestem osobą otwartą, towarzyską ale też lubiącą domowe zacisze i spędzanie czasu z najbliższymi.

Chwilowo jeszcze mieszkam w Polsce , ale docelowo będę przebywać na terenie Niemiec.

Ostatnie posty użytkownika
inka30i

Re: Nie Lutówki 2015

Moja mała dziś umarła. Przedwczoraj dostała komórki macierzyste, ale chyba miała już sparaliżowany przełyk zachłysnęła się jedzeniem. próbowałam ją ratować na chwilę się udało. Ale potem okazało się że ma zachłystowe zapalenie płuc. Trafiła do lekarza dostała trochę tlenu, przewiozłyśmy ją do szpitala a tam niestety nie udało się jej uratować. Jestem zdruzgotana. Nie wyobrażam sobie życia bez niej, wiem że się będzie toczyło, ale ja już nic nie mam tu. Ona była moim promykiem, moim słoneczkiem. A teraz moje życie będzie beznadziejne

inka30i

Re: Nie Lutówki 2015

Po 1. Dziewczyny Wszystkiego dobrego na nadchodzący Nowy Rok 2015 :) Oby był lepszy.

Po. 2. Słoneczko super że dzidzia cała i zdrowa. Dobrze że się urlopujesz. NFZ zostaw sobie w obwodzie jednak :)
Ja dziś imprezuje z Wrocławiem, Gdańskiem i Krakowem patrz tv. Pieska mam chorego od przed świąt tak bardzo poważnie że nie chodzi sama trzeba ją wspomagać szalikiem i szelkami bo upada. Ale po maleńku idą jakieś zmiany na lepsze więc może jest nadzieja jakaś na wyzdrowienie pełne.

inka30i

Re: Nie Lutówki 2015

Kochane moje chciałabym wam życzyć wszystkiego najlepszego z okazji świąt Bożego Narodzenia. Dużo prezentów pod choinką, pysznego jedzonka oraz spokojnego czasu spędzonego wśród rodziny.
Szczęśliwego Nowego Roku 2015 oby był łaskawszy niż poprzedni i obfity w dobre dni.

inka30i

Re: Nie Lutówki 2015

Słoneczko bardzo się cieszę że tak optymistycznie patrzysz. Trzymam za was kciuki :)
Ja rozważam psychoterapię, bo znów sobie nie radzę z emocjami, wszystko mnie przytłacza. Znów mam lęki, masakra.
No i się nie dodało, bo tekst powyżej napisałam jakiś tydzień temu ale nie miałam czasu wejść bo w poniedziałek ja się rozchorowałam i 3 dni mnie wirus tłukł, a w poniedziałek wieczorem moja psiula się rozchorowała i jeszcze nie może z tego wyjść infekcja gardła infekcja dróg moczowych i ledwo łazi już myślałam że świąt nie będzie, bardzo się boje że coś jej się stanie. Cały czas nie może jeść jak cokolwiek zje to odrazu wymiotuje i tak od wtorku. Dostaje biedna 2 antybiotyki. Jestem wycieńczona całą noc czuwam od tygodnia (bo muszę ją do miski prowadzać bo się obija a że jej matka pod naszą nieobecność wybiła sobie oko - była nie łażąca i nawet nie wiem jak tam polazła resztą sił- to jestem przewrażliwiona teraz). Dziś nowa nadzieja bo dałyśmy jej bulionu i na razie się przyjęło i dostała trochę kleiku na bulionie też jeszcze się trzyma w brzuchu ale wczoraj zaczęła wymiotować w nocy więc jak do rana się utrzyma to dopiero będę się cieszyć.

inka30i

Re: Nie Lutówki 2015

Cieszę się że wreszcie odpoczniesz :) A tak ja też mam problemy z tym forum na telefonie. Ale to jak będziesz miała czas to bardzo proszę. Ja mam dziś płaczliwy dzień. Zapomniałam że dziś 12 a i tak ryczałam i nie wiedziałam dlaczego, dopiero potem skojarzyłam i jeszcze bardziej mi smutno było. Ostatnio rozmawiałam z różnymi ludźmi i uświadomiłam sobie że już 5 miesięcy minęło, że byłabym w 8 miesiącu, trochę mnie to dobiło. I jeszcze nic się nie dzieje żebym mogła zacząć od nowa. Przyjaciółka dziś zagadała do K. podobno się wyprowadził od siostry, dalej chodzi na terapię ale nic się nie zmieniło nadal parobkuje. Dupek ogarnęła mnie wściekłość że nic nie robi że odpuścił że pozwolił mi odejść tak po prostu. Myślałam że już mi przeszło, że jest mi obojętny ale tak się chyba nie da od razu ciach i nic nie czuć. No nic pozostaje mi czekać.

inka30i

Re: Nie Lutówki 2015

Hej,
Byłam na śledziku absolwenckim. Fajnie było nawet, troszkę skosztowałam ale bałam się cokolwiek jeść pomimo tabletek. Z laktozą to nigdy nie wiadomo. No i było najwięcej ludzi z mojego rocznika, koleżanka, kilku kolegów (łącznie z tym którego spotkałam na warsztatach - niestety latał za jakąś czarną a ja myślałam że on jest gejem ;o ). Jeżeli chodzi o facetów to nie było w czym wybierać albo żonaci albo wygląd wymagał mega ulepszeń (w tym operacji plastycznych - ja nie jestem wybredna ale widzę że facet nie wylewa za kołnierz, to taki specyficzny wygląd no). Ale przynajmniej z koleżanką nawiązałyśmy kontakt. No i tak troszkę się pośmiałam dostałam prezent i poszłam ot cała impreza.

Słoneczko jakoś wcześniej nie doczytałam jakie badania prenatalne ?

inka30i

Re: Nie Lutówki 2015

Eh naprodukowałam sie a tu nie weszło :(
Cieszę się słoneczko, ciesz się ciążą. Dowal im i weźmiesz w końcu L4?
Dasz mi na priv swój email ?
U mnie różnie, troszkę lepiej, zapisuje się na portale randkowe. Nie byłam jeszcze na randce. I raczej nie będę do końca roku. Faceci nie są zainteresowani miłością na długo raczej bzykanie i tyle. Eh co zrobić. Nie poddaje się w każdym razie i do przodu :)

inka30i

Re: Nie Lutówki 2015

Wczoraj byłam na imprezie babskiej anty mikołajkowej, najadłam się dobrych rzeczy napiłam się trochę winka, pośmiałam się ostro i już mi lepiej, już mam siłę na następne tygodnie żeby jakoś ciągnąć i szukać pracy i faceta :)

inka30i

Re: Nie Lutówki 2015

A mnie depresja dopadła znowu, mam nadzieję że to stan przejściowy jednak. Jakoś tak mi źle, smutno, non stop płakać mi się chce, znowu mam lęki przemijanie, śmierć - a bardziej chyba chodzi o to że jestem sama znowu, żaden facet się konkretny nie trafia więc czuje się zawiedziona, może też że mam 30 lat i nie osiągnęłam za wiele, ludzie w moim wieku są doktorami, profesorami nawet (wczoraj mi mama mówi <<patrz w twoim wieku i profesor>> ale z taką miną z takim tonem, że miałam ochote zapaść się pod ziemię), mają prace a ja co? tułam się, nie jestem w stanie zrealizować marzeń o aplikacji sędziowskiej bo nie mogę się zmobilizować do nauki wszystko mnie rozprasza odciąga. Masakra. Jestem wściekła na siebie, że przegrywam swoje życie, jest byle jakie i nie ma dla mnie sensu. Chyba w lipcu straciło cały sens tak na prawdę :( Wszystkie dziewczyny zachodzą w ciążę a ja nie mogę bo mój facet okazał się debilem i zostałam sama (a właściwie to już byłam sama nawet jak byłam z nim oparcia zero współczucie, miłość - brak). Smutno mi, poprzytulałabym się a tu dupa, może babcię poproszę żeby przyszła, może nie zrozumie ale poprzytulać poprzytula :P

inka30i

Re: Nie Lutówki 2015

No Słoneczko oby w II trymestrze już było można, będę trzymać za to kciuki ;)

Kumi dobrze że robisz badania, podziel się z nami jak już odbierzesz resztę badań i napisz koniecznie co ten inny lekarz powiedział.

inka30i

Re: Nie Lutówki 2015

Słoneczko, wiedziałam że będzie dobrze. Bardzo się cieszę, aż mi się zakręciły łezki. Jak ja bym chciała mieć kogoś z kim można te próby ponawiać. Ale wierzę w to że niedługo już będę :D

inka30i

Re: Nie Lutówki 2015

Wiesz co może to stres, ja mam tzw. katar sienny dostałam w spadku po tatusiu szanownym jak i laktozę jak się okazuje. U mnie to wygląda tak, że mam zapchane totalnie zatoki wszelkie ( nie mówię przez nos jak przy zwykłym katarze, wszystko jest ok) nie mam kataru właśnie, ale cały czas czuje że mi spływa raz takie luźne a raz ciężkie, jak gęsta flegma, zwłaszcza rano. To jest takimi ilościami że rano jak wstaje mam odruch wymiotny jakbym coś w gardle miała właśnie. Możesz mieć też jakieś powikłania po niezaleczonym przeziębieniu. Ja bym poszła z tym do lekarza internisty i opowiedziała o odczuciach, no i zarządała skierowania do laryngologa. Następnie u laryngologa opiszesz już o co chodzi i teraz ponieważ jesteś w ciąży to jest mały problem, bo żeby się przekonać o co chodzi to trzeba by zrobić rtg głowy, lub tomografię komputerową, która na tym samym promieniowaniu się chyba opiera. Nie wiem czy to wykonują bezpiecznie w ciąży bo może wystarczy że fartuch ołowiany ci dadzą na dzidzie i tyle w końcu to głowa. Na pewno wymaz z gardła i z nosa jak nie z zatok (ale ponieważ jest to stresogenne to nie wiem czy z zatok będą korzystać no ale jak mus ). No i pewnie jakieś badania z krwi czy nie masz stanu zapalnego czasem. Tak mi się zdaje jak ja bym była lekarzem to bym tak do sprawy podeszła w każdym razie. Mogą jeszcze zaproponować ci jakąś tam skopię pewnie nagłośni albo coś. Może to nie flegma może ostka się wbiła z rybki albo czasem na nagłośni tworzą się guzki niektóre mogą być niebezpieczne dlatego warto się na 1000% zbadań. Nie chcę cię straszyć czy coś ale pędź do lekarza jak najszybciej i niech wyda ci laryngologa na cito bo jest koniec roku i kontrakty się pokończyły a na cito mają obowiązek cię bezwzględnie przyjąć. No kochana albo możesz szybszą trasę wybrać jechać na ostry dyżur laryngologiczny (o ile macie taki pewnie w większym mieście będzie w szpital wojewódzkim ale nie znam się aż tak i powiedzieć o co chodzi że po prostu nie możesz z tym funkcjonować dłużej i boisz się że dziecko zagłodzisz i tyle, a że jesteś w ciąży masz pierwszeństwo w kolejce przed nieciężarnymi. Tylko powiedź że jesteś w ciąży już przy rejestracji na ostrym dyżurze (i nie jedź w nocy broń boże, najlepiej ok 10-11 tam się zjawić albo nawet o 9 wszyscy są po porannej zmianie, obchody pokończone, kawa wypita itd).
No to idź do lekarza i koniecznie mi napisz jak ci poszło.

inka30i

Re: Nie Lutówki 2015

No widzisz nawet wiesz lepiej, ja się nie do końca w tych urlopach orientuję. Bo jakoś nigdy mnie to nie obchodziło za bardzo, a jak miałam na studiach prawo pracy i ubezpieczeń to właściwie cały czas mnie nie było, cały semestr bo byłam świeżo po operacji i nie bardzo się mogłam poruszać. Bałam się że ktoś mnie w brzuch uderzy niechcący bo na korytarzach tłok. Także nie fajnie było. A zajęcia miałam z panem gejem, który myślał że olałam jego zajęcia i nawet na zwolnienie nie chciał patrzeć a w tamtym czasie zmieniły się zasady na uczelni i trzeba było zaliczyć ćwiczenia żeby cię do egzaminu dopuścili. Jesu jak mi ludzie różni pomagali żebym to zaliczyła. Z niczego nie miałam poprawek. To było piękne :).

No jestem udana no takim mnie stworzył Bóg doskonałym :P hahaha nie no żarcik
Dziś pan mnie aż tak nie macał, ale za to nie ugniatał mnie tak mocno, na leżacy, jeszcze mi poduszeczkę pod nóżki włożył. Okazało się że panowie obaj są zajęci. Ale to nic bo już sobie z wolnymi na portalu gadam :D A co :)

inka30i

Re: Nie Lutówki 2015

Słoneczko ja cię serdecznie namawiam na L4 jak nie teraz to za tydzień, pensję otrzymasz troszkę niższą nie będą mogli cię zwolnić nawet gdyby chcieli. Będziesz miała okres ochronny do chyba 3 mies. po porodzie. bo na macierzyńskim też nie mogą. A jak mąż jest w stanie tyle zarobić żeby was utrzymać to daj sobie czas dla siebie i dziecka. a w międzyczasie możesz przeglądać nowe oferty pracy może lepszej a może mniej stresującej. A może zmienicie miejsce zamieszkania na bardziej dogodne dla lepszej pracy kto to wie. Życie potrafi zaskakiwać :)

Właściwie to nie masaż tylko fizjoterapia czy fizykoterapia zwał jak zwał pan mnie szczypie uciska, szarpie za mięśnie takie tam, zobaczymy może za 2 tygodnie poskutkuje chociaż ja jestem zdania że żeby pomogło to powinno się przez miesiąc chodzić codziennie a nie tylko 10 dni i jeszcze jak święto państwowe (wolne od pracy) to ci urywają z turnusu i dupa. ale chodzę tam bo bardzo fajną panią dr trafiłyśmy. A jak ona się cieszyła że w ciąży jestem ojej aż widziałam że chciała mnie przytulić ale się powstrzymała i dobrze bo ja boję się tak bliskiego kontaktu z obcymi osobami, przyjaciółka, mama babcia, chłopak mogą. A w ogóle wczoraj pan mi prostował kręgosłup, boże jak dawno mnie żaden fcet tak od tyłu nie brał :P hihi no czułam się trochę nie swojo tym bardziej że jego przyrodzenie obtarło się o mnie (a koleś żonaty i dzieciaty - to ja nie dotykam sie do takich). może ja dziwna jestem nie wiem :P teraz się śmieje ale jak mi kręgosłup rozciągał (bo generalnie to nie mam tego w programie ale boli mnie całość i jeszcze jak nerwoból wszedł to lipa mówię ci). No nie wiem dziwne to i tyle, może celowo wybrał taką metodę chciał sie o fajną "dupkę" poobcierać :P haha co właściwie mi tylko schlebia.

inka30i

Re: Nie Lutówki 2015

To może od razu weź to L4 i wal wszystko kruszek okruszek ważniejszy niż jakaś praca stresująca zwłaszcza.

A mnie dziś pan tak wymasował że zdradziłabym mu każdą tajemnicę państwową gdybym ją znała- tak bolało. Właściwie to nie masaż.

Są wyniki nie dostałam się muszę szukać czegoś maksymalnie nie zadowalającego (bo nic innego mnie nie cieszy) no ale co zrobić. No ale widać byłam nie dość dobra :( szkoda no co zrobić. Smutno mi, przejdzie :(

inka30i

Re: Nie Lutówki 2015

Haha chyba pomogło bo był przystojniak :D ale tylko wczoraj i na zastępstwo :P od dziś mnie będzie macał po plecach ktoś inny.

Słoneczko, kurde to dobrze, że zwolniłaś. kiedy masz zamiar iść na L4 kochana ?
Zapytaj koniecznie lekarza o tą suplementację. Nie bój się że nie dostarczasz, dostarczasz, twój organizm ma takie zbiory że byś się zdziwiła. Generalnie to dziecko z ciebie wyciągnie a ty będziesz miała niedobory, na nudności polecam banany i wąchanie imbiru (tylko świeżego). Może w 2 trymestrze się coś zmieni :) Oby dzidzia była zdrowa to już jakoś będzie :)

inka30i

Re: Nie Lutówki 2015

Słoneczko nic dziwnego, też bym się stresowała. Kochana ty na prawdę troszkę zwolnij, bo ja się o ciebie już martwię.
U nas nie padał śnieg ale coraz zimniej się robi. Ja się cieszę że od wczoraj słońce wyszło bo ja przez to zachmurzenie w ogóle się obudzić nie mogę.
Od dziś zaczynam rehabilitację na plecy i będę miała 2 tygodnie "przyjemności" :P chyba, dziś się okaże obym dostała przystojniaka jakiegoś albo chociaż miłą panią :P

inka30i

Re: Nie Lutówki 2015

Ja nie mogę ale nam reklamę wchrzanili :( Co u was ja już zaczynam czuć świąteczną magię :) Jakoś tak mi dziś dobrze chociaż w nocy obudziłam się z silnymi mdłościami i bólem brzucha, ale nic więcej się nie wydarzyło więc pewnie odreagowuje stresy z tygodnia całego bo dużo się działo.
Czekam na wieści od was :)

inka30i

Re: Nie Lutówki 2015

Słoneczko ja się wcale nie dziwię że nie wyrażasz, też bym chyba po takich doświadczeniach, jakie już mamy, bym się nie chwaliła najlepiej do 9 miesiąca.
Poprosiła koleżankę żeby sprawdziła co u K. okazało się że nic się nie zmieniło. Na początku bałam się tej prośby, ale teraz jestem szczęśliwa że tak się stało, utwierdziłam się w przekonaniu że zrobiłam słusznie zrywając z nim. A K. okazało się być skrótem od kuta*a (sory za wyrażenie ale innego nie ma). Koleżanka napisała mi że jest w nim coś rycerskiego - zakuty łeb :P śmiałyśmy się długo. To nasza wspólna przyjaciółka,ma takie przejścia z własnych chłopem że jest negatywnie nastawiona do wszelkich chłopów, ja też. Dziś też widziałam sie z drugą kumpelą z forum o poronieniach i powiem szczerze oddycham sobie pełną piersią dzięki temu żyje. Okazuje się że przez 3 lata tłamsiła mnie depresja a przez kolejne 2 mój własny były już facet, i że jestem otwartą towarzyską osobą, a nie domatorką która uwielbia samotność i kącik z kompem.

Z innej beczki wybieraci się na jarmark bożonarodzeniowy? W Wawie będzie w 2 miesjcach na 100 % na placu Wilsona i na barbakanie. Wiem że winnych miastach też (na 100% w Ełku) są organizowane. Jestem ciekawa waszych opinii. Mnie naszły wspomnienia jak w zeszłym roku piłam pyszny grzaniec bez alkoholowy (chyba z brzozy i kwiatu bzu ale nie pamiętam biały w każdym razie) i oczywiście na jarmarku świątecznym w niemczech (tam to mają wypas u nas to pikuś). No i tak mnie naszło na ten grzaniec że musiałam dziś zrobić, z braku laku powstał z tego co w domu miałam ale pomogło chęć zaspokojona :)

inka30i

Re: Nie Lutówki 2015

Słoneczko no ja zawsze wzbudzam zainteresowanie tylko że przyciągam nie odpowiednich facetów. Ale postanowiłam mieć to głęboko w d... żadnych facetów do przyszłego roku, trudno dziecko trochę poczeka postanowiłam skupić się na nauce, jak się zakocham nie będzie mi tak dobrze szło (chyba że znajdę faceta który pokocha mnie na zabój a ja jego i po prostu już nie będzie wyjścia ślub, dziecko i to szybko no to spoko :P ). No ale to w nawiasie to jakaś fantazja ułańska :P i wiem że się nie zdarzy, ale wiem też że zaczynam zapominać o K. po mału to że od przełomu lipca/sierpnia się nie widzieliśmy od września prawie nie ma kontaktu to wiele mi ułatwia. Choć nie powiem że nie cierpię całkiem, ale już nie ryczę przynajmniej (albo ten egzamin tak dał mi w kość że po prostu z przemęczenia nie miałam co robić tylko myślałam o tym wszystkim i ryczałam, teraz tak nie jest jestem uśmiechnięta i radosna w zasadzie).

Kurde 8 tydzień wow, leż dużo i może wreszcie idź na L4 kobito no :P

inka30i

Re: Nie Lutówki 2015

No dziewczyny, ufff jestem już po egzaminie. Przyszło mniej osób niż było zakwalifikowanych ale i tak sporo z 80 na 100% a miało być 129. Dla mnie to dobrze bo mniej osób do pokonania. Nie wiem kiedy wyniki. Z kazusu jestem zadowolona tak mi się zdaje że jest ok. Natomiast no zobaczymy co na to komisja co do testu nie wiem całkiem dużo wiedziałam bez zastanowienia na 100% trochę musiałam nad niektórymi pomyśleć i na kilka nie byłam pewna strzelałam tak na logikę. Bardzo się będę bała wyników, bo strasznie mi zależy na tej pracy. Ale jak sie nie dostanę to masakry nie będzie. Poznałam chłopaka, wymieniliśmy kilka zdań on mnie wzrokiem szukał na sali bo siedziałam kilka rzędów dalej a jak wzrok się spotkał to on się uśmiechnął. No ale nie wymieniliśmy ani telefonów ani nic. No w każdym razie będzie chciał to mnie znajdzie :P. Nie będę czekać.
Potem byłam na zajęciach na uczelni, jestem bardzo zadowolona. Niestety głowa mi pęka chyba stres schodzi. Zaraz idę spać.

Słoneczko cieszę się że już ok :) który to już tydzień ?

Jestem fajnie że się pojawiłaś :)

inka30i

Re: Nie Lutówki 2015

Słoneczko biedulko moja :( Bardzo ci współczuję że musisz przez taki stres przechodzić. Chciałabym ci pomóc jakoś ale i tak nawet gdybym siedziała obok to zrobić nic nie mogę, poza trzymaniem kciuków.
Kochana ja bym skonsultowała się jeszcze. Jakie badania ci robiono ? może powinnaś sama spróbować zrobić jakieś. Plamienie nie zawsze oznacza coś złego, ale w naszym przypadku to po prostu stresujące.

Ja przeżywam cały czas rozstanie. Przygotowuje się do egzaminu na stanowisko w sądzie, który jest w poniedziałek i po prostu masakra, czytam kodeksy i przypominają mi się różne sytuacje związane z K. i rycze, nie mogę się skupić nic a nic. Wiem że nie dostanę tego stanowiska bo jest 129 osób na nie ale jak nie spróbuję chociaż to pretensje będę mogła mieć tylko do siebie.

inka30i

Re: Nie Lutówki 2015

Kumi dobrze że ogarneliście te badania i że będziecie u lekarza. Będę trzymać kciuki za powodzenie :)

inka30i

Re: Nie Lutówki 2015

Słoneczko super że mają, dobrze ci się trafiło :) No tydzień szybko zleci kochana :)

Tak faktycznie w lekarzach też tak było.

Hmm a ty nie miałaś w ciąży się oszczędzać czasem? tylko harujesz i harujesz no :(

inka30i

Re: Nie Lutówki 2015

Na forum na fb z dziewczynami zauważyłyśmy że w serialach tv jest ostatnio sporo o poronieniach. Prawo Agaty - Agata poroniła, Przyjaciółki - Zuza poroniła, Na Wspólnej - oszukańcza baba od Maxa - prawie poroniła, Charlott z Sex w wielkim mieście też poroniła, Przyjaciółki - Patrycji zabrali dziecko.
Muszę powiedzieć że dzisiejszy odcinek Przyjaciółek powalił nas na kolana emocjonalnie :( Oglądacie może ? Zwróciłyście na takie rzeczy uwagę ?
Z drugiej strony może i dobrze że o tym mówią, to trudne tematy a rzeczy się dzieją. Może społeczeństwo przestanie udawać że to się nie dzieje, może wreszcie będziemy traktowane jak ludzie a nie jak kobiety z martwymi płodami albo szczątkami do usunięcia :(

inka30i

Re: Nie Lutówki 2015

Nie no nie tylko w internecie, ale w dużej mierze tak jest łatwiej. Blech jak sobie o tych randkach pomyślę wcale tego nie lubię znowu stos żab do "wycałowania" żeby trafić na kolejną ropuchę :P

inka30i

Re: Nie Lutówki 2015

Słoneczko ty moje kochane :) Masz absolutną rację. Ja też tak mam że jak już coś poczuję więcej to facet nagle pięknieje w moich oczach tylko właśnie oni zawsze pięknieją w moich a ja w ich nie bardzo. Na pewno popełniam wiele błędów, na 100% za szybko oddaje wszystko na tacy, no ale taka jestem widać muszę nad sobą popracować :( Teraz prenumeruje za free dobre radny pani która najpierw przyuczała facetów jak podrywać kobiety a potem napisała poradnik jak zatrzymać faceta, co prawda w darmowym poradnictwie nie za dużo zdradza ale zawsze coś. Np. ostatnio że kobiety nie rozmawiają z facetami o uczuciach. Że kiedy on pyta jak minął nam dzień wymieniamy totalnie wszystko w szczegółach po kolei co robiłyśmy a nie mówimy np. że coś nad ucieszyło tego dnia albo zasmuciło. I że to jest gwarancja że facet się zaangażuje (ten dojrzały emocjonalnie) pokocha bo ruszymy jego sferę emocjonalną. To ciekaw. Na pewno na następnym to przetestuje :P
Co do tego portalu rozważam jeszcze to osławione edarling ale już mam tam konto, nie da się go zlikwidować (mamusia mi założyła ?! kiedyś) i niestety jak chcesz mieć z kimś kontakt to musisz zapłacić. :( wkurza mnie to ale cóż. Na tym portalu na którym teraz jestem faceci po prostu się do mnie nie odzywają. Jeden napisał cześć i to wszystko. Jak odpisałam to nie odezwał się. Nie wiem może uważają że jestem ładna i boją się zgadać ? (podobno faceci boją się ładnych i inteligentnych kobiet).

Dobrze że się zapisałaś na nfz. Płacisz podatki należy ci się zdecydowanie. Myślisz że w gabinecie lekarz ma usg ? Bo w Warszawie na nfz to duża rzadkość a właściwie ewenement, a i prywatnie bywam rozczarowana.

inka30i

Re: Nie Lutówki 2015

Dziewczyny dzięki za wsparcie :) Dziś się trochę lepiej czuję psychicznie zdecydowanie :) Bardzo chcę schudnąć ale nie umiem zrezygnować z jedzenia. I nad wszystko nie cierpię ćwiczyć :(
No trudno jak się znajdzie amator tłuszczyku to dobrze jak nie sama też sobie ze sobą dam radę.

Słoneczko nie zamartwiaj się dla dzidzi to zrób. Jedź zdrowo i się nie przemęczaj bo jak nie to wpadnę do tego Olsztyna (o ile dobrze koja
rze że stamtąd jesteś :P ) i złoję ci skórę :P żartuje nie używam przemocy (nieuzasadnionej :P - czadami K. walnęłam w ramię z nerwów bo mnie tak wkurzał w ciąży).

inka30i

Re: Nie Lutówki 2015

A no i uświadomiłam sobie, ile mam znów kompleksów. Dla tego jestem za gruba dla tamtego za taka a dla innego za siaka :( Kilku mnie rozśmieszyło większość rowścieczyła że szuka laski nie wiadomo jak pięknej inteligentnej i bogatej najlepiej a sami wyglądają jak pół dupy zza krzaka :( eh ci faceci. A i jeszcze wkurzali mnie ci co chcieli seksu z funkcją przyjaźni bosh co za tupet i mniemanie o sobie, trochę zazdroszczę ja tak nie potrafiłam nigdy.
Czuje się brzydka i gruba, nie modna, beznadziejna bo nie mam pracy i właściwie nic teraz nie mam taka bezwartościowa i kto by chciał na mnie spojrzeć. Nie wiem skąd to się wzięło ale mnie totalnie przygnębiło. :(

inka30i

Re: Nie Lutówki 2015

Dzięki Jestem :)

No Słoneczko właśnie ja też trzymam kciuki za jutro.
Ewelina namawiam cię na odezwanie się do dziewczyny o której ci na priv pisałam, myślę że jest to rozwiązanie dla twojego doła :)
Dla mojego nie ma. Weszłam dziś na portal randkowy i właściwie wyszło tak jak wyszło że za wcześnie, nikt mi się nie podoba, boje się zaangażować znowu (a przecież wciąż kocham jeszcze K. ) beznadzieja. Rzeczywistość chcieć zmian ale nie móc ich wprowadzić tak od razu :( dopóki nie pozbędę się K. z głowy. Wiem to był szalony pomysł żeby zerwać definitywnie bez możliwości powrotu w czwartek a w poniedziałek próbować zobaczyć czy wogóle ktoś mi się spodoba. Podobają mi się nieliczni ale nie odważę się odezwać póki co bo cały czas myślę o tym że to ja kogoś tym razem zranię :( Chciałabym się obudzić jutro i żeby już nic nie czuć żeby było po wszystkim. A ja łapię się na tym że myślę co ten dupek teraz robi, jak on się czuje z tym wszystkim :( i zaczynają kapać mi łzy bo on pewnie nie myśli nawet o mnie :(

inka30i

Re: Nie Lutówki 2015

ja też mam paskudnego doła :( chyba jestem chora na dodatek czuje że nie mogę oddychać nie wiem może to stres i smutek :(

inka30i

Re: Nie Lutówki 2015

No Słoneczko pewnie że lepiej. Ciekawa jestem co tam we wtorek ci lekarz powie ;)

inka30i

Re: Nie Lutówki 2015

Dzięki Słoneczko masz dużo racji bo kto jak nie ja ;) Owszem samotnie nie jest fajne wiem to od strony dziecka ile ja na tym traciłam, najbardziej brakowało mi mamy, tyle że moja mama nie miała wyjścia, bo mój tatuś sobie stwierdził że nie będzie mnie odwiedzał.

No i Kochana pisz jak tam wyszło na usg ?

inka30i

Re: Nie Lutówki 2015

A ja już definitywnie napisałam K. że nie chcę z nim kontaktu. Koniec. Za dużo cierpię. Znów próbował wrócić do tzw. 'normy' ale nie pozwoliłam. Nie będę jebaną (sorry za wyrażenie) odskocznią od jego rodziny. Poza tym napisał że on nigdy nie chciał być moim celem w życiu a jedynie odskocznią (to wcześniej mi napisał) nie odwołał tego nie padł na kolana z różami (może to naiwne ale tak to sobie wyobrażam, albo chociaż telefon osobiście). To koniec, ja nie mogę cały dzień o nim myśleć, płakać że on się nie stara. Mam dość po prostu. Pozwoliłam mu się odzywać bo tęskniłam, bo było mi ciężko i myślałam że coś się zmieni, ale nie nic. Nawet mu do tego zakutego łba nie przyszło.
Myślałam że jest miłością mojego życia, i był ale ja nie byłam jego miłością on nie umie kochać nikogo poza sobą. Boże jak mi jest źle teraz kiedy wiem że to koniec. Że muszę iść dalej, trudne to takie. Ale ja już mam dość cierpienia w życiu, ile taka niewielka istota jak ja może pomieścić tego bólu i żalu?
Przydało by mi się jakieś szczęście :) najlepiej żeby ważyło 3,200 i było dziewczynką ;) :P

inka30i

Re: Nie Lutówki 2015

Jestem no co mam powiedzieć, fajnie że odzyskałaś klucz to teraz już nie dawaj więcej. Możesz zrobić okres próbny np. miesiąc jak się będzie dalej tak zachowywał jak do tej pory to ja bym na twoim miejscu przemyślała jednak jego bycie z tobą.

inka30i

Re: Nie Lutówki 2015

Słoneczko gratulacje, choć wiem że ciężko się cieszyć. Jedna z dziewczyn pisała ze też miała niską w pierwszych tygodniach a potem ruszyło z kopyta i było ok teraz jest w 38 tygodniu zaraz rodzi. Więc tym bym się jakoś nie martwiła zwłaszcza że różnica nie jest wielka. Natomiast to tsh bardzo martwiące. Ale do czwartku powinnaś dać radę. A jak nie to zadzwoń i zapytaj czy nie przyjmie cię wyjątkowo poza kolejnością wcześniej bo się bardzo boisz o dziecko. Będzie dobrze, będę trzymać kciuki żeby było.

Ja zazdroszcze niestety większość dziewczyn zachodzi w ciążę a mi się życie posypało :(

inka30i

Re: Nie Lutówki 2015

Ewela pewnie że cię pamiętamy. Kochana poroniłyśmy prawie tego samego dnia ja z 11/12 lipca. Rozumiem cię, dla mnie pisanie z dziewczynami z grupy wsparcia było bardzo pomocne. Ale rozumiem że nie na każdego to działa, ja po prostu nie chciałam być sama. Jeżeli chodzi o badania to dziewczyny z grupy na fb, jest to grupa zamknięta, mają dużo do powiedzenia w tej kwestii.
Zostałaś skierowana do specjalisty, wiem że 6 miesięcy czekania to maskakra. Więc proponuję żebyś poczytała o powyższych badaniach - przeciwciała antykardiolipidowe, ANA 2, Przecie ciała przeciw jądrowe, białko C i S, badania genetyczne mthfr c677t i a1298c i próba leidena. Pytanie czy przy ciążach brałaś może luteinę czy duphaston? jeżeli nie może kolejną ciążę warto już zabezpieczyć od początku tymi środkami (ale to trzeba by wydolność ciałka żółtego zbadać nie mam pojęcia jak to zrobić). Zastanów się też czy nie przechodziłaś wirusowych chorób w trakcie obu ciąż albo chociaż w tej ostatniej. Nie wiem ja jeszcze mogłabym cię natchnąć do poszukiwać i ukojenia bólu.