Happy89

Kobieta, 30 lat, śląskie

Ostatnie posty użytkownika
Happy89

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Dziewczyny, chciałam się pochwalić że wczoraj o 13.45 przyszła na świat Sara, 3200g 56cm 10 pkt. Póki co widziałam Corcie tylko przez chwilę bo rodziłam w znieczuleniu ogólnym i karmienie będzie możliwe dopiero rano.
Ja przed chwilą byłam pionizowana także mam nadzieję że od rana zajmę się maluszkiem.
Pikaboo, gratulacje! I trzymam kciuki za kolejne rozwiązania!

Happy89

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Pikaboo trzymam kciuki żeby wszystko poszło jak należy!
Dziewczyny ja od rana w szpitalu, miałam się stawić na jutrzejsze CC i powiem Wam że jest masakra- czekam na korytarzu na łóżko, oddział jest przepełniony....ponoć tylko wczoraj w nocy było 7 porodów.
Prawdziwy baby boom.
A na przyjęcie już czeka nas 3.

Happy89

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Widzę dziewczyny, że już temat rozpakowywania na tapecie, ani się nie obejrzymy jak będziemy tulić nasze malenstwa :)
Ja po wczorajszej wizycie troszkę w gorszej formie, gin zadecydowala o CC że względu na moje dolegliwości sercowe i tarczycowe, cała ciążę się nastawiałam na poród sn więc póki co jestem nieco skołowana ale muszę się z tym pogodzić, zdrowie moje i dzidziusia ważniejsze niż moje chęci. Właśnie zbieram się do szpitala na ustalenie terminu ale najbardziej prawdopodobny jest 28 maja.
Xyza przetrzesz nam szlaki, super że dotrwalas tak daleko pomimo różnych dolegliwości.

Happy89

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Ja mam laktator z aventu ręczny po starszej córce, był ok ale ja sciagalam bardzo dużo i ręce nie dawały rady. Teraz kupiłam drugi elektryczny tommy tippe zobaczymy czy się sprawdzi bo ściągać będę na pewno ( studia).
Co do zabierania laktatora do szpitala powiem z własnego doświadczenia- po cc pierwsza doba nic mi nie chciało lecieć, córka też nie umiała na początku ssać i gdyby nie laktator to pewnie nic by z mojego karmienia nie było. To co udało się ściągnąć położna podawała małej. Także ja zabiorę na pewno, myślę że warto mieć przygotowany w domu i w razie w ktoś zawsze może dowieźć bo jednak trochę miejsca zajmuje.

Happy89

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Sylma, Ola mnie pobierała gbs na ostatniej wizycie czyli to był 34tydzien plus parę dni. Ciekawe co tam wyszło. Jutro rano jadę do laboratorium na ostatnie badania żeby były na czwartkowa wizytę.
Ja z nocy na noc gorzej śpię, dziś więcej nie spałam niż spałam. Już mam dość, w środę kończę 37 tydzień, ciąża bedzie donoszona ale jakichkolwiek objawów brak:( tak bym już chciała urodzić:(
Dziewczyny w szpitalu-duzo siły dla Was i zdrówka dla Maluszków.
Dziewczyny które dziś mają komunie-udanych spotkań Wam życzę:)

Happy89

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Pikaboo dużo sił dla Ciebie i oby udało się jak najdłużej utrzymać dzidziusia w brzuszku

Happy89

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Marja89 u mnie na stronie szpitala było napisane żeby mieć 20 pampersów i tak spakowałam.
Co do ciuszkow to nie kupowałam prawie nic bo wszystko mam po starszej córce. Natomiast jeśli chodzi o pożyczanie ubranek czy innych akcesoriów to jestem trochę zaskoczona tym co piszecie, że rzeczy potrafiły do Was nie wrócić, kurcze ludzie chyba powinni dostrzec subtelna różnice pomiędzy pożyczam a daję. Wiadomo że coś się mogło zniszczyć, to normalne że wtedy takie ubranka nie wrócą ale bez przesady...

Happy89

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Witajcie:) ja miałam weekend bez córy bo moi rodzice zabrali ją do rodziny na wieś. Fizycznie odpoczęłam ale psychicznie strasznie jestem wymęczona, ciągle tylko myślałam czy z nią wszystko w porządku, matki to jednak dziwne stworzenia.
Mae współczuję choroby synka i mdłości, ech wszystko na raz jak na złość:/
U mnie dziś 35t5d, jest mi już tak źle w tej ciąży że marzę o porodzie...a tu nic a nic się nie zapowiada:)

Happy89

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Bina tak właśnie wyczytałam w internetach co do witamin jak piszesz.
Co do karmienia nastawiam się na pierś a jak wyjdzie zobaczymy. Jestem gotowa na wszystko tzn 3 saszetki mm takie jednorazowe i butelka kupiona ale mam nadzieję że nie skorzystam. Jednak pamiętam jak strasznie trudno mi szło przystawianie że starszą, nakładki, ściąganie i butelka, cuda różne, wywalczylysmy normalne karmienie dopiero coś koło 2 miesiąca jej życia. A potem już było super:)
Mae też mam stres związany z organizacją w czasie porodu, mąż w Niemczech, zanim dojedzie pewnie będzie po wszystkim, no chyba że dzidziuś się zlituje i postanowi wyjść około tydzień przed terminem bo wtedy będzie w domu ale to loteria. Starsza ma się kto zająć, gorzej z tym kto mnie zawiezie do szpitala a to około 40km. W ostateczności są taksówki, tak sobie wmawiam, ale w godzinie zero pewnie będę chciała być z kimś bliższym niż pan taksówkarz...
Magdziaska, co u Ciebie? Miło że do nas zaglądasz:)

Happy89

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Angelika ja mam 6 tygodni do terminu i torba jest spakowana w 80% , brakuje koszul które czekają na pranie, kapci i dokumentów i tak myślę że dziś jest ten dzień kiedy w końcu ja dopelnie:) wprawdzie gin na czwartkowej wizycie mówiła że na razie nic się nie dzieje ale jeszcze tyle jest do zrobienia że ta przygotowana torba tylko mnie uspokoi że coś w końcu dopięłam.

Happy89

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Ja wczoraj miałam wizytę, mała 2170g i wszystko ok. Pytałam o twardnienie brzucha to tylko magnez kazała mi brać, po czym przy badaniu gdzie mnie się wydawało że brzuch jak kamień lekarka mówi że brzuch miękki. Czyli podobnie jak u Ciebie xyza. Pobrała mi już wczoraj wymazy na gbs, bo powiedziała że w maju będzie ostatnia wizyta, dała też skierowania ponownie na grupę krwi, hiv itd itp. w pierwszej ciązy robiłam te badania tylko raz no ale skoro trzeba to trzeba. Acha i mam zrobić badania na krzepliwość krwi i z wynikiem jechać do szpitala w którym chce rodzić na konsultacje z anestezjologiem pod kątem ewentualnego znieczulenia.
Ubranka mam na 56 trochę bodziakow i pajaców a cala resztę na 62. Po przejrzeniu rzeczy po starszej córce z ubranek nie dokupywalam niczego, zamierzam tylko kilka letnich czapeczek kupić, a tak to jeszcze mi zostały do kupienia ręczniki, prześcieradła i rożek, ale póki co trafiam na same z bardzo grubego materiału a to jednak będzie lato:(
Co do przytulania to u nas jak najbardziej, z resztą lekarz pozwala a doznania w ciąży są intensywniejsze (choć oczywiście moja gracja jest na bardzo wysokim poziomie z 11kg na plusie) to czemu nie. Potem połóg, burza hormonów i nieprzespane noce skutecznie zniechęca więc trzeba korzystać póki się da.

Happy89

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Wszystkie zajęte:) ja przyznam zaglądam codziennie ale zawsze brakuje czasu żeby coś napisać. Kiedy przypomnę sobie jak wspaniale było w pierwszej ciąży, czas tylko dla siebie i spokojne ogarnianie wyprawki. A teraz? Wstaję rano i zaraz jest wieczór a ja uświadamiam sobie że guzik zrobiłam.
Dziewczyny czy Wy też jesteście tak okropnie zmęczone? Ja mam wrażenie że cofnelam się do 1 trymestru, kompletny brak energii:(
Sylma współczuję sprzątania po remoncie, mnie to czeka po majówce i martwię się czy sobie nie zaszkodzę bo to już będzie 34/35 tydzień. Ale nikt mi niestety nie pomoże, cóż my babki musimy być silne;)
Dziś mam wizytę u kardiologa i ostatecznie potwierdzimy czy mogę rodzić naturalnie, bardzo bym chciała, ale zobaczymy co powie doktor.

Happy89

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Ech Dziewczyny powiem Wam że ja już ledwie ciągnę, strasznie jestem już zmęczona ta ciąża a to dopiero 31t5d. Niestety dodatkowe kilogramy robią swoje. Nie mam w ogóle siły ani chęci na kompletowanie czy odświeżanie wyprawki :( a zgaga chce mnie zabić:(

Happy89

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Ja miałam rogala do karmienia przy starszej i dla mnie w pierwszych chwilach po CC to było wybawienie. Cora potrafiła wisieć na mnie godzinami co przy ciągnącej ranie było mało przyjemne, także rogal nas uratował :p

Happy89

Re: Czerwcowe maluszki 2018

MartusiaM widzę pełna mobilizacja, ale jakby nie było zostały około 2 miesiące i zaczniemy się rozpakowywać, niektóre pewnie zahacza jeszcze o maj:) ja przy okazji świątecznych porządków znalazłam torbę do szpitala i też tak myślę że może warto byłoby powoli coś do niej wkładać:)
W Wielki czwartek miałam USG 3go trymestru, z córcia wszystko w najlepszym porządku, lekarz powiedział że ma bardzo ładny mózg :D waży 1630g i przewidywana waga do porodu to 3500g, myślę że tyle uda mi się wypchnąć :p
Oby sprawdziły się prognozy pogody i faktycznie było ciepło i słonecznie w tym tygodniu, bo chciałam się wziąć za wietrzenie materaca do łóżeczka, pranie fotelika i wózka, bo rzeczywiście trzeba się zacząć powoli przygotowywać....

Happy89

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Ja na szczęście nie mam jakichś problemów z kręgosłupem czy innymi bólami, jedyne co to bardzo spina mi się wieczorami brzuch, lekarka twierdzi że to skurcze przepowiadające, nie wiem bo w pierwszej ciąży tego nie było :) co do ćwiczeń to chce w przyszłym tygodniu spróbować chodzenia z kijami, czy któraś z Was to praktykuje w ciąży? Idę na zwolnienie od poniedziałku więc mam nadzieję że znajdę więcej czasu dla siebie bo teraz to kosmos, praca dom starsze dziecko i wieczorem padam o 21 na twarz...ale pewnie znacie to z własnego podwórka :)

Happy89

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Powiem Wam że ja jakoś nie mogę się zebrać do zakupów, chciałam stopniowo porozkładać wydatki a póki co kupiłam tylko podkłady z Belli bo były na promocji :p już niby rzeczy mam powybierane te "większe" typu fotelik czy laktator ale jakoś weny brak do zakupienia. Na szczęście drobne remonty które sobie powymyslalam już są zakończone.
A co do moich doświadczeń z pieluszkami na początku to z rozmiaru 1 odparzalo nas wszystko oprócz dady i białych pampersów. A używaliśmy tego rozmiaru przez pierwszy miesiąc. A od rozmiaru 2 używałam głównie pampersów tych pomarańczowych, active Play czy jakoś tak, odpowiadały nam bo były bardzo mięciutkie. Także co dziecko i pupa to inna reakcja, chyba wszystko trzeba wypróbować na sobie:)

Happy89

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Nie mam niestety doświadczenia z porodem sn, bo w pierwszej ciąży miałam planowane CC że wskazań kardiologicznych i powiem z mojego punktu widzenia: obym nigdy więcej nie musiała tego przechodzić. Póki co mam zielone światło od kardiologa na poród tym razem naturalny i oby nic się nie zmieniło do końca. Ale tak jak mówię, to moje zdanie.
Nie wdając się w szczegóły rodziłam pod narkozą bo anestezjolog nie umiał mi się wkłuć w kręgosłup a innego lekarza oczywiście nie było, po wszystkim ból był nie do opisania, dobre dwa tygodnie chodziłam jak staruszka zgarbiona, zajmowanie się dzieckiem w tym stanie to katorga, nie wspominając o problemach z laktacja na początku, gdyby nie walka z laktatorem to nic by z tego nie było.
Także ja osobiście nie polecam ale wiadomo że mowie tutaj o przypadkach tzn CC na życzenie ( znam co najmniej 3 przypadki gdzie Dziewczyny szły z tzw koperta i załatwiały sobie cięcie). A nie o sytuacji gdzie jest wskazane cięcie i koniec tematu bo życie i zdrowie matki i dziecka jest tu najważniejsze. Jedno jest pewne- ból porodowy kończy się w momencie urodzenia, a ból po cesarce może trwać jeszcze długo.

Happy89

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Dziewczyny a ja mam pytanie dotyczące urlopu macierzyńskiego. Czy któraś z Was rozważa opcje podzielenia tego urlopu z mężem/partnerem? My zaczęliśmy się nad tym zastanawiać czy nie podzielić się po 6 miesięcy, ale jestem już prawie siwa od myślenia, czy mój chlop ogarnie! :)

Happy89

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Marja89 ja mam wóz 2w1 i fotelik maxi cosi, rozwiązanie mi się sprawdziło bo kwestia dokupienia adapterów do wózka żeby wpiąć fotelik to było bodaj 60zl i wszystko ładnie współgrało. Na szczęście nie miałam okazji wypróbować fotelika że tak powiem "w akcji", ale testy i filmiki krążące po internecie są bezlitosne dla fotelików z zestawów 3w1 :/

Happy89

Re: Czerwcowe maluszki 2018

U nas imię wstępnie wybrane, choć niestety nie udało mi się przeforsować Kaliny-malz za nic się nie chciał zgodzić:/ ale będzie prawdopodobnie Liwia. Stawiamy na krótkie i w miarę uniwersalne imiona, bo mąż pracuje w Niemczech i niewykluczone, że przeniesiemy się tam na stałe, więc imiona może niekoniecznie z tych standardowo polskich. Już nazwisko mamy trudne i pełne polskich znaków, wystarczy:)
Co do stawiania brzucha to jak już któraś pisała, ciąża ciąży nierówna, przy starszej brzuch postawił mi się pierwszy raz w 32 TC i myślałam, że rodzę:D a teraz pojawiają się już jak przesadze z aktywnością, ale jak usiedzieć przy niespełna 3 latce... wczoraj prawie wybiła przednia jedynkę, tak szalała, ech te dzieci:/
Krzywa cukrowa-kazdy znosi inaczej, znam gorsze rzeczy na świecie:( najgorzej wysiedzieć te 2 godziny w przychodni:D

Happy89

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Ola2710 ciekawe co ten lekarz rozumie pod pojęciem "już" w kwestii L4 niemal w połowie ciąży.... strasznie mnie to irytuje kiedy ktoś trzeci czy nawet lekarz ocenia czy czujemy się na siłach pracować czy nie w ciąży, przecież ile osób tyle prac, stanowisk, warunków, dojazdów etc... Ale najważniejsze że dał no i przede wszystkim ze z dzieckiem wszystko dobrze:)
Ja postanowiłam pracować do marca, w okolicach 15go będę miała wizytę i wtedy wezmę L4. U mnie akurat odwrotna sytuacja tzn moja lekarka odkąd założyła mi kartę ciąży to co wizytę chce pisać zwolnienie, ilu lekarzy tyle poglądów na ten temat.

Happy89

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Czesc Dziewczyny:) ja właśnie po badaniu połówkowym, wszystko jest w jak najlepszym porządku, Dzidzia jest zdrowa i jest na 100 procent Dziewczynka, także będzie druga córka:) mąż jest tym faktem zachwycony, ja poczułam ukłucie zawodu ale żeby człowiek miał tylko takie problemy w życiu:) także mogę zacząć powoli przeglądać rzeczy po starszej i ewentualnie uzupełniać zapasy.
Co do sklepów to przy starszej kupowałam w standardowych sklepach typu smyk, tesco i Pepco także nie mam nic konkretnego do polecenia.
Jeśli chodzi o rozmiary na początek to starsza urodziła się 3400 54 cm czyli bardzo standardowe dziecko bym powiedziała, a rozmiary 56 były na początku za duże, choć oczywiście szybko do nich dorosła, także teraz się zastanawiam czy nie kupić choć że 2-3 bodziakow w rozmiarze 50, ale to już bliżej porodu jak lekarz będzie w stanie określić przybliżone wymiary dziecka przy urodzeniu.

Happy89

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Marja89 ja zaczęłam od niedawna bo przeraziła mnie szybująca w górę waga :/ mam książkę ani Lewandowskiej happy mum i tam są zestawy ćwiczeń na poszczególne trymestry, może gdzieś w necie znajdziesz zdjęcia czy coś, fajne i proste w wykonaniu.

Happy89

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Nasze szkraby

Happy89 termin 6.06.2018 ?córka?
Aleksandra82 termin 13.06.2018 syn Andrzej

Happy89

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Fajna opcja z tą renowacja wózka, na pewno różnica w cenie a z drugiej strony pewność, że wózek jest sprawny. My przy córce początkowo dostaliśmy używany-nie pamiętam marki ale wizualnie jak nowy i co? Służył ze dwa miesiące, odpadło koło, koszty naprawy były spore więc zdecydowaliśmy się na nowy.
A co do wyprawki-niby to dopiero (albo aż) półmetek, ale nie chce czekać na ostatnią chwilę bo ani zakupy z wielkim brzuchem mi się nie uśmiechają, ani finansowo nie chciałabym wszystkiego na raz ogarniać. Także jeżeli szczęśliwie w poniedziałek na połówkowym USG będzie wszystko dobrze i potwierdzimy płeć, to powoli zacznę przegląd rzeczy po córce i zakupy tych "droższych" rzeczy typu fotelik, laktator bo poprzedni był tak zużyty że poszedł w śmietnik:D itd. a że przesadna nie jestem to nie będzie mi przeszkadzać że wyprawka już czeka:)
Dziś w nocy po raz pierwszy obudziły mnie takie mocniejsze ruchy dzidziusia, myślałam że już mnie to nie będzie ruszać ale gdzie tam, łezka się zakręciła ;)

Happy89

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Martusia ja mam po córce adamex Pajero 2 w 1. I powiem tak są plusy i minusy ale raczej oceniam na plus. Duża gondola, duży koszyk zakupowy, bardzo wygodnie i lekko się go prowadzi. Lekko się składa. Choć nie ukrywam, że wybrałam go głównie przez wygląd:D z minusów to już w spacerówce rozwalił mi się zasuwak przy zadaszeniu ale to raczej uszkodzenie mechaniczne. No i fakt że spore gabaryty są też minusem bo po złożeniu też nie staje się miniaturka, do mojego niedużego auta ledwo się mieścił:) Ale tak to byłam zadowolona, zobaczymy czy przetrwa drugie dziecko:)

Happy89

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Mama Śląsk też zamierzam wypróbować szumisia, dużo pozytywnych opinii słyszałam od znajomych/rodziny i będę chciała od kogoś odkupić:)
Dziewczyny a czy któraś z Was korzystała z koszy mojzesza/kołysek lub czegoś podobnego? Chodzi mi o przenośna rzecz w której mogłabym mieć dziecko póki głównie śpi...przy pierwszej córce spałam z nią w pokoju więc była w swoim łóżeczku w nocy a w dzień w wózku przeważnie... Teraz myślałam żeby kupić właśnie coś typu kosz Mojżesza, żeby w tym na początku dziecko spało bo łóżeczko nam się do sypialni nie zmieści, ale znów się naczytałam o śmierci łóżeczkowej (w ciąży internet powinien być zakazany) i że niby pod tym kątem dziecko powinno spać wyłącznie w łóżeczku że szczebelkami (artykuł u mamy ginekolog). Ma któraś z Was doświadczenie w temacie takiego sprzętu? Oczywiście pomijając fakt, że dziecko zmieści się do czegoś takiego pewnie tylko przez pierwsze trzy miesiące.

Happy89

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Ech te uroki ciąży...a niby to taki wspaniały stan:) ale Dziewczyny powoli dobijamy do półmetka, kiedy to zleciało? Ja mam w poniedziałek USG połówkowe, bardzo już na to czekam :)

Happy89

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Ola, Mysia ja mam 15go stycznia drugie prenatalne a wizytę u swojej gin 20go. I też strasznie mi się dluzy czas do wizyty, chciałabym się upewnić że wszystko jest dobrze i potwierdzić płeć na 100%, czas zacząć odgruzowywac pokój starszej córki żeby zrobić miejsce dla malucha.
Mysia co do rozstępów to raczej nie pociesze, w pierwszej ciąży smarowalam się rano i wieczorem bio oilem i palmersem, robiłam peelingi, masowalam szczotkami i wydawało mi się, że uda się uniknąć rozstępów. A tu dosłownie kilka dni przed porodem skóra nie wytrzymała:/ choć kto wie, może bez tych zabiegów byłoby gorzej. Na szczęście bardzo szybko zbielaly i teraz naprawdę nie rzucają się w oczy :)

Happy89

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Ola jeżeli już na jednej konsultacji wszystko było dobrze, to dalej jest dobrze :) na pewno! nie stresuj się niepotrzebnie. I powodzenia!

Happy89

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Witam się poswiatecznie, jak u Was minął ten czas? U nas w gronie najbliższych, bardzo przyjemnie choć oczy chciały jeść a brzuch przyjmował dużo mniej niż przed ciążą, byłam rozczarowana :D a tak poważnie to zleciało bardzo szybko, szkoda ale do pracy dopiero 2 stycznia więc teraz chwila wytchnienia. Główny temat przy stole to oczywiście ciąża a właściwie płeć dziecka, prawdopodobnie będzie druga córka i rodzina oczywiście szeroko to komentowała, czy u Was też tak jest? Mnie aż trzęsie od środka i mimo że od razu ucinam temat mówiąc dobitnie że sobie wręcz nie życzę, to niektórzy (mój ojciec i babcia głównie) nic sobie z tego nie robią... U mnie w rodzinie rodzą się same Dziewczyny :) ale to naprawdę nie usprawiedliwia takiego głupiego gadania, brak mi już słów.
Dziewczyny czy zaczynacie już czuć jakieś "bulgotanie" w brzuchu? U mnie dziś 17t1dz i przyznam że zaczynam się wsłuchiwać w swoje wnętrze :D ale jeszcze nie potrafię rozróżnić czy to Dzidzia czy jelita. W pierwszej ciąży czułam pierwsze ruchy w 18t dlatego wydawałoby się, że niby w drugiej wcześniej powinno być coś czuć, sama nie wiem czy się martwić czy nie.

Happy89

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Magdziaska żadne słowa nie będą teraz właściwe...jest mi strasznie przykro, życzę Ci dużo sił, wierzę, że będziesz się jeszcze cieszyć zdrowym potomstwem :*
Misiaczek dopiero na 18 a Ty? Tak, czekanie na wizytę będzie bardzo stresujące...:/

Happy89

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Powodzenia na nadchodzących wizytach :) ja mam w czwartek i mam nadzieję, że będziemy mialy prezent na święta w postaci dobrych wiadomości ze z dzieciaczkami wszystko w porządku :)

Happy89

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Ja też pracuje i prawdę mówiąc ciągle się zastanawiam kiedy pójść na L4, pracuje "przy biurku" więc fizycznie się nie namecze i chciałabym jeszcze trochę popracować, ale w pracy naciskają żebym się określiła. Tak jakbym wiedziała kiedy zacznę gorzej czuć :p ale też ich rozumiem bo chcą sobie poukładać zastępstwo itd. wstępnie się określiłam że maks do Wielkanocy będę pracowac.

Happy89

Re: Czerwcowe maluszki 2018

Mysia mnie nic nie boli, czasem któryś jajnik zakluje, ale pamiętam że w pierwszej ciąży wszystko mnie w środku bolało i gin zawsze mówił że dopóki nie jest to jakiś ostry ból, to właśnie rozciąganie i nie ma powodów do niepokoju