halborg

Kobieta, 34 lata, Norwegia

O SOBIE:

"Kobieto, kobieto, jesteś otchłanią, piekłem, tajemnicą, i ten kto powiedział, że cię poznał, jest po trzykroć głupcem." (George Sand)

Ostatnie posty użytkownika
halborg

Re: Lutóweczki 2014

hej dziewczyny :-)
u nas po chrzcinach, było bardzo fajnie, niuniuś popłakał pod koniec mszy, że musiałam z nim wyjść, ale to już było ze zmęczenia, później spał 4 godz.
Mój spróbował dzisiaj marchewki z ziemniaczkiem, w tamtym tygodniu zjadł śliwkę co rewelacyjnie pomogła mu z robieniem kupki.
Dziewczyny mój je kleik ryżowo kukurydziany 150 ml i z 5 łyżeczkami (jest na wpół leisty, Bruno je łyżeczką) później popija cycuszkiem. Je rano i na wieczór i zastanawiam się czy to nie za dużo? W ciągu dnia jest cały czas na piersi, podałam dzisiaj 2 łyżeczki marchewki....a on dziobek otwiera jak ten ptaszek :D dodatkowo wypił 100 ml wody. W nocy je cycucha 2 razy. Nie potrafię ocenić czy ten kleik 2 razy dziennie jest ok.

halborg

Re: Lutóweczki 2014

Dziewczyny dziękuję za słowa otuchy, bardzo mi pomogły, nie poddałam się i dalej karmię piersią, raz dziennie podaję kleik ryżowo - kukurydziany.

Poproszę o przyjęcie mnie do grupy na FB ;-)

Odezwę się po niedzieli - mamy chrzciny i w domu zamieszanie jak fiks.

halborg

Re: Lutóweczki 2014

Dziewczyny doradźcie mi!!! Dzisiaj byłam u lekarza z Bruno na kontroli, mały przybrał w ciągu miesiąca równo 600 g i urósł 3,5 cm. Ma już 68,5 cm i waży 7550. Położna stwierdziła, że to za mało wg siatki centylowej i mam rozszerzać dietę, że moje mleko już za słabe. Tak mnie to strasznie podłamało, że nie wiem od czego nawet zacząć, wydawało mi się, że 600 g to dużo :-( Kazała zacząć podawać kaszkę ryżową, ale nie określiła ile razy dziennie. Kazała zacząć podawać słoiczki (wiadomo nie wszystko na raz) ale ja nie wiem jak ułożyć takie dzienne meny ile razy dziennie tej kaszki? Jakie porcje, na pudełku nic nie pisze tylko instrukcja jak przygotować. Zrobiłam małemu na próbę 50 ml i zjadł wszystko łyżeczką, buziaczka pięknie otwierał i nawet mnie popłakiwaniem poganiał abym szybciej mu podawała kolejne dawki, później poprawił cycem. Bruno ma problemy z robieniem kupki i nagle okazało się, że on po prostu wszystko spala po przez swoją aktywność i to, że rośnie jak na drożdżach. Zaczełam wątpić w moje mleko takie mam dziwne uczucia, że może już mu nie potrzebne, że może to czas na przejście na butelkę....jejku jejku nie mogę ułożyć myśli kompletna dziura. Pomóżcie co mam robić od czego zacząć :-(

halborg

Re: Lutóweczki 2014

Ja czekam do 4 miesiąca i to akurat będzie po chrzcinach, abym nie miała jakiś niezapowiedzianych rewolucji na uroczystości ;)
Zacznę podawać warzywka (tak jak pisała loli) no i jabłuszko marchewkę, gdyż mój jest tylko na cycu i ma problemy z kupką, bo mam strasznie tłuste mleko. Nie jem wcale słodyczy ani innych produktów co by mogło być powodem zaparcia. Mam nadzieję, że jabłuszko pomoże :-)
Kupiłam też już kaszki ryżowe z dodatkiem kukurydzy i banana, są do przygotowania na wodzie więc taką kaszkę też raz dziennie będę chciała podawać łyżeczką np. po kąpaniu, później może dopić cyckiem. Buziaczka otwiera ładnie jak daję mu kropelki na łyżeczce więc może będzie ładnie jadł.

halborg

Re: Dziewczyny z Cafe

annaanna84 gdzie Ty mieszkasz? Do mnie rodzice dzisiaj przylatują i też chrzciny mamy 29.06 :) Jedziemy na jednym wózku haha faktycznie tak jak pisałaś wszystko nasze chłopaki mają podobnie ;-)
Moja teściowa też się wtrąca, że powinnam już rozszerzać dietę, bo mały już 4 misiące itp. i co ja mu daje jeść i mleko moje to za mało, aż nie wytrzymałam ostatnio na skypie jak gadała z moim A i powiedziałam, że schabowego mały jadł :D

Co do opryszczki mogę polecić Ci lek Heviran (są to tabletki na receptę) wygoń męża do lekarza i przepisze dla niego te leki. Mój mąż też ma wiecznie opryszczkę, wystarczy, że weźmie 1 tabletkę jak poczuje szczypanie i opryszczka się nie rozwija dalej i goi szybciutko, Ze względu na Tomusia na pewno przepisze lekarz bez dwóch zdań, a jeśli nie to może mama mogła by Ci załatwić te tabletki w Pl?

halborg

Re: Lutóweczki 2014

stokrotka90 jedyne co sobie skojarzyłam to może ząbki jej idą? Ona sama nie wie co się dzieje? Możesz ewent. zwrócić uwagę czy podałaś jej jakiś nowy pokarm? Dzieci w różny sposób mogą reagować. A może ma zbyt aktywny dzień? Czasami ze zmęczenia też nie można usnąć. Sama wiem po sobie, że jak mam ciężki dzień i padam na gębę i marzę tylko o łóżku...to później się okazuje. że walczę ze sobą, bo w rezultacie nie mogę usnąć. Tak samo myślę o Bruno tj. pisałam dzisiaj, że 2 ostatnie nocki miałam przekichane ze względu na komunie....dużo wrażeń i aktywności, mniej snu...
annaanna84 ćwiczę z nim na piłce jak leży na brzuszku przesuwam piłkę do przodu, do tyłu i na boki i leciutko uciskam aby był efekt odbijania się na piłce. Leżąc na pleckach złapać małego za kolanka i rączki równocześnie (rączki niech ma na swoich kolankach - będzie się wyrywał) i obracaj go na boki i za każdym razem pokazuj mu się z okrzykiem a kuku, dzień dobry itp ;-) zwracaj uwagę aby główka obracała się z ciałkiem w tym samym kierunku. Mój na początku stawiał się i w tą stronę co mu nie wygodnie było trzymać główkę to nie chciał, a teraz już jest ok. I jeśli próbuje się obrócić to podtrzymuj pupcię i bark. I jeśli leży np na brzuszku i się zmęczy nie podnoś go tylko przeturlaj na plecki. Turlanie na boki też dobre jest. Ja się kładę z moim na macie a on się odwraca w moją stronę i ciągnie mnie za sweter, ale dupcia ciężka i nie umie się sam obrócić z plecków na brzuszek, ale jeszcze troszkę i...:D We wtorek mam wizytę u fizio na pewno pokaże nowe ćwiczenia dla 4 miesięcznych maluchów więc dam Ci znać :)

halborg

Re: Lutóweczki 2014

hej dziewczyny, co za ciężkie dwie nocki miałam. Po tej komunii u koleżanki młody mi nie chciał wcale spać, był taki nerwowy, przypuszczam, że od ilości ludzi i hałasu, wczorajsza noc też bonanza, dopiero dzisiaj przespał ładnie.
majka0209 ja mam dokładnie takie same uczucia jak opisywałaś, jednego dnia lepiej, jednego gorzej, coraz częściej zerkam na papierosy, które zawsze mam w szufladzie, ale póki karmię nie zapalę. Zastanawiam się czy to czasem nie skutek uboczny tabletek anty?
W piątek przylatują moi rodzice aby pomóc przed chrzcinami. Już nie mogę się doczekać aby ich zobaczyć :)
I muszę się pochwalić, że kupiłam w sobotę piłkę do ćwiczeń na brzuszku i mój Bruno wczoraj sam zaczął przewracać się z brzuszka na plecy :D Na brzuszek ciężej mu, muszę pomagać, ale z brzuszka na plecki to podnosi i prostuje jedną rączkę, drugą podgina i już. Normalnie jestem taka dumna :)
Za tydzień mam wizytę kontrolną u fizjolożki i położną. Będę pytać o rozszerzanie diety. Ciekawa jestem jak tutaj do tego podchodzą :) Już nie mogę się doczekać. Wczoraj zrobiłam na obiad surówkę z jabłka i marchewki i dałam Bruno malutką łyżeczkę soku z tej surówki....oj ale mlaskał :D

halborg

Re: Lutóweczki 2014

A my dziś komunia u mojej psiółki córeczki....taka w sumie próba przed chrzcinami Bruno (są 29 .06) Trochę zła jestem, bo zgubiłam gdzieś mój biust i nie bardzo sukienka wygląda fajnie aaaaaaaaaaaa. Wczoraj wypiłam piwo bezalkoholowe to cycuszki się troszkę zaokrągliły :D

Mam nadzieję, że Bruno będzie grzeczny na swoim chrzcie, bo jego siostra darła się, wręcz wyła całą msze i ceremonie chrztu, aż ksiądz powiedział do niej, że diabeł wyszedł już i ma nie płakać, bo będzie brzydka i wierzcie mi zamilkła momentalnie :D później całe przyjęcie darła chusteczki papierowe i przespała na pół otwartych oczach, Bruno też jak śpi mocno to ma pół otwarte oczy, a co najgorsze co podchodzę do wózka to się śmieje jakby mnie widział. Nigdy nie wiem czy jest sens zabrać się za coś w domu.....a on śpi i śpi i śpi.....zawsze raz dziennie po 3 godzinki :) No uciekam, kawa wypita, pazurki mi wyschły....trzeba budzić towarzystwo :D Miłego dnia dziewczynki :)

halborg

Re: Lutóweczki 2014

loli86 dziękuję Ci za opisanie wszystkiego :) Mam nadzieję, że lot nam minie ok. lecimy do Pl w połowie lipca, lot trwa 2 godziny. Natalie przesłodka a jaka silna dziewczynka. A fryz świetny :D
Mój leniuch straszny do wszystkiego, nawet nie wiem jak by go zachęcić do przewrotów na brzuszek.
U nas tatuś wraca z pracy o 15.30 ale w domu jest zawsze coś do zrobienia.........a to pomalować płot, a to trawa do ścięcia, nawozy, kwiaty....ja w tym roku nie mam ani chwili aby zająć się ogrodem, ledwo co dom ogarniam :|
Ja w środę wspominałam jak zorientowałam się, że zgubiłam okres jak mąż pojechał z córką na zakończenie roku szkolnego....pamiętam jak dziś otworzyłam piwo, zapaliłam papierosa i tak dziwnie mi się zrobiło. Papierosa zgasiłam, a piwa nie dopiłam. Zasnęłam na tarasie. Na drugi dzień jechałam po test z myślą, że coś mi jest, na Bruno czekaliśmy 1,5 roku a tu taka niespodzianka :D Lutóweczki 2015 bardzo mnie wzruszyły, aż łezka mi poleciała :)

majka0209 super, że wyniki Natalki są ok. Moja Viki też taka drobna kózka była, nic tylko by wodę piła, reszta była bee, a później wszystko się zmieniło o 360 st. Wspomnisz jeszcze jak zacznie jeść kaszki, zupki jakich pyziolków dostanie i fałdek ;)

halborg

Re: Lutóweczki 2014

Bruno był mierzony ostatnio 27 maja i ma 65 cm. Ubranka ma już na 74 cm. Waga to teraz 7120, obwód główki 42,4 cm. No dość ładnie rośnie ten mój najmłodszy lutóweczek co wspominam do dziś, że 2 tygodnie w brzuchu był na wypowiedzeniu i "mieszkał na czarno":D ale oby dwoje z mężem mamy po 180....więc więc...;)

Też łzy mi ciurkiem poleciały jak obejrzałam ten filmik. Głupota ludzka nie zna granic. Straszne ale prawdziwe, trzeba o tym mówić głośno.

Annaanna najlepsze życzonka dla Tomusia dużo zdrówka i siły do podnoszenia główki :) Próbowałaś go kłaść na brzuszku na łokciach i trzymać go za rączki tj. pisałam Ci wcześniej? Mojemu to pomogło i powolutku radzi sobie.

halborg

Re: Lutóweczki 2014

majka0209 dziękuję za przemiłe słowa :* Bruno był mierzony ostatnio 27 maja i ma 65 cm. Ubranka ma już na 74 cm. Tak jak na zdjęciu widać rękaw z bluzeczki 68 już za krótki ;-)

Ja dziś uzupełniam kronikę Bruno, też macie takie, od ciąży, urodzenia do wieku przedszkolnego. Dostałam w prezencie od przyjaciółki i tak wklejam zdjęcia, zapisuję wszystkie osiągnięcia, daty, miary...będzie miał pamiątkę.
Mój się zaśmiał wczoraj głośno pierwszy raz.....wyciągnął smoka z buzi i położył sobie na czole :D no tak się szczerze zaczęłam śmiać co on zrobił a on bidulek śmiał się razem ze mną :D

halborg

Re: Lutóweczki 2014

stokrotka90 możliwe, że się przestraszyła, ale musiała tak czy siak płytko spać, moim zdaniem po prostu gorsza noc. Ja z moim miałam taką jazdę kiedy zdarzyło mi się kichnąć przez sen (a kicham dość cicho) darł się przez całą noc. Pewnie niunia odeśpi w dzień a Ty kimnij się razem z nią.

Ja tak obserwuję główkę mojego synka no i od preferowania jednej strony ma spłaszczoną troszkę główkę, nie przekręca się jeszcze na brzuszek(ale obraca się pupką na boki i próbuje złapać stópki, robi też mostek), tyle co uczymy się leżeć na brzuszku. Fizjolożka mówiła, że to się wyprostuje wszystko, ale ja się martwię. Bruno układa główkę już na dwie strony, za każdym razem jak śpi obracam mu główkę na tą stronę co powinien mieć i nie protestuje. Dużo go noszę....nie wiem co mogłabym zrobić jeszcze? Jak wyglądają główki waszych dzieciaczków?
I jeszcze ciekawa jestem jak Wasze pociechy tolerują jazdę w samochodzie, mój się tak wścieka jak nie śpi, że szok :O W sobotę wracałam z zakupów lało jak z cebra do tego grzmiało, a ja się musiałam 2 razy zatrzymywać i go uspokajać :-( Ma pełno zabawek...lusterko. Jedynie spokojny jest jak ma budkę odsłoniętą, lub gdyby siedział przodem do kierunku jazdy. Fotelik mam do 9 kg.(Bruno ma już ponad 7 kg) na wakacje jadę do Pl i chce kupić tam fotelik, możecie mi poradzić jakiś?Te foteliki dla dzieci od 9-18 kg zapina się przodem do kierunku jazdy czy też tyłem?
loli86 jak minął Wam lot samolotem?Możesz napisać jak to jest miałaś ze sobą wózek czy nie? Jak trzymałaś Natalie na kolanach, dostałaś dodatkowe pasy? Mała nie protestowała?
Wklejam mojego Bratka (córka go nazwała od Brata) a po kamieniach z tyłu biega Sisi ;-) Nasze codzienne spacerki. Mieszkamy 10 min. drogi od morza, co jadę do sklepu to przy okazji spacerek zaliczamy.

halborg

Re: Lutóweczki 2014

Mój też się ślini i to tak, że aż ciurkiem leci, muszę go przebierać parę razy dziennie, bo wszystko mokre, podłoga w plamach wiecznie od śliny, do tego jest marudny, jeść za bardzo nie chce, smokiem "jeździ" sobie po dziąsłach tak samo jak daję mu wodę lub herbatkę to obgryza tylko smoka zamiast pić, zaczął się budzić co 2 godziny w nocy i za dnia prawie co nie śpi ( wczoraj tylko 1,5 godz. i popołudniu pół godz.) marudzi strasznie.....nie wiem czy mogę to powiązać z ząbkami? Kiedy dzieciaki mogą dostać pierwszego ząbka? Moja córka dostała jak miała 7 miesięcy.

Na nóżki ponoć pomaga przysiad z oparciem o ścianę i stawanie jednocześnie na palcach(i tak trzymać ile się da), męczące strasznie, ale ponoć skuteczne no i nożyce :)

halborg

Re: Lutóweczki 2014

chciałam wstawić linka z tą matą i wiadomość została przekazana do moderatora i jeśli ją zatwierdzi to wyświetli ją. Co się dzieje? Ta mata to Bright Starts Baby Place.
Ja schudłam 22 kg i jeszcze parę bym chciała...włosy też lecą mi nieziemsko dlatego ściełam je krótko na boba.

aldonka córeczka prześliczna :D

halborg

Re: Lutóweczki 2014

Dziewczyny co mi się wczoraj przytrafiło :( Rozkładałam małemu matę do zabawy i te łuki na czym wiszą zabawki chciałam przesunąć o jeden poziom dalej (Bruno urósł i nie miał miejsca) chciałam odczepić a to odskoczyło nawet nie wiem jak i uderzyło mnie prosto w oko :-( Dzisiaj mam niebiesko zielono fioletową śliwkę!!!! Oko strasznie boli co za gówno, mogło całkiem oko mi wybić. Za przeproszeniem wypierd...to dziadostwo z domu, pomyślałam a gdyby Bruno zaczął ciągnąć za zabawki i odskoczyło by i jeszcze jemu krzywdę by to zrobiło. No straszne ....tak się spłakałam wczoraj, tak to oko boli. Przestrzegam Was na tą zabawkę ( rozprułam to i w środku był metalowy pręt, który wygina się we wszystkie strony).
Bruno wczoraj cały czas płaczliwy, tylko chce aby go nosić, a mi już ręce odmawiają posłuszeństwa. Ogólnie jakiś dołek mnie wczoraj dopadł. Czasami czuję się strasznie zmęczona a zaraz dopadają mnie wyrzuty sumienia, że nie powinnam....i tak się biję z myślami. I to moje podbite oko strasznie mnie dobiło. Przez tydzień z domu nie wyjdę :-(

halborg

Re: Lutóweczki 2014

majka0209 jeśli Cię to pocieszy mam koleżankę i jej córeczka skończyła roczek - waży 7200. Mało nie? Można powiedzieć aż za mało!! Ale tu się tym nie przejmują, badania krwi i moczu ok. po prostu taki urok dziecka :-) Na pewno będzie wszystko dobrze, nie martw się, tym bardziej, że ostatnie wyniki wyszły ok.
Ja już kiedyś pisałam o smoczkach, ale dodam tylko, że moja mama pracowała w przedszkolu i dzieci które nie dostawały smoka to miały powyciągane rękawki od cyckania i tak samo każde dziecko bez smoka ssało rogi pościeli. Także nie wiem czego się tu obawiać aby nie dać smoka? Od wszystkiego idzie odzwyczaić dziecko, smoka wyrzucisz, a np. pościeli czy ubranek nie da się :D

halborg

Re: Lutóweczki 2014

Dziękuje dziewczyny za życzonka.
U nas bonanza, mały tylko chce na rączkach, bo wszystko widzieć chce, a nie sufit. Do tego mamy długi weekend (wszyscy w domu) za siorą chce się wściec, tata w ogrodzie kosi trawnik, a ja nie wiem w co ręce włożyć. Jakoś wolę być z nim sama w domu....zupełnie inne dziecko.
Mój za to nauczył się wyciągać smoka z buzi i pakuje go z powrotem, gorzej jak nie trafi to ryk nie z tej ziemi.....

halborg

Re: Lutóweczki 2014

Pasiaaaaaaa najlepszego dla Zuzi, jejku to już 4 miesiące, jak ten czas leci, a w ciąży tak się dłużyło :)

Ja wczoraj byłam na szczepieniu, pierwszym takim dużym. Przyszły dwie położne i na "raz dwa trzy" równocześnie wbiły igiełki w oby dwie nóżki. Jejku jak on płakał, a ja z nim. Tyle dobrze, że jeden ból za jednym razem. Dość szybko się uspokoił, troszkę marudził popołudniu i do 20.30 byłam z nim na spacerze (2 godz) i spał, później kąpiel i spał ładnie, obudził się tylko o 4.00 i poszedł dalej spać jak sobie pojadł.
Waży 6950 i ma 65 cm. Wg. położnej i tej siatki centylowej powinien przybrać więcej, ale położna powiedziała, że nie ma co siać paniki (zauważyłam, że młody je mniej no i w nocy je tylko raz ). Powiedziała aby koniecznie dawać pić wodę w upały gdy nie chce cyca i nawet też jak chce. Uspokoi go i ugasi pragnienie bardziej niż mleko ( no i znów sprzeczność jak w Pl) Sama uważam, że podawanie wody jest bardzo ważne i zapobiega odwodnieniu, bo takie malutkie dzieci szybko się odwadniają.
Co do wagi to myślę, że waży dobrze, a te siatki centylowe....ahhh. Kazała mi go kłaść dużo na brzuszku, bo ma lekko główkę spłaszczoną z jednej strony. No i Bruno za fiksa nie chciał się podnieść jak go łapała za rączki i podciągała do pozycji siedzącej, ciągle ta główka ciężka, a on się wściekał i płakał :/ Nie wiem czy powinno mnie to martwić, bo położna tego nie skomentowała...

halborg

Re: Lutóweczki 2014

jejku loli jaka z ciebie laska, figura jak ta lala, i sukienka świetna, ja też zamówiłam swoją i teraz czekam.....mam nadzieję, że się zmieszczę :D

halborg

Re: Lutóweczki 2014

Oj oj gratulacje dla Natalie i mamy :D śliczne ma oczka ta Twoja córusia :)
A co do odkładania małej na siłę ja bym chyba tak nie mogła, wiem, że można łatwo przyzwyczaić, ale jeśli mała wcześniej spała a teraz nie to może ma taki czas i trzeba cierpliwie przeczekać. Nie odkładaj bidulki, zapłacze się za Tobą, nie daj boże zaniesie się płaczem, Ty i tak nie uśniesz słysząc jak płacze, a później będziesz mieć wyrzuty sumienia, że z tego płaczu usnęła (przerabiałam to) i też teraz walczę spokojnie aż samo minie.
Nie jestem zwolenniczką spania dziecka z rodzicami, moja córka do 4 lat przychodziła(mimo, że do 1 roku spała w swoim łóżeczku). Myślę, że i tak nie da się ominąć spania dziecka z rodzicami, bo jak będą te nasze pociechy już chodzić to i tak będą do naszych łóżek przychodzić :D ale zrymowałam.....trallala....;)

halborg

Re: Lutóweczki 2014

Ja ubieram na tutejszy sposób, jak jest 15 - 20 stopni to body na długi rękaw i rajtuzki i kocyk. Jak było zimniej dawałam dodatkowe warstwy. Tutaj dzieci nawet zimą przy - 20 miały tylko body (gołe nóżki) i zawinięte w grube kocyki i kożuszek z baranka na spodzie wózka.
Jak słoneczko i ponad 20 to tylko body z długim rękawkiem i przykrywam pieluszką flanelową, lub kocykiem ażurkowym. Jak mocno wieje to kocyk koniecznie(u mnie wiatr jest niestety często) Gdy powietrze "stoi w miejscu" body na krótki rękaw i krótkie spodenki (jeśli wyjściowo) a w domu na tarasie góruje cały czas body) i przykrywam pieluszką tetrową.
Jedynie to nie mogę dojść do strzału z czapeczkami.....czy jak śpi w wózku na tarasie musi mieć czapeczkę jak wieje lekki wiaterek a jest ciepło?

halborg

Re: Lutóweczki 2014

annaanna84 mój Bruno robi tak samo, nie wie do czego są rączki aby się podeprzeć, rozjeżdża się jak żaba :D
Powiem Ci tak, sama się połóż na brzuchu i zobacz , ja tak robiłam wczoraj u lekarza:D opieramy się na łokciach, pomóż mu złap za ramionka i trzymaj, i spróbuj aby on się opierał na swoich łokciach, musi mieć rączki wyciągnięte troszkę do przodu, a z przodu połóż zabawkę.....to działa. Trzymaj te ramionka, on się będzie czuł bezpiecznie. A u lekarza na pewno dowiesz się więcej :)

halborg

Re: Lutóweczki 2014

dotka mi poradziła stokrotka( była zadowolona z ćwiczeń dla swojego bąbelka).
Napisałabym co nieco jakie ćwiczenia można robić, ale to trzeba zobaczyć, aby dziecku krzywdy nie zrobić.
A prawidłowo trzyma się dziecko za uda tzn w pozycji pionowej tj. siedział, dupka musi wystawać. Ja trzymałam za pupkę i dopiero wczoraj zobaczyłam jak on się wygina w łuk i ma spięte wszystkie mięśnie. Niby to moje drugie dziecko, a człowiek taki głupi :-(
Z ciekawostki to nie pokazywać zabawki nad oczkami tylko kłaść na wysokości klatki piersiowej ( wtedy główka jest prosto, podbródek dociska do klatki piersiowej jak chce coś zobaczyć i ćwiczy w ten sposób mięśnie karku, a przy okazji główka nie odkształca się na bokach :)

halborg

Re: Lutóweczki 2014

dodtka ja byłam u lekarza rodzinnego w piątek, a w poniedziałek dzwonili ze szpitala aby przyjść we wtorek ( tyle, że ja mieszkam za granicą)
A w Polsce jak jest powie Ci stokrotka, bo wiem, że była ze swoim maluszkiem :-)

halborg

Re: Lutóweczki 2014

flafusiowa super chłopaki, powiem Ci, że zazdroszczę trochę, że masz w podobnym wieku dzieciaczki (choć to wymaga od Ciebie nie lada wyczynu :D Oczy dookoła głowy i więcej pracy. Moja córa zaraz 11 lat to jak ona już mówi "jestem młodzież" a jeszcze za niedługo więcej jej w domu nie będzie jak jest ;-)
loli86 jaka silna ta Twoja córcia, moja córka nigdy tak nie robiła, dopiero jak może siedziała potrafiła się obrócić, a włos jaki potargany no cudna. Jeszcze trochę to jakąś delikatną spineczkę będziesz mogła przypiąć. Moja jak wyczuła, że coś ma zaraz targała razem z włosami i wiecznie potargana :D
Hej dziewczyny byliśmy wczoraj u fizjoterapełty wszystko jest ok z Bruno, wszystkie mięśnie pracują prawidłowo i pokazała mi kilka fajnych ćwiczeń na ćwiczenie mięśni szyi i karku, co robić aby główka się nie odkształcała (że to normalne, że dziecko preferuje jedną stronę) w miarę jak mięśnie robią się silniejsze to wszystko się normuje (ale oczywiście są przypadki napięcia mięśniowego) Pokazała również jak trzymać prawidłowo dziecko i ćwiczenie na ból brzuszka, no mówię Wam zaraz jak mu poszły bączki, a na koniec tak się sfajtał, że body musiałam wyrzucić :D i małego wykąpać w ośrodku :) A ta lekarka jaka agentka, tarzała się z nim na tej macie a on w śmiech, ja też musiałam, bo pokazywała mi w jakiej pozycji go kładę i aby zmienić to, bo robiłam źle. Główkę słabo podnosił, a w jej sposobie to główka jak mocno wysoko i wcale nie płacze,
Taka zadowolona jestem, że poszłam i się uspokoiłam, a dodatkowo ile ciekawych rzeczy się dowiedziałam. W 4 miesiącu też idziemy sprawdzić ile sił ma Bruno :D
A to mój laluś zdziwiony kiedy patrzy na niego "oko" (kamera)

halborg

Re: Lutóweczki 2014

Gwiazdeczka mój ostatnio też zaczął robić kupkę co 2 dzień. Myślę, że to normalne, jelitka zaczynają pracować, bo wcześniej to wszystko "przelatywało" przez brzuszek, co zjadł to kupka.
A jeść to staram się dawać mu co 2 godziny, ale wczoraj był jakiś bunt i nie chciał jeść( może przez upał na dworze), podałam mu herbatkę to wypił 100 ml, a cyca nie. Jak idzie spać w południe to nie je ok 3-4 godz (śpi) i zje porządnie jak się obudzi, jak marudzi i nie wiem o co chodzi to też podaje cyca (nie zawsze się to sprawdza co kończy się strasznym rykiem :D
Ogólnie zauważyłam, że pod wieczór musi ponarzekać, pokrzyczeć, łapie sutka i puszcza i wrzask...i tak z 3 min i zasysa jak odkurzacz....je...i się krztusi i w płacz (że pewnie moja wina) i już nie chce jeść. Co za charakter....pewnie po tacie :)

halborg

Re: Lutóweczki 2014

monisop może mają długie terminy ważności, bo są hermetycznie zamykane? Jeśli robimy np. słoiki kiszone lub cokolwiek kładziemy w słoik ma długą przydatność do spożycia. Ale możliwe, że są konserwanty i chemia, nie spieram się, więc tym bardziej po co wcześnie pakować w maluchy jedzenie? Jeszcze się w życiu najedzą :D
A stu procentowa pewność co jemy to jak sobie w ogródku wyhodujemy o ile coś wyrośnie w dzisiejszych czasach bez "polepszaczy".
dodtkadużo zdrówka dla Michałka, dobrze, że łagodnie zniósł szczepienie :)

halborg

Re: Lutóweczki 2014

stokrotka90 możesz ufać spokojnie, gorzej kupować warzywa czy owoce z niewiadomego pochodzenia i robić samemu przecierki.
Ja szczerze podziwiam mamy które odważyły się podać już coś innego niż mleczko....skoro jest napisane od 4 miesiąca (tzn. dziecko musi mieć skończone 4 miesiące, a nie np. 3 mies i 2 tyg.) Dzieci do 1 roku życia rozwijają się szybciutko i wszystko musi mieć swój czas plus minus 2 tyg niby nie dużo, a zobaczcie ile to jest dla dzieciaczków, ile się potrafią zmienić przez 2 tyg. tak samo rozwijają się ich narządy wewnętrzne. Po coś są te oznaczenia od 4, 6, 8 miesiąca lub roku.
To jest moje zdanie, ale każda mama wie co najlepsze dla swojego bejbika ;-) Ja na pewno poczekam do końca 4 miesiąca.

halborg

Re: Lutóweczki 2014

Dziewczyny a mój biust też wrócił do normalności tzn. jest taki sam jak przed ciążą....nie mam nabrzmiałych piersi i mleko też nie tryska.....może to oznaczać, że może laktacja słabnie??

halborg

Re: Lutóweczki 2014

flafusiowa i tak przeczytałam a nawet błędu nie zauważyłam.
Jejku na 20 m z dziećmi? Gorzej z teściową, no nie wiem jak tam Twoja, ale ja z moją wytrzymałam pod dachem 10 miesięcy (wtrącała się we wszystko, a to be a to fe nie szło wytrzymać) ale co było robić(najgorsze było to, że mąż był za granicą a ja z nią sama). Borykaliśmy się po wynajmach, aż w końcu udało nam się kupić własny dom.....to wtedy w ciąże nie mogłam zajść....i tak widzisz jak nie urok to sraczka :D Co chwilę każdy boryka się z jakimś problemem ..."Każdy ma swojego mola co go gryzie". Nie martw się, będzie dobrze, trzymaj się z mężem a w najgorszym wypadku może moglibyście wynająć mniejsze mieszkanko tak o połowę np. 50m? A resztę zaoszczędzić na domek. Powodzenia będzie dobrze :)

halborg

Re: Lutóweczki 2014

No załatwione chrzciny.....szkoda, że u nas w Pl nie ma takich księży, że podaje się datę i nikt o nic nie pyta. W Pl nie chcieli dać chrztu mojej córce ze względu na brak ślubu :/
Mój też kaszle i ślini się i pcha rączki do buzi, łapie kocyk i pcha do buzi :D Krztusi się nie raz po czym się szeroko uśmiecha.
Pasia ja czytałam, że dzieci w 3 miesiącu potrzebują dużo jeść i aby być przygotowanym do wstawania w nocy i podawania jedzonka co 2 lub nawet 1,5 godz. Ja widzę, że mój już coraz częściej podjada w dzień. Nie martw się, przypuszczalnie czeka to każdą z nas :D

Mój to też cwaniak, wyszkolił sobie tatę :D musi go nosić calutki czas kiedy ja robię co innego :-) Jeśli tylko schyli się aby usiąść już słychać "łaaa". Ja z nim nie mam tego problemu.
Wczoraj moje dzieci rozmawiały sobie :D Skończyło się krzykiem kiedy to brat złapał siorę za włosy i wytagrał :D Oj zdarzy się to nie raz kiedy ją będzie targał za włosy:-)

halborg

Re: Lutóweczki 2014

Dziękuje dziewczyny za odpowiedzi, przestałam się martwić.
MalaMi myślałam, że w aptece to kupiłaś....też mam tu taki turecko - tajlandzki sklep, że cuda można w nim kupić więc zapytam :D Na eurowizji byłaś? ;-) Polska przeszła do finału, oglądałyście?

Myślałyście już o przedszkolu :D Wiem, że wcześnie pytam, ale u mnie już tak jest. Mój synek już jest zapisany(miał tydzień jak go zapisałam) ja w grudniu wracam do pracy, a tata idzie na tacierzyński na 4 miesiące i od kwietnia Bruno idzie do przedszkola....wcześnie, ale nie ma wyjścia. MalaMi u Ciebie też tak jest "skandynawski" system?

halborg

Re: Lutóweczki 2014

MalaMi jak się nazywa ta woda koperkowa u Ciebie? Ja mam tylko z Polski herbatkę koperkową. Jest to jakaś różnica?

halborg

Re: Lutóweczki 2014

stokrotka90 dziękuję Ci za szybką odp. :-) Znów was pomyliłam z Pasią :D pewnie dlatego, że jesteście jednymi z pierwszych lutóweczek...bardziej doświadczone...:)
Właśnie rozmawiałam z moją mamą przez tel i mnie uspokoiła, że wszystko się da wyćwiczyć. Tak zrobię stokrotko jak mówisz skonsultuję to z położną ewent. z lekarzem, fizjoterapełta w czerwcu. Położę go w łóżeczku główką w nóżki to siłą rzeczy będzie mnie szukał i spoglądał...wszystko powolutku i mam nadzieję, że będzie dobrze.
Oglądałam fotki mojej córki jak była malutka i właśnie ona w taki rogalik była zwinięta (Bruno leży prosto) wtedy nikt mi nie powiedział co to napięcie mięśniowe....na szczęście wszystko z nią ok :)

Jak u was jest w kolkami? Mój właśnie ma.....

halborg

Re: Lutóweczki 2014

Dziewczyny zastanawiam się co jest z tym szaleństwem z szczepieniami? !10 lat temu jak szczepiłam swoją córkę nie było mowy aby na coś nie zaszczepić...jeszcze niedawno w wiadomościach mówili, że odra panuje na nowo w Pl i coraz więcej dzieci w szpitalach a to są skutki mamusiek które nagle wpadły na pomysł a po co szczepić (tak mówili w tv) Tu u mnie w Norwegi też nawoływali aby koniecznie szczepić dzieci. Moja córka była szczepiona wszystkim i odpukać nic się nie dzieje. No ale każda z nas wie co najlepsze dla naszych dzieciaków :-)
Zauważyłam, że synek upodobał sobie kłaść główkę na jedną stronę (coś mi się kojarzy, że któraś dziewczyna o tym pisała, pasia?) Zachęcam go zabawkami to przekręca ją ale nie do końca. Za to jak nosze go w pionie to głowa chodzi w oby dwie strony. Pod koniec miesiąca mam wizytę u położnej to skonsultuję.
majka0209 jejku to faktycznie mało przybrała, powiedzieli ci czym to może być spowodowane? Będzie dobrze, nie martw się, ciekawe dlaczego mała nie domaga się płaczem, że np jest głodna? Kurcze przyszło mi do głowy, że może waga zepsuta?
wingwin witamy na forum :) Zdradź imię swojego synka i powiedz kiedy się urodził :) Co do kryzysu to jak miałam, ale w 3 dniu i mam nadzieję, że teraz mnie nie dopadnie. Pomogły mi okłady z kapusty, ciepłe okłady przed karmieniem i zimne po, tylko nie za dużo zimna, bo można przeziębić cycuszki :D

halborg

Re: Lutóweczki 2014

dotka mój ma sny czasem się śmieje (nawet próbuje w głos) i koszmary też ma, nie w nocy, ale za dnia potrafi popłakać przez sen,miauczeć, piszczeć...biegnę na połamanie nóg a on śpi....Dzieciaczki już w brzuchu mają sny...O czym mogą śnić? Mój mąż mówi, że śni mu się duży cyc :D Ja uważam, że raczej pusty cyc i stąd ten płacz ;-)

Dziewczyny na odparzenia polecam Alatntan plus maść. Wszystko znikło, a miał dość duże odparzenie :-)

halborg

Re: Lutóweczki 2014

Wiecie czemu pytam, bo mojemu znów zaczęło ropieć oczko...nic nie pomaga...któraś dziewczyna pisała aby przemywać na zmianę rumiankiem, a później zwykłą herbatą i tak robię.
W necie wyczytałam, że dziewczyna męczyła się z ropieniem oczek u syna i lekarz powiedział aby czyścić nosek codziennie i faktycznie wszystko minęło. Ponoć mleko spływa do gardła i może dostawać się do kanalików łzowych( no, że wszystko tam jest połączone) . Próbowałam Bruno wyczyścić nosek, ale on tam zupełnie nic nie ma, i nie wiem czy zakropić nosek solą fizjologiczną i spróbować jeszcze raz, czy dać sobie spokój? Jak myślicie może to być prawdopodobne?

halborg

Re: Lutóweczki 2014

Loli śliczny pierścionek :)
Ja zażyczyłam sobie mnóstwo kwiatów i dostałam, piękny bukiet od męża i mnóstwo kwiatów od przyjaciół (mąż organizował pępkowe) zostaliśmy zasypani kwiatami i pampersami - pożyteczne ;-) do każdej paczki doczepiona była zdrapka z możliwością wygrania miliona ;-)

Dziewczyny a propos uśmiechów i gaworzenia mój tyle co zacznie się śmiać i próbuje coś "powiedzieć" zaraz dopada go czkawka i zaraz się denerwuje i płacze i tyle z tych uśmiechów..zawsze kończy się płaczem :-( Już mam dość tej cholernej czkawki, kiedy ona minie?

I mam pytanko, może głupie...co ile czyścicie noski swoim dzieciaczkom ? Tylko wtedy jak jest potrzeba, czy zawsze po kąpieli?

halborg

Re: Lutóweczki 2014

Pasia wszystkiego najlepszego z okazji 1 rocznicy ślubu :D
Mój Bruno też w ostatnią noc tak dał czadu, nie spał do 1.00 tylko płakał, nie chciał jeść i na pewno nie była to kolka. Ślini się też bardzo dużo, jak leży na pleckach to wpycha rączki do buzi i próbuje zabawkę brać do buzi, co jeszcze nie bardzo mu się udaje;-) A jak robię mu samolocik to zaraz leci ślina na podłogę. Nie kojarzę tego z ząbkami tylko z fochami (raz zachłysnął się przy jedzeniu to takie darcie urządził jakby to moja wina była:D podarł się z 10 min i wrócił do jedzenia :D. A dziąsła Bruno miał od urodzenia takie "pagórkowate".

Dziewczyny a propos ząbkowania to słyszałyście, że jak dziecku wyjdzie pierwszy ząbek to tata kupuje prezent mamie? :D U mnie w rodzinie jest taki zwyczaj od dawna....:D