Gusia201607

Kobieta, 35 lat, Bytom

Ostatnie posty użytkownika
Gusia201607

Re: Lipcowe mamusie 2016

Hej :-)
Karolina, ja miałam robione badania na alleo mimo że nie mamy konfliktu. Nie wiem w zasadzie czemu ale lekarz zlecił to zrobiłam i wyszło ok.
Dziś się w końcu zmobilizowałam i pojechalam po wyniki z krwi z prenatalnych. Wyniki ok, ryzyko się zmniejszyło. Jutro idę na wizytę i już się stresuję... Mam nadzieję że wszystko dobrze będzie...
Cieszę się że u Was wszystko dobrze

Gusia201607

Re: Lipcowe mamusie 2016

Jessie, nie trzeba być na czczo, mi nawet lekarka poradziła, żeby przed badaniem zjeść coś słodkiego żeby dzidziuś więcej się ruszał. Powodzenia

Gusia201607

Re: Lipcowe mamusie 2016

Też już jestem z Wami na fb ;-)
Dziś rano miałam jakieś dziwne kłócie na dole brzucha i nie wiem skąd to może być :-( miałyście tak też? Po jakiś 30 min ustąpiło i nie wiem czy powinnam się martwić...
Panikuję troszkę chyba...

Gusia201607

Re: Lipcowe mamusie 2016

Hej :-)
Mam pytanie co do tej grupy na fb. Tam w ustawieniach jest, że wszyscy mogą zobaczyć grupę i osoby które do niej należą. Nie dałoby się może zmienić na bardziej prywatną? Nie chciałabym, żeby wszyscy moi znajomi widzieli, że należę do grupy... Avanturnica, daj znać proszę :-)
U mnie ogólnie ok, martwię się trochę bo od 2 dni minęły mi wszystkie objawy. A wizyta u gina dopiero w czwartek. Mam nadzieję że jednak ok będzie...
Co do problemów z układem moczowym też brałam PregnofenUro i dużo piłam. Natomiast na szczęście po jednym wieczorze ustąpiło.

Gusia201607

Re: Lipcowe mamusie 2016

Mijo88, jeśli to sama wada a nie masz problemów z siatkowką itp i chcesz naturalnie to okulista nie napisze przeciwwskazań. Nie boisz się?
Zazdroszczę Wam dziewczyny udanego życia seksualnego. Mimo, że przed ciążą ciągle było mi mało seksu to teraz czuję jakby ktoś coś we mnie przełączył i nie chce mi się w ogóle. Nie wiem czemu to tak działa :-(
Andzelina, a nie jest jeszcze za wcześnie na wyczuwanie ruchów?

Gusia201607

Re: Lipcowe mamusie 2016

Właśnie okulistka powiedziała, że kondycja moich oczu jest ok ale z drugiej strony jak ją trochę podpytałam to nie była w stanie mnie zapewnić że poród sn nie wpłynie na moją wadę ani, że podczas coś się złego nie stanie.
Muszę się zastanowić na co chcę bardziej naciskać. Z jednej strony wiem, że poród naturalny jest lepszy dla mnie i dziecka ale strach o wzrok jest duży.

Gusia201607

Re: Lipcowe mamusie 2016

Ola.lola ja mam większą -6,5D na obu oczach :-( teoretycznie teraz okuliści twierdzą, że sama wada nie jest wskazaniem do cc ale ja mam obawy co do porodu naturalnego wlaśnie jeśli chodzi o wzrok.

Gusia201607

Re: Lipcowe mamusie 2016

Cieszę się, że u Was wszystko ok :-)
Co do prenatalnych robiłam zarówno USG jak i test z krwi. Z USG wyszło ok, wyniki z krwi muszę jakoś na dniach odebrać ale jeśli nie dzwonią ze szpitala to znaczy, że jest ok. Opinie na ten temat są różne, robiłam bo blisko mi wiekowo do grupy ryzyka i chciałam wiedzieć jak najszybciej jakie może być zagrożenie. Lekarze też różnie mówią, pani doktor tłumaczyła nam, że test z krwi jest niejako uzupełnieniem USG i że dobry wynik USG wcale nie daje pewności, że wszystko jest dobrze. Tak czy inaczej na drugich prenatalnych które mam 12.02 też planuję badania z krwi zrobić.
U mnie zgaga lekka nadal się utrzymuje, ratuję się mlekiem :-)
Poza tym byłam dziś u okulisty ponieważ mam sporą krótkowzroczność i co za tym idzie obawy przed porodem naturalnym. Ostatecznie mam przyjść jeszcze raz w trzecim trymestrze i wtedy pani doktor zadecyduje.

Gusia201607

Re: Lipcowe mamusie 2016

Mijo, ale że AŻ tak źle? Sama nie wiem czy tak może to wyglądać. Wśród moich znajomych (a większość z nich najmłodszymi nie była w pierwszej ciąży) nie wygląda to aż tak strasznie. Z drugiej strony nie wszyscy o tym mówią...
Bądźmy dobrej myśli, tego się musimy trzymać!!!!

Gusia201607

Re: Lipcowe mamusie 2016

Gemma, super że wszystko ok jest :-)
Fifik, współczuję stresu ale ulga, że wszystko dobrze się skończyło.
U mnie zaczęła się zgaga w zasadzie po wszystkim co zjem. Dodatkowo widzę, że nie służy mi siedzenie długo w jednej pozycji więc staram się w pracy troszkę więcej spacerować.
Trzymam kciuki za Wasze dalsze wizyty ;-)

Gusia201607

Re: Lipcowe mamusie 2016

Gemma, nic sie nie shizuj, napewno jest dobrze. Też nie mam jakiś wyjątkowych objawów i brzuch mi nie rośnie. Każda inaczej przechodzi ciążę.
Na spokojnie do poniedziałku zaczekaj :-)

Gusia201607

Re: Lipcowe mamusie 2016

Witam w Nowym Roku :-)
Gemma, też mam czasem takie bulgotanie ale przeważnie jak po jedzeniu siądę spokojnie. Też jestem ciekawa co to.

Gusia201607

Re: Lipcowe mamusie 2016

Misiowa, super że wszystko w porządku. Niech dziecko rośnie ;-)
Patrycja, chyba tylko wygrzać się w łóżku z herbatą z miodem i cytryną. Jeszcze chyba mleko z czosnkiem jest i syrop z cebuli. Take znam ;-)
Z tymi suwaczkami i terminami też jest różnie. Jak byłam pierwszy raz u lekarza to podał termin na 06.07 a np po prenatalnych termin przesunął się aż na 25.06. Niemniej jednak wiek ciąży chyba się liczy od ostatniego okresu (czyli tak jak suwaczek). My swoje a nasze dzieciaczki i tak sobie wybiorą same kiedy przyjdą na ten świat.

Gusia201607

Re: Lipcowe mamusie 2016

Anika, witaj :-) z facetami bywa różnie, Ty znasz swojego partnera najlepiej. Wydaje mi się też że sie poprostu boi. Co do rozczulania, mój mąż też za bardzo emocji nie okazuje, jego jedyny komentarz po prenatalnych to było "no, fajnie było widać". Ale już się do tego przyzwyczaiłam i takiego go kocham.
Dziewczyny, cieszę się że u Was wszystko ok :-)
Jak byłam ostatnio kontrolnie u gina to tylko mnie zbadał ale USG nie zrobil... Niby mialam 1,5 tygodnia wcześniej prenatalne no ale mimo wszystko szkoda mi.

Gusia201607

Re: Lipcowe mamusie 2016

Olej kokosowy chyba najlepiej w jakis eko-sklepach. Nie wiedziałam, że na cerę też pomaga. Też mam problemy z cerą ale teraz już jest troszkę lepiej.
Jeśli chodzi o włosy to w zasadzie od zawsze miałam problem z wypadaniem i nic na nie nie działa niestety. Stosuję co drugi dzień szampon Neril ale jakiejś wyjątkowej poprawy niestety nie widzę. Miałam nadzieję że w ciąży włosy mi się jakos poprawią ale chyba nie ma szans :-(
Menia, co do prenatalnych to albo zagadaj z lekarzem żeby Ci doradził gdzie iść albo na własną rękę (wtedy prywatnie) gdzieś idź. U mnie było na tyle fajnie, że mój gin polecił mi lekarkę z którą mam się skontaktować.
Bulgotanie czułam w czasie Świąt, teraz jakoś ustało. Brzuszka nadal jakoś nie widać ale pewnie dlatego, że to pierwsza ciąża i że jestem raczej przy sobie więc będzie później dopiero widać.
Na zaparcia na szczęście nie cierpię, u mnie jest wręcz przeciwnie... Staram się jeść owoce, warzywa i pełnoziarniste pieczywo. Woda na czczo też pomaga.

Gusia201607

Re: Lipcowe mamusie 2016

Becia, staraj się nie stresować aż tyle bo to źle na dziecko i na Ciebie wpływa. Najważniejsze, że nie jesteś z tym sama i masz bliskie osoby ktore Cie wespra. Nie znam ojca dziecka ale zastanów się dobrze, bo jak dziecko się urodzi to dopiero problemy mogą się pojawic :-(
Powiedziałam dziś w końcu w pracy. Ufff strasznie się stresowałam ale nie było aż tak źle ;-) zapanowało wielkie poruszenie i ogólna radość hahah
Natomiast nie wiem czy nie złapałam jakiejś infekcji dróg moczowych. Jakoś tak trochę boli mnie podbrzusze i często do toalety biegałam. Zaopatrzyłam się w żurawinę i teraz siedzę pod kołdrą, popijam herbatę i zagryzam żurawinę. Mam nadzieję, że przejdzie.

Gusia201607

Re: Lipcowe mamusie 2016

Dziś też po wizycie ale to taka raczej kontrolna była. Wzięłam zaświadczenie i chyba jutro powiem w pracy. Przyznam szczerze, że mam troszkę stracha :-( no ale zobaczymy jaka będzie reakcja.
Co do witamin to biorę Pregnę Plus i niczego więcej mi lekarz nie kazał brać.

Gusia201607

Re: Lipcowe mamusie 2016

U mnie już jakoś lepiej jest, z zapachów jestem nadal wrażliwa na niektóre i dziś pod prysznicem mi się słabo zrobiło. Poza tym przez kilka dni z rzędu miałam kłucie w podbrzuszu ale mam nadzieję że to normalne.
Co do skóry też mam problemy z trądzikiem ale maskuję makijażem. Zmieniłam krem do twarzy na taki dziecięcy do skóry atopowej, chwilowo dużej zmiany nie widzę ale pewnie jest dla mnie zdrowszy. Poza tym zaczęłam stosować żel pod prysznic dla kobiet w ciąży i na szczęście swędzenie ustalo ;-)
Poza tym zdecydowałam się na zakup adaptera do pasów w samochodzie, nie wiem czy to wymysł marketingowy czy nie ale ja się będę mniej stresować w czasie jazdy samochodem ;-)
Powodzenia jutro na prenatalnych :-)

Gusia201607

Re: Lipcowe mamusie 2016

Jeszcze nie powiedzialam w pracy, zamierzam powiedzieć po kolejnej wizycie, czyli po 04.01. Chciałabym pracować jak długo się da, zobaczymy ile fizycznie dam radę :-)
Najadłam się strasznie na te Święta...

Gusia201607

Re: Lipcowe mamusie 2016

Witam nowe mamusie :-)
U mnie na szczęście zaparć nie ma ale jem jogurty i owoce i tylko pełnoziarnisty chleb. Nie wiem czy to dlatego czy ogolnie jakos tendencji nie mam ale na szczęście ten aspekt mnie omija.
Objedzona jestem strasznie a dziś jeszcze do teściów idziemy wiec kolejna porcja jedzenia będzie :-) jutro planujemy pojechać gdzieś na górski spacer, zobaczymy ile dam radę przejść ale przede wszystkim chcę się więcej poruszać. Odkąd jestem w ciąży zaniedbałam bardzo aktywność fizyczną bo najpierw mi przeraźliwie zimno było a potem się bałam więc chociaż spacerami nadrobić muszę.
Dostałam na Święta zestaw kosmetyków dla ciążówek więc teraz będę testować :-)

Gusia201607

Re: Lipcowe mamusie 2016

Jejku jakie już macie fajne brzuszki :-) u mnie jeszcze nie widac, znaczy wygląda jakbym trochę więcej zjadła. Ale to też moja pierwsza ciąża.
Pogłoska, mój też nie umie trzymać języka za zębami i wszystkim powiedział.
Mam 163cm wzrostu i zawsze miałam problemy ze zbyt wysoką wagą więc myślę że na koniec będę chodzącą kulką.

Gusia201607

Re: Lipcowe mamusie 2016

Avanturnica, nie przejmuj sie, to hormony a z drugiej strony nie dziwię się, że Ci się przykro zrobiło. Też miałam wczoraj zły dzień a w zasadzie przedpołudnie i przepłakałam chyba z godzinę... Mam nadzieję że maleństwo na tym nie ucierpiało.
Nie znam Twojego teścia ale niektórzy faceci właśnie tacy są, że nie podchodzą uczuciowo do ciąży. Szczerze powiem, że po moim teściu ta wiadomość też tak jakby "spłynęła". Tak czy inaczej, nic się nie denerwuj i dbaj o siebie!
My dziś spędzamy dzień u moich rodziców więc się cieszę :-)
Jak u Was z przekazywaniem wiadomości? Jakie reakcje? Ech, u mnie rodzice najchętniej powiedzieliby całemu światu i najchętniej by chcieli żebym ja to zrobiła. Powiedziałam, że jak im tak bardzo zależy to niech powiedzą to się na mnie obrazili :-( ciężkie te kontakty rodzinne....
Mimo wszystko spokojnych Świąt Wam życzę

Gusia201607

Re: Lipcowe mamusie 2016

To też się przyłączam. Wszystkiego co najlepsze, przede wszystkim zdrowia i spokoju dla Was i Waszych rodzin :-*

Gusia201607

Re: Lipcowe mamusie 2016

Nam też pani doktor powiedziała, że badania krwi są niejako uzupełniające do usg. U mnie wyniki będą po Nowym Roku.
Nie widać u mnie jeszcze za bardzo brzuszka więc na Swieta w normalnych ciuchach, w sensie mam takie luźniejsze sukienki to ubiorę :-)

Gusia201607

Re: Lipcowe mamusie 2016

Zrobiłam test PAPPA bo miałam skierowanie na całość. Czekam na wyniki ale USG wyszło ok więc mam nadzieję, że test tylko to potwierdzi.
Nie kupuję jeszcze nic dla dziecka bo jeszcze mega dużo czasu ale już mniej więcej wiem jaki typ wózka chcę no i powoli zastanawiamy się jak przeorganizować mieszkanie na przybycie nowego członka rodziny. Poza tym rozglądamy się za nowym mieszkaniem więc nie trzeba będzie za dużo myśleć :-) wracając do ubranek mam nadzieję, że za dużo nowego nie będziemy musieli kupować bo mam sporo koleżanek i szwagierkę z małymi dziećmi więc może odsprzedadza :-)
Postawowiłam, że w pracy powiem po kolejnej wizycie u lekarza, czyli po Nowym Roku. Mam nadzieję, że do tego czasu za bardzo brzuszka nie będzie widac.
Hmmm z tą oliwką to nie wiedziałam. Teraz smaruję się tylko oliwką ale na Święta dostanę balsam więc będę zamiennie używać.

Gusia201607

Re: Lipcowe mamusie 2016

U mnie też nie widać jeszcze ale jestem raczej przy kości i na dodatek co chwilę tyję a potem się odchudzam więc pewnie wszystcy stwierdzą że poprostu przytyłam :-)
Mdłości miałam tylko wieczorem i już mi jakoś przeszły, jedynie została mega wrażliwość na zapachy.
Jeździcie autami? Zaczęłam czytać o tych adapterach do pasów i sama nie wiem co sądzić bo opinie są podzielone. Żadna z moich koleżanak nie miała a ja nie wiem czy to nie jest kasa wyrzucona. Jak sądzicie?

Gusia201607

Re: Lipcowe mamusie 2016

My rodzicom i rodzeństwu powiedzielismy dosyć szybko, wszyscy byli mega zaskoczeni :-) teraz powiedzielismy tez blizszym znajomym.
Rodzice już też powoli języka za zębami nie chca trzymać więc pewnie ciotkom w Święta powiedzą.
Najbardziej boję się powiedzieć w pracy ale chyba po Nowym Roku już będę musiała.

Gusia201607

Re: Lipcowe mamusie 2016

Becia, przykro mi z powodu konfliktu z tata dzidziusia. Ale skupienie się na sobie to najlepsze co możesz zrobić. Pamiętaj, że dziecko wyczuwa już Twoje emocje. Wiem, że mi łatwo mówić ale mam w rodzinie i wśród znajomych też sytuacje, że facet nie dorósł do roli ojca...
Mocno trzymam kciuki za wizytę i za prenatalne.
Magda, mam nadzieję że u Ciebie ok? Podziwiam że masz siłę w kuchni ślęczeć. U mnie zdecydowany spadek energii nadal.
Do mojego męża chyba realnie dotarło że to dziecko już tam jest jak je zobaczył na monitorze na prenatalnych :-) Ale oczywiście emocji nie pokazał bo udaje że jest twardym facetem ech....
Miłej soboty

Gusia201607

Re: Lipcowe mamusie 2016

Ja już na szczęście po prenatalnych, stresowałam się bardzo ale na szczęście wszystko w porządku jest. Maluszek ma 6cm i ładnie do nas machał(a) rączkami i nóżkami.
Płci jeszcze nie znamy, podobno za wcześnie i nie było widać :-) to nasze pierwsze dziecko więc w zasadzie płeć jest bez różnicy chociaż ja czuję, że będzie dziewczynka :-)

Gusia201607

Re: Lipcowe mamusie 2016

Monika, współczuję Ci bardzo. Nie dość że stres o własne zdrowie to jeszcze podwójny o fasolkę :-(
U mnie prenatalne jutro rano, teraz już jakoś stres mi przeszedł i jestem dobrej myśli. Dodatkowo mąż jutro pierwszy raz zobaczy fasolkę więc też będzie radość. Ciekawe jak zareaguje :-)

Gusia201607

Re: Lipcowe mamusie 2016

Powiedzieliśmy rodzicom całkiem na początku, wie jeszcze kilku najblizszych przyjaciół. Jako, że mieszkamy wszyscy blisko siebie i dosyć często się spotykamy to ciężko było ukryć nie picie alkoholu, kawy i zmianę sposobu życia :-) Natomiast z poinformowaniem pracodawcy zaczekam do po prenatalnych. Już teraz ciężko mi było wziąśc urlop więc umówiłam się że poprotu spóźnię się do pracy.
Co do badania dopochwowego, mój mąż jakoś nie chciał iść ze mną. Najpierw chciał ale potem jednak stwierdził, że pójdzie następnym razem :-P ale na prenatalne idziemy razem.

Gusia201607

Re: Lipcowe mamusie 2016

Ola, daj jutro znać jak tam na prenatalnych :-)
Tez biore Pregna+ ale niczego innego lekarz nie kazal.
Asia, pocieszyłaś mnie z tą swędzącą skóra :-)

Gusia201607

Re: Lipcowe mamusie 2016

I jeszcze z innych dolegliwości to jest mi ciągle zimno i mam nadzieję, że ta zima nie będzie bardzo mroźna bo wtedy nie wiem co zrobię.
Poza tym zaczęła mnie skóra swędzieć i nie wiem czemu. Codziennie smaruję się oliwką i od dziś zamieniłam żel pod prysznic na mydło oliwkowe, może to pomoże... Tak czy inaczej na Święta chcę też żel pod prysznic dla ciężarówek, mam nadzieję że pomoże. Myślicie, że mogłam jakoś zaszkodzić dziecku że myłam się normalnym żelem pod prysznic? Już głupieję w tej ciąży...

Gusia201607

Re: Lipcowe mamusie 2016

Na prenatalne ide w piątek i wczoraj jakis taki nieracjonalny stres z tym związany mnie dopadł, że potem pół nocy nie spałam. Z jednej strony wiem, że nie mogę się denerwować dla dobra dziecka ale to jakoś silniejsze ode mnie było. Już i tak nic nie zmienię.
Co do bóli brzucha miałam w weekend ale teraz już przeszło, nie wiem czy to dobrze czy źle.
Poza tym mnie mdli wieczorami, nie wiem ostatecznie czy jem za dużo czy za mało ale wieczorami jakoś mi słabo i niedobrze. Natomiast piersi bolą mnie ciągle, szczególnie sutki.
Mąż jakoś ze mną wytrzymuje, stara się pomagać i w ogóle no ale myślę, że nie do końca jeszcze czuje że zostanie ojcem :-) idziemy razem na prenatalne więc myślę że jak zobaczy maluszka "na żywo" to bardziej poczuje...

Gusia201607

Re: Lipcowe mamusie 2016

Witam nowe mamusie :-) cieszę się, że coraz więcej nas tu jest.
Dziś dzień totalnego lenistwa a od jutra znów do pracy i mam ambitne plany odgruzowania mieszkania przed Swietami, mam nadzieje ze chociaz czesciowo mi się uda :-)
Miłego tygodnia Wam życzę.

Gusia201607

Re: Lipcowe mamusie 2016

Witam wszystkie mamusie :-)
Mnie dzis dopadł mega wielki leń i tylko się obijam cały dzień, z resztą pogoda też nie napawa energia :-(
Od jakiegoś tygodnia zaczęłam mieć mdłości ale wieczorami. Nie wiem w sumie czy to z powodu tego że za mało jem...albo za dużo???
Odliczam już dni do prenatalnych (18.12) i coraz bardziej zaczynam się stresować :-( W ogóle to jestem straszna panikara i aż mąż się na mnie denerwuje z tego powodu :-( jak u Was z samopoczuciem?

Gusia201607

Re: Duża krótkowzroczność a poród sn

Karolka, nie stresuj sie. Nazywa sie dr Magnucka ale nie jestem w stanie powiedzieć czy jest dobra (w internecie ma dobre opinie). Ide na poczatku stycznia to zobaczymy co mi powie.
Jakbyś Ty też kogoś znalazła to daj znac.

Gusia201607

Re: Lipcowe mamusie 2016

U mnie dziś z samopoczuciem średnio. Jakoś po powrocie z pracy nie mam energii i trochę mi niedobrze :-( coraz więcej smaków a przede wszystkim zapachów mi przeszkadza.
Wczoraj bolało mnie podbrzusze, dziś mi niedobrze i oczywiście pojawiły się stresy o fasolkę... Dziś myślę że tylko odpoczynek mi został.
Co do farbowania, zanim zaczęliśmy się starać specjalnie zafarbowałam włosy na kolor zbliżony do naturalnego żeby nie musieć farbować :-) chwilowo odrostu nie widać.
Fasolka, super że z dzieckiem wszystko ok :-) co do rozstępów koleżanka poleciła mi BioOil, podobno pomaga :-) Kupiłam ale jeszcze nie miałam okazji używać bo "starych" rozstepów nie chce mi się smarować a nowych jeszcze nie zauważyłam.

Gusia201607

Re: Lipcowe mamusie 2016

U mnie cera beznadziejnie. Odkad jestem w ciąży mam bardzo duże problemy z cera, wyglądam jakbym znów okres dojrzewania przechodziła.
Na początku nawet poszłam z tym do lekarza bo miałam straszne wypryski i się przestraszyłam, teraz trochę lepiej ale nadal źle :-(

Gusia201607

Re: Duża krótkowzroczność a poród sn

Karolka, na Ceglanej są dosyć długie terminy na NFZ, jako że wadę mam genetyczną to połowa mojej rodziny tam chodzi. Ale zapisałam się właśnie prywatnie do jednej z okulistek która właśnie w tym szpitalu pracuje.
Wizyta w prawdzie dopiero na początku stycznia no ale zobaczę co mi powie. Też czytałam (i mój ginekolog jest tego samego zdania) że sama wada nie jest wskazaniem do cc. Mimo wszystko się obawiam.
Zobaczymy co powie mi ta okulistka w styczniu.