emma tetka

Kobieta, 35 lat, góra

Ostatnie posty użytkownika
emma tetka

Re: Konkurs „Czas mamy i córki”

Zastanawiając się ostatnio co tu robić w moje i córki ręce wpadła guma do skakania. Okazało się to fantastycznym znaleziskiem i skaczemy co dzień popołudniami. Wymyślamy przy tym na przemian zadania do wykonania gdy którejś powinie się noga. Polecam wszystkim ;)

emma tetka

Re: Konkurs „Kreatywność dzieci”

Moja córka po ostatniej wizycie w zoo postanowiła zbudować z klocków swój ogród zoologiczny i bawi się nim już od kilku dni ;)

emma tetka

Re: Konkurs „Dzień dziecka z Kinderkraft”

Jestem właśnie w drugiej ciąży. Rozwiązanie tuż tuż. Patrząc na huśtawkę leżaczek NANI UP przypomniało mi się jak bujałam swoją córeczkę w foteliku samochodowym. Było to trochę niewygodne ale córka bardzo lubiła takie bujanie. Leżaczek zachwycił mnie wielofunkcyjnością i jestem pewna, że zachwyciłby również mojego maluszka. Mogłabym bezpiecznie położyć w nim dziecko i móc choć na chwilę zająć się codziennymi obowiązkami będąc jednocześnie przy maluszku. Zdecydowanie ułatwiłby mi życie a przy okazji uprzyjemnił czas dziecku, pomógł w jego uspokojeniu a nawet usypianiu. Fantastyczny wynalazek ;)

emma tetka

Re: Konkurs "Podwórko NIVEA"

Trudno jest mi wskazać jedną ulubioną zabawę w którą bawimy się całą rodziną. W ostatnim czasie chyba najczęściej wybieramy sklep. Mamy kasę fiskalną, wagę, towary właściwie codziennie są inne. Raz jest to sklep warzywny, innym razem obuwniczy, butik... Wykorzystujemy też stare paragony czy metki. Dzieci wiele uczą się z takich zabaw. Działanie wagi, tej starej z szalkami, to dla nich ogromna ciekawostka, proste liczenie, wydawanie reszty... Bardzo lubimy zabawę w sklep gdyż każda wizyta w takim sklepie jest inna, zawsze jest wesoło, zawsze jest odkrywczo a wyobraźnia ma ogromne pole do popisu.

emma tetka

Re: Konkurs "Kamera lub laptop z twojej bajki"

Choć córeczko, choć kochana
usiądź mamie na kolana
i posłuchaj bajki nowej
o królu wielkim i o królowej,
którzy w odległych czasach żyli
i losem córki swej się martwili.
Królewna piękną była dziewczyną
ale z ponurą chodziła miną
jej buźka blada jak mleko była
i już od dawna się nie cieszyła.
Aż w końcu zjawił się młody pan
co na królewny smutki miał plan...
Jam jest siłaczem jakich tu mało -
rzecze młodzieniec do króla śmiało -
aby twa córka szczęśliwa była,
by blada buźka znów się cieszyła,
trzeba jej słońca wskazać zalety,
jajko serwować a nie kotlety,
nad strumyk zabrać co wartko płynie
w okalającej zamek dolinie.
W murach zamkowych witamin brak
wie to warszawiak i mały krak!
I rzeczywiście, gdy tak się stało
serce królewny rozpromieniało...
Odtąd z rozkazu króla mądrego
każdy poddany królestwa jego
na spacer chodzi codziennie bo wie,
że źródłem zdrowia jest WITAMINA D.
A kiedy słońce zbyt słabo świeci
w tabletkach chętnie łykają ją dzieci.
Morał jest taki, to chyba wiesz -
gdy mama prosi – witaminkę bierz.