Emilia1988

Kobieta, 31 lat, Tam gdzie nigdy nie zachodzi Sło

Ostatnie posty użytkownika
Emilia1988

Re: Październikowe fasolki

wowo gratulacje, w końcu się doczekałaś :) Juleczka śliczna kuleczka :)

U nas dzisiaj piękna pogoda :) 20 stopni na plusie :) Właśnie siedzimy sobie na ławeczce w parku :) Korzystamy póki jest okazja :) Zosia śpi a mamusia na forum :D

Dzisiaj mnie tak piersi bolą, że chyba eksplodują za chwilę. Ściągam pokarm bo jest jego cała masa a Zosia wszystkiego nie wyciąga. Obym tylko żadnego zapalenia nie dostała.

Emilia1988

Re: Październikowe fasolki

U nas generalnie nie ma problemów brzuszkowych, ale jak już pojawiają to cała noc nieprzespana. :( Zosia wczoraj w nocy coś spać nie mogła, ale to nie przez brzuszek. Nie płakała, ni nic. Po prostu leżała sobie coś tam "gadała", ale o spaniu nie było mowy :/
W dzień dzisiaj też nie za bardzo spała. Ja chodziłam wykończona. W końcu teściowa wzięła ją na spacer to pospała 2 godziny, więc i ja miałam okazję do drzemki. Teraz malutka zjadła i smacznie zasnęła. Ja też uciekam już spać. Mam nadzieję, że nocka będzie spokojna.

Dobranoc kochane

Ps. ciekawe jak tam wowo?

Emilia1988

Re: Październikowe fasolki

Dziewczyny z czystym sumieniem mogę Wam polecić kropelki na kolki Sab Simplex. Są to kropelki sprowadzone z Niemiec. Kiedyś były dostępne tylko w aptekach niemieckich a teraz można zamówić także przez internet. Koszt to 34 zł + przesyłka. W przypadku moich dzieci sprawdziły się te kropelki przy całej trójce.

Szczerze Wam polecam bo naprawdę działają.

Tutaj jest stronka gdzie można zamówić http://www.sabsimplex.net.pl/102/0/o-leku/

Nasze polskie preparaty antykolkowe niech się schowają przy tych niemieckich.

Emilia1988

Re: Październikowe fasolki

Twinsowa super waleczna z Ciebie mamusia :) Cudownych masz chłopców :)

Gratuluję kolejnej rozpakowanej mamusi :)

Zosia ur. 13.09 miesiąc przed terminem :) 3150 g i 52 cm :) Urodziłam Zosie w samochodzie w drodze do szpitala :)

Emilia1988

Re: Październikowe fasolki

Wowo trzymaj się dzielnie :) Już niedługo będziesz miała Julke przy sobie :)

Jeśli chodzi o zabezpieczenie to ... my póki co stosujemy tzw. "ryzyk fizyk" :) czyli stosunek przerywany, albo prezerwatywę :) Nie truję się żadnymi tabletkami. Kiedyś brałam przez 2 lata, ale strasznie po nich przytyłam a poza tym libido spadło mi bardzo. Więcej płakałam niż czerpałam przyjemności z sex'u.

U nas wszystko jakoś pomału się układa :)

Michałek i Hania od poniedziałku do piątku chodzą do przedszkola, więc mam czas tylko dla siebie i Zosi :) W weekendy jest niezły bałagan w domu, ale jakoś dajemy radę :) Starszaki zazdrosne już raczej nie są :) Pomagają przy Zosi, bawią się z nią itd. :)

Z karmieniem odpukać problemów nie mam :) Mleczko ładnie leci. Mam tego tyle, że mogłabym wykarmić całe przedszkole he he

Emilia1988

Re: Październikowe fasolki

Śliczny Wojtuś, ale popieram to co napisała Ewelina. Ja też bym na Twoim miejscu takich fotek nie wstawiała tym bardziej, że to nie jest zamknięte forum. Licho nie śpi. Mi to nie przeszkadza, bo wiadomo dla każdej matki dziecko jest radością itd., ale są idioci ktorzy nagie zdjęcie Wojtusia mogą wykorzystać.

Emilia1988

Re: Październikowe fasolki

Pysiak skonsultowałabym na Twoim miejscu te przyspieszone oddechy z lekarzem. Może tak się dziać od serduszka. A sprawdzasz czy nie robi się wtedy blada lub siniejąca? Ja bym skonsultowała dla bezpieczeństwa. Nie chcę Cię straszyć oczywiście, ale miej malutką na uwadze jak śpi, żeby w bezdech nie wpadła.

Emilia1988

Re: Październikowe fasolki

Tyszanka nie przepraszaj bo sama aż w środku "chodzę" jak usłyszałam w tv tę straszną historię :( Biedne dzieciątko :( A ta kobieta to szmata bo inaczej nazwać jej nie można.
Niektóre kobiety starają się o maluszka i mieć go nie mogą z różnych przyczyn a ta, ktora go nie chce zrobi je i później jeszcze zabije :( Przykre to :( Ech... brak słów :(

Emilia1988

Re: Październikowe fasolki

karolina24

Emilia a ty naturalnie rodzilas? Ja tez sie boje ze bedxie bolalo a od 9 miesiecy nie kochalismy sie.

Tak, naturalnie :) Słynny poród samochodowy w moim wydaniu :)
U nas seksu nie było praktycznie od 6 miesiąca. Jakieś tam zwykłe mizianie wiadomo było, ale tak żeby mąż we mnie wchodził to nie... Teraz po porodzie była jakaś masakra! :( Wcześniejsze moje pierwsze razy (jak to brzmi) ;) po porodzie tak nie bolały jak teraz :( Wszystko idzie przeżyć, ale nieprzyjemne teraz było. W ogóle miałam wrażenie, że jakaś ciasna jestem teraz w środku a mówią, że kobieta po naturalnym porodzie robi się na dole szersza. Czy to prawda? Sama już nie wiem ;)

Pysiak nic się nie martw. Będzie dobrze. Trzymam kciuki za Marysieńkę :) Tak w ogóle to bardzo ładne imię :)

Emilia1988

Re: Październikowe fasolki

Oj biedactwa :( musicie jeszcze się męczyć z brzuszkami, przepowiadającymi bólami i niepewnością. Współczuję, ale już niedługo będziecie tuliły swoje skarbeczki a one wszystko wynagrodzą :)

wowo Ty piszesz o seksie przed porodem a ja ... wczoraj po porodzie pierwszy raz z mężem się kochaliśmy. Chyba pierwszy raz mnie tak nie bolał jak wczoraj :( Ale ... jakoś przeżyłam he he

Emilia1988

Re: Październikowe fasolki

Karolina jeśli chodzi o chrzciny w restauracji to ... baaaardzo dużo u Was biorą od osoby. U nas za obiad składający się z dwóch dań, kawa/herbata i ciasto, owoce itp. biorą od osoby 30-50 zł. 100 zł od osoby to biorą za przyjęcie ślubne, które trwa do późnych godzin nocnych. Mowa tutaj o przyjęciu weselnym bez poprawin.

My mamutką będziemy chrzcili w pierwsze święto BN :) Już wszystko mamy zaklepane :)

Emilia1988

Re: Październikowe fasolki

Nierozpakowane mamusie mężów zaproście na ostry seksik :D Może podziała :)

U nas kolek odpukać nie ma :) Zosia właśnie poszła na spacerek z babcią a ja korzystam z czasu wolnego i nadrabiam zaległości internetowe :)

Emilia1988

Re: Październikowe fasolki

Pysiak gratulacje :)

Moja Zosia dzisiaj już miesiąc skończyła :D Ależ ten czas zleciał :D a wg terminu powinna była wczoraj się urodzić :)

Emilia1988

Re: Październikowe fasolki

Gratuluję nowym mamusiom :)
Tym w dwupaku życzę cierpliwości :) W końcu i na Was przyjdzie pora :)

U nas wszystko dobrze, nie mam czasu na nadrabianie zaległości bo jest tego duuuużo :)

Emilia1988

Re: Październikowe fasolki

Ja tak tylko na chwilkę :) Nie mam czasu, aby poczytać :( Idę spac bo padam :(

Zosia gratulacje :) Natalka śliczniutka :)

Moja Zosieńka ma się dobrze :) Z długotrwałym płaczem na szczęście był to jednorazowy incydent. Tfu, tfu

Emilia1988

Re: Październikowe fasolki

Pysiak skoro czujesz ból na dole to jedź na IP niech sprawdzą. Jak dla mnie to malutka pcha się na świat :) Powodzenia :)

Ciekawe jak tam Zosia??

Emilia1988

Re: Październikowe fasolki

karolina boli cię bo szyta jesteś. A mówiłaś lekarzowi, że tak Cię boli? Może niech sprawdzi, może coś źle szwy masz założone.
Ja już doszłam do siebie po porodzie :) Ale ... dzisiaj za to tak się ze mnie leje, że hej :( Dosłownie potok krwi :/

Emilia1988

Re: Październikowe fasolki

kalijka gratulacje :) Niech córeczka zdrowo się chowa :)

Tyszanka super, że mogłaś sama wykapać malutka :) Pewnie była na IT ze względu na wagę. Najważniejsze, że jest wszystko w porzadku :)

ola to na pewno nie był reportaż o mnie :P pomimo tego, że ja też miałam samochodowy poród :D ale nie taksówkowy :)

Tak piszecie o znieczuleniu ... a co ja miałam powiedzieć? Ból niesamowity a tu zero możliwości wyboru. Trzeba było rodzić na żywca :)

Zosia dzisiaj jakby spokojniejsza :) Ładnie przespała nockę. Zobaczymy jak będzie dzisiaj. Póki co płaczu nie ma.

Emilia1988

Re: Październikowe fasolki

Karolina, Milka gratulacje dla Was :) Zdrówka dla Waszych maluszków :)

Iwa powodzenia kochana :)

U nas dzisiaj jakiś kiepski dzień :( Malutka mało co spała... Chyba kolki nas łapią :( bo brzuszek twardy :( i płacze :(

Emilia1988

Re: Październikowe fasolki

Tyszanka, Nova gratulacje :) Duuużo zdróweczka dla maluszków a dla Was cierpliwości i przespanych nocek :)

Iwa ja to bym już pędziła na IP. Bezwładnie odchodzą wody - nie jest się w stanie nad tym zapanować. Podziwiam Twoją cierpliwość :) Powodzenia kochana i daj znać co z Tobą :)

U mnie czasu brak :( Póki jest u mnie mama to może ciutkę więcej czasu będę miała dla siebie :)

Korzystając z ładnej pogody zaczęliśmy spacerki :) Malutka cały czas praktycznie przesypia na dworze :)

Emilia1988

Re: Październikowe fasolki

Witajcie laseczki kuleczki :)

U nas coby nie zapeszyć wszystko dobrze :)
Jak mleczko nie chciało z cycków lecieć tak teraz całe przedszkole mogę wykarmić :)

Czytałam tak troszkę o czym pisałyście, ale ... Zosia się obudziła ze smrodkiem, więc już teraz nie pamiętam co i komu mialam odpisać :)

Aaaa no i się pochwalę ... odpadł nam pępuszek :)

Aśka ile masz dzieciaczków? Pytam z ciekawości bo jakoś w temacie nie jestem :P

Emilia1988

Re: Październikowe fasolki

Witajcie kobietki :)

Dziękuję przede wszystkim za ogrom gratulacji :)

Zosia jest cudownym dzieckiem :) Na jedzonko trzeba ją budzić bo cały czas śpi :)
W sobotę Zosiaczek skończy już tydzień a jeszcze tydzień temu siedziała w brzuszku :)

Obrażę się na Was :) :P Weszłam na chwilkę, aby Was poczytać a Wy mi tu z sexem wyjeżdżacie :) A ja ... nie mogę :(

Emilia1988

Re: Październikowe fasolki

Chyba nie będę miała wyjścia i będzie trzeba chłopa obudzić i jechać do szpitala. Ale ja jeszcze nie chcęęęęęęęę. Dosłownie zaczęłam teraz się bać :(

Emilia1988

Re: Październikowe fasolki

Wzięłam nospe jakieś 15 min temu i póki co nic... :( Leżę i czekam :( Ale aż boję się wstać :( Brzuch napięty :(
Skurcze mam co 5-8 min.

Emilia1988

Re: Październikowe fasolki

Dziewczyny chyba skończy się na wizycie w szpitalu :( Skurcze mam takie, że poradzić sobie nie mogę :(

Emilia1988

Re: Październikowe fasolki

Asiek ja już mężowi zapowiedziałam, że jeszcze z tydzień celibatu a później niech się dzieje wola nieba :) Pobzykać się musimy bo po porodzie znowu celibat przyjamniej 6 tygodni :)
Dobrze, że są też inne metody na zaspokojenie swoich potrzeb :)

Moje dzieciaczki już smacznie sobie śpią, oprócz najmłodszej siostry, ktora rozrabia w brzuszku jak pijany zając :D

Emilia1988

Re: Październikowe fasolki

Witajcie :)

Kolejna niewyspana się melduje :( Nadal w promocyjnym dwupaku witam :D W nocy praktycznie mało co spałam :( Mąż rano pojechał na kurs, dzieci po 7 wstawały do przedszkola, więc i ja musiałam wstać, ale to było cięęęęężkie dla mnie. Zaprowadziłam dzieci po 8 do przedszkola, wróciłam do domku i jak walnęłam się do łóżka tak niedawno wstałam :) Ale co tam ... :D Odespać trzeba :) Głowa mnie coś naparza, ale to pewnie przez tą pogodę :(

Co do wyjmowania pessara - mnie nic nie bolało, może troszkę takie dziwne uczucie było bo w końcu "coś" wyjmował ze mnie, ale ogólnie idzie przeżyć :)

Z seksem doktor kazał jeszcze troszkę zaczekać, ale ... no weź się babo powstrzymaj jak się chce he he :) Wczoraj z wieczora troszkę z mężem się popieściliśmy. Oczywiście skurcze jakieś minimalne pojawiły się później, ale w miarę szybko przeszły :)

Co do krocza to ... ja po dwóch porodach mam już chyba "studnię bez dna" :P Jak rodziłam Michałka to nie pękłam ani milimetra, z Hanią to samo :) Mam nadzieję, że i tym razem dobrze pójdzie :)

Emilia1988

Re: Październikowe fasolki

Taaaaaak spanie na brzuchu :) I ja o tym też marzę :)

Mirisz my idziemy na wesele 11.10 a w zasadzie jedziemy bo aż za Kraków :) No i plan jest taki... albo rodzę we wrześniu, albo po 12.10 :D jak już wrócimy z wesela :) Ot co :)

Ciekawa jestem kiedy moja córka zdecyduje się wyjść na świat :) Jej starszy brak urodził się 8 dni po terminie, starsza siostra 2 tygodnie wcześniej, więc ... teraz chyba pora na poród o czasie hi hi

Emilia1988

Re: Październikowe fasolki

Ja jeszcze też bym chciała z tydzień wytrzymać :) No ale jak będzie to się okaże :)

SweetBobo ja jestem ratownikiem i pracuję w pogotowiu :) Krew mnie nie przeraża i inne tego typu akcje, ale sama też boję się pobierania krwi i igły :) Ogólnie nie lubię jak ktoś "grzebie" mi w żyłach :)

Kurcze wyjęli mi ten pessar a ja mam taaaaaką ochotę na sex :) Chyba się wścieknę mam taką chcicę :) No ale ... Ech... :(

Emilia1988

Re: Październikowe fasolki

Melduję się po wizycie :)

Pessar doktor mi wyjął, szyjka skrócona maksymalnie, mam się oszczędzać. Malutka waży 2800 g i ma około 55 cm.
Powiedział, że mam przygotować się już do porodu bo może nastąpić w każdej chwili.
No więc dziewczyny chyba i na mnie pora :)

Emilia1988

Re: Październikowe fasolki

Dorotka gratulacje :) Spora babeczka z córci :)

U mnie jakaś masakra :( W nocy skurcze... do tego miałam wrażenie, że za chwilę zwymiotuję :( Wypiłam herbatę, pomogło na troszkę z tymi mdłościami. Wzięłam nospę o dziwo działała ale nie na długo. Idę dzisiaj prywatnie do gina bo niepokoi mnie ta cała sytuacja.
Brzuch opadł, lepiej się oddycha, ale ... boję się ogolnie :(

Emilia1988

Re: Październikowe fasolki

Moja malutka już z 2 tygodnie temu ułożyla się główką w dół. Czuję jej nóżki na żołądku, żebrach itd.
Ogólnie powiem wam, że idzie zauważyć kiedy maluszek się przekręca. Cały brzuch lata :D

Emilia1988

Re: Październikowe fasolki

Dziewczyny nie stresujcie się boberkiem :) Uwierzcie lekarz czy położne nawet nie zwracają na to uwagi :) Ale wiem... wstyd i tak jest :)

U mnie ciężko z samodzielnym goleniem... Mąż na szczęście pomaga :) i robi to profesjonalnie :) bez żadnego zacięcia :) Ufff... :D

Mała dzisiaj w nocy tak dokazywała, że hej. Już myślałam, że na porodówce wyląduje. Skurcze co 5 min. i to takie nawet mocne. Wzięłam nospe i przeszły. Wizyta 19.09 i wtedy lekarz zdecyduje czy wyjmujemy klina. A jak wyjmie to mężowi nie dam żyć :) mam taką ochotę na bzykanko :)

Emilia1988

Re: Październikowe fasolki

He he śmiać mi się chce jak słyszę hasło "wody odeszły" :)
Tego nie da się nie zauważyć :)
Z Michałkiem jak byłam w ciąży termin miałam na 26.12 :) Oczywiście w terminie nie urodziłam :) W Sylwestra dostałam skurczy, mąż zawiózł mnie do szpitala ale oczywiście oprócz skurczy i 2 cm rozwarcia nic się nie działo. 1.01 wyszłam na własne żądanie do domu z uwagą lekarza, że najpóźniej 5.01 mam się pokazać w szpitalu na wywołaniu :) Oczywiście naściemniałam lekarzowi, że mieszkam chwilowo u teściowej zaraz na przeciwko szpitala a w rzeczywistości do szpitala mam około 30 min. drogi. :)
No i jak to kobieta w ciąży wróciłam do domu i jakby to było jakbym nie wzięła się za porządki po raz milionowy bo przecież pełno kurzu itd. Poród oczywiście się nie rozkręcał. 3.01 pojechaliśmy z mężem na zakupy jakby nigdy nic. Nic się nie działo, świetnie się czułam :) Wróciliśmy do domku i naszło nas na seksik :) Pokochaliśmy się, wstałam z łóżka bo chciało mi się siusiu :) Do wc nie zdążyłam dojść :) Stanęłam w progu i tylko usłyszałam jak ze mnie chlupie woda :) Dosłownie lało się jak z wiadra.

Emilia1988

Re: Październikowe fasolki

Kinga1982
Ja tez czekam na akceptacje na fb :)

Ja także czekam już na akceptację :)

Emilia1988

Re: Październikowe fasolki

Naprawdę bardzo się cieszę, że Hanka tak szybko zaakceptowała się w nowym miejscu :)
Troszkę z rana płakała jak ją odprowadziłam, ale Michałek wziął ją za rączkę i dzielnie pomaszerowali do sali :) Hania nawet zrobiła mi "pa pa" i posłała buziaczka :) Później dzwoniłam do pani to mówiła, że Hania ładnie się bawi i nawet nie pyta o mamę :) Jak poszłam po dzieci to był płacz bo Hania nie chciała iść do domu :)

Oby więcej takich dni było jak ten dzisiejszy :) Co prawda niech nie płacze, ale niech ładnie się bawi z dzieciaczkami :)