ela12

Kobieta, 38 lat, Warszawa

Ostatnie posty użytkownika
ela12

Re: Konkurs "Galaxy od byDziubeka"

Na moje 30–te urodziny dostałam najpiękniejszy prezent ;) Moja mama podarowała mi złoty pierścionek z Aleksandrytem, mojej babci. Już kiedy byłam mała dziewczynką marzyłam o tym pierścionku. Często zdejmowałam go z babcinej ręki i z wypiekami na twarzy oglądałam grę świateł. Kamień Aleksandryt bowiem w zależności od natężenia światła, zmienia barwę. Kiedy noszę ten pierścionek, czuję jakby babcia była przy mnie, w oczku pierścionka odnajduję wspomnienie dawnych czasów. W nim zamknięte są złe i dobre chwile naszego życia, czasem mieni się on na zielono, przypominając radosne i pełne nadziei dni…by w oka mgnieniu zmienić kolor na krwistą purpurę, przywołującą to co w naszym życiu nie powinno się wydarzyć. Jak, to jest kochane Mamy, że to właśnie biżuteria ma dla nas tak wielką sentymentalną wartość. Przekazywana z pokolenia na pokolenie, daje nam poczucie bliskości z naszymi mamami, babciami, nawet wtedy kiedy ich już z nami nie będzie. Mam nadzieję, że będę miała córkę, której będę mogła przekazać ten pierścionek, aby i ona kiedyś z takim wzruszeniem jak ja dzisiaj, wspominała dawne chwile, zamknięte w zaczarowanym oczku pierścionka…

ela12

Re: Konkurs "Seria z aniołkiem"

Jak tylko zobaczyłam, że konkurs polega na wklejeniu zdjęcia swojego Aniołka, wiedziałam, że nie może zabraknąć mojego Synka, bo on naprawdę jest prawdziwym Aniołkiem. Jest bardzo grzeczny i kochany, rzadko płacze i uwielbia pieszczoty ;) Poznajcie mojego Aniołka, dzięki któremu jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie ;)

ela12

Re: Konkurs "Dzień Matki z byDziubeka"

Próbuje już od kilku dni wziąć udział w tym fantastycznym konkursie. Niestety „Dzień Matki” to nie wyrwana kartka z kalendarza, tylko styl życia. Mój mały szkrab zajął się sobą, więc mogę coś napisać. „Dzień Matki” póki co obchodzę w sercu, bo mój maluszek jeszcze nie wie, że taki dzień istnieje. Nie mogę się jednak doczekać, kiedy namaluje dla mnie laurkę, może kiedyś zaśpiewa piosenkę, może przyjdzie przytuli się i powie „Kocham cię Mamusiu”…Tak to wszystko przede mną, dla większości z Was to coś tak oczywistego, normalnego. Ale tak naprawdę w tym właśnie jest magia, to jest ten „idealny, wymarzony Dzień Matki”. Kiedy obserwuję małego człowieka, jak się rozwija, jak poznaje świat, siebie i Nas –rodziców, już nie mogę się doczekać kiedy się dowie, że taki dzień istnieje. Gratuluje Wam Kochane mamy, że możecie uroczyście świętować ten Dzień. Wszystkim mamusiom życzę, tym co noszą jeszcze dzieci pod sercami również –wielkiej radości i satysfakcji z macierzyństwa, a przede wszystkim samych pięknych uśmiechów, niezdarnych serduszek, piosenek i oznak miłości od Waszych pociech – niech każdy 26 Maja będzie idealny.

ela12

Re: Konkurs: "Hugo - co to znaczy?"

Kochany Synku,

Jesteś moim najcenniejszym skarbem, dlatego pragnę dla Ciebie wszystkiego, co najlepsze. Chcę pokazać Ci jak piękny jest świat, który nas otacza, jak wiele szczęścia dają nam inni ludzie. Wiem, że dzięki okazywanej miłości wyrośniesz na spełnionego, pewnego siebie człowieka. Obiecuję Ci, że dołożę wszelkich starań, aby Twoje dziecinne dni były piękne i kolorowe. Nauczę Cię jak poradzić sobie z niepowodzeniami i jak wyciągnąć z nich naukę na przyszłość. Pokażę Ci, że naszym życiem rządzą pewne reguły, że potrzebujemy rutyny, bo to ona sprawia, że czujemy się bezpiecznie i panujemy nad naszym życiem. Pragnę nauczyć Cię szacunku i wiary w drugiego człowieka, a także wrażliwości na cierpienie ludzi i zwierząt. Kiedy Mój Maleńki dorośniesz i przyswoisz sobie naukę, jaką pragniemy Ci z tatą przekazać, będziesz mógł robić, co tylko zechcesz. Musisz wiedzieć Synku, że sukces w życiu często zawdzięczamy determinacji, dlatego nie warto się zrażać i jeśli czegoś naprawdę będziesz bardzo pragnął na pewno to osiągniesz. Będziesz mógł robić, co zechcesz bo jako dojrzały, racjonalnie patrzący na życie człowiek będziesz pragnął rzeczy, które jesteś w stanie otrzymać. Swoje marzenia zrealizujesz przy wsparciu bliskich Ci osób, jednak dążąc do obranych celów nie będziesz krzywdził innych.
Pamiętaj jednak, że to Ty jesteś panem swojego losu, a rodzice mogą służyć Ci radą i oparciem. Póki co życzę Ci, aby upływający czas łagodnie przeniósł Cię z dzieciństwa w szczęśliwe dorosłe życie. Bądź spełniony Synku.

Twoja Mama

ela12

Re: Konkurs: "Pszczółka Maja i Gucio"

Uwielbiam Maję i Gucia za to, że kiedy byłam małą dziewczynką siadałam na kolanach dziadka i z zapartym tchem śledziłam przygody sympatycznych owadów. Dziadek miał czarno-biały malutki telewizorek, ale zupełnie mi to nie przeszkadzało. Co więcej, moje wspomnienia tamtych chwil są bardzo radosne i kolorowe. Maleńka Pszczółka Maja była moją przewodniczką po arcyciekawym świecie owadów, to dzięki niej idąc drogą patrzyłam pod nogi, aby nie rozdeptać pajęczycy Tekli czy konika polnego Filipa :) Maja i Gucio wprowadzili mnie w fascynujący świat małych owadzich przyjaciół, uświadamiając mi, że przyjaźń w życiu jest wartością nadrzędną. To dzięki nim zrozumiałam, że życie jest ciekawe i fascynujące dopiero wtedy, kiedy mamy je z kim dzielić. Jako mała dziewczynka marzyłam o takim przyjacielu jakim był Gucio, nie przesadzę nawet, jak powiem, że to był mój pierwowzór sympatii :) Cieszę się, że Maja poszła z duchem czasów i w nowej, komputerowej odsłonie codziennie odwiedza małych mieszkańców naszych domów. Tak jak kiedyś ja, tak teraz mój synek może odkrywać tajemniczy mikrokosmos, a przez pryzmat małych żyjątek poznawać wartości i zwyczaje, które panują w naszym ludzkim świecie. Mój synek nie poznał swojego pradziadka, ale na pewno opowiem mu o naszym rytuale. Takie wspomnienia należy pielęgnować, dlatego właśnie uwielbiam Maję i Gucia, bo dzięki nim mogę przypominać sobie te bezcenne chwile spędzone z moim kochanym dziadkiem.

ela12

Re: Konkurs: "Baw się z Tomkiem i jego przyjaciółmi!"

Tomek-parowóz za wzór

Kochane dzieci patrzcie,
Zaraz bajeczka się zacznie!
Ta historia na wyspie Sodor się dzieje,
Gdzie ciężko pracuje Tomek i jego przyjaciele.
Gruby Zawiadowca koleją tu kieruje,
Dzięki niemu każdy parowóz użyteczny się czuje.
Tomek choć jest lokomotywą parową,
Swoją pracę wykonuje wzorcowo.
Także jego przyjaciele,
Dla kolei robią wiele.
Edek najdłużej tu pracuje,
Emilka w pracy się świetnie odnajduje.
Tobik to tramwaj parowy,
Zawsze jest zwarty i gotowy.
Od przyjaciół nie odstaje,
Tylko poważne zadania dostaje.
Piotrek od zderzaka do zderzaka się uśmiecha,
Czerwony Kuba na torach na niego już czeka.
Heniowi pomysł wpadł do komina,
Że towarzystwa w pracy Piotrusiowi dotrzyma.
Gabryś z radości obłok pary puszcza,
Szczęście go dzisiaj nie opuszcza.
Dumny jest niesłychanie,
Grubego Zawiadowcy odnalazł uznanie.
Już późno i pora odpocząć w Domkowie,
By z samego rana słuchać co Zawiadowca powie.
Tomek ranka nie może się doczekać,
Ania i Klara też nie chcą długo zwlekać.
To jego wagony są ulubione,
We wspólnej pracy niezastąpione.
Kochane dzieci, Tomek wam pokazuje,
Jak w życiu właściwie się postępuje:
Powierzone zadania należy wykonywać,
Z innymi dziećmi się dogadywać,
Przyjaciół swoich zawsze szanować,
I umieć z nimi współpracować”.

ela12

Re: Konkurs: Rodzić w domowym zaciszu

Dziękuję za wybranie mojej odpowiedzi. Serial był bardzo ciekawy i pouczający. Dane adresowe już wysłane ;)
serdecznie pozdrawiam

ela12

Re: Konkurs: Rodzić w domowym zaciszu

Najbardziej urzekła mnie historia Bel. Bel jak wiele innych kobiet skarżyła się na opiekę poporodową m.in. nikt nie pomógł jej przystawić dziecka do piersi. Jednak zaskoczyła mnie jej decyzja, że pomimo cukrzycy ciężarnych jest zdeterminowana urodzić w domu. Nie zrezygnowała z takiego rozwiązania, nawet kiedy domowy poród odradzała jej położna. Pokonała przeszkody-napisała list do przełożonych położnej, skontaktowała się z AIMS (organizacją broniącą praw ciężarnych). Bel walczyła o swoje prawa, bo w jej przypadku poród domowy był możliwy, wymagał tylko odpowiedniego przygotowania. Na początku jej opowieści byłam oburzona, jak można tak ryzykować. Uważałam, że to położna ma rację. Jakie było moje zaskoczenie, kiedy zobaczyłam moment porodu. Tak chciałaby urodzić każda kobieta. Piękny poród w wannie, wsparcie partnera. Przy porodzie były obecne położne, ale ich rola ograniczyła się do niezbędnego minimum. Wtedy zrozumiałam, że Bel miała intuicję, była przekonana o swojej racji i walczyła o nią do końca. Przepraszam Bel, że w Ciebie zwątpiłam.
Zalety porodu w domu to:
1) wybór w jaki sposób chcemy urodzić (pozycja, poród w wodzie itp.);
2) wybór zaufanej położnej;
3) obecność bliskich i poczucie, że nikt nie wyprosi naszego partnera z sali porodowej;
4) intymna, bezpieczna, swobodna atmosfera, dzięki czemu można skoncentrować się na porodzie;
5) świadomość, że nie musimy się spieszyć do szpitala i nie towarzyszy nam lęk, że urodzimy np. w samochodzie;
6) ani my, ani nasze dziecko nie zostaniemy zarażeni szpitalnymi bakteriami i wirusami, na większość domowych bakterii dziecko i matka są uodpornieni;
7) ominą nas rutynowe szpitalne interwencje, np. nacinanie krocza, podanie oksytocyny, po takim naturalnym porodzie czujemy się bardziej spełnione, rzadziej zapadamy na depresję poporodową;
8) dziecko jest cały czas z nami;
9) są badanie, które wskazują, że dzieci urodzone w domu są spokojniejsze.
Wady:
1) brak sprzętu medycznego i dostępu do fachowej opieki lekarskiej (ryzyko dla nas i dziecka), może się okazać, że niezbędne jest natychmiastowe wykonanie cięcia cesarskiego, a każda chwila zwłoki jest zagrożeniem dla zdrowia, a nawet życia dziecka, ryzyko krwotoku matki;
2) trudności w realizacji-opór położnych i lekarzy, porody szpitalne są powszechne, a domowe to nadal zjawisko niszowe;
3) w przypadku komplikacji możemy odczuwać wyrzuty sumienia, że nie zdecydowałyśmy się na poród w szpitalu;
4) jeśli coś pójdzie nie tak, możemy usłyszeć, że same jesteśmy sobie winne, bo domowy poród w naszym kraju jest traktowany jako fanaberia;
5) sąsiedzi mogą usłyszeć krzyk rodzącej;
6) ryzyko zanieczyszczenia mieszkania odpadami medycznymi.
Reasumując, poród w domowym zaciszu ma zarówno wiele zalet jak i wad. Każda kobieta powinna w sercu rozważyć, co dla niej i jej dziecka będzie najlepsze i podjąć decyzję. Mam nadzieję, że coś się zmieni w naszym kraju i domowe porody nie będą już nikogo zaskakiwać.

ela12

Re: Konkurs "Wygraj wózek X-lander!"

Droga Redakcjo zauważyłam, że wygrywają malutkie dzieciątka. Czy jeśli mój synek kończy dziś 9 miesięcy to może brać udział w konkursie, czy jest już za duży?

serdecznie pozdrawiam