Dorota Szatkowska

Kobieta, 113 lat, Warszawa

Ostatnie posty użytkownika
Dorota Szatkowska

POŻEGNANIE

Witam Panie i żegnam zarazem,
już jakiś czas temu zakończyłam współpracę z portalem Parenting.
Dziękuję wszystkim Paniom za tych kilka lat na Forum. Mam nadzieję, że choć części z Was udało mi się pomóc.
Myślę, że wspólnie omówiłyśmy niemal wszystkie zwykle spotykane problemy w laktacji i zanim na Forum pojawi się nowy doradca, możecie Panie szukać informacji w poprzednich wątkach.
Jeszcze raz dziękuję, wszystkich pozdrawiam!
Dorota Szatkowska

Dorota Szatkowska

Re: Sposoby na pobudzenie laktacji...

Witam!
Dziękuję za miłe słowa, jednak zapewniam Panią, że na tym świecie jest wiele osób o wiele bardziej kompetentnych ode mnie w tych tematach :)
Chciałabym podkreślić, że radzi sobie Pani bardzo dobrze, laktacja jest rozkręcona dzięki pani cierpliwemu i prawidłowemu postępowaniu.
Przechodząc do sedna:
1. Może odciąga Pani mniej z powodu laktatora. Jeśli to Mini Electric Medela, to mógł stracić część mocy na skutek drobnego błędu w użytkowaniu - prosze skontaktować się z serwisem.
2. To co najbardziej pobudza laktację, to prawidłowo ssące dziecko, albo - tak jak w Pani sytuacji - laktator. Jeśli urządzenie działa bez zarzutu, to proszę po odciągnięciu mleka, jeszcze przez 7-5 minut (na zmianę) popracować laktatorem "na pusto". (zasadniczo zakładam, że ma Pani laktator elektryczny, choć mogę być w błędzie)
3. Działanie stymulujące wytwarzanie prolaktyny ma słód jęczmienny - to udowodniono naukowo. Stąd popularność piwa (ale właściwie to napój bezalkoholowy) Karmi. Jedna butelka dziennie wspomogła wiele mam.
4. Herbatka laktacyjna też ma działanie wspomagające, polecam herbatki do parzenia w torebeczkach, np. Herbapol, Bocianek. Hipp kojarzę jako granulat - zdecydowanie słabiej działa.
5. Bawarka i sok jabłkowy nie mają w sobie niestety nic takiego co uzasadniałoby pogłoskę o działaniu mlekopędnym. Zatem pod tym względem może Pani sobie je darować, chyba że chodzi o walory smakowe, to bardzo proszę.
6. Odciąganie na najwyższej mocy nie jest w pełni prawidłowe, gdyż powoduje ból, a ten z kolei hamuje wypływ mleka. Właściwa siła odciągania powinna być ustawiana w taki sposób, że ustawiamy na poziom, który jest już nieprzyjemny i zmniejszamy o 1 stopień, tak by odciąganie odbywało sie w granicach komfortu.
7. wg wagi dziecka (3700g) na dobę zapotrzebowanie to ok. 560 ml, czyli jeśli jest 8 karmień, to ok. 70 ml na jedno karmienie. To, że dziecko zjada tak dużo, może wynikać z łatwości z jaką mleko samo płynie z butelki ze smoczkiem, wcale niekoniecznie z potrzeb dziecka. Skoro Pani córeczka jest podsypiającym wcześniakiem, to pomocny byłby prawdopodobnie zestaw smoczka Medela, gdzie jest regulacja szybkości wypływu mleka. Jest też Calma, dla dzieci donoszonych, ale nie umiem powiedzieć, czy Natalka by sobie z nią poradziła, bo tu już dziecko musi zassać mocno jak pierś, by cokolwiek poleciało.
8. Proponuję taki system karmienia: oczywiście jak tylko dziecko podsypia przy piersi szturchamy itd. Karmienie 10-15 minut przystawiając dziecko z przodu w pozycji cross (krzyżowej), zmiana pozycji i z tej samej piersi 10-15 minut spod pachy, zmiana piersi i to samo cross i spod pachy - cały cykl może się nie udać, bo dziecko jest małe i może najeść się z jednej piersi, ale proszę spróbować.
9. Wyznacznikiem efektywnego karmienia jest waga dziecka. Powinno przybierać ok. 30g/dobę, ważymy co 3-4 dni.
10. Może te filmy pomogą:
http://pediatria.mp.pl/karmieniepiersia/show.html?id=70293 http://pediatria.mp.pl/karmieniepiersia/show.html?id=70300 http://pediatria.mp.pl/karmieniepiersia/show.html?id=70289
pozostałe również są dobrze zrobione :)
11. Doradca Laktacyjny w Pani okolicy
Jakubczyk Anna, mgr położna
Katowice, Sosnowiec, Radomsko, Bełchatów, Piotrków Tryb i okolice
607221590

Katarzyna Asztabska
Międzynarodowy Konsultant Laktacyjny (IBCLC)
kom.: 0501 255 345
przyjmuje w Gliwicach, a w Sosnowcu w poradni Kangur ul. Hallera 16
tel (32) 292 89 25
Panią Kasię akurat znam osobiście :) polecam, bo przez internet nie pomogę Pani tak jak jest to możliwe w kontakcie bezpośrednim!

Pozdrawiam i czekam na wieści od Pani i od Natalki :)

Dorota Szatkowska

Re: Ból piersi i zatkany kanalik

Potwierdzam, że można smarować brodawki Clotrimazolem 3x dziennie, można tez psikać Octeniseptem 2x dziennie, jednak jest to działanie powierzchowne i pomaga gdy zmiany nie dotyczą jeszcze przewodów mlecznych. Mam nadzieję, że może jednak poczuje Pani ulgę.
Oczywiście paracetamol lub ibuprofen jako środki przeciwbólowe również przyniosą ulgę, ale oczywiście nie doprowadzą do wyleczenia.
Z działania "od środka" to tak jak już pisałam może nieco pomóc czosnek - grzyby go nie lubią.
Jest jeszcze jedna naturalna metoda, ale nie potwierdzono jej skuteczności randomizowanymi badaniami.
Jest taki preparat Citrosept - ekstrakt z grejpfruta, są doniesienia, że jego stosowanie w grzybicy przewodów mlecznych przynosiło dobre efekty. Zastosowanie:
Smarowanie brodawek po karmieniach roztworem 10 kropli Citroseptu w 30 ml wody.
Doustnie 4-5 razy dziennie 15 kropli rozmieszanych w 150ml soku lub wody.
Może warto spróbować!
Zasadniczo jest szansa, że załatwi Pani sprawę w Polsce, aczkolwiek myślę, że jest ona podobna do tej, którą ma Pani teraz. Teoretycznie w Irlandii powinno być łatwiej ze względu na to, że dostępna literatura (Hale, LactMed) jest w języku angielskim.
Trzymam kciuki!
Pozdrawiam!

Dorota Szatkowska

Re: Dieta przy karmieniu

Moje najmłodsze dziecię ma już 3 lata, więc ogólnie towarzystwo nie jest już tak bardzo absorbujące.
Cierpliwości, za jakiś czas będzie Pani łatwiej!
Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo odwagi i asertywności w kontaktach z mamą i teściową :)

Dorota Szatkowska

Re: Dieta przy karmieniu

Witam Panią!
Serdecznie gratuluję Córeczki oraz udanego rozkręcenia laktacji!
Dieta mamy karmiącej musi być zdrowa, czyli najlepiej oparta na piramidzie zdrowego żywienia. Dużo warzyw i owoców, kasze i pieczywo gruboziarniste, makarony, nabiał, mięso, ryby i mało cukru oraz słodyczy.
Absolutnie nie ma konieczności eliminowania jakichkolwiek pokarmów z Pani diety "na wszelki wypadek". Proszę odżywiać się zdrowo i normalnie, a dopiero gdy dziecko zareaguje wysypką, bólami brzuszka - wtedy zastanowić się co było najbardziej podejrzane.
Zatem smacznego :)
Leki przeciwbólowe dozwolone w laktacji to (za: Medications and Mothers' Milk, Thomas W. Hale):
paracetamol (Apap, Panadol itp.) i ibuprofen (Ibuprom, Ibum, Nurofen) - te są najbardziej popularne, dozwolone są tez inne, mniej powszechne. Który z tych 2 leków wybrać, to już wybór należy do Pani, co lepiej działa na Panią, czy nie jest Pani uczulona itp.
Życzę powodzenia na mlecznej drodze, w razie wątpliwości zapraszam do zadawania pytań.
Pozdrawiam!

Dorota Szatkowska

Re: Ból piersi i zatkany kanalik

Jeszcze zapomniałam zapytać co poradził Pani lekarz. Zacisnąć zęby i karmić dalej, czy zakończyć karmienie? A może jeszcze jakiś inny świetny pomysł...
Każdy może kupić opracowanie dr Hale, może warto poinformować lekarza, że dla specjalistów jest źródło wiedzy o lekach w laktacji inne niż ulotka dołączona do opakowania.
http://www.ibreastfeeding.com/

Dorota Szatkowska

Re: Ból piersi i zatkany kanalik

Uważam, iż skoro żyjemy w XXI wieku i wiadomo na pewno, że Fluconazole może być stosowany u matek karmiących, nie ma sensu stosowanie metod z XIX wieku.
Oprócz wspomnianej publikacji dr Thomasa W. Hale, który jest pediatrą i farmaceutą, istnieje jeszcze spis leków LactMed
http://toxnet.nlm.nih.gov/cgi-bin/sis/search/f?./temp/~pjzLoi:1
Również polskie Centrum Nauki o Laktacji we współpracy z dr Hale, przygotowało spis leków:
http://www.kobiety.med.pl/cnol/index.php?option=com_content&view=article&id=131&Itemid=49&lang=pl
proszę kliknąć "Laktacyjny Leksykon Leków" i wpisać fluconazole w wyszukiwarkę, a następnie wydrukować to co się da i udać sie do lekarza, który rozpoznał grzybicę i nalegać na zastosowanie leczenia zgodnego z aktualną wiedzą medyczną.
Z metod domowych można jeść czosnek, oraz pędzlować brodawki wodnym roztworem gencjany, ale nie daje to bardzo dużej ulgi.
Zachęcam do waleczności, bo należy się Pani właściwe leczenie!
A ja myślałam, że tylko w Polsce są takie trudności z leczeniem grzybicy...
Pozdrawiam i czekam na wieści!

Dorota Szatkowska

Re: Ból piersi i zatkany kanalik

Witam Panią,
doprawdy godna podziwu jest Pani walka o naturalne karmienie i determinacja. Wspaniale, że się pani nie poddaje i że podjęła Pani trud odciągania mleka, a nie zrezygnowała od razu.
Opisywane przez Panią objawy są charakterystyczne dla grzybicy przewodów mlecznych, szczególnie ból po karmieniu jest typowy, zdarza się, że oprócz bólu występuje utrudniony wypływ pokarmu czy wręcz zatykanie kanalików. To, że dziecko nie ma pleśniawek nie jest istotne. Jeśli ma Pani grzybicę, to dziecko jest nosicielem zarodników. Dlatego prawidłowe leczenie powinno obejmować pędzlowanie jamy ustnej dziecka 4x dziennie Nystatyną, natomiast Pani powinna przyjmować Fluconazole doustnie we właściwej dawce i przez odpowiedni czas. Fluconazole jest lekiem bezpiecznym w laktacji za: Thomas W. Hale, Medications and Mothers' Milk.
Oba leki dostępne są na receptę. Zatem konieczny jest kontakt z konsultantem laktacyjnym, który zapewne będzie mógł polecić "wtajemniczonego" lekarza, który postawi właściwą diagnozę.
Wiem, że jest Pani na granicy wytrzymałości, jednak proszę Panią o jeszcze odrobinę determinacji w dotarciu do kompetentnych specjalistów, a z ich pomocą problem na pewno zostanie rozwiązany.
Ja bym się nie martwiła Pani biustem po odstawieniu dziecka od piersi, bo w tym pomoże każdy lekarz dając leki hamujące laktację. Dużo bardziej niepokoiłabym się, co będzie z dzieckiem, bo karmienie mlekiem matki to nie tylko odżywianie, to inwestycja w zdrowie dziecka na całe jego życie, to programowanie metabolizmu i pracy narządów wewnętrznych na całe życie (ostatnie badania amerykańskie).
Proszę poszukać konsultanta IBCLC lub wsparcia ze strony La Leche League (LLL działa prężnie w wielu krajach).
Proszę pisać, czekam na wieści, służę radą, trzymam kciuki!

Dorota Szatkowska

Re: mleko leci tylko z jednego kanalika.

Witam,
domyślam się, że Pani niepokój bierze się z obserwacji wypływu mleka podczas odciągania. Rozumiem, że widać tylko jeden strumyczek mleka, wypływający z konkretnie jednego punktu.
Czy mogłaby Pani napisać ile udaje się Pani odciągnąć z tej piersi na jedno odciąganie?
I jak się czuje pierś, jeśli tylko częściowo jest opróżniana, czy nie ma/nie miała Pani zastojów?

Pozdrawiam!

Dorota Szatkowska

Re: Dopajanie przy kn

Witam,
podawanie herbatek "na bączki" jest o tyle niewskazane, że dziecko pijąc pewne ilości herbatki, może czuć się nasycone i tym samym krócej lub rzadziej ssać pierś. To z kolei może spowodować zmniejszenie produkcji mleka, a w konsekwencji zbyt małe przyrosty masy ciała dziecka.
Nie musi tak być, ale ryzyko jest dość duże. Dlatego zalecane jest stosowanie preparatów w kroplach, które podaje się w bardzo małych ilościach. Z wyciągiem z kopru będą krople Fenicol oraz woda koperkowa Gripe Water.
Jeśli dolegliwości nasilają się można wypróbować inne dostępne preparaty (espumisan, esputicon, delicol).

Dorota Szatkowska

Re: Czy zmywarka się opłaca?

Sarkazm? Czy na poważnie?
Gumki chińskie kojarzą mi się dwojako: gumki do ścierania z czasów szkoły podstawowej - zapach miły,
chińskie gumki recepturki - zapach bleeeee.
Normalnie chyba skoczę do Rossmanna obwąchać ten płyn :)

Dorota Szatkowska

Re: Czy zmywarka się opłaca?

Zastanówmy się zatem czy pralka się opłaca ;)
A tak na poważnie u mnie bardzo spadło zużycie wody od kiedy mam zmywarkę, a co za tym idzie opłaty za wodę i ścieki - to oczywiście wymierna oszczędność, jeśli mieszka się w mieście. Chemię do zmywarki kupuję w Rossmannie seria "domol", nie mam zastrzeżeń. Używam proszku do zmywarki, który od czasu do czasu jest w promocji 1,8 kg za 12 zł czy coś koło tego i wystarcza na naprawdę strasznie długo. Sól to jakieś grosze, nabłyszczacz ok. 10 zł i też na długo starcza.
Za żadne skarby nie wróciłabym do zmywania ręcznego, ale to się wie, gdy już się zazna dobrodziejstwa zmywarki :)
Polecam Electrolux w jakiejś prostej wersji, absolutnie żadne tam "inteligentne", przy których nie ma się nic do gadania, bo "urządzenie wie lepiej".

Dorota Szatkowska

Re: JAK ODZWYCZAIĆ DZIECKO OD ZASYPIANIA PRZY PIERSI?

Witam Panią,
wyobrażam sobie jak musi być Pani zmęczona tą sytuacją. Dobro dziecka z jednej strony, ale nie trzeba zapominać o sobie, gdyż niestety zmęczenie może przekładać się na złość na dziecko.
Przechodząc jednak do konkretów, polecam książkę "Każde dziecko może nauczyć się spać" oraz "Zaśnij wreszcie".
Musi Pani wiedzieć, że nie obędzie się bez krzyku i protestów córeczki. Sama na razie nie zrezygnuje, w każdym razie na to wygląda. To Pani w tej sytuacji podejmuje decyzję i Pani musi być konsekwentna i nieugięta, choć to oczywiście nie jest rzeczą łatwą wobec histerii malucha.
Poza metodami opisanymi w książkach, proponuję uczynić z samodzielnego spania córeczki "wielkie halo". Żeby znalazła się w centrum uwagi. To ONA jest już bardzo duża i to ona będzie od tej pory spała sama. Proponuję aby córeczka wybrała sobie w sklepie sama nową pościel i piżamkę. Przyjaciel przytulanka też jest bardzo potrzebny, najlepiej jakiś stary, sprawdzony. Ale może być też nowy, wymarzony, wybrany samodzielnie. No i jednak osobne łóżko, które może już jest, a może dopiero będziecie Państwo kupować i dobrze by córka też uczestniczyła w wyborze.
I na tym kończą się przyjemne rzeczy, a zacznie się płacz i histeria. Bo tak niestety będzie przez kilka pierwszych dni, że na wiadomość, że jesteś duża i śpisz sama, dziecko będzie reagować płaczem, ale głównie po to, by wymóc na mamie uległość. To ogólnie brzmi strasznie, ale niestety tak jest.
Zatem jeśli nie jest Pani do końca przekonana, to lepiej nie zaczynać. Jeśli raz powie Pani, że to koniec, bo "mleko się skończyło", to skończyło się raz na zawsze i trzeba zachować żelazną konsekwencję.
Proszę mi jednak wierzyć, że z każdym dniem - a raczej nocą - sytuacja będzie wyglądała coraz lepiej.
Jeśli obawia się Pani, że mogłaby ulec krzykom dziecka, proszę zostawić tatę z córeczką, a samej udać się na spacer - daleko od domu ;) Często świadomość, że mamy nie ma i na nic krzyki, pomaga dziecku. Może też Pani ewentualnie wyjechać na kilka dni, choć jest to dosłownie terapia szokowa i nie dla każdego dziecka wskazana.
Proszę też pamiętać, że w sytuacjach gdy dziecko płacze, krzyczy i domaga się piersi, trzeba zachować stoicki spokój i twarz pokerzysty. Żadnych nerwów, złości, krzyków na dziecko.
Pozdrawiam i życzę powodzenia!

Dorota Szatkowska

Re: Strzelające, śluzowe kupki.

Witam Panią,
śluz może być oznaką nietolerancji pokarmowej, gdyż podrażnione jelita produkują go, aby się chronić.
Jednak proszę pamiętać, że ewentualne składniki źle tolerowane przez dziecko pochodzą z Pani diety. Słusznie pierwsze podejrzenie padło na białko mleka krowiego. Jeśli jednak po 2 tygodniach diety eliminacyjnej nie zauważy pani choćby małej poprawy u dziecka, oznacza to, że "krowa" nie jest w tym przypadku winna.
Proszę pamiętać o suplementacji wapnia w ilości 1000 mg na dobę.
Proponowałabym wprowadzenie do diety również indyka. Nic nie pisze Pani o kaszach, makaronach, pieczywie - proszę ich nie eliminować. Udowodniono naukowo, że zmniejszenie kaloryczności diety poniżej 1800 kcal na dzień skutkuje zmniejszeniem ilości pokarmu. Proszę zwrócić na to uwagę.
Moją uwagę zwróciło, że kupy są strzelające. Z doświadczenia zaproponuję eliminację soku jabłkowego i herbatki koperkowej - jeśli Pani pije. Proszę też koniecznie zwrócić uwagę, by dziecko opróżniało pierś do końca, czyli nie należy zmieniać piersi zbyt szybko, gdyż strzelające kupy mogą być też objawem zjadania zbyt dużej ilości mleka I fazy, bogatego w laktozę, a zbyt małej ilości mleka II fazy. Karmienie z jednej piersi co najmniej 15 minut, przy aktywnie i prawidłowo ssącym dziecku powinno być wystarczające do opróżnienia piersi, jednak proszę spróbować karmienia 10 minut z przodu i 10 minut spod pachy - z tej samej piersi.
Czekam na wieści o rozwoju sytuacji.
Pozdrawiam!

Dorota Szatkowska

Re: Leki przeciwalergiczne a karmienie

Witam Panią!
Na szczęście leki przeciwalergiczne są dozwolone w czasie karmienia piersią. Najbezpieczniejszy lek to loratadyna, czyli preparaty takie jak np. Claritine, Flonidan.
Lek ten ma kategorię L1 czyli najbezpieczniejszy w laktacji, podaję za Thomas W. Hale "Medications and Mothers' Milk" 2012
Jeśli zmaga się Pani z alergią od kilku lat, to zakładam, że jest Pani pod opieką alergologa. Nieleczona lub źle leczona alergia prowadzi do wielu powikłań z których najgroźniejsze to astma oskrzelowa. Obecnie istnieje możliwość odczulania i jest to z tego co wiem bardzo dobra droga. Proszę porozmawiać o tym ze swoim lekarzem prowadzącym.
http://www.odczulanie.info/
Pozdrawiam!

Dorota Szatkowska

Re: jakie mleko następne

Witam,
jeśli chodzi o wybór mleka modyfikowanego, to decydujący głos powinien mieć lekarz pediatra. Proponuję zatem przedyskutować ten temat z pediatrą.
A jak Pani widzi możliwość odciągania mleka w pracy? Przypominam też o zapisie w Kodeksie Pracy o przerwach na karmienie dziecka w czasie pracy, które większość pracodawców pozwala zamienić na wcześniejsze wyjście z pracy.
Karmienie piersią a zaświadczenie od lekarza - eGospodarka.pl - Prawo pracy
Warto byłoby utrzymać karmienie piersią choć w części, bowiem pracując potencjalnie będzie Pani przynosić do domu różne infekcje i dobrze by było, aby dziecko miało ochronę z Pani przeciwciał zawartych w mleku.
Pozdrawiam!

Dorota Szatkowska

Re: Odstawianie od piersi

Witam,
nie wiem jak, ale umknął mi Pani post. Najmocniej przepraszam.
Dziękuję jednak mamom, które nie zostawiły Pani samej z problemem i podzieliły się radami, doświadczeniami.
W zasadzie nie mam nic do dodania.
Pozdrawiam!

Dorota Szatkowska

Re: nagłe odstawienie od piersi

Witam,
przykro mi, że spotkały Panią takie zdrowotne przygody i to w zdecydowanie złym momencie.
Jak dziecko znosi tę sytuację wiem, ale przede wszystkim jak znoszą to Pani piersi? Mam nadzieję, że skoro Pani nie pyta o to jak sobie poradzić z laktacją, to radzi sobie Pani dobrze. Bo jak zrozumiałam, od owej godziny 9 w środę nie karmi już Pani synka?

Tak sobie myślę, że do zachęcania i nauki picia w nowy sposób najlepiej oddelegować babcię, ciocię, tatę... Mama jest kojarzona z piersią, więc innej osobie może być łatwiej synka przekonać. Trzeba próbować wszystkiego po kolei, na pewno w końcu zaakceptuje jakąś metodę.
Tak samo w nocy - najlepiej by dziecko uspokajał tata.
Ile to może potrwać - nie mam pojęcia. Ale nie liczyłabym tego czasu w miesiącach, na pewno uda się szybciej.

Jeśli jest Pani przekonana do swojej decyzji, to dobrze. Grunt to bycie konsekwentnym w takich sytuacjach.
Jeśli jednak ma Pani wątpliwości, to proszę to jeszcze przemyśleć i przedyskutować - mogę podać kontakt do lekarza pediatry, konsultantki IBCLC.
W większości przypadków da się pogodzić zabiegi chirurgiczne z karmieniem, choć wymaga to oczywiście pomocy. Znam mamy którym się to udało.
Znieczulenie ogólne nie jest przeciwwskazaniem do karmienia, podobnie jak większość leków - trzeba tylko wiedzieć gdzie sprawdzić ich dopuszczalność w laktacji - na pewno nie w ulotce, bo tam zawsze jest napisane, że nie wolno przy karmieniu piersią i lekarze to przyjmują, a są specjalistyczne opracowania ("Medications and Mothers' Milk" Thomas W. Hale)
Pozdrawiam i życzę zdrowia!

Dorota Szatkowska

Re: siara od 20 tygodnia ciąży

Witam Panią,
w UK bardzo prężnie działa organizacja La Leche League, myślę, że warto poszukać najbliższego oddziału. Wsparcie i fachowa pomoc potrzebne są jak widać nawet przed porodem, a po są absolutnie niezbędne - choćby wszystko przebiegało bezproblemowo kontakt z profesjonalistą bardzo uspokaja :)
La Leche League GB - mother to mother support for breastfeeding

Rozwój laktacji niby przebiega u każdej kobiety w ten sam sposób, ale odczucia z tym związane mogą być bardzo różne. Opisywany przez Panią ból może być związany z napełnianiem się kanalików mlecznych siarą, podobnie jak niektóre mamy odczuwają w piersiach mrowienie po karmieniu, które jest oznaką napływu nowej porcji pokarmu.
Bardzo rzadko już w ciąży zdarzają się infekcje grzybicze brodawek i przewodów mlecznych, które mogą dawać podobne do opisywanych przez Panią objawów.
Bardzo proszę skontaktować się z LLL albo z konsultantką IBCLC - na pewno są w UK, trzeba dobrze poszukać.
Pozdrawiam.

Dorota Szatkowska

Re: Brak mleka

Witam,
korzystne będzie stopniowe wygaszanie laktacji i podawanie odciągniętego mleka dziecku lub po prostu przystawianie do piersi, ale rzadziej. Jak dowiedziono, w momencie odstawiania dziecka od piersi, czyli gdy ilość i intensywność karmień się zmniejsza, organizm rozumie ten sygnał i do mleka przekazywane są dodatkowe wielkie ilości przeciwciał i wszelkiego dobra, które ma uzbroić dziecko na przyszłość.
Pani laktacje jest zapewne na niezłym poziomie, więc będzie Pani musiała uważać, aby przy okazji nie nabawić się zapalenia piersi. Mechanizm hamowania laktacji polega na utrzymywaniu piersi w stanie przepełnienia, ale w granicach komfortu.
Zatem jeśli tylko poczuje Pani, że robi się nieprzyjemnie, wówczas proszę przystawić dziecko, ale trzeba pilnować, by zjadło tylko do momentu gdy poczuje Pani ulgę. Jeśli jednak malec nadal szaleje przy karmieniu, proszę użyć laktatora i odciągnąć mleko do uczucia ulgi i tak jak wspomniałam podać dziecku. To jest bardzo ważne, by piersi nie stały się jak kamienie, obrzmiałe itp. bo to jest bardzo ryzykowne. Mają być pełne, ale nie bolesne.
Po każdym odciąganiu proszę robić bardzo zimny okład na piersi na ok. 15 minut, to też hamuje produkcję. Szałwia również bywa pomocna - 3 szklanki naparu dziennie.
Proszę się nie niepokoić, że wspomniane odciąganie będzie pobudzało laktację. Byłoby tak, gdyby odciągała Pani mleko do końca. Oczywiście w pierwszych dniach laktator będzie w użyciu kilka lub nawet kilkanaście razy na dobę, ale po jakimś czasie będzie to raz - dwa razy na dobę, a później może co 2 dni, aż w końcu wcale.
Naturalne hamowanie laktacji jest o wiele lepsze od metod farmakologicznych, gdyż preparat stosowany w tym celu - Bromergon - daje bardzo nieprzyjemne skutki uboczne i to prawie u wszystkich kobiet. Więc póki się da, warto trochę dłużej poczekać, ale mieć przy tym dobre samopoczucie.
Pozdrawiam!
PS. Jeśli alergolog stwierdziłby w badaniach (laboratoryjnych), że dziecko ma alergię na białka mleka krowiego, mogłaby Pani kupować Bebilon Pepti za 30% ceny.

Dorota Szatkowska

Re: Brak mleka

Nie będę Pani namawiać na ciągnięcie karmienia wbrew rozsądkowi. Sama musi Pani podjąć decyzję. Dziecko potrzebuje zdrowej mamy, a 4 miesiące karmienia naturalnego to jest już pewna inwestycja w zdrowie dziecka.
Z drugiej strony 1 tabletka Calcenato (zalecana) to może być za mało. Ostercal ma taką samą ilość wapnia, ale zaleca się 2 tabletki dziennie, gdyż wapń z preparatów jednak nie wchłania się zbyt dobrze. Może z większą dawką wapnia Pani kolana poczułyby się lepiej.
Z trzeciej strony karmienie piersią jest najlepszym sposobem karmienia dziecka z nietolerancją na białka mleka krowiego, ale dieta eliminacyjna musi być dobrze zbilansowana.
Życzę Pani podjęcia decyzji, z którą będzie się Pani dobrze czuła w każdym wymiarze!
Pozdrawiam!

Dorota Szatkowska

Re: Brak mleka

Witam Panią,
czyli poprawa u dziecka jest, zadbała Pani o swoje kości, ale to co teraz Panią martwi to nadmierny spadek masy ciała. To bardzo częste przy diecie eliminacyjnej, mamy często się na to skarżą. Miałam okazję, więc poruszyłam problem z dietetykiem z Katedry Żywienia Człowieka SGGW i oto czego się dowiedziałam. Pozwolę sobie przytoczyć moją korespondencję z tą panią.
PYTANIE:
"Mam pytanie odnośnie sytuacji z którą spotykam się dość rzadko, ale jednak. Zdarzyło mi się kilka razy, że proszono mnie o radę, co zrobić, aby przestać chudnąć w okresie karmienia piersią. Na przykład kobieta ważąca przed ciążą 55 kg, w ciąży przytyła do 67 kg, ale w 3 miesiące po porodzie waży 47 kg i jest tą sytuacją lekko przerażona. Lekarz wykluczył problemy z tarczycą i anemię. Mama twierdzi, że na pewno zjada ponad 2000 kcal, że nie eliminuje żadnej grupy produktów. Zwykle radzę w
takiej sytuacji aby mama zjadała 5-6 posiłków, by zwiększyła nieco kaloryczność posiłków poprzez większą ilość orzechów i nasion, dodanie oliwy z oliwek do posiłków. Ale czy to jest dobra droga? Odnoszę wrażenie, że kalorie można mnożyć, a efektu i tak nie ma.
Jakie mogą być przyczyny? Jak pomóc? Jakie badania zasugerować?"

ODPOWIEDŹ:
"Pani Doroto,

tak naprawdę sama Pani już odpowiedziała na swoje pytanie.

Jeżeli masa ciała pacjentki przed ciążą wynosiła 55 kg i miała ona niską
aktywność fizyczną, to zgodnie z normą powinna zjadać około 2100
kcal/dzień. Jeśli aktywność była umiarkowana - 2400 kcal/dzień. Jeżeli
do tego dołożymy zapotrzebowanie energetyczne w okresie laktacji - to
okazuje się, że mama zjada o około 600-1000 kcal ZA MAŁO! Dlatego chudnie.

Pacjentka powinna spożywać urozmaiconą dietę 4-5 posiłków dziennie, ale
samo zwiększenie udziału orzechów czy nasion w diecie i dodatek oliwy z
oliwek nie wystarczy - bo do nadrobienia jest około 1000 kcal (to jest
min. 200g mieszanki orzechów lub 200 ml oliwy). Lepiej w takiej sytuacji
zaproponować ogólne zwiększenie porcji wszystkich grup produktów
(zbożowych, nabiału, produktów zwierzęcych, warzyw, owoców, ziemniaków,
tłuszczu roślinnego, strączkowych i orzechów) o 1/3, w stosunku do
obecnie spożywanych ilości.

Z drugiej strony warto taką pacjentkę namówić na wizytę u dietetyka,
który jeszcze raz sprawdzi i przeliczy jej dietę i pomoże powstrzymać
spadek masy ciała."

Mam nadzieję, że te rady okażą się pomocne w Pani przypadku. Oczywiście Pani nie może zwiększyć udziału nabiału w diecie, ale innych grup produktów jak najbardziej.
Pozdrawiam!

Dorota Szatkowska

Re: Brak mleka

Jakie objawy miało dziecko?
Czy jest poprawa po wyeliminowaniu z Pani diety szeroko pojętego nabiału i wszystkiego co mogłoby zawierać białka mleka (czytamy skład)?
Jak długo jest Pani na diecie eliminacyjnej?

Jeśli nie przyjmuje Pani preparatu wapnia, to jest to konieczne przy eliminacji nabiału. Preparat Vitrum Calcium lub Ostercal 1 tabl. 2x dziennie (zawiera też wit.D3, więc jeśli przyjmuje Pani witaminy dla mam karmiących, to proszę sprawdzić czy w składzie jest wit. D3, jeśli tak, proszę zapytać w aptece o preparat wapnia bez wit. D3)

Dorota Szatkowska

Re: Brak mleka

Witam,
jeśli do tej pory dziecko było tylko na piersi i przybierało prawidłowo (co najmniej 180 g/tydzień) to obecnie nie ma powodów do niepokoju. Prawdopodobnie obecna sytuacja jest spowodowana skokiem rozwojowym dziecka, który mniej pozytywnie nazywany jest kryzysem laktacyjnym.
Skok rozwojowy to przyczyna - dziecko z dnia na dzień chce jeść więcej, a piersi potrzebują kilku dni by nadgonić produkcję. Do tego może dojść wzrost zainteresowania otoczeniem, pierś staje się po prostu okropnie nudna i "cyrk" gotowy.
Proponuję, aby zachowała Pani spokój i przystawiała dziecko na każde żądanie - je częściej i dzięki temu pobudza piersi do zwiększenia produkcji. Mleko naprawdę nie znika samo z siebie - dziecko potrzebuje więcej, zjada wszystko do dna i dlatego nic już nie zostało do odciągnięcia.
Proszę zadbać o dobre zdrowe odżywianie siebie, może Pani popijać herbatkę na laktację, 1 butelkę Karmi dziennie (jeśli Pani lubi) i naprawdę za kilka dni wszystko powinno się unormować.
Zapraszam do lektury wcześniejszych wątków poświęconych skokom rozwojowym tudzież kryzysom laktacyjnym.
Dokarmianie na tym etapie odradzam, gdyż dziecko dokarmione będzie najedzone, najedzone nie będzie ssało piersi, piersi nie dostaną sygnału że potrzeba więcej mleka, laktacja zostanie na tym samym poziomie i dokarmianie zostanie już na zawsze - błędne koło.
Pozdrawiam!

Dorota Szatkowska

Re: Problem z karmieniem

Pani Smelciu,
Przepraszam, że tak się wtrącam nie pytana, ale chodzi mi o dobro dziecka, nie o krytykowanie Pani - od tego jestem daleka i mam nadzieję, że nie odbierze tego Pani w ten sposób.
Pozwolę sobie zaproponować, by zastanowiła się Pani czy pobudki nocne i chęć do zabawy córeczki nie wynikają ze zbyt długiego spania w dzień (czyli w nocy nie jest zmęczona). Natomiast chęć do jedzenia nie jest kwestią niejedzenia w dzień - błędne koło - je w nocy, w dzień nie jest głodna więc nie je - zjada w nocy.
Różnica między jedzeniem w nocy kaszy a mlekiem mamy jest taka, że mleko mamy nie powoduje próchnicy oraz otyłości, natomiast przekarmienie kaszką może prowadzić do jednego i drugiego. Przepraszam, że tak się wtrąciłam, ale chodzi mi o dobro dziecka, nie o krytykowanie Pani - od tego jestem daleka i mam nadzieję, że nie odbierze tego Pani w ten sposób.
PS. Dziecko 18 miesięczne teoretycznie powinno spać ok. 11 godzin w nocy i 1,5 h w ciągu dnia, (tak czy inaczej w sumie ok. 12,5 h) zaś przerwa między końcem drzemki w dzień a snem nocnym powinna wynosić co najmniej 4 godziny.

Dorota Szatkowska

Re: Problem z karmieniem

Witam,
na wypływ mleka nic nie poradzimy, to jest zupełnie nie do opanowania. Można go jedynie pobudzić laktatorem tak, aby dziecko przystawiając się do piersi, nie musiało na początku ssać "na pusto".
Jeśli dziecko samo rezygnuje z karmień w ciągu dnia, najczęściej nadrabia zaległości w ciągu nocy i jeśli nie ma Pani tego dość, to dobrze byłoby dziecku w tym nie przeszkadzać.
WHO zaleca karmienie piersią do końca 12 miesiąca życia dziecka, a później kontynuowanie według życzenia mamy i dziecka. Czyli do 1 urodzinek co najmniej, a później można powoli odstawiać, choć z reguły najlepiej nie odstawiać dziecko w okresie jesienno-zimowym z powodu zmasowanego ataku wszelkich infekcji. Zatem prosze przekalkulować :)

Pozdrawiam.

Dorota Szatkowska

Re: Histeria podczas karmienia

Myślę, że opisywane zachowanie dziecka może być typowym objawem zainteresowania otoczeniem. W takiej sytuacji ssanie piersi staje się okropną nudą i dziecko pokazuje swoją niechęć. Tę teorię potwierdzałoby spokojne jedzenie w nocy.
Może też być to kwestia ząbków, czasem u malutkich dzieci dziąsła zaczynają dawać znać, choć gołym okiem jeszcze nic nie widać. Pomóc mogą żele na ząbkowanie np. Dentinox, oraz gryzaczki wypełnione płynem. Trzeba sprawdzić czy dziecko woli gryzaczek zimny czy ciepły.
Pozdrawiam.

Dorota Szatkowska

Re: Problemy z karmieniem

Tak jak pisałam wcześniej, jest to bardzo możliwe, że dziecko jedząc niespokojnie w ciągu dnia nie najada się i w nocy nadrabia zaległości.
Metoda dla zdeterminowanych jest dla naprawdę zdeterminowanych i oczywiście do zastosowania dopiero po skończeniu przez dziecko pół roku i oczywiście w sytuacji, gdy pobudki są bardzo częste i są prawdziwą zmorą. Faktycznie może się okazać, że gdy karmienie w dzień będzie spokojne, dziecko będzie najedzone i w nocy będzie jadło np. raz.
Jeśli jest tak jak pani pisze, że dziecko je w nocy naprawdę sporo, to zdecydowanie wygląda na głodne. Pobudki "z przyzwyczajenia" wyglądają tak, że dziecko potrzebuje tylko possać kilka razy i zasypia, ewidentnie nie potrzebuje jedzenia tylko piersi do ponownego zaśnięcia.
Życzę, by sytuacja unormowała się jak najszybciej, a póki co - jeśli ma Pani taką możliwość - proszę zdrzemnąć się w ciągu dnia razem z dzieckiem.
Pozdrawiam!

Dorota Szatkowska

Re: Bolesność piersi długo po skończonym karmieniu

Witam,
krople pokarmu mogą pojawiać się nawet do 2-3 lat od zakończenia karmienia. Jednak bolesność czy zmiany w strukturze piersi są sygnałem, by skontrolować co się dzieje. Zalecałabym badanie USG piersi i wizytę u lekarza.
Pozdrawiam.

Dorota Szatkowska

Re: Problemy z karmieniem

Witam,
w pełni rozumiem Pani potrzebę nieprzerwanego snu:)
W kwestii likwidacji nocnych zbyt częstych pobudek polecam książkę "Każde dziecko może nauczyć się spać". Metoda skuteczna, ale wymagająca determinacji.
Pozdrawiam!

Dorota Szatkowska

Re: Problemy z karmieniem

Witam Panią,
najczęściej w tym wieku problemy jakie Pani opisuje są zwiazane z dużym skokiem rozwojowym i nabieraniem przez dziecko nowych umiejętności.
Niestety jedyną sensowną metodą na przetrwanie tego okresu jest karmienie na śpiocha. W nocy dziecko je tak często zapewne dlatego, że nadrabia zaległości z dnia.
Zwykle taki cyrk utrzymuje się około 2 tygodni i mija.
Przepraszam, że tak krótko odpowiadam, ale jestem na wyjeździe. Po powrocie postaram się odpowiedzieć na Pani ewentualne pytania.
Pozdrawiam!

Dorota Szatkowska

Re: Leki przy kn

Witam,
znieczulenie miejscowe u dentysty jest bezpieczne w laktacji.
Antybiotyk Augmentin (L1 - najbezpieczniejszy) również bezpieczny. gdyby zaszła potrzeba stosowania czegoś mocniejszego, to najczęściej stosowany przez stomatologów Dalacin C (L2 - bezpieczny) również dopuszczony w laktacji.
Ibum dla dzieci ma dokładnie ten sam składnik co dla dorosłych, czyli IBUPROFEN, który również jest bezpieczny w laktacji (L1 - najbezpieczniejszy). Dawka dla dorosłego to 400mg czyli 2 tabletki zwykłego, lub jedna tabletka "max" czy "forte" co 6 godzin.
Biorąc 15 ml Ibum dla dzieci zażyła Pani 300 mg ibuprofenu, czyli prawie tyle co zalecana dawka dla dorosłego i zapewne zadziałał p. bólowo. Jednak zdecydowanie prościej (w moim odczuciu) będzie połknąć tabletki czy kapsułki.

Zatem powyższe leki może Pani stosować bez najmniejszych obaw czy wyrzutów.
Za "Medications and Mothers' Milk" Thomas W. Hale 2012

Pozdrawiam i życzę powrotu do pełni sił po tym traumatycznym przeżyciu!

Dorota Szatkowska

Re: wielka wiara ale i strach przed kolejnym karmieniem piersią

Witam,
polecam filmy o karmieniu piersią, znajdzie tam Pani wiele odpowiedzi! Również na pytania które mi Pani ostatnio zadała.
12 filmów o karmieniu piersią: Pediatria - Medycyna Praktyczna: Lekarze pacjentom

Nakładki Medeli działają w ten sposób, że noszone pod stanikiem uciskają brodawkę wokół, powodując jej wysunięcie. Coś jak ćwiczenia Hoffmana, tylko przez dłuższy czas.

Jeśli może sobie Pani pozwolić na laktator Swing, będzie to bardzo dobra inwestycja. Mini Electric też jest bardzo dobry, ale dla mnie osobiście jego warczenie podczas pracy jest irytujące. Jeśli będzie Pani w centrum handlowym w którym jest sklep Mothercare, może Pani poprosić o prezentację laktatorów Medela - są przeszkoleni i mają walizki ze wszystkimi modelami - i zobaczy Pani jak to wygląda na żywo. Albo pozostaje wycieczka do siedziby Medeli w Warszawie, Lewinowska 8.
Pozdrawiam!

Dorota Szatkowska

Re: wielka wiara ale i strach przed kolejnym karmieniem piersią

Witam!
Gratuluję drugiego Maluszka!
Świetnie, że napisała Pani do mnie teraz, kiedy ma jeszcze Pani jeszcze trochę czasu na poczytanie i przygotowania.
Na wstępie szczerze polecam książkę dr Magdaleny Nehring-Gugulskiej "Warto karmić piersią" nowsze wydanie ma jeszcze podtytuł "I co dalej..." Bez przesady można powiedzieć, że znajdzie tam Pani odpowiedzi na wszystkie pytania.
Dobrze byłoby rozejrzeć się za poradnią laktacyjną i nawet udać się tam już teraz.
O proszę, znalazłam kontakt do wspomnianej dr Gugulskiej (to prawdziwy autorytet w dziedzinie laktacji!)
Magdalena Nehring - Gugulska
Lekarz, Międzynarodowy Konsultant Laktacyjny (IBCLC) od 1996 r, Certtyfikowany Doradca Laktacyjny CDL od 2011 r.
tel. 605 404 037
Wizyty domowe (Warszawa - linia otwocka)
konsultacje w gabinecie ul. Sobieskiego 104 m. 33, Warszawa
Zapisy pod nr tel. 602 211 785
mng@kobiety.med.pl

Udowodniono naukowo, że wszelkie zabiegi na płaskich czy wklęsłych brodawkach prowadzone w czasie ciąży nie są wyraźnie skuteczne i jak Pani wie, niosą ryzyko wywołania przedwczesnego porodu. Natomiast wszelkie działania podjęte w pierwszych godzinach po porodzie dają znakomite efekty, gdyż tkanki całego ciała, a więc także brodawki są "rozmiękczone" przez hormony na okolicznosć porodu. Dzięki temu łatwiej uzyskać poprawę chwytności brodawek. Zaraz po porodzie można zacząć nosić osłony formujące Medela. Problemy z brodawkami
Trzeba pamiętać, że dziecko nie wie jak ma wyglądać pierś którą ma ssać. Więc zazwyczaj wystarczy fachowa pomoc, by przystawienie udało się! Czasami zdarza się, że nawet najbardziej doświadczona konsultantka czy położna nie jest w stanie przystawić dziecka do piersi mamy. Wtedy ważne jest, by laktatorem elektrycznym (jedyna godna polecenia firma to Medela, polecam laktator Swing) stymulować, a później odciągać pokarm - mówiąc wprost w zastępstwie dziecka. Bardzo często jest tak, że po 3-4 dobach odciągania brodawki stają się łatwiejsze do uchwycenia przez dziecko. Jeśli zaniecha się tej stymulacji w pierwszych dobach, później może się już nie udać zwiększenie produkcji pokarmu.
Najważniejsze jest to, by w szpitalu, jeśli nie można liczyć na fachową pomoc, zająć się stymulowaniem laktacji, tak by laktacja ruszyła pełna parą. Gdy jest pokarm, nad dzieckiem i brodawkami można popracować. Gdy nie ma pokarmu, bo nie było stymulacji sytuacja staje się o wiele trudniejsza.
Dokarmianie najlepiej sondą po palcu.
Bardzo dobra w takiej sytuacji jest pozycja spod pachy.
Przepraszam za chaotyczną wypowiedź, ale dziś wybitnie nie mam warunków do pracy przy komputerze, a chciałam jak najszybciej Pani odpisać. Proszę dopytać co jest niejasne, co budzi obawy czy wątpliwości.
Pozdrawiam!

Dorota Szatkowska

Re: Brak odruchu ssania

Witam,
rzeczywiście nie jestem w stanie Pani odpowiedzieć. Jednak u dzieci karmionych piersią również zdarzają się okresy, kiedy da się dziecko nakarmić tylko na śpiocha. Zwykle mija to po 2, max. 3 tygodniach. Może w przypadku Pani synka będzie podobnie?
Życzę szybkiego pokonania trudności!
Pozdrawiam!

Dorota Szatkowska

Re: 8 miesięcy - niechęć do piersi?

Witam,
bardzo niepokoi mnie to, co Pani pisze o występujących krwawieniach/plamieniach.
Zaniepokoiłam się też, gdy przeczytałam, że "boi" się Pani iść do ginekologa. Rozumiem, że ta obawa wynika z chęci kontynuacji karmienia, które stanęłoby pod znakiem zapytania w przypadku zalecenia przez lekarza tabletki dwuskładnikowej. I tu może posunę się za daleko we wnioskowaniu, ale wydaje mi się, że nie darzy Pani swojego lekarza 100% zaufaniem, że nie sądzi Pani by zajął się tą sprawą w sposób inny niż zalecenie wspomnianych wyżej tabletek. A przecież opisywany przez Panią problem prawdopodobnie nie ma związku z przyjmowaną antykoncepcją, bo wystąpił wcześniej (dodam jeszcze, że krwawienia/plamienia co kilka dni w okresie laktacji nie nazwałabym czymś normalnym, hormony hormonami, ale bez przesady), na pewno wymaga to uwagi lekarza, badań i konkretnego działania. Nie wiem, ale może też jakiegoś rodzaju zabiegu - tak jak Pani wspomniała. W każdym razie trzeba działać, bo takie krwawienia nie są obojętne dla Pani zdrowia i mogą prowadzić choćby do anemii i z całą pewnością nie powinna Pani uważać takiego stanu za normalny.
Proponuję, by poszukała Pani lekarza, który zajmie się Panią na poważnie.
Ja mogę zaproponować dr Ireneusza Ormana z Zawiercia, choć nie znam go osobiście, to czytałam i słyszałam o nim wiele pochlebnych opinii. Jest to lekarz który z zasady nie przepisuje pacjentkom antykoncepcji hormonalnej, gdyż uważa to za niezgodne ze swoim sumieniem (ma świadomość jakie to niesie konsekwencje), co dla niektórych pacjentek jest kwestią przekreślającą lekarza, ale w Pani sytuacji wydaje mi się to być wielką zaletą doktora. Ma Pani pewność, że nie będzie "leczył" antykoncepcją krwawień, tylko będzie szukał ich prawdziwej przyczyny i gdy ją znajdzie, pomoże ją pokonać.
Czekam na wieści!

PS. Wywiad z dr Ormanem Naturalne planowanie rodziny - Sumienie lekarza

Dorota Szatkowska

Re: Problem z karmieniem

Witam,
każda ilość mleka mamy jest cenna. Więc nawet jeśli uda się utrzymać to 100ml będzie to z korzyścią dla dziecka.
Pozdrawiam!