Donatka

Kobieta, 32 lata, Płock

Ostatnie posty użytkownika
Donatka

Re: Marcowe Mamusie 2020

A mi się pojawia komunikat błąd 404 tą strona nie istnieje. I na tel i na kompie też

Donatka

Re: Marcowe Mamusie 2020

Nooooooo ewelinka super.
To jeszcze będzie potrzebna instrukcja obsługi jak na te forum wleźć ;)

Donatka

Re: Marcowe Mamusie 2020

aniamania to mamy taki sam termin. Też dziś zaczęłam 15 tydzień i też termin na 27 luty. I też napewno wcześniej urodze. Mocno naciągane te marcówki nas ;)

Donatka

Re: Marcowe Mamusie 2020

malami spoko, my tu nie jesteśmy takie obrazalskie
feska witaj i trzymamy kciuki żeby już było wszystko ok.

Donatka

Re: Marcowe Mamusie 2020

malami to jest moja druga ciaza ale poprzednia była 10 lat temu więc ja już też wszystko pozapominalam
okropnybol super że wszystko oķ.

Donatka

Re: Marcowe Mamusie 2020

ally witaj w naszym gronie. No proszę kolejna marcowa mamusia się zdecydowała odezwać.

Donatka

Re: Marcowe Mamusie 2020

Dziewczyny, to co? Robimy te forum zamknięte? Liczba marcówek już się chyba nie zmieni skoro nawet majówki już się pojawiły. A jakby jednak ktoś był jeszcze chętny jak malami to przecież dodamy do naszego zacnego grona hehe ;)
Tylko to pewnie musi zrobić ewelinka jako założycielka wątku

Donatka

Re: Marcowe Mamusie 2020

spotlight ojjjjj będzie się działo. W dwa dni ją przeczytałam. Noc nawet zarwalam bo taka ciekawa byłam. Ale nie zdradza Ci nic bo nie będziesz miała frajdy z czytania.
Ja z zachcianek smakowych to mam ochotę na kiełbasę z grila z musztardą. Chyba dziś zrobimy

Donatka

Re: Marcowe Mamusie 2020

spotlight było mu powiedzieć że jak on też nie wykona tego co ci dwaj z książki. Co prawda mafisowi potem odbija ale za to Nacho hmmmm. Już sobie nie przypominam bo znowu mój chłop ciężką noc będzie miał.
kaja ser żółty i musztarda???? Nie jadłam nigdy takiego połączenia. Z ketchupem to tak

Donatka

Re: Marcowe Mamusie 2020

spotlight też czytałam 365 dni. Ale teraz to bym się chyba bała bo mąż by mnie jeszcze do prokuratury zgłosił hehe. Już sobie wyobrażam co wtedy by mi się śniło.
U mnie też życie erotyczne padło bo na ostatniej wizycie lekarz kategorycznie zabronił

Donatka

Re: Marcowe Mamusie 2020

Ja też w pracy siedzę także może nam być raźniej. Mam chwilę to napisze wam co w nocy odwaliłam. Mój mąż stwierdził rano że zaczyna się mnie bać :)
Śniło mi że uprawialiśmy taki sex że hohoho. No a że ja jestem z tych co w nocy gadają, lunatykują itp to podobno tak się zaczęłam do chłopa dobierać że jeszcze chwila i bym go przez sen zgwałciła.
Rano pyta co mi się śniło. Pamiętałem co ale nie chciałam mu powiedzieć żeby nie wyjść na ciężarną erotomanke, więc udałam głupa. A on mi na to że co mnie z siebie zrzucił to ja na nowo się na niego pchałam i się dobierałam do niego.
Sen pamiętam w 100% ale własnych poczynań nocnych już nie ;)

Donatka

Re: Marcowe Mamusie 2020

magalena wymioty po duphastonie to ja miałam. O rany aż mi lżej na sercu że po raz pierwszy się rąbnęłaś hehe. Oczywiście ze śmiechem to piszę.
Wymioty przeszły jak zaczęłam robić przerwę 2 godziny między duphastonem A nospą.

Donatka

Re: Marcowe Mamusie 2020

pola mnie mąż też dziś chciał zabrać na kolację ale jak tylko o jedzeniu pomyślałam to mi się niedobrze zrobiło. Zaczynam się trochę martwić żeby to się na maluchu nie odbiło. Ostatnio jadłam taka kaszkę bobovita na mleku modyfikowanym, bo jakoś mi podchodzi. Stara baba a głupia.

Ogólnie mam dziś słaby dzień. Jestem jakaś zmęczona, ciągnie mnie brzuch na dole, ale nie wiem czy nie od tego że się naczytalam o tym łożysku przodującym i sobie może wkrecam.
Zaczyna u mnie grzmieć, może popada, burza przejdzie to się pogoda znośniejsza zrobi.

Donatka

Re: Marcowe Mamusie 2020

To widzę że tak naprawdę to tylko jedna z nas zna płeć dziecka. Ale najważniejsze że dzieci zdrowe. Cieszę się oooogrooomnie że w następny czwartek znowu wizyta. Ciekawe czy usg też będzie czy już nie;)
Co do wagi to ja mam 2 kg na minusie cały czas.
Ładne dziewczyny jesteście. Ja nie mam w tej chwili żadnej sensownej fotki do wrzucenia.
A jeśli chodzi o zamkniętą grupę tu na parentingu to jeśli większość z nas się zgodzi to ok.
Miłego dnia wszystkim

Donatka

Re: Marcowe Mamusie 2020

magalena to się koleżanka zdziwi jak przyjdziesz z córką hehe. No ale mogła dac znać wcześniej A nie na ostatnią chwilę praktycznie.
No dziewczynki, oczywiście się jak tam po wizytach. Trochę ich dziś było przecież

Donatka

Re: Marcowe Mamusie 2020

Melduję się po wizycie. Dzidziuś zdrowy, wręcz wzorcowy. Rusza się jak szalony, ma dwie nogi, dwie ręce, po 5 paluszków. Serce ok i cała reszta też. Suuuuuper. Mam płytę z usg ale gapa zapomniałam o zdjęciu.
Płci nie znam bo cholerka mała nie chciała pokazać co ma między nogami. Wizytę mam 5 września czyli następny czwartek to może pokaże bo narazie lekarz nawet nie zasugerował. Nie dało się po prostu.
A z takich mniej dobrych wiadomości to mam łożysko przodujace i muszę bardzo na siebie uważać. Zero dzwigania, wysilku i zero seksu

Donatka

Re: Marcowe Mamusie 2020

eewelinka ja wczoraj położyłam się na dywanie. Pi paru minutach nie mogłam się ani na bok przekręcić ani nogi zgiąć. Tak mnie miednicy, pachwiny i okolice bolały że coś strasznego. Dopiero syn podniósł mi nogę do góry żebym ją w kolanie zgięła i dopiero się ruszyłam

Donatka

Re: Marcowe Mamusie 2020

sandawilla fantastyczna wiadomość. Nie dość że z maluchem wszystko ok to wreszcie będziesz miała upragnioną córeczkę. Jesteś doskonałym przykładem na to, że nawet jak wszystko wydaje się być W czarnych barwach to i tak jeszcze wszystko może się zmienić na tą dobrą stronę.
Wszystkie tu kciuki trzymalysmy za Was i przeżywałyśmy jakby to bezpośrednio każdej z nas dotyczyło. A lekarzowi bym nie darowała takiego stresu. Poszlabym do niego i przynajmniej tak mu nawrzucała że w pięty by mu poszło.
Dziś i jutro znowu nawał wizyt. Będzie wysyp :) Ciekawe czy będzie przewaga chłopców czy dziewczynek. Najważniejsze aby zdrowiutkie.
Miłego dnia dziewczynki, a tym które mają dziś wizyty życzę aby czas szybko płynął. Sobie też hihihih. Do 16:45 caly dzień

Donatka

Re: Marcowe Mamusie 2020

A jeśli chodzi o kłótnie z mężami i planowanie ciąży to był też trochę sposób na "podbudowanie" małżeństwa. Miałam 19 lat jak za mąż wyszłam. Mąż 3 lata starszy więc jeszcze dzieciak. Szczególnie jak na faceta. Ślub z miłości A nie z wpadki. Młody urodził się 3 lata po ślubie. A teraz syn coraz bardziej samodzielny, sam w domu zostaje, jest "bezobsługowy" i mam wrażenie że my z mężem to takie stare pierdziele się zrobiliśmy. A więc dla odmłodzenia pomyslalam o dziecku... zresztą ja jestem jedynaczka i nie chce takiego losu dla swojego dziecka. A ciążę chyba bardziej ja planowałam A mąż liczył na to że jednak nic z tego nie wyjdzie. Niby się zgodził, ale całował raczej tak żeby to były dni nieplodne itp. Aż po 3 miesiącach bach, dwie kreski na teście
No to się rozpisalam

Donatka

Re: Marcowe Mamusie 2020

Jeśli chodzi o poród to ja od zawsze synowi tłumaczyłam że lekarz rozcina brzuszek i wyjmuje dziecko. I do tej pory tej wersji sie trzymam. Mimo ze ma juz 10 lat. No w koncu cesarka tak wygląda...
Wzięłam kolejną dawkę duphastonu i oczywiście zwróciłam.
magalena po jakim czasie od odstawienia luteiny zaczęły Ci się kłucia? Bo ja mam nadzieję że do wtorku wytrzymam...
A jeśli o mężów chodzi to mój też mnie wkurzaj, ale dziś wyjątkowo skacze koło mnie. No ale widzi że co chwilę wymiotuje więc to dlatego. 3 godziny w dzień spałam, głowa mi pęka

Donatka

Re: Marcowe Mamusie 2020

Wzięłam znowu pół tabletki tego duphastonu. I zgadnijcie co się stało po 10 minutach? Znowu się z kibelkiem witałam.
W szoku jestem bo jak wy miałyście te nudności i wymioty to ja raptem raz wymiotowalam. A od wczoraj jakieś apogeum.
Nie będę chyba kombinować bo we wtorek mam te prenatalne u mojego giną to mu powiem. Ciekawe czy nie zmieni mi na luteine dowcipną. Oby nie. Zobaczę co będzie po wieczornej dawce

Donatka

Re: Marcowe Mamusie 2020

Dziewczyny, ratujcie. Znowu się zaczęło. Wzięłam duphaston i nospe, zjadłam dwa wafelki ryżowe i po 10 minutach zwróciłam.
Mam wziąć ponownie ten duphaston i no spe? W 10 minut nawet o się nie wchloneło. Wczoraj wieczorem było to samo, tylko po 30 minutach

Donatka

Re: Marcowe Mamusie 2020

Kurczę a ja wczoraj mam ostatnio znowu takie nudności że ledwo żyje. A już było al dobrze. Nie mam ochoty na nim do jedzenia. Na siłę cokolwiek jem. Wczoraj wam pisałam że mam ochotę na śledzie w sosie salsa. Kupilam, zjadłam i było ok. Ale wieczorem synowi chciałam kolację zrobić, otworzyłam lodówkę, zobaczyłam jedzenie i ledwo zdążyłam do łazienki zwymiotować.
A reakcja mojego męża bezcenna. Stwierdził "O matko ta ciąża u Ciebie to jak choroba jakaś". Myślałam że gada zamorduje.
A że spaniem też mam ostatnio problem. Budzę się około pół nocy na siusiu, a potem od 3 do 7 nawet cztery pobudki. Tyle tylko że chwilę poleże i znowu zasypiam. Ale i tak jest to męczące bo sen przerywany

Donatka

Re: Marcowe Mamusie 2020

spotlight no nie bądź taka, podziel się przypuszczeniami. Na 100% to dopiero po porodzie :)

Donatka

Re: Marcowe Mamusie 2020

No i znowu napisaliście tyle że okienko nie mieści. Ale uwaga uwaga - mam kartkę. Tadaaaammmm

spotlight daj znać koniecznie po badaniach
magalena jak ja bym wstała W nocy tak jak Ty i zaczęła odpisywać na forum to bym się tak rozbudzila że w życiu już bym nie usnęła.
pola ja właśnie w tej chwili jem W pracy naleśniki na słodko

A tak w ogóle to jestem już pewna że to co czuje to ruchy dziecka. Jak się położyłam wczoraj na lewym boku to mnie tak smyrało od środka że szok
I mam ochotę na śledzie ale też na słodko. W sosie salsa najlepiej. Kupię sobie dziś

Donatka

Re: Marcowe Mamusie 2020

Tak dziewczynki, ale w okienku jest ostatnie ileś tam postów A jak wy tu nazmarujecie 3 czy 4 strony to w okienku się nie mieszczą hehe. Zacznę na kartce spisywać której co odpisać ;)

Donatka

Re: Marcowe Mamusie 2020

magalena ja Cię podziwiam za tą pamięć co kto pisał. Ja zawsze sobie myślę co komu odpisać A potem dupa bo zapominam kto co.
Ja już w pracy, zapowiada się nuuuudny dzień. Ale już lepiej w pracy bo chociaż z ludźmi. Nie wyobrażam sobie siedzenia w domu, chociaż oczywiście mam takie dni że chętnie bym położyła L4 tu i teraz natychmiast.

Donatka

Re: Marcowe Mamusie 2020

Tak spotlight taka przyjemność kosztuje jedyne około 2000zl. Słownie dwa tysiące złotych z tego co czytalam

Donatka

Re: Marcowe Mamusie 2020

natkusia bismarty ze stripsami też lubię od czasu do czasu ale unikam bo pieką dwa razy. Raz przy pochłanianiu a drugi raz przy wydalaniu

Donatka

Re: Marcowe Mamusie 2020

spotlight ja akurat w auchanie kupiłam ale podobno we wszystkich większych sklepach jest. W carrefourze też napewno.
A dziś w pracy się koleżance żaliłam że tak za mną chodzi wino albo szampan. I ona właśnie powiedziała że kiedyś przez przypadek kupiła Cin Cina Free bezalkoholowego. No i faktycznie są takie cuda

Donatka

Re: Marcowe Mamusie 2020

Rany dziewczyny, ale mam dziś dzień zachcianek jedzeniowych. Masakra. W końcu skończyło się na mc Donald. Do tego miałam taaaaaaką ochotę na wino. Takie zimne, słodkie.... mniaaaam. No ale wiadomo - nie można. Kupilam sobie bezalkoholowe i trochę smak zaspokoiłam.
A teraz podpowiedzcie mi w kwestii badań pappa. Lekarz kazał mi zrobić z krwi W poniedziałek, a we wtorek mam usg genetyczne. Wyników z krwi jeszcze nie będzie. Dopiero W czwartek będą. Ale jakby było coś źle to lekarz do mnie zadzwoni i powie. A jakbym zrobiła tą pappe w piątek to na wtorek na usg powinny być wyniki. Co o tym sądzicie?
Namieszalam ale mam nadzieję że rozumiecie o co mi chodzi :)

Donatka

Re: Marcowe Mamusie 2020

Widzę że na wtorek mamy kilka wizyt. Ja też we wtorek na usg prenatalne. Mam nadzieję zobaczyć już takiego ładnego człowieka jak wy na ostatnich wystawianych fotkach. Oby tylko wszystko było ok. Miłego dnia dziewczynki. U mnie paskudna pogoda. Pada, szaro, buro i ponuro

Donatka

Re: Marcowe Mamusie 2020

wiolinka super zdjęcie. I tak jak u magaleny jak ładnie buziaka już widać. Widać gdzie nos, gdzie czoło. Super że wszystko oķ

Donatka

Re: Marcowe Mamusie 2020

Co do ruchów to ja też mam wrażenie że coś się tam zaczyna dziać. Raz jest takie bulgotanie A raz jakby mrówki chodziły. Ale to nie po skórze tylko właśnie gdzieś tam w środku w brzuchu.... No ciekawe czy to fasolka już

Donatka

Re: Marcowe Mamusie 2020

klaudia I nic więcej nie powiedzieli? Czym jest spowodowane to wymiarowanie z krwią? Nic? Leków też żadnych? Chociażby żeby złagodzić ten ból gardła?
A tą morfologie to ci zrobili chociaż czy to już sama masz zrobić?

Donatka

Re: Marcowe Mamusie 2020

magdalena ale piękny człowiek już. A głowa jaka wyraźna. Nawet nie można dostrzec. Albo ja mam zwidy;)