didianka

Kobieta, 39 lat, Kraków

O SOBIE:

Wojtka żonka i mama Tomka :)

Ostatnie posty użytkownika
didianka

Re: szpital w krakowie

Kochane - mam dwojek dzieci - i dwa szpitale do porownania. Syna rodzilam na Kopernika porodem naturalnym - warunki okropne, trauma do dzis - ale jakos to przezylam i jak trzeba to trzeba i juz. Natomiast corke urodzilam na Ujastku - wczesniej lezalam tam 10 dni na patologii - pozniej dzieki Bogu - przy naglym krwotoku zrobili mi szybka cesarke - wiec w zasadzie uratowali mi dziecko. Warunki szpitalne o niebo lepsze niz na Kopernika. Polecam - jedyny minus to srtaszne oblezenia szpitala...

didianka

Re: malutkie skarby luty 2011

a z innej beczki :)
nie mialam kilka dni mozliwosci do was pisac - a tu juz ponad 10 stron naskrobalyscie... nie moge sie polapac... ale to wszystko przez to ze jestem mega zalatana...
czekam jak sie Asia obudzi i moze wyjdziemy na spacer...
ostatnio je lepiej ale wazylismy i chyba dalej cienko przybiera - ja sie chyba zastrzele - oby ta jej anemia minela...
Krolowo - mieszkam w Nowej Huucie na Piastow :) - szkoda ze to druga czesc miasta :)
pozdrawiam wszystkie!!

didianka

Re: malutkie skarby luty 2011

Amelko!! uszy do gory!! ja bez zadnych wkladek mam "napady" depresji i smutku kilka razy w tygodniu... czasem kielich goryczy dopelniaja garsie pelne wypadajacych wlosow, albo to ze malej sie nie chce jesc, albo to ze zmarszczek coraz wiecej na twarzy... a to zmartwienia innych lub ogolny marazm... wtedy ide na chwile do drugiego pokoju - zeby mnie nikt nie widzial i chwilke rycze na glos - potem wracam do mojej corci i humorek wraca!!
kobiecie z malym dzieciem jest ciezko bo zawsze jest co robic i czasem barekuje sil na siebie - ale nie ma co narzekac i trzeba brac sie w garsc dla tej swojej istotki... pomysl sobie ze ja mam dwojek dzieci...
wiec jeszcze raz glowa do gory!!

didianka

Re: malutkie skarby luty 2011

a co do przekrecania to spokojnie... jedne dzieci wczesniej drugie pozniej!!
pzdr
acha - krolowo angielska - wyczailam ze jestes z Krk - gdzie mieszkasz??

didianka

Re: malutkie skarby luty 2011

ja tylko przelotem bo po weeknedzie sporo pracy!!
w weekend nie ma szans zeby cos do was napisac bo moj synus ma ograniczony wglad do laptopoa... poprostuu udajemy ze nie dziala bo byl bardzo agresywny jak go uzywal... no coz wieksze dzieci wiekszy klopot... tak wiec odpisuje dopiero dzis
Monik - wszystkiego naj!!
Asia - dobrze - chyba oslabienie po szczepieniu minelo... je lepiej ale max 7 minut a najczesciej 5... w dzien staram siezeby jadla co 2 godziny a w nocy co 6 bo sie nie budzi czesto... ale to roznie bywa bo dzis juz karmilam 4 razy... wiec do 10 na dobe chyba dobijemy :)
bioderka mamy dobre asymetri tez brak ale moj starszy syn mial wzmozone napiecie nerwowe i musialam do rehabilitowac do roku - metoda Wojty... Asia poki co rozwija sie ok :) mimo ze jest kruszynka
wywlekalm stary lezaczek po Tomku i tez uuzywam - przyznam szczeze ze wy mnie zmobilizowalyscie :)
lecimy zaraz na spacerek - tylko Asia musi sie obudzic...
pozdrawiam i zycze milego dnia

didianka

Re: malutkie skarby luty 2011

Asiula - zobaczysz jak bedzie fajowo wygladala z jednym zebem :)
moje dziecko wlasnie ze mna gada... mhhhh i aaaaa i takie tam i rozdaje usmiechy... no i bawi sie juz raczkami swojimi, nawet zaczyna chwytac... ciekawe jak jest u was!!

didianka

Re: malutkie skarby luty 2011

kochaniutkie!!
co do karmienia piersia i z tymi przerwami w ciagu nocy to jest roznie... z mojego doswiadczenia - a troche juz karmie bo syna udalo sie 1,5 roku - kazde dziecko jest inne.
Tomek jadl co 2 godziny bardzo dlugo - dopiero jak uzupelnialam posilki zaczelam lepiej funkcjonowac a pelna noc przespalam wlasnie po poltora roku... i nie przeszkadzalo mi wcale ze karmie raz czy dwa razy na dobe... pokarm po prostu byl... tylko dziecko musialo dluzej ciagnac zeby naplynal pokarm ten wlasciwy... no a Asia spi juz lepiej od kilku tygodni z przerwami co 6 godzin ale zato w dzien daje jej czesciej - nawet co 1,5 godziny bo jada po 5 minutek... widocznie ciagnie dobrze :)
a co do laktacji teraz to mialam juz 3 kryzyse laktacyjne - glownie z nerwow i ze stresu... bo opieka nad dwojka dzieci to juz wyzsza szkola jazdy... :) dobrze ze sie udalo... wiec najwazniejesze to spokoj i praca nad pokarmem... a on po 24 godzinach wraca i dziecko je lepiej i jest spokojniejsze.

co do nocki po szczepieniu to nie moge narzekac... spala ladnie - nawet sie nie dalo jej dobudzic bo byla ospala i lekko slaba ale dzis juz je lepiej... oby tak dalej

caluski

didianka

Re: malutkie skarby luty 2011

Joasia21
Jomira też fajna ta Twoja huśtawka. Muszę pogadać z mężem żeby małej taką zafundował :)
Didianka napisz mi proszę dokładne dane Twojej córci. Chodzi mi o długość, wagę i rodzaj Twojego porodu.
Mafinka proszę o zdjęcie Twojego synusia.
Solange to dobrze że wyniki są ok. Teraz już się nie martw niską wagą Noemi. Ten typ tak ma :)
Pretka nie nazywaj mojego zięcia diabłem ok?? Ja mu to kiedyś powiem! :D
Monik my mamy ten sam problem. Młoda jest w ciągłym ruchu i przez to chyba tak dużo ulewa. Nam też mówili że to minie.

Młoda ostatnio nauczyła się mnie wołać! Jak śpi i się przebudzi bo jej smoczek wypadł to zaraz z łóżeczka rozlega się głośno "a ghhyyy". Dam jej smoka i śpi dalej :)
A teraz śpi i przez sen w głos się śmieje.

juz podaje dane
Asia urodzila sie 26.01.2011 - przez cc - wazyla 2400 i miala 50 cm :)

didianka

Re: malutkie skarby luty 2011

Witajcie :)
u nas dosc dobre nowiny - udalo mi sie dziecko zaszczepic :) nareszczie - mam jakies 5 tygodni opoznienia - ale tak to jest jak sie ma dwojke dzieci i sztafete lub maraton karatowy :)
z innych wiesci to mam oczywiscie nadal walczyc z anemia - podaje Actiferol i witaminy potem morfologia chyba juz dziesiata od poczatku... mam nadzieje ze w koncu sie uda wyjsc na prosta
corcia przytylo ponad 700g w miesiac - wiec wazy zawrotne 5,100... no ale przy urodzeniowej 2400 to duzo chyba no nie?? ciekawe co u Noemi Solange... trzymam kciuki!!
moja corcia tezz krotko i rzadko je ale lakarka mowila ze musi jej starczac skoro tyje i rozwija sie spoko... mimo anemi, dlugiej zoltaczki i 4 katarkow....
mafinko - u nas tez chyba juz zeby ida bo bardzo sie slini na maksa i pcha grabki do buzi - znaczy sie raczki :)
pozdrawiam reszte mam!!

didianka

Re: malutkie skarby luty 2011

witam po dlugiej przerwie
ale sie dzialo... no ale juz jestem :)
Asiunia malutka jak zwykle - je kiepsko ale czesto wiec nawet przybywa -mimo ze malutko
ona poprostu jest mala i juz... a ze wage podwojila od urodzenia bo wazy 5 kg wiec sie nie martwie i czekam jak bedzie lepiej...
zoltaczeka na reszcie zwalczylismy i mamy teraz anemie... konczymy brac actiferol i czekam na poprawe :)
a starszy syn poszedl dzis do przedszkola po dwoch tygodniach chorowania - wiec jest to jakis sukces...
moze na reszczie uda mi sie Asie zaszczepic jutro bo ciagle nam cos przeszkadza... i mamy miesiac opoznienia... bo to katar bo to anemia bo to katar Tomka... chwilami mam dosc!!
pozdrawiam wszystkie!!!

didianka

Re: Czy to nadal zoltaczka fizjologiczna?

Witam ponownie - dzis wykonalam kolejne badanie (corka ma skonczone 2 miesiace) - bilirubina calkowita 97 umol/l przy dobrej morfologii. jutro udaje sie do pediatry. prosze przyblizyc jakie badania moga nas jeszcze czekac.
pozdrawiam i z gory dziekuje za odpowiedz

didianka

Re: malutkie skarby luty 2011

himeko
Nulka - moja mała tez się krztusi przy jedzeniu. Położna zaleciła, żeby po pierwsze karmić tak, żeby pierś nie zwisała zupełnie pionowo, bo wtedy leci zbyt dużo pokarmu naraz, tylko żeby odchylić się trochę i wtedy dziecko pobiera tyle pokarmu ile może połknąć. Poza tym trzeba robić przerwy w karmieniu i kłaść na ramieniu dziecko, żeby mu się jedzenie uleżało a potem dalej karmić.
Karim - my z odbijaniem mamy podobnie. Natalka nie chce odbijać, ale nam też położna powiedziała, że nie zawsze jest to konieczne, jak dziecko na przykład zasnęło przy karmieniu. Po co je rozbudzać. Wtedy tylko trzeba ułożyć dziecko na boku do spania, że jak mu się uleje to żeby się nie zakrztusiło.

Była dziś u mnie położna z przychodni obok, bardzo miła wizyta i dużo faajnych rzeczy powiedziała.
Słuchajcie, czy Wy po cesarce też miałyście taki moment, że przy chodzeniu/wstawaniu zatyka Wam oddech? Od kilku dni nie mogę dobrze oddychać i wziąć głębszego wdechu, jakoś słabo się czuję poza tym. Jeszcze trochę i pojadę do szpitala, żeby coś poradzili. Bo jak na razie to lekarz odesłał mnei do neurologa i tyle, co mi powiedział. Generalnie olewka. Położna poradziła, żeby jehać na jakiś ostry dyżur albo wzywać karetkę jak będzie ciągle tak. Tk samo ciągle boli mnie brzuch,szczególnie w okolicach rany po cc, położna mówiła, że to już nie powinno tak boleć (a w piatek mija 2 tygodnie od zabiegu).

Całuski

nie martw sie bolami - mnie pobolwea w okolicy rany jeszcze dzis - takie bole jakby skory czy cos... a przeciez dzis mija 7 tygodni!!

didianka

Re: malutkie skarby luty 2011

acha co do odbijania - moja corcie odbijam zawsze po jedzeniu - tak 2 do 5 minut a jak sie nie odbije to klade ja na brzuniu w lozeczku
a mojego syna prawie nigdy nie odbijalam i nie ulewal wcale - za to moja mala juz wiecej :)
acha i nie pochw
chrzcina raczej w swieta - i pewnie w lokalu bo mam 20 osobowa najblizsza rodzine :)
a i nie pochwalilam sie ze moja panna ma prawidlowe bioderka!!
teraz tylko ta bilirubina i ponowna kontrola sluchu nas czeka bo po urodzeniu byl problem z prawym uchem
buzka

didianka

Re: malutkie skarby luty 2011

kochane
jestem wreszcie
mam zaleglosci bo moj starszy syn daje popalic - zazdrosc plus stresy przedszkolne - i nie mam w ogole czasu dla siebie
u nas ok - wczoraj wazylam corcie i wazy 4 kg - niby malo ale to juz 1600 od porodu przybylo :) wiec dla mnie duzy postep... bilirubina nadal wysoko bo okolo 114 w zeszlym tygodniu - mam nadzieje ze w koncu spadnie - do kontroli mam isc za dwa tygodnie... nie szczepilam malej bo oczywisnie miala znowu lekki katarek - lekarka stwierdzila ze to chyba na tle uczuleniowym - wiec mam chyba kolejnego alergika
pozdrawiam :)

didianka

Re: Mamusie z przełomu 2007/2008

kochane
jestem :)
niestety nie ma za wiele czasu zeby sie pokazywac :)
poki co daje sobie ajos rade
dziecieaki znowu maja katarki - Asia lekki a Tomus od rana ma kranik - czyli mu leci non stop... a w poniedzialek poszedl pierwszy raz do przedszkola po miesiacu
pozdrawiam i postaram sie czesciej pisac!!

didianka

Czy to nadal zoltaczka fizjologiczna?

Witam
moja corka - dzis 6 tygodni - po urodzeniu dostala zoltaczki tzw fizjologicznej. Wynik bilirubiny przy wyjscie ze szpitala 242 umol/l - potem badania byly wykonywane co okolo poltora tygodnia i bilirubina ksztaltowala sie na poziomie 198 - 124 i ostatnio 114 umole/l
ostatni wynik jest z wczoraj - czy jest to nadal wysoko i czy powinnam sie martwic?
dodam ze dziecko jest karmione wylacznie piersia, przechodzilo infekcje - katar w drugim i trzecimy tygodniu zycia. wyniki morfologi w normie. nie jest bardzo zolte - jedynie nieco na buzi. czy bilirubina moze wolno spadac?
pozdrawiam i z gory dziekuje za odpowiedz

didianka

Re: malutkie skarby luty 2011

Witajcie po przerwie
wielkie buziaki dla wszystich kobitek!! - u mnie tylko moj tata pamietal... no cos chyba moje chlopaki maja opoznienie :)
u nas chyba ok - mimo ze znow mamy lekki katarek... no ale coz - takie zycie - chyba nie bedzie szczepienia w tym tygodniu ;( a na katarek to faktycznie cebion i odsysanie - polecam 'katarek' - uzywalam mimo ze moja miala dopiero 2 tygodnie - jest najlepszy i dziecko nic nie boli
a tak to ok
blizna w jednym miejscu mi sie nie chce goic - mialam odkarzac i odkarzac ale nic to nie daje - chyba w koncu pojde znowu do lekarza - wszystko przez szwy ktore sie nie wchlonely i wysaja no i to przez nie ten stan zapalny...
gratuluje wszystim mamom!!
pozdrawiam!!

didianka

Re: malutkie skarby luty 2011

Karim - gratuluje!!
u mnie spokoj - chyba cisza przed burza... tylko starszy syn ma od tygodnia stan podgoraczkowy... ja nie wiem co mu jest bo nie ma rzadnych objawow... jak to mowia male dzieci male problemy!!
caluje i miegooooo

didianka

Re: malutkie skarby luty 2011

a my mamy smoczek Aventu - i jakos daje rade :) widac ze co dziecko to bywa inaczej
co do zielonych kup mam doswiadczenie z pierwszego dziecka... nie oznaczaja nic zlego jesli nie ma w nich zbyt duzo tzn sluzu... przy karmieniu piersia zielone sie zdarzaja i juz!! nie ma co panikowac... uwazajcie tylko na diete
moja Joanuska na razie radzi sobie z gazami i kupeczkami mimo ze czasem jest niepokoj przed wyproznieniem... oczywiscie zielone kupeczki sie zdazaja ale nie ma co sie zalamywac... przeciez to sa nasze male dzieciaki - nie zawsze sie beda rozwijac ksiazkowo
wracam do niej bo sie przebudzila i bede sie szykowac do kapieli
a co do dolow - to przy pierwszym dziecku mialam duze problemy - uswiadomilam sobie to potem - np lek przed dzieckiem i apatia... teraz jak sie pogorszy udam sie po pomoc... na razie to tylko lekkie smutki...
paaaa

didianka

Re: malutkie skarby luty 2011

no i nareszczie sie zglaszam
u nas sytuacja sie troche ustabilizowala... Asia je ladnie. w nocy tak co 3 godzinki w dzien dwie i pol lub trzy... spi coraz lepiej ale roznie to bywa... na razie nie narzekam - wazne ze jest poki co zdrowa... przybyla juz 800 g od urodzenia i wazy 3200g :) fajnie ze sie zbiera - i moja mleczarna jaok tako:)
wyproznia mi sie nawet lanie - jest bardzo ruchliwa w porowaniu z moim starszym synem ktoremuu sie nie chcialo :)
cos mi sie uklada jak literka c - wiec pewnie ma cos z napieciem miesniowym nie tak - wiec pewnie nas czeka rehabilitacja jak u Tomcia - podobno jest jeszcze troche wczesnie - tak mowi lekarz... zobaczymy co powie za 2 tygodnie... acha i bilirubina tez spada...
co do mnie to mam jekkie objawy depresji poporodwej - miewam straszne doly... na razie jakos z nich wychodze ale obawiam sie ze moze byc trudno
pozdrawiam drogie mamy

didianka

Re: malutkie skarby luty 2011

kochane
MONIK I NULKA - wielkie gratki dla was!!
a ja odetchnelam dzisiaj :) od wczoraj Asia ma mniejszy katarek i chyba wychodzimy na prosta!! oby jakos chwicyla odpornosc :)
pozdrawiam i musze nadrobic czytanie bo jestek kilka dni w plecy!!

didianka

Re: malutkie skarby luty 2011

kochane - ja tylko na chwilke
Witaminka - gratuluje :)
a za wszystkie pozostale trzymam kciuki!!

u nas sytuacja z Asia nadal nie za ciekawa... katar nadal jest i ja meczy... dzis znowu byl lekarz... jak jej nie przejdzie do konca tygodnia czeka nas antybiotyk dozylny... na szczescie nie w szpitalu bo tam byl by koszmar i zlapalaby inna infekcje... zreszta szpitale w krakowie sa przepelnione i nie ma miejsca dla tekiego dziecko bo potrzebna by byla izolatka... wynajmiemy pielegniarke i ona bedzie sie nia zajmowac w domu... oby do tego nie doszlo...
ogolnie kilka ostatnich dni bylo bardzo ciezkich... jade na reszcie paliwa... w nocy z niedzieli na poniedzialek bylismy w szpitalu bo dziecko sie bardzo krztusilo i nie dalo rady oddychac... w szpitalu odessali katar ssakiem i jakos jej sie poprawilo... na szczescie nie ma jeszcze zajetych oskrzeli i pluc... w domu odciagamy katar dzieki koncowce do odkurzacza... na szczescie asia jakos je i chyba jest nieco lepiej niz w weekend...
tomus i maz lepeij. ja fizycznie sie postarzalam o kilka lat ze zmartwienia...
prosze trzymajcie kciuki bo ledwo dajemy rade...

didianka

Re: malutkie skarby luty 2011

hejo
zglaszam sie bo na reszcie mam chwilke... jednym slowem w domu mam szpital...
Syn ma zapalenie oskrzeli maz tez na antybiotyki no a Joasia ma gigantyczny katar... ledwo oddycha i co chwilke jej nawilzamy i odciagamy nos... musimy uwazac bo zapalenie oskrzeli i pluc u takiego dziecka to moment!! tak wiec bronimy sie przed szpitalem jak sie da bo lekarz juz ja chcial wziasc na obserwacje bo slyszal furczenie na oskrzelach, ale to byl katar... poki co to tylko obserwacaj i odciaganie... mowie wam mam pelne gacie...
teraz Asia spi - nawet spokojnie... a tak to nosimy ja i jakos dale rade, dobrze ze jako tako je z piersi... moj pokarm to przeciez tez lekarstwo... tak to jest jak sie ma drugie starsze dziecko i nie uniknie sie...
oby sie udalo bez tego najgorszego...
trzymajcie kciki
pozdrawiam

didianka

Re: malutkie skarby luty 2011

Asiunia - wielkie gratulacje!!

tymczasem... mam info od Pretki - cytuje:

Aleksander juz na swiecie, slodki i zdrowy - 3900g i 55cm dl

uff ale sie dzieje!!
pozdrawiam

didianka

Re: malutkie skarby luty 2011

jo Mafinka!! ciesze sie ze juz jestes w domku!! co do imienia to proponuje Tomek - bo Tomki to fajne chlopaki - znam jednego :)

Karim - gdyby sie zaczelo to sie nie boj - tylko do roboty :P

milego popoludnia dla reszty!!

didianka

Re: malutkie skarby luty 2011

Asiunia trzymam kciuki!!
Jomira - super ze mozesz juz bez traumy opowiadac o porodzie... ja jeszcze nie moge... na mysl o szpitalu mam gesia skorke... a przeciez wszystko sie dobrze skonczylo... nic jeszcze musze poczekac...
podsylam zdjecie... musze zrobic aktualne bo moja mala sie ciagle zmienia...
pozdrawiam was moje mile :)

didianka

Re: Przedszkolaki z rocznika 2007

Witajcie po przerwie - szpitalno porodowej :) ale juz jestem...

Tomcio jako tako znosi "mala" zmiane w domku... dostal od corki wieeeelka koparke wiec mozna powiedziec ze Asia miala wielkie wejscie smoka do domu...

wspolczuje wam wszystim chorob waszych dzieciakow... oczywiscie moj syn tez nie pojdzie do przedszkola w tym tygodniu bo... jak zwykle katar i kaszel i 38... dzis lekarka stwierdzila ze wszystko ma zwiazek z alergia bo ma skurcz oskrzeli... dostal wziewy przez tube i jakies inne cudenka... a goraczka i w ogole infekcja to dla tego ze ma nasilenie alergii... tak czy siak do kontroli w czwartek i sie okaze czy bedzie potrzebny antybiotyk czy jakos sie wylize... mam nadzieje ze sie obedzie bez antybiotyku bo to oznacza kolejny tydzien z glowy... a ja potrzebuje nieco oddechu...

pozdrawiam i trzymam kciuki za wasze dzieciaki
paaa

didianka

Re: malutkie skarby luty 2011

czesc drogie mamusie
gratulacje dla Kathi - no ty to jestes ekspres :P
Karolina - super ze juz po egzaminach!!

Solange - gratuluje spadkow - co do wagi - ja waze tyle co przed ciaza - przytylam tylko 7 kg... teraz sie boje ze spadne z wagi... no ale trudno - apetyt mam jak nie wiem... wpycham wszystko co moge ...
Co do ubranek - moja malenka tonie we wszystkim - mimo ze miala 51 cm - to dziecko z jej waga we wszystkim tonie... zacznie pewnie wyrastac w przyszym miesiacu - ale coz - u mnie w brzusku nie rosla - to teraz ma wiecej roboty :)

z innych nowin - minela moja cukrzyca - odstawilam insuline a cukry po jedzeniu wiekszej ilosci i nawet slodyczy sa dobre!! ufff chociaz jeden problem z glowy

byla dzis u nas polozna i ogladala pepek Asi - wszystko jest ok a krewka to puscila sie bo sie pepuszek odrywal... mam to pielegnowc, odchylac i odkazac... az calkiem odpadnie... jednym slowem uffff...

Asia zajada smacznie - tylko nie moge jej za bardzo dobudzic... wiec zjada do 2,5 -3 godziny - w nocy jest jeszcze gorzej... ale ponoc tak jest kiedy dzieci maja podwyzszona bilirubine... poki co z kazdym dniem jest wieksza i bielsza wiec jestem spokojna... pierwsza wizyta u lekarza w piatek...

a moj starszy syn oczywiscie chory - tym razem ma nasilenie alergii i skurcz oskrzeli - a przy alergii to byle infekcje sie chwyta - poki co ma wziewy przez tube wygladajaca jak fajka pokoju - no i czekamy czy infekcja sie rozwinie... jak nie to w czwartek do kontroli i antybiotyk... tak wiec tak jak stara zasada - male dzieci maly klopot :)

no ale popisalam - chyba wracam do formy :)
pozdrawiam i caluje!!

didianka

Re: malutkie skarby luty 2011

witaminkaa
Karim pewnie dzidziuś uciska na jakiś nerw. Ja tak miałam w pierwszej ciaży, teraz nie zauwazyłam

A Filmiki cudne :) Najbardziej z powrotu dzieci cieszył się piesek niż Tatuś hehhe :) Super reakcja.

Didianka niech mała rośnie. A co do pępuszka to juz sama nie wiem, nie miałam takiej sytuacji i wydaje mi się dziwna. Bo skąd miała by się brać ta krew? Może jest zły węzeł? Chociaż to mało prawdopodobne. Jak by jutro krwawiło to udala bym się do jakiegoś lekarza na konsultację. Tak dla świętego spokoju

A Tomusiowi zdrówka życzę, oby obyło się bez antybiotyku.

jutro ma przyjsc polozna - zobaczymy co powie... najwyzej wezwe lekarza i sie sprawa rozwilka... przy pierwszym dziecku tez nie mialam takiej sytuacji...
martwienie odkladam na jutro... i dzieki za slowa otuchy

didianka

Re: malutkie skarby luty 2011

Witam po przerwie
Stan naszej sytuacji na dzis jest taki ze Tomus oczywiscie jest chory... kaszel i katarek... jutro lekarz zamiast przedszkola...

co do Joasi to ladnie je i zdaje sie ze przybiera na wadze jak trzeba - na naszej domowej wazy juz 2630... czyli przybyla w tym tygodniu prawie 250g :) niestety zaczelo jej wczoraj krwawic z pepka i nie wiem czy jest to uszkodzenie mechaniczne czy bedzie jakis z tego problem... rano jak mylam pepek znowu poszlo nieco krweki... rana na pepku nie ropieje i nie smierdzi i nie spucha... jutro mam nadzieje przyjdzie polozna i zobaczymy czy trzeba do lekarza czy ten moj typ tak ma... podobno dzieciaki o malej wadze i po cesarkach maja pepki dluzej i dluzej sa z nimi problemy... tak czy siak u mnie jakos znowu pod gorke...

zdjecia Noemi sliczne... a ja jak sie ogarne to tez cos wrzuce...
Jomira - serdzeczne gratulacje!!

pozdrawiam cieplutko i tradycyjnie prosze o trzymanie kciukow!!!

didianka

Re: malutkie skarby luty 2011

Wielkie gratulacje dla Mafinki i Solange!!

ja poki co juz nie mam szwow... ale ulga bo mnie ciagnelo i ciagnelo... oby sie szybko to dziadostwo zagoilo :)
co do kontroli z zoltaczka Asi - wszystko ok - blilrubina wyszla calkiem nie zla i jej zolta cera powinna niedlugo zniknac - jakies 2 tygodnie - dobrze ze obylo sie bez lamp bo bym tego nie zniosla...
uciekma do niej bo plakusia... paaaaaa

didianka

Re: malutkie skarby luty 2011

Pretka
Jomiro super, że chcesz się podjąć zadania :) oto dane na dziś:

Madzia1314 - 20.01 córka Wiktoria
Didianka- 27.01. córka Joasia
Justynka1984-27.01.synek Juliusz

aa i jeszcze Agrafka ale muszę poszukać

kochanie - male sprostowanie!! Joasia - 26.01 - nie wiem co ten suwaczek pokazuje :) musze go potem zmienic!!
Solange - gratulacje - czekam na reszte rozpakowan... papapa

didianka

Re: malutkie skarby luty 2011

mafinka
Didanko, Joasiu witajcie w domu

didanka mam nadzieję, że szybko poradzicie sobie z żółtaczką i uszkiem u Joasi. A Ty jak się czujesz po cięciu?

czuje sie ok, dochodze do siebie szybciej niz po porodzie sn... teraz walcze z nawalem pokarmu :)... a co do mojej historii nie jestem jeszcze gotowa... powiem jednak ze akcja byla szybka... porod w 3 minuty... bo bylo zagrozenie zycia mojego i dziecka!!
caluje!!

didianka

Re: malutkie skarby luty 2011

jestem kochaniutkie!!
wczoraj wrocilam do domku - zyje mam sie dobi Asia ma sie niezle - ma lekka zoltaczke i cos z uszkiem ...
napisze wiecej jak sie ogarne...
no i suwaczek czas zmienic!!
caluje i teraz za was trzymam kciuki!!

didianka

Re: malutkie skarby luty 2011

Alarm pt. Porod dzis - odwolany... Lekarze zdecydowali sie poczekc kilka dni... Tak wiec siedze na bombie:-) juz sie pogodzilam z tym szpitalem... No coz moze bede jednak lutowka? Pozdro i całusy dla wszystkich

didianka

Re: malutkie skarby luty 2011

Witajcie. Jeszcze nie rozpakowania. Jeszcze nie wiem kiedy porod bo ordynator cos kreci ze moze jeszcze kilka dni... Dam znac... A ogolnie to sie trzymam mimo ze juz tydzien tu tkwie. Kryzysy sa ale sie nie daje... Caluje wszystkie !!!

didianka

Re: malutkie skarby luty 2011

czesc kochane. Ja dzis rycze od rana. Chyba taki dzien. Oczywiscie mamy zakaz odwiedzin. Wiem ze to dla bezpieczenstwa ale dzis nie moge sobie tego przetlumaczyc. To lezenie mnie dobija. Ale od wtorku bedzie jazda... Dzieki za kciuki. Pozdrawiam was i trzymam kciuki za wszystkich. Paaaaaaa

didianka

Re: malutkie skarby luty 2011

melduje sie. Na moim polu bitwy bez zmian. Mozna rzec ze sie troche nudze. Ale wypoczynek mi sie przyda bo czeka mnie w przyszlym tygodniu duzo wrazen. Bardzo sie boje wywolywania porodu. Czasem to długo trwa i sie boje ze nie bede miala sil dla dziecka. Nic. Koniec czarnych mysli. Caluje i pozdrawiam ze szpitalnego wyrka.

didianka

Re: malutkie skarby luty 2011

mafinka
Kathi z wiekiem ciąży zmniejsza się ilość wód, jest to jak najbardziej normalne. Poza tym trzeba się liczyć z tym, że pomiar mógł być źle "zdjęty", bo dziecko zajmuje całą już macicę.

Asiunia cukrzyca ciężarnych niesie za sobą ryzyko zarówno u matki, jak i dziecka. Dzieci z takich ciąż mogą, ale nie muszą, mieć zwiększoną jak i zmniejszoną (hipotrofia) urodzeniową masę ciała. Od czego to zależy, nie wiem.

Karim super wiadomości, trzymać tak dalej.

Didanka czyli została Ci ostatnia prosta. Oby do wtorku, trzymamy kciuki.
Takie pytanie ode mnie, nie wiesz co Ci dają na poprawę przepływów?
Biore zastrzyki z fragzuminem. Mam nadzieje ze to sie to tak pisze. Wiesz ze lekarze nie umieja pisac...
Calusy