CosmoEwka

Kobieta, 40 lat, Kraków

Ostatnie posty użytkownika
CosmoEwka

Re: Majóweczki 2017

strona na fb jest dostępna tylko dla użytkowników, którzy być może dostali zaproszenie do niej.
w każdym razie mnie nie pokazuje takiej grupy.

CosmoEwka

Re: Majóweczki 2017

to moja 3 ciążą i pomimo, że jestem gruba pierwsze ruchy poczułam w dniu, w którym skończyłam 14 tydzień. Bez szału, ale to jednak TO.

poszukam was na fb. zdecydowanie wole fb od tego forum.

w pt. byłam na kolejnym usg... trzecim.
po raz kolejny zdecydowanie skorygowali mi ryzyko wady generycznej...
i w porównaniu do pierwszego usg (które też było OK!) i takich samych wyników krwi wyszło mi ryzyko nie 1:76 a 1:1589!
usg robione na innym aparacie, przez ponoć wybitnego specjaliste... no i program, który oblicza ryzyko nie z 2009 a 2012. drobne różnice, ale jednak.
we wt. wybieram się na konsultacje i wtedy zobacze co dalej z amniopunkcją.

jedynie mam podwyższone ryzyko preeklampsji...

i mówią, że to bedzie dziewczynka. na tym usg było z 10 lekarzy, więc wątpię by przy 84 mm aż tylu sie pomyliło.
5 letni synek średnio się cieszy z takiego rozwiązania ;)

CosmoEwka

Re: Majóweczki 2017

majóweczki i czerwcóweczki?
157 członków?
ale będzie bałagan jak tyle ludzi w grupie...
no chyba że jakaś inna grupa a mnie nie znajduje

CosmoEwka

Re: Majóweczki 2017

Ja prawo jazdy mam od 19 lat, ale... nie jeżdzę. Odkąd mam dzieci jakoś mam strach. Chyba zbyt wiele wypadków widziałam.

Ryzyko wyliczane na podstawie programu jest głównie uzależnione od wieku, a wiadomu, że po 30 nie jest dobrze, a po 35 po prostu jest źle. a jak do tego dochodzi jeszcze np jak u mnie duża waga i nadciśnienie, to statystyki są bezwzględne i bezlitosne.
Ja mam dwoje dzieci, więc nieco inaczej patrze na sens badań prenatalnych, czy amniopunkcji. Jestem gotowa poddać się temu, choćby dla własnego spokoju na resztę ciąży. Choć nie ukrywam, że stres mam wielki. Gdzieśtam w głębi liczyłam, że pierwsze badania jednak wykluczą realne ryzyko, pomimo tego co mówili i pisali...

Czy wiecie co można brać na zgagę?

CosmoEwka

Re: Majóweczki 2017

AniEli - dodatkowe parametry to np... nadcisnienie leczone, moga spora waga i mój niski wzrost. najwyraźniej one wpływają na wynik.

CosmoEwka

Re: Majóweczki 2017

bass - usg piersi nie robi się w ciąży, bo nie daje satysfakcjonującego obrazu, co nie zmienia faktu, że teraz będąc w trzeciej ciąży po raz pierwszy lekarka zleciła mi usg właśnie w czasie ciąży - nie zdążyłam zrobić kontrolnego przed. Mam za darmo w luxmed z pracy, więc zrobiła, co mi tam. Lekarz jednak nie był zadowolony z badania. Niby ok, ale pozostaje niedosyt.
AniEli - z racji wieku od razu dostałam skierowanie na prenatalne na NFZ czyli usg i PAPPA. niby z krwi wyszło OK, bo jak patrzyłam na wyniki i ich zestawienia z wynikami na necie bo wykluczały wady... niemniej w zestawieniu z moim wiekiem, wagą, wzrostem, lekkim leczonym nadciśnieniem i dobrymi !!! wynikami z usg wyszło mi ryzyko ZD 1:76. Czyli wskazanie do amnio. bo ryzyko duże. Zrobiłam dziś ponownie usg w luxmed - wyniki ponownie spoko. Przezierność 2,1 - trochę dużo, ale to już 13 tydz. i 4 dzień... no i mniej niż 2,5, więc lekarz mówi, że w porządku. Tym razem bez wyników z krwi obliczał prawdopodobieństwo - tyle, że tym razem na programie nie FMF 2009, a FMF 2012 i tym razem ryzyko ZD wyszło jak 1:804 !!! Czyli zadowalające, w sumie niskie. Gdybym była młodsza, nie było by o czym mówić, ale zapewne lekarka i tak skieruje mnie na amnio. po tym pierwszym wyniku.

CosmoEwka

Re: Majóweczki 2017

glammour - dziś mam dostać termin, ale zapewne początek grudnia. Robiłam PAPPA i usg.
Dziś ide na usg w inne miejsce, poprzednio mieli fatalny sprzęt i lekarka nawet dobrze zbliżenia nie mogła zrobić. Niemniej wynik tamtego usg był OK. Ide dla swojego spokoju. Choć spokoju nie będę miała aż do mam nadzieje dobrego wyniku po amniopunkcji :(.

CosmoEwka

Re: Majóweczki 2017

Kleopatra - bardzo mi przykro.

Coś o sobie...
Jestem z Krakowa. Mam dwoje dzieci - 11 i 5 lat. Chwilowo nie pracuję, bo jestem na zwolnienia z okazji ciąży.
Z racji wieku (37 lat) i nie dość zadowalających wyników badań prenatalnych oczekuje na amniopunkcję.

CosmoEwka

Re: Październikóweczki i Październikowczyki 2011

pomaga wam viburcol na bole rosnacych zebow?
piotrusiowi 'ida' teraz trojki. do tego zlapal lekki katar. jest marudny, slini sie okropnie. jeczy ciagle. ma maly apetyt. w nocy nie spal prawie 3h. dalam mu viburcol ale sama nie wiem czy pomogl. w koncu sie uspokoil, ale ciezko wyczuc czy to po nim, czy po prostu juz byl mega zmeczony i dlatego usnal. od czasu do czasu daje mu ibum w syropie, ale tez nie pomaga zbytnio. posmarowac sobie niczym nie da. wsadzenie palca do buzi grozi jego odgryzieniem, wiec nie ma smialkow na to. nie wiem juz jak mu pomoc (i sobie tez) :/

CosmoEwka

Re: Październikóweczki i Październikowczyki 2011

mamy maly sukces.
kupilismy w Decathlonie takie buto-skarpety. miekkie jak skarpetki ale z gumowa ochrona na palce i piety oraz z antposlizgami co przypominaja poduszki kota na łapkach. z mocnym rzepem, niskie, ocieplane. przecena 65 na 50. jak dla mnie i tak wysoka cena ale... udalo sie. plakal troche, chwile byl przymurowany do podlogi, ale rozchodzil sie i biega juz z nich. wspina na parapet i bez problemu chodzi po domu. bylismy u tesciow i tam tez w nich chodzil po domu. juz 3 dzien w nich zaliczyl! tak wiec jest zmiana na lepsze.
optymistyczna sprawa.
co do ccc to ja nie narzekam. kazde buty dokladnie macam zanim kupie. zginam podeszwy, macam srodek. uwazam ze jest to jeden ze sklepow gdzie jak sie poszpera mozna calkiem przyzwoite buty kupic w miare normalnej cenie.

CosmoEwka

Re: Październikóweczki i Październikowczyki 2011

no coz... mam dwoje dzieci, chodze do pracy, pracuje w weekendy, oboje mieli ospe, raz jedno, pozniej drugie, teraz zima, gołoledź, mieszkamy na 3 pietrze w centrum krakowa, gdzie nie ma zbytnio miejsca na spacer pelna piersia, do tego dochodzi straszny smog krakowski, panujaca grypa... zatem nie duzo mamy spacerow. nie takie zeby musiec w nich chodzic w butach. bo gdyby chciec takie... to pojawia sie problem: jak tu mu wlasnie je ubrac. probowalam juz rozne. kupuje w ccc i oddaje. zadne mu nie pasuja. bierze do reki i rzuca za siebie. a jak juz ubiore mu to placze strasznie.
uparciuch.
codziennie licze ze to kwestia czasu i 'wyrosnie' z tego.
oby... do wiosny

CosmoEwka

Re: Październikóweczki i Październikowczyki 2011

Piotrek nosi 80-92 rozmiar. stope ma 23-24. zalezy od firmy oczywiscie.
tyle ze Piotrek za zadne na swiecie skarby nie ubierze butow. mamy wiec spory problem.
w domu chodzi w dwoch skarpetkach zeby mu stopy nie marzly.
jak ubiore mu buciki to placze tak strasznie ze po kilku minutach serce mi peka. jak pojechalismy z nim do ikei i ubralam mu buty i postawilismy na ziemi to stanal jak przyspawany do podlogi. zrobil krok i zamurowalo go ponownie. i plakal i plakal i... nie ruszyl sie juz z miejsca. musial go tata nosic na rekach bo przeciez nie bedzie mi biegal po sklepie w samych skarpetach no nie?
nie wiem jak to pokonac.
nie wiadomo jak gdzies sie z nim wybrac.
tymbardziej ze on od dobrych 4 m-cy doskonale chodzi, wspina sie i biega.

http://m.forum.parenting.pl/galeria/data/500/dzieci4.jpg

CosmoEwka

Re: Październikóweczki i Październikowczyki 2011

a moj Piotrus nasladuje auta, motory i w ogole wszystko co ma kola i jezdzi ;).
potrafi dlugi czas przesiedziec na swoim ulubionym miejscu na parapecie i bawic sie samochodami patrzac na prawdziwe co jezdza po ulicy.
Kinga mowila duzo jak skonczyla 2 latka. rozgadala sie wtedy na dobre.
Piotrek nie nasladuje zwierzat, co mnie nie dziwi bo nie mowimy mu co robi kura czy inna krowa. on duzo bawi sie ze swoja siostrzyczka. ona tak jak i my mowi do niego duzo. tymczasem on na razie gada po swojemu, no ale on ma raptem 15 m-cy wiec nie widze powodu do martwienia sie czymkolwiek w tej kwesti.

CosmoEwka

Re: Październikóweczki i Październikowczyki 2011

IWA - gratulacje. odwazni jestescie. tyle dzieci, łał.
niestety moj maz za malo zarabia bysmy w tej chwili mogli myslec o trzecim. musialabym zrezygnowac z pracy a wtedy by nam braklo na zycie. polska rzeczywistosc :(.

CosmoEwka

Re: Październikóweczki i Październikowczyki 2011

Kinge szczepilam raz. 6 lat temu. jedna dawka.
zachorowala po 6 latach. bardzo lagodnie.
mysle ze warte to bylo tej szczepionki.
nie drapala sie wiec bo i chrostek miala malo, jedynie w intymnych miejscach dawaly jej sie we znaki. sladu teraz nie ma ospy, a niedawno chorowala.
Piotrusia planowalam zaszczepic w styczniu (6 tyg. po poprzedniej szczepionce co mial obowiazkowa), ale nie zdazylam.
chorowal bardzo.
powinien dostac 2 dawki szczepionki. przypominajaca jest konieczna by dziecko nie zachorowalo.
cena jednej to jakies 210zl.
no chyba ze ktos ma za free. ja nie mam, wiec musialabym bulic.
na szczescie mamy juz to za soba.
na Piotrusiu zostaly jedynie strupki.
niestety kilka pod pieluszka odpadlo i sa male blizny. mam nadzieje ze z czasem one znikna.

CosmoEwka

Re: Październikóweczki i Październikowczyki 2011

witam w nowym roku
ospa Piotrusia dopadla. taka masakryczna.
4 doby wysokiej goraczki.
wysypka doslownie wszedzie. na powiekach, spojowkach, na pupci, przy siusiaku, pod paszkami, a na glowie chyba ze 40.
na szczescie pomalu ospa mija.
dodatkowo w czasie goraczki z powodu ospy Piotrusiowi wybil sie kolejny (7) zabek, wiec cierpial podwojnie.
http://m.forum.parenting.pl/galeria/data/500/forum8.JPG
pozdrawiam cieplo

CosmoEwka

Re: Październikóweczki i Październikowczyki 2011

u Kingi ospa zdaje sie ze dobiega konca. nie miala goraczki ani nic takiego. lekkie oslabienie, jeden dzien bol glowy i moze z 10-15 plamek na calym ciele, teraz juz jedynie malutkie strupki w niektorych miejscach. nie drapala sie w ogole. jedynie w miescach intymnych dwie chrostki dawaly jej w kosc, ale mowi ze juz ich nie czuje. tak wiec ciesze sie ze ja szczepilam, taki lagodny przebieg jest super, nawet za cene nie tak taniej szczepionki.
co do Piotrusia to lada dzien powinno go obsypac. lekarka mowi ze w kontaktach domowych to wysypka nastepuje po 7-10 dniach, a w internecie pisze ze 14-16 dni... wedlug mnie od pierwszego dnia zarazania Kingi minelo 12 dni, zatem wciaz czekamy. na razie nie ma zewnetrznych objawow ospy, co nie znaczy ze jej nie ma.
Dzis ide do pracy i koncze ja dopiero o 23.15 :/.
wczoraj popieklam ciasta i od jutra do 27 mam wolne wiec juz dzis zycze wam wspanialych, spokojnych swiat i zdrowia, zdrowia, zdrowia!

CosmoEwka

Re: Październikóweczki i Październikowczyki 2011

witam was.

moja 7 letnia Kinga przyniosla ze szkoly ospe wietrzna.
6 lat temu ja szczepilam na ospe, bo wtedy byla opinia ze jedna dawka wystarcza. niedawno przy okazji szczepienia Piotrusia dowiedzialam sie ze jednak jest nowa wersja wydarzen i wedlug lekarzy i farmaceutow szczepienie nalezy powtorzyc. postanowilam wiec ze w styczniu zaszczepienie Piotrusia to i od razu kupie ta przypominajaca dawke dla Kingi. No ale... nie zdarzylam. Plusem takiej sytuacji jest oszczednosc 2x210zl. no ale mam teraz jedno chore a drugie zapewne za jakies 2 tygodnie obsypie. juz sie boje tego jak to bedzie z Piotrusiem. oby tylko lekko przeszedl. Kinga dzieki szczepieniu ma jedynie kilka plamek. 5 na plecach, trzy na brzuchu, na glowie jedna i jeszcze z 5 na innych rejonach ciala.

cos z moimi suwaczkami nie halo bo Piotrus za dwa dni bedzie mial 14 m-cy a Kinga od 4 dni ma 7 lat i 3 m-ce. dziwne

CosmoEwka

Re: Październikóweczki i Październikowczyki 2011

a moj uzywa smoczka. przegryza je namietnie. wlasnie kupilam canpolowy zamiennik zbyt drogich aventow. spasowal mu na szczescie.
ale w momentach szału z powodu bolu dziasel woli mamlac w buzi kocyk anizeli jakiekolwiek smoczki, czy gryzaki.

pochwale sie wam tez ze juz druga kupke udalo sie zlapac do nocnika. siusia za kazdym razem gdy posadzony ale to w sumie nic szczegolnego bo jak mu sie odpina pieluche to prawie zawsze sika. nawet jak go rozbiore do golaska gdy mam zaraz wsadzic do wanienki to potrafi od razu nasikac i nawet smiejemy sie ze jak maly szczeniaczek stoi w kaluzy ;).

CosmoEwka

Re: Październikóweczki i Październikowczyki 2011

wszystkim zaleglym i swietujacym jubilatom wszystkiego najlepszego!!!

u nas trzy dni temu rozpoczal sie etap wspinaczki.
jako, ze Piotrek opanowal chodzenie i bieganie to teraz zakosztowal we wspinaniu sie. na moment sie odwracasz a on juz na fotelu, na wozku, na lozku... strach jest pobiec do kuchni np zeby podgrzac cos 10 sekund bo nie wiadomo na co skubaniec tym razem wejdzie. a jak wezmiesz go ze soba to ty wkladasz np sloiczek do mikro a on w tym czasie dawaj i ucieka i juz go nie ma i biegnij bo nie wiadomo do ktorego pokoju pobiegl, a pozniej powtorka bo musisz wyjac sloiczek po odgrzaniu ;). masakra

CosmoEwka

Re: Październikóweczki i Październikowczyki 2011

pomylilam sie. wczoraj nie sprawdzalam a dzis sie okazalo ze juz spory kawalek czwartego zabka jest na wierzchu, zatem przypuszczalnie juz w swoje urodziny Piotrus mial cale 4 ząbki ;).
u nas ze spaniem tez roznie bywa. czasem przespi ciagiem (z mala przerwa na mleczko - ale bez wybudzenia) cale 10 godzin, a nie raz budzi sie co godzine albo ma dwie 1,5 godzinne przerwy w ciagu nocy :/.

CosmoEwka

Re: Październikóweczki i Październikowczyki 2011

Monka1 - znam Agnieszke :) na studia zesmy razem 5 lat chodzily i do dzis czasem do niej zdazy mi sie zadzwonic coby obgadac kogo sie da ;).

Piotrek biega, a nie chodzi ;). pierwsze kroki zrobil w sierpniu, we wrzesniu dopracowywal chodzenie, a teraz to juz jest maly biegajacy czlowieczek.
kazdy guzik naciska, kazde drzwi pociaga, otwiera zamrazarke, zamyka pralke, rozklada wozek, przyglasza radio, sciemnia lampe, wylacza komputer (musialam nakleic tekture zaslaniajaca guzik bo siostrzyczce notorycznie wylaczal gdy ona w cos sobie grala). na krok strach go zostawic bez kontroli co wymysli.
jak Kinga je na sniadanie mleko z nesquickiem to on staje na wprost niej mowi po swojemu ze ma jesc, po czym biegnie do opakowania platkow co gdzies tam lezy bierze je do reki przynosi Kingusi i pokazuje ze to to ona je.
nauczyl sie tez schodzic z lozka tylem, zsuwa sie w dol.
ma jedynie 3 zabki, czwarty nie zdazyl wybic sie przed roczkiem.
wazy niecale 10kg, mierzy na pewno ponad 76cm, bo tyle mial m-c temu. body na 86 sa na styk, a niektore juz za male.
jak wychodzimy z domu to placze za nami.
uwielbia ogladac eska.tv bo tam leca jego ulubione piosenki, dla ktorych biegnie z drugiego pokoju ;)
mąz moj ma go nosic na rekach gdy jest w domu, a ja mam go przytulac. tego sie domaga ;).

http://m.forum.parenting.pl/galeria/data/500/P1080098b.jpg

CosmoEwka

Re: Październikóweczki i Październikowczyki 2011

Marigold - my mamy fotelik Ramatti. tani w stosunku do tych z wyzszej polki cenowej, ale jest spoko. dobrze wypadal w testach. zostal nam po Kingusi. Uzywamy go od dwoch tygodni.

CosmoEwka

Re: Październikóweczki i Październikowczyki 2011

heloł.
Piotrek sam juz chodzi. czasem sie boi i woli podraczkowac gdzies albo isc przy scianie, ale gdy chce to idzie sam. ostatnio przeszedl 4 metry i dopiero jak byl blisko wozka zszedl na wykladzine. wyglada to tak ze gdy ma inna opcje to wlacza sie w nim jakas ostroznosc i wtedy profilaktycznie pomalu kuca i przysiada na podlodze. w innym wypadku gdy celem jest dojsc gdzies ta ostroznosc jest zagluszana żądżą dojscia do celu :).
zęby wciaz nie wyszly. jest makabrycznie pobudzony i rozdrazniony. noce sa kiepskie. potrafi obudzic sie o 2 i nie spac do 4 albo wstac juz na dobre o 5.40 (jak dzis). w ciagu dnia tez spi krotko, co skutkuje tym ze jest zmeczony i marudny.
wazylismy go i ma jakies 10,1kg. dlugi na 74-75cm.
z jedzeniem wciaz sa jazdy. ma swoje ulubione smaki i nie ma sily by zjadl cos innego.
nawet chrupki kukurydziane powoduja u niego odruch wymiotny. chyba jeszcze dlugo potrwa zanim nauczy sie jesc :/.
na szczescie wciaz je z butelki, co ulatwa i mnie i babci zycie.
megi - czy dobrze zrozumiec moglam kobiete z rehabilitacji ze jak mlody zacznie chodzic to przypuszczalnie przestaniemy przychodzic na kontrole? mam tam wizyte 23 pazdziernika i zastanawiam sie czy mozliwe by byla ostatnia.

CosmoEwka

Re: Październikóweczki i Październikowczyki 2011

Piotrus stawial dzis pierwsze kroki bez trzymania. puszcza sie po lozeczku, zrobi 2-3 kroki i albo zlapie sie oparcia albo upada na materac. na podlodze tez probowal, wiec ma odwage i sam sobie bije brawo i smieje sie :).
musialam wpasc pochwalic sie moim wiercipiętą :).

Marigold - wielkie gratulacje. odwazna jestes kobieta :).

CosmoEwka

Re: Październikóweczki i Październikowczyki 2011

Piotrek marudny. znow budzil sie w nocy.
wklada cala piastke do buzi :/. pewnie zabki sa powodem.

poziomka - wysadzam nie po kazdym posilku ani takich tam. sporadycznie w sumie. jestem jeszcze niespecjalnie zdeterminowana. czasem po prostu jakby dnia mi na taki rytual brakuje. ze wsystkim prawie sie spiesze :/. jak bedzie wiekszy to sie do tego przyloze. grunt zeby sie nie zniechecac.

CosmoEwka

Re: Październikóweczki i Październikowczyki 2011

nie jest tak calkiem odjazdowo z tym czasem mojej pracy. musze brac taki grafik jaki dostaje. idzie wrzesien, kinga pojdzie do szkoly, maz bedzie w pracy dluzej bo beda przygotowania do inwentaryzacji... i bede miala problem jak zaprowadzic i odebrac np kinge ze szkoly podczas gdy babcia bedzie z piotrusiem poniewaz grafik jaki dostane taki dostane. zapewne wlasnie we wrzesniu dopieprza mi godzin. nawet nie moge nic zaplanowac bo ewentualne moje zyczenia grafikowe czasem nie zostaja spelnione.

Piotrek zaczyna miec smaka na chodzenie samodzielne. zaczyna sie puszczac, ale na razie poki co konczy sie to siadnieciem na pupie. duzo mowi. ma donosny glos prawdziwego chlopaka ;). fascynuja go guziki, kólka, pralka, najlepiej z pioracym sie w srodku praniem ;).
zebow wciaz poza tymi dwoma co je ma od 3 m-cy nie ma wiecej.
chyba jednak cos mu sie planuja wybic bo ponownie dopada go niepokoj i mały głód w nocy.
jak przesypial od dawna, tak zaczal ostatnio wiercic sie i plakac z glodu. jak zje o 19 to po 23 musze mu dac butle, a pozniej ok 4 nad ranem znow to samo. a pozniej za jakies 4-5 je juz zwyczajnie, na sniadanie.

CosmoEwka

Re: Październikóweczki i Październikowczyki 2011

kevadra - wrzucalam jakies zdjecie calkiem niedawno, ale i kolejne moge :).
co do etatu, to jestem obecnie na 1/2 ale mam rownowazony czas pracy, czyli raz moge byc w pracy 3 godziny a innym razem 8. moge miec skumulowane dni wolne albo rozsypane. moge pracowac 7 dni w tygodniu, a moge jedynie 3. niezawsze moj grafik sprawia nam radosc. gdy jestem w pracy Piotrusiem zajmuje sie babcia, czyli moja mama. staram sie jednak bysmy mieli tak by gdy ja mam na popoludnie maz pracowal na rano, zeby odciazyc babcie gdyz Piotrus jest bardzo ruchliwy i 'wymagajacy' ;). zdarzaja sie jednak dni ze babcia jest z dwojka dzieci nawet i 10 godzin.
niestety, poniewaz czas nie jest laskawy i jest to dla niej wielki wysilek :(.

http://m.forum.parenting.pl/galeria/data/500/r2.jpg
http://m.forum.parenting.pl/galeria/data/500/r1.jpg
http://m.forum.parenting.pl/galeria/data/500/wa.jpg

CosmoEwka

Re: Październikóweczki i Październikowczyki 2011

nie mam na nic czasu, ale ze jest taka pora ze 'krowy wydojone, swinie nakarmione' ;) to i cos napisze.
tez zaczal wiecej mowic. mowi daj, mamammama, baba, tata i cale mnostwo innych. jak G. wraca z pracy to gdy znika np w kuchni to zaczyna za nim straszliwie plakac. musi wiec wracac i brac go i przytulac. coraz wiecej potrafi sam sie czyms bawic.
uwielbia ksiazeczki. wpatruje sie w rozne strony i podnosi do gory jakby naprawde czytal ;).
raczkuje od dawna. wstaje i stoi od prawie m-ca. teraz probuje sie puszczac, chodzi sam przy czyms trzymajac sie. no i prowadzony za raczki doslownie biega po mieszkaniu.
kot i starsza siostrzyczka sa jego najlepszymi kompanami do wyscigow.
uwielbia kółka. czy to w odkurzaczu, samochodzikach, wozku, gdzielkowiek. siada i kreci nimi.
wciaz ma jedynie 2 ząbki.
nie da rady zjesc nic co ma inna konsystencje niz kaszka.
probowalismy z biszkoptami, chrupkami, ziemniakiem ubitym. kada proba konczy sie wymiotami a przynajmniej zatrzymujacym nasz oddech dławieniem.
daje wiec mu smakowac chrupki, czy ciasteczka, ale gdy tylko ugryza wiekszy kawalek musze natychmiast wyciagac mu z buzi.
na nocniku siada chetnie. kilka razy zrobil juz do niego kupke. siusiu takze, ale to zapewne przypadkiem. w kazdym razie najczesciej wiem kiedy robi kupke i szybko go wtedy sadzam, daje mu krzeselko z zabawkami i czekamy cierpliwie na efekt mojego dopingu. dzieki temu pomalutku zalapie ze nocnik laczy sie z kupką. byc moze juz teraz to wie ;). babcia w tym tez mi pomaga bo gdy jestem w pracy ona tez czesto go na nim sadza. niejedna juz pielucha zostala dzieki temu uratowana ;).
raczej alergii zadnej na razie nie zaobserwowalam. namietnie zmieniam mu ostatnio mleka i tez jakiejs roznicy nie zauwazylam.

CosmoEwka

Re: Październikóweczki i Październikowczyki 2011

Marigold - lepiej z jedzeniem, ale nie do konca.
dereski owszem zje. nie wszystkie jednak. chrupka kukurydzianego bardziej oglada niz je. sloiczki z zupkami zupelnie nie. cokolwiek mu nie probuje dac to robi mine do wymiotow.
natomiast jak dam mu sprobowac np mleko z platkow do mleka co je Kinga albo np zwyczajna zupe pomidorowa co my jemy, to sie trzesie i zaczyna plakac gdy odkladam lyzke.

CosmoEwka

Re: Październikóweczki i Październikowczyki 2011

witajcie.
Piotrek tez juz od jakiego czasu raczkuje. najpierw to bylo troche dziwne i jakby sposobem sobie radzil. stawal na glowie, obkrecal sie, czasem poturlikal. teraz juz zasuwa jak maly samochodzik, a ja gonie za nim, bo boje sie ze upadnie na buzie. jest strasznie ruchliwy i szybki. Kazda rzecz wypatrzy. od 10 dni sam wstaje i probuje sam robic kroki, co jeszcze niecalkiem mu wychodzi, choc takie przesuniecie wzdluz tapczanu czy w lozeczku kilka razy mu wyszlo. wstaje przy wszystkim, wiec jest bardzo absorbujacy. czasem nie wyrabiamy przy nim.
http://m.forum.parenting.pl/galeria/data/500/wa.jpg

CosmoEwka

Re: Październikóweczki i Październikowczyki 2011

heloł. mam pytanie.
jak wiadomo u nas zacofanie w jedzeniu. je jak je. swoja droga. niewazne. ja sie tym nie przejmuje. kucharka ze mnie marna.
wiem jednak ze u was jest duzo, szybko, gotujecie, karmicie i generalnie dzieci niedlugo wszamia schabowego z kapusta.
pytanie wiec jest takie: kiedy pierwszy raz dalyscie cos w typie: pierwsze chrupaczki, czy innymi slowy chrupki kukurydziane? ile maluchy mialy i co wtedy juz jadly? czy przelykaly jakies grudki bez problemow?
Piotrek chetnie je to co mu smakuje ale na razie jedynie w konsystencji gladkiej, wiec mam troche strachu i lękow przed podaniem mu chrupki ale jednoczesnie strasznie mnie korci bo mlaska i sprawia wrazenie ze z checia by cos sobie trzymal w raczce i mamlal.

iwa - do ciebie inne pytanie. otoz robilam porzadki w ubrankach po Kingusi. przebralam co jest dziewczece i co z tej racji nie bede ubierala Piotrusiowi. gdybys byla zainteresowana to planuje porobic tym ubrankom zdjecia i wrzuce na jakas strone. jakbys byla ciekawa to podesle ci linka. porzadne ubranka, w wiekszosci znanych marek. nie bede chciala duzo, bo wiem jak ciezko sie sprzedaja uzywane ciuszki, tak tylko symbolicznie. gdyby nie koronki i kwiatuszki to mlody by w tym zasuwal ;).

CosmoEwka

Re: Październikóweczki i Październikowczyki 2011

Monka1 - wrocilam na 5/8 etatu. od sierpnia bede na 1/2. tyle ze pracuje dziennie 6-8 godzin. roznica polega na tym ze w ciagu tygodnia zdaza sie ze pracuje czesciej ale sa tygodnie ze mam wiecej wolnego niz 2 dni na 7. np na 1/2 etatu moge jak uloza mi fajnie grafik pracowac 3 dni w tygdniu (np po 7 godzin).