cora

Kobieta, 36 lat, Śląskie

Ostatnie posty użytkownika
cora

Re: Przejście z Nutramigenu na mleko modyfikowane

Moj syn byl na Nutramigenie do 9 mż.
Prowokacje robiliśmy nie przez zamiane na mm, tylko w pierwszej kolejnosci wprowadzajac nabial - jogurt, bielucha. Po wprowadzeniu nabialu jeszcze 2 mies bylismy na Nutramigenie i dopiero potem zaczelismy wprowadzac mm. Wybralam Hipp Combiotic. Ale zaczal mi strasznie po nim wymiotowac. Lekarka zalecila badania krwi, ktore nie wykazaly juz alergii i powiedziala ze wymioty prawdopodobnie byly spowodowane zbyt gwaltowna zmianą mleka. Powiedziała zeby najpierw wprowadzic jakies mleko HA a po 1.5-2 miesiacach sprobowac zamienic na mm. Tak tez zrobilismy i udalo sie ;)

cora

Re: Problemy z adaptacją w przedszkolu

Dziękuję serdecznie za odpowiedź :)
Synek się rozkrecił w czasie pobytu w przedszkolu, bawi się z innymi dziećmi, uczestniczy w zajeciach, jest aktywny.
Jedyne co to płacze w domu jak się zbieramy do wyjścia do przedszkola i później nie chce do sali wejść. Ale podobno jak drzwi się zamkną za mną lub mężem to się uspokaja i zachowuje bez zarzutu. Liczę że i to zachowanie w końcu minie :)
Pozdrawiam :)

cora

Problemy z adaptacją w przedszkolu

REKLAMA

coracora
Wiadomości
wp.plParenting
Encyklopedia
Forum
Produkty
Usługi
Tematy miesiąca

Szukaj...
Przedszkolaki

Powrót+ Odpowiedz
Problemy z adaptacją w przedszkolu
cora
cora • przed chwilą
Mój trzylatek w tym roku rozpoczął przedszkole. Pierwsze dwa dni było ok, potem zaczął się płacz. Raz zdarzyło się że musieliśmy to siła zza firanki wyciągać i na rękach zanieść do przedszkola. Potem 2 tyg nie chodził bo byliśmy na urlopie. Po tym czasie płacz był niesamowity jak miał iść, dosłownie jakby co ze skóry odzierano. Jak pytałam potem panie to ciągu dnia potem ok było, były dni w których raz w ciągu dnia mu się trochę miękko robiło ale nie płakał. Następnie tydzień był chory i po tym tygodniu wczoraj pierwszy raz poszedł. Dzień wcześniej już gadał że nie będzie płakał. A wczoraj rano popłakał trochę w domu ale do przedszkola już poszedł bez płaczu i nawet w drodze sobie podskakiwal. Dziś też w domu płacz a potem już droga do przedszkola ok.
I w tym widzę powoli poprawę ale bardziej mnie martwi to ze w przedszkolu trzyma się na uboczu. Po zdjęciach które przesyłają nam Panie przedszkolanki widzę że jak dzieciaki siedzą w grupie na dywanie to mój synek siedzi przy stoliku sam. Jego wychowawczyni też mi mówiła że jak mają czas wolny to się bawi na dywanie ale jak siadają w kolku bo np śpiewają czy coś to on nie siada z nimi. Jego też jak zapytam np czy śpiewali w przedszkolu to słyszę: "inne dzieci śpiewały, ja nie" albo: "inne dzieci ćwiczyly, ja nie".
Dziś mnie zaskoczył bo jak wyszedł z przedszkola to powiedzial ze bawił się z chlopczykiem. A do tej pory zawsze mówił że sam się bawił.
Niby jakiś krok do przodu ale strasznie martwi mnie to zachowanie.
Dodam że np na placu zabaw zaczepia inne dzieci. Jak wychodzi z przedszkola to wszystkim których napotka na drodze macha, nawet tym dużo starszym bo zeby wyjść z przedszkola musimy przejść przez szkołę. Więc nie wiem w czym problem.
W jaki sposób mogę mu pomoc?

cora

Problemy z adaptacją w przedszkolu

Mój trzylatek w tym roku rozpoczął przedszkole. Pierwsze dwa dni było ok, potem zaczął się płacz. Raz zdarzyło się że musieliśmy to siła zza firanki wyciągać i na rękach zanieść do przedszkola. Potem 2 tyg nie chodził bo byliśmy na urlopie. Po tym czasie płacz był niesamowity jak miał iść, dosłownie jakby co ze skóry odzierano. Jak pytałam potem panie to ciągu dnia potem ok było, były dni w których raz w ciągu dnia mu się trochę miękko robiło ale nie płakał. Następnie tydzień był chory i po tym tygodniu wczoraj pierwszy raz poszedł. Dzień wcześniej już gadał że nie będzie płakał. A wczoraj rano popłakał trochę w domu ale do przedszkola już poszedł bez płaczu i nawet w drodze sobie podskakiwal. Dziś też w domu płacz a potem już droga do przedszkola ok.
I w tym widzę powoli poprawę ale bardziej mnie martwi to ze w przedszkolu trzyma się na uboczu. Po zdjęciach które przesyłają nam Panie przedszkolanki widzę że jak dzieciaki siedzą w grupie na dywanie to mój synek siedzi przy stoliku sam. Jego wychowawczyni też mi mówiła że jak mają czas wolny to się bawi na dywanie ale jak siadają w kolku bo np śpiewają czy coś to on nie siada z nimi. Jego też jak zapytam np czy śpiewali w przedszkolu to słyszę: "inne dzieci śpiewały, ja nie" albo: "inne dzieci ćwiczyly, ja nie".
Dziś mnie zaskoczył bo jak wyszedł z przedszkola to powiedzial ze bawił się z chlopczykiem. A do tej pory zawsze mówił że sam się bawił.
Niby jakiś krok do przodu ale strasznie martwi mnie to zachowanie.
Dodam że np na placu zabaw zaczepia inne dzieci. Jak wychodzi z przedszkola to wszystkim których napotka na drodze macha, nawet tym dużo starszym bo zeby wyjść z przedszkola musimy przejść przez szkołę. Więc nie wiem w czym problem.
Może któraś z Was miała podobnie? Myślicie zeby dał mu jeszcze czas czy udać się do psychologa? Nie chce by syn był odludkiem

cora

Re: Lipcowe maluszki 2017

kasyii a jaka masz różnicę wieku między dzieciakami?
U nas jest prawie 3 lata i jak dla mnie to idealnie. Bałam się że starszy nie zaakceptuje małego i będzie zazdrosny tym bardziej że o inne dzieci i męża jest, ale miło mnie zaskoczył. Bardzo wcześnie wiedział że będzie miał rodzeństwo i nie wiem na ile to na początku pojmowal ale w późniejszym etapie ciąży już tak. Gadał, przytulal się do brzucha. Im bliżej rozwiązania tym częściej pytał kiedy Bartek wyjdzie.
Ja najbardziej się bałam tego żeby starszy nie poczuł się odrzucony. No wiadomo że nie zamierzałam go odzywać na dalszy plan ale miałam takie obawy że on może się tak poczuć bo wiadomo że noworodkowi poświęca się multum czasu. I tu mnie zaskoczył bo jak dla wykazał się dziecięca dojrzaloscia - jak mały zaczyna płakać to słyszę o starszego: "mamo, idź do Bartka i to przytul bo płacze". I nawet jeśli oznacza to koniec wspólnej zabawy to każe mi iść do małego ;) Nie ma fochow jak mnie o coś prosi a ja mu mówię że ok, ale najpierw muszę brata nakarmic/ukolysac i jak zaśnie to z pełnię jego prośbę. Często słyszę od niego ze cieszy się że ma brata, że mi się podoba, że jest fajny. Non stop by się do niego przytulam i głaskal. A dziś jak usłyszałam "mamo, dziękuję ze mi urodziłas braciszka" to się wzruszyłam ze hej, bo nawet od męża podobnych słów nie usłyszałam. Chyba hormony ciążowe się że mnie jeszcze nie wypłukaly ze się tak rozczulam: D

cora

Re: Lipcowe maluszki 2017

achmea przede wszystkim nie czytaj info na necie. Ja w pierwszej ciąży miałam gbs+. Niestety nie pomógł mi ani antybiotyk podany przed porodem ani ten w trakcie. Mały sie zarazil paciorkowcem. Ale dziecko matki która ma gbs+ jest po porodzie badane i w razie czego też dostaje antybiotyk. Nas to kosztowało jedynie dobę więcej w szpitalu. Żadnych skutków ubocznych tego zarażenia nie odczuwalismy.
Także głowa do góry i nie czytaj za dużo ;)

cora

Re: Lipcowe maluszki 2017

Jak dla mnie to zgrzyt zaczął się od tekstu ze nie było z nami i o czym pisać.
Sytuacja, w ktorej się znalazła Eihblin, moim zdaniem przyspieszyła tylko powstanie forum prywatnego. Prędzej czy później zostałoby założone chocby z uwagi na to, że pewnie po porodzie będziemy chciały pokazać swoje Maluszki. To jedno, a drugie - ja na forum prywatnym czuje dużo większą swobodę pisania. I myślę że nie tylko ja. To też jest jeden z powodów utworzenia tego forum

cora

Re: Lipcowe maluszki 2017

Zgadzam się że forum to samo co rozmowa na żywo, ale piszemy ze sobą kilka miesięcy i poznaliśmy się na tyle na ile można poznać się w wirtualnej rzeczywistości. Między nami jakoś do takich zgrzytow nie dochodziło i nie dochodzi.
Widać nie pasujemy i nie potrafimy dogadać się z Wami - Niewrazliwymi Przyszłymi Mamusiami mającymi przed sobą multum wyzwań do pokonania i ani jednego problemu na drodze.

cora

Re: Lipcowe maluszki 2017

ugo już to pisałam, ale powtórzę - nawet moderator sugeruje zapraszać do grupy prywatnej tylko osoby aktywnie udzielające się na forum. Jaki sens jest tworzyć forum prywatne i zapraszać tam każdego chętnego?
Ja sierpniowek nie podczytywalam, jest tam parę moich postów bo mnie prosimy o pomoc w założeniu forum prywatnego więc w tej kwestii się tam wypowiedziałam.
Ba, nawet, albo w dziale Rady i porady albo Komunikaty jest poruszony wątek dziewczyny która była członkiem grupy zamkniętej, później przestała się wypowiadać i została usunięta.
Jest teraz parę osób na tym forum więc sobie piszcie, dzielcie swoje troski i wyzwania miedzy sobą itd. Ale po co ruszcie temat Nas - Dziewczyn które założyły forum zamknięte? Co kogo obchodzi kiedy która z nas wyprawkę skompletowala itd.?
Wróć kilka czy kilkanaście stron wcześniej i zauważ że jak zostały w konkretnych sprawach poruszone tematy, to Dziewczyny z naszego forum się wypowiadały, nie olaly nikogo.
Mnie osobiście pewne sugestie pod naszym kątem zaczęły irytować ale siedziałam cicho. Dopóki ktoś nie napisal ze kupki, ząbki itd są m.in. dla mnie problemem co mnie mega zirytowalo.
Na koniec dodam że też mam dziecko i drugi raz tę drogę będę przechodzić a jednak mam o czym z nimi pisać. Każdą ciaza jest inna więc uważam że jest o czym gadać, doradzic, zapytac

cora

Re: Lipcowe maluszki 2017

aim trzeba było sobie założyć własną grupę i ustalić zasady członkostwa w niej skoro nasze rozmowy były nie na Twoim poziomie.
Pytanie tylko po co w takim razie do nas zagladalaś, bo widać dużo o nas wiesz.
I jeszcze jedno - nie znam mamy dla której ząbkowanie, kupki, karmienie itd., itp. były problemem jak to piszesz. To normalną kolej rzeczy, z którą liczy się każda kobieta, która decyduje się na dziecko. Więc raczej wyolbrzymiasz i chcesz nam udowodnić coś czego nie ma.

cora

Re: Lipcowe maluszki 2017

ewa ma rację - najlepiej nie czytać tylko po sobie wiem że nawet jak sobie obiecuje, ze nie będę czytać, to i tak to robię...
tilana to jest to. Niby te badanie robi się 35-37 tc, wiec nie mam pojęcia czy to że miałaś wcześniej ma jakieś znaczenie...

cora

Re: Lipcowe maluszki 2017

To w sumie nawet jak 2o masz wizytę to będzie jeszcze czas na antybiotyk w domu. Ale mimo wszystko zadzwoniłabym do lekarza. Zawsze może Ci kazać podjechać po receptę bez wizyty.

cora

Re: Lipcowe maluszki 2017

Ja mialam dodatni w pierwszej ciąży. Już o tym pisałam ale powtórzę.
No więc dostałam dopochwowe globulki robione ręcznie na podstawie antybiogramu z badania.
A potem przy porodzie kroplowka z amtybuotykiem. Ale ani jedno ani drugie mi nie pomoglo. Mały się zarazil paciorkowcem. Przez 3 doby w szpitalu dostawał antybiotyk. Z tego powodu wychodzilisny w 4 dobie życia a nie w trzeciej. Jakby nie pomogła pierwsza seria antybiotyku to miała być druga ale na szczęście skończyło się na jednej. Strachu się na jadłam bo naczytalam się o skutkach zarażenia małego paciorkowcem. Ale było wszystko ok. Żadnych skutków ubocznych.
Dziś mi mój R zawiózł posiew do badania, w piątek wynik mam. Ciekawa jestem co tym razem wyjdzie bo ponoć nie jest powiedziane że jak za pierwszym razem był dodatni to teraz też będzie. Mogłam w międzyczasie nabyć przeciwciala odpornościowe.

cora

Re: Lipcowe maluszki 2017

Niejedna osoba tak pisze. Ta osoba wcale nie musiała uczestniczyć w naszych rozmowach a jedynie czytać od dłuższego czasu.
Blanka właśnie o to chodzi co piszesz - ze wiele osób nas podczytywalo nie udzielając się. Pisalysmy o problemach, dolegliwościach które nas trapia, zalilysmy się itp. Jedne z nas aktywnie uczestniczyły a inne nas "podgladaly" jak w Big Brotherze. Myślę że to trochę nie w porządku.
Dlatego powstało forum prywatne.
Nawet jak szukałam jak założyć grupę prywatną, to znalazłam gdzieś informację od moderatorów ze osoby które nie uczestniczą aktywnie w prywatnym forum powinny być z niego usunięte.
Jak w poprzedniej grupie tworzylysmy forum prywatne to również moderator sugerował nam by zaprosić tylko aktywnych uczestnikow

cora

Re: Sierpniowe mamusie 2017

Nataszka30 na priv masz "instrukcję" postępowania ws. forum prywatnego :)
Szczęśliwych rozwiązań Sierpniowe Mamusie :)

cora

Re: Lipcowe maluszki 2017

Zapraszalam Dziewczyny ktore aktywnie udzielały się na forum. Przejrzałam ostatnich kilkanaście stron i wysłałam zaproszenia tym które się udzielały. Nie miałam czasu analizować kto w ciągu tych kilku miesiecy napisał kilka postów i zamilkl a kto np wcześniej częściej się udzielał a teraz np ma taki okres ze z przyczyn sobie znanych mniej pisze.
Aary Ty oczywiście dostaniesz zaproszenie.
Ale jest sporo osób które napisały 1-2 razy i zamilkly. Są osoby które teraz się ujawniają jak założylysmy grupę zamkniętą a pewnie wcześniej nas podczytywaly i tylko fakt zamkniętej grupy sprawił że się ujawniły. Wyjaśniając- mozecie na mnie wieszac psy, ale grupa zamkniętą jest dla osób które bliżej się tu poznały, które aktywnie się udzielają i które sobie wzajemnie ufają. Także ktoś kto skończył swoją aktywność na kilku postach parę miesięcy temu albo odezwał się po raz pierwszy w ostatnich dniach, nie zostanie przyjęty do naszego forum prywatnego.

cora

Re: Sierpniowe mamusie 2017

Nataszka30 nie potrafie Ci z komórki odpisać na wiadomość więc pisze tutaj :) jutro Ci napiszę bo z pamięci nie jestem w stanie przypomnieć sobie gdzie to było. A do tego też jest potrzebny komputer bo w telefonie tego nie widac.
Mało kiedy z komputera korzystam i dziś nie będę miała takiej możliwości więc czekaj na wiadomość ode mnie jutro :)
Pozdrawiam i miłej niedzieli życzę :)

cora

Re: Lipcowe maluszki 2017

Ok, to wrzucę Wam tu linka i spróbujcie. Powinno pójść bo w zaproszeniu też jest tylko link. Nie ma obawy że obce osoby wejdą bo tylko te które dodałam do grupy mogą to zrobic

cora

Re: Lipcowe maluszki 2017

Dziewczyny w skrzynkach powinnyście mieć zaproszenie do forum prywatnego :)

cora

Re: Lipcowe maluszki 2017

Właśnie żadna z dziewczyn nie napisała o konkretnej przyczynie śmierci dziecka. Jedynie jedna się wypowiedziała ze robili sekcję zwłok i badali łożysko i do niczego nie doszli :(
Zdaje sobie sprawę że procent takich przypadków jest niewielki ale jak pod postem mamaginekolog zaczęły się wypowiadac dziewczyny w tym temacie to po prostu skumulowalo się to w jednym miejscu u mnie nastraszylo.
madziuuss właśnie to jest straszne ze trzeba wtedy urodzić sn to dziecko. Niby bezpieczniej ale nie chce sobie nawet wyobrażać jaki to ból psychiczny dla kobiety

cora

Re: Lipcowe maluszki 2017

Tyle że to raczej lekarz podejmuje decyzję o rozwiązaniu ciąży, na życzenie pacjentki bez konkretnych powodów tego nie zrobi. A skoro odsyła pacjentke do domu to nie widzi konkretnych powodów: (

cora

Re: Lipcowe maluszki 2017

Ja bym też się stresowala. Tym bardziej ze teraz w tej sytuacji mamaginekolog pod jej postem poczytałam sobie trochę komentarzy i pisały tam dziewczyny które straciły dzieci w 37-39 tyg jeszcze zanim przyszły na swiat. Masakra bo w sumie na tak późnym etapie wydawałoby się ze w razie problemów cesarka rozwiązuje sprawę. Jakoś strach mnie po tym ogarnął i jeszcze bardziej wsluchuje się w ruchu małego :(

cora

Re: Lipcowe maluszki 2017

To zespół cieśni nadgarstka. Miałam to w pierwszej ciąży, teraz na szczęście mnie ominęło. Wtedy dość szybko mnie dopadło, jeszcze jak do pracy chodziłam i często mi dretwialy ręce przy dłuższym pisaniu na klawiaturze. No tak jak piszecie - po nocy - To charakterystyczne dla tego schorzenia. Wiem że to marne pocieszenie ale przejdzie po porodzie

cora

Re: Lipcowe maluszki 2017

Tilana podziwiam :) ja bym nie wysłała przy takim smażeniu a gdzie tam mowa o całym tygodniu.
Byłam dziś na konsultacji i anestezjologa i jeszcze bardziej pozytywnie nastawila mnie do tego znieczulenia niż byłam. Załatwiłam już z nią wszelkie formalności papierkowe potrzebne do znieczulenia. No i zwróciła mi uwagę na to by jak się zacznie akcja to nie czekać na ostatnia chwile tylko wcześniej do szpitala przyjechać. Generalnie znieczulenie jest dostępne 24h na dobę ale na miejscu anestezjolog jest od 8 do 15.30. A potem na telefon i ma godzinę na to by dojechac do szpitala. Wiec jak bede zwlekac przy skurczach z wybraniem się do szpitala to mogę na znieczulenie się nie załapać.

cora

Re: Lipcowe maluszki 2017

Tej grupy nie da się utajnic. Jak się przeniesiemy na tajna to będzie to zupełnie nowa grupa. A ta zostaje tu gdzie jest. Co do dodanych zdjęć to można napisać do moderatora o usunięcie konkretnego postu.
Ta Moderatorka do której rano pisałam napisała że da mi znać czy moderator jest potrzebny w założeniu forum prywatnego czy można to zrobić bez jego pomocy. Ma to skonsultować z innymi moderatorami i dac daj mi odpowiedź. Także czekam na instrukcję.
A ja marzę o tym by urodzić. Dziś mieszkanie posprzatalam i ledwo się ruszam. Tak źle jeszcze nie miałam.

cora

Re: Lipcowe maluszki 2017

Oliwia w poprzedniej ciąży poprzez podczas podczytywania innych watkow natrafiłam na znajomą więc przy odrobinie szczęścia nie do końca jest się anonimowym :p
A tak serio to ja ze swojej strony mogę powiedzieć tyle że mam opory przed tym żeby się w pewnych kwestiach całkiem otworzyć bo właśnie mam świadomość tego ze poza nami sporo osób to jeszcze czyta. I tak jak napisała ktoras z Was - na tajnej grupie czy to na tv czy tutaj dodawanie zdjęć nie będzie dla mnie problemem, na publicznej grupie tego nie zrobie.
Jak 3 lata temu utworzylysmy tajna grupę to nagle zaczęło się zgłaszać sporo dziewczyn które "nas czytały od dłuższego czasu ale nie mialy odwagi napisac". Także podejrzewam ze tu będzie podobnie.
Mnie jest obojętne czy ta grupa powstanie tu czy na fb, jednak faktem jest że nie każdy fb posiada. No i generalnie wpisów na tajnej grupie nie widać ale moim znajomym już parę razy się zdarzyło ze posta zamiast na tajnej grupie umieścili na swojej tablicy więc zaliczyli małą wtopę :p

cora

Re: Lipcowe maluszki 2017

ewa u mnie też ok 5 tyg połóg trwal, ale za specjalnie mnie nie bolało. Krwawienie jak przy okresie.
Ja butelki wyparzalam tylko raz - zawsze te nowe, przed pierwszym użyciem. Potem mylam w płynieco butelek dla dzieci. Do zmywarki jakoś nie mam odwagi, przynajmniej na pewno nie przez pierwszych kilka miesięcy. Tabletki/kapsułki do zmywarki zawierają znacznie więcej chemii niż płyn do naczyń którego też nie używałam. Dla mnie najbezpieczniejszy jest płyn do butelek.
Dziewczyny, Margeritka mi nie odpisała ws forum prywatnego, napisałam do tej drugiej dziewczyny i czekam. Tylko że jak chcecie się na fb przenieść to nie wiem czy jest sens tworzyć to forum prywatne.
Wolicie forum priv czy fb?

cora

Re: Lipcowe maluszki 2017

Mnie też tak naciska ze ledwo chodzę. A od wczoraj rano jak wstaje to do łazienki dosłownie się dowleklam w pozycji schylonej bo nie umie się wyprostować.
Za tydzień moja ciąża będzie formalnie donoszona więc mogę rodzić :D
Jeszcze staniki do karmienia muszę kupić bo tego mi jedynie brakuje. No i chyba jeszcze jedna koszulę do szpitala.
Ja bym znów wolała żeby w szpitalu u nas były zapewnione koszule do rodzenia. W domu nie śpię w koszulach i w sumie musiałam kupić i szkoda mi troche bo i tak w koszu wyląduje po porodzie

cora

Re: Lipcowe maluszki 2017

Dziewczyny, udało mi się napisać jakimś cudem z tel do Margeritki. Tyle że jak weszłam na jej profil to od roku nie dodawałam żadnych postów więc nie wiem czy się jeszcze tu udziela. Poczekam do jutra czy mi odpisze. Jeśli nie to spróbuje jeszcze napisać do jednej dziewczyny z grupy w której jestem z tamtej ciąży bo ona swego czasu też została moderatorem. Więc myślę że pomoże :)

cora

Re: Lipcowe maluszki 2017

To trzeba jedynie zwykła wiadomość prywatną napisać. Sprawdziłam - wtedy było to załatwiane z Margeritka jako moderatorem

cora

Re: Lipcowe maluszki 2017

Ja mogę napisać ale najwcześniej w piątek bo z telefonu wiadomości prywatnej nie potrafie napisać. Z komputera dziś ani jutro nie będę miała możliwości skorzystać.
Chyba że któraś z Was jest chętna? ;)
Jeśli nie to w piątek ja skrobne :)