beata122

Kobieta, 31 lat, Łódzkie

Ostatnie posty użytkownika
beata122

Re: Lutóweczki 2014

Nam tez ropieje oczko. Kubusiowi też rpiało. Musiał mieć udrażniany kanalik w oczku. Pewnie w Dominisiem ędzie to samo. Ma też wodniaczka jąderka. tak samo jak jego brat. Pewnie obaj będą musieli mieć zabieg:/ Kubusiowi się nie wchłonął do dziś, pewnie u Dominika będzie to samo. No i pleśniawki nam się przyczłapały.

A na zdjęciach nasza braterska miłośc :)

beata122

Re: Lutóweczki 2014

halborg Zdarza się. Przy zakładaniu pieluchy zwróć uwagę żeby siusiaczek był skierowany do dołu. jak się przestawi do góry albo na boczek to łatwiej o przesikanie. Taki urok chłopców :)

My zrezeygnpwalismy z cyca, bo mały łykał za dużo powietrza p-rzy ssaniu i gazy go męczyły. To samo było z jego bratem, tyle, że wtedy 2 miesiące walczyliśmy. Teraz odpuściłam.Nie będę patrzeć jak się męczy i przy okazji sama się męczyć. Jak zrezygnowaliśmy z cyca to natychmiastowa poprawa. JUż sypia spokojnie. Tyle, że dośc często budzi się w nocy na jedzenie. Co półtorej godziny:/

beata122

Re: Lutóweczki 2014

Jesteśmy i my :)
21 lutego się urodzilismy :)
o 2;15 odeszły mi wody więc pojechałam do szpitala.. W aucie rozpoczęły się skurcze. Urodziłam o 8:45, ale z sali przedporodowej na porodową biegłyśmy dosłownie, bo już czułam główkę małego cisnącą się do wyjścia. Bałam się , że będziemy łapac w locie ;) Potem cztery skurcze parte i maluch był na świecie:) Ogółem poród wspominam dośc dobrze. Odrobinę cięzej niż przy pierwszej ciązy, bo Dominik większy od KUbusia. 3620g i 55 cm. 10 punktów :)

beata122

Re: Lutóweczki 2014

Monisop nic na siłę. Ja z pierwszym synkiem bardzo walczyłam o karmienie co odbijało się na nerwach moich i synka. Teraz juz wiem, że jak będzie trzeba to odpuszczę. Najgorsza własnie kwestia finansowa, bo mleko wychodzi dośc drogo, ale jak nie ma wyjścia to cóz.

Mówicie, że juz się nie przemywa pępka spirytusem? Czyli niepotrzebnie kupowałam buteleczkę? Ciekawe co na to powie nasza położna. Az podpytam tej u gina co ona o tym mysli. Ze starszym synkiem to własnie spirytusem jeszcze kazali choc już wtedy chodziły słuchy, że od spirytusu się już odchodzi.

beata122

Re: Lutóweczki 2014

O rany Julek!
Tak Was zaniedbałam, a tu już tyle lutowych dzieciaczków na świecie.
Ja juz tak bardzo wyczekuję. Skurcze mnie straszą ale zawsze mijają. Tak bardzo bym chciała byc juz po. Z USG miałam termin na dziś z OM na 18 luty więc kurcze mam nadzieję, że w końcu cos ruszy na powaznie. Męza przycisnąc nie mogę, bo jeszcze mi sie jakaś drobna infekcja grzybicza przyczłapała i choc juz zaleczona to boję się że mu przeniosę. Kurczaczki no....niech juz wyskakuje ten mój chłopak z tego brzucha :)

beata122

Re: Lutóweczki 2014

Ja od wczoraj mam jakieś bole. Króciutkie (około sekundy) ale intensywne. Powtarzające się co pare minut.Tłumacze je sobie, że mały mnie w pęcherz kopie. Te bóle tak promieniują w kierunku ujścia układu moczowego. W piatek mam wizytę u gina to podpytam o co chodzi. Juz tak miałam też wcześniej, ale przeszło dośc szybko. Skurcze to chyba nie były, mam przynajmniej taką nadzieję, bo skurcze by raczej dłużej "trzymały"- tak z 30 sekund.

beata122

Re: Lutóweczki 2014

Ja mam 10 kg na plusie. jeszcze do wczoraj było +8, a dzisiaj waga wskazała 2 dodatkowe kg hmmm. Może skłamała ;) W pierwszej ciązy na tym etapie miałam chyba około 15 na plusie. Ale najwięcej i najszybciej tyłam w ostatnim miesiacu, a nawet w ostatnich dwóch tygodniach.
Rozstępów na szczęście brak.
Mi się tej nocy śniło, że mały zmarł:/
Identycznie jak wy im bliżej terminu tym wiecej obaw. jak to będzie, co to będzie. czy dam radę z dwójką itd. Coraz więcej strachu. Ale damy radę :)

beata122

Re: Lutóweczki 2014

loli86
stokrotka90
Ja mam ostatnio w glowie jedno pytanie do dziewczyn ktore juz rodzily.
Jak juz urodzimy to dzidzi mamy przy sobie przy lozku caly czas... jak wyjsc z sali zeby wziasc prysznic albo skorzystac z toalety? Zostawic dziecko samo przy lozku? ?

U nas było tak, że dziecko dali nam po półtorej h od porodu. Przez pierwszą dobę duzo przebywało u połoznych by matka mogła odpocząc. Mnie osobiscie strasznie wkurząło gdy mi je zabierali. Wolalam zeby bylo ze mną. Pozniej juz jest z Toba prawie cały czas. Na czas kapieli mozna było odprowadzic dziecko do pokoju połoznych , ale ja zostawiałam z koleżanka z sali i kapałam się najszybciej jak potrafiłam ;)

m_lena gratulacje. Zdrówka dla Ciebie i maluszka.

Ja jak rano się budzę to mam "tam" dośc mokro i wkręcam sobie czy mi się wody nie sączą ale na ostatnim USG ilosc wód była prawidłowa wiec to raczej nie to :)

beata122

Re: Lutóweczki 2014

Dziewczyny! jak Wy sobie radzicie z zakładaniem butów zimowych? ja kurcze wszystko mogę robić, ale jak mi przychodzi założyc buty to się zasapię, zamęcze i czuje jak po maratonie :D Okropieństwo ;)

Co do opadającego brzucha to ja w poprzedniej ciązy tego momentu nie zauwazyłam. W obóle nie wiem czy on sie obniżył. Ale tez miałam wywoływany poród więc może tegoo nie zrobił jeszcze.
tez słysząłam że drugi poród łatwiejszy, ale tez wiele podwójnych mam mi mówiło, że w ich przypadku drugi był trudniejszy. także nie ma reguły. Zobaczymy w lutym :)

Igem ja między 12 a 18 lutym

beata122

Re: Lutóweczki 2014

Gosiaa21 ja ostatnio świrowałam, że mi się wody zaczęły usączać, bo jakos tak mokro mi było jak wstałam po nocy, ale to nie to :) Ogólnie ostatnio tez zaczęłam coś wymyślać, bo tu zabolało, tu szczyknęło, ale wszytsko jest ok :)
Ogólem fizycznie bardzo dobrze się czuję. Dalej chodze na te spacery i to chyba tez dzięki temu, choć kolka mnei szybciej łapie i trochę kręgosłup czasem dokucza to naprawdę jest super.

Pasia lepiej sprawdź. nasz tez stał w garazu. Ostrzegałam męza przed tymi myszami, ale on twierdził, że nie ma tam myszy. No jednak były i to na dodatek chyba sobie legowisko w wózku zrobiły:/ Ja sie myszy nie boję, nie brzydzę, ale ten zapach, którym przeszła buda wózka był nie do wytrzymania. później cały dzień mi świdrował w nosie i było mi niedobrze.

Co do ozdób choinkowych to ja może jutro wyjmę choinkę. Niech mój dwulatek trochę się nacieszy i wyjmie prezent spod choinki:)

beata122

Re: Lutóweczki 2014

Marlonek Współczuję. Na twoim miejscu bym wyraxnie dała do zrozumienia, że to wasze dziecko i to wy o nim decydujecie. A niech sie obrazają! nie pocieszę cie bo po porodzie bedzie jeszcze gorzej. jak juz teraz tak się wtrącają to potem nie dadzą ci żyć. najlepiej przerwać to jak najszybciej.

beata122

Re: Lutóweczki 2014

Słuchajcie....
Ostatnio mąż wyjął wózek z garażu, żebysmy go wyprali i doprowadzili do stanu używalności.
Wyprowadził i mówi...zgadnij co się stało z wózkiem...
Ja prawie zawał, bo juz się domysliłam o co chodzi.
Kurde myszy mi wygryzły wielką dziurę w wózku! Na szczęscie nie na wylot, od wewnętrznej strony. Dziura gigantyczna, smród okrutny. Prawie zwymiotowałam.
Dzieki Bogu, że ta dziura nie na wylot i nie od zewnętrznej strony bo wózek byłby do wywalenia. Już go wyprałam porządnie w 95 stopniach, smrodu się pozbyłam. jeszcze tylko dziurę załątac trzeba. Ale co nerwów natraciłam to moje.

Pasiu mnie stresuje to jak mój synek sobie poradzi beze mnie. Boję się, że oboje umrzemy z tesknoty. nigdy nie roztawalismy się dłużej niz na kilka h. Zawsze to ja go usypiam, ja wszytsko przy nim robie. Jestesmy bardzo zżyci. będę chyba non stop wyć w szpitalu za nim.

beata122

Re: Lutóweczki 2014

Kurcze szkoda, że nie da sie edytowac starych postów. Dodałabym liste terminów w pierwszym poście i byłoby zawsze czytelne. Wystarczyłoby zajrzeć na pierwsza strone i tyle. No ale nic.

beata122

Re: Lutóweczki 2014

stokrotka90 05.02.2014 (27.01.2014)
nati235 05.02.2014
aldonka 05.02.2014
pasia 06.02.2014 (01.02.2014)
roza82 - 09.02.2014 - SYNUŚ :)
loli86 14.02.2014
halborg 17.02.2014
annaanna84 23.02.2014 (18.02.2014) SYNUŚ
MałaMi2408 23.02.2014 (18.02.2014)
jaagatka 24.02.2014 (18.02.20214)
beata122 18.02.2014 (13.02.2014) Synek
Gosiaa21 20.02.2014 CÓRCIA:)
majka0209 27.02.2014 CÓRCIA

Widzę, że 18 luty przeważa w naszych datach :)

beata122

Re: Lutóweczki 2014

Dziewczyny macie jakiś pomysł jak zrobic jakaś listę naszych terminów, żebyśmy miały na szybko do nich wszystkie wgląd kto po kolei ma terminy?
Na wrześniówkach to miałysmy suwaczki w pierwszym poście. Suwaczki każdej z nas. Myślę że to mogłoby byc przydatne w lutym. taka szybka ściąga kto (teoretycznie) następny. Wiecie...ja rodziłam ponad dwa lata temu. I z dziewczynami z wrześniówek dalej mamy świetny kontakt. Przeniosłysmy się co prawda na facebooka i tam mamy swoją grupę, bo tak nam wygodniej, ale dosłownie mogę powiedzieć, że nawiązała się między nami wielka przyjaźn. Z wieloma poznałyśmy się osobiście, z niektórymi widujemy regularnie mimo dzielących nas wielu kilometrów. To aż dziwne, że można się zżyć z kimś obcym tak bardzo.

jaagatka no co ty? i dzidzia będzia miała jeden świąteczny dzień mniej :) Przyznaj się ;) Na prezentach chcesz zaoszczędzić :P Ale u siebie też obstawiam 14 luty :) Byłoby to w równą rocznicę jak zdecydowaliśmy się na drugiego dzieciaczka :)

Roza82 to ja nie mogę narzekać na lekarza do którego chodzę na USG. Wszystko dokładnie pokazuje, opisuje, opowiada. nie muszę o nic pytać, bo sam wyjasnia i pokazuje co i gdzie jest. Gin do którego chodze na codzień na NFZ juz taki rozgadany nie jest :) Ale Twoj to cham po prostu. Nie dośc że kasę gruba zgarnął to jeszcze fochy strzela:/ ja płace 100zł za USG.
Co do wizyt to jest tak, że pod koniec są częsciej, ale nie pamietam czy co tydzień czy co dwa.

pasia jesli to twoje pierwsze dziecko to raczej powinnaś zdązyć . Sa przypadki że idzie szybko, ale z reguły to jednak długo trwa od pierwszego skurczu. Ja miałam skurcze 24 h zanim mały się urodził ;)
Co mnie zdziwiło...zawsze myslalam że jak wody odejdą to trzeba natychmiast lecieć. A jak byłam na sali poporodowej to przyjechała znajoma co odeszły jej wody a oni wcale wcale się nie spieszyli i kazali jej sie jeszcze położyć. W szoku byłam. Tak czy siak jak odejda mi wody to gnam natychmiast ;) ja sie boję własnie, że będą jakieś duże śniegi, droga nie przejezdna czy coś ;) Najwyżej po helikopter będziemy dzwonić :D

beata122

Re: Lutóweczki 2014

dokładnie pasia Dopiero takie sytuacje uswiadamiają jak bardzo musimy na siebie uważać :(
Ja się boję zimy...boję się, że się poślizgnę. Za Kubą trzeba czasem gnać, bo on wszędzie biegiem. A my teraz środek cięzkości w innym miejscu + slizgawica i łatwo o wywrotkę. Jeszcze się zgapiłam i buty zimowe, które sobie kupiłam są chyba dośc śliskie. No ale miejmy nadzieję, że obędzie się bez kolejnych upadków.

beata122

Re: Lutóweczki 2014

Boże jestem czytam co piszesz i wyję....
Trzymaj się kochana...wiem, że łatwo się mówi, a żadne nasze nawet najmądrzejsze słowa nie pomogą. Powiedz jak Ty się czujesz fizycznie, bo psychicznie domyslam się że do dupy:/
Tulimy kochana . Ahhh nawet nie wiem co napisać...

loli86 Moim zdaniem krótkich rękawów nie ma sensu kupować na razie. ja kupuję same długie. Urodzą się w lutym to jeszcze zimno będzie, a zanim zrobi się ciepło to z tych najmniejszych ciuszków wyrosną. zerknij sobie tutaj: http://www.szczescie-mamy.blogspot.com/2013/11/wyprawkowo-ubranka.html
Może Ci troszkę to pomoże w doborze ubranek :)
Pajacyki kupuj najlepiej w rozmiarze 62. Ogólnie raczej nastaw się na ten rozmiar. Ja nie kupuję 56 wcale. Wolę trochę za duże niż, żeby wyrósł po tygodniu, a ja musiała latać i szukać nowych.

beata122

Re: Lutóweczki 2014

Pasia a jak Ty masz na imię i z jakiej części Głogowa jesteś? Pytam, bo mam koleżankę z Piastowa :)

A jeszcze co do proszków...
My tak jak pisałam mamy Jelpa i powiem Wam ,że od do najtanszych może nie należy ale jest bardzo wydajny. Przy Kubusiu pamietam, że wystarczył nam na bardzo długo.

beata122

Re: Lutóweczki 2014

Kurcze a ja przedwczoraj tak wyrżnęłam na podłogę. Wstawałam do synka dośc energicznie i zahaczyłam stopą o krzesło. Leciałam z impetem prosto na brzuch i w jedna sekundę przeleciało mi milion mysli przez głowę. na szczęście zdązyłam wysunąc kolano i przyjąc upadek na nie. Jest strasznie sine, solidnie obite, ale najważniejsze że brzuszek cały. Bardzo się wystraszyłam.

My mamy proszeK Jelp.
Kurcze ja nawet jeszcze nie otworzyłam kartonów ubraniami. jakaś do tyłu jestem ;)

beata122

Re: Lutóweczki 2014

roza82 pocieszę cie że przy własnym dziecku sytuacja zmienia się o 180 stopni. ja tez nie przepadałam za dziecmi, a teraz? Wytulałabym wszytskie, a swoje to juz w ogóle bym na śmierć wyściskała. We mnie coś "pękło" w momencie narodzin. Dosłownie jakby jakaś strzała amora mnie uderzyła, i napłynęła z ogromną siłą bardzo nagle.
ja w ciązy z Kubusiem brałam witaminy i urodził się 3250g. teraz tez biorę.

stokrotka90 mój Kubuś ma 2 latka :) Skończył we wrześniu :)
Stokrotko od któregoś tam (chyba 22) tygodnia ciązy nie powinno się spać na plecach, bo uciska się żyły , które doprowadzają między innymi tlen maluszkowi. W skrajnych przypadkach (podkreślam skrajnych) może dojśc do uduszenia dziecka.
Mi jest na plkecach najwygodniej wciąz, ale unikam. Kupiłam sobie poduszkę rogal i jakoś daję radę. Nie lubię spać na boku. W ciązy z Kubusiem to była moja największa udręka.
Stokrotko ja myślę, że na wiosnę super będzie kocyk i podusia po prostu do wózka. Chociaż ja z Kubusiem nie miałam żadnej poduszki w wózku. Wyściełałam wózek kocykiem i tyle.

beata122

Re: Lutóweczki 2014

Moj test glukozowy na szczęście też ok.
pasia Współczuję dodatkowym stresów związanych z konfliktem serologicznym. To prawda, jesli jest ryzyko, a jest mozliwośc przyjęcia szczepionki to lepiej odżałowac te 400 zł a miej spokojne sumienie.

A mi brzuch stwardniał tylko jeden jedyny raz.
Wcześniej to nawet za bardzo nie wiedziałam jakie to uczucie.
Za to juz moje kolana odczuwaja moją ciąze. Wczoraj cały dzień przebolały mnie kolana i całe nogi od cięzaru. Chociaż wcale nie przytyłam wiele bo na ten moment z 4 kg.

Jejku podziwiam Was, że tak szybko udało Wam się skompletowac wyprawkę. ja mimo, że wiele rzeczy mam po Kubusiu to wciąż jeszcze sporo rzeczy do dokupienia.
Głównie ubranka, bo po Kubusiu nie mamy. Muszę się na spokojnie zastanowić czego mi jeszcze brakuje.
Straszakowi będziemy kupować nowe łózko więc łóżeczko, materacyki i pościele też odziedziczy po braciszku. Wózek muszę wyprać tylko coś się zebrać nie mogę ;) Mam za to super śpiwór do wózka. nie wiem czy widziałyście: http://www.szczescie-mamy.blogspot.com/2013/11/wyprawkowo-spiworek-spacerowy.html
maluchowi posłuży na długo.

Mnie zaczyna ogarniac lekkie przerażenie. jak to będzie. czy sobie poradzę z dwójką. Starszy jeszcze budzi się po nocach, zaraz dojdzie drugi pobudkowicz. Tych nocy boję się najbardziej. Boję się jak Kubus zniesie rozłąkę ze mną na kilka dni, na wyjazd do szpitala, jak przywita brata. Miliony mysli kotłują się po głowie i zwyczajnie się boję, ale musi byc dobrze :)

beata122

Re: Lutóweczki 2014

Vaiiola o to z tej drugiej strony Łodzi niestety :(

beata122

Re: Lutóweczki 2014

Ja właśnie zawsze się motam jak ktoś pyta który to miesiąc :) łatwiej mi na tygodnie odpowiedzieć :)
Gosia21 Ja też w tej ciązy późnawo wyczułam pierwsze ruchy. A niby w drugiej odczuwa się szybciej. Też się martwiłam. Okazało się, że to łożysko na przedniej ścianie powodowało że nie było czuć.
Gosiu ale jeśli się martwisz, to dla pewności możesz pójsc wczesniej na wizytę. Tak dla spokoju ducha, żeby się przekonać że wszystko jest, bo tak to się zamartwiasz tylko.
Ja zwykle czuję leżąc na plecach lub właśnie po posiłkach tak jak dziewczyny pisały.

Vaiiola jesteś z Łodzi? ja mieszkam ok 60 km od Łodzi :)

halborg Ja w pierwszej ciązy bardzo chciałam rodzić z mężem. Nie wyobrażałam sobie innej mozliwości. Niestety los wybrał inaczej. Mój mąz nie zdążył dojechać na poród, bo był tego dnia w pracy. jak dojechał było po wszystkim, bo szybko poszło . I powiem szczerze, że nie brakowało mi jego obecności. Wydaje mi się, że przy nim bym się bardziej nad sobą rozczulała i mniej skupiła się na samej akcji porodowej, dlatego teraz chyba też chce rodzić sama.

beata122

Re: Lutóweczki 2014

aldonka ja każdego dnia chodze na minimum jeden spacer, a najczęsciej nawet dwa. I to nawet szybkie. Małego biorę w wózek i sama szybkim krokiem chodzę. Muszę troche spalać te kalorie które zjadam, bo jem nie za dwóch a za dziesięciu ;) I co chwila mam ochote na frytki:/
na szczęscie przytyłam dopiero 2kg, ale jak dalej będę tak żarła to nie wiem co dalej będzie ;)

beata122

Re: Lutóweczki 2014

Dziewczyny a u mnie juz wystartował ten konkurs brzuszkowy. Zapraszam was serdecznie. bardzo bym chciała nagrodzić którąś z Was. Do wygrania nosidełka, ubranka, beciki i rózne cuda niezbędne w wyprawce noworodka. www.szczescie-mamy.blogspot.com

beata122

Re: Lutóweczki 2014

Widzę, że prawie wszystkie macie poduszki rogale, to ja też zamawiam jak tak chwalicie. Może mi trochę pomoże na ten mój kręgosłup:)

beata122

Re: Lutóweczki 2014

Ale szalejecie z zakupami :) Widać, że bardzo nie możecie się już doczekać :)
Ja już teraz, przy drugim chyba jakoś spokojniej do tego podchodzę. Powolutku coś tam zbieram. mam kołderkę, termoforek dla małego na kolki :D, i kocyk :) O i super śpiworek ostatnio sobie sprawiłam dla małego. zamiast kombinezonu jednak będziemy używać śpiworka
Dużo rzeczy mam po Kubusiu więc nie mam tak dużo rzeczy do kupowania. W zasadzie muszę kupić jeszcze łóżeczko, materac, poduszkę, kosmetyki. No i ubranka, bo po Kubusiu nie mamy takich malutkich. Wtedy dostaliśmy od kogoś, już oddaliśmy, a teraz już nie dostaniemy, więc muszę kupić jakąś pakę ubranek :)

My do szkoły rodzenia nie chodzimy. nie chodziłam ani z Kubą ani teraz. Mój mąż dużo pracuje a ja sama nie prowadzę więc nawet nie miałabym kiedy jeździć, a na miejscu niestety brak takich szkół.

Dziewczyny używacie tych poduszek, takich fasolek do spania? Gdzie kupiłyście? Będę wdzięczna za linki :) Szukam fajnej a nie drogiej najlepiej :)

beata122

Re: Lutóweczki 2014

ale wiecie co mi dokucza? Kośc ogonowa...lub coś w jej pobliżu.
Wczesniej bolała tylko podczas siedzenia, a teraz zaczyna nawet podczas chodzenia.
Od czasu do czasu bolą też kości miednicy, to wszystko się tam pewnie rozrasta i będę miała tyłek jak słoń ;)

Orientujecie się czy mogę smarować bolący kręgosłup (krzyż też mnie boli czasami)jakimiś maściami przeciwbólowymi, jeśli tak to jakimi?

beata122

Re: Lutóweczki 2014

Vaiiola ja miałam jedną z odkręcanym dnem. Co prawda z canpol babies więc nie ma porównania, ale szybko zaczęłą cieknąc spodem i przeklinałam ją strasznie:/
co do wózka to nie doradzę zbyt wiele, bo ja mam najzwyklejszy w świecie wózek bez żadnych fajerwerków. Jedyne co mega ważne, to jeśli zdecydujecie się na wózek ze skrętnymi kołami to koniecznie z możliwością blokowania ich.
annaanna84 to faktycznie duży chłopak :) U nas na połówkowym było 317g.

Mnie jeszcze skóra nie swędzi, mimo że brzuch sporawy. Smaruje oliwką, mam nadzieję zę i po tej ciązy nie nabawie się rozstępów

beata122

Re: Lutóweczki 2014

Tommee Teepee dużo osób chwali tak ogólnie. Akurat co do tych wszystkich wskaźników temperatury to ja jestem nieufna. Tak czy inaczej musisz sprawdzić sama, bo jakby nie daj Boże coś nawaliło i dałabyś zbyt ciepły pokarm to wiesz...
Miałam łyżeczki z MAm właśnie ze wskaźnikiem temperatury. Fajny bajerek, ale tylko bajerek. I tak sprawdzałam temperaturę sama. Wskaźnik wolno reagował, nie miałam czasu czekać a i stu procentowego zaufania też nie miałam.

Butelka od MAm mnie nie przekonuje. Nie wiem czemu, ale patrząc na to zdjęcie mam wrażenie, że jest kiepskiej jakości. (ps. smoczki od Mam i wkładki laktacyjne będą do wygrania w konkursie który będę niedługo organizowała na blogu. Jak i inne atrakcyjne rzeczy do wyprawki dla niemowlaka. Bedzie typowo ciązowy konkurs :))

My zdecydujemy się albo na Tommee Teepee albo na znany nam już Avent.
Avent znamy i lubimy, bo plastik, z którego jest wykonany jest solidny i wytrzymały. Wkurzało mnie w tanich butelkach, które na początku kupowaliśmy, że kilka razy wyparzyłam i albo gwint się nie chciał dokręcić albo zakręcało się krzywo i ciągle się rozlewało. Avent jest solidny i nic takiego się nie dzieje, a używamy już huuhuuu bardzo długo. Wiele razy butelka porządnie trzasnęła na podłogę bo mały upuścił i wciąz jest cała i nienaruszona.
Choć to Tomeee Teepee też mnie kusi.

beata122

Re: Lutóweczki 2014

a jak u was z energią i takimi ogólnymi chęciami do codziennych czynności?
Bo ja ostatnio dostałam takiego powera, że sama się sobie dziwie. Latam jak nakręcona, ciągle sobie wynajduje zajęcia. Dom wysprzątany na błysk, wszystko obrobione, czas na wszystko nagle znajduje. Aż sama się sobie dziwię ;)

beata122

Re: Lutóweczki 2014

A my chyba zdecydujemy się na łóżeczko turystyczne. W razie czego można spakować i w drogę.
Co do libido to moje nigdy nie było jakieś zbyt szalone. No mam z tym chyba problem...
Teraz nic się w tej kwestii nie zmieniło choć być może ostatnio zauważam delikatną poprawę.

Ja się zastanawiam czy zimą zmieszczę się w swoja kurtkę. na szczęście jest trochę większa więc być może tak. okaże się. Pod tym względem łatwiej się ciązuje latem, bo łatwiej dobrać ciuszki. .
No i muszę jakieś płaskie buty na zimę kupić, żeby się nie przewrócić z brzuchem zimą na lodzie, bo dopiero by było...
jestem
z moich cyców też już cieknie i wszystkie staniki zrobiły się za Male. Przytyłam tak ze 2 kg dopiero. Choć pewnie znowu kilogramy ruszą na sam koniec jak przy poprzedniej ciązy.

beata122

Re: Lutóweczki 2014

jestem u mnie też się robi taka łuszcząca skorupka. Przy naciśnięciu jeszcze siara nie wycieka, ale to pewnie nastąpi całkiem niedługo. Z Kubą w ciązy też mi wcześnie leciała.

annychkaz tego co wiem to możesz przewieźć również w nosidle i policja nie powinna się przyczepić, ale dowiedz się dokładnie jak to wygląda, bo pewności nie mam. Fotelik tak czy siak Ci się przyda więc lepiej kupić choćby używany. ja swój, w idealnym stanie dałam 50 zł i już trzeciemu dzieciaczkowi posłuży .
Ja już brzuszka nie ukryję :) Nawet w kurtce widać :) Cieszy mnie to ogromnie, bo z Kubusiem bardzo długo czekalam na pojawienie się brzuszka.

MalaMi2408 zgadza się. bywa, że urodzi się malutkie dzieciątko. Pisząc post pisałam o najczęstszych przypadkach czyli gdy dziecko ma powyżej 50 cm.

beata122

Re: Lutóweczki 2014

Aha. Super sprawa i ogromnie ułatwiająca życie jest niania elektroniczna. Naprawdę warto.

beata122

Re: Lutóweczki 2014

sandrus5885 Ubranka =- najlepiej kupuj na 62, bo w 56 wejdzie tylko "na chwilkę" a jak duże dziecko się urodzi to może nawet wcale nie wejdzie ;) 56 możesz kupić ze 2-3 sztuki. Bardzo wygodne są wszelkie ubranka z odpinanym dołem, żebym się nie męczyć i nie ściągać całości przy zmianie pieluchy. Myślę, że musimy kupić jakiś zimowy kombinezonik na powrót ze szpitala, bo to jednak luty. Pewnie zbyt wiele razy go nie założy co wkrótce potem przyjdzie wiosna, ale jednak przyda się:)
Fotelik samochodowy
wanienka
łóżeczko, wózek i materacyk wymieniałaś
pościel, prześcieradło - minimum 2 komplety
becik
jakiś śpiworek może się przydać
skarpeteczki, czapeczki po kąpieli, kosmetyki, łapki niedrapki (choć zwykłe skarpetki sprawują w tym celu nawet lepiej, bo lepiej się trzymają),
kocyki. Możesz kupić kołderkę do wózeczka
Okrycie kąpielowe lub ręcznik.
przewijak
Tyle co tam na szybko przyszło mi do głowy. Dopisujcie swoje pomysły :)
Na blogu będę pokazywać i opisywać elementy wyprawki także zagladajcie na www.szczescie-mamy.blogspot.com

beata122

Re: Lutóweczki 2014

Ja powolutku zbieram wyprawkę, żeby to jakoś rozłozyć finansowo. Co prawda większosć rzeczy mam po Kubusiu, ale zawsze znajdzie się coś co trzeba dokupić :)
Brzuszek też Wam niedługo pokaże, tylko muszę zrobić aktualniejsze fotki.
Sliczne macie te brzuszki :)
Pisałam Wam już, że chyba zdecydujemy się na imię - Dominik ? Raczej pozostaniemy przy tej wersji :)
A co do aktywności fizycznej to moja ogranicza się do szybkich spacerów :) Zawsze to coś :)
Pisałyście wcześniej o bezsenności. Ja akurat z tym problemów nie mam. W poprzedniej ciązy też nie miałam tej przypadłości.

beata122

Re: Lutóweczki 2014

malinka86
beata122, łożysko przodujące to nie takie, które jest umieszczone na przedniej ścianie macicy - takie łożysko to łożysko przednie; takie umiejscowienie łożyska jest prawidłowe. Łożysko przodujące natomiast to takie, które częściowo lub całkowicie zakrywa ujście macicy, uniemożliwiając poród siłami natury. Wtedy konieczne jest cesarskie cięcie. Na szczęście 95% łożysk przodujących w trakcie ciąży przemieszcza się w górę macicy, na przednią lub tylną ścianę. Piszę to, bo sama miałam z takim do czynienia - na pierwszym usg w 12 c stwierdzono u mnie łożysko przodujące (cyt.: "trofoblast pokrywa ujście macicy"), lekarz nakazał bardzo oszczędzać się. Po 8 tygodniach na ostatnim usg lekarz poinformował mnie, że łożysko przesunęło się do góry i tylko kawałek nachodzi na ujście macicy. Poczułam ulgę :) także dziewczyny z łożyskiem przodującym (nie: przednim) : nie martwcie się, głowa do góry. Jest wielka szansa, że będzie wszystko w porządku!
Pozdrowienia :)

A to przepraszam, bo byłam święcie przekonana, że łożysko przodujące i przednie to po prostu to samo :) Zerknęłam dla pewności jeszcze na wynik USG, mam przednie :)

beata122

Re: Lutóweczki 2014

Ja przytyłam 1.5kg
MalaMi2408 też mam problem z bólami głowy. Poczatkowo brałam Apap sporadycznie, przy silniejszym bólu, ale przestałam bo i tak nie pomagał:/

loli86 przodujace łożysko czyli po prostu umieszczone na przedniej ścianie macicy. Coś kojarzę, że przy przodującym są cięższe porody niż przy łożysku na tylnej ścianie, ale nie zamierzam się tym zamartwiać :)
Z poprzednim synek miałam na tylnej ścianie.

beata122

Re: Lutóweczki 2014

A u mnie chłopiec. Kolejny chłopczyk :) Lekarz stwierdził że na 1000% chłopak :)
Przyznam, że liczyłam na dziewczynkę, bo chłopiec już jest, ale grunt, że jest zdrowe :)
Wszystko jest w porządku więc trzeba tym się cieszyć. Chyba damy na imię Dominik. To taka wstępna wersja, jeszcze może ulec zmianie. Termin z Om mam na 18 luty, a z ostatniego USG na 13 luty. Zobaczymy :) Może wypadnie na Walentynki :)
Ruchy u mnie wciąż słabe, dlatego że mam przodujące łożysko, ale mimo to już mąż też wyczuł dłonią :)