askasam

Kobieta, 45 lat, Bliski Wschód:)

Ostatnie posty użytkownika
askasam

Re: Cavalier King Charles spaniel

Mało który pies da radę wytrzymać 10 godzin sam.

Co do cavaliera-po obejrzeniu filmu o cavalierach chorujących na okropną chorobe genetyczną mózgu stwierdziłysmy z córką,że jednak wybierzemy inną rasę.
Wybrałyśmy jamnika,jest z nami już półtora roku.To cudowny,spokojny pies,który sam w domu potrafi wytrzymać i 10 godzin śpiąc cały czas:)

askasam

Re: Kiedy nauczyłyście przedszkolaka czytać?

Moja córka zaczęła czytać w wieku lat 4 i 8 miesięcy.
Oczywiście wcześniej coś tam czytała globalnie,często myląc końcówki wyrazów albo je zgadując.
Ale właśnie w wieku prawie pięciu lat przeczytała szyld : profesjonalna opieka stomatologiczna.
Wcześniej bawiłyśmy się Domanem bo zauważyłam,że córka interesuje się literami i cyframi.

askasam

Re: "Mam talent" - edycja Parenting ;)

Moja 10 latka gra na skrzypcach od 6 roku życia i być może niedługo gdzieś ją usłyszycie.Ma z pewnością talent,zaczęła nawet sama komponować:)
Ma także talent narciarski.Zaczęła jeździć jako trzylatka a jako pięciolatka zjechała z Kasprowego.

askasam

Re: Oddam

Ogłoszenie już nieaktualne

askasam

Re: Oddam

Mam do oddania spodnie jeansy - 4 pary w rozmiarze 38,jedną parę spodni Tally Weil w kratkę w rozmiarze 36.Do tego sporo bluzeczek,eleganckich i na co dzień,sukienkę,krótkie spodenki,elegancki czarny błyszczący żakiet z paskiem.
Mam też trochę bluzek,bluzeczek,sweterków w rozmiarze M.
Chętnie je oddam- piszcie.

askasam

Re: Lublin i okolice

Cześć,
jestem mamą ośmiolatki z Zamościa.Córkę urodziłam w Lublinie na Jaczewskiego.I w sumie przez ponad sześć lat mieszkałam w Lublinie.Jeżdżę też z córką i ze sobą do specjalistów lubelskich.

askasam

Re: Liczne klasy w szkołach

Pani Doroto
ma pani po części rację.Z tego co wiem liczebność w klasach może ustalać samorząd,jednak jeśli chodzi o klasy 1-3 zaleca się by w klasie było 26 osób;
podstawa: Dziennik Ustaw,punkt 4 Zalecanych warunków i sposobów realizacji, zawartych w rozdziale „I Etap edukacyjny: klasy I-III Edukacja wczesnoszkolna” Załącznika nr 2 Podstawa programowa kształcenia ogólnego dla szkół podstawowych do Rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 23 grudnia 2008 r. w sprawie podstawy programowej wychowania przedszkolnego oraz kształcenia ogólnego w poszczególnych typach szkół.
Od września przyszłego roku ma wejść w życie nowelizacja ustawy o systemie oświaty,która mówi o maksymalnej liczbie dzieciaków w klasie:25.

Ja też jako dziecko chodziłam do licznej klasy i nie widzę w tym żadnych plusów.Byłam wybitnie zdolna w kilku dziedzinach,nie doczekałam się tego by nauczyciele to zauważyli;na większości przedmiotów się nudziłam bo miałam wiedzę wykraczającą poza program.
Gdyby nie prywatne zajęcia pozalekcyjne,moje umiejętności nie byłyby rozwijane i wykorzystane w klasie,do której chodziłam bo nauczyciel zwyczajnie nie miał możliwości ogarnąć tak dużą grupę i wyłowić z niej jednostki zdolne i móc z nimi pracować.
Sama jestem nauczycielem i wiem,że im mniej liczna klasa tym lepsze wyniki osiągają dzieci i tym lepiej jest się z nimi dogadać i dostrzec ich problemy.
Moja córka chodzi do 10 osobowej klasy i nie chciałaby się przenieść do liczniejszej.
Jak dla mnie klasy 25 czy 26 osobowe są i tak zbyt liczne.

askasam

Re: Królik

Mam ostatnio problem z królikiem i chętnie oddałabym go w dobre ręce.
Od niedawna mamy psa- marzenie córki.No i krolik się z nim nie dogaduje.Dla jego dobra byłoby lepiej gdyby mieszkał w domu bez innych zwierząt.
Mieszkam w lubelskiem.Jakby ktoś reflektował na dwuletniego króliczka miniaturkę w kolorze cappuccino to oddam wraz z klatką i wyposażeniem.
Królik jest nauczony załatwiać się do kuwety w klatce.

askasam

Re: Pies i dziecko - proste zasady

Witajcie
Jakiś czas temu założylam wątek o cavalierze.Córka jednak zmienila zdanie i na topie jest jamnik dlugowlosy.Sporo o nim czytałam,trochę pytałam ale mam do was pytanie.Otoż psa bierzemy z hodowli,robię to po raz pierwszy i dlatego nie wiem np jakie dokumenty hodowca ma obowiązek mi przekazac,czy psy hodowli muszabyc chipowane czy tatuowane ?

askasam

Re: Najlepsze Według Was Książki Dla Dzieci

Dla 5, 6,7 i więcej latków polecam książki Holly Webb.
Bohaterem każdej z książek jest mały kotek lub psiak i zazwyczaj dziewczynka- świeżo upieczona właścicielka.
Książki nie są długie,mają krótkie rozdziały opatrzone ilustracjami a z okładki zazwyczaj spogląda strasznie smutny z jakiegoś powodu zwierzak.Książki mówią o tym jaką odpowiedzialnością jest opieka nad zwierzakiem i jak niektórzy nie potrafią jej sprostać ale także o tym jak wielką frajdą jest wierny,kochający pies czy kot.
Polecam "Biedną,małą Lunę","samotne święta Oskara","Smyka uprowadzone szczeniaka","Ktoś ukradł Prążka".

askasam

Re: Prywatna szkoła - czy w każdej tak jest?

Witam
muszę Was poinformować,że przeforsowałam swoją opcję:).Poszłam do dyrektora,on zrobił wieelkie oczy jak dowiedział się,że rodzice wymyślili imprezę w knajpie.Ostatecznie pasowanie odbyło się w Domu Kultury,na przekąskę stojącą były ciasteczka i soki.Po imprezie błyskawicznie my rodzice to sprzątnęliśmy i już.
Znaczy,że można:)

askasam

Re: Podpaski wielorazowe

Nie używam podpasek a tamponów wielorazowych jakoś nie mogę sobie wyobrazić:)))

askasam

Re: Konkurs: "Opaska dla Małej Miss"

panterka
askasam
A tu jeszcze kilka ujęć misski:)

Córka obejrzała opaski i jest zachwycona.Ale spytała mnie dlaczego takie maluchy co prawie nie mają włosków są na zdjęciach:)Wszak opaski są do włosów.

przepraszam ale nie moge sie zgodzic ze opaski sa tylko do włosówww :zwyrazami_milosci:
A do czego jeszcze mogą być?
Nie ukrywam,że łysiutkie maluszki wyglądają słodko w opaskach ale pewnie tylko na zdjęciu.Takie coś musi być dla maluszka niezbyt wygodne i nie spełnia innej funkcji jak tylko upiększenie i tak ślicznego dzieciaka:)

askasam

Re: Konkurs: "Opaska dla Małej Miss"

A tu jeszcze kilka ujęć misski:)

Córka obejrzała opaski i jest zachwycona.Ale spytała mnie dlaczego takie maluchy co prawie nie mają włosków są na zdjęciach:)Wszak opaski są do włosów.

askasam

Re: pobieraczek.pl - płacić? ktoś miał podobnie? proszę o radę

Witam!
Jakiś czas temu dostałam takie oto wezwanie do zapłaty drogą mailową:

Dnia 03.03.2012 z komputera o adresie IP 164.126.63.234 zamówiła Pani na stronie Pobieraczek.pl naszą usługę i do dnia dzisiejszego jeszcze nie została ona należycie opłacona.

Z uwagi na to, że poprzez rejestrację na stronie zawarła Pani z nami umowę o świadczenie usług Usenet na podstawie ustawy z dnia 18 lipca 2002 roku o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. Nr 144 poz. 1204), doręczamy Pani niniejsze wezwanie do zapłaty.

Jednocześnie informujemy, iż dalszy brak uiszczenia należnej kwoty może spowodować poważne konsekwencje prawne. Następstwem wszczęcia przez nas przeciwko Pani stosownych czynności prawnych mających na celu wyegzekwowanie należności wraz z odsetkami w wysokości czterokrotności stopy procentowej kredytu lombardowego Narodowego Banku Polskiego za każdy dzień opóźnienia - będą dodatkowe koszty postępowania windykacyjnego, sądowego a następnie komorniczego.

W stosunku do osób uchylających się od terminowej zapłaty możliwe są następujące kroki prawne:
- przekazanie sprawy profesjonalnej firmie windykacyjnej,
- przekazanie sprawy profesjonalnej kancelarii prawnej,
- postępowanie sądowe,
- komornicza egzekucja należności,
- Wpis do Rejestru Dłużników Niewypłacalnych, który wiązać się może m.in. z odmową udzielenia kredytu lub leasingu a nawet całkowitą utratą wiarygodności w kontaktach handlowych.

Jednocześnie pragniemy przypomnieć, iż świadczenie Usług Usenet w ramach Bezpłatnego Testowania powoduje obciążenie zasobów wykorzystywanych, w szczególności infrastruktury dostawcy sieci Usenet. Nieuzasadnione obciążenie Zasobów Angażowanych, w szczególności poprzez niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania stanowi szkodę wyrządzoną Usługodawcy i podlega karze umownej w wysokości stanowiącej wyrażoną w złotych polskich, równowartość 100 dolarów amerykańskich, wraz z odsetkami w wysokości czterokrotności stopy procentowej kredytu lombardowego Narodowego Banku Polskiego.

W związku z tym wzywamy Panią do dobrowolnej zapłaty należnej kwoty w wysokości 94,80 PLN w ciągu 5 dni od dnia otrzymania niniejszej wiadomości. Istnieją dwa sposoby opłacenia należności:

1. Poprzez usługę Dotpay dostępną pod następującym adresem: https://ssl.dotpay.pl/?pid=CY12NK198LUZH4ZQNER4R48HRUHYK9EZ
Prosimy postępować zgodnie z instrukcją wyświetlaną na ekranie oraz podanie adresu email użytego przy rejestracji w serwisie Pobieraczek.pl.

2. Poprzez przelew bankowy na następujące dane:
Nazwa odbiorcy: Eller Service S.C.
Numer rachunku: 19 1750 1325 0000 0000 1305 6811
Tytuł przelewu: Pobieraczek5 - askasam@o2.pl
Gotowy blankiet wpłaty możecie Państwo wygenerować pod adresem http://www.pobieraczek.pl/przelew.php?eml=iIF0giqmfOhlcvHaqQ%3D%3D

W razie pytań prosimy o kontakt z biurem obsługi klienta pod adresem bok@pobieraczek.pl

Z poważaniem,
Zespół Pobieraczek.pl

Najbardziej rozwaliła mnie ta "kara umowna" i wysokośc odsetek:) Płacić nie zamierzam:)

askasam

Re: Lubię siebie :)

Hejka!

Lubię w sobie oczy,usta,nogi,ręce i dłonie a także piersi i brzuch.No i mój wzrost:).
Lubię to,że jestem stanowcza,że dotrzymuję słowa, nie strzelam "focha" i umiem wybaczać:).

askasam

Re: Śmieszne sytuacje/powiedzenia

Wczoraj córka opowiadała mi o kolegach z klasy.Stwierdziła,że dwóch chyba się w niej zakochało:).Ale ona ich nie kocha.Powiedziała,że woli starszych.A na końcu stwierdziła"
"Bo wiesz,ja to jestem suczka na chłopaków".Zbaraniałam i pytam: "Słucham? Co jesteś??"
"Nooo,bo wiesz,jak są psy na baby to ja jestem suczka na chłopaków".

askasam

Re: 40-godzinne pensum dla nauczycieli - to dobrze?

Agusia- ja nie miałam ostatnio żadnego dnia wolnego.Teoretycznie.Bo często jest tak,że po trzech godzinach uczniowie z ULO po prostu zmywają się z lekcji.Oni nie mają obowiązku uczeszczać.Mają obowiązek jedynie zdać egzamin na koniec semestru.Więc ja też np po trzech godzinach mogę iść do domu.A mam płacone za tyle godzin ile mam w planie:)

Tak się zastanawiam- czy któraś z nauczycielek przyzna się ile zarabia? Bo po kilkunastu latach pracy mam wrażenie,że to temat okropnie drażliwy:)Kilka moich kumpelek otwarcie powiedziało mi ile zarabiają.Inne trzymają to w wielkiej tajemnicy:)Ciekawe czemu?

askasam

Re: 40-godzinne pensum dla nauczycieli - to dobrze?

Oczywiście.Tylko za godziny pracy w szkole.
A ile Ty zarabiasz?:)

Aha- zapomniałam dodać- pracuję też w weekendy w liceum uzupełniającym.Pod koniec semestru jest egzamin z mojego przedmiotu.Za taki egzamin dostaję ok. 800zł dodatkowo.

askasam

Re: 40-godzinne pensum dla nauczycieli - to dobrze?

Tinko - a propos tej podwyżki- 1 zł
pracuję już naście lat w zawodzie i nie dostałam takiej podwyżki.A Ty?
Może warto by przyznać się ile zarabia nauczyciel? Moja koleżanka( ta,która twierdzi,że za tyle godzin pracy nigdzie indziej tyle nie zarobi) zarabia (bez dodatku wiejskiego,motywacyjnego i wychowawczego) 3200 brutto.Pracuje 16 godzin tygodniowo.W jakim zawodzie można tyle zarobić za 16 godzin?
Ja w prywatnym liceum zarabiam 25 zł za godzinę.A Wy ile zarabiacie?

askasam

Re: 40-godzinne pensum dla nauczycieli - to dobrze?

Iszmaona- ja jestem nauczycielem i absolutnie się z Tobą zgadzam.
Jakiś czas temu chciałam usilnie zmienić zawód ( i nadal chcę:)).Rozmawiałam z koleżanką z pracy,która stwierdziła,że chwilami ma dość atmosfery w szkole ale jak sobie obliczyła- za taką ilość godzin pracy ona NIGDZIE tyle nie zarobi.Dobra,możemy sobie gadać ile to nauczyciel czasu spędza w domu przy pracy ale: w wielu zawodach tak jest i nikt tak jak nauczyciele nie marudzi.Są tacy co rzetelnie przykładają się do pracy,przygotowują się w domu,sprawdzają tony zeszytów,sprawdzianów i testów a są i tacy co ROK potrafią sprawdzać zeszyty ćwiczeń,nigdy na czas nie przygotują sprawdzianów,notorycznie nie wpisują tematów do dzienników ( za co dostaje się wychowawcy od dyrektora) i zmywają się wcześniej ze wszelkich zebrań albo w ogóle nie przychodzą.I co? Pracują po dwadzieścia parę lat,nikt zwalniać ich nie zamierza.

askasam

Re: Cavalier King Charles spaniel

Mosiu - ten program jest ulubionym mojej córki.Nazywa się chyba przewodnik po rasach psów i często go razem oglądamy.Chodzi mi jednak o porady właścicieli psiaków a i sama mam parę pytań do takowych.
Aneczko- moja córka znalazła jakąś taką stronkę ale tam głównie było o hodowlach i charakterze psa.

askasam

Cavalier King Charles spaniel

Witajcie
Moja córka od roku marzy o psiaku.Obie wybierałyśmy starannie rasę- moim warunkiem było by piesek był nieduży bo chcemy go wszędzie ze sobą zabierać,nie trzeba było go strzyc no i żeby akceptował dzieci i obcych.
Moja córka zakochała się w Cavalierze.Sporo o nim czytałam ale mam pytania do tych co mają takiego psiaka albo takowego znają.

Na co trzeba zwrócić uwagę przy kupnie prócz problemów z sercem? Myślałam o suczce- jakoś wydają mi się spokojniejsze i bardziej przywiązane.Czy może się mylę w kwestii tej rasy?Czy znacie jakieś sprawdzone hodowle?
Jak ten psiak zachowuje się w domu gdy przez parę godzin zostanie sam?Czym najlepiej go karmić? Czy ma jakieś problemy żołądkowe?Czy prowadzony bez smyczy rwie jak szalony przed siebie czy raczej ma tendencję do trzymania się przy nodze?Chodzi mi o to czy łatwo daje się tego nauczyć?Czy może być wyprowadzany przez ośmiolatkę?

askasam

Re: Prywatna szkoła - czy w każdej tak jest?

No a ja usłyszałam od dyrektora,że pieniądze w całości przeznaczane są na pensję dla nauczycieli w czasie wakacji.
Wyposażenie klasy sfinansowali rodzice.

askasam

Re: Czy rozmawiacie z córkami o miesiączce?

Witam
Moja córka jest siedmiolatką i nie wie jeszcze o miesiączce.Ostatnio nabawiła się traumy- porządnie rozwaliła sobie stopę na plaży- krew ,było szycie.
Jak sobie ją przypomnę- prawie mdlejącą na widok krwi to przyznam,że nie wiem ja zacząć rozmowę.
Wiem,że warto by już jej powiedzieć.Przyznam,że widuje tampony w łazience ale jeszcze nie spytała do czego służą:)
Do tego moja córka ostatnio "nie chce dorosnąć"- twierdzi,że bycie dorosłym nie jest fajne bo trzeba pracować,nie ma się dużo wolnego.Tłumaczę jej,że coś za coś i wyliczam rzeczy,które można robić jak się jest dorosłym.Myślę,że gdy jej powiem o tym,że może boleć ją brzuch,będzie przez kilka dni lecieć jej krew to może to spotęgować niechęć do dorastania.

askasam

Re: Prywatna szkoła - czy w każdej tak jest?

Wiesz,ja cały czas myślę nad przeniesieniem córki.No i dlatego chętnie poczytam jak jest w smart school:).Nauczycielka córki powiedziała mi,że zna sporo dzieci,które poszły do smart(uczyła wcześniej w słoneczku)i że jak to określiła "nie są to jakieś wybitne dzieci.".Przyznam,że klasie córki też jest jeden chłopaczek,który czyta i pisze.Ale mi już nawet nie o to chodzi.Czy u Ciebie rodzice też narzucają nauczycielce metody nauki,czy chcą o wszystkim decydować bo płacą?
Alternatywą dla mnie jest jeszcze katolicki społeczniak.Czy coś wiesz o tej szkole?

askasam

Re: Prywatna szkoła - czy w każdej tak jest?

Hej Borys! Ja płaciłam prawie tysiąc złotych wpisowego,które jak się dowiedziałam w całości jest przeznaczane na pensje dla nauczycieli podczas wakacji.
A Ty pewnie posłałaś dziecko do smart school?:)
A czym się zszokowałaś na zebraniu?

askasam

Re: Prywatna szkoła - czy w każdej tak jest?

Andziu- bo ta szkoła gwarantuje mi ( w statucie) indywidualną pracę z dzieckiem zdolnym.Moje dziecko jest zdolne,ma wiedzę i umiejętności 10 latka.Zależało mi na tym by jej umiejętności były rozwijane.Wiadomo jak jest szkołach państwowych: przynajmniej u mnie w mieście- są to wielkie molochy,klasy są 30 osobowe a w takiej nawet najlepszy nauczyciel niewiele zrobi,nie mówiąc o pracy z dzieckiem zdolnym.Poza tym szkoła jest na trzecim miejscu w województwie pod względem zdawalności egzaminów gimnazjalnych i maturalnych no i generalnie poziom nauczania jest wysoki.Do tego klasy są 10 osobowe a szkoła podstawowa malutka i wszyscy się znają.

askasam

Re: Parenting się spotyka :)

Hejka! Ostatnio baardzo zaniedbałam moje ulubione forum.Fajnie sobie poczytać o Waszych spotkaniach.Widzę na zdjeciach,że dzieciaczki w podobnym wieku.Kurczę ja też bym chętnie spotkała się z kobitkami z Zamościa czy okolic:)
Pozdrawiam:)

askasam

Prywatna szkoła - czy w każdej tak jest?

Witajcie!
Moja córka zaczęła naukę w prywatnej szkole.Byłam przygotowana na płacenie niemałego czesnego. Nie byłam natomiast przygotowana na zbiórkę kasy na odremontowanie klasy,dokupienie pomocy naukowych i wyposażenia.A tu na rozpoczęciu roku jedna z mam- aktywistek rzuciła hasło,że składamy się na rolety,odmalowanie sali i takie tam.I że ona już kupiła np tablice korkowe i mamy się zrzucić.Stwierdziłam,że to chyba leży w gestii dyrekcji i że szkoła na działa pierwszy rok więc jakies wyposażenie powinna posiadać.Okazało się,że nauczycielka,które zajmowała tą salę odeszła z wielkim hukiem zabierając pomoce naukowe i wyposażenie bo" były to rzeczy na które składali się rodzice".
Po dwóch tygodniach stwierdziłam,że trudno,zrzucę się,w końcu moje dziecko będzie w tej klasie najbliższe trzy lata i tak samo jak inne dzieci będzie ze wszystkiego korzystać.Ale zamierzam też porozmawiać na ten temat z dyrekcją- w końcu czesne powinno być na takie rzeczy wydawane a poza tym remontu nie robi się w roku szkolnym.

Widzę z jakimi dziećmi ma do czynienia moja córka: jest ich dziewięcioro a te,które zaobserwowałam to rozpuszczone potworki bogatych rodziców,które nie pracują w domu,nie są nauczone zachowania na lekcji i generalnie nie są wychowane.
Moja córka nie ma wszystkiego czego by chciała- musi umieć wybierać rzeczy ważniejsze od mnie ważnych,mniej przydatnych,potrzebnych choć moja sytuacja finansowa nie jest kiepska i na wiele mnie stać.Ale to jest element wychowania,dla mnie bardzo ważny- docenienie pracy innych i mądre rozporządzanie owocami tej pracy.Często jej mówię o tym,że wiele dzieci ma gorzej,muszą pracować,żeby mieć co jeść,ich rodziców nie stać na podręczniki szkolne i że np 100 zł,które dostanie od babci to dużo pieniędzy i trzeba pomyśleć,żeby je mądrze wydać.

Ale do rzeczy: parę dni temu zorganizowano zebranie na temat uroczystości pasowania na pierwszaka.Była rozmowa na temat drobnych słodkich upominków,strojów,w których dzieci będą występować i reprezentować szkołe przez najbliższe trzy lata.No i rzecz dla mnie szokująca: padła propozycja zorganizowania słodkiego poczęstunku w...wykwintnej restauracji.Oczywiście zaprotestowałam,to w końcu tylko pasowanie nie wesele,powinno odbyć się w klasach.Ale wszyscy zadecydowali już za mnie,że tak będzie lepiej.
Jestem zszokowana bo według mnie to przegięcie,przecież szkoła ma też wychowywać a jak do tego się ma organizowanie fety w knajpie?
Pewnie jest też grupka rodziców,których nie stać zwyczajnie na takie wymysły ale sądzę,że czują się po prostu zaszantażowani przez tych bogatszych.
Zamierzam porozmawiać jutro jeszcze z dyrektorem,choć znajoma,która miała tam dziecko uswiadamia mnie,że w takich szkołach,za takie pieniądze o większosci sprawach decydują rodzice.
Wiem jedno- moje dziecko nie weźmie udziału w imprezie w restauracji- i już wytłumaczyłam jej dlaczego.
Dwa dni temu dzwoniła do mnie mama- aktywistka z propozycją by zrzucić się na prezent dla chłopca,który zaprosił cała klasę na swoje urodziny no "bo co można kupić dziecku z 40-50 zł?"Zrzutka jest po 40 zł- czyli dziecko dostanie prezent za blisko 400 złna swoje siódme urodziny! Ja już zakupiłam z córką prezent za 50 zł i uważam,że to w zupełności wystarczy.

Mało tego,jestem tak wściekła na pustotę rodziców,że noszę się z zamiarem przeniesienia córki do innej,prywatnej szkoły.Nie wiem tylko czy nie wpadne z deszczu pod rynnę?

Wczoraj rozmawiałam z wychowawczynią bo stwierdziłam,że może najpierw zacząc od niższej instancji.Wychowawczyni zgodziła się ze mną,że przegięciem jest organizacja imprezy dla siedmiolatków w restauracji i zapytała mnie dlaczego nie poruszyłam tego tematu na zebraniu? No cóż- ja się tylko nie zgodziłam na imprezę w lokalu ale ja nie będę rodzicom tłumaczyć jak mają wychowywać dzieci bo to nie moja sprawa.

Co byście zrobili w mojej sytuacji? Czy jest sens rozmowy z dyrekcją?Czy we wszystkich prywatnych szkołach rządzą ograniczeni społecznie i mentalnie bogaci rodzice?