AsienkaPL

Kobieta, 36 lat, Stary Toruń

O SOBIE:

Pasjonatka piękna, a na co dzień zwykła matka!

Ostatnie posty użytkownika
AsienkaPL

Re: Test konsumencki Pyramidonki

Kilka dni temu nasz ulubiony kurier dostarczył nam dwa preparaty lecznicze do testowania. Był to Piramidonek Zatkany Nosek i Drogi Oddechowe oraz Piramidonek Gardełko. Leki w głównej mierze są na bazie składników naturalnych np. miodu, ekstraktu z bzu czarnego czy też tymianku. Bardzo często tego typu leki przyjmujemy w trakcie przeziębienia. Tym razem kilka dni temu leczyłam swojego pierworodnego zarówno karmelkami do ssania jak i syropkiem Piramidonek. Jaki skutek? Dzisiaj z uśmiechem poszedł do przedszkola. Jeśli chodzi o sprawę leków to mój synek bywa dość wybredny. Lek musi smakować,a Piramidonek zasmakował mojemu chorowitkowi. Nie było problemu z zażywaniem zarówno syropku jak i pastylek. Najbardziej polubił waniliowo karmelowo-karmelowo-mleczny smak pastylek, które to w pewnej chwili traktował jak cukierki i byłam zmuszona schować w bezpiecznym miejscu lek. Preparaty Piramidonek z pewnością polecamy rodzicom i dzieciom. Doskonale dbają o zdrowie dziecka i przynoszą naturalną ulgę w trakcie chorowania. Stosowaliśmy już kilka substytutów Piramidonka, lecz on dla nas jest najlepszy. Po pierwsze naturalny i bezpieczny, po drugie szybko leczy dziecko i łagodzi objawy choroby. Idealny na przeziębienia i jesienne przesilenie. Z Piramidonkiem jesień jak i zima nam nie straszna.
Serdecznie polecamy.

AsienkaPL

Re: Konkurs "My się zimy nie boimy"

Jestem mamą, która debiutowała w roli rodzica zimową porą. Doskonale pamiętam tą zimę w 2010 roku, gdy to mróz dochodził do -30 stopni. Oczywiście w tym czasie nie wychodziliśmy na dwór, a gdy debiutowaliśmy na pierwszym spacerku bardzo się denerwowałam Do końca nie byłam pewna czy ubrałam mojego synka stosownie do aury. Oczywiście mieliśmy ciepły kombinezon, czapeczkę czy puchaty kocyk. Dwa lata później wybraliśmy się pierwszy raz na sanki, w tym przypadku chodziło o to, aby ubranko dziecka było wygodne i komfortowe. Pamiętam,że mieliśmy wtedy dwuczęściowy kombinezon: spodnie na szelkach i ciepłą kurteczkę z kapturem.
Takie oto nasze rewolucje "ubrankowe", lecz wgłębiając się w temat staram się, aby ubierać smyka na przysłowiową cebulkę. Nie za ciepło, aby maluch nie spocił się podczas aktywnej zabawy na śniegu. Oczywiście pewne przymioty są zawsze obecne. Ciepła i co istotne dobrze dobrana rozmiarowo czapką, która obowiązkowo przykrywa uszy malca. Pamiętam także o szaliku oraz rękawiczkach które zazwyczaj zawieszone są na sznurkach. To bardzo praktyczne rozwiązanie i jestem jego wierną fanką. Buty powinny się charakteryzować lekkością, termoizolacją i wygodą. Istotna staje się także antypoślizgowa podeszwa. Pod kurteczką synka można odnaleźć bluzę czy sweterek oraz obowiązkowo ciepłe i kolorowe rajstopki.
Zawsze należy pamiętać,że inaczej ubiera się niemowlaka w wózku oraz aktywnego przedszkolaka. Dziecko leży lub siedzi w wózku, dlatego też potrzebuje dodatkowej warstwy ubranka i kocyka do przykrycia. Przedszkolak musi być ubrany wygodnie. Puchowym kombinezonom mówimy zdecydowane nie. Wolimy przewiewne, lecz ciepłe kurteczki i spodnie typowe do zabaw na śniegu.
Już piąty rok przygotowuje mojego synka do zimy, lecz zawsze pamiętam o tej pierwszej wspólnej zimie i narodzinach w styczniową mroźną noc.

AsienkaPL

Re: Konkurs "Bezpieczny bo widoczny"

Uwielbiam chodzić na rodzinne spacery, naszym ulubionym miejscem na takie wypady jest miejski parki, na który trzeba dojechać autem, a następnie przejść kilka uliczek. Zawsze twierdziłam,iż takie spacery to doskonały pretekst do nauki. Mój synek to już przedszkolak, więc nie obca jest mu podstawowa wiedza o zasadach bezpieczeństwa, Już jako trzylatek miał niezły komplet książeczek o bezpiecznych zabawach oraz o niebezpiecznych sytuacjach. Bardzo często rozmawiamy z synkiem o przykładowych niebezpiecznych zdarzeniach. Wiem już,że przedszkole doskonale uzupełniło jego wiedzę. Dla nas bezpieczeństwo dla dziecka to dobry i atestowany fotelik do auta. Nie oszczędzaliśmy na nim i korzystamy z niego kolejny już rok. Z przedszkola wracamy często pieszo i zawsze pamiętamy o odblaskach. Mój synek na odblaskowy plecaczek, elementy odblasku na kurteczce oraz na bucikach. Natomiast ja mam mega modną kamizelkę odblaskową zakupioną przez mojego kochanego męża. Jeśli chodzi o tatusia to bawi się z latoroślą autkami przeplatając elementy wiedzy o bezpieczeństwie. Latem, gdy dużo jezdzimy rowerem, na naszych głowach naszych wesołe kaski się mieszczą. Zawsze pamiętamy, aby przechodzić na pasach oraz na specjalnych miejscach tylko dla pieszych. Wtedy omijamy ścieżki rowerowe, aby przypadkowo nie zderzyć się z jakimś rowerem. Synek zawsze trzyma rodziców za rączkę i bardzo ostrożnie przechodzi przez ulicę. Myślę, że bezpieczeństwo naszych dzieci zależy od nas oraz od naszego zachowania. Zawsze należy pamiętać,że to my rodzice dajemy dobry przykład naszemu potomstwu.

AsienkaPL

Re: Konkurs "Klinika dla pluszaków"

Jestem mamą pewnego uśmiechniętego pięciolatka i pragnę opowiedzieć Wam czy dla mnie jest przymiotnik IDEALNY w słowie LEKARZ. Jako mama ciągle poszukuje doskonałego lekarza dla mojego smyka.Wielu z nich nie budziło mojego zaufania i ciągle przepisywało niepotrzebne leki których zakup tylko wzbogacał ogromne koncerny farmaceutyczne. Ciągle zastanawiałam się czym tkwi charakterystyka idealnego pediatry dla dziecko. Dla mnie to osoba posiadająca szeroką wiedzę, którą to na co dzień potrafi trafnie wykorzystać. Taka osoba powinna zawsze wysłuchać rodziców oraz dziecko i nigdy nie bagatelizować konkretnych objawów czy zmian.Dzięki temu wzbudza on zaufanie rodziców, a oni są nieco spokojniejsi o jego zdrowie. Otwarcie rozmawia z rodzicami o problemach zdrowotnych dziecka wyjaśniając wszystko jasno i przejrzyście. Idealny lekarza charakteryzuje się sporą dozą empatii, sympatycznego podejścia do drugiego człowieka czy dozą humoru na poprawę nastroju. Idealny lekarz wykonuje swój zawód z powołania, pasji i miłości do dzieci. Powinien mieć dobry kontakt z dziećmi i odnaleźć chwile, aby z nimi radośnie porozmawiać. Dobrze gdy to z lekarzem mamy kontakt 24 godziny na dobę, gdyż to choroba nie wybiera a zazwyczaj zaczyna się niespodziewanie. Warto pierwsze objawy na bieżąco konsultować, aby szybko pomóc naszemu dziecku. Mój synek Ksawery podpowiada mi jeszcze,że idealny lekarza powinien posiadać na swoim biurku całą masę naklejek. Tak mój synek to wielki pasjonat naklejek.

AsienkaPL

Re: Konkurs "Pomocne literki"

Brama do literek oraz czytania stoi przed synkiem otworem. Przyjaźń z książką towarzyszy malcowi już od czasów prenatalnych, gdyż to moją najwierniejszą przyjaciółką stała się właśnie dobra książka zarówno czytywana na tarasie jak i na Patologii Ciąży.
Ksawery obecnie ma niemal pięć lat i powiem szczerze bardzo zainteresował się poznawaniem literek jak i możnością czytania. Coraz częściej podczas wieczornego czytania pyta mnie: Co to za literka?
Na naukę czytania najlepsza jest książka, kolorowa i z dużymi literami. Ona właśnie zaprasza Ksawusia do zaczytania i przenosimy się wspólnie w Zaczarowany Świat Literek.
Polecić mogę z pewnością SMACZNY ELEMENTARZ CECYLKI KNEDELEK czy SŁOWNIK ORTOGRAFICZNY CECYLKI KNEDELEK . To ciekawa szata graficzna z dużą dozą humoru oraz z walorami edukacyjnymi potwierdzającymi tezę iż nauce może towarzyszyć zabawa i dobry humor.
Kolejną propozycją to seria malutkich książeczek TO JA CI POCZYTAM MAMO. To proste i krótkie zdania (duże czarne litery na białym tle) odzwierciedlające sytuacje umieszczoną na stronie.
Jeśli chodzi o dokładne poznawanie literek to polecić mogą nasze tegoroczne odkrycie czyli MAM OKO NA LITERY. Każda strona tej fantastycznej książeczki to kolejna litera alfabetu i możność odkrycia na ilustracji przedmiotu, osoby czy miejsca dokładnie na tą właśnie literę. Uwagą! Można się bawić również w języku angielskim.
To właśnie nasi przyjaciele podczas pierwszej edukacji i radosnej wędrówce po Zaczarowanym Świecie Literek.
Polecamy ich Waszej uwadze...

AsienkaPL

Re: Konkurs "Dzień Matki z byDziubeka"

Mój wymarzony Dzień Mamy urzeczywistnił się pewnego słonecznego popołudnia. Był wtedy upalny majowy dzień (26.05.2009 r.) , a ja wracając z pracy wstąpiłam do apteki po test ciążowy. Miałam wykonać go następnego dnia rano, lecz moja ciekawość była o wiele silniejsza. Gdy tylko przestąpiłam próg domu szybko pobiegłam do łazienki. Przeczuwałam,że wynik okaże się nieczytelny, gdyż nie postępowałam wg. dołączonej instrukcji. Wielką niespodzianką stała się parka czerwono-rózowym paseczków, które to stanowiły preludium pojawienia się szczęśliwego bociana w naszym życiu. Gdy tylko mąż wrócił z pracy, wygadałam mu wszystko i razem oczekiwaliśmy pierwszych objawów ciąży. Mój synek Ksawery pojawił się na świecie dokładnie 17 stycznia 2010 roku i stał się najpiękniejszym prezentem od życia.

AsienkaPL

Re: Konkurs Króliczkowy

Przedstawiam Państwu Królika Kiciusia oraz jego przyjaciela Ksawusia (4,5 lat).
Synek wykonał portret swojego ulubionego pluszaka na tle wiosennej łąki w blasku słońca. Kicuś zbierał piękne kwiaty, podobno dla mamy Ksawusia.

Ps. Proszę otworzyć miniaturkę zdjęcia.

AsienkaPL

Re: Konkurs "Zasmakuj w owocowych herbatkach"

W moim herbacianym ogrodzie na dobre rozgościła się malina, dereń, dzika róża oraz aronia. One właśnie pomieszkują mój niewielki przydomowy ogródek i z nich czerpie to co najlepsze. Pragnę aby w owocowych herbatkach odnaleźć letnie wspomnienie i doskonały aromat owoców. Marzę o połączeniu słodkich owoców wraz z aromatycznymi przyprawami np. kardamonem, cynamonem czy imbirem. Ciekawym zestawieniem jest na pewno gruszka z kardamonem czy tradycyjny miks jabłka z cynamonem. Takie oto zestawienia doskonale rozgrzewają nasze organizmy i chronią je przed infekcjami. Wspomnienie lata to smak śródziemnomorskich a jak zdrowych fig. One właśnie dobroczynnie działają nam nasz organizm, a smakują wybornie. W filiżance herbaty pragnę odnaleźć chwile relaksu i zapomnienia z książką na moim ulubionym fotelu. Pragnę zaczytać się, pijąc najpierw herbatkę aroniową,następnie malinową, aby zakończyć książkowe tet a te smakiem dzikiej róży co pachnie i smakuje wyśmienicie. To mój przepis na leniwe popołudnie, gdy to synek wybierze się na spacer z tatusiem.

AsienkaPL

Re: Konkurs: "Jesienne arcydzieło"

Witam!
Oto dzieło naszego przedszkolaka, czteroletniego Ksawerego. Wykonywaliśmy je trzy dni. Najpierw mały artysta pomalował tło, dzień później powstały puchowe chmurki, plastelinowe gorące słońce oraz przygotowane zostały liście na kolaż. Kolejny dzień to tworzenie pni drzew, kolorowych koron z farbek i patyczków, doklejenie liściastych koron oraz małe krzaczki wrzosów.
Powstał piękny jesienny las.

No cóż arcydzieło potrzebuje czasu.

AsienkaPL

Re: Konkurs: "Laszlo boi się ciemności"

Nasz synek, to wesoły przedszkolak który to jak Laszlo boi się nieco ciemności. Oswajamy się z ciemnością w półmroku, gdy to wieczorem mama lub tata zasiadają z synkiem wraz z bajkową opowieścią.

Idealny moment na bycie razem!

Idealny na oswajanie ciemności!

AsienkaPL

Re: Konkurs "Pora na pomidora"

WARZYWNE PLACUSZKI

Składniki:
- 1 kabaczek,
- 1 mała dynia,
- 2 marchewki,
- szczypiorek lub biała cebula,
- 150 gram mąki np. kukurydzianej,
- 2 jajka,
- odrobinę sosu sojowego,
- 3 łyżki klarowanego masła.

Składniki:
Miksuje warzywa po czym dodaje mąkę, jajka, sos oraz przyprawy. Postępuje podobnie jak z plackami ziemniaczanymi. Powstałą masę małymi kupkami wkładam na rozgrzane masła i smażę do momentu zarumienienia się

To obiadowy przysmak synka!

AsienkaPL

Re: Konkurs "Pora na pomidora"

LETNIE PACIATUCHY

Składniki:
- 1 średnia cukinia,
- 2 pomidory,
- 3 łyżeczki masła klarowanego,
- przyprawy (czosnek, kurkuma, rozmaryn).

Składniki:

Cukinie dokładnie myjemy i kroimy w drobną kostkę, następnie doprawiamy ją czosnkiem, kurkumą oraz rozmarynem. Podsmażamy cukinie na maśle. Smażone i obrane pomidory kroimy w kostkę i dodajemy do cukinii. Wszystko dokładnie mieszamy.

Synkowi najlepiej smakują podane z ryżem lub kaszą.

AsienkaPL

Re: Konkurs "Pora na pomidora"

KINDER POMIDOREK

Składniki:
- 2 średnie pomidory,
- 200 gram twarogu,
- 120 gram jogurtu naturalnego lub kefiru,
- mieszanka ugotowanych warzyw(w zależności od własnych gustów).
- przyprawy do smaku (sól, pieprz, czosnek).

Przygotowanie:
Pomidory umyć, odciąć górną część warzywa, a następnie dokładnie wydrążyć. Zmieszać twaróg, jogurt oraz ugotowane warzywa i doprawić delikatnie do smaku. Powstałym farszem wypełnić pomidory, a następnie przykryć sałatkę górną częścią pomidory.

Potrawa ta doskonale sprawdza się na przyjęciach dla dzieci.

AsienkaPL

Re: Konkurs "Pora na pomidora"

JARSKIE KOTLETY

Składniki:
- 1 średni kalafior,
- 200 gram posiekanych orzechów (najlepiej włoskich),
- 1,5 szklanki bułki tartej,
- 2 jajka,
- olej rzepakowy do smażenia,
- gałka muszkatołowa,
- sól, pieprz do smaku.

Przygotowanie:
Kalafior dzielę na różyczki i gotuje do miękkości w osolonej wodzie. Warzywo rozgniatam widelcem, dodaje jajka oraz orzechy. Na koniec do wszystkich składników dodaję bułkę tartą. Doprawiam delikatnie do smaku. Formuje zgrabne kotlety i smażę je na tłuszczu.

Mój synek krzywi się na widok kalafiory, lecz pod postacią pysznego kotlecika chętnie go na obiad pałaszuje.

AsienkaPL

Re: Konkurs "Pora na pomidora"

STATECZKI SYNUSIA

Składniki:
- 5 papryk ( żółte, czerwone),
- 1 średnie jabłko,
- 3 łyżki kukurydzy prosto z puszki,
- 1 por,
- 3 pomidory,
- 4 rzodkiewki,
- 4 łyżki jogurtu naturalnego.

Przygotowanie:
Papryki należy dokładnie umyć, przekroić wzdłuż oraz dokładnie wydrążyć. Jabłko myjemy, a następnie trzemy je na tarce. Por oraz rzodkiewki drobno kroimy. Jabłko,rzodkiewkę, pomidor oraz kukurydzę łącze z porem. Napełniam połówki papryki powstałą sałatką po czym polewam je jogurtem.

AsienkaPL

Re: Konkurs "Pora na pomidora"

NADZIANE POMIDORKI

Składniki:
- 5 dużych pomidorów,
- 4 ugotowane ziemniaki,
- 125 ml kefiru,
- 150 gram szpinaku,
- 3 łyżki koncentratu pomidorowego,
- posiekana natka pietruszki.

Przygotowanie:
Zmiksować ziemniaki wraz kefirem, następnie podzielić mieszankę na trzy części. Do jednej dodajemy koncentrat, a do drugiej pyszny szpinak. Pomidory myjemy, przekrajamy na pół i wydrążamy oraz posypujemy natką pietruszki. Do naszym pomidorków dodajemy nadzienie raz białe, innym czerwone czy zielone. Pomidory wkładamy do żaroodpornego naczynia i wstawiamy na ok. 15 minut.

Idealne danie na zdrowy obiad!

AsienkaPL

Re: Konkurs "Pora na pomidora"

BANANY POD BIAŁĄ KOŁDERKĄ

Składniki:
- 5 bananów,
- 450 gram białego twarożku,
- 150 ml naturalnego jogurtu,
- 2 łyżki miodu,
- mieszanka bakalii (rodzinki, orzechy, figi, morele itp.).

Miksuje twarożek, jogurt oraz miód, a banany obieram i przekrajam na połówki, na wierzch kładę masę, a następnie dodaje do niej mieszankę ulubionych bakalii.

To ulubiony deser mojego przedszkola, przepyszny i zdrowy!

AsienkaPL

Re: Konkurs "Pora na pomidora"

NADZIANE JABŁUSZKA
Składniki:
- 5 dużych jabłek,
- 3 łyżki rodzynek,
- 5 łyżek posiekanych orzechów,
- 5 łyżek śmietany,
- 2 łyżki płynnego miodu,
- 1 łyżeczka brązowego cukru,
- skórka z cytryny,
- pół łyżeczki masła.

Przygotowanie:
Jabłka należy wydrążyć. Wymieszać bakalie, śmietanę, miód oraz skórkę. Powstałym nadzieniem należy wypełnić jabłka, położyć na nie odrobinę masła i posypać brązowym cukrem. Następnie jabłka wkładamy do żaroodpornego naczynia i zapiekamy ok. 15 minut.

Idealny deser, zwłaszcza w zimowe wieczory, pełne mrozu i chłodu.

AsienkaPL

Re: Wzmacniaj odporność swojego dziecka i wygrywaj nagrody!

RAPORT KOŃCOWY - BIOVILON suplement diety

Mój synek Ksawery od trzech miesięcy testuje nowy suplement diety o nazwie Biovilon. Dzięki uprzejmości zarówno Producentów, jak i Redakcji Parenting.pl mieliśmy to szczęście, iż zakwalifikowaliśmy się do dwuetapowej akcji ,która miała na celu wzmocnienie odporności u małych dzieci.

Synek przyjmował syropek na łyżeczce raz dziennie. Zarówno smak jak i zapach spodobał się smykowi oraz chętnie połykał wyznaczone 5 ml.

Jako mama cenię Biovilon za bogaty skład, przystępną ulotkę i oczywiście plastikowe opakowanie.

W trakcie przyjmowania syropku maluch nie miewał żadnych dolegliwości, katarku czy kaszelku. Codziennie chadzał do przedszkola, a tam grupa maluchów kurczyła się z powodu chorób czy infekcji. Ksawcio cieszył się dobrym zdrowiem oraz świetnym humorem.

Syropek ten poznali nasi znajomi, którzy otrzymali od nas jedną buteleczkę w prezencie. Ich dziecko również chętnie przyjmowało Biovilon prosto z łyżeczki bez jakichkolwiek protestów. Wiem tylko, że ich maluch właśnie ukończył pierwsza buteleczkę i jesienią powrócą do suplementacji.

Nasze spotkanie z Biovilonem uważam za udany początek przyjaźni, która zaowocuje wzmocnieniem odporności u mojego dziecka. Zamierzamy nadal przyjmować syropek w okresie osłabienia odporności.

Pozdrawiamy Serdecznie
AsienkaPL wraz z rodzinką

AsienkaPL

Re: Wzmacniaj odporność swojego dziecka i wygrywaj nagrody!

Witam!
Pragnę podziękować portalowi parenting.pl za możliwość przetestowania preparatu. Dzięki Wam poznaliśmy bardzo ciekawy lek, która w okresie wiosennego przesilenia zatroszczył się o doskonałą odporność smyka.

Pozdrawiamy!

PS. Interesujący film.

AsienkaPL

Re: Konkurs: "Dzień Rodziny"

Nasza rodzinka. Mało mamy zdjęć takich w trójkę, bo ja jako mama kochać fotografować moich chłopaków.

Pozdrawiamy!!!

AsienkaPL

Re: Wzmacniaj odporność swojego dziecka i wygrywaj nagrody!

Witam!
Kolejny już tydzień, a zdrówko nam towarzyszy. Gdy przyszła do nas prawdziwa wiosna codziennie chadzamy na długie spacery po przedszkolu czy urządzamy sobie małe weekendowe wycieczki.

Biovilon z DHA to fantastyczny pomysł na nowy skład, który wspomoże prawidłowy rozwój dziecka. Mój malec codziennie się czegoś uczy, poznaje cyferki czy nowe słowa. Dobrze byłoby gdybym wspierała jego procesy myślowe. Zapewne pomoże mu to w nauce w przedszkolu i w codziennym poznawaniu świata. Bardzo zależy mi, aby mój synek wyrósł na małego mądrego człowieka, dlatego też z miłą chęcią poznam nowy skład preparatu.

Co do formy, odpowiadają nam syropki i powiem szczerze wszelkich żelków jeszcze nie testowaliśmy. Malec codziennie z chęcią połyka pyszną zawartość łyżeczki, naprawdę nie mam z tym problemu.

Pozdrawiamy !!!

AsienkaPL

Re: Konkurs: "Dzień Ziemi"

Kocham przyrodę i uwielbiam rodzinne spacery pośród pięknych zielonych drzew, jezior czy łąk. Widząc zielone krajobrazy czuję się w swoim żywiole, lecz gdy w lesie zauważę śmieci po przejezdnych odczuwam smutek. Czemu tak wielu ludzi zaśmieca nasz świat, czemu własnym wnukom chcą zafundować jeszcze bardziej zanieczyszczone środowisko. Nigdy chyba tego nie zrozumiem…
Wracając do tematu o zabarwieniu ekologicznym, pragnę przedstawić mój codzienny świat i walkę o czyste środowisko.
Po pierwsze uczę synka, aby dostrzegał rzeczy piękne i wyjątkowe. Małe pąki, czerwone kwiatki czy okazałe drzewa starsze od nas. Ksawuś doskonale wie, że nie należy wyrzucać śmieci w parku czy na ulicy. U synka w przedszkolu cyklicznie organizowane są zbiórki makulatury, jest nawet konkurs która grupa nazbiera najwięcej kilogramów jedzie do zoo. Więc synek zbiera makulaturę od wujków, cioć i dziadków, wyszukuje stare gazety z półki mamy. W domu segregujemy śmieci, a te roślinne np. skoszona trawa lądują na kompostownik. Nasz ogródek, który dopiero co odżył po śnie zimowym jest miejscem aktywnego sadzenia i pielęgnowania. Niebawem wyrośnie pierwsza sałata czy rzodkiewka. Synek bardzo lubi domowe przetwory, więc na zimę skrywamy w słoiku letnie smaki czy jesienne zbiory. Na zakupy wybieramy się z gustowną torba co ekologiczne znaczki posiada. Staramy się jeść zdrowo oraz ekologicznie. Raz w tygodniu odwiedzamy zaprzyjaźniony sklep ekologiczny, aby uzupełnić zapasy. Staramy się także, aby nasze kosmetyki czy środki czystości były ekologiczne. Ostatnio wraz z koleżanką zamówiłam duże kilkukilogramowe opakowanie sody oczyszczonej do sprzątania czy prania. Od ponad 6 lat u nas w domu święcą energooszczędne żarówki, a nasz sprzed AGD opatrzony jest znakiem A+. Na dachu naszego domu pomieszkują solary z których to czerpiemy w słoneczne dni ciepłą wodę.
Zimą troszczymy się o ptaki i chodzimy do pobliskiego jeziora, aby dokarmiać kacze rodziny. Co pewien czas, gdy uzbieramy troszkę niepotrzebnych zabawek czy za małych ubranek oddajemy je pewnej potrzebującej rodzinie z dwuletnim chłopcem. Lubię rękodzieło i zabawki wytworzone przez drobnych wytwórców, którzy produkują wyjątkowe przedmioty, misie z duszą czy moje kochane kolczyki. Latem ubóstwiamy wycieczki na rowerach. Mieszkamy nieopodal lasu i popularnych ścieżek rowerowych, więc mamy gdzie podróżować jednośladem.
Oto nasza ekologiczna codzienność i świat, który ukierunkowuje nas na tą drogę pełną zdrowia i czystego środowiska.