Aniołowie

Kobieta, 41 lat, Sedinum

O SOBIE:

Nie ma dzieci - są ludzie, ale o innej skali pojęć, innym zasobie doświadczenia, innych popędach, innej grze uczuć. /Janusz Korczak/

Ostatnie posty użytkownika
Aniołowie

Re: Tata ma wychodne

kazik78K
zakupy po pracy to nie wiem czy można traktować jako wychodne :)

Zależy od podejścia - mój Mąż uwielbia mieć godzinkę na zakupy, kiedyś po pracy, a od czasu zajmowania się Synkiem, kiedy ja jestem w domu. Dla Niego to relaks jak wyjście do kina czy na kawę ze znajomymi.

Aniołowie

Re: Czerwcątka 2014

Witamy po przerwie! Jesteśmy już w domu i powoli przyzwyczajamy się do powrotu do pracy i codziennych obowiązków. Wycieczka udała się wspaniale - mały był zdecydowanie grzeczniejszy niż w domu i nieźle znosił dolegliwości ząbkowe... :D Ja do pracy od października - Mąż chce jeszcze zostać z Synkiem, przynajmniej do końca roku.

Aniołowie

Re: Tatusiowy pamiętnik

Pojeździliśmy po Europie i spotkaliśmy wielu ojców, którzy także prowadzą takie pamiętniki i albumy. Mój wciąż z zapałem zapisuje, wycina, wkleja. Czytam pamiętnik z pierwszych dni naszego Synka i w życiu nie miałam w ręku wspanialszej lektury. Cudowne! :)

Aniołowie

Re: Wyobrażacie sobie to- BRAK REAKCJI NA DZIECKO W SAMOCHODZIE

Ulla
reagować trzeba i to pewne ale niestety my wszyscy żyjemy w takim biegu i z taką ilością zadań do zrealizowania że i takie sytuacje się zdarzają - NIESTETY mimo że nie powinny wcale

Nie przesadzałabym ze stwierdzeniem: "my wszyscy żyjemy w takim biegu...". Po pierwsze - znam wiele osób (i zapewne nie jestem tu osamotniona), które już dawno odcięły się od wyścigu szczurów, prowadzą spokojne życie zgodne jedynie z rytmem ich wewnętrznego zegara. Po drugie - to kwestia priorytetów. Można być zapracowanym, można być zestresowanym, choć to porażka życiowa, ale trzeba mieć też priorytety - konkretną piramidę wartości. Dziecko, rodzina, zdrowie są najważniejsze. Drugi człowiek również - widzę, że potrzebuje pomocy, staję i pomagam, bo byłoby miło, gdyby kiedyś ktoś zatrzymał się, kiedy ja będę potrzebowała pomocy...

Czym innym jest zapomnieć zamknąć drzwi lub zostawić włączone żelazko, chociaż to również znaki ostrzegawcze o patologii wewnętrznej i zewnętrznej, o pochłonięciu przez materializm wypierający duchowość, a czym innym jest zapomnieć o dziecku. Czy ktoś - z ręką na sercu - mógłby na tym forum napisać, że kiedykolwiek zapomniał o swoim dziecku? Czyli napiszmy dosłownie: zapomniał, że ono istnieje? Ojciec zostawiający dziecko w samochodzie na parkingu czy matka zostawiająca dziecka na pontonie zapomnieli, że ich dziecko w ogóle istnieje... Dla mnie to niepojęte.

Aniołowie

Re: Czerwcątka 2014

Dziubala, wybieramy się na wycieczkę po Europie kamperem; w planie mamy 4 przystanki na trasie Niemcy-Austria, ale nie zamykamy się na dodatkowe atrakcje po drodze. :D Gdyby czas i fundusze pozwalały, to najchętniej nie wychodziłabym z kampera.

Życzymy wszystkim udanych wakacji!

Aniołowie

Re: Dziwne wykorzystanie kobiecego mleka

es_ze

No nie wiem jakiemu dobru służy to, co jest opisane w temacie, szczególnie ta biżuteria. I pisanie że nie robią nic "złego i nagannego" też do mnie nie przemawia, to jakieś relatywizowanie "bycia dziwnym", jako "bycia inaczej normalnym" :)

Do Ciebie nie musi przemawiać, a Twoja opinia niczego tu nie zmieni. Nie ma czegoś takiego jak "relatywizowanie bycia dziwnym". W ogóle nie ma czegoś takiego jak "bycie dziwnym", jak i - z etycznego punktu widzenia, czyli obiektywnego - nie ma czegoś takiego jak "bycie normalnym" lub "bycie nienormalnym". Cieszę się, że moje słownictwo i styl wypowiadania spodobały Ci się, taka jest moja misja jako wykładowcy, ale należy umieć je odpowiednio stosować i starać się czytać ze zrozumieniem wypowiedzi innych (czasami zajmuje to dłużej, ale warto). Myślę, że jesteś na dobrej drodze! :)

Aniołowie

Re: Depilacja

PS. Dziubala wytłumaczyła mi, że te zabiegi jednak różnią się od typowych zabiegów laserowych, stąd zapewne brak przeciwwskazań dla blondynki.
Dziękuję za pomoc! :)

Aniołowie

Re: Wyobrażacie sobie to- BRAK REAKCJI NA DZIECKO W SAMOCHODZIE

Domi, kiedyś była sytuacja, że ojciec zapomniał zawieźć dzieciątko do przedszkola i ono zmarło w samochodzie na parkingu pod jego pracą. Głośna sprawa, na pewno większość słyszała. Do czego zmierzam? Poczytałam wtedy komentarze pod artykułem o tej sprawie i byłam w szoku - ile osób (rodziców) wypowiadało się, żeby nie oceniać negatywnie tego ojca, bo każdemu może się zdarzyć. Inna matka napisała, że często w natłoku obowiązków zapomina odebrać dziecko z przedszkola i dopiero w domu orientuje się, że coś jest nie tak; inna pisała, że to zupełnie naturalne, bo rodzice mają też inne problemy na głowie. Szok, szok, jeszcze raz szok i niedowierzanie. Tydzień temu w Kurierze czytałam, że rodzice, na wakacjach, zapomnieli, że ich (bodajże 10-miesięczne) niemowlę "pływa" na pontoniku i ono odpłynęło. Całe szczęście WPR zareagowało błyskawicznie widząc dryfujące maleństwo i jakoś udało się je uratować... Jaki rodzic wpada na pomysł pozostawienia niemowlęcia na pontoniku w wodzie, a sam wraca na koc??? Jestem załamana, z dnia na dzień widzę i czytam takie rzeczy, że tracę wiarę w ludzkość...

Aniołowie

Re: Czerwcątka 2014

Witajcie, my po rodzinnym weekendzie, wypoczęci i rozkochani, a przed nami kolejny tydzień i powoli szykujemy się do wyjazdu wakacyjnego. Pierwsze poważne wakacje z Synek - oj, co to będzie... :D

Dopiero co pisałyśmy o "śmierdzących" rodzicach i opiekunach, a my wczoraj znowu widziałam bezmyślność jednej mamy. To nie zdarza się pierwszy raz, kiedy jestem świadkiem, jak mama pcha wózek na ulicę (na pasy), na innych ludzi lub nie pilnuje dziecka i nie patrzy, czy to już zielone czy jeszcze czerwone, tylko siedzi w oczami w telefonie! Ale wczoraj to już była przesada, mama z nosem w telefonie "spuściła" wózek ze schodów i całe szczęście krótkich schodów i dzięki Bogu, że w porę to zauważyła i jakoś jedną ręką chwyciła wózek, ale telefonu nie wypuściła, wysoko ręka uniesiona, a co! Ech, co za bezmyślność... Przecież tego na upały zwalić nie można!
To też takie przykre, że tyle mówi się o macierzyństwie, o bezwarunkowej miłości mam, a nie da się ukryć, że urodzić dziecko, a być mamą to często różne rzeczy.
I jeszcze w temacie wychowania, bo czytałam tu kilka interesujących wypowiedzi (innych tematów, postów), to zastanawiam się, na ile rodzić może sobie pozwolić w straszeniu dziecka. Dla mnie jest to nie do pomyślenia, choć wiem, że starsze pokolenie zna takie "strachy na lachy" typu: jak nie zjesz, to przyjdzie Cygan i cię porwie. Kiedyś w autobusie byliśmy świadkiem rozmowy mamy z córką, która - jak to dziecko - nie do końca umiała zachować się tak, jak tego oczekiwała od niej mama, ale wcale nie była niegrzeczna. A ta mama cały czas straszyła tę córkę, że jak się nie złapie i grzecznie nie stanie, to ją odda lub przyleci straszna czarownica, która zabiera złe dzieci. Nie do pomyślenia... Dla mnie nawet w żartach takie straszenie czy manipulowanie dzieckiem np. jak nie zjesz, to będę płakać, jest niezbyt dobre dla jego rozwoju emocjonalnego, ale może podchodzę do tego tak drastycznie, bo sama jestem bojaźliwa i nie wyobrażam sobie, żeby rodzice mówili do mnie: jak nie zjesz, to cię oddamy do domu dziecka. A jakie jest Wasze zdanie?

Ściskam Was serdecznie, przesyłam też pozdrowienia od Męża i życzymy wspaniałego tygodnia! :)

Aniołowie

Re: Depilacja

Dobrze, mam już odpowiedź. :) Szczegóły podam w wiadomości prywatnej, jeśli jest taka możliwość, bo nie wiem, czy na forum można reklamować usługi...
Tutaj nadmienię tylko, że udało mi się potwierdzić informację, że w przypadku bardzo jasnych włosów (blond, rude i siwe) salon (a raczej producent technologii) zapewnia, że zabieg jest skuteczny.

Aniołowie

Re: Depilacja

Postanowiłam wybrać się do szczecińskiego salonu i zapytać, jak to jest z tymi jasnymi włoskami. Skoro mają taką ofertę, skoro mnie nikt nie przekonywał, żebym z niej nie korzystała (a skorzystałam), to jeszcze jestem w stanie uzasadnić takie działanie wyciąganiem kasy, ale nie będę oceniała na wyrost. Dowiem się wszystkiego na miejscu i podzielę się tym z Wami. :)

Aniołowie

Re: Czerwcątka 2014

W sumie tak napisałam, że szedł z nią tatuś dziecka, ale pewności nie mam; po prostu szli za rękę i tak wywnioskowałam. Jednak to nieistotne, dobro dziecka i jemu nie powinno być obojętne.

nindziowaMama
Aniołowa masz rację ale ja to nie mogę też jak widzę markę co pycha wózek z maleństwem obok idzie drugie dzieciątko a ona z fajura w rece oj to takiej bym coś zrobiła

O tak! Idzie z dzieciątkiem na zdrowy spacerek... Mnie obrzydza najbardziej, kiedy widzę, jak takie mamy z fają całują te swoje dzieci - poza szkodliwością tego nałogu (zwłaszcza w biernym wydaniu!), dochodzi też smród i zapewne posmak, a także niebezpieczeństwo przypalenia. Jak staram się nie oceniać ludzi, bo nie chcę (nie lubię) i nie czuję, bym miała do tego prawo, ale na punkcie "śmierdzących rodziców" jestem przeczulona i zawsze reaguje złością i smutkiem...

Aniołowie

Re: Najpiekniejsze imiona!!!

Dla mnie najpiękniejsze i najsensowniejsze są imiona semickie (hebrajskie): Michał, Rafał, Gabriel, Jakub, Daniel, Adam, Bartłomiej, Ewa, Maria, Magdalena, Anna (Hanna) itd. Nasz Synek ma oba imiona semickie, a co ciekawe to mój Mąż również, tylko ja nieco odstaję, bo mam pierwsze etruskie, ale drugiej już semickie.

Aniołowie

Re: Czerwcątka 2014

Dziubala, bo najważniejsze jest jechać świadomie, czyli wiedzieć, czego chce się od takiej wycieczki (oraz zostawić miejsce na miłe niespodzianki, oczywiście :D). Ludzie jadą w popularne miejsca, bo są popularne i tak naprawdę nie wiedzą, co chcieliby tam zobaczyć, co chcieliby tam porobić. Sąsiad rozbawił nas swoim narzekaniem, kiedy opowiedział, że wykosztował się na wycieczkę do Hiszpanii i stwierdził, że nic ciekawego nie było: "nawet śniadania jak Polsce", a kiedy zapytałam, czego oczekiwał po takiej wycieczce, to odpowiedział: "poleżeć na jakimś leżaku przy basenie i napić się zimnego piwka". Trudno się dziwić, że wykosztował się na coś, co ma na wyciągnięcie ręki u siebie; może poza Słońcem. Ale cóż - jego sprawa, a ja jakoś mu nie współczuję... :D A jak mówi moja Mama: na dobre piwko to tylko do Czech. :D
Ale dzisiaj zdarzyło się coś, co na długo popsuło mi nastrój. Zapewne nie ja jedna byłam miałam nieprzyjemność podziwiać kobietę z brzuchem jak przed rozwiązaniem z fają w buzi... Akurat spacerowaliśmy z Mężem i Synkiem i jakoś mnie to tak poruszyło, że odezwałam się grzecznie z zapytaniem, czy ta młoda pani zdaje sobie sprawę, jakie konsekwencje może mieć jej zachowanie dla maluszka i co usłyszałam w odpowiedzi? "No i **uj". Tatuś obok, też lat naście, nawet się nie odezwał, choć spodziewałam się, że to on nas raczej zwyzywa lub nawet zaatakuje, ale nie. Tak mnie to zabolało. Ja rozumiem nałóg po kilkunastu latach, ale ile taka młoda dziewczynka może przyjmować tę nikotynę: rok, dwa, trzy? Ja rozumiem, że niektórym jest trudno, że czasami nie dają rady, ale przynajmniej mają świadomość tego, co robią, a tutaj totalna olewka. Może to naiwne z mojej strony, może jestem przewrażliwiona, ale w takich sytuacjach myślę o parach, które bardzo chcą mieć dzieciątko i zrobiłyby wszystko, żeby było zdrowe, że poświęciliby siebie, swoje zdrowie, a czasami i więcej, dla małego szkraba, a tu taki widok... :(

Aniołowie

Re: Depilacja

Sprawdziłam na stronie i wciąż zapewniają, że "usuwanie bardzo jasnych włosów (nawet siwych), oraz usuwanie włosów z opalonej skóry" jest możliwe. Niemniej efekt był rzeczywiście słabiutki, za to cena wysoka...

Aniołowie

Re: Dzisiejsze trendy w wychowaniu

mika17
uważam że dziecko powinno do 4 lat być w domu na dorosłość ma czas,ale jak wspomniałam wcześniej wiele rodzin nie stać na ten ''luxus''i mamy też muszą pracować to nie my wychowujemy nasze dzieci to wychowuje państwo niestety.

Zgadzam się! Sama poszłam dopiero do zerówki - fakt, to były inne czasy i moim rodzicom było łatwiej, pomagali dziadkowie, ale my z Mężem zrobimy wszystko, by Synek został w domu jak najdłużej.

Aniołowie

Re: Aborcja - brak uczuć

es_ze

"Widzimisię" to jest pogląd, jak każdy inny, Tobie widzi się coś innego :)

Pogląd? Pogląd jak każdy inny? Upodobanie bez liczenia się z innymi jest czymś diametralnie różnym od poglądu (uzasadnionego).

Mnie nie widzi się coś innego, ponieważ NIE MOŻNA relatywizować zła, w żaden sposób nie da się tego uzasadnić, by nie dojść do zła ontycznego - nawet w przypadku kary śmierci czy zemsty, która na pierwszy rzut oka wydaje się uzasadniona, na jej końcu znajduje się zło i to zło należy zdefiniować.

Aniołowie

Re: Świat dzieci

Najważniejszym elementem, od którego zaczęliśmy dekorowanie pokoju Synka była mapa ścienna (na całą ścianę) na zamówienie. Ogólnie tematyka jest geograficzno-astronomiczna, bo sufit niedługo pokryją ciała niebieskie, ale nie takie, które świecą zawsze po zgaszeniu świateł, bo może być to irytujące, ale jeszcze kombinuję, jak zrobić, by świeciły "na życzenie". Muszę coś majsterkować, na razie kończę planety, a później wezmę się za gwiazdki. :D I dużo, dużo elementów muzycznych, w tym profesjonalne nagłośnienie pokoiku, którym zajęła się mama (z racji zawodu), a które w przyszłości na pewno się sprawdzi. Kto nie kocha muzyki, kto nie śpiewał, nie tańczył, nie udawał gwiazdy rocka czy popu? Zestaw z mikrofonem obowiązkowy. To wszystko sprawdzi się za kilka lat, bo Synek na razie zainteresowany jest tylko dekoracjami w stylu kolorowych diamencików, które zmajstrowałam i zwiesiłam z kinkietu. To takie koraliki-diamenciki, które można kupić w sklepach z ozdobami, które sami komponujemy - u nas tego pełno. Po włączeniu światła i poruszeniu efekt jest cudowny. :D W przyszłości chcę zrobić z nich sznur, który będzie nad oknem - światło słoneczne powinno zadziałać podobnie, a może nawet lepiej.

Aniołowie

Re: kilka pytań o pieska

Pies to przede wszystkim nie zabawka, a żywe stworzenie, które potrzebuje, by zaspokoić jego potrzeby podstawowe, ale także emocjonalne. Nie rozumiem, jak można zdecydować się na psa lub kota w mieszkaniu, w którym przez kilka godzin nikogo nie ma - zwłaszcza dużego psa. Bezduszność? Bezmyślność? Później przychodzą wakacje lub narodziny dziecka i "ludzie" bezmyślnie zostawiają/porzucają zwierzątka. Trzeba sobie uzmysłowić sobie, że jesteśmy odpowiedzialni za naszych mniejszych braci (i będziemy z tego rozliczeni) i dopiero decydować się na opiekę nad zwierzątkiem.
My mamy mnóstwo zwierzaków (co zabłądzi w nasze progi, nie chce odchodzić :D), w tym cztery psy, więc pracy jest ogrom, ale ile miłości? Bezcenne!

Aniołowie

Re: Jak mamy oszczędzają pieniądze?

Ja nie cierpię zakupów, dlatego u nas zajmuje się tym głównie Mąż - ja czasami znoszę gazetki z promocjami do domu i wspólnie oglądamy; gazetki dostępne są także w Internecie. Podobnie jak przedmówczyni staramy się kupować tylko to, co potrzebne, żeby nie zalegało i wylądowało później w śmieciach.

Aniołowie

Re: Prawo jazdy

Najpierw zrobiłam uprawnienia na motocykl (następnie podnosiłam po kilku latach), a jeszcze w liceum zrobiłam prawo jazdy kat. B.

Aniołowie

Re: Aborcja - brak uczuć

Etyka pokazuje, że da się uzasadnić argumenty zarówno za aborcją, jak i przeciw niej, dlatego ja nie opowiadam się kategorycznie za jedną lub drugą opcją. Rozumiem potrzebę aborcji w przypadku gwałtu, zagrożenia zdrowia i życia matki oraz rozumiem też, że niekochane i krzywdzone dziecko jest najgorszym, na co pozwoliła sobie ludzkość. Z jednej strony lepiej jest, by kobieta była zdrowa i szczęśliwa, z drugiej, dlaczego dziecko ma płacić za komfort psychiczny kobiety i jej zdrowie. Dlatego w przypadku aborcji na życzenie jestem jak najbardziej przeciwna. Kobieta, która decyduje się na współżycie musi wiedzieć, jakie mogą być tego konsekwencje, jeśli chciała "robić dzieci", ale nie chce ponosić konsekwencji tej "robótki", to nikt nie przekona mnie, że dziecko - nowy człowiek - ma odpowiadać za jej widzimisię. Zawsze można oddać dziecko do adopcji, a nie je zabijać.
Natomiast - zgodnie z tematem - propaganda głoszona przez środowiska pro-aborcyjne, zgodnie z którą kobiety są szczęśliwe po zamordowaniu dziecka i nie ponoszą jakichkolwiek konsekwencji psychiczno-fizycznych, jak cytowana pani, strzelają w stopę tym, którym naprawdę zależy na uświadomieniu naszemu społeczeństwu istoty i ważności aborcji. To jest duży problem.

Aniołowie

Re: Dziwne wykorzystanie kobiecego mleka

Inne wykorzystanie kobiecego mleka niż karmienie dziecka nie jest dla mnie czymkolwiek dziwnym, jeżeli służy dobru człowieka. Jeśli jednak wykorzystywanie kobiecego mleka łączy się z nielegalnym handlem czy oszustwami internetowymi, to można tak zrobić ze wszystkim; to już nieco manipulacja dla poparcia swojej tezy, swoich uprzedzeń. Zawsze znajdą się ci, którzy chcą zarobić i fetyszyści, którzy poszli o krok za daleko.

Wykorzystywanie kobiecego mleka w celach zdrowotnych czy kosmetycznych nie jest współczesnym wymysłem - wręcz przeciwnie, dzisiaj raczej zanikło. Co zostało i my wykorzystywaliśmy w celach zdrowotnych np. na poparzenia, skaleczenia czy przesuszoną skórę. Ktoś, kto nie ma pod ręką takiego mleka, a usłyszał od babek czy prababek o wspaniałych właściwościach mleka kobiecego, będzie szukał go na różne sposoby; nadużycia w tej kwestii to inna sprawa.

Aniołowie

Re: Dzisiejsze trendy w wychowaniu

Z jednej strony podoba mi się, że dzisiaj podkreśla się, że dziecko to człowiek, a nie zabawka lub "forma życia", którą trzeba przetrwać, że wiele mówi się o tym, żeby rodzice zaprzyjaźnili się z dzieckiem, a nie byli nastawieni wyłącznie na to, że natura wszystko za nich załatwi, czyli dziecko będzie kochało ich zawsze, bez względu na wszystko, bo przecież to ich dziecko... A z drugiej strony naukowców, filozofów, poetów, malarzy, muzyków dziś jak na lekarstwo, co najlepsi już byli, już żyli, a zapewne ich rodzice nie mieli pojęcia o tych sprawach, które dla współczesnych są oczywiste, jak chociażby rozwój inteligencji dziecka od najwcześniejszych miesięcy. Wielcy ludzie, geniusze, artyści często byli pozostawieni sami sobie i proszę bardzo - wyrośli na utalentowanych i inteligentnych bohaterów po wsze czasy. Odbiło się to na pewno w jakimś stopniu na rozwoju emocjonalnym, ale nie jestem pewna, czy dzisiejsze standardy wychowawcze rzeczywiście stworzą nowego, cudownego człowieka, doskonale rozwiniętego w sferze intelektualnej i emocjonalnej; zwłaszcza patrząc na dzisiejsze dzieci mam mieszane odczucia...

Aniołowie

Re: Mama w bibliotece

Od dzieciństwa kocham biblioteki - więcej spędzam tam przeglądając książki (potencjalnie do wypożyczenia), niż rzeczywiście wypożyczam. Szkoda tylko, że wciąż nie wszystkie filie dostosowane są do wózków - czy to dziecięcych czy inwalidzkich...

Aniołowie

Re: Nazwisko swoje i męża, czy tylko męża?

scooby
Ale nawet gdyby nie to to dla mnie przybieranie nazwiska męża to tradycja, którą warto pielęgnować.

Jaka tradycja? W Polsce wciąż z uporem maniaka twierdzi się, że przyjmowanie nazwiska męża jest jakąś tradycją... Tradycja pokazuje, że ten zmienia lub dokłada nazwisko, kto wstępuje do dominującego-rodu, kiedy chce polepszyć swój status, np. upadający szlachcic żeniąc się z hrabianką przyjmował jej nazwisko i odwrotnie. XXI wiek, dostęp do literatury, ale w Polsce wciąż powtarza się takie farmazony o tradycji. Tradycją może być np. programowanie kobiet, żeby śmiały się, że inne panie mają szacunek i prawo do wyboru swych nazwisk, rodów, swego pochodzenia.

Aniołowie

Re: Nazwisko swoje i męża, czy tylko męża?

Jestem przywiązana do nazwiska rodowego, więc od razu powiedziałam, że albo Mąż przyjmuje moje, albo oboje wybieramy podwójne. Na początku wybraliśmy tylko moje, ale ostatecznie (oficjalnie) połączyliśmy nasze nazwiska i oboje mamy podwójne, choć częściej posługujemy się tylko moim.

adasaga3
Nie podobają mi się podwójne nazwiska, co więcej śmieszy mnie gdy kobieta z uporem chce pozostać przy swoim nazwisku.

Nie rozumiem, dlaczego Cię to śmieszny? Gdzie jest napisane, że nazwisko kobiety jest mniej wartościowe niż mężczyzny? Reakcja "śmiechu" na to, że kobieta ma takie samo prawo chcieć zachować swoje nazwisko ja mężczyzna jest dla mnie... niepojęta!

Aniołowie

Re: Czerwcątka 2014

Truskawa

Aniolowie - Polactez mnie często karmi :) mam takie pytanie, mam nadzieje ze sie nie obrazisz ;) Pola jak cos jej jest to zawsze chce do mnie na ręce, a nie do męża i zastanawiam sie jak to u was jrst. Czy przez to, ze maz jest z synkiem w domu to w takich kryzysowych sytuacjach wyciąga rączki do niego ?

Czemu miałabym się obrazić? :) To różnie bywa, choć oczywiście Synek odruchowo częściej "sięga po tatę", bo ma go stale, ale nie czuję z tego powodu czegokolwiek negatywnego - kocham patrzeć na ich komitywę. Dla mnie najważniejszy jest spokój i komfort Synka, jeśli wiem, że Mąż jest spokojny, cierpliwy i empatyczny (naprawdę świetnie czyta emocje, gesty, zachowania), to cieszę się, że z łatwością uspokaja Synka. Ja jestem panikarą i wiem, że moje negatywne emocje udzielałby się Dzieciątku. Kilka razy się tak sparzyłam - Synek płakał, ja panikowałam, brałam na ręce, tuliłam, całowałam, cała roztrzęsiona - nie wiedziałam, co się dzieje, jak Mu pomóc i nic, a przychodził Mąż: wziął na ręce i Synek się uspokajał, lepiej znosił masaż czy chętniej łapał gryzaczek czy dyda.
Za to kiedy mam wolne i pozwalam sobie na dzień w łóżku, to Synek mógłby z tego łóżka nie wychodzić; nawet zabawki chce do łóżka, bawi się chwile, wtula i zasypia, ciężko Go wtedy porządnie nakarmić i nastroić na kolejne "normalne" dni, kiedy wszędzie Go pełno i "je" wszystko... :D

Aniołowie

Re: nauka języków

scooby
Angielski to teraz trochę taki 'must have', raczej nie obejdziesz się bez jego znajomości. A do tego wskazana byłaby znajomość także innych języków.

A ja się nie zgodzę. Jestem kilku-języczna, więc może jest mi łatwiej to pisać, ale z językami romańskimi jest o niebo lepiej niż z angielskim. Dzisiaj wiele mówi się o chińskim, czy skoro nagle gospodarska skręca ku Azji, to wszyscy będziemy uczyli się chińskiego, bo to przyszłościowy język? Angielskiego nigdy się nie uczyłam, znam na poziomie podstawowym (poznałam korzystając z komputera np. z gierek :D), a nigdzie nie mam problemu z porozumieniem się. Języki klasyczne jako baza, do tego wybrać romański - najlepiej hiszpański, jakiś język mniej popularny i nie dość, że działa to w świecie, to jeszcze dobrze się na tym zarabia.
Przede wszystkim trzeba poznać swoje predyspozycje językowe - mnie leżą języki klasyczne (łacina, greka + hebrajski), mam też predyspozycje ku językom romańskim (jednak łaciński fundament robi swoje) i czuje się z tym dobrze; angielski jest mi potrzebny od czasu do czasu, a i to są pojedyncze słówka znane z reklam, komputerów, mowy potocznej.

Aniołowie

Re: Depilacja

~so natural
na laser nie mogę pójść, bo jestem blondynką, a na jasne włosy laser nie działa.

Być może dlatego u mnie to nie zadziałało... Jestem blondynką, ale włosy, które chciałam usuwać były dość ciemne - na rękach i nogach mam jaśniutki blond, a w miejscu depilacji jasnobrązowe. Niemniej pani nie poinformowała mnie, że są jakiekolwiek przeciwwskazania do depilacji u blondynki, dziwne... :<

Aniołowie

Re: Czerwcątka 2014

Dziubala

Dla Aniołka najlepsze życzenia z okazji wczorajszych pierwszych urodzin! Rośnij zdrowy i szczęśliwy!

A dziękuję pięknie w imieniu Synka! Ostatnio znowu był oczarowany burzą, a u nas burze są majestatyczne. Dookoła ciemno, więc każdy błysk rozświetla okolicę, a pioruny przyjmują przeróżne kształty. Tylko ja się bardzo burzy boję, mimo że Mąż tłumaczy, że dom uziemiony, że w okolicy są lepsze miejsca dla piorunów (to prawda, niedaleko jest akwen i to ulubione miejsce burzy), a my odczuwamy tylko błyski, huk i trzęsienie. Myślałam, że Synek obudziwszy się będzie płakał, ale nie - patrzył z daleka na błyski z krótką fascynacją i wrócił do spania.

Synek zaskoczył nas ostatnio też inicjatywą nakarmienia taty. Podałam Mężowi ciastko, kiedy siedział z Synkiem i oczywiście Aniołek wyciągnął po nie rączkę. Mąż podał Mu ciastko, po czym Synek wyciągnął rękę z ciastkiem w stronę Męża. Mąż nie wiedział, o co chodzi, więc Synek tradycyjnie zaczął się kłócić (po swojemu :D) i Mąż w końcu zjadł ciastko i wszyscy byli zadowoleni.

Dziubala

Czekam na oferty, poszerzyłam kraje, do których potencjalnie moglibyśmy pojechać, ale najbardziej chciałabym... Słowację ;)

Tak blisko, a mimo wszystko oryginalnie! Kogo nie zapytam, to wszyscy wybierają się do krajów bliskowschodnich i maghrebskich. Jeden z moich studentów - nie wiem, czy mówi prawdę - twierdzi, że każde wolne spędza w Maroku, Egipcie lub Turcji. Przed końcem semestru pytałam, czy pomimo ostrzeżeń i tak wybiera się w tamte rejony? Tak, bo go sytuacja polityczna nie interesuje - on musi wypocząć w dogodnych warunkach. Ja kilka młodzieńczych lat spędziłam na Bliskich Wschodzie i poza pogodą, która zawsze jest jak na życzenie, to standardy nie są lepsze niż w Polsce (czy ogólnie Europie Środkowej), a płaci się za te podrabiane (chińskie) luksusy słono...

Aniołowie

Re: Torty dla naszych dzieci i nie tylko ;P

Mąż niczym dodatkowym nie usztywnia (serek + śmietanka = kremowy i twardy serek), w foremce nie ma prawa wypłynąć czy opaść. Kiedyś robiliśmy z gotowym kremem jogurtowym (do proszku dodaje się jogurt i miksuje) i rzeczywiście czasami owoce lekko się zapadły (mimo żelatyny), ale przy serku to nigdy. Galaretki są leciutkie, owoce cięższe, ale nigdy nie widziałam, żeby Mąż miał z tym problem. :)
W ten weekend Mąż zrobił taki torcik z czarnymi porzeczkami i agrestowym sosem. Było kwaśno i słodko! :D

Aniołowie

Re: Wasze tajne sposoby na piękne włosy?

Płukanki i szampony ziołowe (robię sama, dominuje rumianek). Dobra szczotka z naturalnego włosia, zwłaszcza że mam ponad półmetrowe włosy i Mąż postanowił wykosztować się na dobrą szczotkę, którą pielęgnuje moje włosy. I tu jest mój tajny sposób - zauważyłam, że włosy odżyły, kiedy zaczęły być częściej czesane (nawet palcami), a przy tym masowana jest skóra głowy. Mam długie, nieprzestanie gęste włosy, ale jednak swoje ważą i często utrudniają normalne bytowanie - zwłaszcza w nocy. Mąż zaangażował się w zaplatanie warkocza (lub warkoczy), czesanie i masowanie. Po myciu włosów ważne, by nie rozczesywać włosów na siłę, ale powolutku - Mąż najpierw układa je, później przeczesuje palcami i dopiero "kawałek i kawałku" czesze. Na wyjazdy, kiedy muszę coś szybko zabrać, kupuję szampon rumiankowy, a tak robię swoje. Kilka lat temu używałam też wiesiołka (do wewnątrz i na skórkę głowy) i przepłaciłam to wzmożonym owłosieniem, ale całego ciała... :D

Aniołowie

Re: Badania profilaktyczne mężczyzn

Odpowiedzialnego mężczyznę, który ma świadomość tego, że jest mężem i ojcem nie trzeba specjalnie zachęcać do badań. To chyba oczywiste, że chcemy być zdrowi i żyć jak najdłużej dla naszych najbliższych. Mężczyzna, który zaniedbuje się i bagatelizuje badania profilaktyczne czy nawet już pojawiające się problemy zdrowotne nie dojrzał do założenia rodziny. Wtedy potrzeba już ultimatum, ewentualnie jeszcze raz przypomnieć takiemu panu, że żyje już nie tylko dla siebie, ale jest odpowiedzialny za innych i innym na nim zależy (jemu widocznie nie).

Aniołowie

Re: Depilacja

Kilka lat temu - świeżo po poznaniu Męża - zdecydowałam się na depilację laserową (młoda byłam, głupia, chciałam Go oczarować :D)- nie dość, że wykosztowałam się i musiałam mieć kilka sesji, to wcale nie byłam zadowolona z długości efektu. Całe szczęście po lepszym zapoznaniu się z mężczyzną, który niedługo po tym został moim Mężem, miałam problem z głowy i do dziś nie przejmuję się depilacją - a jak wybieramy się nad morze lub na basen (i już skuszę się, żeby pozbyć się włosków przynajmniej z nóg), to wystarczy szybkie zgolenie i tyle. U mnie każdy rodzaj depilacji - czy to nóg, okolic bikini, pach, kończył się podrażnieniami, zaczerwieniami i efektem gorszym niż przed depilacją. Ja tego nie chcię robić, Mąż również nie chce, żebym to robiła, więc cieszę się dziś, że nie zaprzątam sobie tym głowy.

Aniołowie

Re: Przepisy na botwinkę

Bardzo fajne przepisy, tylko po co ta sól, kostka, ocet i kwasek? :o Zamiast tych zakwaszaczy i zabijaczy smaku polecam zabawę z ziołami i warzywami. Jest tyle przypraw pod ręką, jeśli ktoś ma ogródek (nawet doniczkowy na parapecie), by było smacznie i zdrowo, by wydobyć z potraw to, co najlepsze.
Botwinka z jajkiem i młodymi ziemniaczkami, aż nabrałam smaku!

Aniołowie

Re: Torty dla naszych dzieci i nie tylko ;P

adasaga3
Aniołowie, torcik wygląda super. A z czego jest zrobiona ta masa (krem) pod galaretką?

Dziękujemy! :D
Jest to kremowy serek (biały-naturalny, niesmakowy), do zabarwienia którego dodajemy własnej roboty sosy owocowe, które wykorzystujemy też do roboty galaretek. Mąż czasami robi też biszkopt (u mnie nigdy nie rośnie...), ale tym razem wykorzystaliśmy gotowy.

Aniołowie

Re: Jak się relaksujecie, gdy nie zajmujecie się dziećmi?

Margeritka
ja ma też jak domi, jak dzieci nie są ze mną, to o nich myślę, co robią itd:)

Myśleć o dziecku, a nie móc się zrelaksować, kiedy nie ma przy nas dziecka, bo nieustannie myśli się o nim, to dwie różne rzeczy. Moim zdaniem oczywistym jest, że rodzice myślą o dziecku i jest ono dla nich najważniejsze, ale nie zapominają o sobie jako parze (wszak rodzice są oddani także sobie) i o sobie jako indywiduum (własny rozwój, zdrowie). W innym wypadku wydaje mi się to dość nieprawdopodobne lub patologiczne (np. chorobliwy brak zaufania/bezpieczeństwa, brak poczucia własnej wartości itp.).