Aniołek Łysego

Kobieta, 35 lat, Brzeg

Ostatnie posty użytkownika
Aniołek Łysego

Re: Sierpnióweczko-Wrześnióweczki 2007

i ja wpadam złożyć życzenia wikowi :)

kronkis dobrze że udało ci się ułożyć życie na nowo i ciekawie...
mam nadzieję że wiele takich cudownych dni będzie wypełniało teraz twoje życie...

justyś :love:

a tu moje małe serduszka
http://m.forum.parenting.pl/galeria/data/500/thumbs/IMG_5403.JPG

Aniołek Łysego

Re: Problemy z moją 4-latna

u nas też to było...
"ale aleale ale ale"
to podobno wynika z nagłego powiększenia się zasobu słów... dziecko chce szybko mowić ale musi się mocno skupić na słowach i gdzie takiemu rozbrykanemu szkrabowi co go milion rzeczy ciekawych otacza skupianie się w głowie :Oczko:

Aniołek Łysego

Re: Sierpnióweczko-Wrześnióweczki 2007

hej mamusie sierpniowo wrześniowe :)

spóźnione życzonka dla Oli i KAjetanka :Całus:

my po wakacjach... jeszcze cieszę się wolnym czasem z dziecmi...
od 3.09 kacper przedszkole, jagoda żłobek
ja od 4.09 praca :(
na szczęście M. ma jeszcze urlop tacierzyński...i będziemy korzystać w tych dwóch tygodniach z niego...

buziaki i tulanki cieplutkie :)

Aniołek Łysego

Re: Listopad 2012

hej mamusie :)
może która będzie zainteresowana kupnem mojego wózka :)
http://parenting.pl/sprzedam/20798-wozek-gleboki.html

Aniołek Łysego

Re: Październikowe mamusie 2012 :)

hej mamusie :)
może która będzie zainteresowana kupnem mojego wózka :)
http://parenting.pl/sprzedam/20798-wozek-gleboki.html

Aniołek Łysego

Re: Sierpień 2012

hej mamusie :)
może która będzie zainteresowana kupnem mojego wózka :)
http://parenting.pl/sprzedam/20798-wozek-gleboki.html

Aniołek Łysego

Re: Wrzesien 2012

hej mamusie :)
może któraś zwleka jeszcze z kupnem wózka
może którejś się spodoba :)
http://parenting.pl/sprzedam/20798-wozek-gleboki.html

Aniołek Łysego

Re: Sierpnióweczko-Wrześnióweczki 2007

dobry wieczór weekendowo :)

ja też długo nie zaglądałam...

przepraszam :love:

u nas ciut skomplikowanie ale teraz M. ma już pracę... to najważniejsze...
dzieci zdrowe...
kacpero tylko złapał zapalenie spojówek ale prawie już zaleczone...
Jagoda kocha go strasznie, uwielbia go obserwować...
ze mna uwielbia się bawić...
u M. lubi się wydzierać:lol:

katia przepraszam cię strasznie z tym adresem... ja całkiem w tym natłoku zapomniałam... już się poprawiam...
jagódka chodzi w ciuszkach takich na 68 cm już

ala pokaż swoje dzieciaczki:love: dawno zuzy i bruna nie widziałam

ezelka a jak u was? mam nadizeję że już lepiej...

http://img72.imageshack.us/img72/9903/nowyu.jpg

Aniołek Łysego

Re: Lipcóweczki 2011

oby lauro super ża gabrysiowi nic nie jest po budyniu... on juz duży chłopak to może jesc :love:

moja mala urodzila sie 3950 gram... na bilansie na 3 tygodnie wagę już miałą 4995 gram... na samym cycu :)
poród mialam wywoływany 8dni po terminie i byl ekspresowy... tzn od momentu bolących skurczy :Padnięty: w sumie godzina była...
oxy mi podali o 8ej, do 10 tylko delikatnie brzuch mi się spinał a o 10 jak mnie złapało to myślałam że ściany bedę gryźć... bardziej chyba mnie to wszystko zaskoczyło :Padnięty: no i o 11ej mała juz była u mnie na brzuchu :lol:
M. był przy porodzie... :lol: trzymał za rękę... i nie miał za dużo co pomagać :Oczko:

po porodzie jest ok
w 5-7 dobie miałam gorączkę od piersi ale apapem sobie wspomogłam walkę z nawalem i już jest ok...
wagę juz mam taką ze mogła by zostać i juz nie spadać... ale zobaczymy jak to będzie

a mała kochana... jak karmię ją ok 22-23 to potem o 3-4 i potem rano... i śpi w łóżeczku :)
zaczyna się też uśmiechać :)

uciekam ogarniać i robić obiad :)

Aniołek Łysego

Re: Styczen 2012 :) są 2 kreseczki :D:D:D:D

witam i tu :)

u nas dwie nocki z rzedu przespane po 6h ciągiem...
poza tym mała rosnie w szerz :) waży już sporo ponad 5 kg

kasiunda witam :lol:

my o chrzcinach myślimy ale że chrzestny maturzysta to czekamy żeby spokojnie się przygotował i zdał...
i pewnie w czerwcu będziemy robić...
do księdza trzeba iść rozmawiać i się nasłuchać bo my bez ślubu jesteśmy... a to już drugie dziecko :Padnięty:

uciekam ogarniać...
mam dzisiaj małego lenia...
tylko pranie zrobiłam, łóżka pościeliłam i pozmywałam:Padnięty: a to już prawie południe!

Aniołek Łysego

Re: Lipcóweczki 2011

oby lauro :) jeśli dzidziuch nie ma alergii to ja bym się nie bała dać takiego budyniu :Oczko: jeszcze na mm...
ja kacprowi dawałam...

a ja się pochwalę moją niuńka 4ro tygodniową
http://img600.imageshack.us/img600/3549/img4430tc.jpg

na 3 tygodniowym bilansie zaświeciło na wadze 4995 gram... mam małego pulpeta:lol:

Aniołek Łysego

Re: Sierpnióweczko-Wrześnióweczki 2007

hej mamusie :love:

wszystkiego najlepszego w dniu naszego święta

katia zdrówka dla was...
zmywarki nie mam... w przyszłosci planuję ale to jeszcze trochę musi poczekać...

ezelka jak kinia? lepiej już?

a u nas kacpero z kaszlem... jak mu nie przejdzie to jutro lekarz, bo gardło zróżowione i staram się na razie tym co ostatnio braliśmy... jekby ciut mniej kaszlał, i noc spokojniejsza ale zobaczymy
Jagoda rośnie na potęgę... na bilansie na 3 tygodnie ważyła 4995 gram czyli jedzonka cycowego na pewno jej nie brakuje...
dzisiaj udało jej się przespać 6h ciurkiem...
ale za to kacpero wstał o 6ej...

M. jutro idzie na badania do pracy
cieszę się bo od jakiegoś czasu nie pracował, tylko tak dorywczo i cięzko było... ale już jestem spokojniejsza:Śmiech:

idę na cyca i pośmigać z jadźką :)

Aniołek Łysego

Re: Marzec 2012

mamuśki marcowe!
szybkich porodów! i bez strachu!
powodzenia :)

Aniołek Łysego

Re: Luty 2012

anika gratuluję dzidziusia i czekam na relacje z porodu:love:
a jak z pokarmem??

katarzyna melduj się teraz codziennie :)
fajny kącik :)

beata jak krzyś dzisiaj?
i jak ze spankiem?

u nas różnie i mam nadzieję że niedługo coś się unormuje... jedyne co jest pewne to to że mała lubi spać... lubi jesc... i lubi byc na rekach:) cycka wprost uwielbia i nie obyło się bez smoka

Aniołek Łysego

Re: Styczen 2012 :) są 2 kreseczki :D:D:D:D

mosiu ja ubieram jedną warstwę więcej niż sobie. ale tez uwzględniam kocyk gruby i przykrycie wózka
czyli przeważnie zakładam body, pajaca, skarpetki, kombinezon, czapkę, kocykiem przykrywam i tyle. mała nie marznie bo sprawdzałam :Oczko:

co do czyszczenia noska to ja nie wyciągam tych suchych kóz, młoda kicha i same wyłażą.

ale u kacpra używałam fridy ale on był już większy bo miał koło 3 miesięcy jak miał katarek...

uciekam spać bo u nas mała zasnęła własnie

dobranoc:love:

Aniołek Łysego

Re: Styczen 2012 :) są 2 kreseczki :D:D:D:D

chapicha ja właśnie jak już tak was poczytałam to się uspokoiłam że może wyjdzie jej trochę później...
u nas z przychodni nie dzwonią...
dla mnie to jest co najmniej dziwne...

gosiu a oli nie pobawił by się chętnie w tych nocnych godzinach? trzymam kciuki żeby teraz nocki przesypiał tak jak tą dzisiejszą...

byłam z kacperem na zakupach... wlazł w błoto i spodnie urąbane po kolana... ahhhh to moje rozkojarzone cudo:Śmiech: ale wózek pięknie mi prowadził w sklepie...

Aniołek Łysego

Re: Luty 2012

beata to ja trzymam kciuki za uregulowanie się krzysia...

u nas też wietrznie dziś, ale my na spacer pójdziemy... założę folię na wózek i nie będzie do środka wiać... tak z kacprem robiłam zawsze kiedy na dworze wiało i lało

aaa ja małą jeszcze masażem rozbudzam... a krzyś śpi wszędzie? może go kładź w takim miejscu gdzie nie lubi?:Oczko:

Aniołek Łysego

Re: Luty 2012

dzień dobry :)
u nas nocka w miarę ok
dwie pobudki
teraz mała kupę przycisnęła i śpi dalej:Śmiech:

anya buziaki dla dzieciaczków :)

spokojnego dnia

Aniołek Łysego

Re: Luty 2012

agaluk czasem jest tak że może byc taki ubytek pokarmu i wystarczy dzień lub dwa przystawiania małego do cyca kiedy chce, tylko po takim przystawianiu moze pojawić sie nawał... trzymam kciuki za karmienie...
słyszałam że tak może być koło 3 i 6 tygodnia życia maluszka...

Aniołek Łysego

Re: Styczen 2012 :) są 2 kreseczki :D:D:D:D

witam wieczornie

mały hipku jak dla mnie to trądzik... może masz jeszcze położna przywitać to niech spojrzy... najlepiej poradzić się specjalisty :)

co do ortopedy to ja robię wszystko po ludzku i bez przesady... nie wymyrdam małej bioderek jak specjalistka więc delikatnie kręcę tak jak mała mi pozwala... jak się zaprze to nie kręcę... na brzuszku kładę z nóziami zgiętymi w kolankach, główkę mała sama sobie układa, ja tylko zwracam uwagę czy nie faworyzuje którejś strony i w tedy zabawką jej macham żeby na lewą też patrzyła... albo siadam bokiem do okna tak żeby na lewo zaglądała

a ja swoje dzieci tulę tulę i tulę :Oczko: nie lubię kiedy płaczą, i nie jestem zwolenniczką żeby płakały żeby uczyć samodzielnego zasypiania... takie maluszki mogą mieć problemy z zasypianiem, przez 9 miesięcy lulało je kołysanie naszego ciała jak chodziłyśmy a teraz mamy im to zabierać? jestem całkowicie na nie...
i po kacperku wiem że takie tulanie nie jest złe... mam kochanego synka który nie jest zazdrosny o siostrę i teraz też się tuli do mnie...:love:

mosiu to ja nie pamiętam kto się wagą martwił... pogmerało mi się troszku:Śmiech: pewnie dlatego że czasem czytam, kacpero zagada i się myli troszkę:love:

ooo dobrze wiedzieć że może się paprać troszkę później... tylko u nas to nawet śladu nie ma... nie wiem nie wiem... położna troszkę się dziwiła dzisiaj... zobaczę co za tydzień powie

Aniołek Łysego

Re: Luty 2012

beata my z M. robimy sztuczny hałas, odkurzacz szural np, muzyka grała, kacpero w domu zrobił swoje, do tego przy karmieniu gadam do małej, podczas przewijania dużo do niej mówię, kilka razy przekładam ją z ramienia na drugie i na przedramię, oddaję M itp... a w nocy cisza... tzn. przy karmieniu nie mówię, przy przewijaniu nie mówię, światło przytłumione,na podłodze lampkę postawiliśmy żeby w czasie karmienia i przewijania światełko było poza zasięgiem jej wzroku...
może coś zadziała

ptysioch super że zdrowiejecie:Całus: ja też wyskakuję z domu czasem na małe zakupki lub po kacperka do przedszkola...

katarzyna oby zdrówko dopisało... ty już blisko! nic cię nie łapie?

a gdzie reszta mamuś?

Aniołek Łysego

Re: Styczen 2012 :) są 2 kreseczki :D:D:D:D

mosiu kacpero raz tylko mi gorączkę miał po szczepieniu ale to jak był większy... jakoś na 6 mcy a te pierwsze poszły jakby nigdy nic... ale każdy bobas inaczej reaguje...

a wasze bobasy były szczepione w szpitalu na gruźlicę? bo moja mała była ale żaden bąbelek jej nie wyskoczył i nie wiem czemu bo powinien chyba...

mosiu a ty się martwiłaś że ci dziecko nie przybiera?! toż to już poważny facet przy takiej wadze:love:

madziulko a mój kacpero załapał tego na którego szczepią...
ja liczę że nas to nie spotka ale jak kacpero w przedszkolu to bardziej prawdopodobne... i boję się że przyniesie mi do domu... szczególnie że on często i bardzo łatwo łapie biegunki...

co do szczepień ufam mojej p. dr która mi kiedyś powiedziała że statystycznie szczepionki robią mniej szkód niż choroby którym mają zapobiedz

Aniołek Łysego

Re: Luty 2012

beata oby katarek z suchego powietrza jednak był
i niech sobie krzysio przestawi dzień na dzień a noc na noc...

Aniołek Łysego

Re: Styczen 2012 :) są 2 kreseczki :D:D:D:D

hej mamcie

ja z tych mam co szczepią...
kacper miał 5w1
jedynie na rota go nie zaszczepiłąm i bach jak miał 1,5 roku załapał i nie obyło się bez szpitala...

małyhipku trzymam kciuki za wydłużenie się spania małego...

u nas dwie nocki ostatnie i mała spała 3h dwa razy pod rząd...
ale o 4-5 spanie jej przechodzi i zagląda i siedzę trochę... ale udaje się wyspać...
w dzień za to na rączkach jej najlepiej... i próbujemy przyzwyczajać do łóżeczka

madziulka ja o szczepionkach nie czytam...
dla mnie to tak jak podejście mojej koleżanki... zęby szły jej synkowi tak dość ostro aż dziąsła pękały i stany zapalne sie robiły, do tego gorączka a ona że mały ma zapalenie okostnej... bo się naczytała...
ja niektórych rzeczy po prostu wolę nie wiedzieć... i licze że mnie to ominie...

ja szczepię 5w1 i na rota też... nie życzę nikomu żeby jego dziecko to przechodziło... a zarazić się można wszędzie, na ulicy, na placu zabaw w sklepie:Histeria: i kacpero mi z rąk leciał jak już lekarz zdecydował się dać skierowanie do szpitala... płakałam za każym razem kiedy robił kupkę... średnio co15-20 minut, pić nie chciał bo potem wymioty doszły... odwodnił się w trzy dni i z wagi 12 kg spadł do 10...

młoda mamo szybkiego powrotu do zdrówka dla córeczki... matuchno rota to jest masakra... ale jak mi dr powiedziała już potem przechodzą dzieci prawie bezobjawowo

uciekam gotować obiadek :)

spokojnego dnia:Całus:

Aniołek Łysego

Re: Luty 2012

dzień dobry mamusie :)

co do spacerkó i werandowania to już bylyśmy 4ry razy na spacerku i trzy dni wietrzenia w domu... dzisiaj znó wieje wiec tylko przy oknie chociaż mała długo nie poleży bo woli jak wózek w ruchu

beata moja mała tak zdominowała tatuśka... jęknie a ten już koło niej:Padnięty: ehhh te dzieci nasze:lol:

ptysioch zdrówka dla Antosia!

anetka dużą masz pannicę w domu :Podziw:
a Jagoda tak... podobna do brata... chociaż pewnie jeszcze się pozmienia

ja słyszałam o takiej zasadzie... jeśli bobas prześpi w ciągu doby 3h to znaczy że się najada i głodny nie chodzi...
a tak standardem jest budzenie na karmienie co dwie godziny... czasem częściej czasem rzadziej...
moja Zołza lubi sobie spać z rana i tak np od 6 do 9 potrafi jej nie być:Śmiech: a w tedy to jest szykowanie pierworodnego do przedszkola więc nawet nie wiem kiedy to ucieka

Aniołek Łysego

Re: Luty 2012

moja dwu tygodniowa córeczka :)
http://m.forum.parenting.pl/galeria/data/500/thumbs/jadzia.jpg

Aniołek Łysego

Re: Luty 2012

anya moje ogromne gratulacje i wielki buziak w stópki lenki
w końcu się doczekałysmy :)

wisnia witam wśród lutowych mam... ja też z terminem na styczeń byłam... ale jakoś podejrzewałam że wytrwam do lutego :)

co do laktacji to ja też nic na siłę ale mi zależy bardzo na kramieniu...
pamiętam jak kacpero budził się co godzinę na cycka... tylko byłam w tyle lepszej sytuacji że M. nie było w domu i spokojnie sobie z młodym spałam i cyckał tyle ile chciał

ale to że dzieci mają lepszy apetyt jeśli mama wszystko je w czasie karmienia to bym się kłóciła :Oczko: z kacprem kotlety jadłam już tydzień po porodzie, a na boże narodzenie jak miał niecałe 3 miesiące bigosik... w diecie miałam wszystko dosłownie oprócz wzdymających i cytrusów a mój młody chudy jak przecinek i do tego wybredny co do jedzenia strasznie:Padnięty:

ktoś pisał o ulewaniu
nasza Jadźka też ulewa...
już z m. czytalismy i jesli bobas przybiera a ulewanie nie jest wymiotowaniem to tak moze byc i wystepuje to u wiekszosci noworodkow... powinno zaniknac do pol roku...

ptysioch niech katarek znika...

a my tez juz bylismy na spacerku...
dwa dni werandowania i na trzeci dzien takie piekne slonko bylo ze zal byl siedziec w domu

uciekam spac

spokojnej nocki:love::love:

Aniołek Łysego

Re: Luty 2012

nooo chyba już 4ty raz piszę tu od kiedy wróciliśmy/... ciągle coś...

najpierw chcialam pogratulować wszystkim mamusiom że mogą przytulic swoje dzieciaczki:love:

super bylo czytać jak anya post za postem informowała o nowych bąbelkach forumowych:Podziw::Podziw:

my już spokojnie w domku... jutro jak będzie sloneczko to wyjdziemy na 15 min.

ja podaję wit K+D3 takie w kapsulkach dostalam w szpitalu...

baniolek moja tak wisiala calą drugą dobę...
ale jeśli nie da spać to ja bym dokarmila... raz nie powinno zaszkodzić...

ptysioch a nam w szpitalu mówili ze teraz nie ma diety dla mam... próbować wszystkiego po trochu z jedno dniową przerwą między nowościami...
chyba że bobas alergik i po wypiciu szklanki mleka go wysypie czy kolki będzie miał to w tedy uważać...
ja piję kawę zbożową z mlekiem, zupę mleczną jadłam, biały ser...
kotleta z piersi jadłam już nawet dwa razy...
pomidory spokojnie przeszły...
dzisiaj próbowałam czekoladę:Śmiech: mniam...

beata trzymam kciuki za laktację...

anya jak tam?

moja znajoma mówiła ze jej drugiego syna karmiła dwoma cyckami i butlą i dopiero się uspokajał...

małą się budzi więc uciekam

buziaki wielkie mamusie:Całus:

Aniołek Łysego

Re: Styczen 2012 :) są 2 kreseczki :D:D:D:D

ona poród rewelacyjny:Oczko: tobie widac tylko dzieci rodzic:lol:

a na mnie nie krzyczeli... mówili tylko ciagle oddychaj powoli... a ja nie mogłam wolniej:Padnięty: i zebym oczy nie zamykała... ale moze dlatego nie krzyczały bo M. był... i jagoda tez wypychana była...
ale tam grunt ze wylazła...

Aniołek Łysego

Re: Styczen 2012 :) są 2 kreseczki :D:D:D:D

Gosiu to rzeczywiscie mialas ciezki porod... Wspolczuje...
oby teraz oli wynagrodzil wszystko

mosiu porod super szybki:) ale bolalo jak jaksny gwint...

najwazniejsze ze bobasy zdrowe

Zapraszam na popoludniowe kapuczino:)

z diety to u nas przeszedl juz kotlet z piersi kurczaka, pomidory tez sa ok, jtro sprobuje czekolady bo lezy i mam taaaka ochote a zapycham sie biszkoptami i ciastkami maslanymi ;) hehe

a u was jak z jedzeniem?

Aniołek Łysego

Re: Styczen 2012 :) są 2 kreseczki :D:D:D:D

dzień dobry mamusie :)

ja już ogarnięta...
chodzę już normalnie
dzisiaj byłam z M. w USC
mała dzisiaj spokojniutka :) śpi i je śpi i je...
dwa razy mnie już obsrała :lol:
dzisiaj rano mało w twarz nie dostałam:Padnięty: M. prawie umarł ze śmiechu....
no i ten mój M. mi fajnie pomaga...
po powrocie do domu zaczął sie nawał i gorączkę miałam, piersi bolały... siedem nieszczęść było ze mnie... M. przewijał i przynosił do karmienia i trzymał do odbicia... i już wydobrzałam

co do porodu... urodziłam expresowo jak już mnie złapało...
o 10 pierwszy skórcz był a o 11 małą była juz na świecie...
ale od razu złapały mnie skurcze parte... myślałam że zwariuję bo nie spodziewałąm się że można dostać skurczy od razu co 2 minuty:Padnięty:
w ogóle to poród miałam wywoływany...
w niedzielę po południu założyli mi cewnik wewnątrz maciczny... zabieg bezbolesny tylko trochę nieprzyjemny... i mało nie padłam jak zobaczyłam szerokość wziernika:Histeria:
w poniedziałek o 6.05 mi wypadł a to oznaczało rozwarcie na 4 cm
ale skurczy nie miałąm żadnych tylko mała jakby bardziej się denerwowała
o 8ej zabrali mnie na porodówkę i dostałam oxy
leżałam pod ktg i były tylko delikatne skurcze których nie czułam ani trochę
o 9ej poszłyśmy z jedną jeszcze laseczką na korytarz przy porodówce i siedziałyśmy i tylko nam zwiększali dawkowanie oxy
i 9.55 ordynator mnie pogodnił bo stałam przy grzejniku a nie chodziłam
o 9.57 robiłam zdjęcie tej laseczce co miała też oxy
o 10ej mnie zawołała położna i poszłąm pod ktg i jak wchodziłam na łóżko złapał mnie pierwszy skurcz
położna tak się zdziwiła moją miną że hej
M. przyszedł o 10.20 to go położne i lekarki okrzyczały że ledwo zdążył :Oczko:
poród podobał mu się bardzo :) najpierw płakał jak na mnie patrzył a potem jak już głowkę było widać to zaczął się szczerzyć:Padnięty: jakbym to zauważyła to bym go trzepła... ale udało mu się

najgorsze jest to że mnie nie nacięli... pękłam tak jak było nacięcie przy kacperku i jeszcze w górę obok cewki

idę cycka dać
jak tylko będę miałą chwilę to podczytam

aaaa i cyce mi się zagoiły...
szok i ulga jednym słowem...
jedyne co robiłam to po prostu bez stanika chodziłam i chodzę dalej...
koszulki codziennie zmieniam bo są z mleczka ale się zagoiły...

Aniołek Łysego

Re: Styczen 2012 :) są 2 kreseczki :D:D:D:D

Hej mamusie
ja ciagle dwa w jednym... Mala sie nic nie pcha... Zagladalam do was ale przez tel nie fajnie I dlugo sie wczytuje... Ale pomyslalam ze podczytacie u lutowek

ja dzisiaj mialam zalozony cewnik wewnatrz maciczny... Nic strasznego... Jesli ruszy mi rozwarcie I sprowokuje skurcze to polecam...
Jutro mam dostac oxy...
Na ktg dzisiaj skurcz sie pojawil w koncu

czytalam o kapturkach
niekoniecznie sa zle... Kolezanka n miesiecy na nich karmila... Jak dla mnie ze wzgledow wygodnickich I mojego lenistwa wolala bym to niz butelki:)
Ja z poranionym sutkiem z kacprem chodzilam ponad dwa miesiace... I nic nie po magalo moje mleczko, wietrzenie, masci itp. Musialo sie samo zagoic a kaptorkow moj mlody nie chcial... Ale on I bez smoczka I bez butelki do 11 miesiaca byl...

buziaki mamusie...
ja ide polazic...
buziaki w stopki maluszkow

Aniołek Łysego

Re: Luty 2012

Hej mamusie...
ja leze dalej...szuram po schodach w te I spowrotem... Tu plecy bola a na ktg nic nie widac... Jutro maja mi zalozyc cewnik domaciczny I zobaczymy czy cos ruszy... Jesli nie to pojutrze oxy... Ehhhh troche sie boje ale to chyba lepsze nic masaz szyjki...

anya powodzenia I trzymam kciuki... Niech lenka za bardzo nie meczy...

agaluk za ciebie tez trzymam kciuki:) bedzie ok:)

ide jeszcze na schody