agkatarz

Kobieta, 30 lat, Warszawa

Ostatnie posty użytkownika
agkatarz

Re: Problem z synem

Wydaje mi się, że kwestią jest tutaj Twój autorytet. Z tego, co napisałeś syn rządzi jako mężczyzna w domu, a nie Ty jako tata. Wszystkie te jego zachowania - krzyki, zrzucanie rzeczy z półki w sklepie, niejedzenie, nierozmawianie z Tobą - pokazują, że on może robić, co chce. Widocznie, nigdy nie powiedziałeś mu na co może sobie pozwolić, a na co nie, jakie zachowanie akceptujesz i tolerujesz, a jakie nie. Mówisz, że jak dostaje słodycze to wtedy się uspokaja. Tak, bo już się nauczył, że w ten sposób może coś od Ciebie wymusić i dostaje to, co chce. Wie, że Ty oczekujesz od niego takiego grzecznego zachowania, dlatego "znalazł na Ciebie sposób". "Dziecko (...) coraz częściej dokonuje analizy krytycznej postępowania rodziców, dostrzegając ich ograniczone możliwości działania oraz to, że nie są jedynym i najlepszym źródłem wiedzy o świecie" ("O autorytecie w wychowaniu i nauczaniu").
Musisz wypracować sobie u syna autorytet. Wyznacz granice. Pokaż, co dziecko może, a czego nie. Dzieci potrzebują jasnych, jednoznacznych komunikatów, które będą dotyczyły naszych zasad i oczekiwanych zachowań względem nich. Dzięki temu będzie wiedział czego od niego oczekujesz i jak ma się zachowywać. Będzie darzył Cię szacunkiem i zaufaniem. Będziesz do niego oparciem i osobą, do której może przyjść i prosić o pomoc. Pamiętaj, aby Twoje postępowanie nie opierało się jedynie na granicach i rygorze. Okazuj mu ciepło, pomagaj i wybaczaj. Bądź lojalny i sprawiedliwy. Nie oczekuj wdzięczności, wszystko przyjdzie z czasem. Postępuj według takich zasad, według których chciałbyś, aby postępował Twój syn.
Polecam Ci książkę pt: "O autorytecie w wychowaniu i nauczaniu" pod redakcją Małgorzaty Bednarskiej, w której znajdziesz więcej wskazówek o byciu autorytetem.
Pozdrawiam

agkatarz

Re: Samolubne dziecko

Takie zachowanie jest naturalne i często powtarzające się. Najczęściej występuje u dzieci od 2 do 5 roku życia. Wynika to z dziecięcego egoizmu. Dziecko wtedy postrzega wszystko tylko i wyłącznie z własnej perspektywy, jest skupione na sobie, swoich potrzebach i uczuciach. Ciężko jest mu przyjąć perspektywę drugiej osoby. Dlatego też, przez to, że dziecko jest samolubne, nie należy go karać. Dziecko w takiej sytuacji potrzebuje dużo przebywać z innymi dziećmi, ze swoim bratem, bawić się z nimi. Jeżeli jakieś dziecko chce pobawić się samochodem Twojego syna powiedz mu, że kolega pobawi się nim przez chwilę i zaraz mu odda. W zamian za to Twój syn może pobawić się samochodem tego kolegi. Chwal dziecko za każdym razem, gdy pozwoli pobawić się swojemu koledze jakąś jego zabawką. Gdy już się pobawi zróbcie wymianę, niech Twój syn wybierze zabawkę, którą chce się pobawić od kolegi, a koledze nich również da jakąś inną. Kiedy kupisz np. jakąś ilość cukierków poproś syna, aby dał po równo Tobie, swojemu bratu i sobie. Niech zaniesie do przedszkola na urodziny torebkę cukierków, niech poczęstuje inne dzieci. W domu niech poczęstuje innych domowników. Najważniejsze, żeby każdy z domowników poczęstował się nawet jednym cukierkiem, mimo tego, że np. jemu samemu zostanie mało. Dziecko musi zobaczy jaką radość sprawiło każdemu to, że dostali od niego cukierka. Dziecko musi wiedzieć, że należy dzielić się z innymi. Musi nauczyć się współpracy z innymi. Jest to ważne do dalszego procesu socjalizacji, czyli życia Twojego dziecka w społeczeństwie.

agkatarz

Re: Pomocy! Zrozpaczona mama 5-latka :(

Jeżeli mówimy o sprzątaniu, to ze słów Twojego syna: "nie umiem/ty sprzątnij" może wynikać, że bardzo często po Twojej prośbie do syna o posprzątanie, on mówił, że nie umie i Ty robiłaś to za niego. Dzieci są bardzo dobrymi obserwatorami i jeżeli raz zobaczył, że zaraz po jego "Ty sprzątnij" sprzątałaś Ty, będzie mówił tak za każdym razem. Musisz być konsekwentna, pokazać, że nie tolerujesz bałaganu, że bałagan może być niebezpieczny, jak ktoś np. wejdzie na klocka itp. A najważniejsze nie możesz sprzątać za syna. Bo czego on nie umie? Włożyć zabawki na półkę, czy odstawić samochodzik na miejsce? Spróbuj np. powiedzieć, że możesz mu ewentualnie pomóc. Może kup np. jakieś różnokolorowe pudełka, uzgodnij z synem, że każdy rodzaj zabawki będzie miał swoje pudełko, niech to on zdecyduje w jakim pudełku będą np. same klocki lub samochodziki. Możesz też np. pobawić się z dzieckiem, że Ty będziesz mówiła jaką zabawkę ma ono odnaleźć i gdzie konkretnie ma ją odłożyć, następnie odwrotnie, powiedz, żeby syn powiedział jakąś zabawkę i gdzie Ty masz ją odłożyć. Pokaż dziecku, że sprzątanie może być również zabawą. Po skończonym sprzątaniu zaproponuj, że zrobicie np. jakiś jego ulubiony deser, bądź pójdziecie na spacer itp.
W związku z jedzeniem... Jeżeli syn nie chce zjeść tego, o co go prosisz i reaguje histerią to wcale nie reaguj, nie przymuszaj, nie proś po kilka razy, żeby to jednak zjadł. Jeżeli robisz obiad, uprzedź dziecko jakieś 10 min. przed, że niedługo (za 10 min.) przyjdziesz po niego, zawołasz na obiad, żeby powoli kończył zabawę. Niech będzie przygotowany na tę sytuację. Po 10 min. zawołaj go. Jeżeli nie przyjdzie, trudno. Sprzątnij wszystko ze stołu, nie wołaj ponownie. Jeżeli przyjdzie później i będzie wołał czegoś innego, czy właśnie swój jogurt, powiedz, że teraz dostanie go dopiero na podwieczorek. Jedzenie jogurtów, suchego chleba czy ziemniaków, jakiejś kiełbaski, bądź szynki nie jest niczym złym. Teraz może mieć taki okres, że je tylko i wyłącznie to. Póżniej może mu się odmienić i jeść tylko coś zupełnie innego. Napisałaś, że je jedynie kurczaczki z McDonalda. Bardzo łatwo można samemu zrobić takie kurczaczki. Zrób kiedyś na obiad i powiedz, że przygotowałaś specjalnie dla niego takie kurczaczki jak w McDonaldzie. Jeżeli mu zasmakują zobaczysz, że od tej pory może jeść wyłącznie te Twoje kurczaczki. Spróbuj też żeby syn pomagał Ci w przyrządzaniu jedzenia wspólnie, razem z Tobą i Twoim partnerem, niech zobaczy, że razem możecie stworzyć coś pysznego i smacznego. Może podczas gotowania zacznie próbować nowych smaków. Jeżeli chodzi o słodycze to ogranicz ich spożywanie, nie kupuj nadmiernych ilości, bądź nie trzymaj ich w miejscu łatwodostępnym dla syna. Ustal z dzieckiem jakie ilości dziennie może spożywać, daj mu np. kilka cukierków jednego dnia i powiedz, że to musi mu wystarczyć na cały dzisiejszy dzień, zaproponuj, że może je jeść, np. po każdym posiłku. Pamiętaj, aby stopniowo ograniczać ilość dawanych dziecku słodyczy, nie drastycznie. I najważniejsze - musisz być w tym konsekwentna. Jeżeli dziecko zje wszystkie cukierki za jednym razem przypomnij, że to były cukierki, które miał na cały ten dzień, że więcej nie dostanie, a jedynie możesz mu dać np. jakiś owoc, który też jest słodki.
Mam nadzieję, że pomogłam.
Pozdrawiam.