agaluk1

Kobieta, 38 lat, Kielce

Ostatnie posty użytkownika
agaluk1

Re: Konkurs "Sposoby na sen dziecka"

Jako mama dwójki chłopców, nie jeden wieczorny bunt i płacz mam już za sobą. Ile jeszcze trudnych chwil przede mną tego nikt nie zgadnie:-)
Jeśli chodzi o usypianie niemowlaczka mam dwa niezawodne sposoby przytulenie do piersi i szum wody lecącej z prysznica.
Wiem, wiem pierś nie może być "usypiaczem" , ale czasem nie wszystko układa się tak książkowo i nie zawsze trzeba być mamą - ideałem. Ta metoda jest idealna jeśli jestem gdzieś po za domem, a sytuacja wymagała szybkiego reagowania, u znajomych, gdy nie chcieliśmy popsuć płaczem imprezy, na spacerze, kiedy słoneczko zachęcało do dotleniania, a nie szybkiego odwrotu do domu. Tą technikę opanowaliśmy z dzidziusiami do perfekcji. Ja zawsze jestem odpowiednio ubrana, mam pieluszkę osłaniającą nas od ciekawskich spojrzeń. Cóż moi synowie nie zaprzyjaźnili się ze smoczkiem ani z butelką, a pierś okazała się super skuteczna nie tylko jako posiłek głodomorka jak i utulacz do snu.
Druga nasza autorska metoda to szum wody lecącej z prysznica. Metoda odkryta przypadkiem przy pierwszym dziecku, okazała się również strzałem w dziesiątkę obecnie, przy drugim brzdącu w domu. Szum wody potrafi uspokoić o każdej porze dnia i nocy, idealna metoda na płacz przy kolkach, ząbkowaniu, katarku, kilka sekund i moje dzieci osiągają nirvanę:-) oczka same się zamykają, płacz ustaje i wszystko staje się piękne. Metoda ta mogłaby się przy dłuższym stosowaniu bardzo kosztowa i absolutnie nie ekologiczna, ale znalazło się rozwiązanie. Znaleźliśmy nagrany odgłos płynącej wody z prysznica idealny, bo zaakceptowany przez naszego malucha i odtąd życie stało się prostsze:-)

Nie ma idealnych sposobów na uśpienie maluszka. Czasem wystarczy przytulenie, śpiew mamy, wzięcie na ręce, pobujanie. Czasem potrzeba metod wymagający nie co więcej wysiłku jak włączenie suszarki, odkurzacza, przejażdżka samochodem czy zamontowanie sobie w domu pod sufitem hamaku.
Swoją metodę po prostu trzeba wypracować, często testując nieskutecznie miliony sposobów.
Warto taką metodę swoją mieć, bo nie dość, że ułatwia nam to nasze macierzyństwo, to jeszcze jest fajnym wspomnieniem, o którym z żartem będziemy opowiadać na nie jednym spotkaniu towarzyskim.

agaluk1

Re: Konkurs "Zaradny Maluch"

Stoko63 Ja kiedyś brałam udział w konkursie gdzie po wyłonieniu zwycięzców sponsor się wycofał...było to na portalu mini mini:-)
organizatorzy przeprosili, a zwycięzcy dostali gadżety, książeczkę i rybkę pluszaczka i powiem Wam, że nie było jakiś nie fajnych komentarzy...takie życie na pewno dla organizatorów to nie jest miła sprawa również:-)

agaluk1

Re: Konkurs: "Muzalinki"

U nas też już gra, dzieciaki, tańczą, a mama podśpiewuje:-)
Raz jeszcze dziękujemy!

agaluk1

Re: Konkurs: "Candy Cat - wesołe kapturki"

To moje Wesołe Kapturki.
Spacer musi być niezależnie od aury na zewnątrz, przecież bieganie w jesiennym deszczu po kałużach to cenne wspomnienia na całe życie;-)

agaluk1

Re: Konkurs "Poznaj siłę witaminy D"

Każde dziecko chyba wie,
mocne kości trzeba mieć
Gdy słoneczko świeci cudnie
biegaj sobie rezolutnie
A gdy słońce mało świeci
Vita d wcinają dzieci.
Kości słabe dzieci mają,
gdy niedobór D już mają
krzywe nóżki, słabe ząbki
to niestety złe początki
Często w szkole nie bywają
bo odporność słabą mają
Już pamiętaj Droga mamo
chcę wysoki być i prosty,
więc codziennie od narodzin
dbaj o mały układ kostny!

agaluk1

Re: Konkurs "Bąbelkowe szaleństwo"

Kąpiel to u nas doskonała zabawa:-)
Jak to zrobić?
Po pierwsze pierwsza kąpiel musi być wykonana w miłej i spokojnej atmosferze, także nerwy na wodzy kochani rodzice, nie zapraszamy żadnych gapiów, ani babć do pomocy. Spokój, spokój i miłość. Nie krzyczymy na siebie, nie poganiamy, nie sprawdzamy co minutę temperatury wody, nie szarpiemy, czyli nie panikujemy. Ta pierwsza kąpiel ma odprężać, ma być cudownym powrotem niemowlaczka do brzusia mamusi, z delikatnym głosem mamy i czułym dotykiem taty:-)
Po drugie każda kolejna kąpiel ma być chwilą relaksu, odprężenia, pomocą w usypianiu, bo jeśli ma być nerwowym obowiązkiem to lepiej sobie odpuścić:-)
Po trzecie kiedy nasza dzidzia już troszkę nabierze sztywności, bawmy się w wodzie. Zaprośmy do kąpieli nieśmiertelną gumową kaczuszkę, nakręcanego delfinka czy kilka zwykłych kubeczków do przelewania wody. Proste zabawy są najlepsze, polejmy wesoło rączkę niemowlaczka, nóżkę, brzuszek, a uśmiech na twarzy bobasa będzie bezcenny.
Po czwarte basen z niemowlakiem - jestem na TAK. Niech nasze maleństwo poczuje jak cudownie czuje się ciałko w większej wodzie, jak fajnie popatrzeć na rozradowaną mamę, czy pobyć trochę z tatą.
Po piąte nie wyciągajmy maluchów z wanny kiedy jest najlepsza zabawa. 20 minut później pójdzie spać niż zwykle, haaa ale 3 pobudki mniej w nocy:-)
Po szóste, gdy nasze dziecko już nie co więcej rozumie, zróbmy mu kąpiel w wielkiej pianie, zróbmy z dzieciaka bałwanka, lub wlejmy kolorowe płyny i puszczajmy wesołe bańki.
Po siódme dajmy się czasem dzieciom pochlapać wodą, tak nie przy kąpiel. Na przykład w kałuży, czy w misce wody wystawionej na balkonie. Dziecko po zabawie przebierzemy, a wrażenia z zabawy bezcenne.

Żeby nie było, że moje pisanie jest bez pokrycia przesyłam kilka zdjęć moich chłopaków, którzy wiedzą, że kąpiel to doskonała zabawa:-)

agaluk1

Re: Mamy, które nie pracują, zajmują się dziećmi i domem - zapraszam

Miałam tu bywać częściej a tu słabo...ale tyle się dzieje...
Gabryś chodzi do żłobka od 8.30 do 13.30 a ja w tym czasie pracuję u męża w firmie, potem zajęcia popołudniowe Oskar, lub jeżdżę na korki do uczniów, a jakby tego było mało prowadzimy z mężem dwa razy w tygodniu zajęcia z szermierki dla dzieciaków.
Wieczorami robię obiad, pranie i sprzątanie, a kiedy wreszcie mam czas na kompa to padam. Myślę, że po prostu muszę wpaść w nowy rytm i znowu odzyskam czas na chwilę przy kompie.
Czasem tu zaglądam i podczytuję;-)pozdrawiam

agaluk1

Re: Mamy, które nie pracują, zajmują się dziećmi i domem - zapraszam

Gabryś w żłobku dziś pierwszy raz został na drzemkę, pani miała dzwonić jakby był dramat, ale nie dzwoni, a mnie dziewczyny brzuch z nerwów boli i żeby się czymś zająć sprzątam mieszkanie...siadłam do komputerka, drukuje takie karty pracy dla Oskarka np . tu jest mnóstwo http://chomikuj.pl/martakoscik/DLA+DZIECI/ZABAWA+I+NAUKA
...ale najchętniej to już bym pojechała do żłobka;-(((
Do pracy miałam zamiar wrócić od grudnia, ale chyba oszaleje w domu bez dzieci...z nimi narzekam na brak czasu, a jak już ich nie ma to myślę tylko o nich...zwariować można.

agaluk1

Re: Mamy, które nie pracują, zajmują się dziećmi i domem - zapraszam

Hej!
Masakra jakaś przez ponad miesiąc nie mogłam się tu zalogować, prosiłam o odzyskanie hasła, ale hasło było ok, co się zalogowałam automatycznie mnie wylogowało. Chyba to wina jakiegoś wirusa na moim komputerze, bo dopiero formatowanie dysku pomogło....zresztą na innym forum miałam podobnie.
U mnie nowość, Gabryś chodzi już drugi tydzień do żłobka i jest całkiem nie źle:-) Idzie chętnie, wyciąga rączki do pani, potem czasem popłakuje, no ale jestem dobrej myśli. Ja jeszcze do pracy nie wróciłam i do grudnia jeszcze Gabryś w żłobku tak na 4 godzinki, ale to już inaczej dzień organizuje:-)
W tygodniu po przedszkolu jeżdżę jak nie na basen, to szkoła muzyczna, angielski, a wieczorem zamiast zasiąść do kompa to szykuje obiad na drugi dzień.
Pozdrawiam i mam na dzieje że po tej przerwie jeszcze mnie pamiętacie:-)

agaluk1

Re: Mamy, które nie pracują, zajmują się dziećmi i domem - zapraszam

Hej dziewczyny, mój komputer miał jakiegoś wirusa i resetował się co kilka minut i nawet nie chciało mi się włączać. Zaczęło się przedszkole i wcale nie mam więcej czasu. Załatwiam żłobek, zmieniam swoje wszystkie dokumenty bo zmieniłam miejsce zamieszkania jakiś czas temu, więc biegam po urzędach i jeszcze próbuje wybrać fajne zajęcia dodatkowe dla Oskara. Jak na razie zapisałam go na basen i angielski, a on chce jeszcze na piłkę nożną i gitarę!!! tylko za co i kiedy:-)
pozdrawiam Was

agaluk1

Re: Konkurs: "Buzia sama śpiewa!"

To nasze biedroneczki w kropeczki, wspólna praca Oskarka i Gabrysia (który próbował pozbawić biedroneczek kropeczek)

agaluk1

Re: Konkurs: "Magic Molly - zabawne zwierzaki"

Po weekendzie na działce, moi synkowie byli zafascynowani codziennie biegającą po płocie wiewiórką. To ich inspiracja na konkurs.
Pracę wykonywali razem:-))))z nożyczkową pomocą mamy:-)

agaluk1

Re: Mamy, które nie pracują, zajmują się dziećmi i domem - zapraszam

Ja ostatnio mam dni spotkań z moją parentingową koleżanką. Po pierwszym spotkaniu dzieciaki się tak super bawiły, że spotykałyśmy się codziennie.
Żałuję bardzo, że mój regionalny wątek się stąd wyniósł po zmianach, bo na innym forum praktycznie zamarł:-(

agaluk1

Re: Mamy, które nie pracują, zajmują się dziećmi i domem - zapraszam

Ulla Mnie to i może chciałoby się poopalać, gdyby znalazła się sama na plaży, z fajna książką, pysznym drinkiem itp, ale z dwójką dzieciaków, to co to za opalanie:-)

Wróciłam z weekendu na wsi, byłam z moimi rodzicami, więc chwilę oddechu miałam, odpoczęłam, a od jutro znów cały dzień sama z chłopakami.
Jutro wpadnie do mnie ze swoją trójeczką parentingowa/forumowa mama.

agaluk1

Re: Mamy, które nie pracują, zajmują się dziećmi i domem - zapraszam

Mój syn, który powiedział ,że nigdy nie będzie się bawił z dziewczynami, dziś na placu zabaw z SAMYMI dziewczynami bawił się 2 godziny, ale powiedział, żebym poszła do domu, bo jak tylko spojrzałam to lekko się zawstydzał.
Idę teraz na lekkie piwko Warka jabłkowa, bo dziś mąż wrócił z pracy przed 19, więc się udziela przy chłopakach;-)