AgaiLila

Kobieta, 31 lat, lubuskie

Ostatnie posty użytkownika
AgaiLila

Re: STYCZEŃ 2009 - zaczynamy

Hej dziewczyny! Zajrzałam na portal pierwszy raz od daaaaawana a tu niespodzianka i wpisy:) Moja mała to już prawdziwy cwaniak, nie mogę się doczekać aż pójdzie do przedszkola bo może ją tam odrobinę przytemperują... Jest moim oczkiem w głowie i przyznam że trochę ją rozpieszczam:)
U mnie w miarę ok, finansowo bywa krucho ale przygotowywałam się na to wybierając się na studia. Dopiero co zaczynałam a już trzecia sesja się zaczyna... szybko ten czas leci....

AgaiLila

Re: Jaki rozmiar ubrań nosisz?

rorita
AgaiLila
Ja rok temu 36, dziś 40... a za miesiąc napiszę ile bo 2tyg temu rzuciłam słodycze, pieczywo i pyrki a do tego ćwiczę:)

trzymam kciuki za powodzenie :) i daj mi trochę swojego samozaparcia na słodyczę ,bo mi nie wychodzi za chiny :lup:

Dzięki;)
Ja studiuje dietetykę więc postanowiłam że jeśli sama nie będę się zdrowo żywić to nie ma co zakładać gabinetu;)

AgaiLila

Re: Jaki rozmiar ubrań nosisz?

Ja rok temu 36, dziś 40... a za miesiąc napiszę ile bo 2tyg temu rzuciłam słodycze, pieczywo i pyrki a do tego ćwiczę:)

AgaiLila

kubeczek menstruacyjny

Witam:)
Czy używa lub używała któraś z was kubeczka menstruacyjnego? Jak wrażenia? Czy to aby nie przecieka? Mnie zastanawia to że pochwa jest zamknięta więc kubeczek po zaaplikowaniu (idąc tym tokiem myślenia) pewnie się spłaszcza... więc jak zbiera wydzielinę? Proszę o opinię bo, z chęcią sprawię sobie kubeczek jeśli faktycznie to dobry wynalazek.

AgaiLila

Re: i jak tu dać pić?

Ja bym proponowała napoić dziecko przez sen...na siłę nie potrafiłabym. Bałabym się że dziecko się zakrztusi podczas wyrywania się i płaczu.

AgaiLila

Re: dług...

lusitano
Jeżeli wpłaciłaś na r-k kredytu i pieniądze nie zostały Ci zwrócone na konto to bank zaksięgował je sobie na poczet kredytu. Zadzwoń na infolinię banku i dowiedz się, czy kredyt został zamknięty i czy nie masz jeszcze jakichś inncyh niezaplaconych kosztów z tytułu upomnień, odsetek i windykacji. Firmą windykacyjną nie przejmowałabym się - listy na pewno nie przyszły jako polecone, więc jak udowodnią Ci, że w ogóle zostały wysłane. Co innego pisma z banku - w umowie masz zaznaczone jaki jest koszt takich upomnień, więc musisz je uznawać i zapłacić ich koszty.

Na infolinii dowiesz się wszystkiego z pierwszej ręki, takie rozmowy są nagrywane co chroni nie tylko bank, ale i Ciebie (przynajmniej tak powinno byc w teorii ;) ). Jesli masz jakieś zaległości szybko je zapłać na wskazane przez operatora infolinii konto i zadzwoń znowu za kilka dni, żeby potwierdzić, że wszystko zostało uregulowane. Potem możesz udac się do oddziału i poprosić o zaświadczenie o spłacie kredytu - jak takie pismo dostaniesz będziesz już miała spokój :)
Trochę mnie uspokoiłaś:)
Ja dostałam to pismo od banku że zarządzanie wierzytelnością przejęło Centrum Windykacji, (nie od nich)a trzy dni później drugie pismo z banku o wysokości niedopłaty i odsetkach(raptem 20zł), jako że listy dostałam z opóźnieniem już wcześniej zapłaciłam i to ponad 100zł więcej niż sobie zażyczyli.
Oczywiście mam zamiar zadzwonić do banku ale dopiero popołudniu bo przy moim dziecku nie da się prowadzić dłuższej rozmowy telefonicznej.
Ehhhh strasznie mnie zesteresowali... Nie spodziewałam się że już po miesiącu mogą coś takiego zrobić.

AgaiLila

dług...

Otóż dowiedziałam się tydzień temu że mam niezapłacone dwie raty kredytu("inteligentny" R wpłacał pieniądze nie na to konto co trzeba). Na drugi dzień zapłaciłam je(z internetowego konto na konto kredytu). Wczoraj dostałam dwa listy z banku(przyszły dwa tygodnie temu na adres mojego starego mieszkania i nowi lokatorzy dopiero wczoraj mi je dali) że bank rozwiązał ze mną umowę i dług przejęło Biuro Windyfikacji. Teraz moje pytanie: co z pieniędzmi które wpłaciłam na konto kredytowe(niemała kwota bo 1000zł), skoro w tym okresie mój dług podlegał już pod biuro windyfikacji? I czy ktoś wie jak dalej będzie wyglądała spłata tego zadłużenia? Trochę jestem załamana bo spłacam ten kredyt już trzy lata i zostało mi tylko kilka rat do końca... Teraz dzwonie pod numer tego biura i jeśli nie jest zajęte to nikt nie podnosi słuchawki...

AgaiLila

Re: STYCZEŃ 2009 - zaczynamy

A Lilka odwrotnie, rano śpi do 9tej a wieczorem zasypia między 18:30 a 20stą:) Mi to w sumie pasuję bo rano się wysypiam a wieczorem mam czas na jakąś książkę czy naukę.

AgaiLila

Re: Bezstresowe wychowanie krzywdzi dzieci

Już od kilku lat zauważam że ludzie mylą bezstresowe wychowanie z brakiem wychowania... Moje dziecko wychowywane jest bez kar(uważam że jest na to za mała), podnoszenia głosu i bicia, nie jest rozwydrzonym bachorem, nigdy nie uderzyła nikogo, nie pluje, nie wymusza niczego w miejscach publicznych, wie za to bardzo dobrze co może a czego nie... To że ktoś pozwala dziecku na wszystko nie znaczy że wychowuje dziecko bezstresowo, osoba ta olewa dziecko i nie wychowuje go wcale.

AgaiLila

Re: STYCZEŃ 2009 - zaczynamy

Graz musisz mieć w sobie masę siły że dajesz sobie radę z dwoma łobuziakami:) a Szymek wcale taki mały nie jest;)

AgaiLila

Re: STYCZEŃ 2009 - zaczynamy

Cześć Wiola(i reszta):36_3_14:
Ja czasem tu zaglądam ale sama ze sobą pisać nie chcę hehe.
U nas raczej ok. Ja mam teraz sesję(został mi jeden egzamin i jedna poprawka) więc mam sporo nauki, w sumie połowę czasu spędzam u siebie a połowę w poznaniu(mała jeździ najczęściej ze mną).
W środę byłyśmy z Lilą na bilansie 2latka, z małą wszystko ok., ma 90cm i 12,5kg czyli jak na dziewczynkę to całkiem sporo. U nas też nie ma mamy i taty a jest mamusia i tatuś. Najśmieszniej jak nas przytula i krzyczy "moja mamusia, moja tatuś". Na kota mówi kotuś, a na swoje ukochane kucyki konisie. Mówi bardzo dużo ale niewyraźnie. Niedługo muszę zrobić 240godz praktyk na studia i zacznę wozić małą do babci R, mam nadzieje że mała dobrze się tam zaaklimatyzuje. Babcią ma co prawda prawie 70lat ale ma w sobie chyba więcej energii niż ja:hahaha: W marcu zapiszemy małą do przedszkola, jeśli będą miejsca to ją u nas przyjmą i będzie po prostu dwa lata w trzylatkach. Mam nadzieję że wypali bo, wtedy będę mogła od września rozejrzeć się za jakąś pracą. U nas za dużo nie zarobię ale męczy mnie siedzenie w domu.

Wiola rośnie Ci mały geniusz:Podziw: fajnie że są jeszcze ambitne dzieci w naszych czasach:) Świetne fotki:) Współczuję tej komunii, ja nie lubię takich imprez(tej całej organizacji, nerwów, krzątaniny), pociesz się że teraz będziesz miała kilka lat spokoju.:hahaha:

AgaiLila

Re: STYCZEŃ 2009 - zaczynamy

Hej dziewczyny!
U nas bunt już minął;) Około miesiąca temu mała sama z siebie zaczęła korzystać z wc i na dziś dzień nie używamy już wcale pampersów. Co do ząbków to mamy wszystkie, a co do słówek mała już trochę mówi i zaczyna się etap "co to jest"? Co dziwne mówi tylko przy nas a przy innych ludziach się nie odzywa wcale.

AgaiLila

Re: STYCZEŃ 2009 - zaczynamy

Spóźnione życzenia urodzinowe dla waszych maluchów! Niech będą zawsze szczęśliwe i zdrowe:)

AgaiLila

Re: Porod naturalny czy ciecie cesarskie?

Mnie tylko zastanawia dlaczego skoro psn jest taki cudowny itd żony i córki ginekologów oraz same ginekolożki rodzą o wiele częście przez cc(co ciekawe zawsze ale to zawsze twierdzą ze były wskazania:15_8_217:)

AgaiLila

Re: Cesarka na życzenie?

Przede wszystkim noworodki są coraz większe, 20lat temu ważyły najcześciej 3kg a 4ro kilowe maluchy to było coś rzadkiego a teraz 4kg to niemal norma, w takim tempie za 50lat dzieci będą miały po 5-6kg i porody naturalne odejdą do lamusa.

Moim zdaniem cc powinno być nie tylko na życzenie a nawet darmowe i być standardem. Najważnisza jest kobieta i dziecko, i jeśli kobieta ma chęć mieć cc to niech je ma. Nie po to pracujemy po 40lat żeby nam w szpitalu lekarz żulił na porodzie. Jak już wcześniej wspominałam rodziłam sn i nie palnuję tego nigdy więcej! Tylko cc.

AgaiLila

Re: Cesarka na życzenie?

Ja rodziłam naturalnie i 3,5kg dziecko urodziłam z ledwością. Szyjka macicy rozwierala się dwa dni, nie spałam przez ten czas nawet 5min. Następny poród tylko i wyłącznie cc. Mam wysoki próg bólu ale najwyraźniej nie jestem stworzona do rodzenia.

AgaiLila

Re: Nietrzymanie moczu ;(

Z tym problemem powinno się isc do ginekologa. Wiem że są leki na ta dolegliwość i oczywiśćie z uporem maniaka trzeba ćwiczyć te mięśnie. Z tym ze nie tak jak każą czasem w gazetach podczas siusiania(mozna sie nabawić infekcji) a na sucho. Ja w ciąży miałam bzika na punkcie mięśni kegla i po porodzie tylko raz zdarzyło mi się popuścić(tydzień po porodzie bo nie miałam gdzie zrobić siusiu a kichłam).

AgaiLila

Re: STYCZEŃ 2009 - zaczynamy

anna_b
Aga- ja musiałam zostawić małego jak miał 7 miesięcy i wrócić do pracy... Dałam rade także u Was też będzie dobrze.

Co prawda przykre jest to, że mały momentami jest bardziej za tatusiem, z którym spędza większość czasu, ale dajemy rade.

Czasem jest tak, że jak wracam z pracy to ma mnie gleboko gdzies, a czasem tak, że nie odstępuje mnie na krok i nic nie mogę zrobić.

U nas nadal brak zaprzyjaźnienia z nocnikiem, a jak u Was??
U mnie mała codziennie sadzana jest na kibelek, codziennie jest tłumaczę, nawet zabieram ją ze soba do toalety i nic... Ja mam wrazenie że wystarczy ze raz sama zrobi i załapie, czekam na to z niecierpliwością.
U mnie jest tak że co drugi weekend a nawet częściej wyjeżdżam na studia i kiedy wracam mała jakoś szczególnie nie reaguje(nie cieszy się itd), tak jakbym ze sklep wróciła ale później dwa dni chodzi za mna krok w krok i jest niespokojna.

AgaiLila

Re: FARMERAMA Wolnifarmerzy - gra ktoś ?

ronia
wkurzam się bo ostatnio często farma naklada mi się na dziką łąkę bopola jakby prześwitywały
też tak macie ?

Ja tez tak miewam ale wtedy wracam na farmę albo do miasta i za drugim razem jest juz ok:)

AgaiLila

Re: bledy ortograficzne

Ja błędy zauważam, o ile post danej osoby jest sensowny i nie wypisuje ona jakiś kompletnych bzdur to mnie to nie rusza wcale. Nie zwróciłabym nikomu uwagi na błędy ortograficzne chyba, że jakiejś bliskiej koleżance której trafił się przypadkowy byk. Natomiast osobie z dysortografią nawet nie wspomniałabym o problemie, bo wbrew temu co ludzie sobie myślą często są to osoby wrażliwe którym jest przykro z powodu popełnianych błędów.

AgaiLila

Re: STYCZEŃ 2009 - zaczynamy

Hello:)
U mnie dziśiejsza noc średnia, nie było mnie przez weekend w domu i mała dziś obudziła się z płaczem krzycząc "mamy nie ma w domu" i musiałam jej tłumaczyć ze jestem itd. Troche to smutne ale takie jest zycie ze nie zawsze moge z nią być.

A tak poza tym to zadnych nowości:) nocnik nadal wróg a wszystko na "nie"... Zaraz spadam na allegro zamówić małej kombinezonik na zimę:)

AgaiLila

Re: Dla młodych mam, które szybko musiały dorosnąć :)

mallenka89
hej dziewczynki.. jak tam po wczorajszym dniu?? no powiem wam ze padlam wczoraj razem z moimi dzieciakami strasznie mnie zmeczyly... wiecie mam pytanie czy wasi faceci uwazaja ze jezeli kobieta nie pracuje to on ma decydowac pieniedzmi?? bo wlasnie sie dowiedziałam ze wszystkie wydatki mam konsultowac szok

U mnie pieniądze leżą w szafce z dokumentami i wpierw płacimy rachunki, robimy duze zakupy(pampersy, mleko dla małej itp. na cały miesiąc)a później jeśli któres z nas potrzebuje to bierze(nie rozliczamy się z tego że któreś wzięło np 50zł). Jeśli chce wydać jakieś większe pieniądze to mówie że wzięłam i tyle, tak samo on. Czasem kiedy są gorsze miesiące bardziej oszczędzamy ale oboje jesteśmy na tyle rozsądni że on wie ze ja nie wydam na bzdury i ja wiem ze on tez tego nie zrobi. Gdyby mi wypomniał ze to on zarabia to dostałby ścierą po głowie heheheh

AgaiLila

Re: STYCZEŃ 2009 - zaczynamy

Emuś ona wcale duzo nie mówi ale na pytania odpowiada tak lub nie(częsciej nie;/)
Dziś mnie zaskoczyła bo codziennie wieczorem moj tato przychodzi po R zeby moja mame pomógł z wózka inwalidz. polożyć na łozko a dziś Roberta nie ma. Ojciec wszedł a mała do niego "taty nie ma":) cwaniara mala hehe kojarzy juz całkiem sprawnie.

AgaiLila

Re: STYCZEŃ 2009 - zaczynamy

Właśnie przeprowadziłam dialog z Lilą:
Aga: Lila, chcesz siusiu?
Lila: niee
A: a chcesz kupkę?
L: niee
A: a powiesz mamie jak bedzesz chciała?
L: niee
A: to może pójdziemy na kibelek
L: Nie!
A: i jak to tak? w pampers zrobisz siku?
L: tak mamo

:36_2_12:

AgaiLila

Re: komputer zawładnął moim synem

Aduś luuuuuzik:) Ja tam rozumiem że nauczyciel to najgorszy zawód świata;) Moim zdaniem wystarczy isc do pana od informatyki i poprosić by realizował materiał:) Jestem na 100% pewna że podziała:)

AgaiLila

Re: Dla młodych mam, które szybko musiały dorosnąć :)

adriana8899
AgaiLila
adriana8899
Wiecie co?? K ma takie zapędy o jakich piszecie. Pracuję nad nim i tłumaczę i proszę i grożę i wrzeszczę. Ale jak jest wolne to komputer, tv, piwo... I teksty że on nie może do kolegów iść, że tu znów syf. Heh. Czasem sam weźmie i Gabi przebierze, gary umyje, pranie wstawi itd ale ile się przy tym nagada to szok. :36_2_43:

Aduś moj jest zdecydowanie bardziej wytresowany hehe Gdyby mi powiedział z pretensjami że jest syf to bym mu wykrzyczała w twarz "posprzątaj to nie bedzie!"
A muszę przyznać że u nas polowe czasu jest syfik i kiedy moj widzi ze juz nie daje rady, sam proponuje że posprząta pokój i kuchnie a ja np sypialnie i łazienkę... Co do kolegów to oni przychodzą do niego a piwko może wypić tylko w sobotę:hahaha: Ale to nie ja go do tego zmuszam a on sam taki jest... Dobija do trzydziestki to i zdziadziały się zrobił:lol:

Ja też mu dopowiadam żeby posprzątał jak mu nie pasuje. Czasem są takie dni że 3/4dnia sprzątasz a dziecko w 15min zrobi syf gorszy jak był. Ale K tego nie rozumie. Ja będę musiała wyjechać na noc kiedyś i o z tym wszystkim zostawić.
Ja wyjeżdżam na weekendy więc mój rozumie i nie narzeka:) On pod moją nieobecność nie sprząta(ewentualnie te najważniejsze rzeczy) więc nie dziwi się ze i ja nie zawsze ze wszystkim zdążam. Natomiast ma swoje inne wady więc bilans i tak wychodzi na zero:lol:

AgaiLila

Re: Dla młodych mam, które szybko musiały dorosnąć :)

adriana8899
Wiecie co?? K ma takie zapędy o jakich piszecie. Pracuję nad nim i tłumaczę i proszę i grożę i wrzeszczę. Ale jak jest wolne to komputer, tv, piwo... I teksty że on nie może do kolegów iść, że tu znów syf. Heh. Czasem sam weźmie i Gabi przebierze, gary umyje, pranie wstawi itd ale ile się przy tym nagada to szok. :36_2_43:

Aduś moj jest zdecydowanie bardziej wytresowany hehe Gdyby mi powiedział z pretensjami że jest syf to bym mu wykrzyczała w twarz "posprzątaj to nie bedzie!"
A muszę przyznać że u nas polowe czasu jest syfik i kiedy moj widzi ze juz nie daje rady, sam proponuje że posprząta pokój i kuchnie a ja np sypialnie i łazienkę... Co do kolegów to oni przychodzą do niego a piwko może wypić tylko w sobotę:hahaha: Ale to nie ja go do tego zmuszam a on sam taki jest... Dobija do trzydziestki to i zdziadziały się zrobił:lol:

AgaiLila

Re: Dla młodych mam, które szybko musiały dorosnąć :)

barbaraaaaa
Aby pozazdrościć,ja jakos mało takich facetów znam,większośc ogranicza sie do zarabiana na dom i uważają że tym swoje obowiązki ojcowskie wypełniają,a to nie ukrywajmy jest ważne ale nie najważniejsze,ale może moje zdanie jest tez troche skrzywione przez to że właśnie mój ojciec taki był,że niby dbał żebyśmy tam mieli to co trzeba i mieli co zjeśc ale jakby jemu przyszło kupić ubranko dziecku albo sie nim zająć to nie miałby pojęci jak to zrobic chociaż ma 4 dzieci,dla mnie to nie dopomyslenia jak aby do tego mozna sie ograniczać.Chociaz jak tak patrze na tych młodych rodziców to teraz juz sie to troche zmienia i lubią z dziećmi sie pobawic i opiekowac sie nimi.

Moj ojciec identycznie... I przykładowo nawet teraz nie potrafi strawić że R mi tak duzo pamaga;/ Od miesięcy komentuje to że w naszym domu on myje naczynia i że bawi się po pracy z Lilą(no bo przecież powinien złopać piwsko przed tv jak przystało na faceta)... U mojej siostry za to gotuje tylko szwagier i na kazdym rodzinnym zjeździe słyszymy od ojca jakie to on ma leniwe córki że faceci muszą w domu pomagać(nie wspomne że siostra pracuje)...

AgaiLila

Re: Dla młodych mam, które szybko musiały dorosnąć :)

barbaraaaaa
tak to juz z tymi dzieciaczkami jest mogą być nawet istnymi "diabełkami" a my 9i tak je kochamy mój tez drański jest sekundy w jednym miejscu nie usiedzi a dla mnie jest moim aniołkiem. Mamy kochaja bezgranicznie i wszystko sa w stanie dla szczęścia dziecka zrobić ,szkoda że niewielu mężczyzn ma tak samo.

Basiu a ja się z toba nie zgodzę. Moim zdaniem jest bardzo wielu mężczyzn którzy uwielbiają i niemal czczą swoje dzieci, ale to idzie w parze z dojrzałością. Wielu moich kolegów chodzi na spacerki, zmienia pieluchy i czyta bajki a tato Lili, zajmuje się nią kiedy jest w domu nawet więcej niż ja.

AgaiLila

Re: Dla młodych mam, które szybko musiały dorosnąć :)

rorita
AgaiLila mój Alanio do aniołków też nie należy :Oczko: Do tego potrafi ugryźć, albo przywalić z bańki w łeb :Histeria: Ostatnio tak mojej 80 letniej babci ,to teraz juz na ręce go nie weźmie, bo mówi że jest już za ciężki :D

Czasem nie wytrzymywałam i dawałam mu klapsa, nie takiego żeby poczuł ale dostawał jak np po raz enty grzebie mi w palnikach,a raz już paluszka poparzył,albo do piekarnika wchodzi czy zamrażalnik notorycznie otwiera aż woda cieknie :Szok: Nie wiem już sama jak w takich sytuacjach postępował,bo ani krzyk ani groźba nic nie pomaga,klaps też więc już olewam i podchodze tylko i zamykam ten piekarnik czy zamrażalnik bez słowa
Moja Lila raz dostała ode mnie po łapce za bicie mnie po twarzy... nie rozpłakała się ale obraziła się i poszła do R., który pojechał mi po sumieniu...:kiepsko:... Sama jestem dzieckiem które było w dzieciństwie bite i pozostawiło to ślad w mojej psychice do dziś więc ja nie uderzę dziecka. Rozumiem jednak róznicę między klapsem a nap*****aniem dziecka pasem...

AgaiLila

Re: Dla młodych mam, które szybko musiały dorosnąć :)

adriana8899
Poprosiłam Małą żeby poszukała mojego telefonu. Rozejrzała się w koło swoich stópek i powiedziała do mnie słodziutko "Ni ma" :hahaha:
Ma coś po tatusiu. :hahaha:

Moja jak nie może czegoś znależć to jeszcze rozkłada bezradnie rączki hehe A co do jej tatusia to o co bym nie zapytała to on nie wie gdzie jest i nie widział:sofunny:

Piszecie o miłości do dziecka a mi na myśl przychodzi jak kiedys moja siostra powiedziała do swojej córci "Ala ja ciebie tak kocham ale nie mogę sie doczekać az dorośniesz i sie wyprowadziśz:lol:"... Moje dziecko jest wyjatkowo marudne i niegrzeczne, tez czasem mam dość. Znajomi i rodzina uważają mnie za najcierpliwsza istotę pod słoncem a moje dziecko za niezwykle upierdliwe hehe a ja choć wiem że ona nie jest aniołem bronie jej zawsze zażarcie(a ze to sie nie wyspała, a ze to się nudzi itd)

AgaiLila

Re: Dla młodych mam, które szybko musiały dorosnąć :)

adriana8899
AgaiLila
adriana8899
O. Agus witaj. :)
Nie wiem czemu wydawalo mi sie ze masz 25l i dlatego nie dalam ci znac o tym watku :lup: Wybacz. :love_pack:

Bo ja jestem dinozaurem w gadce:hahaha:

:big_whoo: I tak Cie kocham. :hahaha:
Jak tam Liluch??
Jak zawsze mnie dręczy:lol: Właśnie ubieramy się na mroźny spacer a ona z płaczem mnie pogania;/ papa do później!

AgaiLila

Re: STYCZEŃ 2009 - zaczynamy

adriana8899
http://parenting.pl/kacik-dla-mam/14340-dla-mlodych-mam-ktore-szybko-musiay-dorosnac-2.html#post1585314

Emka chodź tu!! :D

Nie wiem na jak długo bo jeszcze nic konkretnego nie znaleźliśmy.Kurde dzisiaj chyba wyrobiłyśmy normę miesięczną pisania. :hahaha:
A mnie to nie zaprosiła... A ja co od macochy:hahaha: Też żem młoda:D