Skocz do zawartości
Forum

Jak bumerang powraca kącik poświęcony TEŚCIOWEJ


Rekomendowane odpowiedzi

Moja tesciowa to dosc przewrotna kobieta...mieszkamy tuz obok siebie i ona niestety do wszystkiego sie wtraca ale uchodzi za ta dobra i opiekuncza!!i to mnie najbardziej wkurza bo to nie ja jestem wredna wrrrrrrrrrr
nie moge wyjsc z domu zeby mnie z okna nie przylapala i zaraz sie zapytala gdzie i z kim ide i kiedy wroce! przynosi mi jedzenie do domu!!!!!!! tak jak ja bym nie potrafila jej kochanego synka odzywic!!na wszystko nazeka.. autentycznie ja sie przed nia zamykam bo zaraz mi potrafi humor zepsuc, zaraz tylko co spotkalo tego a wiesz ze tamten mial wypadek, blablabla....gorzej ze jej corka, siostra mojego meza sa takie same... zyja zyciem innych..
ostatnio to sie nawet poplakalam bo jestem dopiero na poczatku ciazy i mam straszne mdlosci..raz w nocy nie zdazylam do toalety i zwymiotowalam na dywanik. Maz go wyniosl na dwor rano schodze zeby go wyczyscis a dywanika nie ma.. tesciowa go zabrala do wyczyszczenia....bylo mi wstyd ale to nie bylo najgorsze... ona wszystkim poopowiadala ze wymiotowalam a o0na pozniej sprzatala!!! a kto ja prosil!!??pilnuj babo wlasnego nosa... rany czlowiek se nawet spokojnie rzygnac nie moze zeby cala wies nie wiedziala.... wrrrrrr

http://www.suwaczek.pl/cache/a094a721a3.png

http://www.suwaczek.pl/cache/513e076da8.png

Blog Zosiaczka i Tiny
http://casamitch.blogspot.com/

Odnośnik do komentarza

karolinaper - o rany wspolczuje... ona chyba jest gorsza niz moja.. ja sobie tlumacze ze to kobieta pi 70 wiec ma swoje przyzwyczajenia ale wiesz ze jak mialam okres to ona mi glowe suszyla ze nie wolno sie myc, a ni myc glowy!!!!szok.. ochyda bleeeeee
jak my im powiedzielismy o mojej ciazy to powiedziala tylko: no dobrze... moja mama dla kontrastu sie poplakala ze szczescia...
co za zimna ryba z tej mojej tesciowej!!!!!
a ja mam gorzej bo nie pracuje i oczywiscie finanse tez wyszly w rozmowach, ale nie jest na tyle bezszczelna zeby mi to rzucic w twarzx tylko sie pyta czy nie mam zamiaru pojsc do pracy...
no i chce mi rzadzic!!wkolko nam mowi ze mamy psa zamknac na podworku bo jak to tak w domu.. a teraz ma nowy powod zeby truc no bo jak bedzie dzidszius to jak to tk z psem... a co my pierwsi co maja zwierze w domu i beda miec dzidzie??

http://www.suwaczek.pl/cache/a094a721a3.png

http://www.suwaczek.pl/cache/513e076da8.png

Blog Zosiaczka i Tiny
http://casamitch.blogspot.com/

Odnośnik do komentarza

kata mi juz szkoda slow o tych tesciowych. my tez mamy psa i nawet mi do glowy nie przyszlo zeby ja oddac. no i oczywiscie moje przypuszczenia sie potwierdzaja. pozyczylismy tesciowce kase i ... cisza. dzien dziecka sie skonczyl. dla mnie to nawet lepiej bo juz mnie ta jej falszywa milosc pseudomatczyna zaczynala denerwowac, ale jakos mi sie lepiej zrobilo ze znowu okazalo sie ze mialam racje

Dominiczka[http://www.suwaczek.pl/cache/22182abc1a.png/SIZE]

Odnośnik do komentarza

Oj ciężkie życie z tymi teściowymi...może to głupio zabrzmi, ale ja czasem wolałabym, żeby moja mi zrobiła taką akcję jak at z dywanem, przynajmniej miałabym konkretny pretekst, żeby jej wygarnąć!!!
Ale ona nawet nie miałby komu tak gadać, bo koleżanek zero!!!

Wróciłam właśnie z pracy i już mnie wszystko wkurza, bo obiadek podgrzany i na talerzyk włożony, jakbym 2 lata miała, głaodna jestem jak cholera, ale nie zjem. Na złość!!! Niech się kurna w końcu nauczy i jakieś zajęcie sobie znajdzie, a nie wciąż żyje naszym życiem.

Ach może przesadzam, ale alergie mam na tą baburę!!!!!!!!!!!!!!

Odnośnik do komentarza

karolinaper- a twoj maz co na to? ja wiem ze to w koncu jego matka a mam sie nie wybiera no ale to co piszesz to juz lekka przesada... moja moze i jest upierdliwa ale nie az tak wredna.. zreszta nie sadze zeby robila to co robi bo jest zla.. po prostu ludzie sa rozni... tylko jak ona mnie czasem wkuuuurza!!!!

http://www.suwaczek.pl/cache/a094a721a3.png

http://www.suwaczek.pl/cache/513e076da8.png

Blog Zosiaczka i Tiny
http://casamitch.blogspot.com/

Odnośnik do komentarza

wiesz andzia wiele by powiedzialo ze taka tesciowa co ci zrobi obiadek i pod nos podsunie to zloto... ale ja cie rozumiem...ile razy musialam swoj pchac do lodowki bo trzeba bylo przejesc to co ona naznosila dla pulku wojska by starczylo...
maz lubi jej kuchnie ale przyznaje ze odkad ja gotuje to obiady nie sa monotonne... ona ma staly reperturar 7 potraw na kazdy dzien tygodnia inny...
ostatnio zdziwila sie ze nie jem szynki parmenskiej.. wiec jej tlumacze ze surowego miecha w ciazy nie wolno a ona na to ze jadla i urodzila 3 zdrowych dzieci... i patrzy sie na mnie z wyrzutem ze nie jem tego co ona podaje.....ufffffffff

http://www.suwaczek.pl/cache/a094a721a3.png

http://www.suwaczek.pl/cache/513e076da8.png

Blog Zosiaczka i Tiny
http://casamitch.blogspot.com/

Odnośnik do komentarza

Cieszę się Kata, że mnie rozumiesz.
Właśnie wróciłam z małym ze spaceru i chciałam zrobić sandwiche na kolacje - to oczywiście przyleciała i zaczęła mi z lodówki wyciągać szynki i sery, jakbym kurna jakaś niepełnosprawna była czy cuś!!!

Za 2 tygodnie idę na chorobowe, lekarz powiedział, że już go na pewno nie naciągne na dalszą pracę i jestem przerażona!!!Nie wyobrażam sobie siedzieć z tym babsztylem w domu!!!
Albo ją zabiję albo wyląduję w wariatkowie:(

Odnośnik do komentarza

andzia ja bym porozmwiala z twoim mezczyzna, faktycznie ona cie wykonczy jak bedziecie w kolko razem....
ty.. a mozesz jej nie otworzyc??:P powiedz ze masz ochote pobyc troche sama z dzieckiem i ze jak bedziesz potrzebowala pomocy na pewno dasz jej znac... nie sadze zeby od razu taka delikatna aluzja zaskutkowala ale moze powolutku powolutku dotrze do tej lepetyny ze nie jest mile widzianym gosciem a przynajmniej nie wtedy kiedy nie daje oddychac i sie wysikac samemu
ja powiedzialam jasno i wyraznie mezowi ze mnie nikt nigdy az tak nie kontrolowal jak wychodzilam po poludniu z domu to mnie nawet moja mama nie wypytywala co gdzie z kim i kiedy. wiec teraz na pewno nie zaczne sie tlumaczyc a na pewno nie jej. on mowi ze ona sie martwi ale zauwazylam ze teraz jak wychodzimy tez nie zawsze ja informuje:) potem oczywiscie czeka w oknie i sie wypytuje jak wracamy ale ja ja czasem zbywam i mowie a bylismy tu i tam.. i ide do domu
nie chce sie z nia klocic i zalezy mi na poprawnych stosunkach bo to w koncu matka mojej najukochanszej osoby ale.. do tego trzeba dwojga...

http://www.suwaczek.pl/cache/a094a721a3.png

http://www.suwaczek.pl/cache/513e076da8.png

Blog Zosiaczka i Tiny
http://casamitch.blogspot.com/

Odnośnik do komentarza

Kata...my z nią mieszkamy!!!

Mamy co prawda "górę", ale kuchnia jest wspólna...no i ona nasze pokoje traktuje jak swoje...moglibyśmy zrobić swoją kuchnię i osobne wejście...ale ona wlezie oknem:(
Poza tym szkoda mi kasy, zeby tu w cokolwiek inwestować, wolę odłożyć, bo mam nadzieję kupiś w końcu coś swojego:))) I mam nadzieje, że niedługo moje marzenia się spełnią:)
A póki co będę Was zamęczać opowieściami z Krypty o mojej tesciowej!!!

Odnośnik do komentarza

kata moj maz to typopwy synus mamusi. bo przeciez tamta prawie 30 lat z nim w domu siedziala, takze on jakby nie zauwazal tego jej zachowania, i stwierdza ze ja nigdy nie akceptowalam jego rodziny i oczywiscie wyolbrzymiam. ona jest biedna, chora i bog wie co jeszcze. ale z moim mezem to zupelnie inna opowiesc.. na dzien dzisiejszy zastanawiam sie czy mu nie wystawic walizek przed drzwi, bo przeciez nie da sie zyc z kims a tak w rezultacie kolo niego. nie moc liczyc na pomoc ani wsparcie.. szczegolnie w 7-mym miesiacu ciazy.

Dominiczka[http://www.suwaczek.pl/cache/22182abc1a.png/SIZE]

Odnośnik do komentarza

andzie - no to faktycznie nieciekawie...ja z moja mieszkam w takim jakby blizniaku wiec nam przynajmniej po domu nie lazi no ale na dworzu zawsze dopadnie. wlasnie mnie wkurzyla bo przynosi nam poczte i juz sie zaczely wypytywania czy to przypadkiem nie zaproszenie na slub?wrrrrprzepraszam ale sa tam nasze imiona moje i meza na kopercie wiec co sie to interesuje babo!!!???
karolinaper - wspolczuje ci:( ja przynajmnij mam wsparcie w mezu. chociaz balam sie tego na poczatku bo wiadomo Wlosi to mamisynki i mieszkaja z mamusia tak jak napisalas ile sie da...traktuja dom jak hotel 5 gwiazdkowy a mamusie sa szczesliwe zeby uslugiwac.. no ale ja mojego od razu zagonilam do sprzatania, co jakis czas sie pyta czy musimy to robic co kazda sobote wiec mu raz dalam wolna reke i w poniedzialek po pracy posprzatalismy bo mu brudno bylo... samo sie nie sprzata:)
na szczescie Michele jest na prawde kochany, tylko mamusia go do zycia nie przygotowala.
ciekawe jak to bedzie z jego 40 letnim bratem singlem ktory sobie nawet anapki nie umie zrobic...

http://www.suwaczek.pl/cache/a094a721a3.png

http://www.suwaczek.pl/cache/513e076da8.png

Blog Zosiaczka i Tiny
http://casamitch.blogspot.com/

Odnośnik do komentarza

Takie teściowe są najgorsze. Mój mąż na studiach musiał nauczyć się samodzielności, gotowania, sprzątania itp. więc nie mam tego problemu. Poza tym jego też wkurza ta jej natrętność i zwraca jej uwagę, ale to jak grochem o ścianę. Za to mój teść to nie umie sobie wody na herbatę wstawić. Dodam, że mieszka z nami jeszcze 87-letnia babcia, która jest odzwierciedleniem teściowej, tylko mniej sprawnym. Wszystko by chciałą zrobić, ale niestety więcej z tego szkody niż pożytku. Ja już ją oduczyłam wpieprzania się w moje sprawy (bo na poczatku brała się za moje prasowanie itp.), ale swojemu synkowi (czyli mojemu teściowi, który ma ponad 60 lat) czyści buciki, prasuje koszule, robi kawki itp. Bo mężczyźnie trzeba usługiwać!!!
Mówię wam tragedia!!!
Od dawna myślimy o kupnie czegoś swojego, ale niestety nie jest tak lekko.
A nie chcę za bardzo inwestować w ten dom (czyli robić swoją kuchnię itp., bo wiem, że na pewno całe życie tu mieszkać nie będę).

A jak powiedzieliśmy teściom, że będziemy mieć blźniaki, to reakcja była: O Boże i co Wy teraz zrobicie, taka tragedia, wszystkie wasze palny pokrzyżowane!!! Już pewnie dzwoniły do Radia Maryja z modlitwami!!! Wiem, że dla każdego to był szok, bo ja na początku sama byłam strasznie załamana faktem, że dwie sztuki, ale żeby z takimi tekstami???

Odnośnik do komentarza

andzia
...mieć blźniaki, to reakcja była: O Boże i co Wy teraz zrobicie, taka tragedia, wszystkie wasze palny pokrzyżowane!!! Już pewnie dzwoniły do Radia Maryja z modlitwami!!! Wiem, że dla każdego to był szok, bo ja na początku sama byłam strasznie załamana faktem, że dwie sztuki, ale żeby z takimi tekstami???
Bliźniaki:Niewiniątko:super gratulacje zatem podwójne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:Uśmiech::Uśmiech::Uśmiech:

http://www.szipszop.pl/tickers/20793.gif

http://www.szipszop.pl/tickers/20807.gif

Odnośnik do komentarza

Andzia - blizniaki to podwojny obowiazek ale i podwojne szczescie!!! ja bym bardzo chciala:) wiem ze to duzo wiecej pracy ale czlowiek sie przeciez moze zorganizowac.. u mnie reakkcja ze strony tesciow byla identyczna mimo iz pewnie tylko jedna sztuka w drodze (ale jeszcze nie wiadomo).. przykro mi bylo, nawet Michele zauwazyl ze nie bylo wybuchu radosci:(
problem jest w tym ze ja nie pracuje, szukalam ale prace znalezc jest teraz bardzo trudno wiec zdecydowalismy sie na dzidzie teraz no bo jak nie teraz to kiedy?
sa ludzie w gorszej sytacji finansowej i i tak maja dzieci i daja rade, czemu my mielibysmy nie dac?Moze to dziecko nie bedzie mialo sklepu zabawek ale bedzie bardzo kochane i to jest najwazniejsze!!
widze ze masz juz 2 letniego brzdaca, masz problem tez z tesciowa jako babcia?zakladam ze i w wychowanie malucha ci sie wtraca...

http://www.suwaczek.pl/cache/a094a721a3.png

http://www.suwaczek.pl/cache/513e076da8.png

Blog Zosiaczka i Tiny
http://casamitch.blogspot.com/

Odnośnik do komentarza

Teściowa zostaje z małym jak ja chodzę do pracy, w sumie tylko dlatego zdecydowaliśmy sie u nich zamieszkać, bo moi rodzice pracują. Jestem jej wdzięczna, że się nim zajmuję, ale oczywiście duuuużo rzeczy mnie wkurza. Tysiąc razy powtarzałam, że jak ja jestem w domu, to ja się nim zajmuję, ale nie dociera!!! No i oczywiście robi wszystko inaczej niż ja bym to chciała.
Temat rzeka...

Nuchna podaj mi Twojego e-maila, to prześlę Ci fotki.

A tak w ogóle to dziękuję za wszystkie gratulacje:) Myślałam, że pisałam już o tym w tym wątku...

Odnośnik do komentarza

andzia ja sie o blizniakach dowiedzialam teraz ale i tak sie bardzo ciesze!!gratuluje dziewczyno masz szczescie...oj zeby mi tez wyszly!!:)
wiem jak sie czujesz pewnie troche rozbita no bo ci jednak tesciowa sporo pomaga z malym. ale z drugiej strony to nie upowaznia jej do robienia co jej sie zywnie podoba i nieliczenia sie z twoim zdaniem. to ty jestes mama

http://www.suwaczek.pl/cache/a094a721a3.png

http://www.suwaczek.pl/cache/513e076da8.png

Blog Zosiaczka i Tiny
http://casamitch.blogspot.com/

Odnośnik do komentarza

Dokładnie Kata!!!
Nuchna nie wiedziałam, że też miałaś dwujajową ciążę:(
Mi lekarz mówił o takiej możliwości, że jeden zarodek może się wchłonąć i powiem Wam...teraz mi wstyd...ale do 12 tyg modliłam się żeby ten jeden się wchłonął. Nawet nikomu nie powiedziałam, że to bliźniaki, bo miałam nadzieję, że jednak będzie tylko jeden. Teraz mam straszne wyrzuty sumienia za te głupie myśli i jestem strasznie dumna, że będę mamą bliźniaków:uśmiech:

Teściówka wczoraj poszła z małym do sklepu, żeby wybrał sobie prezent na urodziny!!! Wiem, może jestem wredna i szukam dziury w całym, ale jest tyle fajnych edukacyjnych zabawek, a ona mu kupiła 30-ty już chyba traktor i to w dodatku takie gówno, że daję mu tydzień max!!! Jestem wredna, wiem!!!

Wieczorkiem robiliśmy z mężem grilla, przyjechała siostra męża, którą zresztą bardzo lubię, szykowałam stół na ogrodzie, a ona oczywiście zaczęła mi się wpieprzać. Mój kochany mężulek (widząc moją minę) krzyknął do niej: mama czy Twoim zdaniem Ania jest niepełnosprawna i nic nie umie zrobić sama? A ona: to ja pójdę po talerze...Ręcę opadają...

Odnośnik do komentarza

andzia to widze ze "wesolo " masz z tesciowka. moja wczoraj znowu przeszla sama siebie. zrobila prawie awantre i to komu ???? swojemu synusiowi!!. tesc jest na etapie szukania pracy wiec pani matrona - mama stwierdzila ze psim obowiazkiem jest to , zebysmy to my mu ja znalezli i jak Mariusz powiedzial ze teraz malo w pracy jezdzi po miescie i nie ma mozliwosci sie zapytac to sie hrabianka obrazila i rzucila slchawka.
a kup sobie babo gazete i [poszukaj. jak Mariusza zwolnili z pracy to ja bylam i drugim miesiacu ciazy, wizja przyszlosci... no coz tynk ze scian podobno tez da sie jesc... i ona nie kiwnela palcem zeby jakos pomoc a jak maz dzwonil ze jest umowiony na rozmowe to pytala tylko za jakie pieniadze.

Dominiczka[http://www.suwaczek.pl/cache/22182abc1a.png/SIZE]

Odnośnik do komentarza

andzia
Dokładnie Kata!!!
Nuchna nie wiedziałam, że też miałaś dwujajową ciążę:(
Mi lekarz mówił o takiej możliwości, że jeden zarodek może się wchłonąć i powiem Wam...teraz mi wstyd...ale do 12 tyg modliłam się żeby ten jeden się wchłonął. Nawet nikomu nie powiedziałam, że to bliźniaki, bo miałam nadzieję, że jednak będzie tylko jeden. Teraz mam straszne wyrzuty sumienia za te głupie myśli i jestem strasznie dumna, że będę mamą bliźniaków:uśmiech:

Teściówka wczoraj poszła z małym do sklepu, żeby wybrał sobie prezent na urodziny!!! Wiem, może jestem wredna i szukam dziury w całym, ale jest tyle fajnych edukacyjnych zabawek, a ona mu kupiła 30-ty już chyba traktor i to w dodatku takie gówno, że daję mu tydzień max!!! Jestem wredna, wiem!!!

Wieczorkiem robiliśmy z mężem grilla, przyjechała siostra męża, którą zresztą bardzo lubię, szykowałam stół na ogrodzie, a ona oczywiście zaczęła mi się wpieprzać. Mój kochany mężulek (widząc moją minę) krzyknął do niej: mama czy Twoim zdaniem Ania jest niepełnosprawna i nic nie umie zrobić sama? A ona: to ja pójdę po talerze...Ręcę opadają...

Nie wredna ale zmęczona juz teściową. A tak to ja też mam dosyć głupich i bezurzytecznych zabawek ,lepiej jedna a fajna i pożądna.

Co do teściowej to chyba przebija wszystkie :( Po pierwsze alkoholem nie pogardzi ojj przepiła mojego ojca. Nabrała tysiące pożyczek chyba ponad 10 bez kitu! Babcia jej matka chciała jej pomuc to poszła i wzieła jej 3 kolejne aby to pospłacała i co teraz sama to płaci ( a ma rente 1200 ) biedulka. Przez to wylądowała w szpitalu z sercem bo tak sie denerwowała a jak poszła sie z nią kłucić to ta jej powiedziała ze gówno je do tego. No i moj Jarek wziął na sibie juz dawno pożyczke, przed babcią. Nie zgadzał sie to mu zobiła afere gigant ze na mu zawsze pomaga ( nie wiem kiedy) no i po jakimś czasie jej wziął , ja sie nie odzywałam bo sobie myśle jego matka nie bede sie wtracać. No i mamy , pewnego pięknego dnia zadzwonili do J z banku a dokładnie z prowidenta:Kiepsko:. Ze jest zadlużenie ponad 1000zł ze dwano miało być to wpłacone i ze zostało jeszcze 4.500tys :Zły: pożyczki Oczywiście jak J zadzwonił do niej to biedną udawała a wcześniej obiecywała ze ona prędzej nasze zapłaci niż swoje zapłaci i tu teraz masz. Stwierdziłam ze ją pier$#%# i ze nie bede sie do baby odzywać A kto musiał to płacić my 450zł miesięcznie. Pierwsze dwie raty J sam płacił a potem albo babka nie przychodziła albo jej wciąż nie odpowiadało kiedy ma przyjść wiec J dawał te pieniadze mamie aby płaciła, jeszcze mi obiecała ze bedzie płacić bo jej powtarzałam ze ma o zapłacić. A i wcześniej sie nie odzywałam tylko przyszły święta BN i moja rodzinka zmusiła mnie abym poszła na kolacje . Wiec potem jako tako sie odzywałam . A i po jakmś czasie zadzoniła babka i powiedziała ze znów nie jest płacone :Zły::Zły::Zły: tylko jakieś marne 50 zł mieisęcznie. Dosłownie nas okradała ku*##*a jedna. Napisałam jej smsa i wygarłam jej wszytko bo gdybym zadzwoniła pewnie bym sie poryczała. To potem miała pretensje ze jak ja mogłam tak napisać i ze to sparawa między nią a jej synkiem. Nie odzywam sie do niej juz sporo czasu i nie mam zamiaru, wnuka też nie widuje bo na to nie zezwalam. A ojciec J mieszka w niemczech i przysyłał jej mase kasy miesięcznie obecnie lezy w szpitalu na zawał i bedzie miał jakąś operacje jak sie nie uda to bedzie jeżdzić na wózku . I jeste tego pewna ze to przez nią, on o niczym nie wiedział dopiero J niedawno mu o wszystkim powiedział.

http://www.ticker.7910.org/an1cCnK0cr60010Mjg2ZHwzOTkxNDMyMmpkYXxNaXNpbyBqZXN0IHogbmFtaQ.gifhttp://images24.fotosik.pl/196/65070d037a6e1c0e.jpg

Odnośnik do komentarza

Karolina no wiesz co, żeby teściowi pracy nie pomóc szukać. Jak możesz:)

Swoją drogą, to cieszę się, że nie tylko ja tak narzekam, bo już myślaąłm, że jakaś nienormalna jestem:)

W niedzielę robie urodziny małego, dałam jej wyraźnie do zrozumienia, że wszystko sama przygotuję, ale ona już robi zakupy!!! Niech se to wszystko sama zje!!!

Odnośnik do komentarza

ja jeszcze nie mam dzieci wic nie wiem jak to bedzie z upierdliwa babcia ale co do zabawek to sie z wami w 100%zgadzam!!tyle tylko ze starsze osoby nie maja polotu, wiec moze nastepnym razem podsuncie im pomysl no bo faktycznie po co 20 traktorek???
wiem ze to nie jest latwe ale troche sobie swoja wychowalam z jedzeniem.. troche to potrwalo ale sie udalo teraz sie przynajmniej pyta wczesniej czy ma zrobic czegos wiecej tez dla nas...
bo wczesniej to mi przynosila bez pytania, ja z obiadem juz gotowym a baaardzo nie lubie wyrzucac.. wiec ktoregos dnia jej powiedzialam jak mi stanela z garami w progu ze nie dziekuje ale nie wezme bo mam juz obiad, codziennie robie i potem z jej daniami tylko klopot.. glupio mi bylo ale nie widzialam innego rozwiazania... troche sie obruszyla ale przynajmniej teraz mam spokoj!
andzia wez ty jej powiedz jasno i wyraznie moze dotrze do tej krowy ze to TY robisz imprezke co oznacza ze to TY robisz zakupy i gotujesz, zeby zlagodzic powiedz ze oczywiscie jak bedziesz potrzebowac pomocy to bedzie pierwsza osoba jaka poprosisz

http://www.suwaczek.pl/cache/a094a721a3.png

http://www.suwaczek.pl/cache/513e076da8.png

Blog Zosiaczka i Tiny
http://casamitch.blogspot.com/

Odnośnik do komentarza

andzia
...
Nuchna nie wiedziałam, że też miałaś dwujajową ciążę:(
Mi lekarz mówił o takiej możliwości, że jeden zarodek może się wchłonąć...

no i mnie właśnie poprostu na którymś usg już był tylko jeden zarodek- Adaś. Wiesz, ja z kolei mówiłam wszystkim że będą bliźniaki i później tego żałowałam. Jak okazało się, że nie będzie ich ale on...ale pierwsze usg z dwójeczką mam i rozczula mnie na samą myśl:Płacz:

Co do teściowych - widze, że ogólnie brak słów. Niestety my też kiedyś nimi będziemy i pewnie nasze synowe na jakimś innym forum będą pisały.... o nas:Oczko::Nieśmiały::Zakręcony::Szok:

http://www.szipszop.pl/tickers/20793.gif

http://www.szipszop.pl/tickers/20807.gif

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...