Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Karola2606

Lipiec 2010

Rekomendowane odpowiedzi

annaz a probowalas jak np. Oliwka sie sama zaczyna bawic to zostawiac ją na pare sekund/minut samej sobie, a nastepnie pochwalic ją za to ? dac np. jakis przysmak ulubiony i powiedziec, ze to za zabawe samodzielna, potem wydluzac czas zabawy ? mozna np. sugerowac jej co ma robic, albo czekac na jej tworczosc. Taki okres moze trwac np miesiac, a potem probuj wychodzic z pokoju po cos np, do picia, potem wydluzac te okresy. Sprobuj w ten sposob. T, Hogg pisze, ze moze to trwac ok 3 miesiecy, ale dziecko mozna tego nauczyc


http://s7.suwaczek.com/20090815310120.png

http://www.suwaczki.com/tickers/iv09e6yd01kthebk.png

http://www.suwaczki.com/tickers/iv09e6yde932w7ze.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam:) nie było mni tyle a tu mało do czytania :) widac pogoda była:)

    Adria
dzięki :) dobrze ,ze juz strach paproszkowy znikł :) ale Juleczka to chyba wyrośnie czyścioszkę:)znajaca perfekt angielski.To juz apisałąs do przedszkola szybko ja dopiero moge papiery złozyc w kwietniu i ja musze do 3-ch na wszelki wypadek by się dostał na 100%
    Annaz
oj moge sobie wyobrazic jak jesteś sfrustrowana :( faktycznie jak Olisia tak marudzi i cały czas chce byś jej czas poświęcała to nie da rady sie nie wypalić. Widocznie taka jest wcześniej nosiłaś ja na rękach sama się nie bawiła i teraz dalej tego oczekuje taki charakter winy w tym Twojej nie ma .Zobacz ptych tez tylko ze mną ja wszystko robie ,czasem moze 10 razy go zostawiłam u mamy i 2 razy u kolezanki i co jest inny od zawsze samodzielny sam się bawił nie chciał bym mu przeszkadzała teraz tylko bardziej mnie woła o pomoc jak u coś potrzeba. Dzieci są różne musisz to przetwać ,alebo zmienić jej nastawienie ale to chyba trudne.
    3nik
zapracowana jesteś ,no ale trzeba .Antos strasznie przezywa :(jakie emocje ,jakie pomysły grożby na siknko i pokazał że jest samodzielny , sam usnął . Szok zachowuje jak się bardziej jak 5-latek . Ptych to maluszek przy Antosiu tylko by się smiał bawił cały dzień oglądał bajki i pił i trzyał cycusia do spania jak dzieci sa rózne !
    Mamaola
pogoda słoneczna była ale wiało i nie było miło:)... oj moze to jednorazowa wysypka oby ! wiec powodzenia. A jak doszliście juz po szpitalu do siebie ? moze się spotkamy jak bedziesz odpoczeta?jak zrobi się pogoda podziemy na spacerek :)
    Agatcha
no ładnie uzależniłaś się:) wiem jak to jest ja tak przed ciazą 3 miesiące prawie codziennie chodziłam i to po 5 godzin wychodziłam przed zamknieciem o 22godz potem tylko mnie pod prysznicem obgadywały kobiety ze z 2 miesiace schudłąm 10 kg:) fajnie to balety bedziesz mięc :) zazdroszcze fajny klimat disko:)tez bym pochodziła na takie coś:) oj dobrze ze tylko katarek Zosia ma i niech tak zostanie:)
    Limonia
oj niestety waga tez stoi ja musze się wziąsc i zminiejszyc ilośc kalori do około 900 wtedy zaczynam chudnąć:/ teraz to tez awalił przez wyjadz nie jadłam za dużo ale :/ trzymaj się wazne byś nie przytyła vo szkoda Twojej pracy i straconych kalori .

---powiem ze ja mam problem ptych jak ma spodnie to sika w nie :/ nie wiem co się stało jest bez spodni ładnie woła ,nie wiem co zrobić szukam rozwiązania narazie nic nie pomaga ,a kary mu za to nie zrobie:/ .. teraz intensywnie uczymy się kupki do kibelka ,bo juz zaczął robic w spodnie nie woła o pieluchę ale idzie marnie nic nie pomaga nawet mu nocnik kolorowy zrobiłam z klapą i nic .
----i jeszcze jedno ptych sie jąka .To znaczy tak mówi
"dzieci ci ci polechały ły ły do domu mu mu " jak uważacie to normalne on tak cwiczy? czy ma taki styl:) spotałyście sie z tym bo wasze maluchy tak nie mówią.
----i na koniec :) w poniedziłaek mam sparawe w sądzie a potem jade do siostry znowu ,aby zrobic auto bo trzeba progi wymienić zardzewiał od spodu i będe gotowac obiady dla pracowników wynajmujących dom to zarobie i siostra mi odliczy od auta. tak więc nie bedzie mnie znowu :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witajcie

ja na chwielke bo stoje przy garach;)szykuje mezowi jedzenie w delegacje.

koncert byl super, wybawilam sie za wszystkie czasy i zlapalam bakcyla, podoba mi sie taka forma spedzenia czasu szkoda tylko ze malo takich imprez sie odbywa;) muzyka byla super, show rewelacja noi ta orkiestra symfoniczna, ehhh szkoda ze juz minelo;/

milego dnia wam zycze


http://www.suwaczki.com/tickers/km5sgu1ris7k5h2m.png

http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv73obuyhz93.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej,

My próbujemy dojść do siebie po szpitalu. Wyszliśmy w czwartek. Wszystkie wyniki prawidłowe, nie ma się czym martwić, choć niezbyt delikatnie sugerowano mi że Lenka za dużo waży... To fakt - jest poza siatką centylową, ale nie tylko z wagą ale i z wzrostem, więc to chyba ok? Babka zaproponowała mi wizytę w poradni metaboliczno-dietetycznej... Myślicie że taki maluch może miec otyłość (tak to w szpitalu określili!) kiedy pije tylko pierś i je samodzielnie? Ja jej praktycznie nie karmię, je sama, więc chyba je tylko tyle ile chce? Takie maluchy to się przecież jeszcze nie objadają? Narobili mi mętlik w głowie :/ Lenka waży 11,1 kg...

W szpitalu masakra, byłam w innym niż zwykle, tam nie ma hotelu dla mam, więc - spanie na podłodze, 3-4 dzieci w sali. Wróciłam strasznie zmęczona.

Odkąd wróciliśmy - tak jak pisałam - próbujemy dojść do siebie. Lenka prawie nie schodzi mi z rąk a Leon urządza dzikie awantury... Jeszcze go takiego nie widziałam. Wczorajszy dzień był okropny, dzieci prawie cały czas płakały - jak nei jedno to drugie, albo i oboje. Leon płacze, krzyczy, bije Lenkę, zabiera jej zabawki, odpycha... A ja nie potrafię sobei z tym poradzić. Tłumaczę mu na różne sposoby i liczę, ze to tylko forma odreagowania i że mu przejdzie...

Do tych wszystkich wczorajszych awantur jeszcze Leoś zjadł ość i stanęła mu w gardle. Udało mi się ją wyciągnąć pęsetą, ale najadłam się strachu :/

To tak w skrócie co u nas. Aha - Lenka zaczęła wstawać - ćwiczyła to namiętnie w szpitalnym łóżku i teraz w domu próbuje stawać przy meblach. Ciekawa jestem czy opuści etap raczkowania? Może pełzanie jej wystarczy?

Nie poodpisuję dzisiaj - nastrój mam do bani :/ Miłego weekendu.


http://www.suwaczki.com/tickers/km5svcqghmekeuw0.png

http://www.suwaczki.com/tickers/961lwn1548dfts7t.png

http://s2.pierwszezabki.pl/036/036180990.png?1651

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mamaola nie dziwie sie ze wymeczylas sie w szpitalu, to straszne przezycie przedwe wszystkiem psychiczne;/ ale Leo napewno odreagowuje, wkoncu tyle was nie bylo;/
co do wagi Lenki, nie sadze aby mogla miec nadwage, tak jak piszesz nie tuczysz jej. ale waży ladnie-zosik 13,5 kg i tez sie martwie bo za malo;/


http://www.suwaczki.com/tickers/km5sgu1ris7k5h2m.png

http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv73obuyhz93.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej

Wreszcie chwilka relaksu. Jula sie bawi z Laurą, wiec tylko rzucam na nie okiem. A maz oczywiscie poza domem :/

Powiem Wam, ze moja Jula jakos mi wydoroslala na dniach, normalnie dziecka nie poznaje. Przy stole siedzi nienagannie, zje, powie dziekuje, odniesie do zmywarki. Po zabawie jak mowie, ze ma posprzatac zabawki to odpowiada: przeciez wiem. Jak tylko Laurcia zaczyna plakac to zaraz jest z jakas zabawką.
Problemem byla hustawka, tzn. jedna hustawka, ale teraz juz nie, po rozmowie, Jula grzecznie czeka na swoja kolej i pyta: czy juz sie Laurcia pohustala ?
No i sukces jest, bo jak usypiam Laure, to Jula mowi: poczekam w swoim pokoiku.
No i dla mnie najwazniejsze, Jula zaczyna sie bawic zupelnie sama. Nawet na trampolinie gdzie do tej pory bylam jej niezbedna skacze sobie z lalkami i robi piknik, wczoraj zajelo jej to ok 2 godzin. Szok ! Normalnie dorosleje.
Poza tym wiecej mowi po angielsku niz po polsku i przyznaje zaczyna byc lepsza ode mnie. Dzis ogladalysmy sobie obrazki i ja mowie, ze to są gory MOUNTH, a moje dziecko MOUNTH to sa usta, a mount to góry - normalnie szczena mi opadla.

No i np. jak mowie nachylaj sie nad miseczka, to mnie poprawia i mowi, to jest talerzyk, jak mowie: wez tą myszke mini to mowi to jest myszka miki itp...
ale rozmawialam z Moniką i Maja ma tak samo, wiec w normie :)
Uczylam ją tez, ze jak chce siku to ma powiedziec, chce sie zalatwic, no i musze sie bardzo pilnowac, bo jak ja mowie, ze ide siku, to mnie poprawia, ze mam isc sie zalatwic :)

A Laurcia nam sie rozkreca, zaczela siadac, trzyma pion i zaczela robic papa, alez to fajne, ale robi dwoma raczkami, robi tez nie nie i kosi kosi, choc to najslabiej jej wychodzi, i jak mowie daj buzi to lapie mnie obiema raczkami za policzki i tak tuli.

mamaola Kochana dobrze, ze jestes :) Podziwiam Cie, ze mimo, ze nie jestes w formie to masz dla nas czas, zeby naskrobac pare zdan. Przykre z Leosiem, ale to zapewne odreagowanie, ktore szybko minie. Leos jest wrazliwy i przyzwyczajony do Ciebie, wiec ciezko znosi rozlake. Miejmy nadzieje, ze juz nie bedzie musial. Co do Lenki to super,ze wszystko ok, a co do wagi, to wiesz ja bede mowic w tą strone otylosci, bo pamietasz chyba, ze ja sie tak z Jula balam, a teraz to taki z niej szczypiorek, wiec dla mnie do drazliwy temat. Teraz tez schizuje, bo Laurcia niby w normie, ale ma takie grubiutkie udka, az jej odstają i tez sie martwie, czy sie unormuje :/ Mysle, ze warto skorzystac z poradni i rozwiac watpliwosci i pytania bez odpowiedzi.

agatcha super, ze koncert udany :) moja mama dzis jedzie na Wodeckiego i slynna Pszczolke Maje :)

aśku mojej siostry syn sie wlasnie tak jąkał, ale wyrosl z tego, a Jula jak np. nie wie co chciala powiedziec to mysli i mowi yyyy, a moze Ty poszperaj cos w internecie, moze bedzie jakis artykul. Fajnie, ze mozesz dorobic do auta, ja ostatnio naprawialam swoja octawie i zaplacilismy 900 zl, a teraz meza i koszt 520 zl :( szkoda gadac. Powodzenia w sadzie. Co do kupek, to moze jakas zacheta i bron Boze kara jak piszesz, zeby sie nie zrazil. A moze jakas bajka o tym ? U nas jak byl problem z myciem glowki to bajka o dziewczynce co nie lubila pomogla.

Musze konczy i klasc dziewczynki, bo Laurcia juz sie domaga.
Papa

Zdjęcie: po kąpieli i mleczku czas na bajeczke


http://s7.suwaczek.com/20090815310120.png

http://www.suwaczki.com/tickers/iv09e6yd01kthebk.png

http://www.suwaczki.com/tickers/iv09e6yde932w7ze.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej

    Mamaola
oj to sie umeczyliście w szpitalu :( i do tego leoś żle to zniósł widocznie jakiś bunt ze Cie znowu nie było. Zaczem to chwilowe ,ale potrafi wykończyć zwąłszcza jak juz jesteś zmęczona:( trzymaj się Oleńko idzie wiosna musi sie wkońcu poprawić i wyjdziecie na prostą.... Co do osci to wielkiego stracha miałaś :( szok :( na szczescie wyjełaś !! ja to tak się boje że ości a to filet mu dałas i sie trafiło:(.... ...a co do lenki i otyłosci Lenka jest duża to i więcej ciałka ma .Teraz bardziej zwracaja uwagę na otyłośc u dzieci dlatego tak Ci sugerowali ,ale myślę że nie ma sie co denerwować .Pilnuj tego tylko jak zacznie zaraz chodzić:) to jej to zejdzie.Moja kolezanka miała tak z dwiema dziewdzynkami obie tłuściutkie wygladały jak małe sumo az mi szczena opadła:) ale im to samo zeszo ,ale u niej to było za dużó fałdek bo dokarmiała jeszcze doanonkami a ty przeciez dajesz zdrowe jedzenie warzywa itd więc jest ok:)
    Agatcha
a używasz życia:) super z koncertem prezent udany :) ja dawno nie juz nie byłam na takiej imprezie.
    Adria
ale Juleczka mądra angielski chłonie ! i taka pomocna :) kochana dal siostry:) .. a Laurka zaraz bedzie śmigać i widzę że jak siostra ciągnie do wiedzy:).... o wiesz z bajkami to spróbuję moze cos do niego dotrze . raczej wszystko robi i uczy się co chce ale z tym ma opory..... oj auto chetnie bym sie pozbyła ale bez to nie fajnie zwłąszcza jak do pracy wróce to mus mieć:) no ja teraz tez hamulce robiłam teraz to i jeszcze rożrząd mnie czeka to ponad 2 tys głowa boli tyle kasy:( wiec wiem jak to boli.

---ale śniegu napadało jak a ja musze jechać w poniedziałek :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej,

U nas coraz lepiej, Leoś się trochę uspokoił, choć nadal nie traktuje Lenki dobrze. Ale juz przynajmniej nie histeryzuje. Staram się być z nim jak najwięcej i próbuję rozmawiać o tym rozstaniu. Wczoraj zabrałam dzieciaczki do sali zabaw. Leoś korzystał już z wszystkich atrakcji i bardzo mu się podobało. Nie byliśmy w takim miejscu od lipca i już chyba zapomniał że sale zabaw istnieją ;) W pewnym momencie wykrzyknął "Cóż za wspaniały dzień" :))) A dziś karmiliśmy na spacerze gołębie i jadły Leonkowi z ręki :) Ależ mieliśmy śmiechu!

adria
- jak Laurka? Zdrowieje? Widzę, ze obie dziewuszki mądre Ci rosną. Jula wymiata po angielsku a Laurka już papa pokazuje! Jest jednak sporo młodsza od Lenki a tej jeszcze w ogóle nie w głowie naśladować nasze gesty... I Jula taka grzeczniutka. Aż się wierzyć nie chce. Ale co do poprawiania to u nas tak samo - to nie podłoga, to chodnik, to nie talerz tylko miseczka itd... Słodkie zdjęcie :) Lenkę też ciągnie do książeczek - już ze 3 strony powyrywała ;)
Ja do tej poradni pójdę, bo jestem zdania że lepiej dmuchać na zimne niż coś przeoczyć, ale tam są 3-4 mies. terminy, więc mam nadzieję, ze do tego czasu się już wszystko pozytywnie rozwiąże. Ale zawsze można zapytać o inne rzeczy dot. diety :)

Poza tym zapisałam Lenkę na szczepienie - 2 miesiące nam się odwlekło. Mam nadzieję, ze nie za późno. A Leosia do ortopedy - też miał iść w styczniu... I troszkę się stresuję, bo on stópki w kostkach koślawi.

Dziś też miałam chwile grozy - tym razem z Lenką. Zobaczyłam, ze coś żuje. Od razu pobiegłam jej to wyciągać, a ona w tym czasie zaczęła się dławić! Nie mogła wykrztusić i bardzo mocno płakała. Odwróciłam ją do góry nogami i uderzałam w plecy. W końcu zobaczyłam coś w buzi, ale nie mogłam chwycić. Kilka minut męczyłyśmy się - ja przerażona, Lenka wrzeszczała jak opętana. W końcu się udało. To była taka plastikowa naklejka którą się zabezpiecza kartonik przed otwarciem. Leoś to wcześniej z jakiejś gry odkleił i pewnie posiał na podłodze, a Lenka znalazła. Chyba muszę takie rzeczy jak plastelinki, naklejki itp. usunąć z domu, bo Leonek nie potrafi bawić się tak, by tego nei gubić po podłodze. Już dwa razy wyciągałam jej plastelinę. Teraz jeszcze to. Najedliśmy się wszyscy strachu...

A dla równowagi - coś dla śmiechu, choć musze przyznać że mnie Leoś pierwszy raz zawstydził... Byliśmy u teściów i Leo się oblał zupą, więc drugie danie jadł półnagi (zdjęłam mu rajstopki i majtasy). W pewnym momencie chwycił za siusiaka. I zaczął robić tak jak ja mu robiłam gdy walczylismy ze stulejką (a propos - stoimy w miejscu w tej kwestii), ale ja tego nie widziałam. Zwróciłam uwagę dopiero jak oznajmił - Mamo, napompowałem siusiaczka, zobacz jaki duży siusiaczek! ... Mina teściów - bezcenna. I jak tu delikatnie dziecku powiedzieć, ze to nie wypada? Tak przy stole...


http://www.suwaczki.com/tickers/km5svcqghmekeuw0.png

http://www.suwaczki.com/tickers/961lwn1548dfts7t.png

http://s2.pierwszezabki.pl/036/036180990.png?1651

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej

mamaola Laurka ma sie kiepsko, duzo spi (dzisiaj piewrszy raz spalam z nią na lozku to spala od 22 do 8 rano, raz ją karmilam,zeby zlagodzic kaszel), chyba nabiera sil przez sen, stara sie byc dzielna, malo placze, ale tak slodko sie tuli, widac tego potrzebuje. No i ten kaszel, dajemy leki, ale poprawy nie widac :( Tak bardzo mi jej szkoda, oby sie to nie skonczylo szpitalem. Niby osluchowo czysta, ale kto wie w ktora to pojdzie strone. Wydaje mi sie, ze to wszystko przez te jazdy autem, wszedzie musze Laure zabierac, niby w aucie ją rozbieram troszke, potem ubieram, ale chyba ją zawialo. Probowalam juz na rozne sposoby nauczyc ją do butelki, niekapka, lyzeczki, plynne, zupki, wode, zeby mogl ktos z nia w domu zostawac, a ona niee ! no i efekt jest jaki jest ! jestem tez zla na siebie, ale co mam zrobic.
Jejku nawet sobie nie wyobrazam co czulas jak sie Lenka dlawila, dobrze, ze zachowalas zimna krew i dzialalas ! Moze lepiej faktycznie takie zabawki chowac, choc z drugiej strony takie wypadki beda sie zdarzac, bo inaczej chyba by ciagle trzeba bylo jezdzic z odkurzaczem, ale oby nie tak drastyczne.
Hehe niezle Cie Leos wprawil w zaklopotanie :) Chcialabym zobaczyc mine Twoich tesciow :) no i Twoją :) ciesze sie, ze u Was lepiej, oby tak zostalo, ale idzie cieplo, wiec pewnie Leos wszystkie zle humorki wyszaleje na dworze. Fajnie, ze mieslicie taki WSPANIALY dzien :)

Ja dzis mialam lekcje pokazowa jak sie dziwczynki bawia ze soba, bardzo mnie i meza smieszyla ta sytuacja, ale nie moglismy nic po sobie dac poznac.
Julia ostatnio wynalazla taka fontanne z pileczkami, dzis po angielskim kupilysmy baterie i jak wrocilysmy to od razu Jula poszla sie nią bawic. Do tej pory nikt nie zaklocal jej spokoju, ale Laurcia rosnie i ...
Posadzilam na podlodze Laure, no i ona sie zywo zainteresowala fonatnna i zaczela ją rozbierac na czesci pierwsze, Jula byla w szoku, ale patrzyla z boku, starala sie jej tlumaczyc dlaczego nie powinna tak robic, ze fontanna ma byc zlozona itd... po paru minutach biedna Jula wstala i poszla po grzechotke dla Laurki hehe chyba zeby sie odczepila, ale ja delikatnie zasugerowalam, zeby sprobowala dolaczyc do zabawy, bo byc moze akuratnie teraz Laura chce sie bawic akuratnie fontanna. Jula nie wiedziala chyba co o tym myslec, ale poskladala fontanne i odsunela ją tak,zeby Laura nie siegnela, wiec ja znow zasugerowalam ze moze przyblizyc fontanne, bo Laura nie dosiega, wiec Jula przysunela doslownie z 1 cm hehe wiec ją poprosilam, zeby dala tak aby Laura mogla siegnac, Jula zwlekala, ale jak Laura zaczela plakac to dala jej ją blisko i mowi juz nie placza...a ta jak juz siegnela to znow zaczela rozwalac fontanne, bylam ciekawa reakcji Julci, a ona po prostu odeszla i poszla sie bawic zabawkami innymi.
Wiec aby jakos wybrnac z tej sytuacji zaczelam "tlumaczyc" Laurce, ze ma sie podzielic z Jula i ma nie rozwalac zabawki, bo Jula tez chce sie pobawic.
Koniec koncow Jula wrocila do zabawy, a Laurka zainteresowala sie klockami drewnianymi :)
Bardzo bylam ciekawa obustronnych reakcji :)
Powiem Wam, ze jest to dla mnie bardzo ciekawe doswiadczenie i przyznaje, ze nie do konca wiem jak sie w takich sytuacjach zachowywac, staram sie byc sprawiedliwa, no i ciagle mowie o dzieleniu i wspolnych zabawach. Poki co dziala. DObrze, ze Jula jest taka kochana, czasem nawet nie namawiana oddaje swoim kosztem, no i jak np. ona tylko cos dostanie to zaraz mowi o tym, ze Laura nie dostaje. No i cudowne jest, ze jak np. ja gotuje obiad, a Laura placze to Jula przez nikogo nie proszona "staje na glowie" zeby Laurke zabawic.


http://s7.suwaczek.com/20090815310120.png

http://www.suwaczki.com/tickers/iv09e6yd01kthebk.png

http://www.suwaczki.com/tickers/iv09e6yde932w7ze.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jeszcze mialam Wam napisac, ostatnio myslalam, ze szkoda, ze moim dziewczynki nie pisalam pamietnika od urodzenia, wpadlam wiec na pomysl, ze warto by skopiowac i wydrukowac posty z forum, ale jest ich ponad 3 tys. wiec nie ma kiedy tego zrobic i napisalam do redakcji parentingu i przeslali mi na poczte wszystkie moje posty. Alez sie ucieszylam, przeciez to dla dziewczynek bedzie taka niesamowita pamiatka. Wydrukuje, oprawie i bede pisac nastepne tomy :)


http://s7.suwaczek.com/20090815310120.png

http://www.suwaczki.com/tickers/iv09e6yd01kthebk.png

http://www.suwaczki.com/tickers/iv09e6yde932w7ze.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie u nas jakos tam wzloty i upadki..jeczenia marudzenia...Do tego slabo u męża w pracy wypłaty kiepskie ech:(

Mamaola oj przezyłaś chwile grozy..dobrze ze skończyło się dobrze.Co do sytuacji u tesciow hheehe usmiałam sie wasze miny zapewne bezcenne.Co do Lenki i wago duza z niej panna ale tak jak piszesz nie zaszkodzi isc do poradni.O wlasnie my tez powinnysmy isc do ortopedy, u nas koslawi lewa stope

Adria oj zdrówka dla Laury:)A twoja Julcia tak sie super rozwija i tak grzeczna ułożona.Masz super dzieciaczki zrezstą jużz pisałam jestescie moim wzorem rodziny

ooo i jęczybuła wstała


http://s2.suwaczek.com/20071006040113.png

http://www.suwaczki.com/tickers/f2wl20mma0t8blhm.png

http://s2.pierwszezabki.pl/039/0392269b0.png?3087

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam dziewczyny:) siostra zostawiła laptopa więc coś napisze:)
Pogodazimowa ale pieknie jest i ciepło:) bylismy na sankach u zwięrzątek i ptych wrócił głodny ,że teraz pieknie je:)
Auto sie robi mam nadzieje ze szybko wrócimy do domu chociaz nawet fajnie mamy tu :) tylko to gotowanie dla 8 -u osób jest troche roboty.

    Mamaola
jejku cały czas cos wam sie przydaza:( teraz lenka strachu sie najadłaś ....a leoś to przesadziła z tym pompowaniem :) jest kochany i sie wstydzi no ale juz ma czego;)
    Adria
oj Laurka chora jak jak ja to przeoczyłam . No niestety w aucie raz zimno raz goraco ja to sie boje lata nie mam klimatyzacji i upał mamy ,oby kaszel ustał i faktycznie nie rozwinął sie bardziej..... no tak Juleczka sie dzielic musi i ładnie to robi:) mądra i kochana jak zwykle:)
    Annaz
oj masz sie z tym marudzeniem :( u nas tez teraz cieńkie wypłaty mąz obija sie w pracy i robi tylko do 15 więc słabo z kaską. a my wydatki mamy mapka teraz auto i jeszcze nas czeka rozrząd :/ i jescze prad do zapłaty mi przyjdzie bo mi skrzynke postawili:/ cudownie.

---spadam do gotowania sie zabieram

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej,

A moje maluchy niespodziewanie zasnęły... Tzn. Lenka spodziewanie, bo spała tylko rano na spacerze, ale Leoś rzadko teraz w dzień sypia. Wczoraj wróciliśmy ze spaceru po 11 i on nagle mówi, że chce spać! Po pierwsze Leo nigdy nei mówi że chce spać (choćby zasypiał na stojąco) to jeszcze o tej porze! Zazwyczaj jak się kładzie to po 13. A tu proszę - i faktycznie zasnął. A dziś też sam powiedział, ze jest zmęczony i że chce spać, tylko później - jak już miałam obiad nakładać. I zasnął mimo, że Lenka bawiła się tuż obok niego. Cieszy mnie to - może w końcu zrozumie o co chodzi z tym spaniem?

A wczoraj byliśmy na sankach :) Piękna pogoda, choć wyglądam już wiosny ;)

aśku - a kiedy wracasz?

annaz - a może Oliwka po prostu ma taki charakter? Leoś też marudasek. Największy drobiazg wytrąca go z równowagi. Nie pozostaje nam nic innego jak zaakceptować te nasze marudy ;)

adria - fajnie z tymi postami - ja kiedyś też myślałam o drukowaniu. Ale jednak wybrałam wersję pisaną i na razie udaje mi się prowadzić pamiętnik :)
To dobrze, ze Laura spi - jak dziecko śpi to zdrowieje. Oby nic się z tego nie wykluło. U nas też się zaczęło od kaszlu i okazało się że to pneumokoki. Jakby nie było kilka dni poprawy to leć do lekarza. Jednego dnia może być czysto a już następnego mogą być zajęte oskrzela. Oby to Was nei dotyczyło. Zdrówka dla Laurki.
Pięknie Juleczka sobie radzi z dzieleniem. Ja też mam problem z tym, że nie zawsze wiem jak reagować. Trudno czasem być sprawiedliwym. Nie pozwalam Leosiowi zabierać Lence zabawek i to mu do znudzenia tłumaczę. Mówię, zeby spróbował się wymienić ;) I to są oczywiste sytuacje. Ale jak Leo się czymś bawi i Lenka podchodzi to jest trudniej - najczęściej zanim zdążę sama zareagować (coś zasugerować np.) to już dochodzi do rękoczynów - Leo Lenkę odpycha wołając: "Nie, Lenuszko!!!!" i zabawnie to brzmi - takie zdrobnienie i przemoc... Choć wcale zabawne nie jest. Czasem proszę Leosia o dzielenie się (jeśli to duża zabawka lub wieloczęściowa - klocki, pianinko itp.) a czasem proszę Lenkę by zajęła się czymś innym, bo teraz Leo się bawi, choć oczywiście Lenka jeszcze nie rozumie... Staram się pokazać Leo że fajnie jest się bawić z kimś. Jak nie chce się z Lenką bawić to mówię że jeśli chce się pobawić sam, to ja to rozumiem i mogę Lenkę zabrać - po czym biorę Lenę i zaczynam się z nią bawić. Nie mija 30 sekund jak Leo jest przy nas ;) mówiąc, ze nie chce bawić się sam :) I to jest moje światełko w tunelu :)

3nik - tęsknię... Co tam u Was? Jak złości Antosia (ładną awanturę Ci zrobił). Powodzenia z nowymi zajęciami. Fajnie, że masz nowe pomysły.
A miałam pytać - jak się Antoś tak złości to sam Ci mówi za co, czy pytasz go a on potwierdza? A może po prostu się domyślasz i nei rozmawiacie o tym? Bo Leo sam o tym nei mówi i ja go podpytuję. Staram się znaleźć najprawdopodobniejszą przyczynę, ale czasem nie wiem, czy mu nie "podpowiadam"...

Buziaczki Kochane. Miłego popołudnia.


http://www.suwaczki.com/tickers/km5svcqghmekeuw0.png

http://www.suwaczki.com/tickers/961lwn1548dfts7t.png

http://s2.pierwszezabki.pl/036/036180990.png?1651

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witajcie

nie mam czasu, maz w delegacji wiec wszystkie obowiazki przy zosi przechodza na mnie, teraz widze jak bardzo mi pomagal mimo ze wracal czasem pozno;) a tu zosie wykap, zrob kolacje etc tak zawsze maz cos zrobil;) a ze zosia mimo ze caly dzien nie spi to kladzie sie dosc pozno, wiec mamy czas dla siebie;)a ja pozniej padam. dzis przyszly puzzle zamowilam jej nowe 4 szt-3 9el i jedno 16 el. miala nadzieje ze na troche ja one zajma a ona w 15 minut obcykala wszystkie 9 el, no te 16 jeszcze trudniejsze, ale mozna powiedziec ze juz sie znudzily;)

3nik asiu napisz mi prosze jak wyglada ten dzien u was 23go?o ktorej sie zaczyna itd? bo chyba bysmy was odiwedzili w tym dniu, ale nie wiem jak to wyglada czasowo i czy nie bedziemy wam zawadzac?

adria pieknie Julcia sie opiekuje, cudna z niej siostra i madra bardzo;)mam nadzieje ze Laurka juz lepiej.

asku wazne ze macie fajna zimowa pogode, a o kasie to szkoda gadac;/

mamaola Leosia numerek przy stole boski, wasze miny napewno bezcenne;)

annaz zgadzam sie z Ola, chyba Oliwka ma taki charakterek, wrazliwy i potrzebujacy bliskosci, musisz jakos sobie z tym radzic choc wiem ze ciezko.

przepraszam ze tak po lepkach ale zosia nie spi i wydziwia cuda na kiju aby tylko nie pojsc spac;)

buziaki


http://www.suwaczki.com/tickers/km5sgu1ris7k5h2m.png

http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv73obuyhz93.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam :) tylko na chwilkę póki mam internet ,bo jak rozłaczę to uz moge sie nie połączyć nie wiem jaki maja pin:)
Dzień udany pogoda boska zima na wsi to jest to :) Ptych je tu az miło :) i jest w siudmym niebie:) a jak targa wiadro zjedzeniem zeby zwierzaki nakarmić ,ale dzieci sa słodkie:)
Pierwszy obiadek mam zasobą :) chłpoaki wciągneli i nie wykitowali;) aby do poniedzialku,ale powiem wam ze mogłabym tez taka prace mieć gotować nie kocham ale kaska z tego to ładna jest ! i bym szybko pokachała:)

    Mamaola
jeszcze nie wiem dokładnie moze w poniedziałek ... Leoś taki do spania jak ptych i tez nie spi w dzień ale tez mu odbiło chyba musiał nadrobić i spał w niedzielę od 14 do 19:) Ty wiosny jak ja szukałaś a tu taka zima:)
    Agatcha
o:) to Ty skarb w domku masz:) mąz taki pomocny dobrze ,ze masz mozliwośc docenienia go :) pewnie bedzie mu miło jak mu to powiesz:)doceniony maz to jeszcze wiekszy skarb;) szkoda ,ze ja swojego czasem docenie ale mu tego nie powiem:/
    Adria
mam nadzieję ,ze Kaszelek przechodzi i skarbeczek nie meczy się:( zdrówka szybkiego!!!

--- spadam do ptycha sie przytulić :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej

Dziewczynki dopiero polozylam spac, ale to przeciagnelam, ale chcialam by obydwie byly ze mna w tak historycznej chwili jak wybor papieza :)

Laurka juz lepiej, dzis nastapil przelom, nie ma kaszlu, ale wczoraj dwa razy myslalam, ze bede dzwonic po pogotowie, maz byl w pracy, a Laura mi sie dusila, ale mialam stracha. Dopiero zwymiotowala flegme i bylo ok, a w nocy jak poszla spac to znow sie zaczela dusic, wiec ją nosilam, oklepywalam, odciagalam katar, a ona taka zmeczona nawet oczek nie otwierala. No i przesypia cale noce, chyba leki tak na nią dzialają, dzis maz strasznie sie tlukl w lazience, bo naprawial kabine, a ona nawet oczek nie otworzyla tylko 3 godziny przespala. Oby juz jutro byla calkowita poprawa. Jedyny problem teraz jaki mam, ze piersi mi pękają, Laura obrazila sie na jedzenie, cala noc spi, wiec nie je, a w dzien ją zmuszam troszke, ale zaciska buzie, mam guz na guzie ech...

Wiecie wczoraj sie tak cudownie poczulam, ok 14 Laurcia spala, a Julci czytalam bajke i po chwili slucham, a ona spi, pierwszy raz mi tak zasnela.

mamaola wiesz ? to moze wiosna tak dziala nasennie na Leo, u nas to samo Jula dzien w dzien prosi o polozenie jej. Fajnie gdyby tak zostalo. No wlasnie te wspolne zabawy, mi sie wydaje tez, ze jestem sprawiedliwa w stosunku do obu, nawet tak od oka tlumacze Laurce, ze np. ma nie rozburzac wiezy z klockow. I widze, ze coraz chetniej razem sie bawia, czesto jednak Jula daje jej zabawki zastepcze, ale po zwroceniu uwagi po chwili sama proponuje jej wspolne zabawy.
DO tego przedszkola co chodzi tez jest wlasnie mnostwo wspolnych zabaw, ukladanie z klockow, wspolne kolysanie kocyka z misiami, to chyba duzo daje. Fajnie, ze Leos lubi sie wspolnie bawic, widzisz to zasluga Twoja i Twojej cierpliwosci i tlumaczeniu, dla takich malych efektow, az chce sie zyc.

agatcha niezla jest Zosia z puzlami, ostatnio w szkolce angielskiego pani dala wlasnie puzle i bylam w szoku, wszystkie dzieciaczki bez problemow dopasowaly puzle, nawet mlodsze od Julci o pol roku. DObre maja chyba kojarzenie. Ja wlasnie nie lubie jak maz ma po poludnia, kąpanie, karmienie i usypianie jest wtedy na mojej glowie.

aśku ale Ci zazdroszcze wyjazdu, chetnie bym sie tak zrelaksowala i polazila wsrod zwierzakow. My ostatnio myslimy nad zakupem campera, mozna by nawet w zimie tylko w sumie za cene paliwa jezdzic. W takim camperze i ogrzewanie i prysznic, wszystko jest, no i duzo miejsca. Wtedy taki wyjazd jak Twoj (mimo, ze pracujesz) nie bylby odleglym marzeniem. Ale Ty korzystaj, korzystaj :)


http://s7.suwaczek.com/20090815310120.png

http://www.suwaczki.com/tickers/iv09e6yd01kthebk.png

http://www.suwaczki.com/tickers/iv09e6yde932w7ze.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mamaola a mialam Cie pytac jak u Ciebie jest z usypianiem Lenki, Ty ją usypiasz na lezaco przy piersi ? Ja przez jakis czas tak robilam, ale wtedy Laurcia nie mogla sie ode mnie odczepic :) a jak miala caly czas piers w buzi to co pare minut mi nabieraly mleka i Laura co chwila pila, zrezygnowalam z tego, bo ilez mozna pic. No i ostatnio zje, zabieram jej piers i zasypia na mojej poduszce i po chwili ją przekladam do lozeczka. Z Julia tak nie mialam, mogla caly czas miec piers w buzi i tak mleko nie nabieralo, a teraz ? Nawet w ciagu dnia wiem kiedy karmienie Laura przesypia, bo czuje takie az szczypanie. Tez tak masz ?


http://s7.suwaczek.com/20090815310120.png

http://www.suwaczki.com/tickers/iv09e6yd01kthebk.png

http://www.suwaczki.com/tickers/iv09e6yde932w7ze.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej

jestem tak nie na bieżąco z pisaniem... ale czytam. mam dużo pracy, a jak mam czas - to dla Antka:) powiem Wam, ze żeby nie myśleć o złych rzeczach, zaangażowałam się w pisanie projektów z jedną dziewczyna,która prowadziła warsztaty pedagogiczne na których byłam.na razie jeden złożony,drugi piszemy,zobaczymy,może coś wyjdzie. mąż ma swoje lekcje, na razie nic stałego nie ma, ale czy chce? zobaczymy,we wtorek idzie na jakąś rozmowę. kurs pedagogiczny już skończyłam,teraz czekam na wpis z praktyk..
dużo czytałam ostatnio,pisałam w ogóle zgłębiam temat edukacji,zresztą od zawsze to mój konik. dotąd byłam tylko domorosłym pedagogiem, a teraz już wreszcie z papierem będę;) i tak myślę, ze nie puszczę Antka do innej szkoły niż szkoła demokratyczna, jeśłi którąś z Was interesuje temat: Trampolina - Nowa szkoła społeczna dla dzieci i młodzieĹźy w Poznaniu niby za szybko o tym myśleć, ale za 2 lata to już trzeba podjąć decyzję, bo teraz 5 latki mają obowiązek iść do zerówki czy to szkolnej czy przedszkolnej. czy któraś z Was nie puszcza dziecka od września do przedszkola? ja nie, z prostej przyczyny: przedszkola działają przed południem, a ja pracuję po południu, więc bym się z Antkiem mijała. gdybym nie pracowała,puściłabym go, ale na parę godzin ze dwa razy w tygodniu do Montessori.

dziś mój synek pierwszy raz widział dłużej relację TV, bez TV, ale na kompie, tzn. okno papieskie:) jestem od jakiegoś czasu pod wielkim wrażeniem jezuickiej duchowości, więc cieszę się niezmiernie.

synkiem się pochwalę: mówi już "ż,sz,cz" - aż miło słuchać:) lubi labirynty rozwiązywać, "wyszukaj 5 szczegółów,którymi różnią się te 2 rysunki", a z angielskiego ostatnio wziął książkę dla pierwszoklasistów i w 40 minut całą obejrzeliśmy,omówiliśmy,i okazało się, że możemy po angielsku fajnie pogadać i rozumie wszystko, co mówię:) i odpowiada pięknie:) pierwsza klasa zaliczona;) ale dziwne by było, gdyby przy mnie i Kubie nie opanował tego tak dobrze, choć w domu raczej po polsku mówimy, ale ang się gdzie wciąż przewija.i najlepsze jest to, ze jestem wielką przeciwniczką wcześniejszego posyłania dzieci do szkoły i edukacji publicznej jako takiej. wierzę, ze podejście niesztampowe,rozbudzające głód wiedzy, ale nie narzucające tego, czym ma się dziecko interesować ma sens i potwierdza się to w naszym przypadku. od kilku tygodni mam wciąż pytania: a jak to jest po ...niemiecku? kupiłam nawet słowniczek obrazkowy, bo wielu słów nie pamiętam,szczególnie rodzajników:)

Antosiek zaskakuje każdego dnia dojrzałością, widzę że wszystko można załatwić cierpliwością i tłumaczeniem, ale łobuz z niego ogromny, uwielbia psocić, czytaliśmy jakiś czas temu książeczkę jakąś o niegrzeczniakach i bardzo się z nimi utożsamia;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mamaola tęsknisz? to tak jak ja:) jak przeczytałam o ości i o tej akcji z Lenką i naklejką to mi się słabo zrobiło, ale Ty masz zimną krew!! ale jak dałaś radę wyjąć pensetą ość??? Leo Ci dał?? Antek pewnie by krzyczał..choć nauczył się dmuchać nos i inhalować, co kiedyś było wielkim strachem. nie dziwię się, ze Leo odreagował Waszą nieobecność, to chyba normalne, nie da się uniknąć odreagowania na rodzeństwie:( zawsze to rywal do mamusi. mi Antek czasem mówi a czasem nie, czasem sam nie wie, ale ja wiem i wtedy go pytam, ale też nie zawsze. ja praktycznie zawsze jestem pewna, o co chodzi i co odreagowuje. a wtedy mnie chwycił za włosy i powiedział, żebym mu już nie uciekła, wiec jasno dał znać, o co chodziło. ale miał rację, przegięłam tego dnia, i najlepsze jest to, ze ja najchętniej siedziałabym z nim w domu i nic innego nie robiła, ale życie mnie jakoś inaczej kieruje i nie mogę tak być tylko dla niego... a czasem dzieci nie wiedzą chyba dlaczego, czują po prostu napięcie i muszą je wyrzucić. u nas zazwyczaj nakłada się na gorsze złości nasza nieobecność i jakiś stan przedprzeziębieniowy , Antek miał zły humory, a potem dostał katar dwa dni temu, na szczęście inhalacje i dmuchanie noska pomogły i już ok.
mam znów @, więc to ćwiczenie zacznę po:)) przygotowuję się psychicznie, wydaje się takie proste, a jak ja próbowałam, to myślałam,ze kręgosłup mi się złamie;) a dowiesz się dla mnie z tą dietą od Twojej siostry? będę wdzięczna!

a pompowanie siusiaka niezłe:) u nas Antek goni Kubę i chce zdjąć mu majtki, żeby zobaczyć siusiaka...

aaa, jeszcze jedno - jedziecie w tym roku gdzieś na Wielkanoc? bo ja ma ochotę,ale nie mogę nic znaleźć,i chciałam spytać o namiary tam,gdzie ostatnio Wy byliście, chyba że się tam znów wybieracie?

adria Laura chora:(( biedulka:(( dobrze, ze jest poprawa, u takich maluszków to ciężko, bo ani nie wydmucha ani nic:( duże buziaki dla niej!!! i dla Juleczki, cudownej siostrzyczki, świetnie, ze tak jest zaangażowana! oby Laura zaczęła ładnie pić, bo to dla niej cenne, ale i żeby Tobie się nic nie porobiło, wiem,jaki to ból..

aśku u siostry jesteś.myślałam o niej w kontekście Wielkanocy, ale za daleko, musimy być tak max godzinka półtorej drogi od domu. może weekend majowy?

annaz wiesz, jak to z kasą,u nas tez nie jest teraz jakoś super, ale co tam,to nie najważniejsze;)

agatcha super,jak byście wpadli,tak jak już Ci pisałam, napisze maila i zobaczycie co i jak,oby pogoda była, bo na razie syberia...fajnie z układankami, Antek tez puzzle lubi:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej,

Lubię takie dni jak dziś, kiedy wszystko się udaje - zaliczyliśmy dziś prawie 2h spacerek z zakupami (i siusianiem na śnieg), rozwiązywanie zadań z ksiażeczki, gotowanie obiadu a nawet malowanie jajek (za wcześnie? przyspieszam wiosnę...). Dzieci dziś współpracowały ;)

agatcha - pięknie sobie Zosia radzi z puzzlami! Jestem pod wrażeniem. Leosia jakoś nei interesują... Kupiłam mu takie 3 i 4 el. to może ze 2 razy ułożył... A może to jeszcze nie czas dla niego?

aśku - powodzenia z gotowaniem. Ja nie umiem gotować "hurtowo" ;) Super, ze Ptych tak dobrze się bawi :)

adria - i jak dziś z Laurką? Cieszę się, że już nie kaszle.
Dziś Leo też powiedział że chce spać, ale o ... 18 ;)
No, ja do znudzenia tłumaczę o tym dzieleniu... Leo generalnie lubi się dzielić. Nawet jak je coś co bardzo lubi to dzieli się z innymi. Ale z zabawkami i z Lenka jest gorzej. Ja myślę, ze on może tak robi bo wie, że Lenka jest słabsza i jej łatwo coś zabrać?
Co do usypiania to na noc Lenka zasypia przy piersi zazwyczaj. Jak jest mocno najedzona i już nie chce pić a chce spać to w chuście, ale zazwyczaj przy piersi. Też czasem mam problem z odzyskaniem piersi, ale najczęściej nei zajmuje nam to więcej niż 30 min. W dzień gorzej - Lenka zasypiała kiedyś przy piersi, ale teraz jest tak wszystkiego ciekawa, że wystarczy lekki ruch Leosia a ona już nei chce pić z piersi tylko bawić z nim. Usypiam ją w chuście. Nie da rady inaczej :/ Bo Leoś zawsze musi byc z nami.
A jeśli chodzi o mleko to już tak nie mam ale jeszcze niedawno jak się jakieś karmienie opóźniało to też czułam napływ i mrowienie. Jak Lenka ssie (a już śpi) to też mi napływa, ale jak tylko trzyma, to nie.

3nik - fajna ta szkoła. Nie zagłębiałam się bo czasu brak, ale hasła brzmią super. Nie wiedziałam że takie rzeczy w szkole są możliwe :)
Super z angielskim. My nadal początkujemy, ale mam nadzieję, ze nawet ta odrobina, którą robię coś da. O, to teraz niemiecki na tapecie :) Antoś ma apetyt na wiedzę.
Co do ości, to Leoś był tak przestraszony, że mnie słuchał :) Najpierw bardzo krzyczał, ale zebrałam w sobie całą moc i spokój na jakie było mnie stać i starałam się to przekazać w słowach kierowanych do niego. Widziałam, ze ufa mi i że rozwiążę problem.
Dobrze, ze piszesz o tej diecie - w sobotę są imieniny mojego taty to siostra też będzie - podpytam. A z ćwiczeniem - w kręgosłupie nie powinno być żadnego napięcia. Może za głęboko miałaś miednicę na krześle? Powinna być solidnie wsparta, ale nie powodowac zbyt dużego wygięcia w kręgosłupie. Spokojnie - popróbuj, a jakbyś miała jakieś wątpliwości to śmiało pytaj.
Co do Wielkanocy to w tym roku odpuszczamy. Gryzłam się z tym, bo moi rodzice jadą nad morze i też mieliśmy jechać. Ale zrezygnowałam, bo wizja naszej czwórki w jednym pokoju mnie przerosła. Lena budzi się na byle odgłos, a Tomek chrapie. Budziłby w nocy Lenę, a ta płaczem Leosia i byśmy się wcale nie wysypiali.... Może przesadzam i nie byłoby tak źle, ale są też bardziej techniczne problemy jak spanie z Lenką na wąskim łóżku, kiedy ona tak wędruje w nocy. W dzień na drzemki to kładę ją na podłodze na materacyku, bo ledwo się obudzi to już wędruje. Dziś ledwo się obudziła, to zanim zdążyłam do niej dojść to już stała przy łóżku... Mała wiercipiętka ;) Poszukam linka albo zapytam mamy, bo już nie pamiętam gdzie to było co byliśmy rok temu.

Ale mi wyszedł elaborat. Dobrej nocy.


http://www.suwaczki.com/tickers/km5svcqghmekeuw0.png

http://www.suwaczki.com/tickers/961lwn1548dfts7t.png

http://s2.pierwszezabki.pl/036/036180990.png?1651

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej

niedawno wrocilam z zajec, zosia byla u mojej mamy i spi, wykonczona;) a mi nogi do d... wlaza, nachodzilam sie w pracy a dobilam zajeciami;)

mamaola moze leo poprostu nie lubi puzzli;) tak jak zosia wielu rzeczy-nie ciagnie jej;)
masz racje odnosnie wyjazdu na swieta, Lenka wierci sie jak zoska. teraz jak meza nie ma spi ze mna w wielkim lozku i tak sie wierci ze ja budze sie z glowa na podlodze;)

3nik jak pisalam w wekedn dam znac. podziwiam wasze postepy jezykowe, zoska ni w zab sie tym nie interesuje;) odnosnie Papieża też się ciesze, wydaje się byc takim madrym i norlmalnym czlowiekiem;)

lece sie kapac i spac bo normalnie nogi mnie bola;)

dobranoc


http://www.suwaczki.com/tickers/km5sgu1ris7k5h2m.png

http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv73obuyhz93.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej

Dziewczynki spią juz od 20-ej, a maz jak zwykle nieobecny, jestem juz az zla, bo dzis pojechal komus wyswiadczyc przysluge, a po obiedzie pojechal do pracy, juz 4 dzien z rzedu jestem sama non stop.

My dzis mielismy owocny dzien, a raczej ja. Laura zasnela o 9.30, a Jula o 10.30 i wstaly o 13.00 Mialam tyle czasu, ze, az nie wiedzialam co robic. Posprzatalam, poprasowalam, obiad zrobilam i nawet z kawą przed tv usiadlam.
Po poludnie tez udane, wspolne zabawy, jakies lamiglowki dla Julci, a Laurka cwiczyla przewroty, potem jak zawsze wspolna kąpiel, cudowny, blogi czas od czasu kiedy strach przed paproszkiem zniknal, teraz jak plukam wanne przed kapaniem to Jula mowi, ze paproszki plyna do mamusi :)

Poza tym Laurcia juz prawie na prostej, nie kaszle, tylko pozostalosci z katarku w nosku sa, ale inhalujemy sie, odciagamy i mysle, ze juz po chorobie.
mamaola jak myslisz moge juz odstawic antybiotyk ? Bierzemy od niedzieli Bactrin po 2,5 ml.

mamaola dziekuje Ci Kochana za odpowiedz :) na Ciebie zawsze mozna liczyc. Nawet nie wiesz jaki to miod na moje uszy jak piszesz o cudownym spedzeniu dnia, jestes tak wartosciowa i cudowna mamusia, ze Tobie to sie po prostu nalezy :)

3nik fajnie z Antosia nauką, niezle postepy nasz geniusz robi, widze, ze chlonie jezyki, juz nawet o niemiecki pyta ? Co do przedszkola to ja daje Jule tylko z tego wzgledu, ze ona po prostu pragnie kontaktu z dziecmi, widze codziennie jak mowi, ze bedzie tam miala kolezanki, ze bedzie sie bawic, uczyc, itd... pewnie nie do konca zdaje sobie sprawe jak to bedzie, ale najwazniejsze dla mnie jest to przygotowanie na ktore ja zapisalam co chodzimy-godzina raz w tygodniu. We wrzesniu na poczatek oddaje ją na 5 godzin, bede odwozic i przywozic, no i nie mam presji, ze musi chodzic, jesli tylko zobacze, ze nie ma na to ochoty to coz sprobujemy za rok. Fajnie,ze masz nowe wyzwania, ze sie rozwijasz, trzymam kciuki,zeby wszystko sie Wam udalo.

My Julcie nauczylismy liczyc do 20, pieknie sobie z tym radzi, alfabet juz caly pieknie opanowala, a z cyferek to zna juz 1, 2, 8, 0 i 3, no i teraz jest problem, bo ona bardzo chce czytac, a nie umiem jej wytlumaczyc jak, mozecie mi polecic jakis fajny artykul na ten temat ?
O ile Jula czyta 2 i 3 literowe wyrazy, tak z 4 wyrazowymi jest problem, odczytuje literki, a nie umie po kolei ich polaczyc i sie denerwuje. A jak udaje jej sie odczytac 3 literowe, choc tez nie zawsze to jest taka szczesliwa.

Dobrej nocy


http://s7.suwaczek.com/20090815310120.png

http://www.suwaczki.com/tickers/iv09e6yd01kthebk.png

http://www.suwaczki.com/tickers/iv09e6yde932w7ze.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...