Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
amirian

Starania po poronieniach - co zrobić by donosić kolejną ciążę?

Rekomendowane odpowiedzi

Olaelka ja nic nie wiem o żadnych mutacjach u siebie.. Od samego początku biorę femibion najpierw jedynkę a teraz dwójkę :)


http://www.suwaczki.com/tickers/atdcj44jnj452i4q.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość ebony

Dziewczyny, czego dowiedziałam się w klinice gyncentrum!
Za wszystkie moje poronienia (2) były odpowiedzialne złe, słabe plemniki i umiejscowienie jajeczka... Spokojnie można to wyleczyć. Wiemy dobrze, że ginekologia to bardzo skomplikowana dziedzina i warto wybrać się nawet do kilku lekarzy, żeby dowiedziec się takich rzeczy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość JudaU

Witam Cię kochana, tak to mija pierwsza ciąża, odebrałam wyniki histopatologiczne ale niczego się nie dowiedziałam, tylko tyle że 1na4 traci dziecko... Niestety tymi 4bysmy my. Kiedy próbujesz kolejny raz, i jak teraz się czujesz
Pozdrawiam Juda

asia1986
JudaU u mnie dokładnie ta sama historia.. :(
też jestem w tej chwili na l4, do pracy też z klientami (biuro podróży) wracam w następnym tygodniu
To była twoja pierwsza ciąża? U mnie tak.. długo wyczekiwana 2,5 roku, ale nie poddamy się i w następnym normalnym cyklu będziemy dalej próbować.. Oby już tyle nie zajęło - Tobie też życzę abyś doczekała się maleństwa oczywiście jak będziesz znowu gotowa, ściskam.

pozdrawiam
Asia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

JudaU dużo nas łączy w takim razie.. Ja też raczej z histo-pat niewiele się dowiedziałam, zmartwił mnie trochę zapis "doczesna ropiejąca", ale jakaś Pani ginekolog odpisywała komuś w necie, że to jeden z wyników typowych po poronieniu, który nie wskazuje przyczyny (a myślałam że może jakieś zakażenie było). Najważniejsze, że nie wykryło nam jakichś komórek rakowych itp.
Tak statystyki są straszne.
W pracy już byłam w tym tygodniu i było nawet spokojnie, poprzez zajęcie nie myślałam dużo o stracie.. Natomiast w domu jeszcze czasem łapie takiego większego doła, ale to pewnie całkowicie nie przejdzie póki nie spełnię się w macierzyństwie.. Także psychicznie jest różnie, choć dużo lepiej niż w pierwszych tygodniach. Fizycznie raczej cały czas było OK, tylko ostatnie trzy dni miałam ból głowy, no ale może to przez pogodę. A co tam u Ciebie? Chodziłaś już do pracy? Jak samopoczucie?

Pozdrawiam Asia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Monika1988

Hej, jestem nowa. Chyba jestem w trakcie ronienia... Wyjechalam za granicę na urlop w 5tc. Lekarz powiedział ze jest wszystko super i nie widzi żadnych przeciwskazan. Trzy dni temu zobaczyłam na składce małe brązowe plamki. Od razu wizyta u lekarza. Lekarz stwierdził że zarodek jest za mały jak na ten tydzień i ze do dwóch tygodni powinnam zacząć krwawic i wydalac płód... Zadzwoniłam do mojej ginekolog, pwiedziala że mam się uspokoić, brać nospe 3x dziennie i leżeć. No to lezalam. Wczoraj pierwszy raz pojawiła się krew. Dziś wylecialo że mnie coś, sama nie wiem co. Jakby kawałek skóry, błony. Od tamtej pory krwawienia są mniejsze Ale są. Czekam na powrót do domu i wizytę u lekarza by dowiedzieć się czy będzie zabieg. Jestem załamana. Nie umiem się pozbierać. Robię dobrą minę do złej gdy a w środku mnie rozwala. Kiedyś moja ginekolog powiedziała mi ze mam za mała macice. Ale po zajęciu w ciążę stwierdziła ze widocznie nie jest to problem... Nie wiem co się stało....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monika, jak Cie czytam to mi wraca wszystko. Czy ktos nam odpowie dlaczego nas to spotyka? Czemu nasze ciało robi nam takie przykre niespodzianki??? Ja od czerwca "godze" sie ze stata i wcale nie jest mi lepiej. Dostałam Bromergon, na prolaktyne. Miał "usprawnić" owu a na usg w 14 dc wyszlo ze nie mam jej w ogóle. I tylko placze i placze. Najgorzej bo głupia mam nadzieje ze się pomyli i nie dostane juz @. Tak wiec znowu za 2 tyg. czeka mnie załamanie...i tak od czerwca. Nie wiem jak Wy, ale ja to bardzo zle znoszę. Mie mam dzieci, moze dlatego tak to boli. Monika, trzymaj sie, jesli to najgorsze, to ważne żebyś sie oczyscila w calosci, najlepiej bez zabiegu. Duzy plus dla Ciebie bo jesteś bardzo młoda, mysle ze szybko ponownie zafasolkujesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość JudaU

Witaj, ja nie chodzę do pracy ciągle nadal zwolnienie za trzy tygodnie kończy mi się umowa, a wiem że nie zostanie przedłużona także poświęcam czas na szukanie nowej :) Generalnie u mnie już lepiej, pogoda sprzyja, świeże myśli, pozytywne nastawienie. Będzie dobrze :) czekam na miesiączkę ciekawa jestem kiedy ja dostanę i mam nadzieję że przez tą przykra sytuację nie rozreguluja się moje cykle (miałam miesiączkę jak w zegarku)

asia1986
JudaU dużo nas łączy w takim razie.. Ja też raczej z histo-pat niewiele się dowiedziałam, zmartwił mnie trochę zapis "doczesna ropiejąca", ale jakaś Pani ginekolog odpisywała komuś w necie, że to jeden z wyników typowych po poronieniu, który nie wskazuje przyczyny (a myślałam że może jakieś zakażenie było). Najważniejsze, że nie wykryło nam jakichś komórek rakowych itp.
Tak statystyki są straszne.
W pracy już byłam w tym tygodniu i było nawet spokojnie, poprzez zajęcie nie myślałam dużo o stracie.. Natomiast w domu jeszcze czasem łapie takiego większego doła, ale to pewnie całkowicie nie przejdzie póki nie spełnię się w macierzyństwie.. Także psychicznie jest różnie, choć dużo lepiej niż w pierwszych tygodniach. Fizycznie raczej cały czas było OK, tylko ostatnie trzy dni miałam ból głowy, no ale może to przez pogodę. A co tam u Ciebie? Chodziłaś już do pracy? Jak samopoczucie?

Pozdrawiam Asia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość JudaU

Też sobie zadaje pytanie Dlaczego.....
Przyszła wiosna, z nią nowe życie więc musimy wierzyć że będzie ok. Zobaczycie niedługo założymy temat Oczekujące maleństwa :) i będziemy mieć nudna ciążę :)

Selena80
Monika, jak Cie czytam to mi wraca wszystko. Czy ktos nam odpowie dlaczego nas to spotyka? Czemu nasze ciało robi nam takie przykre niespodzianki??? Ja od czerwca "godze" sie ze stata i wcale nie jest mi lepiej. Dostałam Bromergon, na prolaktyne. Miał "usprawnić" owu a na usg w 14 dc wyszlo ze nie mam jej w ogóle. I tylko placze i placze. Najgorzej bo głupia mam nadzieje ze się pomyli i nie dostane juz @. Tak wiec znowu za 2 tyg. czeka mnie załamanie...i tak od czerwca. Nie wiem jak Wy, ale ja to bardzo zle znoszę. Mie mam dzieci, moze dlatego tak to boli. Monika, trzymaj sie, jesli to najgorsze, to ważne żebyś sie oczyscila w calosci, najlepiej bez zabiegu. Duzy plus dla Ciebie bo jesteś bardzo młoda, mysle ze szybko ponownie zafasolkujesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

JudaU u mnie też nastrój lepszy :) to powodzenia w szukaniu nowej pracy i żeby @ szybko przyszła, u mnie ciągle jej nie ma, ale ja miałam cykle co 40dni alb0 wcześniej nawet więcej.. także mam jeszcze jakieś 10dni.. najgorsze, że to jest blisko wizyty kontrolnej u gina i znając życie będę musiała ją przekładać..
Selena80 niestety nie da się odpowiedzieć na to pytanie :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny wiem przez co przeszłyście to straszne. Z mężem staraliśmy się 2,5 roku w listopadzie po 3 insyminacji w końcu ciąża niestety z końcem stycznia okazało się że serduszko przestało być smutek i rozpacz zabieg łyżeczkowania wizyty kontrolne lekarz stwierdził że słabe endometrium że teraz nawet insyminacji nie zrobimy bo marne szanse. Powiedziałam lekarzowi że nie mam żadnych objawów @ że powinnam dostać w tych dniach. Lekarz oznajmił że byłby to cud gdybyśmy zaszli w ciążę naturalnie przecież 2,5 roku nam się nie udało ale jeśli nie dostane @ do 10 dni mam zrobić test ciążowy. Dziewczyny cud się stał jestem w ciąży piękny pęcherzyk widać na usg jestem szcześliwa! Ale... zrobiłam badania tsh- podwyższone (a zawsze miałam w bardzo dobrych normach) cukier też w wyższych normach żeby było mało dziś wyskoczyła mi opryszczka na ustach bardzo się boję najszybciej mogłam umówić się prywatnie do lekarza na wtorek :(
Po poronieniu czuję ciągły strach że może być coś nie tak :(


http://fajnamama.pl/suwaczki/gqaz9d6.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Magda, idź do lekarza czym prędzej i wymuś progesteon żeby dal na podtrzymanie. On nie ma z tego co wiem skutków ubocznych, wiec niech sie nie wykreca tylko pisze. Co do inseminacji, to napisz jak to bylo, ile trwalo itd. Ja mysle o in vitro zanim przepisy zaostrza ale wiem ze zanim to jest jeszcze inseminaca po drodze. Czy teraz zaszliscie naturlnie? Kochana, idź prywatnie do giną, nie czekaj, każ wypisywać co trzeba albo skierwanie do szpitala Badz dzielna i silna, trzymam kciuki żeby bylo ok.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny. Może i ja podzielę się z wami. Starałem się 9 lat z 4 letnia przerwa. Pierwsze poronienie 5 tydzień. Drugie 13 tydz. Trzecia 9 tydz i czwarta puste jajo. Wszystkie badania były idealne. Nie wiedziałam o co chodzi do dnia kiedy dostałem numer do cudownej ginekolog. Pobralismy wymaz z kanału szyjki macicy i było wiadomo skąd poronienia i dlaczego miałam problem z zajściem w ciąże.Jutro wam nap co to za bakterie bo zapomniałem. Wyłączyłem to i odrazu monitoring jajeczka. Udało się w pierwszym cyklu. Luteina duphaston plus clexane zastrzyki codziennie. To była ciąża piąta. Myślałem że umrę że strachu... Bałem się bardzo że znowu to się stanie... Ale udało się. Jestem że styczniowek 2016. Musicie wierzyć w to mocno. Ja się podałam i myślałem że nigdy nie będę mieć dzieci i nawet zaczęłam się z tym godzić.. Mimo że niczego bardziej nie pragnęłam..Ale udało się i wam też się uda.


http://www.suwaczki.com/tickers/w4sqflw1hylr0syf.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Evu85

Monika1988, tak Ci współczuję... Znam ten ból, dwa razy poroniłam, niestety wiem jak to boli, też mi ginekolog powiedział, że mam malutką macicę i będzie problem z zajściem i utrzymaniem, w końcu z mężem zdecydowaliśmy się na inseminację w gyncentrum. Jestem 3 raz w ciąży, ale tak cholernie się boję, bo to dopiero 4 tydzień, trzymajcie się kochane!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam. Jestem tu nowa. Tydzień temu miałam usuniętą martwą ciąże - 12 tydzień. Najgorsze przeżycie, świadomie zgodzić się i dobrowolnie położyć do zabiegu- koszmar. Od razu myślami byłam by już się ponownie starać by być w ciąży. Wszystko miało być ok, a tu krwotok po 4 dniach i kolejne łyżeczkowanie. Nikt praktycznie o tej ciąży nie wiedział - lepiej bo nikt nie pyta o nic i nie patrzy ze współczuciem. Mam leki przeciw zakazeniowe i pigułki anty na odbudowę ścian macicy. Nadal plamię. Po jakim czasie zacząć się starać?? Czytałam tu trochę i im nowsze posty tym szybciej się staracie - udaje się???
W poprzednie ciąże zachodziłam szybko. Pierwsza za 1 razem (syn ma 2latka), w drugą starania styczeń, luty i w marcu już @ nie przyszła. Test robiłam jakoś gdy był termin marcowej @ i negatywny. Dwa tygodnie później pozytywny, ale ta druga blada. Koniec marca usg, ciąża mniejsza niż wychodzi z ost. @. Kolejne usg i bije serduszko!! Poczatek maja plamienie, usg serduszko nie bije, maleństwo wielkość 8 tydz., a tu już koniec 12. Szok, załamanie, ten zabieg, bo dzidzi było u mnie bardzo dobrze i ono nie chciało nigdzie iść. Smutno mi strasznie, chociaż chciałabym już się starać jakbym mogła.
Ile faktycznie czekać???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poroniłam 6 maja. W sumie 9 dni temu. Pierwsza ciąża, wielka radość, Straciłam ciążę w 5 tygodniu i 5 dniu niby z usg tak wynikało. Od początku czułam, że będzie coś nie tak, bo najpierw pęcherzyk był młodszy, potem usg i zarodek był ale nie można było stwierdzić jednoznacznie czy jest tętno. plamienia, ja strasznie zachorowałam, kaszel, krtań, do teraz nie jestem zdrowa i walczę z zatokami. Poroniłam w domu potem do szpitala tam ponoć na usg wyszło, że poronienie samoistne całkowite. Zostawili mnie na noc, rano kolejny inny lekarz - badanie i stwierdzenie, że zostały "reszteczki" bez pytania wsadził mi tabletkę dopochwową na wyczyszczenie. Ostatecznie wypisałam się na własne żądanie. W domu pokrawiłam jeszcze trochę, wypadło kilka skrzepów i już od 3 dni nie krwawie ani nie plamie co ciekawe pojawił się u mnie śluz bialy... i ochota na przytulanie gdzie w trakcie tych 5 tygodni w ciąży zupełnie nie miałam na to ochotę. Lekarze w szpitalu potraktowali mnie poprostu bezczelnie nie odpowiedzieli na żadne pytanie ... mój lekarz stwierdził żeby przyjść dopiero po @ jeśli nic się nie bedzie działo.. no dziś się z mężem przytulaliśmy... ale uważaliśmy.. co gorsza jestem uczulona na prezerwatywy... :/. Trzymam kciuki za wszystkie przyszłe mamusie :*

a tak w ogóle to przeraża mnie ile jest poronień... w moim otoczeniu (mam 24 lata moi znajomi podobnie, większość z Nas jest świeżo po ślubie i chcemy miec dzieci) w ciągu pół roku 3 poronienia i 2 puste pęcherzyki ... będąc w szpitalu też 3 młode dziewczyny na wywołanie martwych ciąż lub po poronieniach... nie wiem czy my jesteśmy takie słabe... w sensie pokoleniowo.. :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba słabe jesteśmy. Wszedzie krzyczą, że ciąża to nie choroba, tylko co roku co raz więcej poronień. Fajnie się gadam starszym pokoleniom, ale teraz naprawdę masa ludzi mi problem by mieć potomstwo. Znajoma lata się starała, poroniła jakoś w 9 tyg. to było w tamtym roku i znów nie umieją - smutne. Położne w szpitalu mówiły, że kiedyś to były pojedyńcze przypadki, bardzo młode lub starsze kobiety. Teraz nie ma reguły, jest to powoli tragiczny ''standard'', że się traci.
Mam nadzieję, że uda nam się to przetrwać i tak co za rok o tej porze będziemy mieć już nasze dzidziusie!!!! :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam się i niestety ja.
Zaszlam w ciążę szybko bo już w drugim cyklu starań, przebiegała prawie bez problemowo tzn na początku przez polipa na szyjce miałam plemienia, ale się wchlonal i wszystko było ok.. byłam na usg wszystko było w porządku.. dwa dni później od rana nie czułam już ruchów myślałam że może moją dzidzia ma leniwy dzień, pojechałam na szkole rodzenia gdzie zawsze słuchamy bicia serduszka i już nie biło..później szybko do szpitala i ta sama sytuacja, decyzja o porodzie naturalnym martwego dziecka. . I tak w 26tc 6tego maja na świat przyszła moja córcia, pozegnalismy ją w zeszla sobotę.. sekcja wykazała krwotok srodczaszkowy podpajeczynowkowy.. strasznie boję sie ze kiedyś to sie powtórzy.. i badam się..za mną badania na toxoplazmoze, przeciw ciała odpornosciowe, bolerioze , wymazy wwszystko ok a teraz czekam na wyniki kolejnych i wizyty w dwóch poradniach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny dawno mnie tu nie było. Jak tam wasze samopoczucia mam nadzieję , że choć troszkę czas zagoił rany po stracie maluszka. Mp1 zapewne jesteś już szczęśliwą mamusią. Wyślij fotkę maleństwa. Mi do tej pory nie udało się zajść w kolejną ciążę mimo iż minęło już pół roku. Jednak nie poddaję się. Pozdrawiam i trzymam kciuki za szczęśliwe nowiny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kasia11 ja tez stracilam mojego skarba w maju. Bylam w 18 tc. Odeszly mi wody, lekarze nie dawali szans, stan zapalny rosl. Myslalam ze juz sie z tym uporalam ale smutek wciaz wraca. Trzymalo mnie przy zyciu ze zajde jeszcze w kolejna ciaze, ale moj M nie chce, bardzo sie boi. Nigdy nie spodziewalam sie takiej tragedii. Po cp przez 5 lat nie zachodzilam w ciaze i sie z tym pogodzilam ze bede miala tylko 1 dziecko. A tu taka niespodzianka, bylam taka szczesliwa. Jezeli ma mnie to czegos nauczyc to na razie nie wiem czego.
Gratuluje wszystkim ktorym sie udalo zajsc w ciaze po poronieniu na pewno to lagodzi bol.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny, mogę dołączyć?
mam 3 Aniołki w tym 2 ciążę jedną pojedyńcza a druga bliźniaczą

Dziewczyny podpowiedzcie mi prosze bo ja juz nie wiem co myslec...poroniłam w czerwcu, sama sie oczyscilam, w piatek bylam na usg i lekarka mowila ze mam czysto wszystko ladnie, a wczoraj zauwazylam nie wielkie plamienie ale bardziej brazowo.. czy to znaczy ze nie oczyscilam sie jeszcze czy co... jajnik mnie pobolewaja tak jakbym miala owulacje, a nie wiem czy ja mam czy nie..poza tym lekarka mowila ze moge starac sie o maluszka wlaciwie od zaraz i teraz nie wiem...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jose82
Cześć dziewczyny, mogę dołączyć?
mam 3 Aniołki w tym 2 ciążę jedną pojedyńcza a druga bliźniaczą

Dziewczyny podpowiedzcie mi prosze bo ja juz nie wiem co myslec...poroniłam w czerwcu, sama sie oczyscilam, w piatek bylam na usg i lekarka mowila ze mam czysto wszystko ladnie, a wczoraj zauwazylam nie wielkie plamienie ale bardziej brazowo.. czy to znaczy ze nie oczyscilam sie jeszcze czy co... jajnik mnie pobolewaja tak jakbym miala owulacje, a nie wiem czy ja mam czy nie..poza tym lekarka mowila ze moge starac sie o maluszka wlaciwie od zaraz i teraz nie wiem...


takie plamienia mogą się pojawiać podczas owu


http://www.suwaczki.com/tickers/relg9vvjqldrmcme.png
Aniołek 30.05.2014
Raduś Aniołek 08.07.2016

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...