Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
amirian

Starania po poronieniach - co zrobić by donosić kolejną ciążę?

Rekomendowane odpowiedzi

Witaj agalk.
No Ja po 1 poronieniu to nawet nie myślałam pytać bo mi na wstępie powiedzieli ze dopiero po 3 razach....a 2 poronienie to pozamaciczna więc do tej pory walczę z beta zeby spadła do zera...
Ja mam od 7 lat tego samego lekarza i powiem ci ze nigdy na niego nie narzekalam ale teraz myśle o zmianie bo zero enpatii.
A wyszło ci coś w tych badanicha po?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ulala- ja po pierwszym poronieniu trafilam tutaj na forum, dziewczyny mnie tak "doszkolily" ze poszlam z gotowa lista badan do wykonania i tak wyszly 2 sprawy ANA pozytywne i moje niskie plytki krwi, zalecenie od ginekolog tutaj i w PL bylo ze mam brac acard (tutaj aspiryna) przy kolejnej ciazy i tak tez zrobilam. Tzn polska ginka zalecila acard wraz z kwasem foliowym juz mieisac przed rozpoczeciem staran i tak zrobilam, jak test wyszedl pozytywny oczywiscie szybko do GP dostalam skierownie do hematologa i w 7 tygodniu usg, ja oczywiscie juz w piatym bylam na prywatnym usg bo panikowalam, poczatek ciazy mialam czeste wizyty u hematologa i dzieki temu pelny pakiet dodatkowych badan wlaczajac toczen (lupus) wyszedl negatywny, plytki krwi utrzymywaly sie pozywej 100 wiec nie bylo dramatu i hematolog uznal ze wiecej do nich przychodzic nie musze, acard zazywlaam praktycznie do konca ciazy i urodzilam synka.

Przy ostatniej ciazy test zrobilam jak juz bylam w 7 tygodniu, wtedy tez odstawilam Olafa od piersi ( karmilam go 18 miesiecy) i zapytalam GP czy mam brac acard bo plytki byly na normalnym poziomie, ona nie iwedziala skierowala mnie do hematologa (niestety przenieslismy sie i zmienilam szpital) ten wogole stwierdzil ze wg niego nie bylo zadnych wskazan do brania acardu wczesniej i tym bardziej nie widzi powodu dla ktorego mialabym go brac teraz zapytalam czy w tej sytuacji mam go nei brac odpowiedzial ze decyzje pozostawia mnie, no i tak sobie w nieswiadomosci zylam do 12 tygodnia kiedy usg wykazalo ze zarodek sie nie rowizjal od 5-6 tygodnia, wrocilam do mojego starego spzitala gdyz w nowym zaofowali mi _ czekanie (zapytalam ile jeszcze skoro od 7 tygodni w nieswiadomosci chodzilam i zadnych symptomow nie mialam) wiec inna opcja byla zabieg- odmowilam. W starym szpitalu trafilam na ta sama lekarke i przy wypisie zalecenie przy kolejnej ciazy acard i usg w 7 tyg, de ja vue


http://olaf--gabriel.aguagu.pl/suwaczek/suwak1/a.png
http://suwaczki.maluchy.pl/li-50993.png
Urodzilem sie SN o 1:38 wazylem 3590 i mierzylem 53cm

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Agalk no to dobrze ze zrobili ci te badania bo tak to byś musiała odliczać ilośc poronien zeby mieć badania...widzisz ja jestem ciagle w 'ciąży' od maja więc nawet nie było kiedy podobać badań....w szpitalu jaka byłam to robili mi badania krwi co 2 dni ale pewno nie bdali pod katem poronien...
Boje sie...boje sie ze znowu coś nie wyjdzie i potem sie okaże ze wystarczyło właśnie zażywać aspiryne zeby dziecko przeżyło.....
Obecnie czekam aż ta durma beta spadnie.....mam już jej serdecznie dość i wiem ze nigdy nie poddam sie takiemu sposobówi oczyszczenia sie z ciąży...straciłam tylko czas(kilka mcy...) i nerwy...stres i ciągła wegetacja.....w pon kolejne badanie....i sie wyjaśni czy spadła czy nie... Wegetacja to dobre określenie ostatnich miesięcy mojego życia...... Lukę mnie Jajnik ten pozamaciczny....nie mam siły...masę tylko o tym zeby znowu moc zacząć sie starać..
Ach wyzalilam sie i czas iść spać :36_3_15:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ulala1986
Witaj kochana
Widzisz wiem jakie to stresujące i przykre...
Ale piszę żeby Ci dodać trochę wiary i sił:-)
Widzisz ja miałam 3 poronienia i jedną ciążę pozamaciczną niestety:-(
Teraz mam wspaniałego 1,5 rocznego synka!
Także ja mocno wierzę w to że i Tobie sie uda!
Zrobiłam trochę badań.
Miedzy innymi laparoskopię diagnostyczną w celu sprawdzenia drożności jajowodów itd...
Jakbyś miała jakieś pytania pisz na prv


http://www.suwaczki.com/tickers/relg20mmcbm4ntl1.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej mirabel :36_3_15:
No ja pytałam sie o zrobienie droznosci i niestety odpowiedz była negatywna:ehhhhhh:
No 1 ciążę miałam normalne więc to może był przypadek ze ta druga była poza... Jeżeli w ciagu pól roku nie znajdę w ciążę to wtedy bedą sie mi przyglądać i odbić testy :hmm: a pól roku to jak wieczność.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ulala1986
Rozumiem Cię kochana
W tej sytuacji może rzeczywiście zaryzykuj i spróbuj jeszcze raz:-)
Może wszystko już będzie dobrze i rzeczywiście był to przypadek!
Trzymam za Ciebie kciuki


http://www.suwaczki.com/tickers/relg20mmcbm4ntl1.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No kochana właśnie jestem po wizycie lekarza w pl i lekarz powiedział mi to samo ze jedynie co teraz mozna Robić to spróbować jeszcze raz. Bo miałam po 1 ciąży z każdego rodzaju więc nie wiadomo czy puste jajo i ciaza poza to poprostu były dwa przypadki ze sie zdazylo i trudno....muszę czekać na kolejna ciążę zeby było wiadomo coś wiecej....dlatego nawet lekarz w pl powiedział ze na razie nie ma sensu robić badań bo właśnie nie wiadomo co badać....no ale naturalnie nie znajdę bo jednak PCO swoje żniwa zbiera więc tabletki czekają....ale oby podziałało :Kiss of love:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny, jestem nowa. I chciałabym się poradzić. Znowu poroniłam :(((( tym razem w 13 tc a za pierwszym razem w 6tc ciąza obumarła. Co powinnam zrobić? Jakie badania w tej sytuacji polecacie ze swojego doświadczenia? mój obnecny gin nie widzi żadnego problemu w tym, że znów poroniłąm i do tego po najniebezpieczniejszym. Wspomne tylko, że lekarz który robił mi zabieg łyżeczkowania ma inne podejście. Rozmawiałm z nim chwile i mówił, abym teraz przede wszystkim zrobiła badania abym nie musiała przez to przechodzić 3 raz. Jeśli faktycznie jest coś nie tak :( a serce nadal tak boli. To już prawie 2 tygodnie od zabiegu :(((


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sifia ja niestety ci nie pomoge bo tu w uk nie robią badan do 3 poronień.
Ale wiem ze badania hromonalne to podstawa. Potem tarczyca bo to czesto bywa powodem. Badania na krzepliwosc krwi i antygen. Ja jestem oo 2 i jeszcze nic nie mialam robione :ehhhhhh:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sofia84
Witaj Sofia
Bardzo mi przykro że Ciebie też to spotkało i straciłas 2 aniołki!
Ja straciłam 3 udało się za 4 razem. Mam cudownego synka.
Kochana badań jest wiele, naprawdę bardzo dużo niestety i są dosyć kosztowne...:(
Ja zaczęłam badania robić po 3 poronieniu.
Myślę ze swojego doświadczenia że możesz zacząć od podstawowych badań
Między innymi tak jak napisała ulala zacznij od badań tarczycy.
Kolejno to co ja robiłam z badań to badania o podłożu immunologicznym czyli między innymi przeciwciała antykardiolipidowe, przeciwciała przeciwjądrowe Ana1 -mi wyszły pozytywne i wiele innych jeśli chcesz napiszę Ci na privie.
Oprócz tegokariotyp mój i męża, laparoskopię diagnostyczną itd...
Dobrze by było gdybyś znalazła dobrego lekarza który by Cię poprowadził...
Trzymam kciuki i wierzę że bedzie dobrze. Jak masz jakieś szczegółowe pytania pisz na privie


http://www.suwaczki.com/tickers/relg20mmcbm4ntl1.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dzięki dziewczyny za odpowiedź :)
Myśle, ze przede wszystkim powinnam zmienić lekarza. U swojego leczyłam się już od 5 lat. Ale rozmowa z tym, który się mną zajmował w szpitalu okazała się zbawienna. I to on mnie nakierował na zrobienie badań.
Ale mój największy strach jest taki, ze boję się tego co będzie nastepnym razem. Teraz też wszystko było dobrze wg mojego lekarza i z dnia na dzień poroniłam:(


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirabell
Sofia84
Witaj Sofia
Bardzo mi przykro że Ciebie też to spotkało i straciłas 2 aniołki!
Ja straciłam 3 udało się za 4 razem. Mam cudownego synka.
Kochana badań jest wiele, naprawdę bardzo dużo niestety i są dosyć kosztowne...:(
Ja zaczęłam badania robić po 3 poronieniu.
Myślę ze swojego doświadczenia że możesz zacząć od podstawowych badań
Między innymi tak jak napisała ulala zacznij od badań tarczycy.
Kolejno to co ja robiłam z badań to badania o podłożu immunologicznym czyli między innymi przeciwciała antykardiolipidowe, przeciwciała przeciwjądrowe Ana1 -mi wyszły pozytywne i wiele innych jeśli chcesz napiszę Ci na privie.
Oprócz tegokariotyp mój i męża, laparoskopię diagnostyczną itd...
Dobrze by było gdybyś znalazła dobrego lekarza który by Cię poprowadził...
Trzymam kciuki i wierzę że bedzie dobrze. Jak masz jakieś szczegółowe pytania pisz na privie

Czyli badania zaczełaś robić po 3 poronieniu i coś wykazały, że za 4 razem się udało? Dostałaś odpowiedź co było przyczyną? W moim przypadku jeśli tak miało być to jestem w stanie się z tym pogodzić ale jeśli coś faktycznie u mnie jest źle to chciałabym to wiedzieć aby zacząć działać. Mam nadzieję, ze nastepnym razem będę leżeć tylko na położniczym :)


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sofia84
Cześć dziewczyny, jestem nowa. I chciałabym się poradzić. Znowu poroniłam :(((( tym razem w 13 tc a za pierwszym razem w 6tc ciąza obumarła. Co powinnam zrobić? Jakie badania w tej sytuacji polecacie ze swojego doświadczenia? mój obnecny gin nie widzi żadnego problemu w tym, że znów poroniłąm i do tego po najniebezpieczniejszym. Wspomne tylko, że lekarz który robił mi zabieg łyżeczkowania ma inne podejście. Rozmawiałm z nim chwile i mówił, abym teraz przede wszystkim zrobiła badania abym nie musiała przez to przechodzić 3 raz. Jeśli faktycznie jest coś nie tak :( a serce nadal tak boli. To już prawie 2 tygodnie od zabiegu :(((

Witaj Sofia.Przykro mi że straciłaś maleństwo znowu.
Jedyne co mogę Ci doradzić zrób sobie hormony, tarczyca, cukrzyca , prolaktyna, progestreon


http://davf.daisypath.com/2hwIp1.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sofia84
Kochana chyba nikt nigdy w 100% nie będzie wiedział co było przyczyną poronienia.
U mnie po tych wszystkich badaniach wyszła endometrioza 1 stopnia i przeciwciała przeciwjądrowe Ana1.
W czasie laparoskopii lekarz usunął mi ognisko endometriozy a wczasie ciąży kolejnej dodatkowo brałam Acard.
I w zasadzie to wszystko!
Pamiętajk najważniejsze to się nie poddawać i myśleć pozytywnie i znaleźć fajnego kompetentnego lekarza.
A może napisz nam w jakim mieście mieszkasz czy województwie spróbujemy Ci podpowiedzieć gdzie szukać fajnego gina:-)


http://www.suwaczki.com/tickers/relg20mmcbm4ntl1.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam serdecznie
Pracujemy nad serialem dokumentalnym dla telewizji TVN o tematyce niepłodności. Celem tego serialu jest edukacyjne przedstawienie tematyki in vitro ale nie tylko.
W dokumencie pragniemy pokazać pary, które leczą się na niepłodność, ale także przypadki kobiet lub mężczyzn, którzy decydują się na oddanie komórek rozrodczych przed chemioterapią lub innymi zabiegami utrudniającymi w przyszłości posiadanie dzieci.
Dokument realizujemy wraz z kliniką zajmującą się leczeniem niepłodności już od czerwca, przez najbliższe miesiące.
Każda para, która zgodzi się na udział w dokumencie uzyska bezpłatne dostęp do badań, leczenia lub zabiegu in vitro. Wszystkie zainteresowane osoby proszone są o wysłanie swoich danych kontaktowych na adres: m.twardowska@tvn.pl Odpowiemy na wszystkie pytania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wątek umarł? mam nadzieję że nie... miałam nadzieję że nigdy nie będę musiała dołączać do tego wątku-niestety.
W 18tc. straciłam swoje maleństwo, od badania przezierności karkowej wszystko się posypało jak domek z kart. czy są tu mamy które straciły ciąże z powodu Zespołu Turnera u dziecka? co z kolejnymi ciążami, czy sytuacja może się powtórzyć? chcę być mamą ale boję się że za drugim razem będzie to samo,a chyba bym tego nie przeżyła:( teraz czekają mnie i męża badania genetyczne, strasznie się boję :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Stracilam swoje malenstwo w 11stym tygodniu....
Czuje sie taka pusta w srodku....


http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv73x9nohql5.png

Nie bylo mi dane przytulic Cie do siebie 02.04.2014 *

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

olciap ja równiez straciłam dzidzię półtora tygodnia temu... wiem co czujesz. Musicie z partnerem rozmawiać dużo i się wspierać.
Jeśli chodzi o poronienie to są różne przyczyny, które należy ustalić - czy stan zdrowia jest odpowiedni, czy zarodek się poprawnie rozwijał bo jeśli miał problem z rozwojem i mnożeniem komórek to organizm sam je wyeliminował.
W tej sytuacji id do ginekologa zrobi ci usg zbada czy się oczyszcza lub oczyściło, zleci badania i powie o najbliższych staraniach. Tu opinie są podzielone - jedni mówią, że od okresu już się można stać, inny każą czekać 1, 2, 3 lub 6 miesięcy. Prawda jest taka, że kobieta jest bardzo płodna po poronieniu - bardziej niż zwykle - jej organizm produkuje hormony - statystycznie kobiety, które się starają po poronieniu mają o wiele większe szanse i bardzo często już w 1 cyklu się udaje.
ja mam czekać do kolejnej miesiączki - zrobić badania hormonów jeszcze raz i później się starać. Z mężem zdecydowaliśmy ze w tym miesiącu będziemy działać ale bez ŻADNEGO nakręcania - pełen luz - a co ma być to będzie.

Kochana wiem co czujesz współczuję, ale pamiętaj musisz być silna, życia twojego maleństwa to nie wróci, a ty musisz żyć dalej dla swoich przyszłych dzieci. Twój aniołek jest w niebie- - jest bezpieczny i czuwa nad Tobą. tak miało yć by ktoś się tobą opiekował z góry i czuwał. Przeczytaj sobie List aniołka do mamy.... - ja przeczytałam, ryczałam czytając to ale zrozumiałam, że czasu nie cofnę... że muszę być silna i walczyć o swoje marzenie - pragnienie dziecka i na pewno się uda... a stresem tylko się sama blokuję.... Z mężem dużo rozmawiamy i wspieramy się wzajemnie... i to jest bardzo ważne...
w innym temacie proponowałam koleżance by może wyluzowali z dzieckiem bo nerwy niewskazane by pomyśleli o psie - zapraszamy do innego tematu: Jakie miałyście pierwsze objawy ciąży?
Trzymaj się i jak będziesz chciała pogadać pisz śmiało...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość sznuroffka

Witam was dziewczyny,ja tez poroniłam niestety. Byl to 7tc i okazało sie że mam puste jajo płodowe....ból,żal i rozpacz. Skierowanie do szpitala i zabieg. Strasznie to przeżyłam była to moja pierwsza ciąża. Teraz czekam na wizyte kontrolna u gina i pierwsza @ od zabiegu. Pozniej chcę zacząć starania oile wszystko się już dobrze zagoiło,nie chce,czekać dzis odebrałam wyniki padania tarczycy wszystko dobrze,więc jam tylko będę pewna że mogę już się starać nie chce czekac :)
pozdrawiam was serdecznie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

~sznuroffka
Witam was dziewczyny,ja tez poroniłam niestety. Byl to 7tc i okazało sie że mam puste jajo płodowe....ból,żal i rozpacz. Skierowanie do szpitala i zabieg. Strasznie to przeżyłam była to moja pierwsza ciąża. Teraz czekam na wizyte kontrolna u gina i pierwsza @ od zabiegu. Pozniej chcę zacząć starania oile wszystko się już dobrze zagoiło,nie chce,czekać dzis odebrałam wyniki padania tarczycy wszystko dobrze,więc jam tylko będę pewna że mogę już się starać nie chce czekac :)
pozdrawiam was serdecznie

dostałaś już wynik hist-pat? też miałam ostatnio to samo czyli puste jajo płodowe,u mnie powodem poronienia był zaśniad częściowy. u mnie minęły 4 tygodnie od zabiegu i @ ani widu ani słychu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość sznuroffka

Tak,mam ten wynik,według mnie potwierdza puste jajo bo pisze na nim "nie stwierdzono tkanek zarodka" ale czekam na wizyte u gina i on mi wyjaśni. Ja też jeszcze nie mam @ ale sie zbliża bo czuje bóle w jajnikach taki jak na @,już doczekać się nie mogę tego :P
ale znając moje szczęście to pojawi sie jak bede miala mieć wizyte u gin będę musiała ja pewnie wizyte przełożyć.
Mam nadzieje że wszystko się juz zagoiło i że da nam zielone światło na kolejne starania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to czekamy na wieści po wizycie, ja czekam aż beta zejdzie do zera, przed zabiegiem miałam prawie 13 000 i 4 tyg po zabiegu jest jeszcze 178, lekarz w szpitalu powiedzial że dopiero jak beta zejdzie do zera to bedziemy mogli działać;/ mam nadzieje ze szybko zejdzie mam ją kontrolować co 7 dni.
Ja swojego gina mam w poniedziałek zobaczymy co mi powie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość sznuroffka

Ja wizyte mam w środe,więc później niż ty :) więc trzymam kciuki za ciebie oby było dobrze :)
Mi bety nie kazali robić,ale 2 tyg po zabiegu robilam test ciążowy żeby sprawdzić czy mam jeszcze hormon ciążowy w organizmie,ale wyszla jedna kreska więc chyba już nic nie mam,jak przyjdzie pierwsza @ to znak że jest już dobrze,czekam na nią z niecierpliwoscia. A w którym tyg. miałaś zabieg?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...