Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Tasik

Mamusie z Krakowa i okolic

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć :)

Dalej mamy piękną pogodę, super ::):

MarteczkaJ
A propos Kopernika, o którym ktoś pisał wcześniej - moja szwagierka tam rodziła i na siłę próbowali sn, dopiero po 2 próbach z podawaniem oksytocyny zdecydowali się na cesarkę. Dziecko ważyło 4300 i nie było szans, żeby wyszło samodzielnie. Koleżanka z kolei rodziła na Ujastku, też zmuszali do porodu sn, a jak dziecko już weszło w kanał rodny, to na cc było za późno i wynik taki, że mały się przydusił przy porodzie i miał krwiaka na główce. Też był za duży dla drobnej dziewczyny. Więc różnie bywa.
Marteczka, nikt nie ZMUSZA do porodu sn. Jeśli nie ma wskazań do cc, to zawsze zaczyna się od porodu sn, takie są "procedury". A i podawanie OXY to chyba norma, bo niemal każda rodząca dostaje tę kroplówkę, niestety nie zawsze pomaga.
Dzieci z wagą 4300g są w stanie urodzić się sn (np. moja koleżanka o normalnej budowie ciała pierwsze dwoje dzieci miała 5 kilowe i rodziła naturalnie, inna już o anorektycznej budowie rodziła 4,5 kilowe i dała rady. A są przypadki, że 3 kilowe nie da rady urodzić sn, bo taka budowa miednicy, że ani rusz). Każdy przypadek jest inny i inaczej zostanie potraktowany w danym szpitalu.
Ja w Koperniku, jak już minął mi termin (40tc), to przez 1,5 tygodnia kilka razy miałam podawaną oxy, a synek i tak nie chciał się urodzić ;). Jak już było 1,5 tygodnia po terminie, to podali mi jakąś bombę kroplówkową, która na 100% miała spowodować wywołanie skurczy i poród. I tak się stało, ale zaczęło spadać tętno, wyrównali inną kroplówką, potem znów ta bomba, ale znów zaczęło spadać tętno i już nie dawali kolejnej kroplówki tylko szybko na salę operacyjną. Okazało się, że synek nie miałby żadnych szans by urodzić się sn, bo miał pępowinę tak owiniętą wokół szyi i ciałka, że go trzymała w środku i nie mógł się przesunąć w kanale rodnym. Gdyby w innym szpitalu wymusili do samego końca poród sn, to synek urodziłby się martwy :(. Nawet nie chcę o tym myśleć :(

MarteczkaJ

A powiedzcie dziewczyny, w których to szpitalach wykonuje się najwięcej cesarek?

W zeszłym roku był to Kopernik i Ujastek.


2005 :), 2007 :), 2014 :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie! U mnie troszkę ostatnio lepiej z nastrojem :D Zapewne z powodu pojawienia się słońca, to zawsze mi pomaga. Ale zima podobno jeszcze nas nie opuściła i ma znów wrócić na krótko :/
Szykuje się dużo zmian! Po pierwsze mąż zmienił pracę na kucharzenie w bardzo dobrej krakowskiej restauracji ANKORA, na placu Dominikańskim. Słyszałyście o niej? To już naprawdę dobra, wyższa półka. Póki co wiele więcej nie zarobi, ale on jest zachwycony standardem i tym czego się tam może nauczyć, więc ja też się z nim cieszę :) Po drugie w przyszłym tygodniu się przeprowadzamy na Piaski Nowe, czyli przystanek dalej niż teraz :D Znaleźliśmy większe, wygodniejsze mieszkanie, bo tutaj już nie mieliśmy jak sie pomieścić z wszystkimi 'gratami' Jula :oczko: Szczerze, to tego już też nie mogę się doczekać :D


http://www.suwaczki.com/tickers/0d1yyx8dpcpxb1ea.png
http://www.suwaczki.com/tickers/dqprpx9itfxz7too.png
http://www.suwaczki.com/tickers/9ltfegz27v1ws8z4.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aniunitka Ja rodziłam w Żeromskim i też jestem bardzo zadowolona z opieki, którą mi tam zapewniono. Chyba już o tym pisałam. Generalnie szpital jest stary i luksusów tam nie ma, ale sale porodowe są nowe, jednoosobowe (słyszałam, że niestety nie wszędzie jeszcze jest to standardem), opieka bardzo dobra, położne miłe, bardzo zainteresowane, pomocne, przez 3 dni cały czas mogłam na nie liczyć: pytają czy mogą pomóc, uczą przystawiać do piersi, zostaną z dzieckiem jeśli potrzebujesz iść do łazienki itp. Poród rodzinny na życzenie, bez żadnych problemów i opłat. Nie wiem jak jest z cesarką, bo nie miałam ale nie słyszałam żadnych 'sijących grozę' historii o tym szpitalu, jak w innych przypadkach... Myślę, że zdecydowałąbym się tam rodzić jeszcze raz :)


http://www.suwaczki.com/tickers/0d1yyx8dpcpxb1ea.png
http://www.suwaczki.com/tickers/dqprpx9itfxz7too.png
http://www.suwaczki.com/tickers/9ltfegz27v1ws8z4.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Królowa - rzeczywiście sporo u Was zmian, grunt, że na lepsze :great:. Gratki pracy i mieszkania :)
O restauracji Ankora nie słyszałam, ale ja raczej nie bywam w takich lokalach więc pewnie dlatego :Oczko:
A gdzie na Piaskach kupiliście mieszkanie? Ja tu mieszkam od 3,5r. ;)


2005 :), 2007 :), 2014 :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzubala To jest ulica Podedworze, wieżowce zaraz za kościołem :) Teraz nas czeka sprzątanie tam i chyba cały przyszły tydzień na to poświęcę, więc znów będe 'w plecy' z pracą ale co zrobić... Dobrze, że Julo będzie w żłobku to przynajmniej czas znajdę, oby tylko się nie pochorował, bo ostatnie dni ma ciężkie przez 'wychodzącą' dolną trójkę- ostatnią, która go chyba najbardziej męczy i ciągle ma stan podgorączkowy przez to :/


http://www.suwaczki.com/tickers/0d1yyx8dpcpxb1ea.png
http://www.suwaczki.com/tickers/dqprpx9itfxz7too.png
http://www.suwaczki.com/tickers/9ltfegz27v1ws8z4.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziubala

Okazało się, że synek nie miałby żadnych szans by urodzić się sn, bo miał pępowinę tak owiniętą wokół szyi i ciałka, że go trzymała w środku i nie mógł się przesunąć w kanale rodnym. Gdyby w innym szpitalu wymusili do samego końca poród sn, to synek urodziłby się martwy :(

To takich rzeczy jak owinięta pępowina nie widać wcześniej na usg???


http://www.suwaczki.com/tickers/8p3oskjopyqtyq7g.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Królowa, Ancora zaraz w pobliżu mojej pracy. Korzystaliśmy kilka razy jako urząd z ich usług i powiem ci, że kiepsko z obsługą u nich. Za każdym razem trzeba było "prosić" o wiele rzeczy :lup: No, chyba że tylko urzędników tak traktują :Oczko:

Jedzenie (choć nie próbowałam wszystkiego) nie powalające na kolana. Ale "ciastko z duszą" mają przepyszne :lol:

Gratulacje dla męża! :brawo:


Mama dwóch Niuń http://colamyloveblog.blox.pl/resource/dziewczynka.gifŻona Mężahttp://emotikona.pl/gify/pic/blizniaki.gif
Pani Psa http://emotikona.pl/gify/pic/piesek2.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marteczka, co do owinięcia pępowiną, to dziecko mogło się nią owinąć po usg.

Ja rodziłam w Żeromskim obie dziewczyny. Głównie dlatego, że tam miałam lekarkę. Luksusów tam nie ma - zwłaszcza na piętrze dla pań po cesarkach. Opieka dobra. O trakcie porodowym się nie wypowiem, bo miałam 2 cesarki. Ale tzw. bocianówka z pompą była kilka lat temu otwierana jako nówka sztuka :yes:


Mama dwóch Niuń http://colamyloveblog.blox.pl/resource/dziewczynka.gifŻona Mężahttp://emotikona.pl/gify/pic/blizniaki.gif
Pani Psa http://emotikona.pl/gify/pic/piesek2.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej :)

Szkoda, że deszczowa pogoda się zrobiła, no ale nie można mieć wszystkiego.

MarteczkaJ
Dziubala

Okazało się, że synek nie miałby żadnych szans by urodzić się sn, bo miał pępowinę tak owiniętą wokół szyi i ciałka, że go trzymała w środku i nie mógł się przesunąć w kanale rodnym. Gdyby w innym szpitalu wymusili do samego końca poród sn, to synek urodziłby się martwy :(

To takich rzeczy jak owinięta pępowina nie widać wcześniej na usg???
Na usg nie zawsze widać owinięcie pępowiną, czasem się tak zdarza. I samo owinięcie nie jest wskazaniem do wykonywania cc. Nawet jeśliby było widać owinięcie pępowiną, to raczej nie wpływa na przebieg porodu sn i nie zagraża dziecku. Najlepiej gdyby pępowina była długa i luźno okręcona, ale to widać dopiero w trakcie porodu, gdy główka już wyjdzie, wtedy zdejmuje się ją z szyi dziecka. Ale bywa tak jak u nas, że ciasne okręcenie pępowiną jest przyczyną „zatrzymania” dzidziusia w środku i spadku tętna :(. Ważne by wtedy lekarz zbyt długo nie zwlekał z podjęciem decyzji o cc.


2005 :), 2007 :), 2014 :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja rodziłam w Rydygierze i wiem, ze drugiego dziecka tam nie urodzę. Od razu zaznaczam, że nikt mnie tam nie bił, nie krzyczał na mnie czy nie zrobił dziecku krzywdy. I ja i Maluch jesteśmy zdrowi, poród odbył się sn bardzo sprawnie i szybko (jak na pierworódkę nawet bardzo szybko). Może to właśnie dlatego później było jak było.

Prawda jest też taka, że miałam pecha. Było dużo porodów w tym czasie i zabrakło miejsca na salach typowo poporodowych. Położono nas na sali ogólnej (mnie i inną kobietkę, która rodziła tej samej nocy), a następnego dnia dołożono nam trzecią. A następnie o nas zapomniano. Ginekologa na obchodzie zobaczyłyśmy raz. Łazienka na korytarzu, prysznic roztrzaskany (kabina się nie zamykała, łazienka też nie miała zamka). Nikt mi nic nie pokazał, nie wytłumaczył, nie zaprezentował, jak mam karmić, a piersi zrobiły się bardzo duże i twarde i Mis nie mógł chwycić. Zgłosiłam pielęgniarce, że mam z tym problem, że pierwsze dziecko i po prostu wielu rzeczy nie wiem, nie umiem, nie mam wyćwiczonych. Rzuciła na mnie niecierpliwie okiem i powiedziała, że mam się cieszyć, że mam dużo mleka i że Syn wszystko wypije (tjaaaaa...po nakarmieniu i odciągnięciu reszty i to nie wszystkiego, tylko tak, żeby dało się wytrzymać, jeszcze dwie stówy szły do rur). Wróciłam do domu przerażona i kompletnie zielona. Rodzinę mam daleko i nikogo do pomocy nie miałam. Musiałam sobie radzić ze wszystkim na wyczucie. Kąpać dziecko uczył mnie tata przez telefon.

Powtarzam - fizycznie nikt mnie nie skrzywdził, ale pomóc też nikt nie chciał. Do tej pory jest mi przykro jak sobie przypomnę, jak bardzo czułam się zagubiona.


http://www.maram.sklepna5.pl/
http://s5.suwaczek.com/201107275570.png
Upadł jej z kolan kłębek włóczki. Rozwijał się w pośpiechu i uciekał na oślep. Trzymała pocz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

koliberek: smutno że tak trafiłaś z porodem :(

Ja przy córce miałam dużo szczęścia do personelu: pokarmu miałam mało, córka nie chciała jeść a położne każdą wolną chwilę, nawet w nocy ze mną siedziały i pomagały nam nauczyć się jeść z piersi. I dzięki temu udało się :)
Jedyną wadą oddziału położniczego na Galla są tycie ubikacje. Ja mam 160cm wzrostu i było mi ciasno w kibelku. Ale sam oddział jest maleńki (4 sale, miejsc bodajże 10), więc jest b. fajnie i kameralnie mimo że nie ma luksusów. A wszystkie położne jakie spotkałam w czasie 2ch porodów - są przemiłe i odpowiednie osoby na odpowiednim miejscu.
Tu jest link do strony oddziału: Zakład Opieki Zdrowotnej MSWiA w Krakowie - Oddział Ginekologiczno-Położniczy


http://suwaczki.maluchy.pl/li-36664.png

http://suwaczki.maluchy.pl/li-56367.png

http://www.suwaczek.pl/cache/4b51bed3c0.png

http://www.suwaczki.com/tickers/9ltfs8fwhiladcyb.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej :)

Widziałyście, że w przedszkolach jest w tym roku inna punktacja?! Jednak trochę pouwzględniali uwagi mieszkańców.

Aaa, są już lody na Starowiślnej :lol:, jeszcze nie jadłam, ale w przyszłym tygodniu na pewno otworzę sezon :D

Koliberek - ja nie kojarzę takich przypraw.

Miłego weekendu :)


2005 :), 2007 :), 2014 :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziubala, na szczęście z tymi przedszkolami :yes: Np. 48 punktów jest za posłanie dziecka na dłużej niż bezpłatne 5 godzin. I słusznie - bo jak ktoś może dziecko odebrać po 5 godzinach to i na te 5 godzin może mieć dla niego opiekę.

Ja już elektronicznie wypełniłam, tylko nie mam czasu zanieść do przedszkola :36_19_1:

Miłego weekendu! :36_1_67:


Mama dwóch Niuń http://colamyloveblog.blox.pl/resource/dziewczynka.gifŻona Mężahttp://emotikona.pl/gify/pic/blizniaki.gif
Pani Psa http://emotikona.pl/gify/pic/piesek2.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć :)

Święta powinny być wiosenne a nie zimowe :Kiepsko:

Frania - zaniosłaś deklarację do przedszkola? :Oczko:

Zeberka - pewnie, że pamiętamy :). Co u Ciebie?


2005 :), 2007 :), 2014 :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Życzę Wam zdrowych, radosnych i spokojnych Świąt Wielkiej Nocy,
smacznego jajka, mokrego dyngusa, a także odpoczynku w rodzinnym gronie :)


2005 :), 2007 :), 2014 :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zeberka
Helo :-). Pa ietacie mnie?? Nie wiem czy nadrobie :-(

pewnie, że pamiętamy :Kiss of love:

Dziubala
Cześć :)

Święta powinny być wiosenne a nie zimowe :Kiepsko:

Frania - zaniosłaś deklarację do przedszkola? :Oczko:

Zeberka - pewnie, że pamiętamy :). Co u Ciebie?

zaniosłam, ale najprawdopodobniej nie przyjmą 3-latków, bo żaden z 6-latków nie idzie do szkoły, tylko zostają na drugi rok :36_2_21:


Mama dwóch Niuń http://colamyloveblog.blox.pl/resource/dziewczynka.gifŻona Mężahttp://emotikona.pl/gify/pic/blizniaki.gif
Pani Psa http://emotikona.pl/gify/pic/piesek2.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć Dziewczyny :)

Mnie nowe forum nie podoba się. Miałam nadzieję, że wrócą do starej wersji, ale na nadziei się skończyło.


BabyGlamour
- wypełniłam ankietę, ale brak tam pewnej konsekwencji. Chodzi o to, że jak we wcześniejszych pytaniach jest możliwość odpowiedzi "nigdy", to w kolejnych takiej opcji już nie ma. Ja np. nigdy nie kupowałam ubrań używanych dla moich dzieci, co we wcześniejszych opcjach zaznaczyłam, a potem są pytania jak często robię takie zakupy. Brakuje wtedy odpowiedzi "nigdy". Żeby ankieta był ważna, to zaznaczyłam odp. "raz w roku", mimo że to niezgodne z prawdą, bo takich zakupów, jak zaznaczyłam wcześniej nigdy nie robiłam.



Pozdrawiam :)


2005 :), 2007 :), 2014 :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety, ale to sama prawda - miałam podobnie ;/ U mnie włosy po tym jak przez kilka miesięcy 2 razy na tydzień chodziłam na czesanie, wyglądały dramatycznie.
Ten szampon - włosy od mycia do mycia cały czas utrzymują się w większej objętości niż normalnie?


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...