Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
jaskula

Mamusie 2005:)

Rekomendowane odpowiedzi

przekupstowa nie dziala bo nie ma takich nagrod, ktore by Kinge motywowaly. przynajmniej do tego stopnia by wedlug niej warto bylo porzucic swoja decyzje o nierobieniu kupy na rzecz tej jakiejs nagrody.

u nas bez zmian. kupy wczoraj nie bylo.
mysle ze moze dzis sie uda bo juz od rana jest marudna i ewidentnie boli ja brzuszek.
ale nie bedzie latwo to jest pewne.
zaraz ja wyciagne na maly spacer, moze ruch na swiezym, krakowskim, zawirusowanym, olowianym powietrzu podziala cuda.
ulepimy ze sniegu jaka kupe ;)

umowilam dzis meza do dentysty, siebie do fryzjera, zaraz kinge do okulisty, dogadalam sie tez odnosnie wyjazdu w gory.
nie pamietam o czym jeszcze zapomnialam ;)
poki co zbieram sie na spacer, ale boje sie isc gdzies dalej, bo same rozumiecie... :/

nie udalo sie ;(
dalam 1,5 jablka startego, 1 kiwi - cale, zmiksowane, 1 duzy pomarancz - swiezy, wycisniety, duzo herbaty cieplej z cytryna, masowalam brzuszek, tlumaczylam, wyjasnialam, nawiazalam z nia dialog i wiem ze ona dobrze wie ze powinna, zrobilam tez ciepla kapiel, smarowalam pupcie, dalam nawet maly czopek, zeby pobudzic ruch pupci, polewalam ciepla woda, gdy siedziala na nocniku, naklanialam, przez chwile wrecz szantazowalam, probowalam przekupic, wszystko w swoim czasie, odpowiednio do chwili, niemniej nic z tego nie wyszlo. ponad 2 doby i nic.
jestem zdruzgotana.
niby nie ma jeszcze paniki, ale nie umiem juz chyba nic wiecej zrobic.
z tego wszystkiego znow pojawil mi sie wyciek z sutkow. ilekroc mam jakies z nia problemy, typu nieprzespane noce czy czuwanie i martwienie sie o cos w zwiazku z nia to tak mam. prawie 3,5 roku i ciagle to mnie spotyka. masakra.
jutro ide do apteki. moze poleca mi cos lagodnego na wszelki wypadek.
tymczasem zjem jakiego procha bo łeb mi peka.


http://www.suwaczek.pl/cache/e95ba2a587.png
http://www.suwaczek.pl/cache/9061b31c68.png
http://www.suwaczek.pl/cache/da1088495f.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ewa

może PLANTEX bo jest dość łagodny a na stronce wyczytałam że

Dzieci w wieku od 1 do 4 lat:
od 1 do 2 saszetek dziennie po posiłku.
Zawartość saszetek wsypać do szklanki przegotowanej wody lub mleka i mieszać do całkowitego jej rozpuszczenia.
Nie słodzić płynów.
PRZEDAWKOWANIE
Dotychczas nie stwierdzono objawów przedawkowania preparatu, jednak nie zaleca się stosowania go w dawkach większych niż zalecane bez uzasadnienia.

SKŁAD
1 saszetka (5 g granulatu) zawiera 250 mg suchego ekstraktu z owocu kopru włoskiego (Foeniculi fructus extractum siccum 7,7:1, woda).

Substancje pomocnicze: glukoza, laktoza, aromat koperkowy (mieszanina z gumą arabską zawierająca 16% olejku koprowego).
DZIAŁANIE
Wyciąg z owocu kopru włoskiego i składniki olejku koprowego działają rozkurczająco w przewodzie pokarmowym; ułatwiając swobodne odejście gazów - usuwają wzdęcia. Ponadto inne składniki lotne preparatu pobudzają wydzielanie soku żołądkowego.

Wiem że stosuje się go z powodzeniem głównie przy problemach brzuszkowych i wzdęciach u mniejszych dzieci ale skoro do 4lat można podawać to....może warto spróbować


http://www.szipszop.pl/tickers/21119.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale tu kupowo ostatnio...

Mam nadzieje, że Kinia się w końcu przełamie, naprawde nie wiem co Ci doradzić, może spróbuj herbatkę z Hippa ułatwiajaca trawienie-mojej kolezance pomogła, gdy była w podobnej sytuacji.

Moje glizdy poszły spać, mam nadzieje, że troszkę pospia, zebym zdazyla obiad przygotować i pozniej skoczymy na spacerek. Moja przyjaciolka przyjechala z dzieciakami do swojej mamy nma cały miesiac, bo jej maz musiał gdzieś wyjechać, wiec mam codzienna towarzyszkę spacerów:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam piątkowo

Do nas na weekend przyjeżdża teściowa, zajmie się dziećmi a my ruszamy na sklepy.
Znów mi się Adaś rozpuści :Kiepsko::Oczko:

Miłego weekendu ::):


2005 :), 2007 :), 2014 :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

napisalabym 'no i g..wno' ale niestety tak nie napisze :(

bol brzucha od rana. parcie ale.. kinga zaciska pupe.
tlumaczymy wiec na wszystkie mozliwe sposoby, ze musi zrobic kupke itd. przekonuje ze po syropku nie bedzie jej bolec, ze mam specjalny krem itd, ze ja boli bo trzyma ja za dlugo w brzuszku i pupci, ze czas ja wyrzucic itd, w nieskonczonosc.

zjadla 2 jablka, 1 kiwi, pila duzo, nawet udalo sie ze po 1,5 m-ca zjadla dwie porcje cieplej zupy (bo powiedzialam jej ze to: 'mus owocowy' wiec dalo sie ja oszukac, bo uwierzyla, a ze wedlug niej brzmialo to apetyczniej niz: zupa, wiec pozwolila sobie zjesc - ten mus).
kupilam syrop homeopatyczny na zaparcia: alvia. smakuje jak sliwka, chetnie go pila.
efekt: jakies 10 minut pozniej miala wyrazne parcie, ale... wiadomo co. wstrzymywala kupe. dawalam go ze 4 razy w ciagu dnia. za kazdym razem to samo.
pod wieczor dalam czopek glicerynowy. efekt: zaden. poza placzem i stresem.
z braku pomyslow zrobilam nawet mala lewatywe ale efekt rowniez nijaki.
a pol godziny pozniej jak siadla na nocnik to wylala sie ona z niej. a kupy ani widu ani slychu. nie liczac rozdraznienia kingi i bolow brzucha.
mam cicha nadzieje ze porobi sie przez sen.
marze wrecz o tym.
chcialam dac czopek na noc, bo na opakowaniu pisze zeby na noc zakladac ale niespecjalnie jestem wstanie to wykonac :/.
nie wiem co mam robic.
.........................................................................................

costam sie ruszylo, ale zeby nie zapeszac na razie milkne z nadzieja.

a z innej beczki.
zlozylismy dzis pita i czekamy na szybki zwrot podatku :)
jedyna fajna nowina ostatnich dni.

no i mam nowe wlosy ;). prawie takie same jak zawsze ;).

http://m.forum.parenting.pl/galeria/data/820/ewa2.jpg


http://www.suwaczek.pl/cache/e95ba2a587.png
http://www.suwaczek.pl/cache/9061b31c68.png
http://www.suwaczek.pl/cache/da1088495f.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie moge zasnac.

babcia w wykonaniu Kingi - moja mama zawsze maluje sobie powieki niebieskim cieniem ;) no i ma dlugie zolte wlosy ;)
http://m.forum.parenting.pl/galeria/data/820/rys.jpg
dziewczyna z jajami
http://m.forum.parenting.pl/galeria/data/820/y31.jpg
jedni maja zimny łokiec, Kinga ma zimna noge
http://m.forum.parenting.pl/galeria/data/820/y51.jpg
nie bij taty bo sie spocisz
http://m.forum.parenting.pl/galeria/data/820/p5.jpg
a na koniec: karmienie kota
http://m.forum.parenting.pl/galeria/data/820/ew1.jpg

dopiero dzis o godz. 13 nasz problem tymczasowo sie rozwiazal.
teraz to dopiero bedzie sie bala ze bedzie ja bolalo :O ;(


http://www.suwaczek.pl/cache/e95ba2a587.png
http://www.suwaczek.pl/cache/9061b31c68.png
http://www.suwaczek.pl/cache/da1088495f.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cosmo super fotki!!!
Trzymam kciuki, zeby problem kupkowy szybko minął!!!

U nas spadło tyle śniegu przez noc, ze szok:Szok:
Rano Stasiu ulepił bałwana z tata, a teraz moi rodzice wzieli go na sanki, mieli jechac do mojej babci i zwrócą bestie dopiero wieczorem.

Za to wczoraj STachu przechodził samego siebie...
Położyłam dziewczyny na ziemi na kołderce, Stachowi włączyłąm bajkę i szybko robiłam obiad, Kukam do pokoju, a ten leży między nimi-grzecznie prosze, zeby usiadł na kanapie-nie-on chce z dziewczynkami. Za chwile słysze-mama, kopnąłem Zosie w głowę, ale niechcacy. No wiec ide i grzecznie tłumacze, że ma uważać, bo może im zrobić krzywdę, tak tak, on wszystko iwe i rozumie.
Za chwile słysze-mama, nadepnałem Marysie, ale niechcacy. Juz całkiem wkurzona tłumacze, ze ma usiasc na tapczanie, bo jak jeszcze raz cos im zrobi, to wyłaączam bajke. Po chwili przylatuje do kuchni i woła-mama, mama, Marysia przewróciłą sie na brzuch i kopała nogami Zosie, ale nie martw sie, dałem jej klapsa i ja odwrociłem, bo by ta biedna Zosie zakopała na śmierć:glass:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kinga wciaz boi sie robic kupe, ze bedzie ja bolec dupcia :(.
niby robi, ale to jak juz spi, przez caly dzien zaciska dupcie i placze ze bedzie ja bolalo :( nie sposob wmowic jej ze nie. w koncu przez sen ja wysadzam, wtedy jest rozluzniona i nie umie kontrolowac i zatrzymywac :/. jakos sie udaje ale nie jest to ani latwe, ani przyjemne.
generalnie stres wielki. placz, nerwy.
do tego druga noc sie moczy.
ona do tej pory zyla w zasadzie w bezstresowej atmosferze. ciagle ze mna, bez powazniejszych chorob... a tu nagle cos sie wydarzylo i ma dziecko wielki problem.
zaczyna sie wiercic ale zanim podbiegne juz jest podsikana :/
mam nadzieje ze to zniknie gdy sytuacja z kupa sie unormuje.
a kiedy to nastapi to najstarsi gorale nie wiedza. przy jej upartosci potrwa to jeszcze bardzo dlugo :(.
niemniej ten rok nie zaczal sie zbyt szczesliwie.

dzis w nagrode bylismy na lodach, jutro bedzie pomagac mi dmuchac swieczki... mam nadzieje ze to choc troche pomoze jej byc odwazna i pokonac to.


http://www.suwaczek.pl/cache/e95ba2a587.png
http://www.suwaczek.pl/cache/9061b31c68.png
http://www.suwaczek.pl/cache/da1088495f.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ewka pisłaś o dmuchaniu świeczek, więc ja myślałam, ze dzis:)
Jak na froncie kupkowym???

W przedszkolu jest bal przebierańców 11-go lutego, a my właśnie tego dnia idziemy do szpitala.
Kolejna impreza nas ominie:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

andzia - nie chce zapeszac, ale dzis przelamala sie i podjela odwazna decyzje i zdecydowala sie zrobic kupe. pozniej caly dom przezywal to jakbysmy dostali telekamere ;). euforia, podekscytowanie, nieokielznana radosc. mam nadzieje ze to poczatek powrotu do normy.
jestem realistka wiec wiem, ze to dopiero poczatek, ale i tak jest wielki sukces.
naprawde olbrzymi przy jej upartosci.

teraz gdy kamien odrobine spadl mi z serca moge planowac najblizsze dni.
zamierzamy w sobote pojechac na tydzien w gory, pozniej wrocimy bo maz ma badania, a pozniej mamy zamiar pojechac do tesciow na kilka dni.
mam nadzieje ze sie uda i bedzie fajnie.
kinga juz jutro zamierza pakowac zabawki na wyjazd, tak sie z tego cieszy.
ale chyba najbardziej z samej siebie, ze pokonala kupe.
samodzielnie spuscila ja w kibelku i stwierdzila ze cuchnie jak skunks ;)

a co do urodzin, to tak jakos wyszlo. wczoraj maz mial wolne, a i znajomym co mieli wpasc na torta i wino pasowal ten termin.
w sumie dmuchanie bylo dla kingi ;) wiec i mnie i jej bylo obojetne kiedy powbijamy tyle swieczek w torta ;)


http://www.suwaczek.pl/cache/e95ba2a587.png
http://www.suwaczek.pl/cache/9061b31c68.png
http://www.suwaczek.pl/cache/da1088495f.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ewa- to w takim razie trzymam kciuki w temacie kupkowym bo super plany macie i szkoda byłoby przekładać.
Potem czekam na relacje i fotorelację ;-)


http://www.szipszop.pl/tickers/21119.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam środowo

Wczoraj Adaś był z przedszkolem w teatrze (w Grotesce :Oczko:). Bałam się, że nie pojedzie z dziećmi, bo jakoś teatru nie lubi (kina zresztą też), ale na szczęście bez problemu pojechał. Wrócił zadowolony, tylko tyle wiem, że bardzo mu się podobało i że siedział w autobusie z Majką :D. Więcej nie wiem a nie chcę Adasia wyciągać na zwierzenia. Grunt, że chyba się przełamał i następnym razem pójdzie chętnie do teatru ::):

Cosmo - super fotki ::):
Cieszę się, że poblem kupkowy za Wami. Oby na zawsze!


2005 :), 2007 :), 2014 :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cosmo wszystkiego najlepszego!!!

Mi dziewczyny daja ostro popalic, normalnie nie mam juz sił.
W dodatku chyba zeby sie pchaja, bo wczoraj wieczorem miały 38,2 temperatury-obie równo, az myslalam, ze termometr sie popsul i sprawdzalam na sobie i na STasiu.

Cosmo oby było szybciej do przodu:)
Dziubala fajnie z teatrem. Nas niestety ominie bal przebierancow:(
Pudelek a Ty co? Tyle pracy, ze nie zagladasz????

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry

andzia

Pudelek a Ty co? Tyle pracy, ze nie zagladasz????
jak nie jak tak...:36_2_27: pracy mało ,
Co do balu jeszcze nie jeden przed nim.Zawsze możecie coś pokombinować w domu z balikiem:Oczko:

dziubala- super ze Stasiu się przełamał.Bartek bardzo lubi teatrzyki te które przyjeżdżają do przedszkola.
Twój kawaler też już zajęty?:D

U nas miłość kwitnie tylko wychodzi na to że Ania(jego dziewczyna-sama się tak nazywa) jest chyba bardziej uświadomiona.
Bartek uwielbia ją i zabawy z nią ale to jego koleżanka najlepsza a sama zainteresowana nazywa się jego narzeczoną.

Pisałam ostatnio?? bo nie pamietam:Nieśmiały:
Mama Ani mi opowiadała ze była akcja z Kamilem z 5latków...pocałował Anie po czym ta go odepchnęła i powiedziała ze jej chłopakiem jest Bartosz...panie podobno miały śmiechu co nie miara.
Ją uświadamia z tego co wiem opiekunka jej młodszej siostry-przesympatyczna kobieta(43lata).Kiedyś jak go Ania uszczypała i Bartek stwierdził że jest nie dobra bo szczypie to przestał się z nią bawić a opiekunka wytłumaczyła Ani(bo starsznie to przeżywała) że Bartek się w niej zakochał i się wstydzi...oto cała historia:36_2_25:


http://www.szipszop.pl/tickers/21119.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pudelek fajna historia:)
Stasiu poczatkowo był zafascynowany Maja, teraz na tapecie jest Julka:)

Marzyłam o spacerze, niestety dziewczyny maja 37,5 temp.
Teraz dostały Viburcol i zasnely, oby wstały w lepszym humorze, bo juz nie wyrabiam:Histeria:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dziubala-przepraszam ale w poście wyzej pomyliłam Twojego Adasia ze Stasiem ;-(

Andzia-widzę że nieciekawie.Przydałoby ci się znowu troszkę luzu,relaksu ;-) na doładowanie akumulatorków


http://www.szipszop.pl/tickers/21119.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:>

Mam dość!!

Jestem na walizkach od 3 tygodni internetu w domu nie mam, remont na całego i końca nie widać
pozdrowienia dla wszystkich:>


http://b4.lilypie.com/9yhpp2/.png

http://b1.lilypie.com/kKo4p2/.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam czwartkowo

U mnie bardzo intesnywnie, głównie przez sprawy związane z nowym mieszkaniem. Marzę o wyspaniu się, może uda się w weekend u teściowej :Oczko:

Cosmo, wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! Dużo zdrowia i radości każdego dnia!

Pudelek – właśnie miałam pisać, że ja mam Adasia, a Staś jest u Andzi ale widzę, że sama się zorientowałaś :Oczko:. Nie przejmuj się pomyłką.
A Adaś chyba ciągle zajęty, ostatnio nie nadążam za zmianami :Śmiech:. Kiedyś był bardziej stały w uczuciach :Śmiech:
Fajna historia miłości ::):

Andzia - zdrówka dla dziewczynek!

Jaskuła - szybkiego końca remontu!

Miłego weekendu ::):


2005 :), 2007 :), 2014 :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kupny problem u nas powoli do przodu.
co prawda gdy dwa dni kupi ni hu hu to ja popadam w depresje i zalamuje sie 9czytaj: dzis rano np), ale na szczescie po dwoch dniach pojawia sie kupa i radosc zagaszcza w naszych sercach.
powoli sie przelamuje. dzis przekonala sie, ze nie boli ja pupcia a brzuszek - a to juz krok milowy do normalnosci. byc moze to przekona ja ze nie warto 'chomikowac' kupy na lepsze czasy, a lepiej nakarmic nia flejka w kanale ;).

dobra. klade ja do spania i zdyniam konczyc pakowanie. jutro wyruszamy na mini ferie.
wrocimy za tydzien. bawcie sie dobrze.
buziaki


http://www.suwaczek.pl/cache/e95ba2a587.png
http://www.suwaczek.pl/cache/9061b31c68.png
http://www.suwaczek.pl/cache/da1088495f.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam weekendowo kobitki:)

U nas dzisiaj wiosna:)
nistety Stasiu zaczał w nocy kaszleć i dzisiaj sie ten kaszel utrzymywał, a choremu migdała nie wytną:(
Nie chce przezywac znowu odsyłania nas ze szpitala do domu, tym bardziej, ze oboje jestesmy nastawieni i przygotowani na to wyciecie!!!

Dziubala
jak zakupy mieszkaniowe?Wszystko wybrane?
Jaskula kope lat!!! szybkeigo końca remontu!!!
Cosmo udanych ferii!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

o ja też wpadam weekendowo

Ewa- córcia po prostu chciała ci zrobić prezent urodzinowy chyba hahah
Super ferii życzę

ANdzia- o kurczaki czyli kolejny termin na wycięcie migdałka...:36_1_4:

U nas też jakiś mały katar i wieczorny(po spaniu) kaszel ale podejrzewam ze to z przegrzania bo moja mama wybrała się z B na spacer i zaliczyli sklep z automatami i telewizorami..oględziny i pytania a dziecko na ubierane wrrr no ale nic..do przedszkola nie puszczam niech sobie posiedzi z tata w domku skoro ten ma 7dni urlopu od jutra(zaległy):36_2_27:

Bartek śpi już ponad 2h.Pewnie nadrabia drzemki z całego tygodnia- których nie mieli:Wściekły:

Wczorajsza obiadokolacja i mój pomocnik

Pizza wyszła ogromna i pyszna

....

a tak wyglądało nasze dzieło
http://img6.imageshack.us/img6/4874/pizzaip3.jpg

To mój debiut z ta pizzą i najważniejsze że piec nie przypalił i wyszła pyszna:36_2_25:

Jeszcze zostało pół blaszki to proszę się częstować :Oczko:
http://img7.imageshack.us/img7/5335/sernczekrl4.jpg


http://www.szipszop.pl/tickers/21119.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...