Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gunia_G

Mamuski z Polski i nie tylko :)

Rekomendowane odpowiedzi

Ja w sumie się cieszę, że sopiero 6-cio latki musowo do szkoły będą szły w 2014 roku.

Wtedy Szymek się załapie normalnie i nie będzie musiał iść rok wcześniej


http://fajnamama.pl/suwaczki/w7e0oow.png

http://www.suwaczki.com/tickers/bfaregz2mib36tc2.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie, witajcie
Martek taką lekarkę to tylko w ł..b palnąć. Ale na szczęście Szymkowi nic nie jest i to się liczy. A tym, że nie chciał iść do przedszkola to bym się za bardzo nie przejmowała, bo mój Oli co poniedziałek nie chce iść ;)
Tusiu nie wiem nic jeszcze co z moim "awansem", bo wiesz jaka jest moja szefowa ;) i nic mi dzisiaj nie mówiła. Poczekamy, zobaczymy
Asiu ja też jestem ciekawa jak to jest w Irlandii w szkole, więc pisz kochana jak tylko znajdziesz chwilkę
Rozmawiałam w sobotę z Karola i miała do nas wpaść, ale chyba czasu jej zabrakło. W każdym razie ma się odezwać :smile_jump:
Ja już po pracy i leniuchuje w domku. Szukam kiecki, bo mam dwa wesela, ale nic mi się nie podoba :(((( Taka zmierzła jestem :)
Buziaki dla wszystkich


http://www.slub-wesele.pl/suwaczki/200701201762.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mysle ze szybciutko na temat szkoły napiszę. Ogólnie mówi sie ,że w Polsce edukacja jest wyśmienita, dzieciaki ja przyjeżdżaja z Polski to sś prymusami a jak by mięli wrócic do polski to muszą nadrabiac. Ja szkołą tutaj jestem zauroczona. Wychowaniem w ogóle. Pierwsze co dzieciaczki maja mundurki, co w oczywisty sposob nie dzieli dzieci na bogatsze czy nie (w ogóle tu nie widac zeby wogóle byli ludzie bogaci, jak sa to są jak inni, nie rzucaja sie w oczy). w lunch boxie jedzenie tylko zdrowe : kanapka, owoc, napoj. W piatek treat day i moze byc jeden słodycz. Dzieci jak może pisałam zaczynaja wszystkie o 9.20 a koncza o 15 co pozwala na zorganizowanie sie z codziennym odbiorem. Rodzice nie maja prawa wchodzic do szkoly chyba ze sa umowieni z nauczycielem(jest domofon) i wszscy czekaja na dzieciaki na szkolnym parkingu. Dzieci zbieraja sie tez na placu przed szkola i stamtad pani zabiera ich do klasy. Co jakis czas, maja dzien bez uniformu i w ten dzien zbieraja po euro czy dwóch na różne zbożne cele : albo szkołę w Ugandzie albo po prostu na szkolny ogródek. W szkolnym ogródku, maja kury i szklarnie z warzywkami. Potem można takie ekologiczne rzeczy zakupic. Poza tym co jakis czas organizowane sa zajecia np. z osobami niepełnosprawnymi . Dzieci ucza się empatii i pomocy innym. Ostatni był też miesiąc kiedy pani nauczycielka przychodziła do szkoły na zajecie ze swoim dzieckiem a dzieci uczyły sie o potrzebach maluszków i uczyły zrozumienia. cdn...


http://lbyf.lilypie.com/TikiPic.php/MgxJSrQ.jpghttp://lbyf.lilypie.com/MgxJp1.png

15.03.2001:angel1: 26.02.2012 :angel1:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ah, moje dziecko uczy sie irlandzkiego i francuskiego troche. Od lutego raz w tygodniu beda mieli basen. Fakt ze wf jest bardzo słaby. No ale to chyba tak podobnie jak u nas w podstawówkach. Dzieci mają dziennicznki w których pisza co w danym dniu jest zadane i codziennie rodzic musi tam złożyc podpis. Poza tym jako uczacy się angielskiego dopiero Patryk ma godzinkę angielskiego codziennie. Pewnie wiele byłoby jeszcze do dodania więc jeśli chciałabys cos wiedziec to pytaj.


http://lbyf.lilypie.com/TikiPic.php/MgxJSrQ.jpghttp://lbyf.lilypie.com/MgxJp1.png

15.03.2001:angel1: 26.02.2012 :angel1:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny :) Dolaczam sie do Waszego grona :) Mieszkam w NL od ponad 3 lat, jestem w 4 miesiacu ciazy i uczucia co do Sluzby Zdrowia w Holandii mam mieszane... W tatmtym roku w marcu stracilismy dziecko, ciaza obumarla ale nie doszlo do poronienia. Lekarz po USG kazal przeczekac tydzien, stwierdzil ze lepiej dla mnie zebym poronila samoistnie. To byly trudne dni dla mnie i dla mojego partnera, ale zgodnie z zaleceniem lekarza czekalismy, chcielismy przeciez miec jeszcze dzieci... Po tygodniu nic sie nie wydarzylo, pojechalismy na wizyte, dostalam tabletki poronne, wyslali mnie do domu, kazali przyjechac za tydzien. Cala noc umieralam z bolu, myslalam ze sie wykrwawie. Nastepna wizyta - USG, i opinia lekarza ze wszystko jeszcze nie wyszlo... Nastepna dawka tabletek, do domu i cala noc w bolach! Nastepna wizyta! (Przykro mi to mowic, ale wszystko wskazywalo na to ze zaczynam sie juz psuc od srodka bo uplawy i krew ktora ze mnie wylatywala zaczela po prostu okrutnie smierdziec!!!) Dopiero na nastepnej wizycie wyznaczono date na wylyzeczkowanie!!! Po takim dlugim czasie... Nastepnie wiztywa w szpitalu, pojechalam z chlopakiem rowniez z tego wzgledu ze on zna biegle holenderski, z gory zaznaczylam ze ja prawie nic nie rozumiem i on musi byc przy mnie, w razie wypelniania papierow lub pytan. Zabrali mnie na sale przedoperacyjna i... musialam wypelnic papiery dotyczace tego czy w ogole moge dostac narkoze! (Polowy pytan nie rozumialam, zaznaczalam byle co - bo lekarza kazal!) Chlopaka nie chcieli wpuscic mimo ze mowilam ze prawie nic nie rozumiem... Nie przeszkadzalo im to! To tak w skrocie...
Podczas trwania tej ciazy, kilka dni temu mialam zatrucie. Pani ktora odbiera telefony w rejestracji przychodni przepisala mi tabletki przez telefon... Nawet nie zobaczylam sie z lekarzem!
...a polozna mam bardzo przyjemna i otwarta :)
Plusem jest rowniez to ze leki dostaje za darmo (tzn w ramach ubezpieczenia)
Rodzic w domu bym nie chciala... Z jednej strosny ze strachu ze cala aparatura i sprzety sa daleko ode mnie, a do szpitala daleko, z drugiej dlatego ze przy porodzie jednak jest troche "balaganu" ;) wole sprzatanie zostawic w szpitalu a sama wrocic z dzidziusiem do czystego domu :) To tyle... Pozdrawiam Was kobietki! :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam :) Jestem z mężęm w czechach od 5 lat :) tu mieszkamy pracujemy i nawet zdecydowaliśmy się założyć rodzinę i kupić mieszkanie :) niestety mało naszych rodaków jest w Czechach :( może są tu jakieś już będą ce mamusie bądź spodziewające sie szczęścia mamusie?


http://www.suwaczki.com/tickers/1usakrhmdembn5yu.png
http://www.suwaczki.com/tickers/zrz6sg18viijjczi.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 24/7/2009 o 12:26 AM, karola_ba napisał:

 

Sówko jesteś boska
co my byśmy zrobiły bez tych twoich kawałów :smile_move:

a ja właśnie powiesiłam pranie (przy okazji załatwiając kilka skorków ) mama nadzieję że burzy nie będzie, padać może byle mi tylko prania nie zdmuchnęło z górnych sznurków.

No i skończyłam dziś kanałowe leczenie, uściskałam dentystkę mimo że wyciągnęła ode mnie 250 zeta (porównując z tym co płaciłam u poprzedniego za nic to jest okey) a zęba leczyłam od 2006 roku :36_2_54:
I powiem wam że nas ostro wciągnęło z tym leczeniem, już mam umówione kolejne 5 godzin wizyt, nie mówiąc o M, zmieniamy się co 2 dni raz on raz ja. Ale mimo strachu lepiej wszystko wyleczyć bo jak zrobię przerwę to znowu będę się ociągać. Jeszcze tylko młodego muszę ze sobą zabrać bo pieron nawet szczęki myć nie chce.

Buziaki dla was wszystkich
Idę spać.

 

to raczej nie powinno ta długo trwać, kilka miesięcy to max

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...