Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Eve

Ciąża zaraz po poronieniu 2

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Martyna J

Wiesz ja miałam biopsję kosmówki żeby uniknąć badania płodu. Biopsję miałam na NFZ, ale gdybym nie to też chciałbym zbadać płód. 

Jeśli będziesz roniła w szpitalu musisz powiedzieć położonym że chcesz zabezpieczyć płód do badań, ale nie mam pojęcia jak wygląda kwestia przekazania płodu do badań. Na pewno jest to badanie płatne i nie wiem czy szpital może je wysłać, czy sama musisz je dostarczyć.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość Kasik
51 minut temu, Okropny bol napisał:

Dziękuję dziewczyny 😞

chcialabym zrobić badanie plodu, ktoras z Was robila? Mozecie powiedzieć jak to wygląda? 

Bardzo współczuję.... 

Ja robiłam badanie dziecka prywatnie. Zgłosiłam to w szpitalu przed zabiegiem łyżeczkowania, musiałam wypełnić jakieś papiery (nie pamiętam dokładnie co i jak bo w szoku wtedy byłam). Oczywiście miałam nagrane miejsce gdzie ten materiał dostarczałam. Podczas zabiegu łyżeczkowania lekarz pobrał materiał do badań i mąż zawiózł do drugiego szpitala gdzie te badania wykonywali. Wiem natomiast, że coś się czepiali, że mąż osobiście będzie to zawoził, bo że nie mogą wydać "tak o" materiału do badan. Napewo inaczej wygląda to też przy poronieniu samoistnym gdzie samemu "łapie się" płód...

Najlepiej żebyś znalazła miejsce gdzie wykonują takie badania i zadzwoń tam dowiedzieć się dokładnie co i jak. 

Trzymaj się, jesteśmy z Tobą 😞

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość Eve

Jak byłam na badaniach genetycznych w testdna, to Pani mówiła mi że właśnie mają cialko do badań po poronieniu. Może tam zadzwoń  Okropny bol 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Okropny ból bardzo mi przykro 😭❤️Aga moja Marcelinka ma 21 lat juz ❤️Piękne imię wciąż jestem nim zachwycona.Soniamalutka Karolcia jaka słodka ❤️Bruno mówi tylko tata,baba ,takie pojedyncze a mama nie chce piernik jeden🙈


http://fajnamama.pl/suwaczki/ohom1se.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość Pikey

Okropny bol- bardzo bardzo mi przykro ze przez to znowu przechodzisz, zycie jest niesprawiedliwe, eh 😪

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość Maszkaron

Okropny bol  bardzo mi przykro, co do badan to wlasnie jak ktos pisal w testdna mozna zrobic na wlasna reke, tylko zalezy czy idziesz do szpitala, bo jesli tak to w szpitalu mozna oddac. Porob sobie badania na trombofilie bo moze bedzie potrzebna heparyna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość Okropny ból

Ja mam porobione juz te badania i jestem zdrowa, musze szukac gdzie indziej przyczyny 😞 albo to po prostu loteria, bo mam zdrowego synka 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość Serce z kamienia

Okropny ból bardzo mi przykro... trzymaj sie kochana. A co do badan to mnie w szpitalu pytali czy chce oddac do badań więc myslę ze o wszystkim Ci powiedzą. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość Anna.a

Witajcie dziewczyny. Od jakiegos czasu was podczytuje. Udzielałam się na wątku „czekające na dwie kreseczki”, postanowiłam do Was napisać i liczę na to, ze przyjmiecie mnie tu. Mam synka z 2016 roku, kochany zdrowy luj ❤️ Ciąża z nim problemowa, ale udało się, z reszta wtedy nie byłam świadoma tych wszystkich zagrożeń. W 2019 poroniłam. Robiłam badania genetyczne- córka. I następnie starałam się o malucha, ale nie wychodziło. Potwierdzone mutacje PAI 1 oraz MTHFR obie w heterozygocie.  Odpuściłam temat i po 21 cyklach wczoraj wieczorem test wyszedł pozytywny. Tak bardzo się cieszę ale i tez bardzo boje 😞 wg om wczoraj było 3+3 i test pozytywny wieczorem. Dziś z rana powtórka testu i również pozytywny. Boje się, ze znowu stracę ciąże. Nie wiem jak mam „uspokoić” głowę, staram się myśleć pozytywnie, ale przychodzi to z trudem. Mój mąż mówi, ze nie mam się nakręcać, na ciąże, ale jak się nie nakręcać skoro tak bardzo jej chciałam ? A za chwile panika i strach, ze mogę ja stracić. Nie wiem co mam ze sobą zrobić. Do tego wszystkiego biorę kwas foliowy, b complex oraz acard 75. Poradzicie coś proszę 😞 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość Kasik
25 minut temu, Gość Anna.a napisał:

Witajcie dziewczyny. Od jakiegos czasu was podczytuje. Udzielałam się na wątku „czekające na dwie kreseczki”, postanowiłam do Was napisać i liczę na to, ze przyjmiecie mnie tu. Mam synka z 2016 roku, kochany zdrowy luj ❤️ Ciąża z nim problemowa, ale udało się, z reszta wtedy nie byłam świadoma tych wszystkich zagrożeń. W 2019 poroniłam. Robiłam badania genetyczne- córka. I następnie starałam się o malucha, ale nie wychodziło. Potwierdzone mutacje PAI 1 oraz MTHFR obie w heterozygocie.  Odpuściłam temat i po 21 cyklach wczoraj wieczorem test wyszedł pozytywny. Tak bardzo się cieszę ale i tez bardzo boje 😞 wg om wczoraj było 3+3 i test pozytywny wieczorem. Dziś z rana powtórka testu i również pozytywny. Boje się, ze znowu stracę ciąże. Nie wiem jak mam „uspokoić” głowę, staram się myśleć pozytywnie, ale przychodzi to z trudem. Mój mąż mówi, ze nie mam się nakręcać, na ciąże, ale jak się nie nakręcać skoro tak bardzo jej chciałam ? A za chwile panika i strach, ze mogę ja stracić. Nie wiem co mam ze sobą zrobić. Do tego wszystkiego biorę kwas foliowy, b complex oraz acard 75. Poradzicie coś proszę 😞 

Ania ale super!!! Znamy się z tamtego wątku 😘 Kochana acard bym zwiększyła do 150,ja tak brałam. Kwas foliowy zmetylowany? Trzymam kciuki!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość Martyna J
36 minut temu, Gość Anna.a napisał:

Witajcie dziewczyny. Od jakiegos czasu was podczytuje. Udzielałam się na wątku „czekające na dwie kreseczki”, postanowiłam do Was napisać i liczę na to, ze przyjmiecie mnie tu. Mam synka z 2016 roku, kochany zdrowy luj ❤️ Ciąża z nim problemowa, ale udało się, z reszta wtedy nie byłam świadoma tych wszystkich zagrożeń. W 2019 poroniłam. Robiłam badania genetyczne- córka. I następnie starałam się o malucha, ale nie wychodziło. Potwierdzone mutacje PAI 1 oraz MTHFR obie w heterozygocie.  Odpuściłam temat i po 21 cyklach wczoraj wieczorem test wyszedł pozytywny. Tak bardzo się cieszę ale i tez bardzo boje 😞 wg om wczoraj było 3+3 i test pozytywny wieczorem. Dziś z rana powtórka testu i również pozytywny. Boje się, ze znowu stracę ciąże. Nie wiem jak mam „uspokoić” głowę, staram się myśleć pozytywnie, ale przychodzi to z trudem. Mój mąż mówi, ze nie mam się nakręcać, na ciąże, ale jak się nie nakręcać skoro tak bardzo jej chciałam ? A za chwile panika i strach, ze mogę ja stracić. Nie wiem co mam ze sobą zrobić. Do tego wszystkiego biorę kwas foliowy, b complex oraz acard 75. Poradzicie coś proszę 😞 

Gratuluję!!! 

Trzymam kciuki😚

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość Anna.a

Kasik tak metylowany. Już dziś wzięłam acard 150 🙂 mam nadzieje, ze to tylko zwiększy moje szanse na powodzenie. Wzięłam tez duphaston na wszelki wypadek. Czuje na chwile obecna, ze robie wszystko tak jak być powinno.


Martyna J normalnie to bym podziękowała, ale tak bardzo boje się zapeszyć i rozczarować, ze póki co się wstrzymam 

dziewczyny mam różne myśli i boje się ciąży biochemicznej. Pękło by mi serce

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość Maszkaron
1 godzinę temu, Gość Anna.a napisał:

Witajcie dziewczyny. Od jakiegos czasu was podczytuje. Udzielałam się na wątku „czekające na dwie kreseczki”, postanowiłam do Was napisać i liczę na to, ze przyjmiecie mnie tu. Mam synka z 2016 roku, kochany zdrowy luj ❤️ Ciąża z nim problemowa, ale udało się, z reszta wtedy nie byłam świadoma tych wszystkich zagrożeń. W 2019 poroniłam. Robiłam badania genetyczne- córka. I następnie starałam się o malucha, ale nie wychodziło. Potwierdzone mutacje PAI 1 oraz MTHFR obie w heterozygocie.  Odpuściłam temat i po 21 cyklach wczoraj wieczorem test wyszedł pozytywny. Tak bardzo się cieszę ale i tez bardzo boje 😞 wg om wczoraj było 3+3 i test pozytywny wieczorem. Dziś z rana powtórka testu i również pozytywny. Boje się, ze znowu stracę ciąże. Nie wiem jak mam „uspokoić” głowę, staram się myśleć pozytywnie, ale przychodzi to z trudem. Mój mąż mówi, ze nie mam się nakręcać, na ciąże, ale jak się nie nakręcać skoro tak bardzo jej chciałam ? A za chwile panika i strach, ze mogę ja stracić. Nie wiem co mam ze sobą zrobić. Do tego wszystkiego biorę kwas foliowy, b complex oraz acard 75. Poradzicie coś proszę 😞 

Ania super wiesci, 3 mam kciuki zeby bylo dobrze. Melise polecam, moze troche pomoc. zapytaj lekarza czy heparyny by nie dal ze wzgledu na mutacje i poronienie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość Anna.a
32 minuty temu, Gość Maszkaron napisał:

Ania super wiesci, 3 mam kciuki zeby bylo dobrze. Melise polecam, moze troche pomoc. zapytaj lekarza czy heparyny by nie dal ze wzgledu na mutacje i poronienie.

Ja tez bardzo chce żeby było dobrze. Jutro będę pisać do mojej gin, bo dziś jej nie było. 
A i ja Tobie bardzo gratuluje 😙

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość Martyna J

Anna rozumiem cię doskonale.

W ciąży po porozumieniu cały czas się bałam chodzić do toalety czy nie zobaczę krwii na papierze, przed każdą wizytą u gina ciśnienie skakało mi że hej, aż podejrzewali mi nadciśnienie. 

Teraz jak uda mi się zajść w ciążę też będę się bała każdej wizyty u gina, strach i niepewność będą mi pewnie towarzyszyły do samego porodu.

Staraj się bardzo nie denerwować i odganiaj od siebie czarne myśli. 

Jestem z tobą i mocno zaciskam kciuki.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość Martyna J

A i pokusiło mnie zrobić dziś test ciążowy, fakt jestem 2 dni przed @ ale nie wytrzymam, oczywiście wyszedł negatywny. 

czułam że w tym cyklu się niej udało, ale miałam nadzieję ujrzeć chociaż cień cienia. Czasem to wydaje mi i się że jestem taka głupia, bo w testach wyraźnej jest napisane że najwcześniej w dniu spodziewanej miesiączki, ale cóż test już zrobiony.

sorry że piszę do Was takie głupoty ale na prawdę nie mam z kim pogadać, poza mężem. Koleżanki i przyjaciółka olały mnie jak zaszłam w ciążę z Gabi. Byłam pierwsza z naszej paczki singielek i jakoś ten mój Piotrek im przeszkadzał. 

I nie było tak że olałam koleżanki dla niego i staliśmy się nierozłączni. Cały czas spotykałyśmy się same, tylko na zabawy i dyskoteki jeździł z nami. I w końcu zaczęły się spotykać za moimi plecami i kontakt się całkiem urwał. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość serce z kamienia

Anna.a mi lekarz powiedzial ze mam brac duphaston i że zaszkodzic nie zaszkodzi a moze pomoze wiec jak masz mozliwosc to łykaj 😉 a co do obaw to dobrze Cię rozumiem, myślę że kazda z nas tak ma 😉 u mnie 5 tydzień i robię milion badań a pozniej  sama stukam się w głowę... no ale głowa dzięki temu choć troche spokojniejsza 😉 w poniedzialek bylam na usg i był pęcherzyk ale baaardzo malutki 2.5mm (w sumie nic dziwnego bo to tylko 4 dni po terminie w ktorym powinnam dostac @)  tsh spadlo mi do 2.36 a bhcg ponad 1300 i niby wszystko wydaje sie ok ale z tyłu głowy wciąz niepokój... wczoraj złapałam się na tym ze co chwila sprawdzam czy wciąż bolą mnie piersi czy moze minęlo... a dzis panikuje bo nie miałam mdłosci... ehhh w pierwszej ciązy z moją corą cieszyłam się z każdego dnia bez objawów a teraz mogłabym wisiec na toalecie z uśmiechem na ustach bo to daje mi pewnosc ze jest wciąz nadzieja ze bedzie dobrze...

 

Martyna J z jak wiesz ja test robiłam 4 dni przed @ bo nie mogłam wytrzywytrzymac więc i tak jesteś mega cierpliwa 😉

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość Kasik
3 godziny temu, Gość Martyna J napisał:

A i pokusiło mnie zrobić dziś test ciążowy, fakt jestem 2 dni przed @ ale nie wytrzymam, oczywiście wyszedł negatywny. 

czułam że w tym cyklu się niej udało, ale miałam nadzieję ujrzeć chociaż cień cienia. Czasem to wydaje mi i się że jestem taka głupia, bo w testach wyraźnej jest napisane że najwcześniej w dniu spodziewanej miesiączki, ale cóż test już zrobiony.

sorry że piszę do Was takie głupoty ale na prawdę nie mam z kim pogadać, poza mężem. Koleżanki i przyjaciółka olały mnie jak zaszłam w ciążę z Gabi. Byłam pierwsza z naszej paczki singielek i jakoś ten mój Piotrek im przeszkadzał. 

I nie było tak że olałam koleżanki dla niego i staliśmy się nierozłączni. Cały czas spotykałyśmy się same, tylko na zabawy i dyskoteki jeździł z nami. I w końcu zaczęły się spotykać za moimi plecami i kontakt się całkiem urwał. 

 

Mało kiedy wytrzymałam do dnia okresu żeby nie zrobić testu... Więc jestem tak samo nienormalna 😉 i jak w końcu się udało to przy każdej wizycie w toalecie bałam się, że zobaczę ślady krwi na papierze, nawet będąc już w zaawansowanej ciąży Niestety ale tak jest, głowa szaleje po stracie. Trzymam kciuki, w końcu się uda 😉

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość Maszkaron

dziewczyny chyba kazda z nas tak ma, ze boi sie kazdego dnia bo nie wiadomo co sie wdarzy. Serce z kamienia tez tak robilam co chwile macalam cycki czy bola i czulam ulge jak mnie mdlilo, to wszystko jest normalne po naszych przezyciach i obawach. Takze jestesmy normalne w tej nienormalnosci ale tylko my to rozumiemy 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość Czekajac na cud

Witam Was dziewczyny,

Bardzo mi przykro, że spotykamy się w tak trudnych okolicznościach, ale Wasze historie dają nadzieję, że i dla mnie po burzy wyjdzie słońce..

4 sierpnia na kontrolnym usg- byłam w 9tyg- stwierdzono że moja ķruszynka tydzień wcześniej odeszła. Nie bylo akcji serca i wielkością odpowiadała 8 tyg. Początkowo nie docierało do mnie to wszystko, wierzyłam, że wszystko jest ok, że to wina sprzętu, że na kolejnym usg, ktore miało potwierdzić diagnozę zobaczę bijące serduszko.. Nie mogłam uwierzyć że moje dziecko odeszło, miałam wszystkie objawy ciąży.. nic sie nie zmieniło od czasu kiedy w 7 tyg pierwszy raz spotkaliśmy sie z naszym maleństwem.. Byliśmy tacy szczęsliwi..

Niestety potwierdziła sie diagnoza- postanowiłam poczekać na naturalne poronienie.. po trzech tygodniach zdecydowalam sie przyjąć tabletki, ponieważ proces się nie rozpoczął.. Podziałały szybko, po 12 godz. Było po wszystkim.. Pożegnałam sie z moim maleństwem..

Czekamy teraz na wyniki badań genetycznych.. To była nasza trzecia strata..

Najgorsza jest ta pustka.. nie moge zapomnieć.. dzisiaj zaczynałabym 15 tydz+1...

Wierzyłam, że ten trzeci raz bedzie dla nas szczęśliwy, a jednak znowu to samo... Boli jeszcze mocniej..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość Okropny ból

Czekając na cud. Ja jestem w tej samej sytuacji i czekam na poronienie wlasnie. 

Robisz badnia genetyczne dzieciatka czy swoje?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...