Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Gość AC_

Hejka.

Matko kochana, Jasiek wiecznie chciałby być noszony na rękach lub spać na mnie.

Kręgosłup mi wysiada, boli.

Też chciałabym, aby ten 4 trymestr był łaskawszy. W nocy nie ma spania, jest płacz i nerwowe karmienie. W dzień ok póki na mnie.

Piersi nadal bolą jak cholera przez pierwszą minutę karmienia.

Musiałam się trochę wyżalić.

Z dobrych wiadomości, to mąż będzie w domu do końca miesiąca i sprawuje się na medal. Gotuje, pierze, sprząta, dogląda córki. Mój bohater 🙂 

O zrzucaniu kg jeszcze nawet nie myślę...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Natka

Kate, AC trochę mi lepiej, że nie tylko ja tak mam. Kate, w dzień to nawet hasam jak sarenka, ale noce to jak lunatyk, głowa aż boli i nogi jak z waty xD

Krople pomagają na dzień, w nocy horror, więc wdrażamy kolejne na wieczór. Ale nadal krótkie karmienia, po których budzi się co 40 minut lub godzinę. Znajoma mówi, żeby sprawdzić wędzidełko, zobaczymy co powie pediatra na pierwszej wizycie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ruda

Hej. 

Czy któraś z Was już dostała pierwszy okres. Jestem 4 tygodnie od porodu. We wtorek miałam ostatnie żółte plamienie po porodzie po czym dzisiaj dostałam plamienia czerwonego jak okres. Już sama nie wiem co mam myśleć 🤷‍♀️

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ruda ja cały czas plamie a niby po CC powinno być krócej 😞 i mam tak, że 2-3 dni tyle co na papierze, a potem znów więcej. Tydzień temu miałam takie ilości że więcej niż na okres, prawie jak na początku i mi lekarz powiedział że to jeszcze poporodowe 🤷 może warto się skonsultować jak masz możliwość. Po pierwszym cc miałam prawie 6 tyg krwawienie i po kolejnych 6 tyg normalny okres już, mimo tego że mały był tylko na piersi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość AC_

Ruda, ja okres dostałam z pierwszą córką ok. 1 miesiąc po zakończeniu karmienia piersią, jakoś rok od porodu. Taki typowy, z bólem brzucha itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kate

Dziewczyny, mam pytanie. Czy udaje Wam się połączyć normalne funkcjonowanie w domu z opieką nad dzieckiem? Chodzi mi o takie sprawy jak np. ugotowanie obiadu czy zjedzenie bez pośpiechu śniadania. 

Zanim mały się pojawił zawsze miałam wszystko ogarnięte w domu a teraz to porażka. Nie wiem czy za dużo od siebie nie wymagam czy jestem taka niezorganizowana? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość annie

Hej, jeśli jesteście kobietami w ciąży lub karmicie piersią zachęcam Was do wypełniania krótkiej ankiety odnośnie sposobu żywienia w ciąży i zażywanych suplementów. Ankieta jest w 100% anonimowa, a uzyskane dane pomogą mi i moim koleżankom zaliczyć przedmiot na studiach. Z góry bardzo dziękuję 🙂 

https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSdAHgRKPnamcuOF4jujFT-vSV_W1JNHBjdW5Elt2b_rP5yaxg/viewform?usp=sf_link

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Czarna.ana

Kate, mi się nie udaje 🙂więc łącze się w bólu 😉 ja nie jestem taka silna żeby wszystko ogarniać. 

Często wybieram sen, albo odpoczynek, bo inaczej bym zawariowala. Jak mała usnie w dzień, a miałyśmy kiepsko przespaną noc to ja poprostu idę spać.razem z nią o ile starszy syn jest w przedszkolu. Posprzątam jak będę miała chwilę i wenę albo poproszę męża po pracy jak wróci po pracy. Tak samo pranie - nastawiam i piorę a wieczorem mąż wszystko rozwiesza. 

Obiady gotuje w cyklach - jak mam chwilę to np z 1,5 kg mięsa robię 2 albo 3 wersje -.jedna od razu do jedzenia reszta do wekowania a potem tylko otwieram. A jak czasami nie ma obiadu to też tragedii nie będzie z tego powodu. 

Jestem tak nieogarnięta czasowo i ze spaniem że wczoraj dopiero pierwszy raz ogolilam nogi od porodu a to już miesiąc 🤪🤷 ale cóż wolę się wyspać i odpocząć niż np że zmęczenia stracić mleko albo ma mi kręgosłup wysiąść. 

Zakupy robię przez internet a mąż tylko odbiera albo z listą idzie do spozywczaka 😋

Mam troche łatwiej bo dylematy z tym związane przerobiłam przy pierwszym dziecku. Na pewno nie jestem idealna mama/żona ale mam to gdzieś. Ważniejsze jest zadowolone dziecko i to że mam siłę fizyczną i psychiczna się nim zajmować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Czarna.ana

A i nie napisałam - poprzednio po niecałym roku wszystko wróciło do normalności liczę że teraz też tak będzie 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mama2Ania

Kate przyswyczaisz sie albo sie wykonczysz jak będziesz chciala miec perfekcyjnie, ja tez lubie czysto i uporzadkowane, ale jako ze mam duzy dom to nie ma szans zeby wszystko ogarnąć na cacy, ale sie tym nie przejmuje, grunt ze ogarniam obiady i dzieci zadowolone, reszta to na spokojnie jak mam sily i czas.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kate

Dobrze 🙂 czyli muszę wyluzować. Sprzątanie nie zając a na obiad mogą być parówki 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość AC_

Ja nic nie gotuję, posiłki ogarnia mąż. Zdarzyło nam się w ciągu tych 2 tygodni zamówić obiad, bo ileż można na najwyższych obrotach.

Teraz jeszcze dojdzie zdalna nauka, jakby było mało...

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Natka

A ja po tym cc szybko stanęłam na nogi i teraz mi smutno, bo czuję mało troski ze strony narzeczonego i ogólnie innych. Jedynie teściowa, która sama miała dwie cc, stara się mi przemówić, bym więcej odpoczywała i podzieliła się obowiązkami z narzeczonym. 

Zaczynają mi hormony szaleć chyba zamiast się stabilizować. Wczoraj mama mnie wkurzała, dziś smutam, że narzeczony się nie opiekuje 🙄🙈

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Natka

A w ogóle to całe to kp mnie wkurza, nie zaznaję cudów mlecznej drogi. Gdyby nie finanse (żal mi po prostu, skoro już jest to mleko), to już by mała była na mm. 

Drażnią mnie te noce, brak możliwości spania na brzuchu przez ból piersi,, nawały pokarmu i to że czuć ode mnie mleko. Ehh... 

Sorki, że ciągle się użalam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mama2Ania

Natka po to mamy forum zeby sobie troche ponarzekac, ja w tym KP mam takie wahania pokarmu ze wczoraj przy gosciach mialam wyciek 😌 musze sie zaopatrzyc w wkladki ale caly czas tez nie chce ich nosic bo skóra wtedy nie oddycha tak jak powinna

Oj hormony niektórym swiezo upieczonym mamom dają sie we znaki...ja na szczescie mam tylko fizyczne skutki uboczne, ale moja dobra znajoma byla nawet na leczeniu depresji poporodowej, takze z tymi hormonami nie ma żartów, lepiej mowic bliskim co sie dzieje niz ukrywac i udawac ze jest sie twardym. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość annie

Witam przyszłe mamy🙂 
Zwracam się z do Was z ogromną prośbą, o wypełnienie krótkiej ankiety na temat sposobu odżywiania się kobiet w ciąży lub karmiących piersią, dzięki temu wraz z koleżankami stworzymy projekt na studia:)  Z góry dziękuje za poświęcony czas. 

Link do: Zachowania żywieniowe kobiet w ciąży oraz karmiących piersią.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Paula.c

Natka ja też nie zaznaje cudów mlecznej drogi, wręcz chyba przeciwnie. W cyckach czuję jakbym miała tam igły a nie mleko, bolą przy dotyku. Na szczęście sutki już nie pieką jak w szpitalu i po powrocie 😲 Karmię na przemian mm i kp choć coraz bardziej się utwierdzam że kp jest nie dla mnie. Nie mam pojęcia ile Natanek pije mojego mleka bo szybko zasypia. Co z tego że go trzymam przy piersi 40min jak on śpi większość czasu..  z butli to wiem że 90-120. 

Powiem wam że jak mi szybko nie przejdzie ten baby blues to zwariuje chyba 😥 Sama w psychiatryku wyląduje jak nie przestanę ryczeć z każdego powodu. Do tego mój mąż który bez zastanowienia pieprzy różne mądrości jak teściowa i potrafi jednym zdaniem mnie zdeptać do ziemi i moje poczucie własnej wartości 😥 Często jest tak że mały mruczy bo głodny, przystawiam go, on ciągnie 5min i zasypia. Odkładam go, śpi 15min i znów to samo. I tak w koło. Dziś wieczorem mój mąż stwierdził że ja mu chyba tego mleka nie daje bo nie mam. Tyle mój mąż wie o karmieniu piersią przy trzecim dziecku...😥 Idzie się załamać. Nic nie ma pojęcia o karmieniu ani o dzieciach ten człowiek 😥 Znów ryczę. Cycki bolą, dziecko przy nich śpi, cieknie mi po koszuli nocnej, chodzę w plamach po mleku jak nie założę stanika do karmienia z wkładką a on mówi że nie daje dziecku mleka bo co chwilę głodne😥 Ostatnio tylko ryczę. Coś miłego-rycze, coś smutnego-rycze. Patrzę na synka, strasznie się cieszę że jest mi go dane mieć-rycze. Do tego pocę się jak dzik i non stop piorę koszule. A żeby tego było mało to ta cholerna skóra na brzuchu wisząca fałda sprawia że już wogule czuję się szpetna i stara 😥

Myślę że mojego narzekania nikt nie przebije. Niech już będzie wiosna. Lepszy czas

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mama2Ania

Natka po to mamy forum zeby sobie troche ponarzekac, ja w tym KP mam takie wahania pokarmu ze wczoraj przy gosciach mialam wyciek 😌 musze sie zaopatrzyc w wkladki ale caly czas tez nie chce ich nosic bo skóra wtedy nie oddycha tak jak powinna

Oj hormony niektórym swiezo upieczonym mamom dają sie we znaki...ja na szczescie mam tylko fizyczne skutki uboczne, ale moja dobra znajoma byla nawet na leczeniu depresji poporodowej, takze z tymi hormonami nie ma żartów, lepiej mowic bliskim co sie dzieje niz ukrywac i udawac ze jest sie twardym. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mama2Ania

Paula moze odpusc to KP, karmienie MM nie oznacza ze jest sie gorszą mamą, a jezeli przy tym bedziesz spokojniejsza to i szczęśliwa, a to jest najważniejsze. Lepiej dobrze wspominac niemowlece czasy naszych maluszków 🙂

A tak co u was Lulu, Martyna, Czarna.ana, Kate, AC Kryska, Smillerka, Natka? Mam nadzieje ze nikogo nie pominelam 🙂 U nas ostatnio ciagle goście wiec ciagle tylko piekę ciasta i chyba ostatnio nic przez to nie schudłam 😄 planuje juz tez chrzciny 13 grudnia, tylko chrzestny nie ma slubu kościelnego i mam nadzieje ze proboszcz nie bedzie robił z tego powodu problemow 😒 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kate

Mama2Ania, melduję się 🙂

Michał ma 2,5 tygodnia i powoli uczymy się siebie wzajemnie. Pierwszy tydzień to bajki 🙂 tylko spanie i jedzenie. W drugim dopadło mnie zmęczenie. Byłam na wszystko zła, płakałam z byle powodu, mąż mnie wkurzał. Mały też to chyba wyczuwał, bo ciągle wył. Teraz jest już lepiej chociaż nadal lubię sobie popłakać ale już bez myśli, że jestem złą matką i że najchętniej bym go oddała😉

Karmię piersią. Oczywiście wszystko jest pochlapane mlekiem. Też mam gorsze i lepsze dni i wątpliwości czy mały się najada. No ale nie płacze, przybiera na wadze i zużywa ogromne ilości pieluch więc jest ok. 

O chrzcinach jeszcze nie myślałam. Chyba poczekam do wiosny. Ja chcę skromną uroczystość ale mąż i teściowa najchętniej wyprawili by małe wesele. Nie poruszam tematu, bo będzie afera. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Lulu

Witam się ☺️ U nas nie jest kolorowo. Bianka ma 6tygodni. W ciągu dnia robi turbo-drzemki po których jest zmęczona i płacze ale ciężko ją później uśpić. Np. wczoraj od 7 do 11 nie spała bo tych turbo nie liczę. Później spała do 14 jakoś zasnęła przy mleku i od 16 nie spała do 21. Istna tragedia jeszcze gdyby było widać, że jej tyle snu wystarcza ale nie... Płacze później nie może zasnąć każdy najmniejszy hałas ja budzi. W nocy też średnio śpimy ☹️ Powiem wam, że w pojedynkę jest ciężko czekam tylko za weekendem kiedy mąż przyjedzie i przeminie stery. W tygodniu jestem sama z dwójką dzieci i umieram ze zmęczenia... Nie udaje mi się nawet przespać w dzień. Też płacze ale to zmeczenie daje o sobie znać. Już doszło do tego, że nie mam siły wychodzić gdziekolwiek... Eh... Byle przetrwać te ciężkie miesiące. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Aneczka

Jako legginsy ciążowe świetnie nadają się też legginsy od Carpatree. Najlepsze do podtrzymania brzuszka są legginsy z wysokim stanem. To nie jest nigdzie powiedziane, że akurat trzeba kupować legginsy ciążowe. Te ciążowe są zazwyczaj droższe ze względu na słowo "ciążowe" to jest tak jak z makijażem "makijaż ślubny" jest zawsze droższy niż makijaż codzienny. Oczywiście zawsze wszystko trzeba sprawdzić samemu lub poszukać wiarygodnych opinii w internetach :) Legginsy od Carpatree warto kupować na promocjach, bo w cenie regularnej troszkę drogo. Z drugiej strony na pewno warto. Pozdrawiam 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Natka

Nam się poprawiło, musiałam wbić do głowy sobie, że kolki nie czynią mnie złą matką, a jej płacz sprawiał, że ryczałam z nią i się katowałam takimi myślami. Czuję, że chyba baby blues odpuszcza już na dobre. 

Z kp już ciut lepiej, nie bolą mnie aż tak cycku, mogę już spać na brzuchu i boku, nawet kombinujemy z pozycjami trochę i dziś rano jadła na leżąco, szok. 

Dalej ma swoje godziny, kiedy gazy ją męczą, ale coraz krótsze są te momenty, bo probiotyk chyba działa. Ale i tak najbardziej pomaga leżenie na brzuchu. 

 

Ogólnie mała poza kolkami w ogóle nie płacze, daje się odkładać, już jest coraz bardziej aktywna, więc dziś rozkładamy matę, bo łóżeczko już jej nie zaspokaja. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kryska89

Cześć.Natalka ma 6 tygodni.  U nas w dalszym ciągu kiepsko ze spaniem w dzień, bardzo podobnie jak u Lulu, jakbym o swojej czytała.Śpi po pare minut i poplakuje cały dzień, ciężko ja uspic, na noc idzie spać ok 23 dopiero,przy odkurzaczu się uspokaja choć też nie zawsze.Ogolnie jest ciężko z trójka dzieci, tym bardziej z dwójką młodszych bo mala różnica wieku, oby przetrwać te pierwsze miesiące.. 🙂

Dzisiaj mała trochę gaworzy i nawet roześmiała się na glos:-) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...