Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Mama2Ania

Qnia zgagi sie pojawiaja, bo synek zabiera duzo miejsca w brzuchu i tresc pokarmowa sie cofa, dlatego po porodzie na pewno ci to minie 🙂

Najlepsze ze wszyscy zawsze mowia, zeby sie wyspać zawczasu bo po porodzie to juz nie ma szans, a widac wiele z nas w tych ostatnich tygodniach choćby chciala, to spac nie może. W moim przypadku najdziwniejsze jest to, ze mimo kiepskiego snu nocnego, to w dzien nie czuje potrzeby sie zdrzemnac, a zawsze bylam spiochem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Smillerka

Oglądałam dzisiaj kilka filmików o przewijaniu i kąpieli noworodków i one są takie malutkie, bezbronne... Wiją się jak robaczki małe 😀. Nie są jakieś piękne, ale sądzę, że jak się urodzi swoje własne to miłość murowana 🥰. Ja nie jestem taką typową matką Polką, która każdemu zagląda do wozka, ale jeszcze nie widziałam swojego dziecka, a już się nad nim rozczulam w brzuchu 😉

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Smillerka ja Ani nie zaglądam ludziom w wózki ani nie dotykałam brzuszków koleżanek, chyba że same mówiły żebym dotknęła bo "dziecko kopie". Natomiast glaszcze zdjęcie synka ì zachwycam się  jego noskiem i ustkami. "Bawię" się z nim delikatnie dotykając palcami do swojego brzucha i gramy w przybij piątkę (lub stópkę) no i gadam do niego dużo 😂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mama2Ania A mnie rozkłada w ciągu dnia niemiłosiernie, choć nigdy w ciągu dnia nie lubiłam spać. A teraz często ze zmęczenia nawet nie wiem kiedy zasnę na kanapie (fakt że wygodna jest 😋). Dajecie mi nadzieję że zgagi miną po porodzie 😁 bo już zaczynam ich mieć totalnie dość, od maja mnie tak męczą. Tylko wcześniej myślałam że gorzej być nie może, jakże się myliłam...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Paula.c

Mama2Ania, Nattka dzięki że pytacie. To co wczoraj zauważyłam na wkładce ten delikatny ślad różowy to mógł być po porannym badaniu szyjki macicy tak myślę. Nie powtórzyło się jak narazie choć mam już schize i oglądam dokładnie papier w wc.... Biorę tą luteinę i w szpitalu dawali mi 2rano i 2wieczorem a na wypisie miałam po 1. Mimo wszystko biorę jak w szpitalu, po 2. 

Leżę na narożniku w salonie przed tv i dyryguję co kto ma robić😂 Wróciła szefowa, niech wiedzą😂 Już dyspozycje wydane były przed południem. Mąż na zakupach z rana bo trzeba kupić najpilniejsze rzeczy - lody i winogron 😂 Wróciłam głodna z tego szpitala jak nie wiem. Córka gotuje zupę krem z grzankami a mały przynosił rzeczy z góry dla dziecka żeby walizkę spakować 😂 Musi ktoś zarządzić bo inaczej zginiemy marnie 😉 Walizkę spakowałam już na każdą okoliczność. Teraz się tylko modlić co by się nie przydała do października🙏

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Paula.c

W szpitalu przy wypisie lekarz mówił że tydzień tej luteiny i na kontrolę do swojego lekarza. Umówię się do tego mojego starego doktora w poniedziałek na jakiś dzień przyszłego tygodnia. A powiem wam jeszcze że jak mnie wczoraj badał jeszcze inny lekarz, trzeci to stwierdził "Pani nie ma tej szyjki wcale takiej złej jak na trzecie dziecko". Jak zapytałam jaka jest i na ile ocenia to odpowiedział "jest tyle ile ma być, w porządku".

To ci się nazywa konkret. Tyle ile ma być...🥴

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mama2Ania

No to dobrze, ze nie mialas wiecej plamien. "Tyle, ile ma byc" - co za lekarz....co do luteiny to zwróć uwage na to ile ma mg, ja w szpitalu dostawalam 2x50mg a w domu biorę 1x100mg, wiec tyle samo, ale inna ilość tabletek wlasnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Paula.c żeś nas trzymała w niepewności cały dzień, ale dobrze że się dobrze czujesz 😊 nadzoruj wszystkich i czerp z tego pełnymi garściami 😊

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Smillerka

Jak tam mamusie noc? Bo ja od trzech nocy pobudka 2:00, 3:00, 4:00 i nie idzie zasnąć... Do tego koszmary... Może to przez ten halny 😁

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Natka

Uff, dobrze, że wszystko gra, Paula. Faktycznie trzymałaś w niepewności nas, haha 😊 ale dobrze, że masz takich pomocników w domu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Natka

Smillerka, ja dopiero co pisałam o ciężkich nocach, a teraz druga już taka, że zasypiam koło 1 i do rana śpię jak dziecko, aż narzeczony nie wstaje do pracy. Sama nie wiem skąd ta zmiana, ale budzę się taka zmęczona, jakby mnie z głębokiego snu ktoś wyrwał. Narzeczony wychodzi, a ja do 9-10 jeszcze bym mogła spać. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Smillerka

Mnie jakby mąż nie budził jak wstaje do pracy o 7:00 to tez bym dłużej pospala, ale jak mnie obudzi to i dzidzie w brzuchu i on już się stara o to, żebym wstała i poszła coś zjeść, bo tak mi burczy w brzuchu 😀

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Natka

Mi wyszła jak wysypka na jednej nodze. Wczoraj miałam tylko na udach z tyłu, dzisiaj już na łydkach. Swędzi jak diabli. Jak do poniedziałku nie zejdzie, to chyba czas się wybrać do lekarza 🙄 jak nie urok, to sraczka ehh. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Smillerka

Natka kup sobie puder płynny z mentolem z farminy. On jest na takie wysypki właśnie, a działanie przeciwświądowe ma genialne. No i bezpieczny dla kobiet w ciąży 😊

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Natka

Jejku, dzięki. Czytam właśnie  w necie ulotkę, narzeczony dzisiaj mi kupi, bo ja lepiej nie wychodzę - w krótkich szortach nieciekawie to wygląda, a jak rano podrapałam, to już w ogóle wyglądam jak po wojnie. Mam nadzieję, że pomoże, dziękuję ❤️😘

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Smillerka

Nie wiem czy wyleczy, ale na pewno zahamuje świąd, ja wprawiony drapacz wiem co mówię 😁😁

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Smillerka ja też się budzę co godzinę czy półtorej. Choć słowo "budzę" jest tu wielkim nadużyciem bo ja normalnie zasypiam około godziny. Wychodzi na to że nie do końca zasypiam A już jestem rozbudzona. Jak już tylko zaczynam głębiej zasypiać to coś mnie wybudza, jak nie zgaga, to siusiu to mój głuchy kot. Znów jestem ledwo żywa 🙁

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Smillerka

Ja już dzisiaj w domu zakomunikowalam, że ugotuje zupę i idę oglądać netflixa, bo głowy dźwignąć nie mogę... dawno się tak kiepsko nie czułam. Zbadam sobie ciśnienie, bo nawet kawa mi nie pomogła 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Natka

Też dzisiaj źle się czuję. Uprasowałam wszystkie ciuszki, ogarnęłam chatę i teraz leżę. Też boli mnie dzisiaj głowa i oczy takie ociężałe. Kawa też nie pomaga 😥

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Smillerka

No to dzisiaj widocznie nie jest dzień ciężarówek 😁. No nic, odpocząć tez trzeba 😁

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Paula.c

Mam wrażenie że moja osoba ostatnio zdominowała to forum😉 Ale mam nadzieję że teraz będzie u mnie nudno aż do października... Dzięki Bogu nic się nie dzieje. Co do spania to tez u mnie szału nie ma. Wstaje 5-6x do toalety, jak patrzę na zegarek to nieraz już po 40min kolejny raz. Człowiek czasem ledwo na oczy patrzy. W szpitalu co 2h nas budzili na ktg, a to spać nie mogłam przez wenflon, upał, hałas i stres. Czasem w ciągu dobry to było 1-3h snu. Aż doszło do tego że w poniedziałek pielęgniarka dała mi leki rozkurczowe i ich nie wzięłam wieczorem. Nawet nie pamiętam tej sytuacji 🙄 Rano dostałam opierdziel że mówiłam że wezmę a ja bym się upierała że z nią nie gadałam... Teraz w domu kładę się o 20 a wstaje o 6 tyle że z kilkoma przerwami na siku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiecie co, naszła mnie dziś taka myśl, że dobrze że to nie jest listopad czy grudzień, gdzie trzeba jakieś kryte buty zakładać. 

Wczoraj było trochę chłodniej i musiałam założyć skarpetki i Adidasy. Udało mi się ale po tej czynności miałam wrażenie jakbym maraton przebiegła, aż musiałam odpocząć 😂

Podziwiam kobiety w 8 czy 9 miesiącu które chodzą w tym stanie zimą. Ja bym pewnie zamknęła się w domu na 4 spusty, a na poród pojechalalabym w kapciach i szlafroku.🤣

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Smillerka

Mnie straszyli, że w najgorszym momencie będę chodzić w ciąży, bo lato i gorąco i ciężko wytrzymać, ale u nas nie było wcale tak upalnie- może pare dni, ale szybko minęło... a jak pomysle, ze dziecko miałabym urodzić latem i ani otworzyć okna i przewietrzyć ani nic... a teraz całe noce mam otwarte, bo mi tak ciepło. Urodzić jesienią jest najlepiej 😊😊😊

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...