Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość KingaJ

Endometrioza i problemy z zajściem w ciążę

Rekomendowane odpowiedzi

Gość KingaJ

Witam wszystkich. Czy są tu Panie które borykają się z endometrioza a pomimo tego udało się im zajść w ciążę? My z mężem staramy się od ponad roku i dalej nic. Narazie endometrioza wygrywa :-( A czy którejś z Was to się udało? Po jakim czasie ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Agamm99

Mi się niestety naturalnie nie udało mimo 5 lat starań. Ale in vitro udało się za pierwszym razem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość jakari

Ja mam stymulacje z Clo, zastrzyki na pęknięcie pęcherzyka i jeszcze luteina. I nic nie pomaga. najgorsze jest to ze pomału zaczynam psychicznie się załamywać a wiem ze to nie pomaga. Nie wiem ile jeszcze wytrzymam. Jestem też po laparoskopii jajowodow które były całkowicie niedrozne. I żadnych efektów. Jestem ciekawa jak wielu Paniom udało się naturalnie zajść w ciążę pomimo tej wstretnej choroby...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga Mama

Witam,
po 2 latach bezowocnych starań, zrobiliśmy badania i okazało się, że mam endometriozę (torbiel i całkowicie niedrożny jeden jajowoód, drugi ledwo co); po laparoskopii (usunięcie torbieli i właśnie badaniu drożności) udało się w pierwszym cyklu. Niestety straciliśmy nasze bliżniaki w 20 tygodniu - TTTS. Potem kolejne 2 lata starań - leki na zwiększenie liczby jajeczek w tym drożnym jajowodzie, zastrzyki i ostatecznie inseminacja (jedna) i obok śpi nasza 6 miesięczna Córeczka. Nie poddawaj się !!! Przyznam, że ja straciłam nadzieję, to mój Mąż i nasz lekarz wierzyli do końca i mieli rację. Pozdrawiam serdecznie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość DietetykNaWalizkach

Jest to jak najbardziej możliwe widzę to, ponieważ pracuję z pacjentkami zmagającymi się z endo ;) Jako dietetyk kliniczny zajmuję się dietą w leczeniu endometriozy. Publikuję, m.in. darmowe artykuły na ten temat, zajmuję się indywidualnym poradnictwem żywieniowym więc zapraszam do kontaktu ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Hannah

Witajcie,

Nie wiem czy ktoś tu jeszcze zagląda ale może moj wpis da nadzieje komuś w przyszłości. My z mężem tez juz nastaiwlismy się ze nie będziemy mieć dzieci i jakoś pogodziliśmy wewnętrznie z tym. U mnie endometrioza rozwinęła się i nalozyla na istniejące juz PCOS a później fo niej dołączyła adenomioza- głębokie wszczepy endometrium w tkankę macicy. Miałam tak silne krwotoki podczas miesiączek, nieregularne cykle, chroniczna anemie ze nie wyobrażałam sobie ze w ogóle mogę zajść w ciążę. Chodziłam do gienkologa-endokrynologa głównie aby pomogk mi zyc z tymi chorobami, jakoś opanować ból i zapobiec dalszmeu rosowjowi choroby. Dwie operacje które przeszłam nic nie dały bo niestety były bardzo powierzchowne i wszystko nawrscalo. Dziś ja mam 37 lat i jestem w 7 miesiącu ciąży która jak dotąd przebiega prawidłowo bez żadnych komplikacji czy odchyleń od normy. Dopiero teraz pojawiają się jakieś bole prawdopodobnie związane z rozciągającymi się zrostami. Nie wiem co dokładnie pomogło mi zajść w ciążę juz w 2 miesiącu starań, ale przez kilka lat brałam Metformine (siofor) na hiperinsulinemie, oraz ok 2 lata LDN - low dose naltrexone. Oba te leki mogą wspierać płodność u kobiet z endo/PCOS. Ponadto od ładnych kilku lat dbalam o dietę- bez cukru, białej mąki, przetworoznych rzeczy, konserwantów. Ostatnio tez bez glutenu i laktozy z powodu nietolerancji. Do tego regularne ale nieinyensywne ćwiczenia. Słyszałam ze ograniczenie glutenu tez w jakiś sposób wspomaga płodność ale o żadnych badań naukowych na gen temat nie wiem.

Nie wiem co do końca miało wpływ na tak szybkie i naturalne zajście w ciążę u mnie (nigdy nie bylo wspomagania rozrodu, tabletki antykoncepcyjne brałam tylko 2 lata w formie "środka leczniczego" kiedy byłam na studiach a wiec bardzo dawno). Dziś miwi się o sporym wpływie diety na rozwój endometriozy. Ważna jest też właściwą diagnoza i odpowiednio dobrane leki a przy tym mądry i wspierający lekarz na którego ja miałam szczęście trafic. I wierzcie mi nie musi to byc specjalista który bierze 300 zł za wizytę- byłam i u takich jak wychodziłam z wizyt z płaczem. Szukajcie takiego który da wam realne nadzieje, podejdzie do was holistycznie, zwróci tez uwagę na poziom stresu i dietę. Wszystko to jest ważne. Same leki ani operacje cudów nie uczynią. Słyszałam że takie holistyczne podejście maja dzis w Medicus Clinic we Wrocławiu ale niestety są to olbrzymie pieniadze zwl za operacje. Można jednak starać się same operacje wykonać na nfz. 

Pozdrawiam Was i życzę Wam dobrego lekarza, który wam pomoże, a jeśli nie to cudu poczecia pomimo nie dawania przez lekarzy szans. Jesteśmy kimś wiecej niż ciałem i nasz cały organizm jest pewną tajemnica, także dla medycyny ;).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Hannah

Przeczytałam mój wpis i znalazłam masę błędów- miałam włączona zła klawiaturę - wiec zamieszczam go jeszcze raz żeby się lepiej czytało:) :

 

Nie wiem czy ktoś tu jeszcze zagląda ale może mój wpis da nadzieję komuś w przyszłości. My z mężem tez juz nastawiliśmy się, że nie będziemy mieć dzieci i jakoś pogodziliśmy wewnętrznie z tym. U mnie endometrioza rozwinęła się i nałożyła na istniejące juz PCOS w bardzo młodym wieku, a później do niej dołączyła adenomioza- głębokie wszczepy endometrium w tkankę macicy. Miałam tak silne krwotoki podczas miesiączek, nieregularne cykle, chroniczną anemie, że nie wyobrażałam sobie, że w ogóle jestem zdolna zajść w ciążę. Chodziłam do ginekologa-endokrynologa głównie aby pomógł mi żyć z tymi chorobami, jakoś opanować ból i zapobiec dalszemu rozwojowi choroby. Dwie operacje które przeszłam nic nie dały bo niestety były bardzo powierzchowne i wszystko nawracało. Dziś mam 37 lat i jestem w 7 miesiącu ciąży, która jak dotąd przebiega prawidłowo bez żadnych komplikacji czy odchyleń od normy. Dopiero teraz pojawiają się jakieś bóle prawdopodobnie związane z rozciągającymi się zrostami. Nie wiem, co dokładnie pomogło mi zajść w ciążę juz w 2 miesiącu starań, ale przez kilka lat brałam Metformine (siofor) na hiperinsulinemie, oraz ok 2 lata LDN - low dose naltrexone. Oba te leki mogą wspierać płodność u kobiet z endo/PCOS. Ponadto od ładnych kilku lat dbalam o dietę- bez cukru, białej mąki, przetworzonych rzeczy, konserwantów. Ostatnio też bez glutenu i laktozy z powodu nietolerancji. Do tego regularne ale nieintensywne ćwiczenia. Słyszałam że ograniczenie glutenu też w jakiś sposób wspomaga płodność ale o żadnych badaniach naukowych na ten temat nie wiem.

Nie wiem co do końca miało wpływ na tak szybkie i naturalne zajście w ciążę u mnie (nigdy nie bylo wspomagania rozrodu, tabletki antykoncepcyjne brałam tylko 2 lata w formie "środka leczniczego", kiedy byłam na studiach, a wiec bardzo dawno). Dziś mówi się o sporym wpływie diety na rozwój endometriozy. Ważna jest też właściwa diagnoza i odpowiednio dobrane leki, a przy tym mądry i wspierający lekarz, na którego ja miałam szczęście trafić. I wierzcie mi nie musi to być specjalista, który bierze 300 zł za wizytę- byłam i u takich i wychodziłam z wizyt z płaczem. Szukajcie takiego, który da wam realne nadzieje, podejdzie do was holistycznie, zwróci tez uwagę na poziom stresu i dietę. I na was same przede.wszystkim jako podmiot a nie przedmiot (!) leczenia. Wszystko to jest ważne. Same leki ani operacje cudów nie uczynią. Słyszałam, że takie holistyczne podejście mają dzis w Medicus Clinic we Wrocławiu, ale niestety są to olbrzymie pieniadze zwl za operacje. Można jednak starać się same operacje wykonać na nfz. 

Pozdrawiam Was i życzę Wam dobrego lekarza, który wam pomoże, a jeśli nie, to cudu poczęcia pomimo nie dawania przez lekarzy szans. Jesteśmy kimś wiecej niż ciałem i nasz cały organizm jest pewną tajemnicą, także dla medycyny ;).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Karolina

Cześć kochana!

U nas szczęśliwie udało się zajść w ciążę i już niedługo na świat przyjdzie nasz wyczekany maluszek. Mam 33 lata i to będzie moje pierwsze dziecko. Niestety endometrioza  i inne problemy dały nam w kość niestety  😞. Po trzech latach starań właściwie już odpuściliśmy, pogodziliśmy się z tym, że raczej nie będziemy rodzicami. Nie stosowaliśmy oczywiście żadnej formy antykoncepcji, jedynie trzymałam odpowiednią dietę, w miarę możliwości ograniczyłam stresogenne sytuacje ( rzuciłam prace w korporacji i przeszłam do mniejszego biura), używaliśmy   tez żelu conceive wspomagającego płodność  jako lubrykantu i Udało się!!! Zaszłam w ciążę i obecnie jestem w  33 tc i czekamy na rozwiązanie. Także czasem chyba warto lekko odpuścić i może się uda. 

Pozdrawiam was serdecznie kobietki!!! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość gata

Endometrioza o ile jest wcześnie wykryta i odpowiednio leczona wcale nie przekreśla  macierzyństwa, mi dr Jacko w szpitalu medicover po zabiegu usuwania endometriozy powiedziała że mam szanse na ciążę, musze tylko o siebie dbać, pilnować diety i ćwiczeń

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Tatiana
W dniu 2/8/2021 o 11:41 AM, Gość Karolina napisał:

Cześć kochana!

U nas szczęśliwie udało się zajść w ciążę i już niedługo na świat przyjdzie nasz wyczekany maluszek. Mam 33 lata i to będzie moje pierwsze dziecko. Niestety endometrioza  i inne problemy dały nam w kość niestety  😞. Po trzech latach starań właściwie już odpuściliśmy, pogodziliśmy się z tym, że raczej nie będziemy rodzicami. Nie stosowaliśmy oczywiście żadnej formy antykoncepcji, jedynie trzymałam odpowiednią dietę, w miarę możliwości ograniczyłam stresogenne sytuacje ( rzuciłam prace w korporacji i przeszłam do mniejszego biura), używaliśmy   tez żelu conceive wspomagającego płodność  jako lubrykantu i Udało się!!! Zaszłam w ciążę i obecnie jestem w  33 tc i czekamy na rozwiązanie. Także czasem chyba warto lekko odpuścić i może się uda. 

Pozdrawiam was serdecznie kobietki!!! 

Witam,

Ja również korzystałam z tego żelu conceive plus i mogę polecić. Żel jest naprawdę bardzo miły w użytkowaniu. Daje super nawilżenie, nie uczulił mnie, a niestety pare razy inne uczulały, no i co ważne nie lepi się tak i nie klei tak jak inne drogeryjne. Dla mnie bardzo fajna sprawa, myśle że warto próbować różnych rzeczy przy staraniu się o dziecko, a nuż się uda.

Pozdrawiam was serdecznie kobietki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Just

Cześć Dziewczyny. Mogę Was trochę pocieszyć właśnie jestem w ciąży chodź mam endo. Borykam się już kilka dobrych lat. Jestem już kilka lat po operacji na endo. I około rok temu  znowu zaczęło boleć. Ale dostałam Zafirę na pół roku bez bólów... 😉 Po tym czasie dwa razy miałam miesiączkę normalna i za 3 razem się udało. Nie jest to niczym udowodnione ale może jednak. 😉 Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...