Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Zakochana

Sierpnióweczki 2019

Rekomendowane odpowiedzi

Hej Dziewczyny. Przede wszystkim gratulacje dla kolejnych Mamuś. Nie nadrabiałam tematów, średnio się czuje, chciałam tylko napisać co u nas. Wczoraj po 12. Miałam cesarkę i urodził się mój Synuś Dominik 4780 i 66 cm. Nawet lekarze przychodzili go oglądać. Mam za sobą ciężkie popołudnie i noc, ale powoli, powoli jest lepiej. Doniu cały czas na cycku a i tak w strzykawce żeby się nie wkurzał i trochę zasnął dostał w nocy mm. Ale to ze względu na swoją wag, bo u mnie dopiero dzisiaj coś zaczyna się produkowac a on to by non sto jadł. Generalnie jest przecudowny. Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Zakochana

Gratulacje Monika! To prawie 3 x tyle co mój ;) najlepsze jest to że po cc każą nie dźwigać niczego ciezejszego niż swoje dziecko, a dzieci rodzą się tak różne wagowo :) no i jaki długi jest, teraz dopiero widzę ♡

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Panda082019

Monika gratulacje!! To masz prawdziwy słodki ciężar;)
Dobrze, że w naszych czasach jest USG co bybylo gdyby kazali rodzić takie dzieci :‑X

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monika gratuluję!!! Myślałam że się pomyliłaś podając wymiary swojego synka. ;) ale moja znajoma też urodziła tak dużego chłopaka wagowo chyba był nawet cięższy ale już nie pamiętam dokładnie bo to było z 10 lat temu.


http://s8.suwaczek.com/201908211780.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

monika gratulacje! Duży dzidziuś Ci się trafił :) Ale najważniejsze że zdrowy! Jak my byłyśmy w szpitalu tydzień to właśnie urodziła kobitka chłopca i z nami w pokoju byl 4600g/67cm - konkretne dziecko :)

Ja moją córkę przewijam jak nie usnie od razu przy cycu to po jakichś 15 min od usłyszenia że zrobiła w pieluchę (bo tak jak pisze mamaRadzia na raty robi). A jak usnie to albo czekam aż się obudzi (w dzień np bo częściej je) albo na śpiocha ją przewijam (w nocy). Nie budzi się bo nie używam chusteczek tylko płatków kosmetycznych które moczę w dobrze ciepłej wodzie z kranu więc nie ma szoku że zimno w pupę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Zakochana ja

Ja też myje ciepła wodą, ale mój budzi się już na etapie odpinania body a co dopiero przespać cały proces przewijania. Z nim to nie przejdzie więc albo ryzykuje przewijak budzi się i mam 2 h wyrawane z nocy albo zostawiam spać i przewijam jak się obudzi na następne karmienie. Zwykle po godzinie w nocy. W dzień wybieram pierwsza opcję i niestety jest być kupa przewijanie cyc kupa przewijanie i nie ma czasu na sen i dochodzi bolacy brzuch z przejedzenia, więc chyba też muszę przejść na opcję nr 2 :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gratulacje Monika! Kawał chłopa :) a myślałam że to jest duży.
Dziewczyny, kiedyś pisaliście o jakieś stronie z biustonoszami do karmienia. Możecie mi przypomnieć jaka to była?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Zakochana

Kochane po cc, teraz bądź w przeszłości. Jak sobie radzicie z noszeniem bielizny i spodni? Ja musiałam kupić 10 par tych majtek wielorazowych i w nich chodzę, ale wiecznie tak przecież nie będę. Wszystkie które miałam do tej pory kończą się idealnie w miejscu blizny i by mi ja obcieraly. Podobny problem mam że spodniami przez co chodzę jedynie w sukienkach. Nie jestem w stanie ubrac nic co oviera mi o blizne. W gre w chodza rzeczy ze stanem na wysokosci pepka i wyzej ale musza i tak być luzne zeby nie sciskac boinaczej boli w okolicy ciecia. Czy wy też tak macie/mialyscie? Czy to tylko znowu mój wymysł i tylko mi to przeszkadza.... :( Do tego pomimo iż został mi jeszcze tylko 1 kg do wagi sprzed ciąży to brzuch nadal wystajacy i nie mogę się wcisnąć w nic co miałam żeby nie uciskalo blizny... dopóki siedzę w domu to jest ok ale jak muszę gdzieś wyjść to jest koszmar :/ wyglądam jak taka matka umeczona.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja dziś miałam wizytę , ciśnienie ok , infekcji nie ma , Olaf dalej główka w dół , ale nie jest jeesCze w kanale .Rozwarcia nie sprawdziła , bo jak nie urodzę w terminie (niedziela) to kolejna wizytę mam w środę i wtedy ewentualnie sprawdzi i zrobi masaż szyjki za moją zgoda . Także dalej nic nie wiem :(
Wypytałam o wszystko , ciążę można przenosić 2 tygodnie , trochę się przestraszyłam , mam nadzieję ,że mały się zbiera powoli do wyjścia , bo po dzisiejszej wizycie będę panikować , bo wywołują chyba w 12 albo 14 dniu po planowanej dacie , takim żelem , jak to nie pomoże to przebijają wody i odsyłają do domu , trzeba wrócić po 24 h o dalej próbują wywołać żelem i ewentualnie kroplówką .Trzymajcie kciuki ,żeby samo się zaczęło i to jak najszybciej

Aa jeszcze spytałam dla pewności czy jak trafię już na porodówkę to czy zrobią USG bo przecież nie wiadomo jak duży jest Olaf i co jak będzie taki duży i nie będę potrafiła urodzić to oczywiście nie robią , bo aż takie duże dzieci raczej się nie rodzą i ona czuła ,że jest normalnych rozmiarów

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moniacz
Gratulacje!! :)

Sasanka
Ja spałam z Julką w łóżku w szpitalu. Ja leżałem na boku, z drugiej strony łóżka robiłam jakiś ogranicznik, np wałek z koca czy szlafroka, i bylo całkiem wygodnie. Odkładanie za każdym razem do mydelniczki u nas nie wchodziło w grę.

Zakochana
Może daj sobie jeszcze czas na normalne ubrania. Puki jest lato możesz śmigać w sukienkach, jakies wyzsze majtki moze sobie kup, a jak chłodniej to w rossmanie są rajstopy z wyższym stanem.

Nasze ciała rosły i zmieniały się przez 9 miesięcy, i potrzebują trochę czasu żeby wrócić do siebie.

Dziewczyny oczekujące, nie chce straszyć, ale jutro pełnia :) A wiecie co się lubi dziać przy pełni:)))


http://fajnamama.pl/suwaczki/wlc5bpf.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/uek4z02.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monikacz Gratulacje :) jak Ty mieściłaś takiego giganta w brzuchu? ;)

U nas też się nie da przewijać na śpiocha, choć używam ciepłej wody. Jak jest pierwsza połowa nocy to przebieram, a potem od nowa usypiam. A jak już jest bliżej rana to zostawiam i przewijam rano.

Patrycja Trzymam kciuki żeby wszystko się samo zaczęło w terminie i żeby dzidziuś był rozsądnych rozmiarów. Strasznie tam mają bezstresowe podejście do ciężarnych.

Powiem Wam, że poprzednio praktycznie nie czułam obkurczania macicy, a teraz to momentami przy karmieniu mam wrażenie jakbym znowu rodziła.


http://fajnamama.pl/suwaczki/v4leikb.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/ow3irmi.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zakochana, ja dziś pierwszy raz ubrałam normalne majtki ale też mi się kończą na ranie i nie wiem czy wrócę do siateczek. Ja chodzę w leginsach ciążowych, a dziś kupiłam sobie zapas koszulek na ramiączkach w Pepco bo się w cyckach nie mieszcze w niczym. A w tych to mogę przynajmniej cyca wystawić jak będę chciała gdzieś nakarmić. O sukienkach też na razie mogę zapomnieć, ten sam problem - cycki. Mi do wagi sprzed ciąży jeszcze daleko, dalej +9 kg.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej. Jestem po wizycie, zawiedziona jak nigdy. Najpierw okazało się, że przy gabinecie maja zepsute ktg i muszę iść na oddział. Musiałam czekać chwilę, bo już tam była jakaś dziewczyna. W poczekalni miałam że trzy dosadnie skurcze, na Ktg zero.
Przez to całe opóźnienie nie miałam usg. Na Ktg widać że czynność serduszka w porządku, więc nie było czasu na usg. Nie mam pojęcia ile waży dziecko a tak bardzo chciałam wiedzieć. Rozwarcie na 1cm czyli nic. Na poród się nie zanosi.
Na szczęście gbs ujemny.
Kolejna wizyta za dwa tygodnie, jak dotrwam. Pewnie nie dotrwam, bo to będzie dzień przed terminem.
Mam nadzieję, że zrobią mi usg przed porodem, bo ostatnio nie zrobili i nie miałam pojęcia że będzie się rodzić klocek powyżej 4kg.
W sumie cała wizyta zajęła mi dwie godziny, gdzie w gabinecie byłam może z 7 minut :(


 

DoulaRenia - Domowa Szkoła Rodzenia
❤️

https://www.suwaczki.com/tickers/74di3e5efnlbqt9f.png
Wituś ❤️ 25.08.2019 ❤️ 4070g ❤️56cm ❤️ vbac

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Beza33

Monikacz Gratulacje
jaki duży chłopczyk
Cobra takie wizyty najgorsze zawsze się liczy na USG żeby zobaczyć maleństwo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny. Długo sie nie odzywałam, bo w zasadzie nie mam czasu pisać. Czytam tyle o ile dam radę. Dlatego też wszystkim rozpakowanym Mamusiom gratuluję. Za te jeszcze w dwupaku trzymam kciuki, żeby wszystko dobrze się potoczyło.
U nas raz lepiej raz gorzej, Ale chyba za dużo pisania, zwłaszcza, że to porodzie cały czas mam zdretwiale trzy palce w prawej ręce, co na.przy przewijaniu jest koszmarem. Tak samo przy przystawianiu do piersi i podtrzymywania główki. Wiem, że to jakimś czasie powinno minąć, niemniej jednak wiele utrudnia. Nawet pisanie tej wiadomości, bo nie czuję klawiatury..
Pisze głównie dlatego bo nie wiem co robić. Przy porodzie pęknięcie miałam niby drugiego stopnia. Głównie skóra, więcej pękło w środku. Teoretycznie położna mówiła, że rany nawet nie widać. Jeden szew na zewnątrz, Ale w środku.. W zasadzie pod koniec dnia ledwo stoję, tak bardzo boki. Że spacerów wracam kulejac. Ciężko mi nosić małą, ciężko siedzieć.. I nie wiem co robić. Czy niecałe dwa tygodnie to jeszcze norma, czy może lekarz źle mnie pokazywał i jakiś mięsień, nerw został uszkodzony? Napiszcie proszę co sądzicie..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Zakochana

Inome, ja po porodzie sn to czułam ranę do miesiąca, zwłaszcza właśnie po dłuższym spacerze. Tylko że ja miałam w środku bodajże 5 szwów a na wierzchu 3 albo 4. Generalnie długo czułam dyskomfort po tym szyciu choć samo w sobie było ponoc bardzo dobrze zszyte.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Inome
Ja urodziłam córke 1.12, a pierwszy raz usiadłam na tyłku do wigilii. Tylko że ja czułam bardziej takie ciagnięcie, kłucie i pieczenie, ale nigdy nie utrudniało mi to chodzenia ( o wiele bardziej komfortowo było mi chodzić niż siedzieć). Jak Ciebie tak bardzo boli, to pokaż to komuś. Przychodzi do Ciebie położna środowiskowa ? Niech chociaż ona oceni, czy wszystko się dobrze goi czy trzeba do lekarza.


http://fajnamama.pl/suwaczki/wlc5bpf.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/uek4z02.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Położna srodowiskowa bardzo słaba, musiałam ją prosić żeby w ogóle zerknęła.. To powiedziała, że widzi tylko jeden szew na zewnątrz i krocze wygląda normalnie. Mnie nic nie piecze, jest to bardziej takie ciagnięcie, ucisk, że jak stoję to, za przeproszeniem, muszę się złapać za krocze żeby jakoś to znieść.. Siedzi się lepiej. Ale nawet jak chodzę chwilę żeby mała odbiła, jest nieprzyjemnie. Może faktycznie pójdę do lekarza. Zastanawiam się co wtedy, Jak okaże sie, że zostałam źle zszyta. Ech.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

inome mnie się wydaje, że cię po prostu ciągną te szwy. Na zewnątrz można je wyjąć i goja się szybciej bo mają dostęp powietrza l. Te w środku goja się trochę dłużej, szwy masz pewnie rozpuszczalne i one mogą cię ciągnąć dłużej. Ale jak najbardziej zapytaj lekarza, bo tak naprawdę nikt nie wie co tam się dzieje ☺️

A ja mam wieczorna zagwostke... Okazało się, że przez dwa tygodnie nie przytyłam ani grama. To by znaczyło, że i dziecko nic nie przyrosło... I już mam czwarnowidztwo, że może łożysko stare i mały nie rośnie... Wszystko przez brak tego cholernego usg :/


 

DoulaRenia - Domowa Szkoła Rodzenia
❤️

https://www.suwaczki.com/tickers/74di3e5efnlbqt9f.png
Wituś ❤️ 25.08.2019 ❤️ 4070g ❤️56cm ❤️ vbac

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Beza33

Cobra nie martw sie na zapas ostatnie co teraz potrzebujesz to stres. Moze zle zostalas zwazona , ja mialam cos takiego ze w poniedzialek wazylam u jednej poloznej 72 kg a w piatek przed wizyta 73kg i to jest dopiero zagadka .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...