Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Zakochana

Sierpnióweczki 2019

Rekomendowane odpowiedzi

Cobra a myślałam ,że kobiety już po porodzie się nie boją :D
Ja też się boje , szczególnie o małego , żeby wszystko było dobrze , ale też bólu i całego połogu ..

Jeszcze wczoraj się przestraszyłam nie wiem czy oglądałyscie Uwagę wczoraj .. To bardzo przykre :( Strasznie współczuję rodzicom , oby położna za to odpowiedziała bo wielka tragedia, nie jestem w stanie sobie wyobrazić co czują rodzice
A wiem ,że tutaj zależy od położnej czy leży się przy porodzie pod ktg ciągle czy co jakiś czas sprawdza serce takim małym urządzeniem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Patrycja kolejny poród jest gorszy od pierwszego, bo już wiesz o cię czeka :D
U mnie każdy był inny więc już wiem, że nie ma co planować, będzie co ma być. A zdarzyć może się wszystko. Każdy mi mówił, że trzeci poród to jak pierdnięcie przecież. Więc pojechałam do szpitala i dużo za wcześnie, z nastawieniem, że przecież będzie szybciej. I tak zeszło mi 15 godzin porodu SN, 4 godziny w pełnym rozwarciu i na końcu cc. Czyli wszystko to, czego się nie spodziewałam. Teraz wolę spodziewać się najgorszego, wtedy najwyżej się mile rozczaruje ☺️
Tak czy siak urodzić trzeba. A ból nawet najgorszy z czasem mija. Z jednej strony nie mogę się doczekać a z drugiej chciałabym to odwlekać najdłużej jak się da :D


 

DoulaRenia - Domowa Szkoła Rodzenia
❤️

https://www.suwaczki.com/tickers/74di3e5efnlbqt9f.png
Wituś ❤️ 25.08.2019 ❤️ 4070g ❤️56cm ❤️ vbac

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cobra w sumie racja :D Też zawsze słysze, że niby drugi poród i każdy następny jest szybszy i mniej bolesny .Ale jak widać nie w każdym przypadku to się sprawdza
No nic :) życzę nam nierozpakowanym szybkich i bezbolesnych rozwiązań :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny pomóżcie. Lekarz zabronił mi dźwigać w ciąży, więc całą ciążę nie nosiłam Radzia. Dzisiaj miałam taką sytuację, że przyjechał z wycieczki z ciocią i obraził się o coś i w połowie schodów do domu stwierdził, że nie pójdzie do środka. Byłam sama, u góry płakał Artur o cyca, a Radek za nic nie chce wejść, więc wniosłam go do domu. Teraz mam straszny ból brzucha, jak przy okresie tylko dużo gorzej. Miałyście tak? Mogę wziąć coś przeciwbólowego jeśli nie przejdzie?


http://fajnamama.pl/suwaczki/v4leikb.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/ow3irmi.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mamaRadzia nie pamiętam/nie doczytałam dlaczego miałaś zakaz noszenia ale skoro po porodzie w szpitalu rozdają przeciwbólowe po 3 razy na dzień to znaczy że można.

Ja się dorobiłam chyba zapalenia piersi - najlepsze, że nie miałam żadnego zastoju ale przedwczoraj przy przewijaniu córka kopnęła mnie swoją małą nóżką i to chyba z tego. Bo z czego by innego...? W nocy miałam temp 38,5 więc wzięłam dwa ibupromy (bo przecigorączkowe i przeciwzapalne) no i trochę pomogło ale temp dalej jest. Jak nie urok to sr..czka :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MamaRadzia ja jestem jeszcze w szpitalu i przeciwbólowo dostaje paracetamol dwie tabletki odrazu na pewno trzy razy na dobę możesz wziąć a nie wiem czy nie więcej nawet ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MaZos okład z kapusty na piersi koniecznie! Dwa liście na jedna pierś, wsadź je do cieplej wody w garnku, aby lekko zmiękły i zetnij łodygi, aby soki puściły. Nic innego tak nie pomaga.
Ja się nabawiłam miesiąc temu zapalenia piersi, a jeszcze nie urodziłam :/ Gorączka, okropny ból i one same były rozpalone.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny czy wy odbijacie dziecko po KP? Ona mi tak ładnie usypia, jak biorę do odbicia to płacz :/ i znowu do cyca. Położna mi mówiła, że nie trzeba po KP, ale jak nie odbijam to kiedyś tam przez sen uleje... Jak jest u was??? I kolejne pytanie czy wy zmieniacie pampersy jak dziecko śpi. Chodzi mi o to, że słyszycie tego hmmm bąka i że coś idzie. I czy budzicie po tym dziecko czy czekacie aż samo się obudzi? Ja budziła ale wtedy zmieniam pampersa co 10 minut, bo po obudzeniu koniecznie cycek i tak w koło. I wychodzi na to, że karmienia ma co 2h Pomocy! :p

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki dziewczyny, jak będzie źle to przynajmniej wiem, że mogę coś łyknąć. Na ten moment ból puścił, przynajmniej jak leżę, więc może jakoś się uda.

kikki Mój też zasypia przy piersi i nie odbijam go, bo się wybudza i wtedy jest jak piszesz (cyc-wybudzenie-cyc-wybudzenie-itd). Po prostu układam go na boczku z pieluchą koło twarzy i tak mu się czasem ulewa (przez dzień prawie zawsze, w nocy raczej nie), ale to ładnie wypływa i nie krztusi się tym. Pieluchy też nie przebieram jak śpi. Czekam jak się obudzi, po przebudzeniu cyc i dopiero przebieranie, bo inaczej przez całe przewijanie jest płacz. Poza tym dziecko robi te swoje kupki na raty, więc jak od razu się weźmiesz za przebieranie, to całkiem możliwe, że zaraz będziesz miała w nowej pieluszce ciąg dalszy kupy ;)


http://fajnamama.pl/suwaczki/v4leikb.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/ow3irmi.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi w szpitalu przy wypisie powiedzieli że mogę brać 3x2 Apapu na dobę. Ja mam jeszcze dodatkowo czopki z diclofenaku. U nas karmienie jest na raty. Cyc-pieluszka-cyc-pieluszka-cyc-pieluszka i dopiero koniec. Odbijam go jak nie śpi albo widzę że ulewa. Maciek nawet przy najmniejszej kropce z kupy się zdrze więc u nas w ciągu 10 min schodzą trzy pieluchy. A dziś byliśmy załatwić kilka spraw i przebierałam go na szybko w samochodzie. Skończyło się cała kupa na mnie i siuśkami wszędzie w koło... Mamy straszny problem z organizacją dnia. Wszystko zajmuje tyle czasu bo trzeba wszystko dostosowywać do karmienia które czasem trwają wieczność.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

My czujemy się dobrze, wstałam pod prysznic o 2 w nocy i jakoś chodzę i wstaję - w nocy zastrzyki i tabletki, także nie jest tragicznie. Wyniki ostatnie wczoraj wyszły nawet ok i dostałam Malutką dziś rano. Ciągle chce ssać i już nie wiem co robić, żeby ją odłożyć, dobrze że mężu jest ze mną, ale nie wiem jak noc minie. Pokarm się pojawił, więc chociaż jakaś korzyść tego początku sn... bo niby na laktację lepiej niż samo cc, ale ile go jest to nie wiem... Mamy jeszcze mieć kontrolę nerki bo miedniczka była wypęłniona na granicy normy a to po 5 dniach więc pewnie trochę tu posiadzimy. Jest ciężko, ale trzeba dać radę :)


http://fajnamama.pl/suwaczki/3o2eh6w.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sasanka gratulacje!!! W jakim szpitalu w końcu rodziłaś? Chociaż taki plus z tego psn, że laktacje się pojawiła, ja po cc w sumie to po 5 dniach tak w miarę rozkręciłam laktatorem, teraz dokarmkam modyfikowanym 1/2x tak po 30 ml.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny ile minut odciagacie laktatorem? Bo ja tak po 30min mam 60 z jednej i drugiej. Odciagam 2/3x dziennie. Plus 2/3x cycek KP (ale mam wrażenie, że Emi prawie nic nie wysysa). Nie wiem hmm czy 3o minut to jest optymalnie czy trzeba dłużej laktatorem? Czy rócej?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Zakochana

Ja laktator uzywam tylko jak muszę wyjść i chce odciągnąć na zapas. Ewentualnie jak przespal ładnie noc czyli np. 3 h ciągiem to rano mam jedną pierś pełną ( karmię naprzemiennie) i wtedy ja odciagam. Generalnie po ok. 7 min z jednej piersi mam ok. 80 ml. Nie odciagam do końca. Tyle mi wystarcza na jedno karmienie. Ale naprawdę dużo daje rodzaj laktatora chyba. Ten co mam z lansinoh lepiej pobudza i odciaga niż moja stara medela mini.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja w PF. A wogóle dziewczyny ile razy karmiłyście np w drugą noc po urodzeniu i czy mogłyście wogóle spać, bo ja zasnąć nie mogę tylko sprawdzam czy wszystko z nią ok w tej szklanej dostawce do ktorej jakimś cudem dała się odłożyć na 2 h. Tak teraz leżę z nią w łóżku i cyca nie chce tylko spi... a boję się, że przysnę i jej coś zrobię zresztą w gdzieś w regulaminie jest że dziecko w łóżku spać nie może. Już jestem powoli jak zombie...


http://fajnamama.pl/suwaczki/3o2eh6w.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Zakochana

Sasanka ja w dzień i noc leżałam i spałam z moim w łóżku bo najzwyczajniej w świecie nie byłam w stanie wstawać o odkładać go do wózka. Ostatniej nocy był pod lampami, a w dzień dopiero odkladalam. Ale pierwsza i druga dobę razem byliśmy non stop bo co 10-15 minut chciał cyca a ja nie miałam siły więc zostawał w łóżku. Ale miałam fobtak ułożonego że czułam się z nim bezpiecznie. Wiadomo że ryzyko zawsze jest ale jak śpisz z dzieckiem to bardziej drzemka i stan stan czuwania niż twardy sen więc raczej masz nad tym kontrolę. W domu już pilnuje się żeby odkładać do kołyski. Ale jak mówię, u mnie to wynikało że stanu zdrowia a nie z potrzeby bycia przy nim non stop. Efekt jest taki że do dziś nim zaśnie musi być do mnie przyyulony i dopiero jak mocno zaśnie ( czasem p9 pół godziny albo i dluzej) mogę odłożyć. Dlatego ja jestem zdania że powinna być możliwość w szpitalu zaopiekowania się przez pielęgniarki dzieckiem przez te 2 h w nocy żeby właśnie mama mogła choć na chwilę spokojnie zasnąć i nabrać sił. Po każdym porodzie organizm kobiety jest wyczerpany i taka opieka na siłę może być właśnie niebezpieczna nawet.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sasanka! Ja też się martwiłem w tą 2 dobę. Miałam co 1h nastawiony budzik, żeby sprawdzać czy wszystko ok, a i tak może spałam 2.5h. To chyba tam jest przy 1 dziecku. Ale starałam się za każdym razem odłożyć jak nie płakała do tej szklanej dostawki, nie spałam z nią w łóżku. Bo na Szopena też były wąskie. Słyszałam, że PF ma jakieś bardzo wygodne i automatyczne xd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja zawsze spałam z maluszkiem w łóżku w szpitalu. Rzadko kiedy udało się je odłożyć do tej mydelniczki bo moje dzieciaczki cycusiowe bardzo były. Ale u nas w szpitalu sami zalecali, żeby wziąć dziecko do łóżka i cycusiować ile się da ☺️


 

DoulaRenia - Domowa Szkoła Rodzenia
❤️

https://www.suwaczki.com/tickers/74di3e5efnlbqt9f.png
Wituś ❤️ 25.08.2019 ❤️ 4070g ❤️56cm ❤️ vbac

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U moich córek jeżeli chodzi o karmienie i przewijanie to obie są bardzo żartem i najważniejsze jest najpierw się najeść a w międzyczasie jeszcze zrobić kupę :-P więc ja najpierw daje cycka. Mała pięknie ssie i nie przysypia podczas karmienia, jak skończy puści cycka wtedy najczęściej już jest w fazie zasypiania układam ja pod kątem troszkę wyżej, żeby jej się ewentualnie odbiło chociaż ona spokojnie je i mało kiedy się jej odbija.
Potem na śpiocha zmieniam pampersa i kładę spać robię tak i w dzień i w nocy. Mała śpi w swoim łóżeczku.

Jeżeli chodzi o drugą noc i kolejne jest zasada na piersi na żądanie lub co 3h i jedno.karmienie nie dłużej niż 4h przerwy - tak powiedziała mi położna i tak też czytałam.
Ogólnie ok 4-5 dnia jest nawał pokarmowy o wtedy lepiej jak dziecko częściej chce ssać bo ładnie ściągnie mleko i nie będzie zastoju. Kolejny ok 3 tygodnia i 3 miesiąca ;)

Ale na piersi jest tak, że wszystko zależy od dziecka niektóre ssą regularnie co ileś godzin a inne wiszą nieustannie na cycki. Ważne żeby dziecko sssalo efektywnie a nie wisiało jak na smoczku. Trzeba po prostu wyczuć dziecko i uczyć siebie na wzajem i pomimo wszystko być bardzo spokojnym bo maluszek wyczuje nastrój mamy :-)


https://www.suwaczki.com/tickers/relg8u69ipwcush0.png

https://www.suwaczki.com/tickers/iv09krhmp7ur49fu.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tak jak Cobra śpię z Małym. Żeby go odłożyć musiałabym czekać z pół godziny aż mocno zaśnie i byłabym ciągle niewyspana. Z tym bezpieczeństwem to są różne opinie, bo ja np. słyszałam, że nie ma szans żeby matka przygniotła dziecko przez sen, to jest po prostu instynkt. Zresztą Radziu też z nami spał i było OK. Przy pierwszym dziecku też się strasznie martwiłam i spać nie mogłam, bo sprawdzałam czy oddycha i teraz nawet planowałam kupić monitor oddechu, ale po porodzie mi przeszło. Nie wiem skąd, ale mam jakiś taki wewnętrzny spokój i przekonanie, że wszystko będzie dobrze.


http://fajnamama.pl/suwaczki/v4leikb.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/ow3irmi.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje pierwsze dziecko odkładałam do łóżeczka, nie wiem jakoś chyba się bałam, że je przygniotę chociaż wiadomo, że na logikę działa instynkt. Ciekawe jak tym razem będzie, muszę w końcu mojego zmobilizować, żeby złożył łóżeczko :)

Moi rodzice zabierają dziś mojego synka na działkę. Pierwszy raz rozstajemy się na kilka dni, ciekawe jak to będzie, z jednej strony się ciesze bo odpocznę sobie w tej końcówce a z drugiej martwię :P


https://www.suwaczki.com/tickers/iv098u698vgrltie.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...