Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Zakochana

Sierpnióweczki 2019

Rekomendowane odpowiedzi

My przyjęliśmy zasadę że imię dla dzidziutka będzie na literę "A" lub "M". Tak się złożyło że w mojej najbliższej rodzinie mamy imiona tylko na te litery i tak chcieliśmy to zachować :) potem mąż wszedł na najpopularniejsze imiona w ostatnim czasie i te z początkowej listy wszystkie wykreślił :) imion wymyślnych też nie chcieliśmy, bo mamy bardzo proste nazwisko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Anna13

Jakbym miala miec syna bylby franek ,kurde mam taki brzuch jakbym miala rodzic a przytylam tylko 1,5kg,moze dlatego ze 2 ciaża?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie potrafię się przekonać do tej mody na stare imiona (Franciszek, Jan, Antoni, Stanisław, Henryk itp.). Teraz są bardzo popularne, ale mi kojarzą się z pokoleniem moich rodziców i dziadków. Mój tata ma na imię Franek i nie potrafię połączyć tego imienia z małym dzieckiem. Ale wiadomo, że każdemu podoba się co innego.
Koza My też podobnie zrobiliśmy, że te 10 najpopularniejszych od razu odrzuciliśmy i te bardzo nowoczesne też mnie nie przekonują. Do tego mamy jakąś sympatię do imion z literką "R", więc imion, które spełniały nasze wymagania nie było jakoś strasznie dużo. Ale cieszę się, że już wybraliśmy, bo jest czas żeby się oswoić. Chociaż i tak jak się Arturek urodzi to mi się będzie myliło i będę pewnie do niego mówić odruchowo Radziu ;)


http://fajnamama.pl/suwaczki/v4leikb.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/ow3irmi.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny
Trochę się rozmowa rozwinęła ostatnio :) sporo musiałam nadrobić.
Jeśli chodzi o badania ja mam prywatny pakiet medyczny wykupiony w pracy, ale wszystkie usg mam zlecane u innego ginekologa ze względu na lepszy sprzęt. Na badania prenatalne zdecydowałam się iść prywatnie, są refunfldowane od 35 r., u mnie nie było większych wskazań moja gin. mi zasugerowała, że mogę je zrobić i w sumie dla spokoju sie zgodzilam, placilam 400 zl ( za film z usg liczyl 50 zl). Teraz polowkowe robilan w ramach pakietu i strasznie sie zdenerwowalam, będę je powtarzać w przyszłym tygodniu u tego samego lekarza co prenatalne też prywatnie. Ja usg mam robione tylko w wymaganych terminach do 10 tyg pierwsze potem w 12 prenatalne (nieobowiazkowe) teraz polowkowe w 21 tyg., a później po 30. Chyba że faktycznie okaże się , że dziecko jest malutkie jak sugerował ostatnie usg ( możliwa hipotrofia) wtedy badanie co 3 tygodnie. Ale u mnie na każdym usg ciaza wychodziła młodsza o tydzień więc podejzewam, że to błąd w wyliczenia wieku ciąży przez gin. Tak się pocieszam cały czas bo martwi mnie to strasznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MamaRadzia u nas niby też wybrane, ale jakoś tak dziwnie mi się odnosić do niego po imieniu. Mam wrażenie że mężowi też. W ogóle wszędzie piszą że należy mówić do dziecka aby się już przyzwyczajało do głosu i nawiązywać więź ale to jest dla mnie jakieś kosmiczne. Czułabym się jak wariatka mówiąca sama do siebie :)
A imię Maciek, niby znane i wydawałoby się popularne a jest bardzo mało dzieci z tym imieniem :) i to przekonało w sumie męża.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja siostra. Ma Maćka :D właściwie to już Macieja, bo chłop 16 lat :D
Ja nigdy nie mówiłam do brzucha. Jakoś tak to nie dla mnie. Głaskałam, bawiłam się jak już ruchy były takie widoczne na zewnątrz, i myślałam o maluszku. Ale żeby do niego mówić to nie :D
A mój mąż to jest tak wylewny, że jego zainteresowanie ciąża ogranicza się do zapytania "co tam u lekarza" i czasami po seksie pocałuje brzuszek. I tyle z jego strony przez 9 miesięcy. Za to jak przychodzi poród to jest ze mną już zaangażowany bardziej. A po, jest najcudowniejszym ojcem na świecie ❤️ wszystko przy dziecku zrobi. Ale dopóki maluch jest w brzuszku to jest dla niego jakaś abstrakcja i nie zawraca sobie tym głowy za bardzo :D


 

DoulaRenia - Domowa Szkoła Rodzenia
❤️

https://www.suwaczki.com/tickers/74di3e5efnlbqt9f.png
Wituś ❤️ 25.08.2019 ❤️ 4070g ❤️56cm ❤️ vbac

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Filip też mi się bardzo podoba :)
Mój to się wczuł, na szkole rodzenia jest najaktywniejszy, jak czegoś nie zanotuję to mi milion razy dyktuje, po sklepach chodzi po działach dziecięcych i sprawdza co jest na pułkach. A jak mam na coś ochotę to jest w stanie ubrać się i iść do sklepu. Urocze to :) wiem, że będzie dobrym ojcem. Uwielbia dzieci, a dzieci jego. Choć ubranek mi nie pozwala kupować bo uważa że mamy dużo....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Filip i Franciszek, oba super. Ja zawsze chciałam Frania ale mąż kategorycznie się nie zgadza. Nie podoba mu się i koniec. U nas będzie Hubert lub Iga w zależności co tam w brzuszku siedzi. Ostatnio 3- letnia siostrzeńca kazala mi mala laleczke polknac bo jak twierdzi to będzie dziewczynka i na pewno się nudzi:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój ma na imię Marek, mój tata też Marek, dziadek i pradziadek mojego Marka to też byli Markowie więc sobie wymyślił już dawno temu że synowi też da imię Marek. Powiedziałam, że szybciej wezmę rozwód i się wyprowadzę niż się na to zgodzę :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No mnie się też nie podoba nadawanie tych samych imion co mają ojcowie. Jakieś to dziwne dla mnie. Dziadek Marek, tata Marek i jeszcze syn Marek. Zawołasz "Marek" i trzech się zlezie :D
Ale jest u nas w dalszej rodzinie taki rodzynek :D z tym, że Michał.
Filip bardzo ładne imię. I gdyby nie mój sąsiad i jego pies, sama bym takie nadała synowi :D


 

DoulaRenia - Domowa Szkoła Rodzenia
❤️

https://www.suwaczki.com/tickers/74di3e5efnlbqt9f.png
Wituś ❤️ 25.08.2019 ❤️ 4070g ❤️56cm ❤️ vbac

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

My też nie chcieliśmy takich samych imion, chociaż imię męża mi się bardzo podoba, to jednak nie dałabym tak samo na imię dziecku, bo tak jak pisze Cobra, wołasz jednego i nikt nie wie o którego chodzi.
Co do męża, to jak mu powiem, że akurat Arturek kopie to przyłoży rękę, ale to chyba bardziej żeby mi było miło, bo prawdziwą radość to widziałam tylko po pierwszym kopniaku, a teraz to już dla niego nic ciekawego. Co do zakupów, to wychodzi z założenia, że ja lepiej wiem co będzie potrzebne i żebym kupiła co uważam za słuszne, tylko żeby on nie musiał za tym chodzić ;) Wie, że ja jestem oszczędna, więc się do tego nie wtrąca. A jako ojciec przy Radziu oczywiście pomagał przy kąpaniu czy przewijaniu, ale tak naprawdę ojcostwo zaczęło go cieszyć dopiero jak Radziu miał 2 lata i mówił. Radziu jak był malutki to bardzo dużo płakał i często uspokajał się tylko przy mnie i mąż czuł się źle z tym, że nie potrafi uspokoić własnego dziecka. Opieka nad takim maleństwem w ogóle go nie cieszyła, za to teraz mają super relację, razem szaleją, budują i wygłupiają się.


http://fajnamama.pl/suwaczki/v4leikb.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/ow3irmi.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej. Wyniki odebrane zastanawia mnie że mam mało płytek najniżej jest 140-400 ja mam 125 co to może oznaczać ? Miała was któraś tka? Dopiero półmetek i spada

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny ale Wy tu aktywne jestescie :) dziś rano poszlam na miasto za poszukiwaniami sukienki i po prostu masakraa... jak na mnie dobrze lezala to za krotka i tylek widac,jak dluzsza to znow na mnie za duza. kupilam tylko w reserved sweterek dla siebie. spedzilam na miescie 4 godziny i wrocilam na nogach do domu jakos 1 godzine szlam..nogi zmeczone

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy Wy tak macie ale ja ostatnio jak ide na szmateks to zamiast sobie cos popatrzec i kupic to zawsze wracam z ciuszkami dla maluszka. Ostatnio mam obsesje na punkcie ubranek z Myszka Miki :) A imie dla synka wybralismy Oliwier :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Zakochana

Lili , ja z zakupami to tak mam od 5 lat. Zwłaszcza jak wejdę do pepco tylko po bluzkę dla siebie, albo po jakieś ręczniki czy jakąś drobnostke, wychodzę z siatką ubranek dla córki. Do Reserved ostatnio weszłam zobaczyć jakąś kurtkę przejściowa dla siebie i wyszłambez kurtki ale za to z sukienka dla córki. Nie umiem jej odmowic a ona uwielbia ciuchy, strojnisia okropna z niej choć niby jej tego nie uczyłam. Liczę że syn będzie typowym chłopakiem i będzie miał ciuchy w nosie to nie zbankrutuje ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Filip bardzo ładnie :) Też się zastanawialiśmy . To nasza pierwsza ciąża parter czasem położy rękę na brzuchu , ale nie gada do niego :) Ja zaczęłam mówić do brZucha , żeby w końcu kopnął i dał jakiś znak :D haha . Dziewczyny tak się zestresowałam , że nie czuje jeszcze ruchów :( 2 dni chodzilam przerażona , ciśnienie wysokie , puls 95 od rana jakaś załamana byłam , płacz .. wszystko z nerwów w końcu wściekła pojechałam dziś do lekarza , położna mnie przyjęła , na szczęście wszystko w porządku , posłuchała serduszka bobasa i dopiero się uspokoiłam ... A miało być już bez nerwów i stresu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do zakupów , kupiłam z 6 par spodni ciążowych i razie nic więcej , trochę jeszcze przytyję to będę musiała się wybrać na małe zakupy , za to jak jesteśmy gdzieś to dla małego już coś zawsze kupimy :D ja to chętnie cały sklep bym wykupiła wszytko jest takie słodkie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Zakochana

Ja mam sporo ciuszkow w koszykach i ciągle waham się czy zamawiać. Niby nie dużo tego a tu 100 zł, w drugim 250 i tak się suma zbiera. Wole na ciuszkach zaoszczędzić i kupić porządny laktator. Jednak tak kuszą te ubranka, ciągle mi reklamy w telefonie wyskakują. I jak sobie policze że jeszcze fotelik, dostawka do łóżka mi się marzy i cała ta wyprawka okoloporodowa dla mnie to robi się suma. Wozek zostaje po córce, mąż się nie dał przekonać na nowy :/ Ale w sumie to głos rozsądku :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...