Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Alex1990

Zawiedziona płcią dziecka?

Rekomendowane odpowiedzi

Dziewczyny choć wiem, że to delikatny temat i kontrowersyjny to i tak zapytam, może któraś miala podobnie?
Naprawdę nie jestem złym człowiekiem ani jakąś specyficzną osobowością.. od małego dziecka chciałam mieć córkę i nigdy, przenigdy nie wyobrażałam sobie inaczej.. wychowalam 2 dziewczyny będąc nianią , potem całe życie dorosłe pracowałam z dziećmi i nigdy nie zmieniło się we mnie to przekonanie.
Koleżanki i kuzynki również chyba wszystkie wolały dziewczynki i o dziwo wszystkie właśnie mają córcie.
W końcu zdecydowaliśmy się z mężem na dziecko i wyszło tak, że w pierwszym cyklu zaszłam w ciążę. Chciałam spróbować metody Shettlesa i kalendarza chińskiego, ale jako że nie do końca na tym etapie wierzylam w te rzeczy, w sierpniu staraliśmy się po prostu spontanicznie. nie sądziłam, że zajdę w ciążę od razu.
Przez 3 miesiące byłam najszczęśliwszą kobietą na świecie. O dziwo wcale nie myslalam o brzuszku :"ona"..raczej :"ono". Nastawiałam się z całych sił że jeśli będzie chłopiec to też bedzie cudownie... Idąc na badania prenatalne szczerze wydawało mi się, że coby nie było dam sobie radę. Ok. Modliłam się o córkę a nadzieję miałam przeogromną, ale Tylko Tyle. Byłam pewna, że obie opcje mnie uszczęśliwią..
Bardzo wyczekiwałam badania prenatalnego w 13 tyg . Lekarz tylko przyłożył usg do brzuszka i już wiedział że płeć jest oczywista.. Chłopiec bez dwóch zdań...
nie potrafię wytłumaczyć dlaczego, ale wybuchłam płaczem, i przez 9h czułam po prostu smutek. Przez 3 dni nie chciałam wyjść z łóżka i do ciągle od piątku czuję się po prostu ... zawiedziona. nie dzieckiem,raczej sobą i zyciem, które zawsze musi dawać mi dokładnie odwrotność tego, czego bym chciała. Chyba po prostu wpadłam w pułapkę wyobrazen które są cały czas takie same od czasów kiedy sama byłam dzieckiem. i czuję się beznadziejnie, zawiedziona przede wszystkim sobą. Będę dla synka najlepszą mamą na świecie i będę go kochać jak szalona... Na pewno. Tylko że nie wiem czy to wyleczy takie moje uczucie pustki za marzeniem o dziewczynce.. Zazdroszczę koleżankom i kuzynkom a sama czuję się po prostu...smutno..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Alex ja rowniez bardzo chcialam zawsze corke. Mam dwoch synow. Teraz bedac w trzeciej ciazy wszyscy mi rzycza coreczki. Tylko ,ze moje priorytety juz sie mocno zmienily. Kompletnie mi nie zalezy na konkretnej plci.
To ze bardzo czegos pragniesz to nic zlego. Ja mysle ,ze bedziesz miala czas oswoic sie ta mysla. A po porodzie zapomnisz o placzu. Ewentualnie beda to lzy szczescia.


https://www.suwaczki.com/tickers/zem3wn15ojlfc35h.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja myślałam, że ok- mam takie preferencje, ale jak się dowiem, że chłopiec, to też będzie ok... Cóż, nie było ok i czuję się z tym źle ale dalej jest mi smutno. Mam wrażenie, że kupilabym już milion rzeczy dla dziewczynki, a teraz nie mam nawet siły wyjść na zakupy :( Czuję ukłucie zazdrości do koleżanek i kuzynek, które też są w ciąży i będą miały dziewczynkę. Jest mi zwyczajnie smutno. Życie prawie zawsze daje mi odwrotność tego, czego chcę, do tego nikt mnie nie rozumie. Ani mąż, ani siostra, a już tym bardziej koleżanki zachwycone córeczkami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem zawod, chociaz sama jak siegalam po wyniki na pismie stwierdzilam, ze sama juz nie wiem co wole. Dziewczynki maja jednak bardziej w zyciu przekichane. Ty masz mozliwosc wychowania fajnego faceta, ktory bedzie kobiety traktowal z szacunkiem. Mi sie wydaje ze najwazniejsze jest zdrowie i to nie pusty frazes. Dopiero teraz to czuje, ze liczy sie zeby maluch byl bezpieczny i zdrowy. Chora dziewczynka dalaby Ci tyle samo cierpienia co chory chlopiec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gizel

Witak dziewczyno w klubie :) ja mam juz corke 10 letnia i bylam przekonana / kretynskie wyobrazenie ze bedzie droga corka , bo ja mam siostre i fajnie z nia gadac !! I myslalam ze moja corka tez bedzie miala siostre nooo i chlopiec ... i teraz wiem o czym piszesz .... musialam okropne slowo musialam sie przestawic na inne ciuchy na inne myslenie ... zaczelam myslec ze jak bedzie chory cos nie tak by bylo to by byla tragedia ... ale z dobre dwa 3 miesiace mi to zajelo.... teraz 7 miesiac i jeszcze czasem cos glupiego pomysle... ze szkoda... bo nie dziewczynka i dochodze zaraz do wniosku ze mozg czlowieka kobiety moj mozg chore wyobrazenia ma na jakis temat na czyjs temat. Coz... trzeba to przetrawic a kazdy ma swoj sposob :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Eh, tylko, że jednak inaczej, bo już masz dziewczynkę. Ja nie miałabym problemu z urodzeniem chłopca jako drugie czy trzecie dziecko, ale za tym pierwzym razem było to dla mnie niewyobrażalnie ważne :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gizel

A ja bym myslala odwrotnie ze najpierw chlopiec bedzie starszy i bedzie pilnowal :) a jak bedzie drogi bedzie zawracal gitare... tej starszej ... wyobrazenia..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie no, ja w Twojej sytuacji akurat bym się cieszyła, ale co ja mogę.. naprawdę nic. Mysle, że tą pierwszą ciążę bardzo sie przeżywa, jak się ma pierwsze dziecko to jednak tylko jemu się poświęca uwagę, no i ogólnie myślę ze fajnie ja w tej pierwszej jest ok i ma się to o czym się marzy. My już raczej nie będziemy mieć więcej dzieci, z resztą nawet jeśli bałabym się takiej traumy znów. Bo dla mnie to było jakby moje marzenia się roztrzskały, choć do dziecka nie mam żadnych pretensji oczywiście, jedynie do losu..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Alex daj sobie czas. Mysle ,ze hormony coazowe nie pozwalaja ci na razie przestawic myslenia. W koncu dojdziesz do wniosku ,ze kochasz tego malego goscia wlasnie za to ,ze jest facetem.
Ja za kazdym razem czulam zawod jak nie bylo dziewczynki. A teraz z premedytacja od samego poczatku wmowilam sobie ,ze bedzie chlopak :) Mimo tego ,ze marzylam o corce to juz naprqwde nie jest to dla mnie istotna sprawa.
Jesli sama nie dajesz rady z ta sytuacja to idz do psychologa. On ci pomoze pizbierac mysli. Nie mozesz wpadac w depresje w ciazy.


https://www.suwaczki.com/tickers/zem3wn15ojlfc35h.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gizel

Ja myslalam ze bede miec tylko corke !!! I to przez 10 lat noo i prosze... no chyba ze ktos choruje czy cos ... pomysl tak ! Lepiej miec syna czy nie miec nikogo !!! Ja tak mysle .. pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trochę się boję , bo ja już miałam depresję parę lat temu i teraz jest mi dodatkowo ciężko... z resztą wyniki genetyczne też wyszły źle, jestem załamana. Nie mogę do końca zrozumieć, dlaczego zawsze ja...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Umów się na wizytę do sensownego psychologa/psychoterapeuty. Pisanie na forum naprawdę Ci nie pomoze, terapia tak. Szkoda zycia Twojego i dziecka. Przecież to co prezywasz ma wpływ także na nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Domka1

Ja chciałam syna a mam córkę i znając nasze szczęście drugie dziecko też będzie dziewczynką ale nie bije się przez to z myślami i w sumie to się cieszę :D to normalne że każda kobieta ma indywidualne preferencje że snuje wizje które potem na usg nie odzwierciedlaja faktów

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Amino

Dla mnie priorytetem było mieć 1 syna .
W 7 niebie byłam jak wyszło na moje
Synek nie żyje -wcześniak.
O dziwo następne bałam się że bd syn ,Po tej stracie pragnęłam córki
Mam córkę która mnie ma w nosie tata oczko w głowie..
3 ciąża było mi obojętne Ale cicha nadzieja na synka bo chciałam aby dziecko było chociaż trochę mamusiowe ..
Niebawem się urodzi córka.
Modlę się tylko o jedno-aby była zdrowa .
Nie ważne jaka płeć ważne aby zdrowe i żywe było.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Alex, zawsze, ale to zawsze marzyłam o córce . Tak jak Ty. W rodzinie dziewczynki, najlepsza przyjaciółka ma córeczkę, ja jestem jedynaczką i zawsze marzyłam o siostrze . Mąż liczył na dwie córeczki. Pierwsza ciąża- syn . Pokazał wszystko na prenatalnych. Nie mogłam dojść do siebie dobrych parę dni. Teraz też urodziłam synka . Nie chciałam, żeby pierwszy był jedynakiem. Też na prenatalnych już było wiadomo kogo noszę pod sercem i podobnie wszystko przeżyłam. Łzy i "zawód ". Ale powiem Ci że nic bym w życiu nie zmieniła, gdybym teraz mogła cofnąć czas to zrobiłbym wszystko tak samo . Oby dwaj są cudowni i śliczni . Drugiego dopiero poznaję, ale gdy obdarza mnie swoim bezzębnym uśmiechem to się rozpływam:))) wierz mi, że będziesz z synkiem szczęśliwa. A z perspektywy czasu wiem, że te wszystkie smutki i płacz spowodowane są też hormonami ciążowymi. Bo najważniejsze to być mamą a kto nas będzie kochał to już obojętne.
Wszystkiego najlepszego Ci życzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie, u mnie też wszystko uwidoczniło się na prenatalnych. Lekarz chyba był mega pewny, bo powiedział sam z siebie bo wszystko na wierzchu. A najgorsze, ze ja dalej się łudzę, choć nawet jako laik widziałam na usg to, co widziałam :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam 3 córki teraz jestem w czwartej ciąży i od samego początku nastawiłam się na córeczkę na usg zobaczyłam jajka i sisiaczka szok ja mam mieć syna? U nas same dziewczynki się rodzą nigdy nie było chłopców w rodzinie i tu taka niespodzianka. Też byłam w szoku i bardzo się boję jak sobie poradzę z małym mężczyzną. Najważniejsze żeby donosić i urodzić zdrowego dzieciaczka reszta jakoś się ułoży.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie chce tutaj nikogo oceniać ale ludzie starają się latami o dziecko, o dziecko które chcą kochać bez względu na płeć i nie mogą to dopiero tragedia, albo dziecko chore. Bardzo to infantylne zachowanie... trauma z powodu niespełnionego marzenia o córce no wydaje mi się, z całym szacunkiem ale tak jak tu ktoś napisał ...jest to problem dla psychologa. Troszkę wyolbrzymiasz, dostałaś dar, rośnie w Tobie malutkie serduszko wiele kobiet daloby się pociąć a Ty płaczesz bo ma fujarke. A tak zapytam w czym dziewczynki są lepsze niż chłopcy? Rozumiem chciałaś dziewczynkę, będzie chłopiec... na takie rzeczy wpływu nie mamy, ale nie dramatyzuj! Chłopcy też muszą być na świecie a dodam że wychowywanie chłopcow jest super ja moich uwielbiam! Tyle tragedii na świecie a tu człowiek płacze bo będzie chłopiec A nie dziewczynka no nie mogę zrozumieć sorry.


https://www.suwaczek.pl/cache/b5f3309fd5.pnghttps://www.suwaczek.pl/cache/c3c879ebfe.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja od zawsze marzyłam o córeczce z wielu powodów... planując ciąże, śmiałam się, że jak będzie chłopczyk to wystawię na Allegro, ale tak na parwdę nie brałam pod uwagę innej opcji niż dziewczynka. Był taki moment, że czułam lęk przed posiadaniem chłopczyka, faceci to zupełnie inny klimat, są egoistyczni, uparci, mało wrażliwi, trudni, a czasem bardzo trudni w relacjach. Wszytsko to sprowadzało się do jednego, że nie chciałam mieć dziecka płuci, której w zasadzie jak by to mocno przeanalizować, nie lubię ;) Do całej mojej analizy doszła jeszcze moja silna więź z mamą, jest dla mnie bardzo ważna w życiu trochę jak druga połowa to dziwne , ale chyba mogę to tak nazwać. Marzyłam o takiej relacji oczywiście ze swoją córeczka.
No i badanie Nifti - chłopiec, płeć przełknęłam, płakałam z radości, że jest zdrowy, z płuci był szczęśliwy jedynie moj mąż , bardzoooo. Powoli przyzwyczaiłam się, ze to będzie chłopiec. Tera jest już ze mna i to jest najwspanialszy, najładniejszy i najmądrzejszy chłopiec na ziemi. To jest moje największe szczęście, teraz razem z mamą chodzimy koło niego i zachwycamy się jak grymasi, wydyma usta jak jest zły, jak płacze ( bo nawet pięknie płacze ;)) jak się uśmiecha, wszytsko robi najlepiej !!! nigdy dziewczynki, dziecsynki są jakieś głupie ;) a poważnie to dziecko jest wielkim szczęściem poczujesz to może bliżej rozwiązania, a może po porodzie jak się poznacie. Ja niespodziewałam się, ze tak mi odbije chialabym jeszcze jednego ;) ostatecznie może być tez dzieczynka, może jej nie wystawie na Allegro ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Nono

Mam wrażenie że teraz mamy myślą z perspektywy posiadania mhm zabawki?
Bo dziewczynkę pięknie ubiora.
Uczesza
Bo te tiule kolczyki itd taka mała wizytówka mamy ..
Tylko ciekawe jak się okaże że cora nie lubi sukienek I koloru różowego.
A zamiast poradzić się w różowym tiulu będzie skakać po kaluzach I kopać w piłkę A księżniczki pokoik będzie nastawiony samochodami A nie lalkami??
Tak poważnie nie ma gorszej I lepszej płci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Nono

Dla mnie to jest po prostu dziecinne .
Bywają w życiu serio problemy .
Jedni mają problem z zajściem
Inni z donoszeniem
Na cmentarzu obok mojego dziecka jest pochowane 4 dzieci jednych rodziców
2 chłopców i 2 dziewczynki
W tym 2 pochowane w tym roku .
Ci rodzice na bank nie przeżywają że płeć im się nie zgadza .
Tylko jak w końcu im się urodzi zdrowe dzieciątko w terminie będą nieszczęśliwsi pod słońcem..
Zawsze wolałem mieć kolegów bo oni nie byli fałszywi
Nie Obgadywali na każdym kroku
Nie śmiali się z rzeczy z których ubaw miały złośliwe koleżanki.
Mam tylko siostry ..
I zawsze zalowalam że nie mam brata.
Ale to nie znaczy że koniecznie muszę mieć syna bo mi wystarczy jak ktoś zwróci się do mnie "mamo"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja niestety zgadzam się z Nono... bo tak to właśnie wygląda taka potencjalna mama chciałabym swoją niejako miniaturke stworzyć?
Można być zawiedzionym kiedy się uprzednio ktoś nastawil ale wziąć się w garść i cieszyć się szczęściem A nie robić tragedię ryczec dniami do poduszki bo nie dostałam co chciałam. Po prostu dla mnie takie problemy są infantylne.
Dodam, że nie wszyscy faceci są tacy be:) Joana skoro masz dziecko to jednak tej drugiej plci tak aż za bardzo nie odrzucalas hehe synka można wychować na wrażliwego uczciwego faceta tak samo z dziewczynki na szanujące się pewne siebie kobiety A problemy potrafi przynieść i jedno i drugie do domu...relacje z rodzicami nie są wrodzone razem z płcią to od nas zależy jak będzie wyglądało. Z dzieckiem się nie identyfikuje tylko je wychowuje bo potem są mamy męczące dzieci całe życie przez swoje niespełnione ambicje z dzieciństwa.


https://www.suwaczek.pl/cache/b5f3309fd5.pnghttps://www.suwaczek.pl/cache/c3c879ebfe.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie mówię, że są gorsi, nie są. Po prostu wpadłam w pułapkę takiego schematu można powiedzieć myślowego. od dziecka tylko dziewczynki i dziewczynki mi się podobały.. poszłam do pracy, dostalam dwie na wychowanie jako niania. później już pracowałam z dziećmi obu płci no i dalej to samo. Nieważne jaką by miala mieć osobowość, przecież nie o to tu chodzi.
Myślę, że tu problem jest głębszy niż tylko róż i sukieneczki, chociaż ok, marzylam o obu tych rzeczach, ale przede wszystkim chyba chodzi o jakąś więź, może utarte schematy na które wystawiani jesteśmy od dziecka?
Nie wiem, coś może poszło nie tak w moim życiu skoro nie było mi widocznie :" wszystko jedno"... Z resztą myślę, że malo komu jest. Moja koleżanka też się teraz chwali że było jej wszystko jedno, a jak się dowiedziała, że dziewczynka to skakała pod sufit i upewniała się 100x czy to nie pomyłka bo wcześniej (w 9tyg chyba...) jakiś lekarz powiedział jej co innego (nie wiem na jakiej w ogóle podstawie).Łatwo mówić, ze komuś wszystko jedno było, jak jednak dostał to o czym marzył.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I dziewczyny zrozumcie, ja naprawdę najbardziej zawiodłam się na sobie. dla mnie to była taka trochę trauma, i myślę, że raczej nie będziemy mieć więcej dzieci, bo nie chcialabym znów przezyć rozczarowania. Naprawdę myślalam,ze co by ten lekarz nie powiedział to ja się ucieszę i będzie super. Nie sądziłam, że się rozpłaczę przecież..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...