Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

niespodziewanaciaza popieram Basaii nie czytaj tego typu rzeczy na necie. Depresja nie dotyka kazdej kobiety, więc glowa do góry. Co do porodu to tez indywidualna sprawa. Mnie z synem wody odeszły o 12 w nocy. Skórcze jako takie pojawily się o 2. Syn urodził się o 5:50. Pierwszy poród. Syn 4kg. Nie ma regóły ze pierwszy musi być długi a kazdy kolejny krótszy. U mnie było na odwrót. Na poród nie jesteś w stanie się przygotować- w sensie zaplanować. Nigdy nie wiadomo co sie wydarzy. Kiedy się zacznie itd. Od tego są lekarze zeby zspewnic jak najlepszą opiekę. Jedno jest pewne nie taki diabeł straszny i kazda z Nas tak czy inaczej urodzić musi ;)


https://www.suwaczki.com/tickers/thgfe6hhid3ub7jd.png
https://www.suwaczki.com/tickers/l22nuay3aec2scsm.png
https://www.suwaczki.com/tickers/atdcru1dftjoawgf.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

niespodziewanaciaza to też będzie moje pierwsze dziecko, ale jakoś nie nastawiam się źle, wiadomo że na początku będzie czarna magia i zmęczenie bo do tej pory byliśmy z mężem we dwójkę i pies :) zapowiedziałam mojej mamie że conajmniej na dwa tygodnie po porodzie mieszka u nas! :)


https://www.suwaczki.com/tickers/f2w39jcgneei9col.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

glammour to mamy świąteczne dziewczyny :)

Agnielcia ja pierwszego dnia nie umiałam zmienić pampersa ;P po kilku dniach bylam we wszystko juz tak wprawiona, ze wiele czynności mogła bym robić z zamkniętymi oczami

niespodziewanaciaza ja peklam, miałam 3 szwy rozpuszczalne, wgl ich nie czułam. 2 godz po porodzie normalnie poszłam do wc na siku i dwójkę i tez bez zbędnych emocji wszystko gitara :) co do połogu to tez nie jest taki straszny. Kwestia delikatności ;) depresję złapałam tylko dlatego ze byłam cholerna egoistka i nagle caly swoj czas musiałam podporządkować jednej osobie zamiast mi samej :D


https://www.suwaczki.com/tickers/3jvze6yd9a1dwkas.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Niespodziewanaciaza1

Dzieki dziewczyny za slowa otuchy, to chyba przez to ze calymi dniami siedze sama, jakies czarne mysli mnie dopadaja

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

niespodziewanaciaza jak to mówią Tunezyjczycy nie myśl tyle bo to jest złe dla Ciebie. Osluchalam sie tego przez lata i za każdym razem przyznaję rację :) ja od poniedziałku bede tez sama


https://www.suwaczki.com/tickers/3jvze6yd9a1dwkas.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja teraz będę mieć drugi poród a tak poważnie nie pamiętam zbytnio pierwszego . Pewne jest to że przestaje boleć jak dostajesz dzieciątko w ramiona . Kobiety rodzą od początku dziejów ludzkości . Kiedyś nie było znieczulenia i kobiety świetnie dawały sobie radę :) . Teraz też bym chciała bez znieczulenia i zastanawiam się czy nie wróci mi nadciśnienie i czy to nie jest wskazanie do cesarki wtedy. Ale tym będę się martwić na końcówce :)

Pinka_88 też miałam te rozpuszczalne szwy i ładnie same odpadły :)


https://www.suwaczki.com/tickers/010iflw1ypxuchg8.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

niespodziewanaciaza ja miałam dość długo depresję po porodzie, ale rodziłam w listopadzie i to mnie dodatkowo dobiło. Mieszkam w lesie więc nawet będąc na spacerach nikogo nie widziałam. Strasznie mnie to dobiło. Ale głównym błędem było to, że mój mąż nie widział zupełnie co się dzieje. Jakbym poszła z tym do lekarza to może szybciej by się udało wyjść z tego stanu. Teraz rodzimy w marcu, zacznie się robić ciepło, chyba każdy lepiej funkcjonuje jak wiosna się zbliża ;)

Mi dużo pomogło czytanie o porodach bo byłam naszykowana psychicznie chyba na wszystkie możliwe komplikacje. I dzięki temu czułam się pewnie. Ale ja to taki typ, że muszę z każdej strony się oczytać. A 1 poród miałam świetny, w ogóle nie czułam się jakbym rodziła, fizycznie żadnych problemów ;)
Zresztą drugi też ekstra choć trochę dłuższy. Ja polecam bardzo poród do wody, mega! Ciepło, przyjemnie i faktycznie łagodzi skurcze.


https://www.suwaczki.com/tickers/oar890bv170x3e89.png
https://www.suwaczki.com/tickers/f2wlj44jy2ak5h0b.png
https://www.suwaczki.com/tickers/iv098rib2uua2rqv.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tez myślałam że długo i nagle na porodówce myślę TO JUŻ????? ;) ja generalnie mialam długi poród ale to z winy mojej macicy także teraz bedzie CC którego boję się jeszcze bardziej. Co do pogody to fakt, ja urodziłam 1 Maja i pogoda zdecydowanie pozwoliła mi przetrwać te pierwsze tyg


https://www.suwaczki.com/tickers/3jvze6yd9a1dwkas.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój pierwszy poród przeszłam ciężko. Nie byłam przygotowana psychicznie. Rodzilam bez znieczulenia 4260 syna. Wiele miesięcy nie pozwalała nikomu nawet wspominać tego dnia bo ryczalam jak głupia.
Teraz wiem jedno, trzeba rozmawiać z najbliższymi o naszych obawach i że z czymś sobie nie radzimy bo to zupełnie naturalne.
Teraz już wiem że będę miała cesarke co dla mnie osobiście jest czymś okropnym ale niestety jedynym bezpiecznym rozwiązaniem i też muszę się z tym uporać. Nie czytam nic w internecie ani poradnikach bo nic to nie da.
Każda z nas doskonale sobie poradzi czy to sama czy z kimś z rodziny


https://www.suwaczki.com/tickers/7u22xzkrwq914hsn.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny odnośnie CC to ja cieszę się, że bedę teraz miała. Nawet gdynym miała teraz wybór to i tak wybrałbabym CC. Jak dla mnie to dużo lepsze rozwiązanie. Zero stresu. Wiadomo kiedy po planowane. Opieka na najwyzszym poziomie. Jak przypomnę sobie 48h na porodówce z której "uciekłam"- wypisalam się na własne życzenie i pojechałam do Bielska do Eskulapu. Jeszcze w szpitalu będąc na telefonie z anastezjologiem z Bielska to najchętniej te 48h wymazalabyn ze swojej pamieci. Reszta to cud miod. Kazdej ktora ma wybor osobiscie zawsze bede polecać CC i ti wcale nue prawda ze dochodzi sie do siebie tygodniami. Ja po 5h od CC już byłam spionizowana i sama zajmowalam się maĺa. Nastepnego dnia już maszerowałam z wózeczkiem po pokoju. Owszem dyskomfort jest pod wzgledem cięcia, ale konfort psychiczny rekompensuje wszystko.


https://www.suwaczki.com/tickers/thgfe6hhid3ub7jd.png
https://www.suwaczki.com/tickers/l22nuay3aec2scsm.png
https://www.suwaczki.com/tickers/atdcru1dftjoawgf.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

glammour zgadzam się, że nie każdy źle znosi cc choć u mnie w rodzinie akurat kiepsko wychodzą statystyki. Ale jeśli przy naturalnym porodzie nie ma dobrej opieki to jest tragedia. Ja cc bym nie chciała, przy 1 dziecku miałam duże ryzyko, że skończy się cięciem ale na szczęście rodziłam tak jak chciałam.


https://www.suwaczki.com/tickers/oar890bv170x3e89.png
https://www.suwaczki.com/tickers/f2wlj44jy2ak5h0b.png
https://www.suwaczki.com/tickers/iv098rib2uua2rqv.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Niespodziewanaciaza1

Czytalam wszystko to co mi napisalyscie dziewczyny, juz sobie nie zasmiecam glowy bzdetami :) napewno bedzie ciężko ale bedzie rowniez pieknie, dobrze ze bede miala meza chociaż na te dwa tygodnie przy boku i tesciowa. Ja tez bym chciala miec cc.
Dziewczyny a mialyscie moze tylozgiecie macicy? Czy jest jakas roznica przy zwyklym porodzie?

Ps. Jak dobrze miec doświadczone kolezanki :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niespodziewana ciąża przy pierwszym mi było najtrudniejsze, im więcej dzieci tym bardziej byłam zorganizowana i szybciej wracalam do figury sprzed ciąży :-) o depresjach nie myśl,bedzie i musi być dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja po 2 porodach naturalnych i ostatniej cesarce jestem fanką cesaki :-) gdybym cofnęła czas żadnego z dzieci nie urodziła bym naturalnie. Po cc czułam się lepiej niż po sn.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Glammour ja tak samo wieczorem prysznic bo cc była w południe, tak się super czułam że nie oddałam.malego do położnych na noc wszystko robiłam przy nim sama :-) jedyny problem to pokarm pojawił się na drugą dobę a nie jak.przy naturalnym od razu. U nas przy cc na dobę lub gorszej kondycji można dziecko na dwie noce oddać położonym. Ja nie czułam takiej potrzeby, szłam do wc , po sali bez problemu . Polecam i dziecko bez uszczerbku- kiefys pisałam że Zuzia urodziła się sn z podejrzeniem niedotlenienia i 7 pkt a Jaś sn ze złamanym obojczykiem :-(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

My jutro na rehabilitację jedziemy całą gromadą, może przy Kasi Staś będzie ćwiczył. A potem pojedziemy na zakupy, bo trzeba wyprawkę do przedszkola kupić. Chyba jedyna rzecz, z której się cieszę ;D


https://www.suwaczki.com/tickers/oar890bv170x3e89.png
https://www.suwaczki.com/tickers/f2wlj44jy2ak5h0b.png
https://www.suwaczki.com/tickers/iv098rib2uua2rqv.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja padam dziś na pysk. Pojechalam z Mimi do SCC w Katowicach. Mała wyrosła z połowy ciuchów, potem kawcia w mamy,pogaduchy, odebrać L4 z centrum Katowic i z powrotem do domu. Jeszcze wczesniej przychodnia po recepty na mleko i odebrać z apteki duphaston, paczki z paczkomatu. Mimi była bardzo grzeczna i w nagrodę dostała lale dzisiusia- radość bezcenna. Na pocztę juz nie miałam siły.
Przyszedł mi biooil. Jest cudowny. Szybko sie wchlania i pieknie pachnie. Zaznaczam, ze zazwyczaj wszystko mi smierdzi. Skóra po nim aksamitna. Chyba mam nowy kosmetyk z serii - the best.


https://www.suwaczki.com/tickers/thgfe6hhid3ub7jd.png
https://www.suwaczki.com/tickers/l22nuay3aec2scsm.png
https://www.suwaczki.com/tickers/atdcru1dftjoawgf.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny :)
Widze, że dyskusja o porodach. Mi skurcze zaczęły się ok północy, ale były nieregularne i do zniesienia, więc leżałam w łóżku i nikogo nie budziłam :D ok 3 były już silniejsze, ale dalej takie do wytrzymania i nieregularne. Czułam się jakbym musiała iść na dwójkę, pamiętam, że jakoś przed 4 napisalam do moich grudniowek, że są coraz mocniejsze i że chyba się zaczęło :D poszłam pod prysznic, a tu skurcze co 3 min, więc szybko budzę męża i mówię mu, że rodze. Byli u nas już akurat moi rodzice, więc jak ojciec usłyszał prysznic przyleciał do mnie sprawdzić co się dzieje. Ok 4:30 wyszliśmy z domu, przed 5 byłam w szpitalu. Na IP trzymali mnie z dobre 30 min, a ja skurcze miałam już co min i rozwarcie na 8 cm. O 6:25 już tuliłam małego <3 poród ekspresowy, aż miło. Nastawiam się, że drugi będzie jeszcze szybszy :D hahaha<br /> Też chciałam rodziców mieć przy sobie jak urodziłam. Ale już po kilku dniach trochę zalowalam. Oni mieli inne wizję i podejście do dziecka niż ja i mnie to trochę irytowalo. Jak sobie przypomnę, że oni w domu ubierali mu czapkę i zawijali w becik to aż mi słabo..
Ależ mnie przez was na wspomnienia wzięło :)


http://www.suwaczki.com/tickers/dqpri09koy054c8q.png

https://www.suwaczek.pl/cache/38dc74f0c1.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też tego nie widzę w ten sposób że mama czy rodzice mieli by być obok. Mnie by wnerwiali hihi wystarczył mąż :-) ale absolutnie szanuje takie decyzje. Może to kwestia kontaktu z rodzicami. Moi na chwilę oki na dłuższą metę nie .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moi po porodzie są ekstra bo mama przynosi obiady przez dłuższy czas. Za długo w odwiedziny nie przychodzi, ale zawsze choć raz dziennie jest bym mogła się umyć i by było co jeść ;) dobrych rad nie daje bo wie jak na nie reaguję, dopóki sama nie pytam to ona się nie wychyla.

Ania_k82 synek od urodzenia miał problemy z napięciami, osłabione centralnie, wzmożone w barkach i problemy ze stopami. I mimo rehabilitacji, która trwa od 3msc życia, nie jesteśmy w stanie wyjść z niektórych problemów. Nie są to jakieś strasznie ciężkie sprawy, ale póki co bardzo się garbi i jest problem z prawidłową pracą nóg, a nie chce żeby potem w szkole musiał chodzić na jakieś zajęcia korekcyjne czy coś. Wolę teraz zadziałać i może potem jakoś to pójdzie. Do tego najpewniej zaraz zaczynamy pracę nad integracją sensoryczną, bo już chyba 4 lekarz z kolei zwrócił u niego na to uwagę.
Żadna tragedia ale trochę najeździć się trzeba, a jak jeszcze zajęcia z si nam dojdą to co chwilę będę w centrum zdrowia dziecka ;p póki co jeździmy raz na 3msc na ćwiczenia i raz na dwa miesiące do neurologa. Staś póki nie skończy rehabilitacji ma odroczone szczepienia i teraz się boję, że Kasia coś przywlecze z przedszkola i będę miała problem. A nie zaszczepię bez zielonego światła od mojej lekarz.


https://www.suwaczki.com/tickers/oar890bv170x3e89.png
https://www.suwaczki.com/tickers/f2wlj44jy2ak5h0b.png
https://www.suwaczki.com/tickers/iv098rib2uua2rqv.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...