Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Edzia

Magda ja mam dokładnie ten 

https://www.empik.com/canpol-babies-easystart-kubek-treningowy-120-ml-sweet-fun-niebieski-canpol-babies,p1185676718,dziecko-p?gclid=Cj0KCQiA04XxBRD5ARIsAGFygj_vg1LznF5lcK_dRWaVLMt6IgRxX2NbAXuFQm5QbpwERe7d7u9LE2EaArJLEALw_wcB&gclsrc=aw.ds

Ale tak jak pisałam jak mu się pić chce to się napije ale bardziej go gryzie niż zaspokaja pragnienie.

Z wagą to Ci nie powiem bo z małym już dawno nie byłam w ośrodku a w domu wagi nie mam. Tyle że maluchy dużo się ruszają więc i ta przemiana materii jest szybsza. To co zje to spali

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość _anonimowa_

My mamy dwa kubki, doidy i 360. Doidy od czasu do czadu pije wodę, a 360 niby wie o co chodzi, ale jako tako nie korzysta. Takiego z dzióbkiem nie kupuję. Dokupiłam tylko taki smok do butelki. Próbuje coś tam, ale bardziej gryzie niż pije. 

Zęby przy wzmożonej bolesności myjemy delikatniej po prostu. Niby wtedy jęczy na widok szczoteczki, ale buzię otwiera.

Jeśli chodzi o wagę, to teraz wcwieku 9-12 m-cy dzieciaki mają tyć ok.9g/dobę, co przy dużej ruchliwości raczej nieosiągalne. U nas domowa waga wskazuje 9.3kg i ma 75cm.

A tak nie w temacie. Jestem wściekła. Kotce coś odwaliło i zsikała mi się na nowe łóżko ;( (żeby było "fajniej"-na tapicerowane...). 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Magda78

Moja 8900 od miesiąca i też około 75-78cm.

Anonimowa kurcze żeby nie zaczęła Ci już obsikiwac notorycznie.  Nasz niestety też ma z tym problem. Tak raz na tydzień nie trafia do kuwety. Wsciekam się wtedy. Bo spód kuwety cały w sikach. Cała podłoga. Smród na Maxa. Wybrnelismy tak że kładziemy podkład taki dla niemowlaka. Połóż sobie może tymczasowo jakąś folię jakby znowu miało jej coś strzelić. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ogarniam tego nowego forum

Co do pracy to ja wracam napewno i z jednej strony baaardzo się cieszę bo już 4 lata w domu, a z drugiej strony przeraża mnie wizja zostawienia Adasia w żłóbku. Ale miejsce w żłóbku już czeka na Adasia.  Z jedzeniem sobie radzi świetnie, i je wszystko co mu dam w każdej postaci, co mnie zadziwia.za każdym razem, bo Dawidek dławił się nawet grudkami w słoiczku. Przy meblach Adaś już chodzi ładnie, już po dwa kroczki robi sam, ale potem trzeba go łapać.

Magda ja karmie na rządanie, i w zasadzie to nie wiem ile razy Adaś cyca. Wieczorem daje nam i jak wcześniej wypijał po 180 tak teraz wypija połowę z tego, a potem dobija cycem. A i tak wisi całą noc na cycu.

Jak wrócę do pracy to i tak nie będę odstawiać od cyca, chyba że sam zrezygnuje. A ile waży to nie wiem, na początku grudnia miał 10,5kg i 77 cm. Jutro z ciekawości go zważe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Magda78

To kiedy Cebulka wracasz do pracy? Ja na pewno odstawie przed pójściem do pracy bo teraz jak się obudzi w nocy to chce cyca i te cycanie czasem 45min.  I co ja będę nietomna do pracy łazić...Mnie wizja żłobka przeraża na maxa. Pójdziemy tam w następnym tygodniu w trójkę to może jakoś się oswoje....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Magda macierzyński mam do 31marca, pod koniec lutego pójdę do pracy dowiedzieć się  na jakich warunkach wracam i czy da mi szef możliwość wykorzystać zaległy urlop. Jeśli da to będę mogła z Adasiem zostać do czerwca, ale tak czy inaczej to miesiąc wcześniej zaczniemy żłobek, zanim się zadaptuje,żeby  było na spokojnie. A co do kamienia w nocy, to Adaś ostatnio śpi z cycem w buzi i generalnie to jak pomyślę że miała bym w nocy butle robić, to mi się nie chce. Adaś na więczor wypija, a za pół h i tak się wybudza. Po drugim dziecku już chyba zrobiłam się odporna na brak snu. Idę ostatnio spać po 23, wstajemy po 5, a miedzy czasie cycanie co chwilę i czasami odprowadzanie Dawidka do łazienki. Przy Dawidku też chciałam odstawiać,ale nie dałam rady i zostałam na wychowawczym, teraz niestety nie mogę pójść na wychowawczy, więc stwierdziłam że nie będę go od cyca  odstawiać, niech po przyjsciu że żłobka odreagowuje przy cycusiu.  A też wezmę rozpiskę dnia w żłóbku i będę próbować przyzwyczajać. 

No i zważyłam mojego pączusia i jestem w szoku 11,4 kg. Tyle Dawidek ważyłając rok

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Szoti

Ja tak jak Cebulka - nie odstawiam. Nie chciałoby mi się kombinować, a z Wojtkiem przerabiałam wszystko. I w sumie lepiej jak leży przy cycu niż np. trzeba go nosić i zabawiać w środku nocy. Bo po Wojtku już wiem, że nie zawsze butla mm załatwia sprawę 😉 Ja zauwazylam, że Czarek nie chce wypuścić cyca z buzi jak mu zęby wychodzą. Teraz idą dolne dwójki i znowu jest kłopot ze spaniem. A jak tylko ząbki się przebija, to śpi jak zabity, a jak się budzi to na 2 minuty. Teraz wystarczy drobny hałas i już siedzi...

No i Cebulka nasze pączki idą równo. Czaruś też prawie 12 kilo waży. Kocha jedzenie w każdej postaci...

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szoti przy Dawidku też kombinowałam, dla tego teraz już szkoda mi nerwów. Ale w się to chyba syndrom drugiego dziecka, przy Dawidku, to bardzo panikowałam, ważyłam, co tydzień, kubków do picia i łyzeczek miał mnostwo. Teściowa mnie nazywała książkowa mama:-)  przy Adasiu odpuściłam, kubek ma tylko doidi, ale i tak poć za bardzo nie chce, woli cyca, a soków nie daje, wolę dać owoca mu do rączki. Z łyżeczki je zwykłej, i wsuwa wszystko jak odkurzacz. Wczoraj mu zrobiłam zupkę z buraczków, ziemniaka,jajko i marchewka z mięskiem, nie bardzo chciał, a dla nas był makaron w sosie serowo brokułowym, jak dopadł mi z telerza trochy, to tak zaczął piszczeć jak odsunęłam talerz, rozpłakał się, więc zjedliśmy na pół, tyle dobrego że sapomniałam posolić jak robiłam sos,  ale i tak się bałam że coś mu będzie, ale obyło się bez problemow

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Edzia śliczny pysiek, ale jest w szoku, taki ząbaty już. Dawidek miał 6zabkow, jak miał 1,3. Adaś na razie ma tylko dwie jedynki dolne, ząbki mu jeszcze później niż Dawidkowi wychodzą.

U nas dalej remont, czekamy na monterów z meblami, a że już wszystko doprowadzone, to Adasia bardzo interesują kurki do wody, więc całymi dniami tam ucieka, a ja go ścigam i taka zabawa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cebulka ja to też w szoku byłam że mu tak szybko powychodziły. Cieszę się ,że na razie mamy przerwę w ząbkowaniu- u nas to ciężki czas jak ząb wychodzi. Co śmieszne ma tyle ząbków a z jedzeniem jest ciężko grudki dalej bee.

A Ty biedna dalej się męczysz z remontem i bałaganem 😞


https://www.suwaczki.com/tickers/zem32n0a4ct6fwwr.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Szoti

Edzia, zęby zębami, ale jakie Twój kawaler ma pięknie zarysowane brwi, w ogóle śliczny chłopczyk. U nas też już będzie 8 zębów, tylko dolne dwójki póki co dopiero się przebiły. Dzisiaj chyba jeszcze trochę dokucza mu ta druga, bo nie jest sobą. Niby nie jest najgorzej, z Wojtkiem bywało ciężej, ale daje popalić...

Cebulka, zrobisz remont, to będziesz mieć wygodę, jak wrócisz do pracy. Może lepiej teraz się przemęczyć, później będzie spokój. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Edzia taki czarnulek z niego:-) a z jedzeniem to nie od zębów zależy, tylko od dziecka. Adaś przepięknie zajada, a ma tylko dwa

Szoti w sumie to już bliżej końca, wkurzyłam się bo monterzy będą dopiero pod koniec przyszłego tygodnia, a nie mogę się już doczekać żeby wszystko mieć pod nosem, będzie o wiele lżej.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ehhh, rosną te nasze dzieci. Edzia987 super kawaler! U nas kolejne zęby w drodze...noce marne. W jednej dziedzinie rozwój, z drugiej się cofamy. Nastąpił powrót do papek-tylko mięso je siekane i inne rzeczy, typu pieczone biszkopty. Za to spokojnie przejdzie 1.5-2 metry sama. Już kilka razy wyrzuciła śmieci z kosza, tylko fruwało ;) No jak zawsze wesoło! 😀

Tak naszło mnie na wspomnienia...i fotki jak ma 11 dni i prawie 11 miesięcy ;)

20200121_091615-1.jpg

a.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szoti śliczny ale jaki rozrabiaka i cwaniaczek. Jak chce coś zbroić to przychodzi, buzi daje i idzie psocić haha

Cebulka właśnie oatatnio mu te włoski ściemniały miał blond a teraz taki ciemny blond mu się zrobił. Oczywiście wszystko po ojcu bo ja to ciemny brąz mam 🙂

Ja wiem że to nie od zębów jest zależne ale się śmieje że praqie cała buzia zębów a on papeczki memla. Mi się zdaje że on się po prostu przyzwyczaił że to co na łyżce dostaje to się łyka. A z ręki trzeba pożuć

Anonimowa ślicznotka a oczy ma cudowne 😍. tam gdzie nie wolno zawsze najfajniej. U nas atakowane jest żarcie dla psa, wiesz te kuleczki tak apetycznie wyglądają 🙂


https://www.suwaczki.com/tickers/zem32n0a4ct6fwwr.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Magda78

Jeny ale cudowne dzieciaczki!!!!!!!! Ile ta Twoja ma włosów!!!!! Moja to lysolek w porównaniu:) i jaka malusia była:)

Cebulka Ty biedna z tą łazienka.  Myślałam że już koniec.

U nas były bardzo ciężkie noce ale 7 zęba mamy.  I ma przerabane bo uczę ja spać w domu. W wózku śpi zawsze 2,5h, czasem 3 a w domu 25min...Szkoda mi jej ale myślę ze muszę to zmienić nawet ze względu na żłobek. 

A propos spania.  Dziewczyny jak Wy usypiacie?? Bo ja niestety bujam i odkładam.  Niby od marca chce uczyć samodzielnego zasypiania w łóżeczku. Boję się tego jak cholera. Podobno pierwsze dni to nawet kilka godzin można usypiac...

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Magda ja to niestety w ciągu dnia molestuje wózek. Bujam go i zasypia później już go nie przekładam tylko śpi w wózku. Ma 2 drzemki jedną 30 min drugą 1,5 godzinną a spać chodzi po 22 czasami 23 ale zasypia sam (bez noszenia bujania itp) u nas na łóżku. Wykokosi się w kołdrze z pół godziny i kładzie się na poduszkę obok mnje i zasypia. Za dnia próbowałam go przetrzymać żeby też sam położył się na drzemkę ale za każdym razem kończy się to histerycznym płaczem


https://www.suwaczki.com/tickers/zem32n0a4ct6fwwr.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość _anonimowa_

U nas zasypianie to noszenie...i odkładanie do łóżeczka. 

Tyle w tym "dobrego", że czekam aż jest bardzo zmęczona, bo śpi mniej więcej o tej samej porze i noszenie trwa 10 do 15min.maksymalnie. Jak z muzyką w tle lub śpiewanie kołysanki, to szybciej zasypia. Wieczorem zwykle trochę dłużej to trwa...hmmm, może dlatego, że tata usypia i "śpiewa"😂. Mama wtedy relaksuje się w łazience 😉

W dzień dwie drzemki. Od 30min.(pierwsza), do 2 godzin (druga). Na ewentualny spacer zawsze idę jak się wyśpi i zje bo nasze spacery trwają ok.godziny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Magda z łazienką to już dawno skończone, teraz kolej na kuchnię.

Co do spania, to idę z Adasiem do pokoju, kładziemy się, najpierw, pocyca, potem powierci się, pochodzi po łożeczku, znowu pocyca i usypia. Czasami to 5 minut, czasami pół h, w dzień dwie drzemki ma, jedną 40 minutowa, i drugą dłuższa ponad godzinę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość _anonimowa_

Magda78 no jakoś tak wyszło, że w 99% to mąż usypia. Takie "równouprawnienie"? 😉

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Magda78

Cebulka moja też tak długo zasypiala ale niestety minęły te czasy...

Animowa cudo mąż!!! Tzn mój pewnie też by to robił ale według mnie źle odlozy, źle nakryje kocykiem, nie poprawi pod główką, nie wyciągnie raczek na wierzch ha ha

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Szoti

U mnie też mąż usypia, ale starszego. Kiedy przestałam Wojtka karmić piersią (ok. Roku) to mąż przejął usypianie i do tej pory to on się tym zajmuje - wieczorne czytanie itp.

Ponieważ urodził się drugi, to teraz ja też mogę się wykazać. Póki karmię, usypia przy karmieniu. Jak jest zmęczony, trwa to 5 minut. Jak nie jest, to go nie usypiam na siłę, bo już miałam tak że o 1 w nocy się obudził wypoczęty i do 3 się bawił.

W dzień mamy wózek i to mu pasuje, choć czasem przy cycu też zaśnie, to go odkładam. Zwykle dwie drzemki.

Ogólnie to moje dzieci trudno ze spaniem ogarnąć. Ale pytałam u znajomych i to raczej typowe. Te techniki z odkladaniem do łóżeczka i uspokajaniem nie na moje nerwy. Poza tym dzieci szybko rosna. Tam gdzie się mowili, że dzieci usypialy same okazywało się że telewizor był włączony w pokoju i dziecko oglądało że aż padło że zmęczenia. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość _anonimowa_

Magda78 powiem Ci, że na dłuższą metę, to strzał w stopę ;). Facet powinien być zaangażowany "po swojemu". Kilka uwag, że robi coś nie tak i w ogóle zrezygnuje z pomagania. A my potem budzimy się z reką w nocniku, że wszystko na naszej głowie😉. 21 lat po ślubie, wiem co piszę xd

Po weekendzie mamy małe zmiany. Mała pije z butelki z dzióbkiem bez problemu. I mam pytanie. Czy Wasze dzieciaki też jak mają zajęte ręce (bo czworakują lub się podtrzymują) to niosą zabawkę w zębach? Bo u mnie tak robi. I ogólnie chyba mogę napisać, że chodzi. Z kuchni do pokoju przejdzie.😅 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Edzia

Co do równouprawnienia to i u nas jest 🙂 chłop przygotowuje kąpiel- ja kąpie, on ubiera po kąpieli- ja usypiam no i wieczorne czyszczenie butelek należy do niego. Jak jest w domu w niedziele to i w ciagu dnia ma troszkę wiecej obowiązków. Jedynie czego nie zrobi to nie przebierze kinderniespodzianki. Przebierał może 3 razy jak matka pomalowała paznokcie i po prostu nie daje rady. Zwykłego pampersa zmieni bez problemu.

Co do chodzenia to przemieszcza się przy meblach ale już się nie puszcza na szczęście.

Z grudkami w dalszym ciągu jest bez zmian, tyle że nie wymiotuje a wypluwa. Za to kanapeczki je ze smakiem. Znowu żeby go nakarmić muszę za nim biegać bo inaczej nie zje

Anonimowa u nas to samo jak ręce zajęte to przenosi w buzi. Jak coś je a chce gdzieś iść to też napakuje wszyatko do buzi jak chomik i idzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...