Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Tubulinka

Mamusie luty 2019

Rekomendowane odpowiedzi

MagdaJ sukieneczka jest fajowa. Z rajstopkami na tych słodkich nóżkach niemowlaka będzie do schrupania...
Ja też chodzę na NFZ ale mój lekarz nie ma tam sprzętu USG więc zawsze są oględziny na fotelu i sluchanie bicia serduszka.
Raz poszłam do niego prywatnie juz po połówkowym więc teraz idę na to prenatalne szczegółowe bo nie płaciłam do tej pory za wizyty prywatne więc przeżyję te 250 zł.
Ogarniacie juz może temat szukania połoznej,która będzie tylko do Waszej dyspozycji przy porodzie?
Ja nie planuję raczej ale wiem, że dużo dziewczyn korzysta z takiej opcji?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie miałam zamiaru szukania położnej, tym bardziej, że w większości szpitali można mieć tylko jedną osobę przy porodzie. Wolę, żeby M był ze mną:-)

Jijana kiedy pytałaś o szpital w Kartuzach, opinie poczytałam i faktycznie brzmi zachęcająco, ale niestety mają tylko I stopień referencyjności, a w naszym przypadku to może się nie sprawdzić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zwłaszcza że to moja pierwsza ciąża dlatego jestem zielona w tych sprawach i bardzo bym chciała żeby wszystko odbyło się w sposób naturalny no ale trudno, niech rośnie jak mu tam tak dobrze. :) ja będę rodzić gdzie mój ginekolog jest ordynatorem chociaż opinie tego lekarza nie są za ciekawe..zobaczymy jak to będzie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Patrycja będzie dobrze;-) Te wszystkie pomiary są jedynie orientacyjne i obarczone są sporym błędem. Z drugiej strony sama rodziłam sporego malucha 4340 g i urodziłam sn. A nawet jak będziesz mieć cc, to najważniejsze, żeby dziecko było zdrowe:-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słodka sukienka, MagdaJ!!
No właśnie z tym szpitalem kurczę, jeszcze się nie zdecydowałam, z jednej strony wszystko fajnie, ale raczej marne szanse na znieczulenie ZO, a z drugiej strony w każdym innym szpitalu też może być słabo z nim, ale jednak jakieś szanse są. W ogóle to slyszalam i to pewnie prawda, że jeśli by się chciało mieć takie znieczulenie, to najpierw trzeba iść na pogadankę z anestezjologiem, ale to jak mniemam nie w trakcie porodu, tylko wcześniej kilka dni albo i tygodni.

Jeśli chodzi o położną do porodu, to nie wyobrażam sobie jakiejś obcej kobiety wspierającej mnie na duchu. Jakie są korzyści z zabrania właśnie takiej położnej zamiast przyjaciółki/mamy/ojca dziecka? A taka położną ma chociaż za taką akcję zapłacone czy charytatywnie się musi zgodzić? Jak to się odbywa? I jak poród zacznie się np w nocy, to mam wydzwaniać kobiecinie do domu po nocach, żeby pakowała manatki i do szpitala jechała? Chyba bym się głupio czuła, ale może to normalne :)
Patrycja, faktycznie w tych pomiarach różnice potrafią wyjść duże, także może się okazac, że urządzenie się pomyliło. Nie ma co obmyślać, bo i tak nic się na to nie poradzi ;) ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widziałam, że jest też możliwość znalezienia położnej na NFZ, ale pewnie jest to bardzo ograniczona ilość osób. Jeśli miałabym mieć kontakt z taką położną od samego początku ciąży to może i jest sens mieć taką zaufaną osobę przy porodzie. Ale na sam poród to równie dobrze może być położna ze szpitala i tak nie wiesz na kogo trafisz.
Kuzynka miała położną właśnie od samego początku wybraną, na tel czy spotkanie przy każdym pytaniu, ale słono za to zapłacili.
Ze znieczuleniem zo, to trzeba trafić czy jest obecny anestezjolog i nie ma np. cc. Jakiś wywiad co do stanu zdrowia też musi zrobić, ale nie wiem kiedy to się odbywa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To nie wiedziałam z tą położną, może jakbym miała być samotną matką, to bym się zdecydowała na coś takiego, bo jednak miło jak ktoś wokół Ciebie skacze przy porodzie, a mamy to bym nie wzięła, bo ona by mnie tam umeczyla bardziej niż ten cały poród.
MagdaJ, no właśnie wiem, że z tym ZO to na dwoje babka wróżyła czy dostanę czy nie. Pewnie jak nasze córki będą rodzić to będzie to już powszechna praktyka i nie trzeba będzie liczyć na cud w związku ze znieczuleniem. A może to tego czasu coś jeszcze lepszego wymyślą, żeby ulżyć kobietom przy porodach.
Wybrałam się w końcu na glukozę! Siedzę właśnie pod zabiegowym i czas odmierzam. Glukoza nie taka zła jak ją malują (miałam ta cytrynową), ale minęło dopiero 10 min, a mi się słabo aż zrobiło od tych słodkości, a pić nie można. No cóż, przeżyję :) cukier na czczo świetny, bo 72, oby tak dalej :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi też mówiły pielęgniarki, że wodę spokojnie można pić. Wynik faktycznie super na czczo Ci wyszedł.
Potwierdzam w Gdańsku szaro, deszczowo, aż się z łóżka nie chce wstawać.
Nawet sobie nie wyobrażacie jak bardzo mi się chce spać, ostatnie dni to mogłabym spać cały czas.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A mi powiedziały, że nie można pić nic, żeby nie rozcieńczać czy co tam. Jeszcze ostatnie 5 min czekania i koniec kłuć na dzień dzisiejszy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hejo! My właśnie w drodze na wizytę u gina. Trzymajcie kciuki! Przy okazji będę się szczepić na tego krztuśca itp. Grypę odpuszczam.
W Warszawie zero śniegu, mokro za to...
U nas mówią, że można popić glukozę odrobiną wody, a później już nic nie wolno brać do ust aż do trzeciego ukłucia, widać praktyki znowu różne.

A odnośnie położnej - ja rozważam. Przy pierwszym porodzie akurat trafiłam na najfajniejszą położną (ze szkoły rodzenia), dużo mi pomogła, ale ona ogarniała w jednym momencie 3 rodzące, dosłownie w 30 min wszystkie akurat miałyśmy już parte skurcze. Pomogła też w „zwiększeniu” rozwarcia i żebym mogła dostać zzo. Z racji, że ciagle się słyszy o jakichś niedopatrzeniach przy porodzie, rozważam właśnie to, żeby mieć kogoś zaufanego przy sobie (oprócz męża oczywiście). A jeśli męża by miało akurat nie być - to już na pewno umawiam się z położną. Starsza ma niestety pewną wadę wrodzoną, więc cholernie boję się, że z drugim mogłoby też być coś nie tak...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moonik w wielu szpitalach można mieć niestety jedną osobę towarzyszącą. Ale jasne jak masz się czuć lepiej i w szpitalu jest możliwość to warto skorzystać i z położnej.
Trzymam kciuki;-)

Żałuję, że nie ma szczepionki na katar, bo mnie wykończy chyba. Już ponad tydzień mnie męczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Śnieg na południowym wschodzie, okolice Lublina.
Czy jeszcze któraś z Was nie robiła glukozy? Mnie czeka w tym tygodniu. Czytam Wasze reakcje i się zastanawiam czy dam radę po glukozie normalnie funkcjonować w pracy? Czy lepiej wziąć wolne?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jerba z własnego doświadczenia mogę jedynie powiedzieć, że po badaniu było mi trochę słabo do czasu jak nie zjadłam śniadania. Lepiej po badaniu zaraz coś zjeść i wypić coś ciepłego, chwilkę odpocząć, a potem to dzień jak codzień:-) Choć wiadomo każdy może zareagować inaczej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jerba ja jeszcze nie robiłam, a jestem w 28 tygodniu. W piątek mam wizytę u ginekologa, więc wybieram się na morfologie i Glukoze jutro. Trochę się tym stresuje, mam nadzieję że nie zrobi mi się słabo bo jeszcze do domu muszę później wrócić autem, a jadę sama.
Czekam z niecierpliwością aż Pani doktor skieruje mnie ta to usg między 28 a 32 tygodniem ciąży bo już chętnie popatrzyłabym co się tam w środku dzieje i chce miec jeszcze raz potwierdzona płeć, mam jakieś przeczucie że to jednak chłopczyk, nie wiem dlaczego :D i tak boję się kupować cokolwiek co ma jakiś konkretny kolor :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jerba, bez przesady ;) słabo było ale tylko jakieś 30 min po zażyciu glukozy. Podejrzewam, że jakbyś się cukierków najadła na pusty żołądek,to też by Cię zemdlilo. A w ogóle.... Co Ty jeszcze pracujesz? Chyba jesteś w mniejszości wśród nas, ty pracoholiku :P ja w poprzedniej ciąży też tak długo pracowałam, nikt mi za coś takiego nie podziękował, a jeszcze dodatkowo byłam narażona na stres i nieprzyjemne sytuacje z ludźmi, a wiadomo, że z takimi bywa ciężko. Dodatkowo razem z M. remontowaliśmy mieszkanie i tu też sporo stresu, bo ekipa... A szkoda gadać. W każdym razie w tej ciąży postanowiłam zwolnić i się "przygotować" na przyjście kolejnego dziecka na świat, mimo, że mam małego krzykacza pod bokiem. Czuję jak zbieram siły na poród. A Ty kiedy zamierzasz odpocząć i wrzucić na luz? Może warto pomyśleć o sobie, bo potem i tak nie będziesz miała czasu o sobie myśleć ;)
Kasia, zawsze można kupować unisexy :D ja takie właściwie kupuję dla dziewczynki, bo bym nie chciała ubierać jej wyłącznie w róż i falbanki. Chociaż kilka sztuk typowo dziewczęcych też posiadam ;)
No dobra, a towarzystwo położnej to ile kosztuje, jeśli już o tym rozmawiamy? To wydatek typu 200 zł czy raczej około 2000?
Wczoraj z M. oglądaliśmy serial i jest tam taka malutka dziewczynka (walking dead, jakby kto pytał) i akurat była scena z nią, a mój M mówi "ojej jaki ma śliczny sweterek" hahaha :D jak go znam, to w życiu bym nie powiedziała, że takie słowa mogłyby wypłynąć z jego ust :D chłop jak dąb, raczej z tych mało wylewnych... No wiecie, taki typowy facet, a tu komplement o sweterku dziewczynki z serialu :D zbierałam szczękę z podłogi :P
Może i jego dopada swego rodzaju "tacierzyński stan przedporodowy”, że mu się tak wrażliwość na takie szczegóły wyostrzyła :P no... A sweterek faktycznie ładny miała ^^

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja po wizycie. Malutki ok, siedzi głową na dole a to, że mnie kopie po całym brzuchu to dlatego, że ma bardzo dużo płynu owodniowego po bokach i może swobodnie latać po brzuchu. Waży 1330g czyli w ciągu niespełna 4 tygodni podwoil masę. No i wg usg termin porodu to 30.01 więc aż 9 dni różnicy z rozwoju a terminem miesiączki.


https://www.suwaczek.pl/cache/120ff8403c.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

My też już po wizycie. Generalnie Ok, szyja się nie skraca, Młody waży już ponad 1100g i sięga 80 centyla, więc chyba lepiej gdyby się wcześniej urodził, bo ja z tych drobniejszych... położenie: skośne, główkowe, więc jakoś tak dziwnie, a tam gdzie czuję najbardziej „kopniaki” to podobno ma głowę, więc totalnie nie ogarniam tego :/

Jerba, po glukozie - jak radzą dziewczyny - zjedz coś i napij się ciepłej herbaty. Jak żołądek dostanie coś normalnego, to da się funkcjonować później, za to w trakcie oczekiwania mnie mdliło na samą myśl o słodkim i nie za fajnie się czułam, później już z górki.

Położna do wyłącznej dyspozycji to wydatek rzędu 1.5/2k, więc sporo niestety.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moonik to u Was strasznie drogo. Ja miałam przy pierwszym i przy drugim porodzie i płaciłam po 700.
Teraz nie wiem jak jest bo chętnych położnych u nas do porodu brak.


https://www.suwaczek.pl/cache/120ff8403c.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...