Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Szczesliwa mama2016

Czerwcowe maluszki 2018

Rekomendowane odpowiedzi

Właściwie nic konkretnego nie powiedzieli,zalecenia mam żeby prowadzić oszczędny tryb życia,odpoczywac oraz skierowanie do poradni neurologicznej (ale pani dr stwierdziła,że to bardziej pro forma,bo...widać ewidentnie,że jestem przemęczona-jak mnie położyli na łóżko,podłączyli do różnych urządzeń monitorujących,to zasnęłam na godzinę...a za oknem panowie robotnicy wiercili coś w ziemi,nikt normalny tam by nie zasnął...). Dziś już trochę lepiej,ale chcę na dniach zrobić sobie wyniki tarczycy,bo to też może być od tego,a akurat tarczycy mi nie zbadali (nigdy niby nie miałam z nią problemów,ale mama i babcia tak,a to może być dziedziczne).

Domka,na katar i kaszel faktycznie ciężko takim małym dzieciom ,ale inhalacje z soli fizjologicznej można,katar odciągać (jak się da to pryskać jakaś woda morska czy innym nasivinem).


https://www.suwaczki.com/tickers/qb3c3e5ewahdy8r5.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Angelika124

ola2710 zrób sobie też USG tarczycy jeśli możesz,czasami właśnie ona pokazuje problem....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Angelika124

My dzisiaj kupiliśmy cybex balios s, bardzzooo mi się podoba. Opijemy dzisiaj go,ja zerkiem oczywiście (tak mówimy na piwo 0%). W końcu się wezmę za robotę a nie oglądanie wózków,ale już tak mam że muszę wszystko sprawdzić zanim coś kupię. Aha,miałam Wam napisać że dostalan wezwanie na policję w sprawie oszustwa. Dzownilam tam i chodzi o ten śpiworek,ja tego nie zgłaszałam bo nie miałam czasu aby siedzieć na komisariacie 3godz ale i chyba dorwali jej się do tylka i zebrali poszkodowanych

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ola nie tak łatwo odciągnąć jej tą fridą. Dzisiaj próbowałam to tak zaczęła się drzeć, że wszyscy w domu przebiegli zobaczyć co się dzieje. Wyszłam na tą złą a przecież nawet nie zdążyłam jej nic do nosa włożyć.
Jutro znowu wizyta u pediatry. Mam nadzieję, że obędzie się bez mocniejszych lekarstw


https://www.suwaczki.com/tickers/klz9df9hwna4yqot.png

https://www.suwaczki.com/tickers/oar8dqk3ca9l15sz.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Angelika124

Domka1 my teraz tez walczymy z katarem. Ja mam aspirator do odkurzacza i mala tez sie drze ale trudno. Sekunda i po krzyku. Jezzcze aromaktiv i woda morska. U nas to chyba na zeby ten katar

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem,że nie jest łatwo i u każdego dziecka inaczej,ale raczej każde tego nie lubi. Mój np drze się bardziej przy tym "katarku",który mam do odkurzacza,ale przy fridzie też nie jest zachwycony. No trudno,co zrobić jak odcisnąć trzeba... A,i ważne żeby przy katarze w pozycji pionowej (jak przy noszeniu lub jak siedzi mała,to niech siedzi)jak najwięcej. I oklepywac jak jest kaszel i katar.


https://www.suwaczki.com/tickers/qb3c3e5ewahdy8r5.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ola a jak Ty się czujesz?:) Po prostu zeslablas i stąd ta decyzja o szpitalu czy straciłaś przytomność?
Angelika, gratuluję zakupu wózka.
Domka, daj znać jak po lekarzu.
Przeżyliśmy chrzest :) w kościele było średnio ;D ale na szczęście była msza tylko dla nas więc tak bardzo się nie stresowałam. Na sali dusza towarzystwa ;) było naprawdę super. Młody trochę powoli zaczyna pełzać. Do siadania i czworaków jeszcze nam daleko ale jesteśmy pod kontrolą fizjo. Zresztą ma na to jeszcze czas :) póki co nie sadzam go jeszcze, jedynie na czas posiłku. Nocki jakie były takie są.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marja,mam nadzieję,że jest lepiej:) wezwałam karetkę,bo sama nie miałam jak dojechać do lekarza (auto było,ale z karuzelą w głowie,mroczkami przed oczami i mdłościami plus drętwieniem jednej strony ciała to tak nie bardzo prowadzić)plus musiałam kogoś do dzieci załatwić (a mąż jak na złość w delegacji zagranicznej...). Myślałam,że może mi coś na miejscu dadzą (sama nie wiem co;),ale stwierdzili,że to trzeba skonsultować,bo takie objawy mogą o różnych rzeczach świadczyć...
Dziś już mniej kręcenia w głowie,tylko trochę boli głowa. Plus wczoraj biegałam co chwilę do wc,więc to może takie osłabienie ogólne było (bo to dziwne,w końcu dostałam od ratowników na wstępie do wenflonu lek przeciwbiegunkowy i przeciwwymiotny)... Piję elektrolity,jem co chwilę, piję co chwilę jak zwykle i jakoś działam ...:)
Co do raczkowania,to ja nie wiem czy mały nie pójdzie w ślady starszego brata,bo zaczyna robić to samo co Starszy-siad płotkarski i przesuwa się pupą po podłodze zamiast raczkować


https://www.suwaczki.com/tickers/qb3c3e5ewahdy8r5.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ola, współczuję, musiałaś mieć wielkiego stresa. Dobrze że zareagowałas w ten sposób bo jakbyś straciła przytomność to mógłby być dramat.
Co do tego przemieszczania to naprawdę różnie dzieciaki kombinują. Niektóre tak jak Twój Tadzio, inne się czołgają albo turlają. Zabawne to jest.
Z innej beczki, ile mniej więcej śpią teraz wasze dzieciaki w dzień? I ile mają drzemek? My mamy 2, pierwsza turbo maks 40 minut i druga udaje się nawet półtorej godziny. Wychodzi tak mniej więcej 2 godziny dziennie. Czasem 2,5.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

My po lekarzu. Dzisiaj inna pani doktor była. Na szczęście nic poważnego i obyło się bez antybiotyków. Gardło lekko zaczerwienione, na płucach czysto. Jest różnica między wczorajszą nocą a poprzednią więc chyba na dniu już wszystko wróci do normy.

Ola a ciążę wykluczasz? ;)

Marja u nas z tymi drzemkami jest różnie. Najczęściej śpi 3 razy po minimum pół godziny czasem zabieram ostatnią drzemke przez wzgląd na późną godzinę z obawy przed problemami z usypianiem wieczorem


https://www.suwaczki.com/tickers/klz9df9hwna4yqot.png

https://www.suwaczki.com/tickers/oar8dqk3ca9l15sz.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marja, u nas 3-4 drzemki, zazwyczaj około 15-20 minut, a od wczoraj maksymalnie 10... mały cyborg, za dużo by straciła podczas spania. A Miśka z tych, co muszą być we wszystkim zorientowani:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Różnie. Kąpiemy się, albo myjemy (Co drugi dzień) około 19. Po myciu już nie ma zabawy, tylko jedzonko, ewentualne bujanie i spanie. I tu Cię Marja zaskoczę, bo po zaśnięciu próbuję wyjść jakieś 10razy:), a jak już się wyrwę - pierwsza pobudka na "dojadanie" jest jakieś 15 minut po tym jak wyjdę z pokoju. Później różnie.. Ale do 23 jestem u niej jeszcze pierdyliard razy. Najlepiej jest między 23 a 2-3, chyba najrzadziej wtedy ma cyca w buzi. "Chyba", bo zdarza się, że już sama się obsłuży:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale z niej cycoholik ;) i pobudka pewnie o 6:00 rano? U nas też duuuzo pobudek i ostatnio nie za każdym razem chce ssać na leżąco. Najgorsze są te pobudki zanim pojawię się w sypialni spać. Dzisiaj była taka histeria. Zaczęłam się zastanawiać czy to nie wina tego że śpi tylko 2 godziny w dzień ale jak widać to wcale nie tak mało. No nic, minie. Polecam też forum wymagające.pl. Tam jest dużo niewyspanych mam ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Domka,biorąc pod uwagę nasze "zabezpieczanie się"to nie powinnam wykluczać ciąży (choć jakoś specjalnie nie planujemy powiększania rodziny już),ale miałam okres tydzień temu,także raczej powinnam wykluczyć :)

O,to Tadziu mój ma dobre spanie w porównaniu z Waszymi ;) tzn w dzień z reguły 3 drzemki, 2 tak po 30-45 minut,1 trwa od 40 min do czasem 2 godzin. Zasypia na noc tak około 22 (późno,czasem jest wcześniej,ale z reguły taka właśnie godzina...),od 1 do 3 pobudek w nocy (mówię tu o takich,kiedy ja też śpię,bo przed moim zaśnięciem potrafi się przebudzić kilka razy i pociumkac cycka-chyba sprawdza czy aby na pewno jestem obok;),wstaje rano około 8;)


https://www.suwaczki.com/tickers/qb3c3e5ewahdy8r5.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć,
jestem na forum pierwszy raz.
Moja córeczka urodziła się w maju 2018. Szukam mam z okolic Gliwic aby się spotkać/ pogadać oraz żeby córeczka miała kontakt z innymi maluchami :) Ktoś chętny?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć Inusia!
Też mieszkam obecnie na Śląsku, ale w okolicy Bielska-Białej.

Co u Was dziewczyny? U nas ruchowy postęp, codziennie nowości. Rozmiar też poszedł w górę, bo nawet stylizacje z Lidla na poziomie 74/80. Misia ładnie je kaszki, owoce i zupki warzywno-mięsne. Je chętnie, ale nie jakieś wielkie ilości. Nocki dalej na cycu:)

Angelika,
Jak tam, Twój pech się skończył? Ja wreszcie zaczęłam w miarę normalnie gotować, bo ostatnio posiłki były co najmniej beznadziejne:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U nas też ruchowy postęp, mała próbuje już wstawać na nogi ale jeszcze jej nie wychodzi. Jeśli chodzi o Rozmiar to kończymy 86 i niedługo zaczniemy 92 (swoją drogą te rozmiary to dziwne są często różnią się tylko trochę np spodnie są ciut dłuższe nogawki).
Tą informacją kończę dobre wieści :D
Noce istny koszmar. Niby gorączka zeszła i nie widać po córce że jest chora ale w nocy jest kaszel i jeden wielki ryk. Dzisiaj była noszona do 3 w nocy. Kupki od tych lekarstw są brzydkie, na dodatek nie ma apetytu i któryś dzień z rzędu jesteśmy tylko na piersi.

Pomijając fakt, że mała jest przeziębiona. Dziewczyna jak mam nauczyć córkę picia z butelki? Chciałabym czasem podać jej coś do picia a ona kompletnie nie chce pić z butelki. Kiedyś umiała, odciągalam pokarm i podawałam ja lub ktoś inny. Potem była tylko pierś i przez to zapomniała jak pić z butelki. Wiem że był tu poruszany temat kubków niekapków ale u nas też się nie sprawdzają. Trzeba ssać Dziubek a mała właśnie nie ciągnie tylko się bawi.


https://www.suwaczki.com/tickers/klz9df9hwna4yqot.png

https://www.suwaczki.com/tickers/oar8dqk3ca9l15sz.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Angelika124

Domka1 ja Łucję nauczyłam szybko z bidona:) Wzięłam słomkę zwykła i zaciagalam wodę tak aby była w słomce i zatykalam dół aby nie wylecialo i trochę jej wpadło do buzi. I tak parę razy,później włożyłam jej ta słomkę do szklanki normalnie i dałam do picia a ona czekała na wode,nie leciała to chyba odruchowo zaczęła ciągnąć :D dałam bidon i już umie :D
MartusiaM no pech się skończył :) Póki co :) Moja Luska jakby mogła to by jadła wszystko. Wszystko jej smakuje i tylko siedzi i płacze jak ktoś coś je i nie może dać...
Moje dziewczyny też trochę podziębione ale tylko katar i trochę kaszel

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Domka, u nas butelki nie akceptowała w ogóle, teraz tylko kaszka po kąpieli idzie z flachy, ale połowa do brzucha, a reszta na piżamie, albo na mnie. Także dalej szału nie ma. Głównie gryzie smoczek. U nas sprawdza się bidon do wody tommee tippee z miękką rurką.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Inusia,ja to jednak daleko od Śląska,bo opolszczyzna (i na granicy z dolnośląskim).

Co do jedzenia to u nas było przedwczoraj nieciekawie z kupką,tzn może nie zatwardzenie,ale ciężko szła. Dlatego przystopowałam na 1 cały dzień z czymkolwiek innym niż moje mleko,dziś dostał powoli obiadek i próbowaliśmy kaszkę owsiana na wodzie (dodałam suszonej śliwki)-nie smakowała hehe.
Tadziu wody nie chce pić,z łyżeczki mu próbuje dawać,bo ani z butelki,ani z kubka niekapka nie chce. Jak bardzo chcecie podawać dzieciom coś do picia,to mój starszy syn załapał tylko bidonik właśnie,taki z miękką gumowa słomka (może i dla Tadzia taki niebawem kupię...)-zawszd warto spróbować.


https://www.suwaczki.com/tickers/qb3c3e5ewahdy8r5.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Angelika124

Ja mam. Dr. Brown pierwsza słomka ale trochę zaluje zakupu bo nie mogę znalezc słomek do wymiany a był dosyć drogi. Picie ze słomki pozytywnie wpływa na rozwój mowy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Domka, my mamy dokładnie ten ze zdjęcia. Jest super! Rurkę czyszczę zalewając wrzątkiem, później czyszczę patyczkiem do szaszłyków. W sumie nie pomyślałam i tym, żeby była wymienna. Ale kubek kosztował całkiem niewiele, więc nie będzie mi żal jak trzeba będzie wymienić:) teraz jest za ok. 20zł, ja kupiłam na promocji online za bodajże 15zł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...