Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kiti

Styczniówki 2018 :)

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć dziewczyny. Od wczoraj, od godz.11 mam już przy sobie moją mała córeczkę. Po porodzie siłami natury, musiałam mieć zrobioną cesarkę . Jakieś dobre rady od dziewczyn, które miały casarkę? Nie byłam na to przygotowana.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja po lekarzu...lekarz stwierdził że tylko regularnych skurczy mi brakuje bo szyjka przygotowana do porodu....czekamy na skurcze bo jak on powiedział warunki idealne już są
2 chłopców mam chorych w domu 1 oskrzela drugi nie wiadomo co ale leki te sama co brat ma brać bo kaszel krtaniowy,
w pt kontrola u pediatry 17.01 alergolog/ pulmunolog w gd.z synami....pewnie mąż sam już pojedzie z nimi
moja następna wizyta u gin jak się nie wykluje 18.01 i wtedy zobaczymy....
co do witamin to ja nawet teraz zapominam brać i codziennie nie biorę....morfo ok więc nie panikuje do niedawna zajadalam się pomarańczami i jabłkami teraz nie mogę na nie patrzeć....po porodzie jak mi się przypomni to wezmę witaminy ale panikowac nie będę....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość KlaudiaaP

Ja dzisiaj po badaniu na jutro mam termin i już jutro na pewno będę tulic synka chyba że się uda już dzisiaj. Lekarz powiedział że rozwarcie na 2 cm i szyjka już gotowa do rozwierania, miękka. Dał skierowanie do szpitala na jutro gdybym nie urodziła wcześniej bo dziecko wychodzi na to że duże 4130 i powiedział że nie możemy czekać ale od godz 13 mam skurcze co 5 min nie minęły po prysznicu więc obserwuje czy się jeszcze ten czas skróci i czy się bardziej nasila. Troszkę jestem przerażona cieszę się że to już, a zarazem boję się jak to wszystko wyjdzie. Dziewczyny trzymajcie kciuki odezwę się jak będę już po :) i trzymam kciuki za nie rozpakowane dziewczyny żeby szybko się zaczęło :) i za szybki poród :) a tym co już urodziły dużo siły i zdrówka :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja dzis zjadłam paczkę chipsów chili moze one pomogą wygonić maluszka z brzucha ;) jutro mam wizyte i boje sie ze lekarz znowu powie ze zero rozwarcia . Mam jeszcze plan namówić męża na przytulanki i moze cos tam pomoże ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja dziś cała w nerwach. . Małej ulalo się krwią. Wczoraj raz troszkę to myślałam że sutek poraniony. Dziś w poludnie znowu i duzo więcej. Siedzę wiec z laktatorem żeby dać parę razy butle i sprawdzić co się będzie działo. Jak się powtórzy to jutro lekarz. Ehhh siedzę i placze


https://www.suwaczki.com/tickers/ckaidqk3nf6dnwie.png
https://www.suwaczki.com/tickers/iv09gu1ry0m74u7s.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kiti
Ja dziś cała w nerwach. . Małej ulalo się krwią. Wczoraj raz troszkę to myślałam że sutek poraniony. Dziś w poludnie znowu i duzo więcej. Siedzę wiec z laktatorem żeby dać parę razy butle i sprawdzić co się będzie działo. Jak się powtórzy to jutro lekarz. Ehhh siedzę i placze

Kiti a jaki kolor ma kupa? Jest też podbarwiona krwią? Jak odciągasz to leci krew? Maluch jak ssie to dużo tej krwi z brodawki potrafi wyssać - położna mówiła że może tak być że ulewa mlekiem z krwią i kupy mogą być różowawe... a to sama krew się ulała czy z mlekiem? No i laktator mniej podrażnia brodawkę więc może nie być to adekwatne...


https://www.suwaczki.com/tickers/mhsvi09k8fgg2ty0.png
https://www.suwaczki.com/tickers/961l3e5eiyle91jh.png
Aniołki moje pamiętam o Was... i tęsknię... bardzo [*]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kupa normalna. . Żółto zielona
Czasem ulewa samym mleczkiem. Brodawki trochę poranione ale nie bolą. Mąż mnie stosuje bo też już chciałam jechać.


https://www.suwaczki.com/tickers/ckaidqk3nf6dnwie.png
https://www.suwaczki.com/tickers/iv09gu1ry0m74u7s.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kiti ja bym obserwowała a jak by się sytuacja powtórzyła to pojechałabym na SOR. A może do położnej zadzwoń i zapytaj co masz robić bo przecież od tego jest żeby przy maluszku pomóc...


https://www.suwaczki.com/tickers/mhsvi09k8fgg2ty0.png
https://www.suwaczki.com/tickers/961l3e5eiyle91jh.png
Aniołki moje pamiętam o Was... i tęsknię... bardzo [*]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny gratuluje kolejnych maleństw, niech rosną zdrowo :)
Tym które czekają na rozwiązanie życzę cierpliwości i szybkich porodów.
Mam pytanie do dziewczyn po cesarce. Przez jaki czas od zabiegu krwawilyscie??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dziewczyny nocka fatalna po wczorajszym bsdwniu i wiecdornych przytulasach skurcze nieregularne śluz zabarwiony krwią więc zapewne szyjka się rozwierala.... ale spac do 3 nie mogłam potem jakoś zasnelam. od 5.30 nie śpię znowu trochę służy z krwią skurcze są ale słabe....czekam...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Precel79, a to nie trzeba od razu jechać do szpitala, jak pojawia się krew?
Ja bym pewnie już dawno była w drodze...

I podpinam się pod pytanie o oksytocyne.
Po wczorajszej wizycie, 2 tyg do porodu, zero oznak, że coś się zaczyna, chłopak 2900g... Sądziłam, że więcej przybierze, ale te 1,5 kg w 3 tyg poszły na moje konto... :-/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kk24
Dziewczyny gratuluje kolejnych maleństw, niech rosną zdrowo :)
Tym które czekają na rozwiązanie życzę cierpliwości i szybkich porodów.
Mam pytanie do dziewczyn po cesarce. Przez jaki czas od zabiegu krwawilyscie??

Mocne krwawienie - takie okresowe miałam tylko przez 1 dzień - później przeszłam już na zwykłe podpaski i w zupełności wystarczały a jak po 5 dniach wrócilam do domu to od tego czasu używam wkładek bo ciągle jakieś tam delikatne plamienia są... ale zdecydowanie duuuuużo mniej krwawienia niż po porodzie SN...


https://www.suwaczki.com/tickers/mhsvi09k8fgg2ty0.png
https://www.suwaczki.com/tickers/961l3e5eiyle91jh.png
Aniołki moje pamiętam o Was... i tęsknię... bardzo [*]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny jak długo wasz maluszek jest przy cycku aż się na je i zaśnie? Ja mam w nocy 3 h maratonu pije przysypia a jak ja odkładam to znowu płaczę i znowu pije.. potem odgrzewam jej moje mleczko jeszcze w butelce ale raz działa a raz nie..
Temperatura mi przeszła zastój też kapusta pomogła ale dziś znowu czuję się licho.. sutki mam tak obolałe a karmię przez kapturek..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

KlaudiaaaP mój pierwszy porod byl wywolywany przez oxy. W nocy mialam skurcze ale do rana przeszly. Kolo 10 mialam wizytę i po badaniu odeszly mi wody. Podano mi pozniej oxytocyne i zaczęły sie skurcze. O 19.20 urodzila sie córeczka. A Ty jak tam KlaudiaaaP ?

Ja przed chwila wrocilam od lekarza. Szyjka zamknięta. Zrobił mi ktg i wyszly delikatne skurcze. Lekarz mowil ze cos sie zaczyna dziać...skurcze mialam co chwile moze co 2 min jak czekalam jeszcze na korytarzu ale bez bolu tylko takie nieprzyjemne. Teraz kiedy jestem w domu narazie cisza. Mała ma juz 3570g chyba duża dziewczynka będzie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

maartynka
Dziewczyny jak długo wasz maluszek jest przy cycku aż się na je i zaśnie? Ja mam w nocy 3 h maratonu pije przysypia a jak ja odkładam to znowu płaczę i znowu pije.. potem odgrzewam jej moje mleczko jeszcze w butelce ale raz działa a raz nie..
Temperatura mi przeszła zastój też kapusta pomogła ale dziś znowu czuję się licho.. sutki mam tak obolałe a karmię przez kapturek..

U mnie max 15 min je ale za zwyczaj 10 i przysypia... więc odkładam go do kołyski i jeszcze bujam trochę ale zazwyczaj czy odkładaniu się obudzi i sam sobie zaśnie już na leżąco... Starszak mi zasypiał przy jedzeniu na amen i później co się obudził to go musiałam przystawiać - wstawałam do 13 razy w nocy. To był koszmar... teraz znajoma mi powiedziała żeby próbować odkładać jak nie jest w pełni zaspany żeby sam się wyciszył i jak na razie się udaje...
Co do nakładek to uważaj strasznie bo mój się później piersi nie chwycił. Teraz też mam naderwane brodawki i co jakiś czas daję mu pić przez nakładę ale w połowie ściągam jak pierś nie jest już taka pełna (wtedy mu najtrudniej złapać otoczkę do buzi) i daję już do końca bez...
Ciężki ten nasz żywot... dobrze że zapalenie już przechodzi. Ta kapusta jest jednak niezastąpiona :P


https://www.suwaczki.com/tickers/mhsvi09k8fgg2ty0.png
https://www.suwaczki.com/tickers/961l3e5eiyle91jh.png
Aniołki moje pamiętam o Was... i tęsknię... bardzo [*]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć mamuśki :)
zadko teraz zaglądam bo mój ssak-wampirek nie pozwala na na chwilę wytchnienia.
Co do ulewania krwią też mi sie zdażało w pierwszej ciąży i drugiej. Połozna powiedziała że to nic groźnego ani dla dziecka ani dla mnie. Po prostu tak mocno ssie że tam w srodku sutka pęknie jakieś naczynko i mleko wypływa z krwią ale to przejdzie tak samo jak zewnetrzne slady poranienia na sutkach. I tak też było.
Co do krwawienia to mi po tygodniu już nic nie ciekło, nic nie nosiłam, nawet wkładek ale wczoraj zaczeło ze mnie lecieć od nowa ale nie mocno ot taki okres tyle że krew nie czerwona a taka brązowa jak z końca okresu.
Dziś mija dokładnie 2 tygodnie od mojego cc, strupki z blizny już poodpadały, praktycznie nic nie boli, brzuch już mam całkiem płaski (choć brakuje mu jędrności) i waga też sprzed ciąży wróciła. Chodzę już we wszystkich ubraniach przedciążowych. W ciąży przytyłam 12 kg. Na moje 3 ciąże w tej wróciłam najszybciej do siebie ;) Czego wszystkim życzę :)


Mój termin 01.01.2018 - dziewczynka :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no to melduję że Kornelia Liliana ur. się dziś 11.01 2018(2+0+1+8=11) o godz 13.30 3340 i 55cm urodziła się cała w mazi więc termin był pewnie źle ustalony bo w mazi rodzą się wczesniaki....i dzieci przed terminem
był to mój 4 poród na bardziej bolesny i najgorszy....dochodzimy do siebie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8.01 23.45 nasze jedyne 2590g szczęścia przyszło na świat. Z tygodniowym wyprzedzeniem ale cały i zdrowy. Początkowo nie miałam pokarmu a teraz walczę z nawalem bo maluch nie ma ochoty na cyca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...