Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Koraliczek

Skarby Październikowe 2017

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Migott

Wirgi extra , że tyle napisałaś. Miałam co czytać do kolacji ;).

Co do chodzenia, raczkowania to moj mąż swiruje bo uprawia wyścigi i licytacje z koleżanką z PL. Między Melką a tą Madzią jest różnica 2 tygodni. Wpada na jakieś głupie pomysły żeby Ją zmuszać do robienia pewnych rzeczy. Bezsensu. Dojrzeje do tego to zacznie to robić sama. W zasadzie we wtorek sama się podciągnęła będąc w łóżeczku I w środę to powtarzała. Tak więc wszytsko w swoim czasie.

Wow, to dużo Franek mówi. U nas tylko mama, giii, błabłabła. Najczęściej to ostatnie jest kierowane do taty.

Melka też robi postępy jeśli chodzi o odklejenie się ode mnie, ale jeszczę długa droga do wolności. Teraz już może sama się bawić chwilę i nawet mogę oddalić się na minutę, ale bez szału. Usiedzi w wòzku na czas mojego mycia porannego albo jak coś gotuje dla niej po czym oczywiście nie chce tego tknąć. Chyba zacznę Jej dawać jedzenie do zabawy. Może to Jej pomoże w odblokowaniu.
Najbardziej mi szkoda, że kupuje super owoce, smaczne, słodziutkie, a Ona nic. Wrrrr
Wow, rzeczywiście z Franka jest smakosz.

U nas tata jest, ale nie pełni zbyt istotnej roli. Owszem cieszy się jak wraca z pracy, ale żeby już dać matce 30 min chwili samotności to nic z tego. Z tatą może się bawić, ale w towarzystwie mamy.

Najlepsza zabawa to stukanie czymś o coś lub o siebie. Może tak siedzieć i stukać. Plus najlepsze zabawki to wszystko to co Ją otacza - talerz , długopis, gazeta. Nabrałam do samolotu zabawek, książek a Melka bawiła się klamrą od pasa i wszytskim tym co odstawało.

Melka nie wiem co się stało , ale całą środę piła wodę ze swojego kubka. Szok ! Nie dość ze piła to jeszcze zostawało w paszczy. Wcześniej dawałam Jej z bidonka skip hop zasysała bez problemu ale wszystko wypluwała. Mąż stwierdził, że nie wie co ma zrobić z tą wodą bo za dużo jej i dlatego wypluwa. Ciekawe jak będzie jutro.

A Melka ma taki zwyczaj, że wyciera sobie buzię o tą miękka wyściòłkę w krześle do karmienia. Odwraca głowę i całuje się z materiałem. Mam krzesełko z Ikei, ale ten nowy model i jest extra. Melka lubi w nim siedzieć.

Zawsze mnie irytowały zabawki z tymi wrzeszczącymi dźwiękami dlatego Melce kupuje tylko te z łagodnymi dla ucha melodiami i z regulacją dźwięku ;). Trzeba dbać o słuch starej matki ;).

My nie mamy żadnej kablówki wiec tez nie oglądamy tv, ale jak byliśmy w PL to tylko na początku po włączeniu tv się patrzyła a potem nie zwracała uwagi.

No niezły ten tort Ci powiem. A to zielone to co to ? Ja ogólnie nie przepadam za tortami, a zwłaszcza za tą skorupą z lukru. Bleee.

Ja tez mam 4 kg na plusie i nie mam siły na ćwiczenia. Pewnie gdybym ćwiczyła Melka byłaby zachwycona bo jak chce Ją rozmieszyć tak bardziej żeby się rechotała na całego to zaczynam ćwiczyć i ubaw ma po pachy. To samo tyczy się zrywania plastrów woskowych z nóg i rąk. Tyle radości z tego. Zobaczymy czy za parenaście lat też tak będzie Ją to bawić ;))))).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:). Nie wiem ile zdołam napisać za nim ta moja mała Diabliczka stwierdzi że kojec już jest bee :). no i popisałam - siostra dzwoni :).
Może być bez ładu i składu, ale pewnie będę pisać z doskoku :).
Czas weryfikuje wszystko, jak w ciągu dnia zdążę ogarnąć kuchnię, poodkurzać mieszkanie i ewentualnie poprać to uważam że zrobiłam bardzo dużo :). Kurze ścieram 2 razy w tygodniu, kuchnię i łazienkę i swoje pokoje sprzątają dzieci starsze 2 razy w tygodniu - w środę i w sobotę. Nie prasuje ciuchów bo nie mam kiedy, prasuje jak gdzieś idziemy tj koszule, sukienki itp, a tak na co dzień chodzimy w rzeczach które się nie gniotą :). obiad robię na 17 bo tak wraca mój z pracy , a ja nie mam czasu by odgrzewać :)
Jeżeli chodzi o kojec to ratuje mnie często z opresji. Mała zależy od dnia, czasami nie chce w nim w ogóle siedzieć, a czasami siedzi i się sama bawi nawet z 2 godz. Teraz stoi w kojcu i jęczy żebym ją wzięła, ale ja nie reaguję bo póki co widzę że jęczy bo jęczy :).
Ania już nie jeździ w nosidle, kupiliśmy jej fotelik Caretero Champion z isofix i z nogą stabilizującą, jest to fotelik do 18 kg ( mniej więcej do 4 lat), kupowaliśmy przed wyjazdem na wakacje. Póki co jesteśmy zadowoleni, nie jest to fotelik z testami Adac , ani z testem plus bo jest tyłem i przodem do kierunku jazdy, ale widzę że Anusi jest w nim wygodnie. Poza tym pasuje do auta i nie rusza się nai na boki ani do przodu, jest stabilny w aucie i cena również przystępna bo zapłaciliśmy 645 zł. Wolałam kupić tańszy ale nowy , niż używany z tych extra, bo jestem za niego pewniejsza i mam gwarancję.
Kupiliśmy również krzesełko do karmienia Timbe safety i nie żałuję. Po 1 podoba mi się wizualnie, po 2 jest praktyczne i po 3 Mała je lubi.
Ania też lubi być ze mną w kuchni i wyciągać wszystko z szafek, póki co daję jej plastikowy lejek, ewentualnie pudełka plastikowe i jest zachwycona :).


https://www.suwaczki.com/tickers/3jvzzbmh5gupub5e.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

We wtorek byłam na kolejnym badaniu bioderek ( już 4 badanie), kolejne i już chyba ostatnie 30 października. Lekarka nie pozwoliła prowadzić za rączki, ani pod paszki dopóki samo dziecko nie wstanie i nie będzie chodzić. Póki co Malutka musi sama sobie radzić, szkoda tylko że jak z nią siedzę na kanapie to wstaje przy mnie i co mam jej nie trzymać, muszę ją wtedy przytrzymywać a ca co jak nie za paszki i ew dupkę??
Jak z bucikami pierwszymi do chodzenia?? Kupujecie już czy czekacie na pierwszy krok i wtedy heja do sklepu po buciki?? Bo Moja już po kojcu wzdłuż szczebelków spaceruje i zastanawiam się czy nie kupić jej papuci ze sztywną piętką. Chociaż myślę że jak na boso popylać będzie ucząć się chodzić to żadna tragedia się jej nie stanie.
Wirgi
też tak mam że jeszcze nie wstanę z łóżka dobrze, dobrze się nie obrócę a tu już by trzeba było się kłaść znowu :P. Tak ten czas leci szybko, ja już tęsknie momentami za małą Anusią leżącą w swoim łóżeczku spokojnie. Też już się zastanawiam nad roczkiem i chyba zrobimy tam gdzie Chrzciny bo będziemy mieć coś koło 30 osób ( najbliższa rodzina), w ogóle to my robimy imprezę 3 w 1- roczek, moje urodziny i urodziny starszej córki. Jeżeli chodzi o tort to ja próbowałam już 3 razy piec ale poległam i będę zamawiać. Nie umie upiec dobrego biszkoptu, więc daje sobie spokój. Ale podziwiam Cię :)
To może te Ani gdzie, nie, baba, mama ( 2 razy), dziadzia to też już słowa:). Ania kłóci się z zabawkami albo ze swoją nóżką, jak ona krzyczy na nóżkę to po prostu padamy ze śmiechu. Jej kłótnia z nóżką zawsze kończy się ugryzieniem i jękaniem bo boli. Tez jej się zdarza piszczeć.
My myjemy szczoteczką do ząbków chyba Aquafresch, wyślę zdjęcie w kolejnym poście :P i pastą też z aquafresch od pierwszego ząbka.

Migot
ja tez próbuje słoiki i mi smakują, a jak spróbowałam zupki którą zrobiłam Ani to sama bym tego nie zjadła haha:) Moja Ania jak zobaczy Tatę a jest w kojcu to zaczyna się wspinać po szczebelkach i tak tańczyć dupką, pokazuje w ten sposób ze chce na ręce , jest taka szczęśliwa jak Tatuś wraca z pracy. Tata bierze ją na rączki a ona po chwili już szuka mnie. Najlepiej jakby Mamusia trzymała na kolankach albo na rękach a tatuś był blisko i zaglądał na Annę albo gilał, to wtedy jest raj.


https://www.suwaczki.com/tickers/3jvzzbmh5gupub5e.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest 12.29 zjadłam śniadanie dopiero i pomyłam naczynia (zostały mi tylko 2 garnki ale one się moczą teraz), Mała śpi jakieś 30 min, więc pewnie zaraz wstanie. Powiedziałam w złej godzinie, Anna wstała :). Już w kojcu, pies zaszczekał a Ania panika i szukanie gdzie jest:P
Wirgi
pisałam coś do Ciebie i nacisnęłam i mi się skasowało :(. osz kurde skleroza :(. no nic zapomniałam co napisałam, piszę dalej
Owsianka, jaglanka na wodzie czy mleku?? Często jem kasze manne na mleku i dawałam kilka łyżeczek Ani i jej smakowało, no ale nie chciałam przeciążać brzuszka. My w domu mamy tylko mleko 3,2 % pasteryzowane, ale jakbym mogła Ani podawać to będę jej kupować mleko 3,2 % tzw świeże z lodówki. Wody, soczków ani herbatek Ania nie chce pić, wylewa wszystko na siebie, jedynie jak daję jej na łyżeczce o wypije kilka :).
Ja też karmię Anię łyżeczką, bo wszystko bym miała uwalone. Choć pięknie wyciera buzinkę w "ubranko" od krzesełka ( zapomniałam jak to się nazywa), albo w rączkę i w mamusię :). do rączki daję jej tylko chrupki, biszkopty, bułeczki, chlebek i kubek z wodą .
U nas z cycusiem jest tak że nadal jest Kochany, najważniejszy ale w domu. Jak gdzieś wychodzimy to Ania ani myśli pić mleczka i potem wracamy z wrzeszczącym maluszkiem, zmierzłym jak cholera :(. W sumie to w dzień pije mleko do pierwszej drzemki ( o ile w ogóle takowa jest), potem obiadek, jakiś owocek lub mus, chlebek lub bułeczka lub coś innego i dopiero mleczko do spania. Ale przy cycusiu zasypia tylko.
Nie przejmuj się tymi co twierdzą że wymyślasz z tv, ja również nie włączam tego gówna do niczego dzieciom to nie jest potrzebne. Oglądamy tv tylko wtedy kiedy Ania śpi. Mój na początku marudził że On przychodząc z pracy chce sobie obejrzeć coś, ale jak zauważył że Ania jest inna jak tv jest wyłączony to sam nie pozwala teraz włączać. Myślę że do 2 lat nie ma potrzeby by dziecko psuło sobie wzrok, poza tym dziecko oglądające tv do 2 roku życia dużo traci tzn jego wyobraźnia nie wykształca się tak jak powinna, migające światła źle działają na mózg i oczka, czytałam że na błędnik również. Jadąc do kogoś proszę o wyłączenie tv, jeżeli dana osoba nie chce to dostosowuję się, no nie mam innej rady.
Piękne to ciacho , czy ten "mech" to szpinak czy coś innego??
Mnie się podobają te "zadęte" torty haha, i na roczek na pewno będę miała taki, ale dla Ani będzie osobno bez masy cukrowej. Zamawiałam na Chrzciny, i urodziny u jednej Pani co sama w domu piecze i były pyszne więc teraz też zamówię u niej.
Ja też nadal mam nadprogramowe kg ponad 3 z ciąży, ale chcę wrócić do wago 50 kg więc zostało jeszcze trochę ponad 8 kg. Nie mam siły na ćwiczenia ani nawet czasu, ćwiczyłam 2 tygodnie i zrzuciłam ok 2 - 2,5 kg przed wyjazdem na wakacje, ale na wyjeździe już nie ćwiczyłam i teraz ciężko wrócić. Ale fakt nie wróciły mi stracone kg więc chociaż to mnie pociesza :). Staram się chodzić na spacery z Ania ale nie zawsze się da:(. U mnie też oponka , a raczej opona chyba z tira :(, i uda od środka napompowane i sflaczałe, ale taka ma uroda.


https://www.suwaczki.com/tickers/3jvzzbmh5gupub5e.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny

Dzisiaj znowu będę pisać po kilka zdań, więc ładu i składu się nie spodziewajcie ;)

MamaJG siedem zębów duuużo :) A jakie ręce „pampuszki” :)))

Doti jak się Mała odważy na pierwszy krok to już ją nic nie zatrzyma :)

Tyśka a jak Wam minęła podróż nie pamiętam gdzie, ale dosyć długo mieliście jechać.

Ale Ania łysolek :) Z Frankiem przed urodzinami pójdę do fryzjera, żeby nadać jakiś kształt fryzurze ;) Rzadkie ma włoski ale już dosyć długie i tak sterczą nad uszami czy z tyłu.

Płatki na wodzie bądź „mleku” orkiszowym. Jak było podejrzenie, że Frankowi nabiał szkodzi i odstawiłam nabiał to do picia mleka już nie wróciłam (wcześniej bez laktozy pilam). Zauważyłam, ze bez mleka w diecie mój brzuch jest „spokojniejszy”, nie męczą mnie żadne bóle, wzdęcia itp. od kilku miesięcy nie doświadczam tego typu przypadłości ;)

Migot Ty tam przywołaj męża do porządku, żeby Melci do niczego nie zmuszał i nie porównywał do innych ;)))
W okolicy Franek ma koleżankę starszą o trzy miesiące i kolegę starszego o dwa miesiące. Koleżanka ma 6 zębów zaczęła chodzić coś koło 10 miesiąca, kolega nie ma ani jednego zęba, zaczął raczkować jak miał 11 miesięcy o chodzeniu nie myśli.
Franek nadal nie akceptuje wszystkich obcych ludzi, niektórzy żeby na rzęsach stanęli to Franek siedzi z opuszczoną głowa a czasami sam zaczepia. Ostatnio stoję w kolejce za mną dwie młode kobiety a Franek się do nich śmieje i woła ej ej ;) Koleżanka i kolega Franka śmieją się do wszystkich, ale mieszkają w dużych domach wielopokoleniowych w domu jest po kilkanaście osób, więc może dlatego.

Tort zrobiła z przepisu na ciasto szpinakowe leśny mech się zwie i jak biszkopty nadal będą mi tak średnio wychodzić to chyba właśnie taki tort Franek będzie miał na urodziny ;)

Zabawi wybieram starannie, ale na to co Franek dostaje niestety nie ma wpływu, przynajmniej od niektórych osób ;) Zresztą nie ma teraz dużo zabawek i oczywiście wszystko co nie jest zabawką jest super a stukanie wszystkim o wszystko też uwielbia i wszystkie wygłupy, walki na poduszki itp. ;)
Właśnie ostatnio szukałam nowych zabawek i to rzeczy, które pewnie w większości się u nas pojawią, na razie mogę kupować to co mi się podoba ;)))
https://www.empik.com/kids-concept-neo-zabawka-edukacyjna-labirynt-kids-concept,p1173004307,zabawki-p
https://www.empik.com/done-by-deer-puzzle-drewniane-friends-done-by-deer,p1133648637,zabawki-p
https://www.empik.com/kids-concept-kostki-do-ukladania-kids-concept,p1130852646,zabawki-p
https://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/20294879/
https://www.empik.com/kids-concept-bebenek-kids-concept,p1172998188,zabawki-p?gclid=EAIaIQobChMItPmj-Lq83AIVVeWaCh0TGwV5EAQYAiABEgK0EvD_BwE&gclsrc=aw.ds
https://ww https://4kidspoint.pl/edvin-matrioszka-zwierzeta-kids-concept-83061w.kindsgut.de/produkte/spielzeug/lieferwagen/

https://www.mamissima.pl/zabawki/jezdzimy_bujamy_pchamy/janod_-_sarenka_na_biegunach_baby_forest.html

https://ene-due.eu/product-pol-4191-JANOD-Farma-duzy-pociag-drewniany-na-sznurku.html
https://www.dadum.pl/jezdzik-dla-dzieci-black-vintage-metalowy-vilac.html

Mam ochotę dzisiaj jechać przez całe miasto po sukienkę, już dawno sobie upatrzyłam teraz wyprzedaże, online niedostępna, ale niby w jednej galerii jest, zobaczę czy mąż wróci o przyzwoitej porze ;)

Zapomniałam wczoraj napisać o „umiejętnościach” Franka daje cześć, buziaka (mamie), bije brawo, robi akuku, karmi mamę.

To pocieszające, że też macie zbędne kilogramy, od razu człowiekowi lepiej haha ;)))))

A Żoo to się na nas obraziła, że w ogóle tu nie zagląda :(


https://www.suwaczki.com/tickers/relg2n0a29lbyak8.png

01.12.2016 [*]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aktualizacja ;)
Durna pojechałam po sukienkę, nie mogłam odżałować straconego czasu ;) Była jedynie 40 pasowała tylko w biuście reszta wisiała jak worek :((((((( Wróciłam z sukienką w kolorze różowym haha 38 trochę duża, ale już nie chciało mi się szukać 36 zwłaszcza, że niektóre baby to małpiego rozumu w sklepie dostały ;)))


https://www.suwaczki.com/tickers/relg2n0a29lbyak8.png

01.12.2016 [*]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tyska, właśnie jak wyjazd się udał?

Wirgi, tort super :)

Ja robiłam sama na pierwsze urodziny starszego synka i zaszalalam, bo zrobiłam z masą cukrową, ale na szczęście cienką warstwą. Do tego zrobiłam nawet ozdoby i wyszedł całkiem przyzwoicie ;) dla Miłoszka też wypadałoby zrobić na urodzinki.
12 sierpnia chrzcimy małego. Trochę późno, ale czekaliśmy na moją siostrę, która ma zostać chrzestną, a mieszka w Anglii. Poza tym ona swojego synka też razem chrzci, więc mamy podwójną imprezę :)
Każde dziecko jest inne i rozwija się w swoim tempie, dlatego porównywanie nie ma najmniejszego sensu. Choć wiem, że czasem ciężko jest się powstrzymać ;)
Nasi przyjaciele mają bliźniaki w wieku naszego starszego synka (wszystkie z tego samego miesiąca nawet) i jeszcze córeczkę 3 tygodnie młodszą od Miłosza, ale staramy się nie porównywać.
Za tydzień idziemy na wesele kuzyna i trochę martwię się tym moim cycusiowym synem :/ moja siostra zostaje z chłopakami i obawiam się, co to będzie. Troszkę będzie musiała się wysilić, żeby młody zjadł kolację i poszedł spać bez cyca. A jeszcze będzie ciekawie jak młody obudzi się w nocy. Butelka jest feeee, smoczek już jest feeee, tylko cyca szuka. Podejrzewam, że będę musiała urwać się z wesela, ale czego się nie zrobi dla spokoju malucha ;)

Miłosz zasnął niedawno, więc czas na kawę :) przyjemnego dnia dziewczyny.


https://www.suwaczki.com/tickers/mhsvx1hpddkvnmbq.png

http://fajnamama.pl/suwaczki/tuwys90.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wirgi, Miłosz najpierw robi masę :D faktycznie jest pulpecikiem, ale już nie takim jak był wcześniej ;) waży niecałe 11 kg, a fałdki na rękach i nóżkach widzę, że już są dużo mniejsze. Odkąd zaczął się przewracać, pełzać i raczkować to jednak cały czas w ruchu jest.
Ale często ludzie się dziwili, że jest taki pulchny, a tylko na cycku. A przecież ja chuda i piersi mam niewielkie, więc skąd tyle wartościowego mleka. Ech... Niektórym nawet nie warto tłumaczyć ;)
A jeśli chodzi o ząbki to jak wyszły mu górne jedynki to zaczął trafiać górnymi zębami w dolne i tak jakby zgrzytać. Dla niego było to coś nowego, ale skutek jest taki, że kawałek przedniej ścianki górnej 1 mu się uszczerbil ;/ w sierpniu mam wizytę u dentysty że starszym synem to od razu skonsultuje się czy trzeba w jakiś sposób zabezpieczyć ten ząbek. Tym bardziej, że mycie zębów na razie nie wychodzi nam za bardzo, pozwala tylko chwilkę poszorować. Mam tylko nadzieję, że nic nie będzie się z nim działo.


https://www.suwaczki.com/tickers/mhsvx1hpddkvnmbq.png

http://fajnamama.pl/suwaczki/tuwys90.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć Dziewczyny :)
Ania dziś ma ten dzień co to spała tylko raz i w dodatku aż 30 minut. Troszkę zmierzła jest, ale i tak ładnie się w kojcu bawiła. teraz siedzi w krzesełku i je bułę choć dopiero co jadła obiad :) żarłoczek mój:P
Dopiero dzisiaj miałam czas by spokojnie poczytać wasze wpisy i pooglądałam zdj :)
MamaJG
7 ząbków wow, nasza Ania ma dopiero 2. Przekochany jest :).
Ja również robiłam kiedyś tort z masą cukrową ale u mnie to była porażka po całości :D, zazdroszczę zdolności w pieczeniu :)
u mnie też się ludzie dziwili że na cycku i taki grubasiu.
Ania lubi mycie ząbków ale tu ja zawalam bo nie zawsze pamiętam o tych aż 2 ząbalach Ani :(.
Doti89
Ale ta Twoja księżniczka ma włoski, już kiteczki robisz :). Anulka dalej łysolek :)
Wirgi
Na początku myśleliśmy żeby jechać do Chorwacji ale się okazuje że nasza malutka źle znosi jazdy i pobyt u innych, tzn jak jest poza domem nie chce pić mleczka i potem jak wracamy to jest głodna, zmęczona i płacze. W sumie to się wydziera, ryczy, piszczy i jest nie do ogarnięcia. Poza tym mnie w trakcie ciąży z Anią wróciła choroba lokomocyjna i mam ją nadal, więc dla mnie jazda 10 godz autem też byłaby męczarnią, zresztą starsza córa też ma chorobę lokomocyjną. Potem w chodziła w grę Turcja samolotem, ale kwota zdecydowanie dla nas za wysoka, żeby od razu wpłacić.
Koniec końców pojechaliśmy na 7 dni do Gdańska i nie żałujemy :). W sumie to picem nam się udało bo dzwoniłam w środę o wolny termin na mieszkaniu od soboty i był :). 30.06 pojechaliśmy, wyjeżdżaliśmy o 2.30 w nocy, dojechaliśmy po 7 na miejsce. Do 6 dzieci spały, więc super :). Pogoda nam dopisała, do poniedziałku było chłodniej ale nie zimno , i nie padało. Od wtorku było słoneczko i z dnia na dzień coraz cieplej. Zwiedziliśmy Gdańsk , ul Długą, byliśmy w kilku muzeach np w domu Upghena, westerplatte itp. Byliśmy w Parku w Oliwie- piękny park, tam w Kościele są największe w Polsce organy, akurat organista grał- coś pięknego, aniołki ruszały się , trąbiły i uderzały w dzwoneczki. Byliśmy w Sopocie ale tu nic na mnie nie zrobiło wrażenia poza zbyt wysokimi cenami. Płynęliśmy statkiem z Gdańska do Westerplatte i z powrotem. Ja i mój Tomasz uwielbiamy zwiedzać więc dla nas to był raj, Ani i mojej starszej córce też się podobało, gorzej z synem Tomasza bo nie chciał z Nami jeździć na zwiedzanie czym nam humory psuł, no ale trudno taki wiek.
Na mleku orkiszowym, a na zwykłym nie mogę robić??
Ania zaczepia ludzi ale jak ktoś się na nią spojrzy do robi obrażoną minę i ani myśli się uśmiechać :).
Tam myślałam że to leśny mech :). coś pysznego i świetne jako tort na imprezę :)
Ania czasami daje cześć, i ogólnie jęczenie opanowała do perfekcji. Dzisiaj wytykała język :).
Zabawki przepiękne :). Uwielbiam drewniane zabawki. Ta sarenka i ten jeździk mnie ujęły i chyba poproszę na roczek dla Malutkiej na prezent, może nie konkretnie te bo są drogie ale na pewno będę szukać podobnych, albo poproszę o kasę i sama kupie. A dopiero co się zastanawiałam co oprócz kolczyków i rowerka na roczek mogłaby Ania dostać:)


https://www.suwaczki.com/tickers/3jvzzbmh5gupub5e.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Migott

Tyśka a czemu z biodrami chodzisz do lekarza ?
Melka ma pierwsze butki - trampusie converse'y różowe ;). Kupione dla szpanu. "Chodziła" w nich w maju ;). Robiła furorę na dzielni ;).

Mi się dni dłużą strasznie. Od rana do powrotu męża z pracy to cała wieczność jest.

Hahahah. Chciałabym to zobaczyć na własne oczy - tę scenę jak Ania się kłóci ze swoją nòżką :).

No mi moje zupki smakują i nie kumam dlaczego Melce, ale chyba mam odpowiedź jeśli chodzi o Jej strajk jedzeniowy - zęby.
Od czwartku marudzi, płacze, oczywiście uszy to się ledwo trzymają. Jak smaruje Jej dziąsło to ewidentnie czuć zęby. Pewnie jakoś na dniach będą wychodzić. Gryzie mnie tak mocno ze mam wrażenie ze mi paznokieć przegryzie i się śmieje bo wie, że mnie to boli.

Uwaga ! Melka zaczęła pić wodę! Szok. W końcu nadszedł ten czas, że pije i nie wypluwa na siebie. Dziś to nawet jak zobaczyła kubek to się wyrwała do niego i piła jak szalona. Wydaje mi się, że ten silikonowy dziubek dobrze robi Jej na dziąsła. Ściska sobie i ma 2 w 1. Pije i ma ulgę dla bolącego dziąsła.

Popłakałam się z "opony od tira" ;)))).

Melka też w większości ma problem z jedzeniem i spaniem poza domem. Teraz juz może mniej niż wcześniej, ale wciąż. W samochodzie jest w stanie wytrzymać 3 godziny potem już marudzi.

Jak ja się w końcu cieszę, że w dzień śpi dłużej niż 30 min ;). Trochę kaszanka, że często budzi się po 30-40 min i potem jak położę Ją na łóżku to śpi jak zabita przez godzinę albo i dłużej tyle, ze trzeba siedziec i Jej pilnowac żeby nie spadła więc nie ma jak nic zrobić. To jedyny minus. Własne śpi już 2 godziny z czego 1.5 na łóżku właśnie.

Wirgi ja też myślałam nad wizytą u fryzjera. Melka ma tyle włosów, że szok. Najbardziej wkurzają mnie "pekaesy" - wchodzą Jej na uszy. Rano jak się budzi to wygląda jak mały orangutan - wszytskie włosy stają dęba. No cóż ja też mam sajgon na głowie rano więc ma to po mnie ;).

Taaaa, mój mąż to jak zwykle ma takie nietrafione podejście, że czasami to wszytsko opada jak coś wymyśli. Najpierw mnie podpytujeo wszytsko a potem pisze swoim psiapsiòłkom z PL i potem słyszę , a Wiola mówiła to, a Magda mówiła tamto, a Marysia to.... zawsze go opierniczam mówiąc, że nie interesuje mnie co inni robią ze swoimi dziećmi bo Melka jest inna i to co działa u innych to u nas nie musi.

Muszę zapisać te linki do zabawek to będę wiedziała jakie kupić. Skoro już zgłębiłaś temat to żałuję chyba ze same są dla chłopaków to wtedy słabo.
My kupiliśmy w PL Melce lalkę i pianinko i jest zachwycona. Lubi się nimi bawić. Sznurówka od lalki i suwak potrafią ją zahipnotyzować.

Akcja z sukienką to coś w moim stylu tyle, ze ja bym przejechała całe miasto za tą konkretną i wróciłbym z pustymi rękami ;). Mąż się ze mnie śmieje ,ze mi to można by dać kilka kart kredytowych wysłać na zakupy a i tak mozna spac spokojnie bo bankructwo na pewno nie grozi ;).

Jak byłam w PL to nie mogłam wyjść z podziwu ile jest fajnych ciuchów. Tutaj wszytko jakieś specyficzne i mam problem żeby kupić cokolwiek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Migot
Nie wiem dlaczego tak nam kaza chodzic, skoro Pani doktor mowi ze jest wszystko okej. Ale widze ze dużo kobiet chodzi z coreczkami na badania bioderek do roku, tak zrobili w Tychach. Badania sa na NFZ wiec chodze, po roku dostane karte z wynikami tych badan.
Nagram dla Ciebie klotnie Ani z nózką. Ale to jeszcze nic dzis Ania odkryła ze jak zblizy swoj nos do nosa Mamusi to Mamusi oczy sa takie dziwne i wtedy sie smieje, odsuwa powaznieje i znowu sie przybliza. A potem to juz zaczela mamie nos jesc i zabawa sie Mamie przestala podobac.
Ania tez lubi sznurki ale najbardziej te w taty spodenkach ale tylko wtedy kiedy tata ma ja zalozone, wyobraz ie sobie jak to wyglada.
Migot nie jestes jedyna ja pojde do sklepu i kupie dla kazdego cos supr ekstra, a dla siebie nic, kompletnie nic.
Ale za to jak teraz handluje ciuchami to mam dostep do hurrownikow i ostatnio odkrylam boskie ciuchy dla nas, takie ktore mi sie mega podobaja. Musze podjechac do hurtowni bo kilka rzeczy nie przeboleje


https://www.suwaczki.com/tickers/3jvzzbmh5gupub5e.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny :)
Wstęp jak poprzednio ładu składu brak ;)

Upały mnie wykańczają dzisiaj to już się fatalnie czułam z utęsknieniem czekam na jesień.
Tyle miałam spraw do załatwienia a o połowie sobie przypomniałam po powrocie do domu.

Rozpędziłam się ostatnio pastę do zębów Franek ma Ziajkę bez fluoru taka z wizerunkiem bobra :))) A szczoteczkę miałam mu dzisiaj kupić i zapomniałam sama używam elektrycznej, ale przypomniałam sobie o firmie Curaprox i taką chciałam dla Franka. https://www.doz.pl/apteka/p129853Curaprox_szczoteczka_do_zebow_CK_4260_Curakid_1_szt.
Jak już sobie przypomniałam, że zapomniałam ;) to chciałam zamówić w aptece i niestety nie było, ale znalazłam coś takiego https://www.doz.pl/apteka/p129650-Jack_NJill_BIO_szczoteczka_do_zebow_Hippo_1_szt.
i przy okazji fajne mają pasty pewnie wypróbuję jak się Ziajka skończy https://www.doz.pl/apteka/p129665Jack_NJill_naturalna_pasta_do_zebow_bezsmakowa_50_g są też o różnych smakach owocowych.


https://www.suwaczki.com/tickers/relg2n0a29lbyak8.png

01.12.2016 [*]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak mówicie, że tort fajny to już może nie będę podejmować prób „biszkoptowych” ;)))

MamaJG może synuś zapomni o cycusiu ;) Franek też lubi sobie zgrzytnąć i jak tylko usłyszę to odwracam jego uwagę, bo właśnie się martwię, żeby sobie nie ukruszył ząbków. Waga w okolicy 10 kg, chociaż już z 3 tygodnie go nie ważyłam, więc może i dobija do 11 ;)

Ja uwielbiam drewniane zabawki a jeżeli chodzi o ceny to czasami warto zapłacić trochę więcej i kupić coś lepszego. Znajomi mają jeździk Vilac od kilku lat, używa już 3 dziecko i wygląda jak nowy a naprawdę intensywnie eksploatują zarówno w domu jak i na polu (pole u niektórych dwór ;)) A w sarence zakochałam się od pierwszego wejrzenia i chciałam kupić na roczek. Chociaż moja siostra chce kupić konia na biegunach napomknęłam jej, żeby może nie kupowała, bo wolałabym kupić sarenkę, ale niestety brak zrozumienia. Naiwna napomknęłam mamie, że może coś powie, ale oczywiście się przeliczyłam. Usłyszałam tylko, że jak zwykle robię problem i niech każdy kupuje, co chcę :( No, ale raczej Franek nie potrzebuje dwóch zabawek na biegunach, więc jak dostanie konia to nie kupię sarenki :( Może to egoistyczne z mojej strony albo nie wiem jak to nazwać, ale wolę jak ktoś się zapyta, co Frankowi kupić, niż ma dostać coś nietrafionego zabawkę, która z rok poleży zanim będzie używał, albo coś, co już ma (dostał dwie żyrafki jedna nadal w pudełku).
A w ogóle to jest tyle cudnych zabawek, że majątek można by przepuścić ;)

Zabawki chłopięce, ale o takiej kuchni dla Franka też marzę ;) https://www.empik.com/kids-concept-kuchnia-zestaw-kids-concept,p1173018531,zabawki-p
Zobacz sobie na zabawki firmy Kids Concep są piekne (dla mnie ;)) a mają nawet różowe odpowiedniki zabawek teoretycznie chłopięcych
https://www.empik.com/kids-concept-zjezdzalnia-dla-samochodow-kids-concept,p1173009135,zabawki-p
https://www.empik.com/szukaj/produkt?q=kids%20concept&qtype=basicForm


https://www.suwaczki.com/tickers/relg2n0a29lbyak8.png

01.12.2016 [*]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdańsk jest piękny, byliśmy w tamtym roku w czerwcu Franek w brzuchu zwiedzał ;)
Myślałam, ze Ania ma jakieś problemy skoro tak często chodzicie.

Migot mój mąż czasami w pracy gada z koleżankami na temat dzieci, jedna ma synka starszego o 5 dni, ale nigdy nie porównuje. Zawsze uważa, że jego syn jest najwspanialszy ;))) A tak poważniej to uważa, ze każde dziecko robi wszystko w swoim czasie i porównywanie jest bezsensu.

Dzisiaj Franek zaczął mówić tata, niestety tata nie słyszał, ale i tak pęka z dumy ;)))
W ogóle Franek chyba będzie gaduła po tacie ;) przez chwilę na spacerze „uczyłam” go robić pa pa, czasami machnął od niechcenia, ale po jakimś czasie zaczął mówić pa pa.

Franek nie ma butów dla szpanu ;) skarpetki zawsze ściąga i z butami pewnie to samo by robił. Na razie nic nie kupują, zresztą ma kilka par z firmy Clarks ciocia mu zrobiła zapasy ;)

Wróciłam z jedną sukienką za 30 zł, więc jak ktoś chce mi dać kartę kredytową do przechowania to nie ma problemu ;))) Przy okazji przypomniałam sobie, dlaczego nie lubię chodzić po sklepach ;)
https://www.reserved.com/pl/pl/rv578-03x/low-cut-back-dress


https://www.suwaczki.com/tickers/relg2n0a29lbyak8.png

01.12.2016 [*]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cześć Mamusie:) melduję się z trasy na Małopolskie, jedziemy odwiedzić moich rodziców, niech też pobeda z wnuczkami ;) . Mała mówi mama, tata, baba, dziadzia czasem dziadek, na siostrę wola dże (Jessica ), Ania (ukochana ciocia), 2razy zawołała Adrzeje (wujek).Pewnie będzie taka rozgadana jak starsza. Lubi się bawić sama ale lepiej jak jest siostra albo kuzyn to wariuje strasznie, tylko znowu muszę uważać bo starsza ją podnosi pod pachy i przenosi w inne miejsce. Strasznie lubi stać i opierać się o okno balkonowe i oglądać co się dzieje (ciągle muszę okno myć bo małe łapki są wszędzie). Ja też nie lubię porównywania, każde dziecko w swoim czasie się rozwija, np mojej siostry córka chodziła już jak miała 8 miesiecy, zmuszać dziecka nie będę żeby jej dorównać. Pozdrawiamy


https://www.suwaczki.com/tickers/iv098ribf18d4fc1.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć Dziewczyny :)
Jak po weekendzie?? Odpoczęłyście??
My w sobotę całą rodzinką wybraliśmy się na mecz , lecz niestety Ani nie podobał się wrzeszczący tata i po pierwszej połowie wracaliśmy do domu :). Wszyscy mogli krzyczeć przeklinać na trybunach, ale jak wrzasnął tata to Anusia w płacz :). Zresztą zmęczenie pogodą, duchota też dawała nam siwe znaki. Wczoraj byliśmy na odpuście, potem pojechaliśmy do teściów mieliśmy robić grilla ale zaczęło lać, burza i te sprawy więc się zebraliśmy do domu. I przyjechała moja siostra z rodzinką, posiedzieliśmy, było miło :).
Dziś Ani nie spodobał się pampers więc nie wiem jak ale odkleiła go sobie z jednej strony i jej tak fajnie wisiał :).
Poza tym z nowych umiejętności Ania dała dziś Mamusi 3 buziaczki :).
Wirgi
Moja Anna też ściąga buciki, skarpetki i zaraz lądują w buzi, jak je już za bardzo zmoczy to lądują na ziemi. Najaczki to jedyne buciki których nie umie ściągnąć :), Ale chodzi w nich tylko jak nie ma pogody, bo jak jest ciepło to bose stópki są najlepsze :).
Doti89
Ja też muszę uważać ze starszymi dziećmi, bo też podnoszą Anie, przenoszą i czasami wygląda to niebezpiecznie. Aczkolwiek nasze starsze dzieci mają 11 i 14 lat :).
Dobra muszę kończyć bo trzeba obiad robić :)...


https://www.suwaczki.com/tickers/3jvzzbmh5gupub5e.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Migott

Tyśka weź z tym odpoczynkiem nie drażnij lwa :). Zębolce męczą Melkę od ubiegłego czwartku się zaczęło. Z każdym dniem gorzej. Marudzi, płacze, w dzień nie chce zasnąć, w nocy się wierci. Ucho to ma tak naderwane, ż zgroza. Dalej nie chce niczego spròbować oprócz chleba i kaszki i mleka.

Przez to znowu jest uwięziona na mnie. Najlepiej na rękach cały dzień.

U nas gorąco cały czas. Spacerujemy ile się da.

Za tydzień w week zaczyna się turniej tenisowy więc wybieramy się na korty, ale meczu w tym roku nie zobaczę ani jednego bo Ona nie usiedzi a poza tym będzie gorąco. Tylko sobie pochodzimy i pooglądamy treningi tenisistek i na trawce w cieniu na wielkim telebimie mecze kwalifikacyjne.
No cóż byłam już 3 lata z rzędu jakoś przeżyje w tym roku fakt, że nie pójdę.

Tyle u nas .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny :)

W weekend miałam zastój w cycku za cholerę nie mogłam się pozbyć, dopiero dzisiaj rano odpuściło, dawno nic mi nie dolegało w tym temacie… Poza tym mam mocno powiększone i bardzo bolące węzły chłonne na szyi :(

Wczoraj wybraliśmy się do Parku Jordana, skryć się w cieniu drzew, ale po przekroczeniu bramy i przejściu 300 m rozpętała się burza dobrze, że były parasole w pobliżu i było gdzie przeczekać.

Franek dzisiaj taki maruder, że ledwo dałam radę. Nie wiem czy to przez wyżynanie czy nowa umiejętność ;))) ale pluje tak śmiesznie przez zęby.
Chociaż tyle, że padł i miał godzinną drzemkę ;) Ja zamiast zrobić w tym czasie coś pożytecznego zajrzałam do księgarni internetowej i przepadłam, jest tyle cudownych książek :) Ograniczyłam się do 7 pozycji, ale ciężko było.
Nie wiem, czy są wśród Was fanki Pucia, ale wychodzi kolejna książka, co prawda dla przedszkolaków, ale że premiera w moje urodziny to chyba sobie zrobię prezent ;)))
Przy okazji trafiłam na księgarnię z fajnymi cenami i tanią przesyłką https://www.nieprzeczytane.pl/
Zamówiłam też labirynt, ma Franek taką namiastkę na panelu przy krzesełku i ostatnio zajmie się chwilę przekładaniem, więc liczę, że zajmie się na dłużej ;)

Kubek niekapek się sprawdza, jak poczuł Franek wodę to próbował dmuchać, ale nic nie bulgotało, więc dał sobie spokój i normalnie pije ;) Podobnie jak Melka silikonowy dziubek traktuje również jak gryzak.

Migot mi też zawsze smakuje to, co gotuję dla Franka a 3 dzień praktycznie nic obiadu nie zjadł a wczoraj pięknie chował do kieszonki śliniaka, nawet zabawnie to wyglądało, bo myślał, że my nie widzimy :))) Jakiś czas temu ugościł się ogórkiem małosolnym z mojego talerza i teraz jak widzi to od razu ręce wyciąga trochę mu dają, ale się awanturuje, bo mu mało ;)))

Tyśka pytałaś o mleko do owsianki zapomniałam odpisać, mi krowie nie służy, dlatego nie kupuję, jak chcesz to rób na takim. Nie pamiętam, co było w wytycznych, ale chyba do 12 miesiąca nie należy stosować jak główny produkt żywieniowy a jako dodatek do potraw można (naleśniki, placki).


https://www.suwaczki.com/tickers/relg2n0a29lbyak8.png

01.12.2016 [*]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Migott

Witaj Żoo,

W końcu jakaś oznaka życia.

Padam na twarz. Melka od 2 dni spała tylko raz. Od środy rana do czwartku wieczora byłam sama bo mąż kiblował w robocie. Nocka fatalna cały czas się budziła w nocy przez zęby. Dałam Jej coś przeciwbólowego, ale i tak nie pomogło. A dziś niby chciała zasnąć ale nie mogła i dopiero po godzinie spacerowania w końcu zasnęła. Zła jestem bo bym też chętnie się położyła ale jak bede chciała wrocic to winda Ją obudzi bo musi sobie powiedzieć na którym piętrze jest. Mam nadzieje ze chociaż pośpi godzinę.

Panienka powoli wraca do jedzenia. Wczoraj dziubnęła trochę jajecznicy, dziś pomidora, borówki i parę kęsòw ryby. Ale w dalszym ciągu Ona samym obiadem się nie na je tak żeby zrezygnować z mleka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Wirgii

Cześć dziewczyny :)
Franek doi, mam nadzieję, że szybko odpłynie ;)
Włączyła mu się mamoza, drugi dzień bez drzemki,jak na złość mąż dłużej w pracy :( Jak ja bym chciała babcie, której chociaż na chwilę można wnuka podrzucić. Może coś mi się uda dzisiaj więcej napisać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Wirgii

O Żoo no nareszcie sobie o nas przypomnialaś ;)

Migot to u Ciebie równie "wesoło" ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...