Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Redakcja

Konkurs "Bohater"

Rekomendowane odpowiedzi

*nigdy nie brakowaloby mu energii na zabawę z małymi kochanymi potworkami (Nadia i Franio)
* miałby duuuzo siły żeby podrzucac do góry , robić karuzele za ręce i samoloty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nasz superbohater byłby niesamowicie dobry, ratowałby świat przed chorobami, biedą i wojnami. Potrafiłby latać, teleportować się i mówić we wszystkich językach świata. Miałby rozliczne znajomości i zdolności mediacyjne. Dzięki niemu na całym świecie zapanowałaby sprawiedliwość oraz ład i porządek.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja córka lubi się bawić w super bohaterkę
pomaga ona wtedy słabszym osobom, np mamie :) lub pluszakom wyjść bez szwanku z opresji.
Jest bardzo szybka, w mgnieniu oka pojawia się na miejscu wydarzeń.
Wielka siła to jej charakterystyczna cecha.
Największą zaletą jest jej dobre serduszko, które chce pomagać i czynić dobro. Robi to bezinteresownie z uśmiechem na ustach, nie oczekują nic w zamian.


http://www.suwaczki.com/tickers/zem3ej28mhgnig12.png]Tekst linka[/url]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Każdy chciałby mieć swojego bohatera. Ja też. Ale jednak mój wymarzony bohater powinien być nieśmiertelny, a jego moc to uzdrawianoe innych. Dzięki niemu wiecej ludzi żyłoby i on by ich ratował. Więcej czasu wtedy spędzaliby z rodziną i nie odchodziliby z tego świata tak szybko.
Pozdrawiam, Maja

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość zawodkobieta

Gdyby moje dziecię mogło stworzyć superbohatera,
miałby on moce na miarę Lorda Vadera.
Byłby jednak dobry, bo karma zawsze wraca..
I czynienie dobra musi się opłacać.
Na pewno posiadałby moc uzdrowienia..
i bólu największego możliwość ukojenia.
Nie pozwalałby odejść zbyt wcześnie małym dzieciom..
Dałby im kolejną szansę, a może i trzecią.
Marzenia by spełniał, bo miałby taką moc..
I to nie tylko w Wigiliją noc.
Mógłby tak pstryknąć, powiedzieć życzenie..
A dzieć mógłby czekać na jego spełnienie.
I świat byłby lepszy , i pełen kolorów..
A nie tylko strasznych, z horroru potworów.
Bo ten superbohater miałby taką moc..
Że nie straszna byłaby już żadna noc.
Uśmiech by malował na twarzy każdego..
I nikt by nie wierzył już w istnienie złego!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdyby moje dziecię mogło stworzyć superbohatera,
miałby on moce na miarę Lorda Vadera.
Byłby jednak dobry, bo karma zawsze wraca..
I czynienie dobra musi się opłacać.
Na pewno posiadałby moc uzdrowienia..
i bólu największego możliwość ukojenia.
Nie pozwalałby odejść zbyt wcześnie małym dzieciom..
Dałby im kolejną szansę, a może i trzecią.
Marzenia by spełniał, bo miałby taką moc..
I to nie tylko w Wigiliją noc.
Mógłby tak pstryknąć, powiedzieć życzenie..
A dzieć mógłby czekać na jego spełnienie.
I świat byłby lepszy , i pełen kolorów..
A nie tylko strasznych, z horroru potworów.
Bo ten superbohater miałby taką moc..
Że nie straszna byłaby już żadna noc.
Uśmiech by malował na twarzy każdego..
I nikt by nie wierzył już w istnienie złego!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ach...gdybym tak mogła stworzyć superbohatera
i samodzielnie zestaw mocy dla niego wybierać,
teraz-gdy wkoło świąteczna atmosfera-
On umiałby swą mocą tknąć spokój w mą duszę
i uświadomił, że nie wszystko, co robię, robić muszę...

Nie muszę przecież myć okien na święta,
okna są względnie czyste, a ja mam być wypoczęta!
Nie muszę w markecie zostawiać fortuny,
zamiast dań z reklamy, podać mogę domowe konfitury :)
Nie muszę całego domu oświetlać ledami,
by atmosferą Świąt lśnić przed sąsiadami...
Atmosferę stworzyć można dobrocią, gestem, słowami...
Więc mój superbohater-gdyby mógł zaistnieć,
dałby mi moc, by wszystko bardziej
...przeżywać, a mniej błyszczeć...

Bo mam pełną świadomość absurdu wielu spraw,
nie mam jedynie mocy,by tę komercję zignorować.
Superbohater dałby mi też taką moc i taką siłę,
bym myślała tylko o tym po co te Święta, z kim, a nie za ile...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość lawenda87

Nasz superbohater byłby mega pozytywną postacią ,byłby to pan w sportowym niebieskim stroju , na piersi miałby ogromnego tyranozaura koloru zielonego , zamkniętego w pomarańczowej obręczy nazwalibyśmy go JiK od imion chłopców .Jego główną rolą byłaby ochrona dzieci na całym świecie przed głodem i chłodem, chorobami , złymi wypadkami . Aby dzieci łez nie znały, zdrowiu i szczęściu się chowały a i gdyby mógł a nasz mógłby ;) wzmocnić zęby naszych dzieci by dentysta w nich ni wiercił - niech czasem deszcz cukierków pada , morze mleka i kakao , a gdy ktoś chce coś więcej niech pisze mu śmiało on kocha wszystkie dzieci na całym świecie, drugiego takiego nie znajdziecie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ten sam wpis, ale z drobnymi poprawkami, które wciąż przychodzą do głowy :)

Tata
Moja najdroższa, maleńka Córeczko, zawsze z największego płaczu, którego przyczyna, bywa nam nieznana, uspokajasz się przy piersi. Odruch ssania, potrzeba bliskości, zapach Mamy- to wszystko daje Ci ukojenie. Gdy tak miarowo i spokojnie ssiesz, nawet jeśli już z pewnością nie jesteś głodna, żartujemy, że nie wolno Cię odłączać, że teraz nie jesz, ale ładujesz akumulatory. Ładujesz je spokojem, miłością, poczuciem bezpieczeństwa...
Urośniesz. Dojrzejesz. Mamina pierś nie da Ci energii ani ukojenia. I nie łudź się, Maleńka, że zawsze będziesz mogła je czerpać, jak piszą w gazetach, ze słońca, z jogi, jazdy rowerem czy dobrej książki... Do tego potrzebny Ci będzie jakiś dobry, kochający SUPERBOHATER. Gdybym mógł go dla Ciebie stworzyć, byłby to ktoś, kto będzie z Tobą i przy Tobie. Bezwarunkowo. Ktoś kto będzie miał najpotężniejszą moc- moc miłości. Będziesz być może eteryczna, wrażliwa i niekoniecznie przebojowa. Nie miej wyrzutów sumienia, gdy- wbrew Twoim odczuciom- media spróbują wmówić Ci, że musisz być silna i zawsze samodzielna, doskonała... Nie musisz. Doskonałość jest dla maszyn. A Ty...czasem będziesz potrzebowała wsparcia, czasem przebaczenia, czasem pomocy, bliskości; tak jak dziś potrzebujesz maminej piersi. [Będziesz potrzebowała takiego superbohatera, który ofiaruje Ci cenną moc ukojenia Twojego bólu, da miłość, poczucie bezpieczeństwa, bliskość. To najważniejsze w życiu moce. Supermoce.... Szukaj Go więc, Maleńka... byś miała przy kim, gdy nas już zabraknie, ładować swą życiową energię... Jak teraz. Przy maminej piersi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Olga Buszman

Mój super bohater będzie plastyczny i będzie bardzo śliny.Bedzie ratoweac świat przeciwko złu , bedzie walczył z złodziejami i bedzie nazywał sie Plastycznymłot .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój superbohater miał by moc pobudzania wyobraźni i kreatywności dziecka. Za pomocą wzroku potrafił by przesyłać moc dzieciom, aby te same tworzyły twórcze rozwiązania do swoich problemów, np. znudzone i marudne dziecko ogląda TV, podlatuje super bohater WYOKREAT i wzrokiem wskazuje mu leżące kapcie a dziecko w mig łapie, że te kapcie są garażem i zjeżdżalnią dla samochodów w jednym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Domrog

A mój superbohater byłby pożeraczem Majonezu, którego moja pociecha wyjątkowo nie lubi, a który jest przecież niezbędny w przygotowywaniu świątecznych potraw. Majoman walczyłby z majonezem na całym świecie, a jego sygnałem przywoławczym (tak jak światło z nietoperzem na niebie dla Batmana) byłby "pstryk" otwieranego słoiczka z kremowo-żółtą mazią.. W jednej ręce dzierżyłby drewnianą chochlę, a w drugiej tabletki na lepsze trawienie..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość ballerfly

Gdybym mógł stać się superbohaterem, chciałbym posiadać następujące moce:
- magiczny pył, który po zetknięciu z człowiekiem otwiera jego serce i oczy szeroko, by zaczęły zauważać wszystko co złe i w życiu, by człowiek ten kierował się sercem
- zdolność do wywoływania uśmiechu na twarzach wszystkich ludzi
- moc w dłoni, która po zetknięciu z głową człowieka wyrzuca z niego wszystkie choroby
- oczy, które hipnotyzują i nakłaniają do wyjścia na ulice i szerzenia dobra, poprzez np. pomaganie bezdomnym lub ludziom po tragediach
- moc, by przywrócić bliskie osoby, które straciliśmy w swoim życiu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość BeataGw

Gdybym miała moc Superbohatera,
Z biednego zrobiłabym miliardera,
By ta Matka, która płacze
Mogła dzieciom dać kołacze.
By ten ojciec, który pracuje na trzy etaty
Doczekał się w końcu godziwej wypłaty.
A wszystkie głodujące dzieci
Byli miarą jak atleci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój superbohater miałby moce :
-uzdrowienia dzięki której uzdrawiał by chorych
-miłości dzięki niej pomagał by znaleźć innym swoją drugą połówkę
-pomocy , mógł by on pomagać ludziom potrzebującym tej pomocy w danej chwili
Myślę że taki rodzaj superbohatera każdemu przypadnie do gustu i uda mi się wygrać ten konkurs. Życzę wszystkim Wesołych Świąt Bożego Narodzenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój synek to niesamowity marzyciel. Przez jego głowę dziennie przelatują setki niebanalnych pomysłów na przyszłościową karierę. Strażak, policjant czy listonosz – to zbyt banalne dla mojego szkraba. Prawdziwe pole do popisu daje mu możliwość stworzenia Superbohatera.
Bartek – tak ma na imię mój domowy marzyciel, w swoich założeniach nie ogranicza się do spraw okołoziemskich. Jego wymysły sięgają daleko, daleko po siły, zdolności i moce, które nie są jeszcze dostępne dla ludzkiej ręki.
Swojego Superbohatera nazywa „Czerwonym MultiGigantem” i po opowieściach - mówię Wam – łatwiej zapytać go czego zrobić nie potrafi niż to, co jest w obszarze jego możliwości. Przemierza wszechświat za pomocą własnej gwiazdy, która świeci najjaśniej ze wszystkich punktów na niebie. Jego ciało – choć porównywalne do przeciętnego człowieka waży tyle, co słońce.
Misją Superbohatera jest stanie na straży słabszych oraz obrona planet przez złymi mocami. W tym celu włada niesłychanie wielką siłą, która umożliwia tworzenie czarnych dziur pochłaniających wrogów. Sokoli wzrok jako dodatkowy atut pozwala dostrzegać przeciwników nawet w najmniejszych zakamarkach wszechświata a gumowe ręce poprzez rozciąganie sięgają wszędzie tam, gdzie chowają się nieprzyjaciele.
Mimo dość groźnie brzmiącego opisu jest naprawdę przyjaznym bohaterem, dbającym o najmniejsze wręcz stworzenia. Bartek stara się go naśladować pomagając innym ambitnie dążąc do polepszenia naszego małego - lokalnego świata :)

monthly_2016_12/konkurs-bohater_53363.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Marsza

Mój superbohater miałby jedną największą moc. Byłby pomocnikiem mojego taty, który sprawiłby, że on sam miałby więcej czasu,aby spędzać go ze mną i moją mamą w domu. Jego praca tak bardzo go pochłania, że widuję go raz na miesiąc :( Taki superbohater bardzo by mi się przydał! :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pytałam mojej córki jakiego superbohatera chciałaby stworzyć opisała że lodmena. Człowieka który mrozi, i robi lód, zapytałam w czym by miał pomóc taki superbohater to bez wahania odpowiedziała "przecież będzie nam robił lody! dla mnie śmietankowego, dla taty w kubku a Ty lubisz rożki! pozatym kiedy w lecie jest gorąco może zrobić że zacznie sypać śnieg, kiedy nawet w basenie jest gorąco zrobi nam lodowisko!" Po głębszym zastanowieniu całkiem fajny byłby w domu taki superbohater!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Super moce miałby superbohater takie gdyby moje dziecko mogło go stworzyć:

Rentgenowski wzrok.

Gdy posiada się te umiejętność:Widzisz to, czego nie widzą inni

Niezniszczalność

Jak można używać tej mocy?:Technicznie, jesteś nieśmiertelny i odporny na uszkodzenia. Nie masz ograniczeń.

Latanie

Jak można używać tej mocy?:Korki uliczne będą dla Ciebie przeszłością. Możesz pomóc uratować komuś życie lub ściągnąć kotka z drzewa. Poza tym, pomyśl ile zaoszczędzisz na biletach samolotowych.

Niewidzialność

Jak można używać tej umiejętności?: Do szpiegowania, do prześladowania, robienia kawałów, lub zabawy w chowanego.

Telekineza

Jak można używać tej mocy?:Niewielka aktywność mózgu i obiekt, którego pożądasz unosi się  delikatnie w powietrzu i ląduje wprost w Twoje ręce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Adrian14ja

Mój super bohater miał by moc zwalczania wszystkiego co złe pomagania słabszym oraz był by bardzo silny.
Mój bohater miał by 2m wysokości oraz blond włosy i byl by bardzo umięśniony aby zwalczać wrogów.
A w wigilie dopilnował by aby każde dziecko na świecie dostało swój wymarzony prezent.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...