Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Redakcja

Konkurs "Otulacze"

Rekomendowane odpowiedzi

Na melomana
Próbowałam wszystkiego: kołysanek, szumu morza, śpiewu ptaków, odkurzacza i suszarki. No żaden dźwięk nie mógł uspokoić maleństwa. Na rękach się prężył i trzeba było położyć go na płaskim. Aż tu nagle w radiu wywiad ze śpiewakiem i fragmenty opery. Małe zdziwione oczka popatrzyły na mnie i ... cisza. Nie słyszę płaczu. Przy kolejnej niespokojności malca na szybko puściłam z neta fragment jakiejś opery. Zadziałało! Jako niemiłośniczka opery stwierdzam, że im większy "wyjec" tym lepiej. Moim niezawodnych sposobem na uspokojenie maluszka jest znalezienie jego ulubionej muzyki. A najlepiej szukać w takich dźwiękach, o których nigdy byśmy nie pomyśleli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Płaczący maluszek.
Ciepło i głos mamy obok.
Mięciutki otulacz.
Bezpiecznego łóżeczka 4 kąty.
I powoli nadchodzi uspokojenie, miarowy oddech i ... sen jako piąty!
OTULACZU NIUNIU PRZYBYWAJ!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przede wszystkim własny spokój. Dziecko wyczuwa emocje rodzica. Poza tym ogromna dawka miłości. Kochane dzieci są spokojniejsze. A poza tym to ja się z moim maluszkiem delikatnie kołyszę w rytm spokojnej melodii, którą w tym czasię mruczę (tak- mruczę, a nie śpiewam, bo mruczenie jest uspokajające, nie tylko te kocie).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jaki znasz najskuteczniejszy sposób na uspokojenie płaczącego niemowlaka?

Gdy maluszek PŁACZE i się niepokoi,
tylko PRZYTULENIE pełne miłości to ukoi!
Delikatne ale mocne, od serca, pełne czułości,
które da mu czas pełen przyjemności!

Gdy to nie pomaga, biorę pieluszkę i go w nią wkładam,
bardzo ostrożnie, całe serce i wrażliwość w to wkładam.
Działa jak otulacz, lecz gorzej się zakłada i czasem spada,
jednak śpiewać przy tym maluszkowi wypada!

O OCHOTA na przytulanie- gdy maluszek marudzi
T TRYSKA płaczem- całus mamusi zawsze pomoże
U UNIEŚĆ go na ręce, przytulić do serca i się uśmiechnąć
L LEKKO pokołysać , znów przytulić i zaśpiewać
A ATRAKCYJNIE pobawić się i otulić miłością
C CZULE szeptać, głaskać po czole
Z ZNAKOMITY sposób, i właśnie ja go wolę!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Naszym najskuteczniejszym sposobem jest właśnie otulanie. Córcia zasypiała blisko mamy w ramionach, a odkładana do łóżeczka od razu się budziła i płakała. Świetnym sposobem okazało się otulanie córci, ale nie kocykiem czy rożkiem. Otóż w domu mama chodzi w koszulce taty, dużej, szerokiej, bardzo wygodnej. Taka koszulka przesiąknięta zapachem mamy to najlepszy otulacz. Córcia otulona koszulką mamy, uspokajała się i spokojnie zasypiała. A po odłożeniu jej do łóżeczka dalej spała błogim snem. Dzieciątko czule otulone, czując zapach mamy mogło poczuć się bezpiecznie, dzięki czemu od razu się uspokajała. Jest to też świetny sposób na uspokojenie, gdy mamy akurat nie ma w domu, a maluszek chciałby właśnie mamy. Wówczas otulony zapachem mamy nie będzie tak tęsknił i pozwoli się ukołysać do snu.
Otulanie ciepłem i zapachem mamy to nasz najskuteczniejszy sposób na uspokojenie płaczącej córeńki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Są takie miejsca koło łopatek, których masowanie wycisz dziecko-górne krawędzie od strony kręgosłupa. Działa naprawdę! I cicha pioseneczka, prawie szeptana. Ja mam swoją. Każda mama chyba taką ma.
Bardzo szybko uspokajają się dzieci. Sprawdziłam na swoim synku, na dzieciach znajomych i kiedyś nawet na małym krzykaczu-terroryście w zatłoczonym autobusie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdy synek miał 3,5 tygodnia trafiliśmy na tydzień do szpitala i niestety tam jedyną formą uspokojenia go i uśpienia było noszenie na rękach. Była z nami na sali mama z małą córcią, która miała straszne kolki i płakała niemiłosiernie. Rodzice uspokajali ją szumem z telefonu. Postanowiłam spróbować w domu włączając radio między stacjami. Chwilkę tuliłam, klepałam po pleckach coraz wolniej, aż w końcu nieśpiącego jeszcze synka odkładałam do łóżeczka. Okazało się to wspaniałym "przyspieszaczem" usypiania i świetną metodą wyciszenia go. Niesamowite jest to, że czasem po kilku dosłownie sekundach tego szumu widziałam jego opadające powieki i zamykające się oczka! Gdy mieliśmy łóżeczko w naszej sypialni pilot do radia był między naszymi poduszkami, bo np. po dniach pełnych emocji, gdy synek miał niespokojny sen i zaczynał się wiercić czy pojękiwać, wystarczyło włączyć szum i po chwili się uspokajał.
Teraz, gdy mamy małą córcię od początku stosujemy tą metodę, choć ona jest bardziej wrażliwa i niespokojna. By ją uspokoić trzeba ją wziąć na ręce, brzuszkiem do brzuszka i poklepywać po pleckach, coraz wolniej i wolniej. Wtedy się odpręża i z szumem niemalże fal zasypia dalej ;)


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kochani,

bardzo Wam dziękujemy za wszystkie odpowiedzi. Bardzo żałujemy, że tylko 2 nagrody mogliśmy przyznać... Niestety, nic na to nie poradzimy, ale możemy uszczęśliwić dwie osoby :-)

Oto zwycięzcy:
Szymlove
agf

SERDECZNIE GRATULUJEMY!

Na Wasze adresy i numery telefonów czekamy pod mailem konkursy_parenting@grupawp.pl. W temacie wiadomości należy wpisać swój nick oraz nazwę konkursu.

Buziaki! :-*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...