Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
ineeska

Sierpniowe mamusie 2017

Rekomendowane odpowiedzi

Nataszka, podziwiam za hart ducha, wszystko musisz sama ogarniać. Z odcieciem od prądu za nie zapłacone rachunki to nieźle szopki są, żeby przyłączyli, przynajmniej tak było 12 lat temu jak mój były nie płacił, o czym nie wiedziałam, poszedł w długa do kochanki i jak pewnego wieczora wróciłam z pracy to zastałam ciemność.... 10 dni bez prądu spędziłam z córką 3 letnią, zanim wytrzasnelam kasę z pod ziemi żeby opłacić zaległe rachunki i aż mi to podłącza.. Kurcze, wiele z tych rzeczy pozapominalam, wydarła mi moja błogosławiona - pamięć wybiorcza i przypomina mi się przy okazji różnych takich informacji... Wcale się nie dziwię,że moja córa ma depresję, jej depresja trwa już chyba od dzieciństwa, od małego miała takie udupio.. życie dzięki tatusiowi i mogłam stawać na uszach,żeby jej wystarczyć za mamę i tatę jednocześnie ...tego się nie da nadrobić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Co do spania to u mnie beznadzieja. Śpię cała noc ale za każdym razem jak się obudze to brzuch mnie boli. I to właśnie jak śpię na boku. W ogóle od kilku dni dokucza mi ból brzucha. Martwie się że za dużo podnosze małego... Ale po prostu się nie da. Bo to taka rozrabiaka że co chwile muszę go nosic bo mnie nie słucha. Do tego odzywają się już moje biodra które dały mi tak popalić przy pierwszym porodzie :(
Dziewczyny u mnie dzisiaj setny dzień ciąży ;) aż miło popatrzeć na trzy cyferki :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Cześć dziewczyny. I ja po wizycie. Wszystko z dzidzią w porządku. Płci nie chcemy znać. Lubimy kinder niespodzianki :-)
Co do spania to od kiedy śpię na ciążowej podusi to 8h przesypiam bez żadnego budzenia (o ile syn się nie przebudzi).
Miłego dnia od nas dla Was

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Uśmiechnięta to nie ma sposobu na Twojego syna? Mój też często chce na ręce bo go dobre ciocie nauczyły ale ja wtedy kucam albo siadam obok niego przytulam i jak chce żeby się przemieścił a on średnio wykazuje chęć to prowadzę go za rączke. Mój ma 16miesięcy i waży 11kg a Twój to zapewne swoje waży jako starszak więc nie dzwigaj kochana. Tym bardziej że boli Cie brzuch.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Mój syn waży prawie 16 kg więc u mnie nie ma mowy o podnoszeniu, chyba że takie krótkie np przesunięcie go na łóżku itp. Jak chce apa to siadam i biorę go na kolana, jak chcę żeby gdzieś szedł to prowadzę za rękę a jeśli nadal się upiera to włączam w telefonie piosenki jakieś dziecięce i sam za mną biegnie ;)


7.08.17

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Mój jest szczupły bo to niejadek okropny. Jemu szkoda czasu na jedzenie. Przecież wtedy można mnóstwo innych tzeczy robić ;) Problem nie jest z tym ze dużo woła na ręce bo to jakoś omijam tylko w tym że jak jesteśmy np w sklepie oi nie pójdzie tam gdzie chce to siada na ziemi i nie pójdzie i musze się wtedy z nim siłować. Albo jak chce go odciągnąć od czegoś czego ruszać nie powinien. Nastepny problem że wspina się po meblach i muszę go ściągać. No i dochodzi fotelik w samochodzie. Mamy wysoki samochód i fotelik jest na wysokości mojego pasa a może nawet wyżej. Dobrze że robi się ciepło to jak wyszaleje się na podworku to mniej w domu grandzi. Wczoraj kupiłam mu rowerek biegowy na allegro. I nie ukrywam że liczę na niego ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Moj wazy 14 i wczesniej nosilam go ciagle i byl przyzwyczajony. Mi bardzo w oduczeniu pomogla noga w gipsie ;) bo wtedy nie bylo jak go podniesc i mi wytlumaczylam ze teraz moge go tylko brac na kolana, przytulac i calowac. A pptem zaczal pojawiac sie brzuszek wiec powiedzialam ze musze nosoc ciagle dzidziusia i jego juz nie mam sily. Ale wczoraj zrobil cyrk w aptece i musialam go wciac bo by pogrom zrobil na polce.


http://www.suwaczki.com/tickers/9f7jj44j8203qdaz.png

https://www.suwaczki.com/tickers/9f7jvcqg68yf2fpx.png

cd9b6vgcw57kg1sz.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Odnosnie noszenia, to u mnie byla klotnia i obraza tesciowej, bo zabronilam noszenia cory, zreszta od poczatku mowilam zeby malej nie nosic non stop, bopotem ja mam problem. Od kiedy wiem, ze jestem w ciazy to zwracam uwage na noszenie, bo potem mala mi na spacerach nie chce isc, po domu by chciala zeby ja nosic. Jak chce na rece to biore ja na kolana i sie przytulamy. Ostatnio na spacerze sama powiedziala, ze bola ja nozki ale mama nie moze jej nosic bo ma dzidziusia. Dzieci bywaja uparte gorzej jak osly. Grunt to nie odpuszczac, bywa to frustrujace i nerwy trzeba trzymac na wodzy. Noszenie mojej gwiazdy ograniczam do minimum, jedynie co to jak meza nie ma to wkladam ja do wanny i potem przenosze z lazienki do pokoju .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Axam ja o rodzinie mojego mogłabym książkę napisać teraz i tak mamy spokój ale Jagoda jak była malutka mieszkaliśmy u mojego (dom i wszystko na niego przepisane) mój wyjechał a jego rodzeństwo jest od Grzeska dużo starsze potrafiło mnie wywalić z malutkim dzieckiem z domu i zmienić zamki a policja nie pomogła bo ja obca,zostałam z tym co miałam w aucie tylko a wszystko w domu,ubranka,butelki itp itd dlatego wtedy po tej akcji wróciłam do swojego domu i mieszkamy u mnie a mój mi akt notarialny zrobił i to ja jego nieruchomoscia zarządzam więc uwierz ja też swoje przeszlam.
Mój mówi że jego rodzina my jesteśmy i moja rodzina z resztą nie utrzymuje kontaktów jedynie z rodzina zmarłego brata z Lublina i nic poza tym tamtych akurat bardzo lubię.
Zaraz się zbieram na badania :)
Miłego dnia dziewczyny :*


https://www.suwaczki.com/tickers/km5skrhm97um47xs.png
https://www.suwaczki.com/tickers/qq87io4pu3yiw551.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Witajcie z rana kobietki. ;-) no dziś zdecydowanie lepszy nastrój i samopoczucie bo sloneczko u nas od rana swieci :-) tylko słoneczko a tyle daje bo wczoraj to klapa i zero energii. Pijemy z córką swoje kawki ;-) ogarne
powieczorny Sajgon w domu :-P no a później na zakupy i przy okazji spacer z córką :-)
A Nataszka miałam ci powiedzieć że jesteś moim autorytetem podziwiam 4 dzieci i ty w ciąży i mąż tez na wyjazdach z tego co chyba zapamietalam. Szacunek. Ja sama z dwójką i w ciąży i mąż tez często na wyjazdach pracuje także czasem lekko nie jest ale juz wiem od kogo będę czerpać siły ;-)
A co noszenia mojej córki 2,5 roku wazy gdzieś z 15 kg i staram się nie nosić gdzieś w pobliżu to chodzimy piechotka za rękę, po schodach na 3 piętro do nas tez wchodzi chodź marudzi często ale idzie. W domu poddasze ją jedynie na kibelek lub na krzesło czy do wanny a tak to nie nosze.
Miłego dzionka ;-)


https://www.suwaczki.com/tickers/f2w3rjjgeobc1pzb.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

WitajCię w deszczowy poranek.
Aniolkowa_mama wybieram się z mezem do szkoły rodzenia. Na chwile obecna nastawiliśmy się na Polna. Zajęcia trwaja 6 tygodni, spotkania w pon lub czw od 18 do 21. Zapisy od 20tc. Oplata 550zl. Kolejny cykl zajęć rozpocznie sie chyba w połowie marca. Ja dopiero 28.03 będę w 20tc wiec nie wiem czy nie będę musiała zapisać się na zajęcia w jeszcze kolejnym cyklu spotkań. Nie posiadam inf o tym, jak dokładnie wyglądają zajęcia, jakie tematy są poruszne i opinii. Na stronie jest chyba ogólna inf. (Raszei ma wszystko super rozpisane).
Słyszałam dobre opinie o szkole rodzenia na Garbarach. ... muszę prześledzić temat w necie.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Hej dziewczyny! Czytam Was cały czas ale czasami internet zawodzi i ciężko odpisać a teraz jeszcze musze uważać na tel bo mój półtoroczy syn uważa chyba że tel jest jego i ciągle każe włączać sobie muzykę z youtube tak więc próbuje dbać żeby tel nie btl w zasięgu jego wzroku.

Jasiek mi się rozłożył wiec ogólnie mam trochę masakre. W ta noc prawie nie spałam a wszystko przez to chyba ze byliśmy w niedzielę na basenie .

Velvet z tego co ja widzę to tutaj jest dużo dziewczyn które będą miały mała różnice wieku. U nas będzie prawie równe 2 lata ale nikt w sumie nam nic nie mówi. odenie większość ludzi wie ze chcieliśmy mała różnice wieku a teściowie to pewnie myślą że wpadka ale dla nich to lepiej bo oni z tych przezywajacych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Usmiechnieta mój syn późno zaczął chodzić bo dopiero jakieś dwa miesiące temu wiec jest jeszcze trochę upadków i niestety też go trochę noszę z tego względu tez nie rezygnowalismy ze żłobka ale... w lutym był 3 dni wiec za wiele to nie zmieniło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

NataszKa AXAM wy to w ogóle dzielne jesteście ale teraz najważniejsze że Wasze życie się ułożyło. AXAM z tego co piszesz to wnioskuję ze Twoja córka jest wrażliwa ale jak dla mnie to to że nazywa swoje problemy i chce pomocy to bardzo dużo. Przy Twoim wsparciu da radę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Dziewczyny dobrze wybierzcie szkole rodzenia bo w moim przypadku to była strata czasu. Teraz myślę nad jakimiś zajęciami Mt bezpieczeństwa dzieci. Co robić gdy się zakrztusi itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Uff nadrobilam forum.
Dziewczyny bardzo się ciesze, ze po wizytach same dobre wieści! Oby tylko takie tu się pojawiały.
Widzę, że dziewczynki rosną w siłę ;)
Axammam nadzieję, że psycholog pomoże Twojej córce i wyjdziecie na prostą. (Swoją drogą te terminy oczekiwania ehh.... prędzej się pogorszy stan i nie będzie już czego leczyć. Płacimy składki, a niemalze ze wszystkiego trzeba korzystać prywatnie :(
Zamawiam dzisiaj poduszkę,bo już nie potrafię się ułożyć. Najchętniej bym spala na plecach (jest mi bardzo wygodnie), ale doczytalam, że jest to bardzo niewskazane.
Dziś zainwestuje tez w balsamy przeciw rozstępom (oby pomogły, bo mój biust juz o to blaga ;)
No i cały czas oglądam w necie wózki.... ale to przyjemność.
Odebrałam wyniki posiewu, coś tam wyszło, ale nic groźnego. W zleceniach Urosept i sok z zurawiny, wiec przestałam się zamawiać.

Dziewczyny z okolic Poznania. Widzimy się na Bezpiecznym Maluchu i Mama wie? :) Może warto się jakoś zgadać i poznać osobiście ;)
A kto wie może i w szkole rodzenia się spotkamy ;)

Co do noszenia to dzidzi nie mam ale psiaka, który ma uszkodzony kręgosłup w 2 miejscach i musi być noszony po schodach. Zrezygnowałam z tego mimo, że waży niewiele ponad 9kg. (Głównie ze względu na napięcia brzucha, które pojawiły się już w 9tc). Rodzinka teraz robi za windę dla mojej psinki ;)


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Nataszka, no tak,po takich przejściach to już mało co człowieka jest złamać...

U nas dziś też słoneczko,ale wieje i zimno na razie...
Później muszę wyjść z Martą, bo wieczorem idziemy na urodziny do kuzynki męża ( tam gdzie się 5 lat temu poznaliśmy:)) bo jej mąż to kuzyn mojej mamy i ja tam też - w sumie przypadkowo na urodzinach od niego - w październiku wylądowałam:) no i muszę coś kupić solenizantce... tylko co??? Mój zawsze kupował jakieś wino albo likier czy coś, ale ja się postawiłam,że wypadałoby jakiś prezent a nie falach cały czas, no to mi powiedział że jemu fantazji to starcza na butelkę na prezent,ale ja mam bujniejsza to na pewno to załatwię....no to się załatwiłam:)....

Co do podnoszenia to unikam jak ognia,teraz to już w ogóle nie podnoszę,choć przy nawet 3 latku to nie raz po prostu technicznie - trzeba,ale to na blat w kuchni nauczyła się jak małpka po szafkach wychodzić,z asekuracja oczywiście. Do wanny daje jej ręce i wychodzi sama, w nocy do kibelka - jak jest polprzytomna to prowadzę za ręce, choć wydawało mi się,że będą jej się nogi uginac, to dziwne ale idzie. Moja siostra ma różnice wieku 2 lata niecałe między dziećmi no i nosiła ale o wiele za dużo,bo starszy już umiał chodzić- nawet biegać, nosiła do momentu jak w 29 tyg nie wylądowała w szpitalu że skurczami, ledwo jej to zahamowali. Potem jak urodziła córkę, to i tak przy noworodku już nie miała kiedy synka nosić- a upierdliwym dzieckiem był.... na serio , do teraz jest taki... 14 lat...:)
Pojął bardzo szybko,że opa to już nie dla niego. Dobrze jest mieć jakiś wabik, jak nie chce iść, coś konkretnego, melodyjki w tel to dobre rozwiazanie, bo nie psuje zębów- jak słodycze:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

I ja się witam w kolejny dzień :) co prawda od wczoraj boli mnie głowa, nadal jestem w piżamie, choć wstałam o 7, ale postanowiłam nie narzekać :) u nas słońce + silny wiatr czekam na weekend bo zapowiada się cudnie.

Co prawda moja córcia to już pannica, ale pamiętam, że jak się urodziła to była ( zresztą jest nadal ) oczkiem w głowie wszystkich w rodzinie, i wszyscy ją nosili ze mną na czele :) ale jakoś jak zaczęła chodzić ( miała roczek więc dość szybko) to jakoś jej tak samo przeszło :) i wiecie co mega żałujemy z mężem że od razu nie postaraliśmy się o rodzeństwo dla niej, wyobraźcie sobie, że sama zaczęła się domagać brata lub siostry :) może teraz czekalibyśmy na 3 a tak to nie wiadomo czy jeszcze nam zdrowia i siły starczy na 3....


https://www.suwaczki.com/tickers/zem3uay3nci3hh85.png
https://www.suwaczki.com/tickers/ex2bzbmhpfq2uu94.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

A dziewczyny odnośnie spania na lewym boku to jest taki filmik mamy ginekolog i super styler odnośnie mitów ciążowych żeby się tym nie przejmować w swoim czasie same będziemy się tak układać bo tylko nam tak będzie wygodnie. A z tego co tu widzę to nie tylko ja czytam mamę ginekolog;)

Asjer odnośnie fotelików to polecam blog osiem gwiazdek i tyłem.pl. Ja przy pierwszym foteliku wzięłam po siostrze i to był błąd a teraz mamy axkid rekid ale to jest od 9 kg i jest rewelacyjny .x testów z tego co wiem to najbardziej rygorystycznych test to test plus. Zresztą Szwedzi mają największą obsesję na punkcie bezpieczeństwa i tam dzieci dużo dłużej muszą jeździć tyłem do kierunku jazdy . U nas dopiero teraz świadomość ludzi się zmienia Noi I cena fotelików tyłem tez jest duża a wiadomo ile my w Polce zarabiamy. Ale firmę axkid mogę Ci polecić z czystym sercem bo fotelik jest wygodny i nawet nie drgnie. Oczywiście mam nadzieję że nigdy nie będziemy musieli go sprawdza podczas wypadku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ajser, Eniac, jestem za tym, by umówić się przed warsztatami w jakimś punkcie.
Dzień wcześniej mój Mąż ma urodziny i po warsztatach Bezpieczny Maluch chciałabym iść na jakąś kolacje, może dołączycie wraz ze swoimi partnerami. Będzie miło poznać się bliżej :)

Ajser, właśnie miałam dzwonić na Polną jak to jest ze szkołą rodzenia. Czyli przed 20 tc nie ma co dzwonić? nie zapiszą na zapas? bo tak się zastanawiałam jak jest z miejscami, skoro tam przyjmują po 5-6 par tylko.
Za Polną przemawia do mnie to, że zamierzam tam rodzić i zapewne oprowadzą nas i zapoznają ze standardami jakie panują w szpitalu. Zresztą prowadząca te Szkołę jest prezesem Polskiego Towarzystwa Położnych, w dodatku miałam z nią przyjemność kilka lat temu jak miałam praktyki na Polnej, wówczas była naszym koordynatorem, spoko babka, naprawdę :)
Ale zastanawiamy się jeszcze nad darmową szkołą, jakbyśmy się zapisali do położnej środowiskowej...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Aniolkowa bardzo fajny pomysl z tym spotkaniem :) Odnosnie Szkoly Rodzenia dzwoniłam wczoraj na Polna. Nie przyjmują wcześniej zapisów. Te chcialam zapisac sie na zapas


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ucielo mi cala wypowiedź.... zalamac sie mozna ehh
Tak więc dzwoniłam na Polną. Nie można zapisać się wcześniej, tylko pod koniec aktualnego kursu.
W tym miesiącu utworzono 2 grupy (4 i 5 par). Pani mówiła, że nie mieli przypadku by kogoś nie przyjąć. Zajęcia trwaja 3 godziny. Tez nastawiamy się na Polna, gdyż chce tam rodzic i liczę na bliższe poznanie miejsca i środowiska.
Aniołkowaz tym spotkaniem to bardzo fajny pomysł :)

Dziewczyny, czy możecie mi przybliżyć zagadnienie położnej środowiskowej? Kiedy należy się do niej zapisać (w którym tc?)? Czy rzeczywiście przychodzi do domu itd?


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ja nie zapisuje sie do szkoly rodzenia, w pierwszej ciazy tez nie chodzilam. W ramach nfz mialam 3 spotkania z polozna, fajnie wszystko wytlumaczyla, wycieczka po szpitalu tez byla ale ja nie poszlam bo tak wiedzialam ze bede rodzic gdzie indziej. Zalezy pewnie jak sie trafi podczas porodu, ja mialam super panie i wystarczylo ze ich sluchalam, poszlo w miare szybko. To one mi tlumaczyly jak mam oddychac, kiedy przec itd


http://www.suwaczki.com/tickers/9f7jj44j8203qdaz.png

https://www.suwaczki.com/tickers/9f7jvcqg68yf2fpx.png

cd9b6vgcw57kg1sz.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ja do poloznej ide przed kazda wizyta u ginekologa, ona mierzy mi cisnienie, waze sie u niej. Blizej porodu tez beda z nia spotkania na temat porodu i opieki nad noworodkiem. A po urodzeniu na wizyte do domu przyjezdza po zapisaniu dziecka do przychodni, zostawilam numer telefonu i zadzwonila i sie umowilysmy, byla raz w tygodniu przez moesiac


http://www.suwaczki.com/tickers/9f7jj44j8203qdaz.png

https://www.suwaczki.com/tickers/9f7jvcqg68yf2fpx.png

cd9b6vgcw57kg1sz.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...