Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Mari26

Ciąża zagrożona :(

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Mari26

Witam wszystkie mamusie które muszą leżeć z powodu ciąży zagrożonej. Czekam na nowe wpisy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mari26

Część kornelia27 ja jestem w 23 tygodniu i mam leżeć bo w przeciwnym razie szpital albo może dojść do poronienia :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mari266

Termin miałam mieć na 3,4 luty a przesunął mi się na 6. W pierwszej ciąży mi się szyjka skracala i miałam rozwarcie też leżałam od 24 tygodnia a teraz moja kruszynka napiera główka na szyjkę i stąd te problemy :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mari266

4.10 byłam u lekarza i z szyjka jeszcze w porządku ale powiedziała mi że prawdopodobnie i tak będę miała założony pessar w pierwszej ciąży też mialam. Tylko martwi mnie to napieranie główka na szyjkę bo na to nie ma lekarstwa tylko leżenie z pupa wyżej :( ciężko jest leżeć przez cały dzień bo mam mała rozrabiare :) i ona też potrzebuje uwagi z mojej strony..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja już mam pessar od tygodnia, bo szyjka leci na łeb na szyje, przy zakładaniu miała 22 mm :/ od ubiegłej środy leżę, wstaję tylko zjeść i do łazienki.
Czy w poprzedniej ciąży pessar zdał u Ciebie egzamin? Jak długo go miałaś? Dotrwałaś do terminu?
Ja jestem póki co przerażona tym wszystkim, szczególnie jak muszę sobie aplikować coś dopochwowo i wyczuwam pessar :/ czy u Ciebie on też tak potrafił wędrować? Bo mam wrażenie że on zmienia miejsce swojego położenia. Najgorsze jest wkładanie globulki zapobiegawczo na zapalenie, bo jest wielka i ciężko jest mi ją tam umiejscowić ;/


https://www.suwaczki.com/tickers/relgh371iwqyu1o3.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mari266

Pessar miałam założony od 26 tygodnia do 36 tygodnia a urodziłam 2 dni przed terminem :) też musiałam aplikowac sobie tabletki i było na początku to dla mnie okropne bo czułam ten pessar i miałam wrażenie że mi wypadnie albo go zruszam ale po czasie się przyzwyczailam tylko zaczęły się problemy z wyproznianiem i musiałam brać dodatkowe leki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kornelia27 Praktycznie lezalam bo bałam się że moze się pogorszyć dopiero jak miałam ściągnięty to już normalnie funkcjonowalam bo to był 36 tydzień. Szyjka Nie skróciła się po założeniu krążka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam, dołączam do wątku, bo widzę, że świeży.
Jestem w 21 tygodniu ciąży i również mam przymus leżenia, ponieważ poprzednią ciąże straciłam z powodu niewydolnej szyjki. Teraz od 16 tygodnia mam założony szew szyjkowy i póki co jest wszystko ok. Szyjka się nie skraca, szew dobrze trzyma. Wstaje tylko do toalety i żeby coś zjeść, brzuch czasami się napina więc biorę no spę max, mam pozwolenie na krótki spacer, ale wolę nie ryzykować.
Mam nadzieję, że jakoś dotrwamy do bezpiecznych tygodni :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej Ania :) na kiedy masz termin? Długo już leżysz? Jak sobie z tym radzisz? Masz już jakiegoś maluszka po tej stronie czy będzie pierwszy?
Szew miałaś założony zapobiegawczo? Na jaką szyjkę?


https://www.suwaczki.com/tickers/relgh371iwqyu1o3.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Termin mam na początek marca. Jestem na zwolnieniu od połowy lipca, bo brzuch mnie pobolewał i ze wzgledu na wcześniejsze poronienie moja doktorka kazała odpoczywać. Ale do końca sierpnia raczej chodziłam niż leżałam, a od września odwrotnie. Szew założony był profilaktycznie na szyjkę prawie 3cm, ale w badaniu robiło sie ujście wewnętrzne i zostawało szyjki na 1 cm. O szwie zdecydował profesor, który jest specjalistą w tej dziedzinie, bo moi lekarze zastanawiali się nad pessarem, który nie wiadomo było czy zda egzamin.
Oprócz jednego Aniołka w niebie nie mamy dzieci wiec czekamy z nadzieją, że wszystko będzie ok.
Jak sobie radzę z leżeniem? Ciężko bywa, bardzo dużo czytam książek, czasem coś w tv obejrzę, czasem ktoś po pracy mnie odwiedzi i tak mijają dni. Obowiązki domowe przejął mąż, ale stara sie większość ogarnąć w weekend, żebym miała się do kogo odezwać jak wróci z pracy :) kupiłam nawet szydełko, ale to nie dla mnie :) Po stracie synka zaczęłam prowadzić blog, bo bardzo mi to pomagało, ale teraz rzadko tam zaglądam, bo ciężko pisać w pozycji poziomej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Współczuję straty, który to był tydzień?
Ja mam pessar, w szpitalu stwierdzili że szew zakładają wcześniej, a na takim etapie pessar. Drżę o każdy dzień, wizyty u lekarza są dla mnie katorgą, bo zawsze się boję że będzie coraz gorzej.
Ja też od trzech tygodni nic nie robię, ale u mnie to z dnia na dzień wylądowałam na l4 i od razu szpital. Najgorszy był pierwszy tydzień leżenia, nie mogłam się z tym pogodzić, ale teraz jest już lepiej bo wiem że innego wyjścia nie mam i koniec.
Przykre, że tak trzeba się męczyć, nie wiedząc nawet czy przyniesie to oczekiwany rezultat ale pozostaje nadzieja, że będzie ok. Trzymajcie się ciepło :)


https://www.suwaczki.com/tickers/relgh371iwqyu1o3.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tymka straciliśmy na takim etapie jak teraz czyli 21 tydzień. Nie czułam, że dzieje się coś złego, chodziłam do pracy i stamtąd trafiłam prosto do szpitala z krwawieniem, potem doszły skurcze i poród. Lekarze sami byli zaskoczeni, że tak "spektakularnie" u mnie to przebiegło.
Wiem o czy piszesz myśląc o wizytach, też już kilka dni przed wizytą strasznie się stresuje. Wczoraj mieliśmy usg połówkowe, wszystko jest ok, szew trzyma, szyjka zamknięta więc jestem spokojniejsza.
Musimy być silne i wytrwałe dla naszych maluchów :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Część Ania :) super że dolaczylas, zawsze razem raźniej jest przejść przez to wszystko :) mam nadzieję że wszystkie dotrwamy do bezpiecznego terminu :) Ania przykro mi z powodu twojego maleństwa... wierzę że tym razem wszystko będzie dobrze :*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...