Skocz do zawartości
Forum

Kwietniowe maluszki 2017


Rekomendowane odpowiedzi

Dobrze że Jaś zdrowy, jeszcze jelitówka przed porodem nie potrzebna mamie dla osłabienia...
An13 też zaglądałam wczoraj do marcówek a tam cisza od 2 tygodni... Chciałam poczytać jakie miały symtomy na poród a tam wyprowadzka na FB. Szkoda... Nie pomogą koleżankom z późniejszymi terminami... Ale nasza aktywność jest niczym w porównaniu do ich... Tam bym nie nadążyła;)
Dostałam dzisiaj zdjęcia z sesji...Ale ja jestem GRUBA!!!!!!!!!!!!!!!! Zdjęć jest kilkanaście i nawet na kilku akceptuję swoją nadwagę, ale wybaczcie nie podzielę się nimi, może jak schudnę będę w stanie je pokazać ale teraz jestem załamana... Nawet stopy mam otyłe. Strach mi zajżał do talerza. Urodzę i sałata z wiatrem zalana żalem po steku... Ale moja córcia jak jej pokazałam powiedziała " piękna mama z brzuchem" :):):):):)

https://www.suwaczki.com/tickers/wnid9vvjxelfeepw.png]Tekst linka[/url]
http://www.suwaczki.com/tickers/ug379vvjmbbyuikr.png

Odnośnik do komentarza

Ale piękny komplement od córki ;) Będziemy się razem odchudzać i motywować :)
Ją też dziś dostałam foty z sesji, ale dla odmiany jestem bardzo zadowolona. Super, że jednak ją zrobiliśmy. Jak będę na kompie to pochwałę się jakimś ładnym zdjęciem.
Piszecie o przygotowaniu starszego dziecka na przyjście na świat maluszka, a ja mam inny problem - boję się o reakcję naszego zazdrosnego psa. Psiak ogromnego rozmiaru, przygarniety z bidula, uwielbiany i rozpieszczany. Nagle spadnie na ostatnie miejsce w stadzie i będzie się musiał podzielić przytulasami z kimś nowym. Madry jest, więc mam nadzieję, że się odnajdzie w nowej sytuacji.
Dobrej nocy!

http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3rjjgasjuqoqj.png

Odnośnik do komentarza

Arma nigdy nie mialam psa ale mysle sobie ze jak ten Twoj jest taki madry, to moze warto z nim rozmawiac troche jak z dzieckiem.

Karolina tlumacze, szykujemy wszystko razem. Cieszy sie póki co. Staram sie nigdy nie stawiac Olgi i jej potrzeb ponad potrzeby Jasia i nigdy nie mowie ze nie zrobimy czegos tam bo jest W brzuchu Olga, tylko np. Okretnie mowie ze slabo sie czuje, ze urosl mi duzy ciezki brzuszek i ciezko mi biegac albo dodatkowo cos nosic. Pomadki ktore leżą na widoku sa dla pan ktore w szpitalu beda robily mamie zastrzyki tak zeby nie bolalo i dla lekarza, w nagrodę za to ze wyciagnie mamie z brzucha dzidziusia. Piersi mamy beda karmic mlekiem Olge, a potem jak bedzie wieksza Jasiu nauczy siostrzyczke waznych rzeczy np. Jak jesc łyżeczka, jak sie kapac zeby mycie glowy bylo fajne i przyjemne etc.
Jas tez wie ze bede w szpitalu kilka dni, a on w tym czasie zostanie z tata. Beda odwiedzac babcie, a z przedszkola bedzie go odbierac ciocia. Wie tez ze wtedy gdy mama bedzie w szpitalu czesciej bedzie mogl chodzic z tata na basen.
Jak wrocimy do domu dostanie od siostry figurki ze strazaka sama.
Czesto czytamy mu bajke o franklinie jak czekal na siostrzyczke ktora miała sie urodzic na wiosne. I wie ze jego siostra tez ma sie urodzic na wiosne. W przedszkolu juz chodza na poszukiwania wiosny. Ostatnio znalezli bazie kotki, wiec wie ze wiosna jest tuz tuż :)

http://www.suwaczek.pl/cache/673b0f16bd.png
http://www.suwaczek.pl/cache/9ee138bc50.png

Odnośnik do komentarza

dzien dobry:) ja tez sie obawiam reakcji coreczki choc jej tlumacze na rozne sposoby ze bedzie mi pomagac przy dzidziusiu. no ale ona ma dopiero poltora roku wiec wiadomo jak to bedzie wygladac :) tez slyszalam ze trzeba kupic zabawke ze to od dzidziusia i powinno byc ok.

ja mialam wczoraj jakies oczyszczanie organizmu ale mam nadzieje ze jeszcze to nie sygnal rychlego porodu. nie pamietam ile wczesniej mi sie tak dzialo przy corce

Odnośnik do komentarza

Cześć dziewczyny :-), jakie to urocze jak piszecie o swych starszakach i ich przygotowaniach na przybycie rodzeństwa ;-), ja wczoraj miałam wizytę i Pani doktor stwierdziła że będzie Chudzinka z naszej córeczki waży 2300 w 35 tygodniu, mam ogromny dylemat co do kremu do pupy czy maści jakieś zapobiegającym odparzeniom, jakie wy kupilyscie? Będziecie stosować jakieś oliwki po kąpieli?

Odnośnik do komentarza

Ale się rozpisałyście, dziewczyny :D Ja pisałam przedwczoraj, ale coś kliknęłam u mnie na kompie, strona mi przeskoczyła i cały wpis poszedł w cholerę...
We wtorek wypisali mnie ze szpitala - po kontrolnym usg okazało się, że nasza Tyśka urosła (wagowo w 35+6 była między 2300 a 2700), wód przybyło (AFI 10), przepływy wciąż ok, zapisy ktg też ok i po konsultacjach lekarze uznali, że można mnie wypisać - mam prowadzić "oszczędzający tryb życia" (myślę, że to jest to co mamginekolog określa jako "tryb leniwej królowej" :D, a we wtorek mam kontrolne usg u mojej p. doktor... Powiem Wam, że z jednej strony się cieszę, że jestem w domu, a z drugiej szpital to taki spokój - ktg 3x dziennie, regularne słuchanie tętna płodu, usg i lekarze pod ręką. No ale wierzę, że lekarze wiedzą, co robią. Jednak dla mnie to już będzie stresująca końcówka ciąży, Od kiedy jestem w domu to zdarza mi się budzić w nocy i upewniać, że Mała się rusza... co chwila upewniam się, czy wszystko ok...
Wciąż biorę zastrzyki Clexane (wygląda na to, że to właśnie one pomogły) - łatwo nie jest, bo skórę na brzuchu mam już mega napiętą i ciężko mi znaleźć miejsce, żeby się wkłuć... No ale wiem, że to dla dobra Malutkiej :-)
Ja mam dziś w planie odpoczynek z książką i serialem, a później poprasuję trochę ubranek - ale przepracowywać się nie zamierzam ;)
arma - mamy podobną sytuację, też mamy psa - znajdka, który jest do nas bardzo przywiązany i zastanawiam się, czy nie będzie zazdrosny. Znajoma podpowiedziała mi, żeby w dniu, kiedy dziecko przyjedzie do domu ze szpitala, ktoś wyprowadził wcześniej psa na spacer i jak wróci ze spaceru, to żeby dziecko już tam było - wtedy podobno łatwiej uznaje je za coś przypisanego do tego domu, a nie za obcego... Poza tym jak Mała będzie jeszcze ze mną w szpitalu, mąż przywiezie jakieś jej ubranko czy kocyk i da psu do powąchania, żeby się oswoił z zapachem (wersja bardziej hardcorowa - zużyta pieluszka :D
Miłego dnia wszystkim!

https://www.suwaczki.com/tickers/wnidvcqg7q7ib22g.png

Odnośnik do komentarza

U nas dziś deszcze, więc dzień w domu.
Odnośnie przygotowania Wiktora na brata to staram się tłumaczyć ale wiadomo w tym wieku dla dziecka to trochę abstrakcja. Zaczniemy szykować wkrótce to pokój to na pewno zaangazujemy go do pomocy. Planujemy kupić mu wóz strażacki albo auto z Psiego Patrolu od braciszka. Słyszałam, że to dobry pomysł przygotować chociaż jakiś drobiazg. Wiktor na pewno będzie zazdrosny bo on jest bardzo ze mną związany. Nie ma problemu jak go zostawiam w żłobku czy z babcia jak u nas jest. Baa nawet dzielnie zniósł moją 3-dniowa podróż służbową jakiś czas temu. Ale np. jak mąż chce mnie przytulić na kanapie to ładuje się między nas ;-) Staram się angażować jak najwięcej męża w opiece nad Wiktorem i na szczęście daje to rezultaty. Problem będzie też z cyckiem bo Wiktor do teraz jak jest zmęczony albo smutny to siada na kolanach i przytula się do cyca. Wiem, że mimo wiele tematów to dla niego abstrakcja to jest na tyle mądry, że wiele jest w stanie zrozumieć.
Mua, u nas do pupy Lavera albo niebieski Baby dream z Rossmanna. Na mega kryzysy których z Wiktorem nie mieliśmy jest Sudocrem (jak się urodził to dopiero zaczęłam czytać i powiedziałam sobie w pewnym momencie, ze nigdy na codzień). Do ciała czysta woda, BabyDream różowy do ciała. Gdyby się okazało, że ma przesuszona skórę to Dermedic Baby albo kilka kropel olejku z awocado do kąpieli.

http://www.suwaczki.com/tickers/p19ugzu3z9ol9e0b.png

http://www.suwaczki.com/tickers/ex2bj44jk2vhn4bn.png

Odnośnik do komentarza

U nas dziś deszcze, więc dzień w domu.
Odnośnie przygotowania Wiktora na brata to staram się tłumaczyć ale wiadomo w tym wieku dla dziecka to trochę abstrakcja. Zaczniemy szykować wkrótce to pokój to na pewno zaangazujemy go do pomocy. Planujemy kupić mu wóz strażacki albo auto z Psiego Patrolu od braciszka. Słyszałam, że to dobry pomysł przygotować chociaż jakiś drobiazg. Wiktor na pewno będzie zazdrosny bo on jest bardzo ze mną związany. Nie ma problemu jak go zostawiam w żłobku czy z babcia jak u nas jest. Baa nawet dzielnie zniósł moją 3-dniowa podróż służbową jakiś czas temu. Ale np. jak mąż chce mnie przytulić na kanapie to ładuje się między nas ;-) Staram się angażować jak najwięcej męża w opiece nad Wiktorem i na szczęście daje to rezultaty. Problem będzie też z cyckiem bo Wiktor do teraz jak jest zmęczony albo smutny to siada na kolanach i przytula się do cyca. Na szczęście wiem, że mimo wiele tematów to dla niego abstrakcja to jest na tyle mądry, że wiele jest w stanie zrozumieć.
Mua, u nas do pupy Lavera albo niebieski Baby dream z Rossmanna. Na mega kryzysy których z Wiktorem nie mieliśmy jest Sudocrem (jak się urodził to dopiero zaczęłam czytać i powiedziałam sobie w pewnym momencie, ze nigdy na codzień). Do kąpieli czysta woda, BabyDream różowy po. Gdyby się okazało, że ma przesuszona skórę to Dermedic Baby albo kilka kropel olejku z awocado do kąpieli. Jak będzie starszy to niebieski Baby Dream jak starszy brat ;-)
Agataa, oszczędzaj się. Lez i pachnij ;-) A lekarze na pewno wiedzą co robią.

http://www.suwaczki.com/tickers/p19ugzu3z9ol9e0b.png

http://www.suwaczki.com/tickers/ex2bj44jk2vhn4bn.png

Odnośnik do komentarza

Agata ja rowniez dolaczam do grona leniwych. Brzuch mi sie co chwile napina.

Mua ja osobiscie do kapieli jednak emolient a po kapieli w pierwszym miesiacu delikatna oliwka. W pierwszym miesiacu dziecko zrzuca skore, oliwka w moim mniemaniu w tym pomaga.
Na pupe czysta woda a doraznie zielony linomag (smierdzi ale jak dla mnie jest najlepszy).

http://www.suwaczek.pl/cache/673b0f16bd.png
http://www.suwaczek.pl/cache/9ee138bc50.png

Odnośnik do komentarza

arma my też mamy psa. Fakt, że małego bo to maltanczyk ale za to bardzo do nas przywiązany i zazdrosny o nas. Ja go kładę na brzuchu mówię że tu jest Mateusz. Wogole często przy psie wymawiamy imię syna. I czytałam że dobrze jest jak się wróci ze szpitala dac właśnie psu do powachania dziecko. A samego psa trzeba też pogłaskać żeby nie czuł się pominięty. Super pomysł z ciuszkami do powachania. Chyba to wdroze w życie :-)
Ps. Czekam właśnie na ocenę przez lekarza ktg w szpitalu :-)

http://www.suwaczki.com/tickers/h4zpskjov3lyxljn.png

Odnośnik do komentarza

My starszej córki staramy się nie zarzucać tematem siostry, żeby nie czuła się nim "przytłoczona", ale wspominamy jak to będzie jak już będziemy we czwórkę. Mamy książeczkę z serii Obrazki dla maluchów- Czekamy na dzidziusia, tam akurat też dziecko na wiosnę się rodzi i też sprawdzała co już minęło ;) W przedszkolu już też szykują się na powitanie wiosny, więc dopytuje kiedy już będzie Rozalka i że nie może się już doczekać. Chyba również dlatego, że w tym czasie będzie u swojej ukochanej cioci nocować, to dla niej też będzie fajny czas ;) Szykujemy też prezencik od siostry, dostanie drobne zabaweczki i książkę Kubusia Puchatka, to będzie taka pamiątka na lata.
A Wasze starszaki odwiedzą Was w szpitalu po porodzie, czy jednak pierwsze spotkanie będzie w domu?

Ja wczoraj przeszłam się po córkę do przedszkola i jednak nie dla mnie takie spacery :/ Brzuch mnie bolał, w pewnym momencie poważnie zakłuło, że szukałam w pamięci, czy tak bolały skurcze i strach zajrzał w oczy :P A myślałam, że jestem spokojna- jednak nie jestem :P I jakoś nie czuję się do końca gotowa, ale to nie wiem czy do końca będę :P

http://lbdm.lilypie.com/0IXHp2.png http://lb4m.lilypie.com/dWEAp2.png
Pamiętamy... (*) 23.02.2012.

Odnośnik do komentarza

A ja coś ogarnęłam w domku, zrobiłam obiad, córka dziś jednak poszła spać. Teraz mam chwilkę dla siebie.
Trzymajcie kciuki za mój jutrzejszy egzamin.
Mąż raczej nie będzie zabierał córki do szpitala. Chyba że nie będzie miał z kim jej zostawić. Jedynie co, to może ją zabrać w dniu wypisu, ale to wszystko wyjdzie w praniu.
I u mnie coś się pogoda popsuła. Było pięknie, a zanosi się na deszcz. :(

http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3rjjg816lrrt0.png

http://www.suwaczki.com/tickers/km5szbmhd0zxpvxd.png

Odnośnik do komentarza

Kochane, co do tego rozwierania szyjki wrócę. Nie mylmy porodu z fizjologicznym rozwijaniem szyjki przed porodem... to drugie nie jest wyczuwalne jako bol a jako dyskomfort, którego nie wiazemy wlasnie z powstawaniem rozwarcia. Rozwieranie szyjki przy porodzie jest bolesne bo glowka dziecka ją uciska :) o!

...ALE! Miałam dzisiaj wizytę w koncu! Młody waży 3663 ( wyciągneliśmy średnią z pomiarów, bo robiliśmy 5, żeby określić wagę na 70 -80%), także młody rzeczywiście bedzie klockiem :) mam rozwarcie na .5 cm i moge zczac rodzić w kazdej chwili. Lekarz kazał mi odrazu jechac zrobic badania krwi + krzepliwosc (potrzebna do ZZO), żebym na dziś miała wyniki w razie gdyby rozpoczął sie porod. Ogolnie od wizyty pobolewa mnie brzuch ale nie regularnie wiec czekamy :)

http://www.suwaczki.com/tickers/ckai3e3k7eirsgoi.png

Odnośnik do komentarza

Haha Zakazona juz gratulowac? Bo to pewnie dzis w nocy bedzie :)

Herbata do dzis wlacznie codziennie odbieralam Jasia z przedszkola. Ale od poniedzialku chyba nie będę. Od powrotu z przedszkola caly czas mu sie napuna brzuch. Koszmar. Jeszcze mlody mi ucieka. A ja pelzam. Brzuch zacAl powaznie uciskac na kosci lonowe i zaczely sie klucia.

http://www.suwaczek.pl/cache/673b0f16bd.png
http://www.suwaczek.pl/cache/9ee138bc50.png

Odnośnik do komentarza

Zakażona zaczęła nasz wątek to może też się pierwsza rozpakuje :D

U mnie nadal brak jakichkolwiek skurczy, za to jakby jelita poluzowały.

Moniek, Agata - ja do mojego psiaka też mówię, tłumaczę, pokazuję mu brzuch, czasem nawet dostanę od niego mokrego buziaka prosto w pępek. Na brzuszek niestety go nie położę, bo bestia wygląda tak jak na zdjęciu poniżej :D Obawiam się po prostu jego zazdrości - teraz jak przytulamy się z niemężem to ładuje się między nas, albo strzela focha i idzie piętro niżej. Na powrót ze szpitala przygotuję dla niego jakiś smakołyk.

monthly_2017_03/kwietniowe-maluszki-2017_55773.jpg

http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3rjjgasjuqoqj.png

Odnośnik do komentarza

Zakażona - powodzenia jakby co ;-)
arma - nasz na nas szczeka, kiedy się przytulamy, albo dajemy sobie buziaki :D Ale podejrzewam, że jeśli chodzi o Małą, to będzie jej strzegł i bronił. Podobno jak ja się urodziłam, to pies, który był wtedy w domu tak się właśnie zachowywał - cały czas pilnował łóżeczka, a później był moim wiernym towarzyszem kiedy uczyłam się chodzić :-)

Wkurzyłam się trochę dziś na moją przychodnię i panią doktor, bo jestem zapisana na wizytę na 11.04, a wiem, że ona jest dostępna również 28.03 tylko terminów wolnych brak, więc prosiłam o dopisanie. I się nie zgodzili :/ 21.03 idę do jej prywatnego gabinetu (w którym ona przyjmuje co 2 tygodnie), ale teraz powinnam mieć kontrolne usg co tydzień, i wygląda na to, że w kolejnym tygodniu będę musiała ogarniać innego lekarza... Masakra - to jest kolejny dobry gin, do którego trudno znaleźć wolny termin i trzeba czekać... nie sposób prowadzić tak ciążę w III trymestrze, zwłaszcza w takiej sytuacji jak moja :-( Zła jestem!

https://www.suwaczki.com/tickers/wnidvcqg7q7ib22g.png

Odnośnik do komentarza

Zakazona 5cm rozwarcia super jak się zacznie bo może szybciej pójdzie. Ja przy pierwszym nie mogłam doczekać się 3 choć odeszły mi wody i dostawałam na rozwarcie.

U mnie od wczoraj nadal jakieś rewolucje jelitowe. a moja siostra idzie dziś sprawdzać czy dwie kreski na teście oznaczają czlowieczka:-) jeśli tak to nasze dzieciaki będą z tego samego roku.

Mój brzuch to praktycznie cały czas jest twardy

Odnośnik do komentarza

Założona, trzymam kciuki i daj znać co z Tobą.
Agataa, 100% zrozumienia. U mojej lekarki też tak wygląda. Wzięłam się na sposób i dzwonię nie do gabinetu, ale bezpośrednio do lekarki na komórkę. Korzystałam już kilka razy z tego rozwiązania i ani razu nie odmówiła. Sprawdź czy też tak możesz:-)
Ja dzisiaj zaliczyłam jakiś spadek energii...wczoraj fitness, konsultacja u anestezjologa, zakupy, spacer po ikea...to chyba jednak za dużo...dziś ogarnęłam mieszkanie i teraz leżę. Mam nadzieję, że jutro będzie lepiej, bo idziemy na urodziny do teściowej. No i znowu musimy ogarnąć pokój małej, bo po remoncie jeszcze były poprawki:-( na razie piorę firanki, potem zasłonki, żeby jutro powiesić.
Slyszałyście coś może o rozejściu kresy białej? Mi odpowiadały dziewczyny, żeby po połogu skontaktować się z fizjotetapeutą i sprawdzić jak to wygląda, żeby coś z tym zrobić. Ktoś coś?

Odnośnik do komentarza

Hehehehe :D uwierzcie, chciałabym urodzić już teraz po takich wiadomościach! Ale wiecie... dzieciak moze nie chcieć się ewakuowac do terminu :D całe szczęście to 23 dni więc jakoś wytrzymam. Jutro planuję doprowadzić dom do błysku i nażreć się na kolacji u teściowej :D

Bedę Was na pewno informować co i jak! :D

Już dopakowałam walizkę i jak położę córkę będę musiała spakować jej torbę do babci i lubego na poród :D

http://www.suwaczki.com/tickers/ckai3e3k7eirsgoi.png

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...