Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość gosiaczek62

Toksyczna córka

Rekomendowane odpowiedzi

Gość gosiaczek62

Witam serdecznie. Moim problemem jest moja 33 letnia córka, choć czasem mam wrażenie ze to właściwie ze mną jest coś nie tak. Może zacznę od początku. Moja córka ma 33 lata, mieszka w dobudówce, którą razem z mężem zbudowaliśmy dla niej i jej rodziny. Mamy osobne wejścia można by rzec, że łączy nas ogród, a poza tym mieszkamy jak dwie osobne rodziny bo w rzeczywistości powinno tak być, a jest zupełnie inaczej. Moja córka ma 3 dzieci i obecnie przebywa na urlopie macierzyńskim. Problem polega na tym, że ona ciągle u mnie przesiaduje. Przychodzi po kilka razy dziennie. Nawet kiedy wracam z pracy nie mam czasu aby ochłonąć i zrelaksować się. Są dni ze wychodzą po mnie na przystanek i ot tak ładują mi się do domu na 1-2 godziny, nie mogę ani posprzatac ani ugotować obiadu czy pobyc sama ze sobą. Zdarza się to notorycznie, że przychodzi 4-5 razy dziennie. Bardzo mi to przeszkadza. Rozumiem, że jest samotna i chce z kims porozmawiać ale to chyba trochę przekracza jakies granice. Nie potrafie jej powiedzieć, żeby się to zmieniło, a jeśli jakoś próbuje jej przedstawić ta sytuacje to obraza się albo nie reaguje na to. Ogolnie jestem osoba bardzo nerwowa i wrażliwą... potrzebuje odpoczynku i czasu dla siebie.
Pomóżcie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Witaj gosiaczek62!

Podejrzewam, że sama przyzwyczaiłaś córkę do tego, że zawsze w każdej chwili może do Ciebie przyjść, porozmawiać, że w tym czasie pomożesz jej przypilnować dzieci. Tak jest jej wygodnie. Być może też, będąc na urlopie macierzyńskim, ma dużo czasu, z którym nie wie, co zrobić, a że ma mamę w zasięgu ręki, więc korzysta z okazji i przychodzi do Ciebie kilka razy dziennie. Zdaję sobie sprawę, że jest to dla Ciebie bardzo meczące. Masz jednak prawo do odpoczynku. Bądź bardziej asertywna i powiedz stanowczo, acz z uprzejmością, że potrzebujesz też czasu dla siebie, że owszem uwielbiasz wnuki i rozmowy z nią (córką), ale jesteś zmęczona po pracy i chcesz mieć chwilę relaksu. Możesz nawet ustalić czas wizyt swojej córki i ograniczyć je do kilku dni w tygodniu. To wcale nie jest nieuprzejmość, tylko zwyczajne dbanie o własne potrzeby. Wiem, że Twoja córka przyzwyczajona do częstych odwiedzin Ciebie, może być nagle zdziwiona takim obrotem sprawy, ale dbaj o siebie i nie pozwól wchodzić sobie na głowę. Masz prawo stawiać granice. Zachęcam również do przeczytania tekstu: Asertywność. Pozdrawiam i powodzenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość Maciej

Jasne, jak zwykle: "Podejrzewam, że sama przyzwyczaiłaś córkę do tego, że zawsze w każdej chwili może do Ciebie przyjść, porozmawiać, że w tym czasie pomożesz jej przypilnować dzieci". Oczywiście, jak zwykle matka jest winna. Droga Pani Psycholog, istnieją też - w razie, gdyby Pani o tym nie wiedziała - toksyczne dzieci wspaniałych rodziców. Dalsza część Pani wypowiedzi ma sens, ale początek jest *fatalny*, natychmiast obarczający odpowiedzialnością za całe zło panią Gosiaczek62.
Pani Psycholog, bardzo proszę się zastanowić. I poprawić.

Pani Gosiaczek62: ma Pani naprawdę dorosłą już córkę. Proszę mi pozwolić powtórzyć: *dorosłą* córkę. Dała jej Pani bardzo dużo. Teraz nadszedł czas, że *to ona ma obowiązki wobec Pani*. W sensie moralnym i prawnym. Być moze jeszcze nie obowiązek opieki nad Panią, ale już obowiązek respektowania wszystkich Pani potrzeb.
Proszę bardzo spokojnie, ale i bardzo stanowczo *wymusić* na córce właściwe zachowanie. Proszę być bardzo twardą. Gdy nie ma Pani czasu dla niej, albo ma Pani ochotę lub potrzebę zajęcia się czymś innym, to proszę otwartym tekstem bardzo zdecydowanie powiedzieć to córce.
A jeśli nie będzie można inaczej, to proszę to zrobić tak, żeby jej w pięty poszło. Wtedy to sobie zapamięta. Obrazi się? I bardzo dobrze. Da Pani odrobinę świętego spokoju. Zapewniam Panią, że i tak przyjdzie koza do woza.

Życzę powodzenia i serdecznie pozdrawiam,
Maciej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...