Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość agata mama

Jak zachęcić dziecko do nauki?

Rekomendowane odpowiedzi

Moim zdaniem warto dziecku pokazać, do czego przydaje się wiedza teoretyczna, zachęcić je do poszerzania wiedzy poza tematy wchodzące w zakres programu nauki, a wtedy na pewno złapie coś z tego, czego powinno się uczyć w szkole i nauka pójdzie mu lepiej.
Nie podoba mi się sztywny cennik kar i nagród, bo wtedy dziecko robi coś albo żeby dostać nagrodę, albo żeby uniknąć kary. Nie dlatego, że wiedza mu się przyda albo dlatego, że w posprzątanym pokoju przestanie się potykać o porozrzucane rzeczy. Jestem za tym, żeby kary za przewinienia ustalać z dzieckiem - wtedy będzie miało poczucie, że są sprawiedliwe i lepszą motywacje, żeby w przyszłości na to ponownie nie zasłużyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Dziecko należy poświęcać dużo uwagi. Wspólne odrabianie lekcji będzie wtedy prawdziwą frajdą. Zadbaj o dobrą atmosferę podczas nauki a nie nerwowe odzywki i rozkazy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Przede wszystkim trzeba z dzieckiem porozmawiać dlaczego nie chce się uczyć . Może czegoś nie rozumie , może właśnie "Pani Nauczycielka" skrytykowała dziecko wyśmiała i uważa że i tak sobie nie poradzi więc po co się starać ?
Może dla niego materiał jest za trudny bo emocjonalnie do niego nie dojrzał ?
Mój straszy syn miał od początku problemy w szkole i pomimo ogromnego wysiłku jego samego i mojego i specjalistów było mu bardzo ciężko . Dziś wiem , że za wcześnie poszedł do pierwszej klasy i gdybym mogła cofać czas to zostawiłabym go w zerówce .
Koniec końców okazało się że syn ma poważną dysleksję , zaburzenia koncentracji itp.
Drugi syn , wszystko łapie w lot jako 5 latek czytał i pisał bo chciał . Dziś jest w drugiej klasie i zdarza mu się gorszy dzień , że nie zrozumiał czegoś z lekcji i unika pracy domowej i wtedy siadamy razem i tłumaczę jeszcze raz i łapie w lot .
Najważniejsze jest porozmawianie z dzieckiem o jego problemie , bo jakiś problem jest . Często na wyniki w nauce i w chęci uczenia się przeszkodą są relacje w klasie , bardzo często problemem jest sam nauczyciel (to z doświadczenia wiem i nie mam zaufania do nauczycieli , bo potrafią swoją niekompetencją bardzo zaszkodzić dziecku) .
Nie stosuje systemu nagród i kar za naukę , od początku uczyłam dzieci , że szkoła i nauka to ich obowiązek tak jak praca dla dorosłego . Od początku tłumaczyłam też , że nauka nie jest dla mnie tylko dla nich .


http://suwaczki.maluchy.pl/li-73173.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość Ticzerka

Żeby zachęcić dziecko do nauki musisz mu pokazać co jest w tym atrakcyjnego - nauka przez zabawę brzmi banalnie, ale na prawdę działa. Ślęczenie nad książkami dla żadnego dzieciaka nie jest ciekawe. Moja córka nie chciała czytać książek i wymyślałam cuda, same pisałyśmy opowiadania i przyklejałyśmy zdjęcia i zamawiałyśmy książki z jej zdjęciami [reklama usunięta]. I tadam, Młoda teraz czyta Dzieci z Bullerbyn 🙂

Edytowane przez Dziubala
Usunięcie reklamy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Moje dzieciaki już są troszkę starsze, ale w dzieciństwie zachęcałam je do nauki, wybierając to, czym akurat się interesowały. Książki o kosmosie, oglądanie bajek po angielsku czy dokumenty o zwierzętach bardzo rozwinęły w nich ciekawość świata. Aktualnie proszą mnie o dodatkowe zajęcia, bo przyszedł czas na przygotowania do egzaminu ósmoklasisty. Warszawa jest świetnym miastem, pewnie wiele z was też tu mieszka, ale wybranie dobrej szkoły może stanowić problem. Z własnego doświadczenia mogę wam polecić http://marka.edu.pl/. Jeżeli wasze dzieci czymś się interesują, szkoła może je do tego zniechęcić, dlatego dobrze jest znaleźć im dodatkowych nauczycieli z pasją!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Nie zmuszam dzieci do nauki tylko staram się w kreatywny sposób rozwijać ich umiejętności, które się przydadzą i często gramy w różne planszówki czy karty. Nawet podpatrzyłam nową grę słowną Alfa Zulu https://www.pinkfrog.pl/gra/alfa-zulu/ , która wspiera naukę literowania. Słyszał ktoś, coś o tej grze?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość Dorota

Dziecko trzeba zaciekawić. Idealnym sposobem są przemyślane wycieczki szkolne do interesujących miejsc, które zainspirują najmłodszych do poszerzania wiedzy i horyzontów.
[reklama usunięta]

Edytowane przez Dziubala
Usunięcie reklamy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość Michał

Swoich synów zaciekawiłem historią poprzez szukanie pamiątek z przeszłości. Kupiliśmy wykrywać metalu w sklepie  [reklama usunięta] i jeździmy po lasach w poszukiwaniu różnych artefaktów.
[reklama usunięta]

Edytowane przez Dziubala
Usunięcie reklamy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość Kokko

Trzeba zachęcić go do nauki tego, co go interesuje. Mojego syna najbardziej kręciły komputery, więc zapisałam go na naukę programowania [reklama usunięta].

Edytowane przez Dziubala
Usunięcie reklamy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Cześć Agata!

To problem, z którym wielu rodziców się zmaga. Postrzegają to często jako niechęć dziecka, jego lenistwo, rozkojarzenie czy robienie po złości. Warto jednak zwrócić uwagę na to jak wygląda dzień Twojego dziecka. Czy ma on wydzielony czas zarówno na naukę, jak i zabawę oraz odpoczynek? Często dzieci odczuwają frustrację, ponieważ nie mają czasu typowo dla siebie, ciężko im się przestawić na coraz większą ilość nauki. Warto wprowadzić w takiej sytuacji plan dnia, aby starczyło czasu na wszystko. Po szkole niech będzie godzina-dwie odpoczynku, aby potem usiąść do lekcji, skończyć i wieczorem mieć znowu czas dla siebie.

Kolejną sprawą, na którą warto zwrócić uwagę to to, czy dziecko nie ma problemów z koncentracją? Teraz to całkiem popularne zjawisko, polecam poczytać, bo to troszkę dłuższy temat. Wpływ może mieć także przebodźcowanie, czyli zbyt dużo wrażeń, nieodpowiednie miejsce do nauki (biurko powinno być posprzątane, a w pobliżu TYLKO niezbędne do nauki rzeczy), nadużywanie elektroniki, zła dieta.

Pozdrawiam, Paulina
Wykapana Niania

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość Aminka

Przerwy w nauce 10/15min , niech sobie usiądzie jak chce, ba! Nawet i się położy na ziemi z książkami byleby jej było wygodnie. Jajka, ryby, owsianka, orzechy to także pomaga w koncentracji także fajnie wzbogacić tym dietę i oczywiście nie zaszkodzi a może pomoc wizyta u lekarza.

[reklama usunięta]

Edytowane przez Dziubala
Usunięcie reklamy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość MamusiaUlusia

Ja zdecydowanie wierzę w naukę, przez rozrywkę, zabawę! W klasie mojego syna, uczniowie, mieli ogromny problem z zapamiętaniem nazw państw i stolic Unii Europejskiej. Wpadliśmy z rodzicami i nauczycielką na pomysł dnia UE. Jedną z zabaw było “żywe” memory. Uczniowie byli podzieleni na dwie grupy. Pierwsza grupa miała koszulki z nadrukowanymi nazwami państw, druga zaś z nazwami stolic. Zadanie polegało na tym, że musieli dobrać się w odpowiednie pary i usiąść razem w ławce. Później przez cały dzień tworzyli projekt na temat kultury danego kraju. Zabawa była przednia, a efekty niesamowite. Nie moglibyśmy tego zrobić gdyby nie koszulki z nadrukami od drukarni Aniger w Poznaniu  Zostały wykonane specjalnie dla nas, są wysokiej jakości, a napisy nie spierają sie w praniu. Bardzo polecam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Uważam że trzeba pokazać synowi, że dzięki nauce może coś osiągnąć, za każdą dobrą ocenę go nagradzać jakimś ciekawym wypadem do muzeum 🙂

Zachęcam do odwiedzenia strony z radarami, najbardziej polecam radar opadów, przydaje się co do planowania różnych wycieczek.

gfzie jest burza

Edytowane przez KuchorzKFC

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość Mamusiaulcia23

Moja Tosia ma dysleksję i przez to całe zamieszanie z nauką zdalną bardzo zniechęciła się do nauki. Trudno nam było jej wytłumaczyć, że to jest tymczasowe rozwiązanie, cały zeszły rok był dramatem. Ale ten już bardziej stabilny wydaje się, że minął zdecydowanie lepiej. To również zasługa, tego, że zapisaliśmy ją na terapię dla dzieci z dysleksją w Tomatis w Kielcach https://www.tomatiskielce.pl/terapia-dzieci-z-dysleksja-kielce . Dzięki zajęciom Tosia jest w stanie lepiej się skupić i czytanie i pisanie nie sprawia jej już tak dużych problemów. Wydaje się, że ma też większą chęć do nauki. Czasami odpowiedni specjaliści, którzy zajmują się konkretnymi problemami dziecka, a nie tylko je dodatkowo dołują okazują się być nieopisaną pomocą!


 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...